Orientacje seksualne: trzy, a w zasadzie pięć

Ostatnie głosy na temat tego, czym jest orientacja seksualna, które rozgorzały przy okazji dyskusji o związkach partnerskich, aż wołają o przypomnienie, jakie orientacje wyróżnia psychologia.

Przy okazji wyjdzie na jaw, że całe to odwoływanie się do „prawa naturalnego” i „normalnego istnienia dwóch płci”, jest bzdurą jakich mało. Chociażby dlatego, że w naturze niewielka ilość gatunków ma tylko dwie płcie (niektóre gatunki tak się rozochociły, że doszły do setki), że homoseksualność zdarza się w naturalnym świecie zwierząt w takim samym procencie, jak w świecie ludzi.

Orientacja seksualna, inaczej tożsamość seksualna, jest kategorią opisu naszych przyrodzonych wyborów seksualnych. Przyrodzonych, to znaczy niezależnych od nas w stopniu równym, jak nie zależy od nas kolor naszych oczu czy choroby dziedziczne. Na zgniłym zachodzie środowiska psychologiczne i seksuologiczne zmierzają do wprowadzenia do powszechnej świadomości naukowo potwierdzonego faktu, że ludzie rodzą się z różnymi orientacjami seksualnym i z nimi mają zostać zaakceptowani.

Orientacja heteroseksualna oznacza kierowanie pragnień seksualnych i uczuciowych wobec przedstawicieli płci przeciwnej, homoseksualna wobec tej samej płci, biseksualna wobec obydwu płci (niekoniecznie w równych proporcjach). Istnieją jeszcze dwie kategorie opisu, co do których nadal trwa dyskusja – orientacja aseksualna oraz orientacja autoerotyczna (seksualność wyrażająca się przez autoerotyzm). Warto wspomnieć o nietypowych tożsamościach płciowych – osoby transwestytyczne, transgenderowe, transpłciowe są określane przez swoje wybory seksualne, wpisując się tym w główne orientacje.

Ludzka orientacja seksualna nie jest jak naleśnik, płaska i homogeniczna. Jest natomiast zróżnicowana jak średniowieczne arrasy i ma wiele odcieni. Można się bowiem zastanowić nie tylko nad tym, do kogo dana osoba kieruje swoje seksualne zainteresowania, ale czy kierunek zainteresowań seksualnych jest zgodny z pragnieniami emocjonalnej bliskości. Z kim człowiek chce założyć związek, a z kim chciałby mieć seks? Do tego splotu należy dodać zarówno zachowania seksualne, jak i identyfikację danej osoby – na przykład czy wobec mężczyzn, których wybieram na partnerów seksualnych, zachowuję się jak „kobieta” i czuję się tak, czy pełnię raczej rolę „męską”, dominującą, przywódczą. Wszystkie nawiasy odnoszą się tutaj do umowności kategorii, jaką jest „męskość”, czy „kobiecość”.

Trzeba przyznać, że u wielu osób wymiary seksualności są ze sobą zgodne. To znaczy, jeżeli jestem heteroseksualną kobietą, to chcę sypiać z facetami, z mężczyzną zakładać rodzinę, od nich chciałabym uzyskać gratyfikacje emocjonalne, określam się wyraźnie jako kobieta, a moje zachowania są w całości „kobiece”. Tylko że po pierwsze, mało jest wśród ludzi takich czystych typów, a po drugie – koniecznie należy spytać, co znaczy to nieszczęsne „kobiece” i „męskie”. Nie mówiąc o tym, że ludzie się zmieniają i mogą przez większość życia być prawie czystymi heteroseksualistami, żeby w jesieni życia spędzać lata z partnerem tej samej płci. Bywa. I zgoda na różnorodność wydaje się brakującym ogniwem dla tych, którym trudno przyznać, że żadna z orientacji seksualnych nie jest patologiczna.

I chociaż najpopularniejsza orientacja – heteroseksualna - jest uznawana za dominującą, warto pamiętać, że to, co o niej wiemy nie jest całą prawdą. Chociażby dlatego, że ludzie kłamią w ankietach, zatajają nawet przed sobą to, co czują i czego pragną, unikają oficjalnego określenia swojej orientacji z obawy przed naznaczeniem. Nie mówiąc już o tym jak wiele zależy od rodzaju pytań zadawanych w ankietach. Ocenia się, że procent osób jednoznacznie homoseksualnych w dowolnej populacji wynosi 5%, ale nie można już tak łatwo policzyć osób biseksualnych. Jedni przyznają się do swojej biseksualności, inni jej nie wyjawią.

Obowiązującym terminem określającym orientację seksualną osób homo- i biseksualnych to odpowiednio terminy: homoseksualność i biseksualność. Dlaczego zrezygnowano z terminów homoseksualizm i biseksualizm? Bo mają negatywne konteksty – kojarzą się z terminologią medyczną i patologizują osoby w ten sposób nazwane. Wpisuje się to w światową tendencję określania ludzkiego życia (psychicznego, intymnego, społecznego) w sposób neutralny i nie-medyczny.
Pussy Project
Data publikacji w portalu: 2013-04-18
Podoba Ci się artykuł? Możesz go skomentować, ocenić lub umieścić link na swoich stronach:
Aktualna ocena: ocena: 0 /głosów:
Zaloguj się, aby zagłosować!
OPINIE I KOMENTARZE+ dodaj opinię  


Dopisywanie opini, tylko dla zarejestrowanych użytkowniczek portalu

Zaloguj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

zoo
  NAPISZ DO NAS  

Masz uwagi, zauważyłaś błędy na tej stronie?
A może chciałabyś opublikować swój tekst?
- Napisz do Dagi!

NEWSLETTER I SPOŁECZNOŚCI

Chcesz być powiadamiana o nowościach w portalu? Zarejestruj się i zaprenumeruj nasz newsletter lub kanał Nowości RSS!
Możesz też dołączyć do naszej strony na Facebook lub Twitter. Zapraszamy!

  ZOBACZ TAKŻE  
  MANIFA ARCHIWUM  

Ostatnio komentowane:

news Donald Trump nie chce finansowania organizacji promujących aborcję za granicą
justsomebody10 Posługiwanie się przykładem N. Vujicica nie ma, moim zdaniem, większego sensu, bo to jest wyjątek na tle setek tysięcy niepełnosprawnych. Od dzieciństwa był otoczony opieką, wsparciem,... opinia dodana 2017-02-11 13:52:24
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Na jej rozkazy - CHAUDIÈRE A.D. i CALIGO A.
Słabo. Dobrnęłam do 20 strony mało się przy tym nie topiąc w nadmiarze nic nie wnoszących słów. Żałuję,...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2017