KOBIETY KOBIETOM   : LITERATURA

Bo to jest w mi這軼i najstraszniejsze - fragment

Bo to jest w mi這軼i najstraszniejsze - fragment
Bo to jest w mi這軼i najstraszniejsze Mueller Nicole
Ocena: ocena: 0 /g這s闚: 0

Zaloguj si, aby oceni!

Bo to jest w mi這軼i najstraszniejsze Mueller Nicole
Ocena: ocena: 3.91 /g這s闚: 32

Zaloguj si, aby oceni!

Nicole Mller
Osoby:
V. - Kochanka. Niekiedy nazywana r闚nie Ty. Albo Ona. Naprawde ma na imi V廨onique.
Ren - Jej m捫. Istota w zasadzie nieznana.
Florence - C鏎ka V. i Ren. R闚nie ona wyst瘼uje czasem jeko ona. Albo jako F.
Raymond - Syn V. i Ren. On. On we wszystkich formach gramatycznych. Albo Ray, chocia on tego skr鏒u nienawidzi.
Ja - Nicole Mller, autorka albo rodzaj fikcji. A poniewa kochanka rzadko Wyst瘼uje sama, dlatego bior t rol na siebie.

Historia:
Da si szybko stre軼i. V. spotyka Ja albo Ja spotyka V. W ka盥ym razie spotykaj si. Rodzi si nami皻na mi這嗆. Trwa cztery lata, chocia pocz徠kowo by豉 mowa o ca造m 篡ciu. Trzy lata rozgrywaj si mi璠zy Zurychem a Pary瞠m. Jeden rok, ten ostatni, tylko w Pary簑. V. rozstaje si z Ren i chce si rozwie嗆. Dziesi耩 dni przed terminem rozwodu opuszcza Ja, 瞠by powr鏂i razem z dzie熤i do Ren. Jest to historia, kt鏎 napisa這 篡cie. Poniewa jednak 篡cie nie potrafi pisa, Ja wzi窸am to zadanie na siebie. Ta historia jest tak prawdziwa, jak prawdziwa mo瞠 by historia opowiedziana przez jedn osob. Ewentualnych czytelnik闚 musz jednak przestrzec: historia ta da si szybko stre軼i, ale to, co najwa積iejsze, jest mi璠zy wierszami.

1.
Kolejno嗆 jest dowolna. Wspomnienia nie znaj niczego takiego jak chronologia. Ich cech jest r闚noczesno嗆 w豉軼iwa snom.

2.
Ka盥a historia ma sw鎩 pocz徠ek, sw鎩 koniec i co pomi璠zy nimi.

3.
Raz V. przy豉pa豉 mnie, kiedy si zamy郵i豉m. Sta造鄉y w konserwatorium w kolejce do bufetu. – O czym my郵isz? – spyta豉. Odpowiedzia豉m: – Oto kobieta, z kt鏎 sp璠z 篡cie.

4.
Po raz pierwszy zobaczy豉m j, jak sz豉 przede mn na tej ponurej stacji metra. Mia豉 na sobie szary damski garnitur z kr鏒kim 瘸kietem. Do tego 鄴速e polo. Prawa noga, lewa noga. Jej troch za du瘸 pupa ko造sa豉 si przede mn w t i we w t. By豉m wstrz捷ni皻a beztrosk, z jak wystawia豉 na pokaz sw鎩 ty貫k. Ja schowa豉bym go pod d逝gim 瘸kietem.

5.
Najstraszniejsi s ludzie nie maj帷y w徠pliwo軼i.

6.
K堯ci造鄉y si od samego pocz徠ku. Na przyk豉d o to, czy m闚i si „nie zasypia gruszek w popiele”, czy „nie zasypywa gruszek w popiele”. Posz造鄉y do biblioteki. To ja mia豉m racj.

7.
Rozk豉d jej zaj耩 sta si cz窷ci mojej duszy. W poniedzia趾i od tej do tej. We wtork, czwartki, pi徠ki to samo. 字od ma woln. Koniec tygodnia tak czy owak. Najgorsza jest godzina 16.30. Wtedy odbiera dzieci ze szko造. Odt康 beze mnie.

8.
Monachium. 安iat jest kolorowym cieniem. Chodz zawsze prosto przed siebie. Stawiam stopy na p造tach chodnika, nie nast瘼uj帷 na szpary pomi璠zy nimi.

9.
Torb podr騜n zapakowa, torb podr騜n rozpakowa. Jak ja tego nienawidz. Najwi璚ej je盥膨 chyba ci, kt鏎zy najsilniej odczuwaj pragnienie, 瞠by nie rusza si z miejsca.

10.
– Ej – zawo豉豉m, gdy widzia豉m go po raz ostatni – co to jest?
Ray kl璚za na pod這dze i zawi您ywa sobie but. Po raz pierwszy mia na nogach co innego ni buty sportowe. 妃ia si przez nos.

11.
Pierwszy raz w 篡ciu napisa豉m co na drzwiach toalety: „VOGLIO UNA DONNA!” – du篡mi literami i z wykrzyknikiem. Teraz wreszcie wiem, kim s ludzie, kt鏎zy bazgrz w toaletach.

12.
– S rzeczy, z kt鏎ych trzeba zrezygnowa – powiedzia豉 V., kiedy widzia造鄉y si po raz ostatni. M闚i帷 „rzeczy” mia豉 na my郵i mnie.

13.
Gorsz帷e w autobiografiach nie jest „ja”. To, 瞠 kto sam si obna瘸, mo積a by jeszcze wybaczy. Ale 瞠 obna瘸 przy tym kogo innego be jego zgody, to jest dla czytelnika nie do zniesienia. Czytelnik uto窺amia si z rol, kt鏎 gra „ty”, albo z trzeci osob liczby pojedynczej.

14.
Dwa lata trwa這, zanim odzwyczai豉m si od mycia z瑿闚 wieczorem. V. nie znasi豉 zapachu pasty do z瑿闚. Nawet tej o smaku malinowym. Zanim na nowo przyzwyczaj si do wieczornego mycia z瑿闚, up造nie r闚nie du穎 czasu.

