Rumience

Cafe dla wszystkich

Rumience

Postprzez Mistle » 19 wrz 2005, o 11:55

Glupia sprawa, ale nie daje mi spokoju. Zdarzylam juz sie przyzwyczaic do tego, iz niesmialosc nader czesto mnie zzera, nie moge jednak pogodzic sie z tym, ze ciagle sie rumienie. To takie krepujace. Wypowiadam sie, a za chwile czuje jak czerwien zalewa moje policzki. To nawet nie musi byc wypowiedz a propo wstydliwych czy drazliwych kwestii. Moge sie czerwienic nawet rozmawiajac o pogodzie. Nieswojo sie czuje z tego powodu i zastanawiam sie, czy istnieje sposob by przestac sie czerwienic?
Obrazek
Avatar użytkowniczki
Mistle
super forma
super forma
 
Posty: 1150
Dołączyła: 2 lut 2005, o 00:00
Lokalizacja: 3miasto

Postprzez rudra » 19 wrz 2005, o 12:02

Miałam takiego kolegę, który czerwienił się przy każdej wypowiedzi.. ale nigdy nie rezygnował. Zawsze zabierał głos mimo to. I po długim, co prawda czasie, jednak przestało mu się to zdarzać. Oswoił się z tym, że wszyscy patrzą i słuchają. Nabrał pewności i swobody w tych sytuacjach.. Poza tym człowiek czerwieni się czasem i tak :) jak strzeli jakąś gafę albo w sytuacjach intymnych.. albo jak się zaperzy podczas dyskusji.. :roll:
Działaj i realizuj świat drzemiący w tobie, co czynisz potężnie daj odczuć innym, a stworzysz wokół siebie jakby żar miłości. [RR]
Avatar użytkowniczki
rudra
super forma
super forma
 
Posty: 1570
Dołączyła: 9 sty 2005, o 00:00

Postprzez Adna » 19 wrz 2005, o 13:18

zakceptować..ja jestem fanka rumieńców..uważam ze sa słodkie..
Adna
super forma
super forma
 
Posty: 2284
Dołączyła: 14 wrz 2004, o 23:00

Postprzez agik » 19 wrz 2005, o 13:26

Też uważam, że całkiem miłe i dodaje uroku. :)
Z tego, co mi wiadomo, to coś z tym można robić. :scratch: :scratch:
Ale nie powiem ci, co, bo nie pamiętam... To jest chyba kwestia nieszczelności naczyń i te naczynia można jakoś wzmocnić.... czy cuś... Może witamina jakaś (k?), chyba gabinet kosmetyczny...
Wiem na pewno, że czytałam w jakimś babskim pismeku artykuł no i że coś można na to zaradzić. Spróbuj pogrzebać w necie.
agik
super forma
super forma
 
Posty: 2688
Dołączyła: 27 cze 2004, o 23:00

Postprzez Sims » 19 wrz 2005, o 16:43

Nie chce cię martwic ale jak masz tendencję do rumieńców to w wieku srednim możesz mieć trądzik różowaty.
Avatar użytkowniczki
Sims
super forma
super forma
 
Posty: 2522
Dołączyła: 2 lis 2004, o 00:00

Postprzez witch85 » 19 wrz 2005, o 18:40

Spoko Mistle, nic nie matrw się... witch wielka baba jest a zapytana o cokolwiek, nawet o godzine, od razu "spala cegłe" komiczny widok....
No a radze sobie tak, że po łyku piwa, jestem cała czerwona, więc moich wypieków późniejszych nie widać :)
Avatar użytkowniczki
witch85
super forma
super forma
 
Posty: 4193
Dołączyła: 24 mar 2005, o 00:00

Postprzez ulek76 » 19 wrz 2005, o 22:16

Lubię patrzeć na te rumieńce, które wdobywają na twarz zażenowanie. Patrzę na drugą osobę badawczym wzrokiem, chcę zapamiętać każdą minę, każdy gest, każde słowo i choć nie jest to moim celem, prędzej czy póżniej pojawiają się rumieńce na twarzy mojej rozmówczyni. Czuję, że dłużej nie wytrzyma mojego wzroku, więc celowo go odwracam, by nie zawstydzać jej dalej. Jednak jest coś w tych rumieńcach. Lubię je.

