Wyjście z ukrycia

Część z nas ma już go za sobą, czym właściwie jest, jak jest ważny w naszym życiu, jak go przeżywamy? Coming out, czyli tłumacząc z angielskiego 'wyjście z ukrycia' staje się prędzej czy później ważnym, niejednokrotnie przełomowym przeżyciem w życiu osoby homoseksualnej.
Dla większości z nas jest bolesny i trudny, niejednokrotnie odkładany z miesiąca na miesiąc, z roku na rok. Szukamy wtedy osoby, której mogłybyśmy się zwierzyć, że czujemy "inaczej"; chcemy "ujawnić" swoją orientację wobec rodziny, przyjaciół, być może w środowisku pracy.

Coming out może też być przeżyciem pozytywnym, zaczerpnięciem świeżego powietrza, odkryciem nowych lądów, akceptacją swojej orientacji seksualnej, sposobem na normalne życie w zgodzie ze sobą. Może być początkowym etapem na drodze do szczęścia i spełnienia, może też być początkiem trudnej drogi i ciągłego spotykania się z innością w obcej rzeczywistości. Coming out to pokonanie wysokiej poprzeczki, to próba silnej woli, przede wszystkim wobec siebie.

W swojej książce Lesbijki i Geje, Jak Ich Kochać, Don Clark pisze o procesie dochodzenia do świadomości swoich uczuć, oraz o tym jak ciężko odnaleźć się w świecie, który za wzorzec ma miłość kobiety i mężczyzny. Zaakceptowanie siebie w rzeczywistości, gdzie w szkole w elementarzu głównymi postaciami są Jaś i Małgosia, na reklamach i bilboardach szczęśliwe twarze zakochanych kobiet i mężczyzn, wszyscy wokół się żenią i za mąż wychodzą, jest niejednokrotnie bolesne i długotrwałe. I nie chodzi o to, by wszyscy wokół byli tacy jak my, świat i tak ma kolory tęczy, jest bogaty jak one, ale by dopuszczali inność, jako bogactwo istnienia.

Wielokrotnie ranimy same siebie, nie mając nawet tego świadomości. Bo czy czasem nie obwiniamy siebie lub rodziców za to, że jesteśmy inne? Bo czy nie mówimy o nas samych "kobiety kochające inaczej" lub też czy nie słyszymy haseł typu "inna strona innych kobiet". Na czym właściwie polega ta nasza inność? Czy można zdefiniować miłość, osobowość, czy uczucia w ogóle.

Jest nam ciężko gdyż uważane jesteśmy za inne, wzbudzamy zainteresowanie, czasem gniew w momencie publicznego obdarzania się czułością, co właściwie dzieje się na końcu drogi, kiedy już tak naprawdę zaakceptowałyśmy siebie i mamy odwagę okazywać swoje uczucia partnerce, bez względu na otoczenie, lub też czynimy to naturalnie i nieświadomie, publicznie. Prawdziwy problem wydaje się być na początku drogi, kiedy dojrzewa w nas świadomość siebie samych, konfrontująca się z otoczeniem, które rzadko, kiedy jest akceptujące i sprzyjające, a często nawet wrogie. Kiedy dojrzewa w nas radość wynikła z budzących się uczuć i fascynacji tą samą płcią połączona wielokrotnie z przykrym doświadczeniem odrzucenia przez osobę, którą pokochałyśmy lub przez środowisko, które zamiast pomagać (myślę tu np. o swataniu samotnych osób przez rodzinę), krytykuje i wyszydza.

Unikając uogólniania, każdy coming out jest jedyny w swoim rodzaju, przeżywany przez nas bardzo indywidualnie, na różnych etapach naszego rozwoju. Dla niektórych może być też zwyczajnym odkryciem swojej tożsamości seksualnej i swobodnym podążaniem za głosem serca. Dla innych jest ciężką walką o swoje JA. Na pewno łatwiej go przeżywać w środowisku rozumiejącym i kochającym lub po prostu tolerancyjnym. Na pewno też staje się mniej bolesny, kiedy mamy przy sobie kogoś bliskiego, kogoś, kogo darzymy autorytetem i zaufaniem, bo tak naprawdę nie musi o nas wiedzieć cały świat.

Coming out nie musi być deklaracją swojej tożsamości seksualnej przed wszystkimi, czy to w pracy, szkole czy w rodzinie. Bo czy osoby hetero zwierzają się wszystkim dookoła i szukają wszędzie akceptacji?

Trudno powiedzieć, czy coming out jest w zupełności możliwy i czy się "opłaca". Trudno przewidzieć jak będzie reakcja otoczenia. Być może ten wewnętrzny, przed sobą lub osobą, której wyznajemy uczucie jest najistotniejszy. Bo czym właściwie jest to "wyjście z ukrycia", w świecie, którego i tak już nic nie zadziwi?
Sidhe
Data publikacji w portalu: 2003-07-30
Podoba Ci się artykuł? Możesz go skomentować, ocenić lub umieścić link na swoich stronach:
Aktualna ocena: ocena: 0 /głosów: 0
Zaloguj się, aby zagłosować!
OPINIE I KOMENTARZE+ dodaj opinię  

squeeze  randk_a@o2.pl2006-09-27 02:11
..hmm to dziwne, w moim przypadku jest podobnie, ale w kilku momentach (bo jak wiadomo jest wile osób przed którymi chcemy sie ujawnic) czulam,ze po prostu musze to zrobic, ze dluzej nie wytrzymam,ze musze i chce to zrobic..zrobilam to i odczulam ulgę, na szczescie do tej pory spotkaly mnie tylko pozytywne reakcje;) ..najgorsze przede mną;rodzice! 3majcie kciuki;* pozdrawiam


Dopisywanie opini, tylko dla zarejestrowanych użytkowniczek portalu

Zaloguj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

zoo
  NAPISZ DO NAS  

Masz uwagi, zauważyłaś błędy na tej stronie?
A może chciałabyś opublikować swój tekst?
- Napisz do nas!

NEWSLETTER I SPOŁECZNOŚCI

Chcesz być powiadamiana o nowościach w portalu? Zarejestruj się i zaprenumeruj nasz newsletter lub kanał Nowości RSS!
Możesz też dołączyć do naszej strony na Facebook lub Twitter. Zapraszamy!

  ZOBACZ TAKŻE  

Ostatnio komentowane:

news Donald Trump nie chce finansowania organizacji promujących aborcję za granicą
justsomebody10 Posługiwanie się przykładem N. Vujicica nie ma, moim zdaniem, większego sensu, bo to jest wyjątek na tle setek tysięcy niepełnosprawnych. Od dzieciństwa był otoczony opieką, wsparciem,... opinia dodana 2017-02-11 13:52:24
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Na jej rozkazy - CHAUDIÈRE A.D. i CALIGO A.
Słabo. Dobrnęłam do 20 strony mało się przy tym nie topiąc w nadmiarze nic nie wnoszących słów. Żałuję,...
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2016