15.
W jednym ze swoich ostatnich list闚 napisa豉: „L瘯 przed wzi璚iem na siebie odpowiedzialno軼i: my郵a豉m dzisiaj o mojej pozycji jako starszej. Ka盥y ma swoje problemy, na pewno, ale zadaj sobie pytanie, czy utrata mi這軼i rodzicielskiej na rzecz m這dszego brata lub m這dszej siostry nie powoduje urazu, kt鏎y ich starszy brat czy te siostra potrafi przezwyci篹y tylko z najwi瘯szym trudem. Ilekro boj si wzi望 na siebie odpowiedzialno嗆 – nie znaczy to wcale, 瞠 nie mia豉bym na to ochoty – to zawsze wydaje mi si, 瞠 tamto pierwsze do鈍iadczenie, zdrada, jakiej moi rodzice dopu軼ili si wobec mnie, jest czym nieodwracalnym. Wierzy w kogo z konieczno軼i musia這by znaczy: nara瘸 si na najgorsze rozczarowania. Dlatego lepiej by przygotowanym na najgorsze. Bo wtedy mo積a prze篡 mi貫 niespodzianki. Kochanie, r鏏 mi mi貫 niespodzianki. Nic innego, tylko mi貫 niespodzianki”. Ale to ONA mnie opu軼i豉. Zem軼i豉 si za sw鎩 w豉sny los?

16.
Pomi璠zy dwoma. Jestem pomi璠zy dwoma p販iami. Pomi璠zy dwoma krajami. Pomi璠zy dwoma j瞛ykami. Albo, 軼i郵e rzecz bior帷, pomi璠zy trzema. Niemieckim, szwajcarskim niemieckim i francuskim.

17.
Nie do zniesienia w moim homoseksualizmie jest to, 瞠 ka瞠 mi on stale my郵e o 鄉ierci.

18.
– Czego ty nie chcesz zrozumie – powiedzia豉 V. – to tego, 瞠 dziecko wychodzi z cia豉 matki.

19.
My郵, 瞠 przez ca貫 篡cie b璠 wydawa豉 tylko suche rzeczy o ostrych kantach, jest straszna.

20.
Nic nie ma sensu. Sens si okazuje.

21.
Samob鎩stwo nie oznacza opowiedzenia si za czymkolwiek, poniewa pope軟iaj帷 je nie ryzykuje si 篡ciem.

22.
Pojecha造鄉y na koncert 安iatos豉wa Richtera. V. powiedzia豉: – W豉軼iwie dziwi si, 瞠 mi towarzyszysz.

23.
Od wrze郾ia V. zamierza豉 dawa o po這w mniej lekcji na pianinie. Wydawa這 jej si wa積e, 瞠by mie wi璚ej wolnego czasu. Zdziwi這 mnie to. Powiedzia豉m: – Raz wreszcie jeste鄉y tego samego zdania.

24.
S dni, kiedy WSZYSTKO wydaje mi si godne odnotowania.

25.
– Nikt nie b璠zie ci tak bardzo i tak 幢e kocha jak ja – powiedzia豉 kiedy V. Co mnie niepokoi這 w tym zdaniu. 疾 chodzi這 o form czasu przysz貫go, odkry豉m dopiero p騧niej.

26.
Zirytowa豉m si, kiedy wesz造鄉y do pokoju hotelowego. Osobne 堯磬a. – Prosi豉m o podw鎩ne 堯磬o – zapewnia豉 V. Zapewni豉 mnie o tym nawet jeszcze dwukrotnie. Nakrochmalone prze軼ierad豉 by造 sztywne jak deska i ociera造 這kcie do krwi. To by ostatni raz, kiedy鄉y si kocha造.

27.
Pozna豉m uczucie ekstazy. I zap豉ci豉m za nie cierpieniem. Czy mo積a si potem zadowoli czym po鈔ednim?

28.
Jestem.

29.
B璠.

30.
Oby pod ka盥ym wzgl璠em.

31.
– Jeste taka m這da – powiedzia豉. – Masz tyle mo磧iwo軼i.

32.
Obraca豉m kieliszek w d這ni. Ona siedzia豉 obok mnie w jednym z tych g喚bokich foteli kuchennych. Napi璚ie by這 nie do zniesienia. Wiedzia豉m, 瞠 co takiego zdarza si tylko w powie軼iach. Mimo to rzucia豉m kieliszkiem o 軼ian.

33.
Otoczy豉 mnie ramieniem. P豉ka豉m i g豉ska豉m nie鄉ia這 jej plecy. Mo瞠 by這 to zreszt tylko rami帷zko od jej biustonosza. W 瘸dnym razie nie chcia豉m wykorzystywa sytuacji. Nagle zerwa豉 si w軼iek豉. – I to ma by wszystko? – Zdenerwowana chodzi豉 tam i spowrotem po moim gabinecie. – Jeste jak ci poeci, kt鏎zy pisz 瘸rliwe wiersze mi這sne, a jak przychodzi co do czego, to nic si nie dzieje.

34.
Kiedy pierwszy raz si kocha造鄉y, nie by這 pi瘯nie. Jej nag造 odwr鏒 porz康nie mnie onie鄉ieli. – Pomy郵a豉m sobie – powiedzia豉 p騧niej – je郵i tak wygl康a mi這嗆 mi璠zy kobietami...

35.
Spa豉. Podesz豉m do okna i wyjrza豉m przez nie. S這鎍e rzuca這 ciep造blask na wy這穎n dywanem pod這g. Bia豉 zas這na wydyma豉 si. Nagle V. obj窸a mnie. – My郵, 瞠 ci kocham – mrukn窸a. Powiedzia豉m: – Nie m闚 tak, prosz.

36.
W Cabourg by這 pi瘯nie. Mieszka造鄉y w Grand Hotelu. Pojedy鎍zy pok鎩 by tak du篡 jak ca貫 moje mieszkanie. Albo jeszcze wi瘯szy. Spacerowa造鄉y rami w rami w bladozimowym s這鎍u. Ogl康a造鄉y wystawy firm po鈔ednicz帷ych w obrocie nieruchomo軼iami, patrzy造鄉y na ceny tutejszych dom闚. Zamierza造鄉y przyjecha tu z dzie熤i, w maju, kiedy czynne b璠 ju tereny zabaw nad morzem. Pyta造鄉y o to specjalnie w biurze podr騜y. Nic z tego nie wysz這.