Kiedyś mówiono, że cnotliwe panny się rumienią.
Ile w tym powiedzeniu prawdy? - drogie Panie, same zadecydujcie.
Wino kobiety i śpię!
Avatar użytkowniczki
ulek76
super forma
super forma
 
Posty: 1643
Dołączyła: 9 mar 2005, o 00:00

Postprzez Mistle » 20 wrz 2005, o 10:12

agik napisała:Też uważam, że całkiem miłe i dodaje uroku. :)
Z tego, co mi wiadomo, to coś z tym można robić. :scratch: :scratch:
Ale nie powiem ci, co, bo nie pamiętam... To jest chyba kwestia nieszczelności naczyń i te naczynia można jakoś wzmocnić.... czy cuś... Może witamina jakaś (k?), chyba gabinet kosmetyczny...
Wiem na pewno, że czytałam w jakimś babskim pismeku artykuł no i że coś można na to zaradzić. Spróbuj pogrzebać w necie.


Nie jestem przekonana, ze dodaje to uroku. Podejrzewam, ze raczej wygladam glupio ciagle sie czerwieniac.

Z tymi naczynkami, to rzeczywiscie moze byc prawda, bo tez mam z nimi problem. Poszukam, zobacze, moze jest na to jakis sposob. Mi zawsze mowili, ze to z wiekiem przechodzi, niestety mi do tej pory nie przeszlo.
Obrazek
Avatar użytkowniczki
Mistle
super forma
super forma
 
Posty: 1150
Dołączyła: 2 lut 2005, o 00:00
Lokalizacja: 3miasto

Postprzez Mistle » 20 wrz 2005, o 10:20

witch85 napisała:No a radze sobie tak, że po łyku piwa, jestem cała czerwona, więc moich wypieków późniejszych nie widać :)

Witch, a nie slyszysz pozniej tekstow w stylu:"takie masz rumience na policzkach, pewnie juz za duzo wypilas"? Mi sie to niestety zdarza, choc nie wskazuje swoim zachowaniem na stan upojenia alkoholem.
Ulek76 napisała:Kiedyś mówiono, że cnotliwe panny się rumienią.
Ile w tym powiedzeniu prawdy? - drogie Panie, same zadecydujcie.

Nie wiem, czy cnotliwe, ale na pewno niesmiale.
Obrazek
Avatar użytkowniczki
Mistle
super forma
super forma
 
Posty: 1150
Dołączyła: 2 lut 2005, o 00:00
Lokalizacja: 3miasto

Postprzez rudra » 20 wrz 2005, o 10:48

ulek76 napisała:Lubię patrzeć na te rumieńce, które wdobywają na twarz zażenowanie. Patrzę na drugą osobę badawczym wzrokiem, chcę zapamiętać każdą minę, każdy gest, każde słowo i choć nie jest to moim celem, prędzej czy póżniej pojawiają się rumieńce na twarzy mojej rozmówczyni. Czuję, że dłużej nie wytrzyma mojego wzroku, więc celowo go odwracam, by nie zawstydzać jej dalej. Jednak jest coś w tych rumieńcach. Lubię je.


hmm.. tego rodzaju badawcze spojrzenia, ja osobiście, odbieram jako pewien rodzaj natręctwa.. nie rumienię się, jednak nie mam najmniejszej ochoty na rozmowę i kontakt z kimś, kto wręcz wdziera mi się w moją intymną sferę.. ale taką już mam naturę, odgradzam się od innych fotochromami, żeby nie mącili mojego spokoju, zaglądając mi usilnie w oczy.. jestem niedostępna ;) pozdrawiam
Działaj i realizuj świat drzemiący w tobie, co czynisz potężnie daj odczuć innym, a stworzysz wokół siebie jakby żar miłości. [RR]
Avatar użytkowniczki
rudra
super forma
super forma
 