37.
W drodze powrotnej ogarn mnie smutek. – Znowu mi smutno – zwierzy豉m si. – Dlaczego? – Ach, rozw鏚. Ren, nic z tego nigdy nie b璠zie. – Gestem pocieszenia po這篡豉 mi r瘯 na kolanie. – Je sens que je m’attache vraiment à toi* – powiedzia豉. Wrzuci豉m czwarty bieg.

38.
– Bardzo Cie kocha豉m – wyzna豉, kiedy鄉y si widzia造 po raz ostatni. – Nie docenisz tego, ale kiedy powiedzia豉m o tym moim dzieciom, obdar造 mnie ze sk鏎y.

39.
Ray podobno o鈍iadczy: – 疾 jaka kobieta kocha inn kobiet, w porz康ku. Ale moja matka...?

40.
Obj掖 mnie jeszcze raz za szyj. – Dzi瘯uj bardzo – rzek. – Bardzo, bardzo dzi瘯uj. – Potem znikn掖 zakryty dachem samochodu. V. zd捫y豉 tymczasem podjecha. Poda陰m jej przez otwatre okno kluczyki do auta. Kluczyki do naszego auta, kt鏎e odt康 mia這 by tylko jej. – Au revoir, les rêves – powiedzia豉m. Z豉pa豉 mnie za r瘯: – B璠zie inna. – Mia豉 polakierowane paznokcie. Ju nie dla mnie.

41.
– Jest pewna r騜nica – powiedzia豉m. Tereny zabaw nad brzegiem Doubs by造 opuszczone. Gdzieniegdzie tylko pojedynczy spacerowicze z psami. Przy mo軼ie moczy si w wodzie statek-restauracja, polecany przez Gault-Millau. – 疾bym mog豉 z tob spa, przedtem d逝go musi by mi dobrze. Z tob jest odwrotnie. 疾by tobie moglo by dobrze, musisz ze mn spa. – Milcza豉.

42.
Znam jej figi, ka盥 par. Ka盥y biustonosz, wszystkie nylonowe po鎍zochy. My郵, 瞠 wszystkie te rzeczy defiluj teraz przed oczami Ren, jest trudna do zniesienia.

43.
Poca這wa豉m Raya. – B璠zie mi was brakowa這 – powiedzia豉m. Popatrzy豉m za nimi i posz豉m na poczt.

44.
Ona jest.

45.
Ona b璠zie.

46.
Oby wsz璠zie.

47.
– Mam dla ciebie niespodziank – zawo豉豉, dusz帷 si prawie z radosnego oczekiwania. Spojrza豉m na jej przebieg陰 min i ogarn窸a mnie fala czu這軼i. – Patrz – powiedzia豉 i postawi豉 mi na biurku wypchan nylonow torb. Och這n窸am momentalnie.

48.
z – Postaracie si o trzecie dziecko? – zapyta豉m, kiedy widzia造鄉y si ostatni raz. U鄉iechn窸a si. Ni to ze smutkiem, ni to z rozbawieniem. – O wszystkim pomy郵a豉 – powiedzia豉. A potem: – Chcia豉bym bardzo mie trzecie dziecko. Ren te. Wiem o tym. Ale w moim wieku nie mam ju odwagi.

49.
Dowiedzia豉m si o tym w kabinie telefonicznej jakiego czterogwiazdkowego hotelu. Wyfroterowane klinkierowe posadzki, ci篹kie zas這ny, ro郵iny pokojowe. – Wi璚 znowu mieszkasz tutaj – powiedzia豉m. Odrzek豉, 瞠 pomieszkuje troch tu, troch tam. – Ale wracasz do Ren? – Odpar豉: – Rozmawiamy o tym. Mam nadziej, 瞠 si zgodzi. – G這s jej dr瘸. Patrzy豉m na przymocowan do 軼iany popielniczk z pi璚ioma niedopa趾ami.

50.
– Spa豉 z nim? – zapyta豉m. – Tak – odpar豉. – Min窸o zaledwie dziesi耩 dni – powiedzia豉m pogardliwie. – To ju trzy tygodnie – poprawi豉 mnie. – I co, by這 pi瘯nie? – Spyta豉m cynicznie. – Ach – westchn窸a zm璚zona, jakby to by這 zupe軟ie bez znaczenia.

51.
Moja wyprostowana r瘯a le瘸豉 na prze軼ieradle. Nosi造鄉y ju w sobie 鄉ier. Delikatnie przesuwa豉 d這ni po ka盥ym z moich palc闚 z osobna. – Masz takie pi瘯ne r璚e – powiedzia豉 cicho. Zabrzmia這 to smutno.

52.
Dosta豉 mieszkanie. Du瞠, pi瘯ne, tanie mieszkanie dla siebie i dzieci. Szala造鄉y ze szcz窷cia. Wiosenne rozs這necznione bulwary Pary瘸 przykry czerwony dywan. Kilkumetrowej d逝go軼i czerwony dywan, wiod帷y w przysz這嗆. Wy這穎ny wy陰cznie dla nas przez ministra spraw wewn皻rznych. Pu軼i造鄉y si po nim biegiem, tak by造鄉y szcz窷liwe. Kuksa豉m j dla 瘸rtu w plecy.

53.
Marzy豉m zawsze o tym, 瞠by tworzy literature. Teraz robi, co mog. Uk豉dam zdania.

54.
Pociski dum-dum s to naboje ze 軼i皻ymi wierzcho趾ami. Na sk鏎ze pozostawiaj ma貫, ledwo widoczne dziurki. Ale gdy tylko natrafi na op鏎, zaczynaj kreci si w k馧ko i wyszarpuj straszliwe rany. Wspomnienia s jak pociski dum-dum.

55.
Kiedy ostatni raz przysz豉m po Raya, 瞠by go zabra do domu z salonu gier, czeka豉m na niego na dole, na ulicy. Nagle us造sza豉m dzieci璚y g這s wo豉j帷y mnie po imieniu. Podnios豉m g這w i spojrza豉m w g鏎. Florence sta豉 w otwartym oknie i macha豉 mi r瘯. U鄉iecha豉 si. Omal nie p瘯這 mi serce.

56.
Nagle cie na twarzy. Rozstawiwszy nogi pochyli豉 si nade mn. Speszy mnie jej wzrok. Niewinny br您, gdzie tylko spojrza豉m. Zacz窸a mnie ca這wa, wsun窸a mi r瘯 pod kostium, aby dotkn望 mioch piersi. Ma鹵e雟two pod parasolem obok ju po raz czwarty zerkn窸o w nasz stron. Zachowywa豉m rezerw. Zarzuci豉 mi tch鏎zostwo. Odparowa豉m, 瞠 przynajmniej wszyscy moi przyjaciele wiedz. By to cios nokautuj帷y. Milcza豉 zirytowana.

57.
Bywa這, 瞠 kiedy sobie troch wypi豉, ca這wa豉 mnie d逝go na 鈔odku ulicy. Zdarza這 si jej to tak瞠, kiedy nie pi豉. W Pary簑 dzia豉這 mi to na nerwy, bo nie mia豉 jeszcze rozwodu. W Zurychu sprawia這 mi rozkosz.

58.
Moja kochanka opu軼i豉 mnie. Moja kochanka z walizk firmy Samsonite i jedwabistymi rz瘰ami. Natychmiast zapali豉m papierosa.

59.
Pierwszego stycznia zadzwoni豉 do mnie. Po這篡豉m si w豉郾ie z ksi捫k i kieliszkiem wina do 堯磬a. Wieczorem chcia豉m wyj嗆 z przyjaci馧mi. – Przyjed do Pary瘸. Potrzebuj ci. – Od這篡豉m s逝chawk, zapakowa豉m torb podr騜n. Znowu zadzwoni telefon. – Nie przyje盥瘸j, 幢e bym ci potraktowa豉. – By豉 bliska 貫z. Powiedzia豉m: – To nie pow鏚, 瞠by nie przyje盥瘸. Zadzwo do mnie za dziesi耩 minut. – Dziesi耩 minut p騧niej: – Przyjed. Ale ja prawie nie mam czasu, 瞠by si z tob zobaczy. – Pojecha豉m.

60.
Dwa zdania dziennie te z這膨 si w ko鎍u na ksi捫k.

61.
Przysi庵造鄉y, 瞠 b璠ziemy zawsze m闚i prawd. Nawet wtedy, albo szczeg鏊nie wtedy, gdy nasza mi這嗆 przeminie. Ta chwila w豉郾ie nadesz豉.

62.
„Czy mo瞠sz mi powiedzie, jakich przyrzecze nie dotrzyma豉m?”, pyta w ostatnim li軼ie, kiedy ja w miom ubolewa豉m nad w豉sn 豉twowierno軼i.

63.
„Przyrzeczenia przysz這軼i”. Odpisa豉m. „Manipulujesz s這wem ‘przy瞠czenie’” – nadesz豉 odpowied. – „Nie przyrzeka豉m ci niczego, czego bym nie dotrzyma豉”.

64.
Zam闚i造鄉y z這te pier軼ionki z niebieskim, okr庵造m szlifowanym szafirem. Przyjecha豉 po mnie na dworzec, kiedy przywioz豉m je ze Szwajcarii. Posz造鄉y si jeszcze czego napi na Rue de Lappe. – We je ze sob – nalega豉, kiedy chcia豉m zamkn望 samoch鏚. W barze rozsup豉豉 nerwowo sk鏎zany woreczek i pospiesznie w這篡豉 pier軼ionek na palec. Nawet na mnie nie spojrza豉. Przygl康a豉 si tylko swojej wyprostowanej d這ni. Wstyd mi by這, 瞠 jest taka nieczu豉. Nic nie powiedzia豉m. Rada nierada odwzajemni豉m si jej tym samym.

65.
Pierwsze pier軼ionki by造 zupe軟ie inne. – Wiesz – powiedzia豉 pewnej nocy na ulicy w Zurychu, kiedy wraca造鄉y z kolacji – musz ci co powiedzie, chocia uznasz to pewnie za kicz i drobnomieszcza雟two. – No? – Chcia豉bym, 瞠by鄉y nosi造 pier軼ionki. – !!! Tego nigdy nie odwa篡豉bym si jej zaproponowa. Wszystkie kobiety, kt鏎e kocha豉m, dawa造 mi w tej sprawie kosza. 妃ia造鄉y si jak szalone z tego nieporozumienia. Ca這wa造鄉y si na rogu ulicy, kiedy nadszed sprzedawca r騜. Kupi豉m jedn. – Co takiego tylko tobie mo瞠 przyj嗆 do g這wy – beszta豉 mnie rozbawiona.

66.
Nosi豉 ten pier軼ionek na oczach swojego m篹a. – Co to za pier軼ionek? – spyta podobno kt鏎ego dnia. – Pier軼ionek – odpowiedzia豉 podobno.

67.
M鎩 wzrok pad na zwi璠貫 kwiaty na klombach w Ogrodzie Botanicznym. Zamy郵ona obraca豉m pier軼ionek w palcach. – To nieprawda – powiedzia豉 w豉郾ie V. – 瞠 mi這嗆 mo瞠 wszystko.

68.
Wsta豉m, 瞠by p鎩嗆 po chleb. Kiedy zapina豉m d磨nsy, naskoczy豉 nagle na mnie. – Ci庵le te d磨nsy. Nie mog ju patrze na te twoje przekl皻e d磨nsy. Kt鏎ego dnia wyrzuc je przez okno, tak bardzo mam ich do嗆. – Speszy豉m si. Powiedzia豉m bezradnie: – ...ale przecie ja ide tylko po chleb.

69.
– Mam tego do嗆 – wrzasn窸am na ni. – Bez wzgl璠u na to, czy 酥imy u ciebie, czy u mnie, ilekro wchodz do 堯磬a, musz si przez ciebie przeprawia. A ty jeszcze narzekasz, kiedy przypadkiem nadepn ci po ciemku na nog. – Speszy豉 si. – ...nie my郵a豉m, 瞠 to dla ciebie takie wa積e, zawsze spa豉m po prawej stronie – powiedzia豉 pojednawczo. Zbojkotowa豉m t pr鏏瘼ojednania: – Tak, od dwudziestu lat zawsze spa豉 po prawej stronie.

70.
Zauwa篡豉m to dopiero na czwartym stopniu schod闚. – P豉czesz? – spyta豉m zdumiona. Obejrza造鄉y wla郾ie film ukazuj帷y rozw鏚 z perspektywy czternastolatki. Opar豉 si o mnie i szlocha豉 konwulsyjnie. Po prawej i lewej przep造wa造 t逝my zd捫aj帷e do wyj軼ia. Trzyma豉m j mocno. G逝pio mi by這, 瞠 by這 mi g逝pio. To wszystko dzia這 si w naszej dzielnicy. Gdyby Ren, albo kto z jej przyjaci馧, zobaczy nas teraz, to koniec.