Posty: 1570
Dołączyła: 9 sty 2005, o 00:00

Postprzez witch85 » 20 wrz 2005, o 11:09

Mistle napisała:
witch85 napisała:No a radze sobie tak, że po łyku piwa, jestem cała czerwona, więc moich wypieków późniejszych nie widać :)

Witch, a nie slyszysz pozniej tekstow w stylu:"takie masz rumience na policzkach, pewnie juz za duzo wypilas"? Mi sie to niestety zdarza, choc nie wskazuje swoim zachowaniem na stan upojenia alkoholem.

A pewnie, że słyszałam, ale znajomi wiedzą, że u mnie śladowe ilości alkoholu wywołują rumieńce, a nieznajomi... niech myślą co chcą :) Inna sprawa, że te rumieńce cały mój "imydż" psują :(
Avatar użytkowniczki
witch85
super forma
super forma
 
Posty: 4193
Dołączyła: 24 mar 2005, o 00:00

Postprzez baf » 20 wrz 2005, o 11:49

A ja..też się rumienię :oops:
Ale..przyzwyczaiłam się już do tego, a..niektórym się to podoba;)
Avatar użytkowniczki
baf
rozgadana foremka
rozgadana foremka
 
Posty: 126
Dołączyła: 26 sie 2003, o 23:00

Postprzez Tamit » 20 wrz 2005, o 14:37

Jeżeli chodzi o kosmetyczne sposoby na rumience to wypróbowałam kiedyś taki(ale od razu mówie że w moim przypadku chodziło o to że problem pojawiał się tylko zima) - maseczka typu peel off (to taka która zasycha w przeźroczystą błonke ) najlepiej z zawartościa kwasów aha(nie wiem czy mam napisać jakiej konkretnie firmy)przed użyciem włożona na jakieś dwie godziny do lodówki. Taki zabieg hartuje naczyńka na policzkach ale trzeba to robić reguralnie raz dwa razy w tygodniu przez jakieś dwa, trzy miesiące. Rozjaśniaja i pomagaja na naczyńka kremy zawierajace w sobie spore ilości witamin a szczególnie wit.C oraz pilling kwasem glikolowym ( o małej zawartości tak do 10% są do kupienia domowe kuracje a większe to już tylko u kosmetyczek)
Tamit
początkująca foremka
początkująca foremka
 
Posty: 65
Dołączyła: 21 maja 2005, o 23:00

Postprzez ulek76 » 20 wrz 2005, o 14:44

rudra napisała:hmm.. tego rodzaju badawcze spojrzenia, ja osobiście, odbieram jako pewien rodzaj natręctwa.. nie rumienię się, jednak nie mam najmniejszej ochoty na rozmowę i kontakt z kimś, kto wręcz wdziera mi się w moją intymną sferę.. ale taką już mam naturę, odgradzam się od innych fotochromami, żeby nie mącili mojego spokoju, zaglądając mi usilnie w oczy.. jestem niedostępna ;) pozdrawiam


Natrętny ulek?? Nie. Ulek bardzo ceni sobie dobre samopoczucie innych, ceni ich prywatność i osobistą sferę.
Ale jak jest zauroczony jakąś zjawiskową niewiastą to czasem zdarzy mu się przesadzić, ale nie robi tego na złość, robi nieumyślnie. Ale i tak lubi te rumieńce.
Wino kobiety i śpię!
Avatar użytkowniczki
ulek76
super forma
super forma
 
Posty: 1643
Dołączyła: 9 mar 2005, o 00:00

Postprzez rudra » 20 wrz 2005, o 18:47

ulek76 napisała:
rudra napisała:hmm.. tego rodzaju badawcze spojrzenia, ja osobiście, odbieram jako pewien rodzaj natręctwa.. nie rumienię się, jednak nie mam najmniejszej ochoty na rozmowę i kontakt z kimś, kto wręcz wdziera mi się w moją intymną sferę.. ale taką już mam naturę, odgradzam się od innych fotochromami, żeby nie mącili mojego spokoju, zaglądając mi usilnie w oczy.. jestem niedostępna ;) pozdrawiam


Natrętny ulek?? Nie. Ulek bardzo ceni sobie dobre samopoczucie innych, ceni ich prywatność i osobistą sferę.
Ale jak jest zauroczony jakąś zjawiskową niewiastą to czasem zdarzy mu się przesadzić, ale nie robi tego na złość, robi nieumyślnie. Ale i tak lubi te rumieńce.