71.
Quai de la Loire. Avenue Jean Jaur廥. Rue de Crim嶪. Tr鎩k徠 ulic, obejmuj帷y zaledwie kilkaset metr闚 kwadratowych. Tutaj rozgrywaja si nasze losy.

72.
Ah, les fous rires. Wtedy na molo, kiedy V. poprosi豉 kelnera o s這mke. – Tylko bardzo d逝g, prosz – powiedzia豉 z kobiec stanowczo軼i – mam mianowicie zamiar wypi ca貫 jezioro. – Nie mog豉 si potem opanowa. P瘯a豉 ze smiechu nad sto貫m nakrytym bia造m obrusem, a przy ka盥ej pr鏏ie powiedzenia czegokolwiek wyrzuca豉 z siebie na wp馧 zrozumia貫 d德i瘯i. Kiedy oczy zasz造 jej 透ami, w這篡豉 okulary s這neczne i zrobi豉 na moment min „s豉wnej gwiazdy filmowej incognito”. Moja udawana obyczajno嗆 przyprawi豉 j o utrat tchu. Bo瞠, jak ja j kocha豉m.

73.
Kiedy 鄉ia造鄉y si jeszcze? 畝dnych konkretnych wspomnie, przy jednoczesnej pewno軼i, 瞠 鄉ia造鄉y si cz瘰to. Raz pod sam koniec w Fouquet’s. Pok豉da造鄉y si na obci庵ni皻ych aksamitem drewnianych 豉wkach, poniewa V. nie przestawa豉 popisywa si wymy郵onymi historyjkami o naszych s御iadach. A, prawda, jedn z nich by這 doniesienie prasowe: „Garderobiana w Fouquet’s udusi豉 si pod futrem Catherine Deneuve”.

74.
Bolesna jest nie tylko pami耩. Tak瞠 – i mo瞠 nawet w wi瘯szym stopniu – jej zanik. Jak wygl康a豉 jej twarz, kiedy鄉y si kocha造? Westchnienia – gdzie one si podzia造 w moim zapisie akustycznym? Zapomniane s這wa otoczone dok豉dnie zapami皻anymi fragmentami obraz闚. Wymazane. Delikatnie wytarte.

75.
Ca造mi latami skar篡豉 mi si na niego, 瞠 鄉ierdzi. – Je郵i bierze prysznic – m闚i豉 – to mo瞠sz by pewna, 瞠 ponownie w這篡 t swoj przepocon koszul. – To, 瞠 teraz znowu kocha si z tym 鄉ierdz帷ym osobnikiem, jest dla mnie niewyobra瘸lne.

76.
Spotka造鄉y go na ulicy. Ni鏀 akt闚k i jad eklera. – Jak on wsuwa tego eklera – m闚i豉 potem do mnie i wzdryga豉 si z obrzydzeniem.

77.
W豉軼iwie m闚i豉 o nim tylko 幢e. Ale kiedy ja powiedzia豉m o nim co z貫go, broni豉 go.

78.
Kiedy odkry豉m, 瞠 m闚i豉 zawsze przeciwie雟two przeciwie雟twa. Ale co by這 tym przeciwie雟twem przeciwie雟twa?

79.
Po trzech dniach ch這dnego dystansu zadzwoni豉 do mnie. Spotka造鄉y si w jej nowym, pustym jeszcze mieszkaniu. Usiad造鄉y na pod這dze plecami do dw鏂h naro積ych 軼ian. Nastr鎩 by bojowy. – Nie kochasz mnie – rzuci豉m i oczekiwa豉m typowej odpowiedzi: – Ce n’est pas si simple que 蓷. – Zamiast tego us造sza豉m: – Nigdy nie powiedzia豉m, 瞠 ci nie kocham. – I chwil p騧niej: – Mam ochot ci poca這wa. – To cho tu – powiedzia豉m. – Spotkajmy si w po這wie drogi – zaproponowa豉. Zgodzi豉m si. Niestety, jak wypada mi dzi powiedzie. Kocha造鄉y si na 鈍ie穎 polakierowanym parkiecie.

80.
Wariowa豉m na punkcie jej zapachu. Wszystkich jej zapach闚. Od zapachu mieszkania pocz患szy, poprzez zapach jej perfum i wydzielin a po 闚 zapach cia豉, przypominaj帷y mieszanin kurzu i roztartej kalafonii.

81.
– Z tob mo積a przynajmniej porozmawia – m闚i豉.

82.
P豉cz帷 opiera豉m si o drzwi szafy. Z豉pa豉 mnie za ko軟ierz i wyrzuci豉 za drzwi. – Zje盥瘸j, jeste kompletnie chora – krzycza豉 za mn. Na drugi dzie powiedzia豉, 瞠 potrafi doprowadzi j do bia貫j gor帷zki. To nie by這 瘸dne usprawiedliwienie. Nie potrzebowa豉m zreszt 瘸dnych usprawiedliwie.

83.
Zacz窸am m闚i co o pier軼ionkach. – Widzisz – powiedzia豉 trze德o – ja si boj pier軼ionk闚. Ma鹵e雟two z Ren... Dla mnie s one symbolem zerwania. – Wr鏂iwszy do domu, zsun窸am pier軼ionek z palca. To, co potem nosi豉m na palcu, by這 nieobecno軼i zerwania. Nic to nie pomog這. Ona nosi sw鎩 pier軼ionek nadal.

84.
Palenie przeszkadza這 jej. Pr鏏owa豉m na serio z tym sko鎍zy. Kiedy widzia造鄉y si ostatni raz, wypi豉m dwa piwa. Ona jedn kaw. Z dezaprobat wskazywa豉 na popielniczk z czterema niedopa趾ami. – Widzisz, a to palenie? Wiedzia豉m, 瞠 nigdy nie przestaniesz. – Co to ma jeszcze za znaczenie, my郵a豉m. Powiedzia豉m na swoj obron: – Przesta豉bym.

85.
W samochodzie s逝cha造鄉y Callas. 如iewa豉m razem z ni. – Przesta – powiedzia豉 – nienawidz tego. – Czy nie mog豉by powiedzie: – „to mi przeszkadza”, albo „czy nie sprawi這by ci r騜nicy, gdyby przesta豉”, albo co w tym rodzaju. W przeciwnym razie mam poczucie, 瞠 jestem jak捷 idiotk. – U鄉iecham si blado. – Masz racj. – Wysiad造鄉y pogodzone.

86.
Kiedy鄉y si widzia造 ostatni raz, opowiada豉 mi zachwycona, 瞠 ma teraz w豉sny faks. – Czy nie chcia豉 mi czego powiedzie? – spyta豉m. – Ja powiedzie co tobie, dlaczego? – By豉m w軼iek豉. W ko鎍u nie przysz豉m po to, 瞠by podziewia jej samodzielno嗆.

87.
– Ona nie pojmuje nawet grama z tego, co m闚i – powiedzia豉m do kogo. Pogarda wystarczy豉 mi za dobry humor przez ca造 dzie.

88.
– Jak sto razy zobacz tw鎩 samoch鏚 przed will, to przestanie mnie to bole – powiedzia豉m jej, kiedy鄉y si widzia造 po raz ostatni. Mog豉bym przechodz帷 za ka盥ym razem stawia kresk na przedniej szybie. Wodoodpornym flamastrem.

89.
Linearnym historiom z zasady nie nale篡 ufa. Sztuka niejednokrotnie zaciemna 篡cie, zamiast je rozja郾ia.

90.
– Mi這嗆 – stwierdzi豉 V. – jest wtedy, kiedy spotyka si dwoje ludzi z tak sam nerwic.

91.
Powinna dosta medal za ratowanie beznadziejnych ma鹵e雟tw.

92.
Trudno we w豉snej historii nie wypa嗆 dobrze. Ale ja te nie jestem kim zwyczajnym. Nale篡 to raz wreszcie powiedzie.

93.
Co uczyni造 wszystkie te bezdzietne kobiety ze swoj niewykorzystan szans urodzenia dziecka? Jak dot康 niewiele na ten temat s造sza豉m.

94.
Ma si rozumie, 瞠 chcia豉bym mie dzieci. Boj si tylko w豉snych.

95.
– Ty nie mnie kochasz, ty jego kochasz – krzycza豉m i dar豉m ze z這軼i ko責r. – Kompletnie zwariowa豉 – powiedzia豉.

96.
Kt鏎ego dnia rano zadzwoni telefon. V., jeszcze pijana snem, zatoczy豉 si do aparatu. Dzwoni Ren. Rozbi sobie g這w. – Zrobi dziecom 郾iadanie i zaraz potem przyjd – powiedzia豉 szorstko. Posz豉m po chleb. Gdy wr鏂i豉m, ju jej nie by這. – Mama jest u taty – powiedzia Ray, wkraczaj帷 do kuchni. Zrobi豉m dzieciom 郾iadanie. Ciep貫 kakao i chleb z miodem dla Raya. Zimne kakao i tartynke dla Florence. Czu豉m si oszukana.

97.
Kroki na klatce schodowej. Szybkie, kr鏒kie kroki damskich pantofli stukaj帷ych po drewnie. Ile razy jeszcze musz si rozczarowa, zanim dotrze do mnie, 瞠 ona nigdy wi璚ej nie przyjdzie?

98.
Chcia豉m koniecznie wej嗆 na szczyt mur闚 obronnych. Przeklinaj帷 w duchu moje buty brn窸am d逝gimi krokami w 郾iegu, po czym przelaz豉m przez szlaban. V. zosta豉 na os這necznionym kamieniu na dziedzi鎍u zamkowym. By豉 wyra幡ie w z造m humorze. – Jak tam jest na g鏎ze? – zapyta豉. Jej g這s dotar do mnie bezd德i璚zny i zupe軟ie z bliska. – Fantastycznie – powiedzia豉m – mo積a zobaczy ca貫 miasto i zakole Doubs. – Powlok豉m si a na wie輳 kr鏊owej i z powrotem. W ko鎍u ona te wesz豉 na g鏎. Wykorzysta豉m moment, kiedy si wdrapywa豉, 瞠by zapali papierosa. Nawiasem m闚i帷 zgubi豉 tego dnia swoj per喚.

99.
Napisa豉m kartk do rodzic闚. – No, podpisz si – prosi豉m. Wzbrania豉 si. – Kiedy musz si dowiedzie – powiedzia豉m. Niech皻nie umie軼i豉 swoje nazwisko na kartce. Sala 郾iadaniowa by豉 pe軟a luster. Przy stoliku obok siedzia豉 jaka Amerykanka w sportowych butach. Podziwia豉m bezb喚dn funkcjonalno嗆 jej stroju: sportowe buty, d磨nsy, gruby sweter, ale na g這wie trwa豉.

100.
– Ka盥y pokazuje to co ma do pokazania – powiedzia豉 V. patrz帷 z drwi帷ym u鄉ieszkiem na m鎩 dekold. Widzia造鄉y si wtedy ostatni raz. – Teraz wreszcie znowu mog sobie kupowa takie sukienki, jakie mi si podobaj – odpar豉m ponuro. – Ba – prychn窸a – przecie wiesz bardzo dobrze, 瞠 ta by mi si podoba豉. – Nie przysz這 mi do g這wy, by zwr鏂i jej uwag na to, 瞠 g鏎a sukienki by豉 czarna.

101.
– By豉 doros豉 – powiedzia豉 na moje narzekania, 瞠 wszystko sko鎍zy這 si dok豉dnie tak, jak si tego obawia豉m. W zasadzie powinnam by豉 odpowiedzie: – Owszem, by豉m. Ale sk康 mia豉m wiedzie, 瞠 ty nie jeste doros豉.

102.
„To, czego obawiamy si w najwi瘯szej skryto軼i ducha, nast瘼uje zawsze”. (Cesare Pavese)

103.
– Jeste g逝pia krowa – m闚i豉 cz瘰to do mnie. W jej poj璚iu brzmia這 to jak najbardziej pieszczotliwie.

104.
– Kochasz go? – zapyta豉m. By這 to nad jeziorem St. Mand. Unios豉 ramiona i wykrzywi豉 z dezaprobat k帷iki ust. – Kochasz, kochasz... – powiedzia豉. – 砰j z nim.