:) tak, zauroczeniom daję inne prawa - zjawiskowe ;) nawet prawo do uroczych rumieńców :? ściągam wtedy.. okulary :cool:
Działaj i realizuj świat drzemiący w tobie, co czynisz potężnie daj odczuć innym, a stworzysz wokół siebie jakby żar miłości. [RR]
Avatar użytkowniczki
rudra
super forma
super forma
 
Posty: 1570
Dołączyła: 9 sty 2005, o 00:00

Postprzez Frida2 » 21 wrz 2005, o 07:53

baf napisała:A ja..też się rumienię :oops:
Ale..przyzwyczaiłam się już do tego, a..niektórym się to podoba;)

Rumieńce dodają kobiecie uroku i ... podkreślają blask oczu :)
Nie podobają mi się i nie lubię hmmm.. nienaturalnych rumieńców.
No i jak są wykonane nieumiejętnie, zbyt jaskrawo, to nie dodają urody.
Avatar użytkowniczki
Frida2
super forma
super forma
 
Posty: 1276
Dołączyła: 17 kwi 2005, o 23:00
Lokalizacja: ze swojego nikąd...

Postprzez Nana » 21 wrz 2005, o 11:16

Kiedyś się często rumieniłam nie wiem czemu może to te kompleksy, ale wyrosłam z tego.
Teraz rumienię się w wyjątkowych sytuacjach ale wtedy czuję się jak czerwona żarówka. Rumieńce u mnie są aż za bardzo widoczne ponieważ jestem z natury bardzo blada więc rumieniec jest sporym kontrastem. :oops:


"Kiedyś kobiety rumieniły się kiedy się wstydziły teraz wstydzą się kiedy się rumienią!" :wink:
Avatar użytkowniczki
Nana
początkująca foremka
początkująca foremka
 
Posty: 16
Dołączyła: 16 wrz 2005, o 23:00
Lokalizacja: Pszczyna

Postprzez Frida2 » 21 wrz 2005, o 12:11

Nana napisała:Teraz rumienię się w wyjątkowych sytuacjach ale wtedy czuję się jak czerwona żarówka. Rumieńce u mnie są aż za bardzo widoczne ponieważ jestem z natury bardzo blada więc rumieniec jest sporym kontrastem. :oops:
To dużo osiagnęłaś.
Jeśli rumieńce bardzoCi przeszkadzają , to nie myśl o nich, bo efekt nasilasz.
A jak i to nie pomoże, to nauczyć się z tym żyć, ot, co. :)

"Kiedyś kobiety rumieniły się kiedy się wstydziły teraz wstydzą się kiedy się rumienią"

Dobre, dobre :D
Avatar użytkowniczki
Frida2
super forma
super forma
 
Posty: 1276
Dołączyła: 17 kwi 2005, o 23:00
Lokalizacja: ze swojego nikąd...

Postprzez usi88 » 21 wrz 2005, o 17:19

baf napisała:A ja..też się rumienię :oops:
Ale..przyzwyczaiłam się już do tego, a..niektórym się to podoba;)

o tak,czasem rumieniec pomaga :D ten naturalny oczywiście.do tego jeszcze ten znaczący błysk w oku :D
"Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro"
Avatar użytkowniczki
usi88
rozgadana foremka
rozgadana foremka
 
Posty: 148
Dołączyła: 3 wrz 2005, o 23:00


Powrót do Rozmowy przy szarlotce

Kto przegląda forum

Przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowniczek i 3 gości