105.
– To by這 do嗆 ryzykowne – powiedzia豉m jej. Poprzedniego wieczoru zagra豉 mi na pianinie Chemins d’amour, pozwalaj帷 przy tym swojemu m篹owi, 瞠by jej akompaniowa. – Zupe軟ie opacznie to wszystko rozumiesz – odpowiedzia豉. Potem wzi窸a mnie pieszczotliwie za rami.

106.
– Jeste nieobecna – wyrzuca豉m jej podczas letnich wakacji, kt鏎e sp璠za造鄉y razem w Ticino. Zatelefonowa豉 do c鏎ki. Zdoby豉 si na czu這嗆, jakiej mnie nie okazywa豉. – Jestem rzeczywi軼ie zazdrosna o Florence – wyzna豉m jej, kiedy wysz豉 spod prysznica owini皻a w r璚znik. Woda z jej w這s闚 kapa豉 na kamienn posadzk. Za jej plecami ko造sa造 si na zawiasach drzwi kabiny. W t i we w t. Z delikatnym poskrzypywaniem. – Spodziewam si tylko jednego – 瞠 Florence jest w takim samym stopniu zazdrosna o ciebie.

107.
V. dzwoni豉 do moich przyjaci馧. – Nie mog 篡 pod jednym dachem z kobiet. – m闚i豉 podobno. – Ja nie kocham kobiet. Tylko j jedn kocha豉m. – Czy to by nie wystarczy這?

108.
– Poca逝j mnie – poprosi豉m j. – Poca逝j mnie ostatni raz. – Wtuli豉 twarz w moje rami. – Nie ostatni – mrukn窸a. Sk鏎a szuka豉 sk鏎y. Czo這 przy policzku. Wargi na zamkni皻ych powiekach. W這sy we w這sach. A nasze usta si odnalaz造. Oci庵aj帷e si j瞛yki. Pr鏏a po瞠gnania.

109.
„J’adore ce qui me brûle” brzmi podtytu jednej z ksi捫ek Maxa Frischa. Potzrebowa豉m ponad dziesi璚iu lat, 瞠by w pe軟i zrozumie sens tego zdania.

110.
Tak pisze w swoim ostatnim li軼ie: „Otrzyma豉m tw鎩 list w 88 odcinkach i przeczyta豉m go (jeste zaskoczona, prawda?). Pytanie oczywi軼ie, ile (gram闚) z tego zrozumia豉m... W ka盥ym razie mog ci poweidzie, 瞠 wiele rzeczy mn wstrz御n窸o. Czy na tym polega ‘zrozumienie’? 砰cz ci pi瘯nego dnia i chetnie bym ci zobaczy豉”. – No, pomy郵a豉m, to mo瞠sz sobie d逝go czeka.

111.
– Sypiasz z nim jeszcze? – odwa篡豉m si zapyta j po roku. Zamkn患szy oczy opar豉 si o zag堯wek 堯磬a. Kompletnie zdr皻wia豉. – Im bardziej zagryzam z瑿y, tym lepiej to wychodzi – odpowiedzia豉 z trudem.

112.
Il vant mieux pleurer dans une Jaguar que dans le m彋ro cytuje Truffaut. Zdeprymowana ju sam my郵 o czarnej, pop瘯anej wyk豉dzinie firmy Pirelli w RER i o tych nieod陰cznych , sm皻nych peronach, o鈍ietlonych chorobliw 鄴販i, wzi窸am taks闚k. Kosztowa豉 mnie maj徠ek.

113.
Trzy razy na dzie modli豉m si: Panie, otw鏎z mi oczy, abym widzia豉. I trzymaj mnie mocno za g這w.

114.
– W ko鎍u i tak przecie wr鏂isz do Ren – powiedzia豉m. – Ach, gadanie – odrzek豉.

115.
Pragnienie, 瞠by nie sta w miejscu, 陰czy si z dylematem: na czym nale篡 si bardziej skupi, na przesz這軼i, czy na przysz這軼i?

116.
Nagle j zobaczy豉m. W這sy mia豉 zaniedbane. Wygl康a豉 na strasznie zm璚zon i staro. By這 jasne, 瞠 nie daj jej szcz窷cia. W tej chwili pragn窸am tylko jednego: 瞠by mnie natychmiast opu軼i豉.

117.
By豉 w ci庵造m ruchu. Jej niezmordowana aktywno嗆 rani豉 mi serce. Nie wyobra瘸豉m sobie, 瞠 mog豉by le瞠 i nic nie robi. Absolutnie nic. Nie wierzy豉m w豉snym oczom, kiedy zobaczy豉m j pierwszy raz le膨c na moim 堯磬u.

118.
– Dzisiaj nie mo瞠sz zosta tutaj na noc – powiedzia豉 Florence z widoczn satysfakcj. – Dzi wieczorem b璠zie bardzo du穎 os鏏. – Milcza豉m 鄉iertelnie zraniona.

119.
– Widzisz moj czarodziejsk r騜d磬? – zapyta豉 Florence. Sta豉 przede mn i r瘯 zatacza豉ko豉 w powietrzu. – Zamieni ci ni teraz w mr闚k i rozdepcz. – Z wyj徠kow sumienno軼i wwierca豉 si czubkiem stopy w parkiet. Czy musz dodawa, 瞠 by豉m wstrz捷ni皻a?

120.
L’art est fait de doutes.
L’art, effet de doutes.

121.
Spe軟ienie si nieprawdziwego twierdzenia graniczy z grotesk.

122.
Nie ma w 篡ciu nic bardziej zobowi您uj帷ego ni dzieci.

123.
Florence z dum przypina豉 sobie na piersi odznak narciarsk. Mia造 i嗆 z wizyt do kuzynki. – Zdejmij to – powiedzia豉 V. – ob霩 narciarski ju si sko鎍zy. – M鎩 Bo瞠, ale z ciebie kastratka – wyrwa這 mi si.

124.
W 鈔odku nocy przywar豉 do mnie. – Nie mam nic cenniejszego w 篡ciu od ciebie – wykrztusi豉. – Prosz ci, nie odchod. – Zdziwi豉m si, poniewa wcale o tym nie my郵a豉m.

125.
By豉m zdecydowana znowu zacz望 pracowa w Szwajcarii, przynajmniej przez p馧 tygodnia. – Wi璚 nas zostawiasz – powiedzia豉. Zosta豉m.

126.
Nawet tragizm nie pozbawiony jest 鄉ieszno軼i.

127.
Jej spojrzenie w lustrze, kiedy my豉 sobie r璚e. – Tu as l’air d’un voyou – powiedzia豉. Poczu豉m si mile po貫chtana. Lubi豉m wygl康a niebezpiecznie.

128.
Schodzi造鄉y ocienionym stokiem. Sk徙a stru磬a gulgocz帷 sp造wa豉 w患ozem w dolin. Wrzuci豉m do niej monet. – Dlaczego to zrobi豉? – spyta豉. – 疾buy wr鏂i豉 – powiedzia豉m z bolesnym uczuciem niepewno軼i.

129.
Wiedzia豉, 瞠 by豉m w niej zakochana. Jednak nie przeszkadza這 jej to paradowa w sk徙ym stroju po moim mieszkaniu. Nachodzi造 mnie mordercze my郵i.

130.
Przez ca造 czas ba豉m si, 瞠 co si stanie z Ren. Dowie嗆, 瞠 to nie ja go zabi豉m, by這by niezwykle trudno. Zw豉szcza, gdyby moim jedynym alibi by豉 V.

131.
– Nie masz poczucia humoru – wyrzuca豉 mi, kiedy mia豉m nie dostrzega, 瞠 mnie obra瘸.

132.
Kiedy wymskn mi si dziwny lapsus. Le瘸造鄉y rano w 堯磬u i V. poprosi豉 mnie (nie pami皻am ju, 瞠by zaparzy jej herbaty, czy co podobnego), na co chcia豉m odpowiedzie ironicznym: Oui, madame. Zamiast tego powiedzia豉m: – Oui maman – i potem przez kilka tygodni nie mog豉m sobie tego darowa.

133.
„Moja przyjaci馧ka” brzmia這 dwuznacznie. „Moja kole瘸nka” nieprawdziwie. A „moja kochanka” za bardzo tr帷i這 afer. – Jak mam cie przedstawia? – zapyta豉m w ko鎍u. Zastanowi豉 si. – Oto kobieta mojego 篡cia – powiedzia豉 z zadowoleniem. – Zgoda. – Jedyn i ostatni okazj, kiedy mog豉bym pos逝篡 si tym zwrotem, przegapi豉m. V. by豉 zirytowana. – Chcia豉 mnie przecie...

134.
Wracaj帷 do pier軼ionk闚: to, 瞠 ona ci庵le jeszcze go nosi, jest w zasadzie logiczn konsekwencj naszej historii. Dla niej pier軼ionek jest przeciez symbolem zerwania. Tylko czy zerwanie, w ten spos鏏 przechowywane w 鈍iadomo軼i, rzeczywi軼ie jest zerwaniem?

135.
Czy nie mog造by鄉y raz m闚i o czym innym?

136.
Owszem.

137.
Dzisiaj o ma造 w這s nie zosta豉bym przejechana. Spojrza豉m w lewo, kiedy ko軟ierzyk bluzki zas這ni mi widok. Kiedy znowu przejrza豉m na oczy, sta豉m tuz przed ostro hamuj帷ym samochodem. By這 to akurat w dniu, kiedy zupe軟ie nie chcia豉m umiera.

138.
Prawdopodobnie cz這wiek umiera dok豉dnie wtedy, kiedy ju ca趾iem dobrze nauczy si 篡. Nazywa si to „ironi losu”.

139.
Zastanawia豉m si nad poj璚iem „ozi瑿這軼i” i „impotencji”. To dziwne, ale termin odnosz帷y si do kobiet wydaje mi si ob這穎ny podw鎩n kl徠w. „Ch堯d” nie oznacza przej軼iowej niemo積o軼i, lecz pewien stan. W poj璚iu dotycz帷ym m篹czyzn potencja jest ci庵le obecna. Mo積a j szybko – przynajmniej teoretycznie – przywr鏂i, skre郵aj帷 pierwsz sylab. Z ozi瑿這軼i mo積a sobie poradzi tylko poprzez podstawienie w jej miejsce innego okre郵enia. Impotencja – potencja. Co jest anonimem ozi瑿這軼i?

140.
Kiedy ostatni raz posz豉m z Rayem do salonu gier, z za瞠nowaniem spostrzeg豉m, 瞠 bardziej interesuje mnie monitor, ni jego twarz. Jeszcze bardziej deprymowa這 mnie to, 瞠 tak d逝go nie mog豉m potem przesta o tym my郵e.

141.
Wycofuj si z 1. Kolejno嗆 w 瘸dnym razie nie jest dowolna. Tylko 瞠 nie w pe軟i znane mi s jej zasady.

142.
V. zwr鏂i豉 mi te kilka stron. – I to jest wed逝g ciebie zabawne? – zapyta豉. M鎩 dobry humor momentalnie si popsu.

143.
Przedwczoraj napisa豉m 44 odcinki.
Wczoraj napisa豉m 44 odcinki.
Dzisiaj napisa豉m 44 odcinki.
Kiedy postanowi豉m sobie, 瞠 jutro te napisz 44 odcinki, poczu豉m, jak moja ochota do pisania maleje. Ka盥y impuls, uj皻y w system, s豉bnie.

144.
„Takie troch intelektualne” to w Szwajcarii prawie wyrok 鄉ierci.

145.
Moja wydawczyni poradzi豉 mi, 瞠bym spr鏏owa豉 pisa nie my郵帷. Dwa miesi帷e p騧niej dzi瘯uj帷 jej w li軼ie za zaliczk jednocze郾ie napisa豉m: „Uwa瘸m to za mit, 瞠 my郵enie, a szczeg鏊nie zastanawianie si nad pisaniem, mo瞠 mie z造 wp造w na tw鏎czo嗆. My郵enie nikomu nie przeszkadza w pisaniu. Przeszkadza najwy瞠j w produkowaniu ksi捫ek”. W tym momencie zorientowa豉m si, 瞠 tego si w豉郾ie obawia豉. Wrzuci豉m list do kosza.

146.
Zastanawianie si nad samym sob uchodzi za co bardzo nieeleganckiego (m闚i si w tedy o samouwielbieniu, zapatrzeniu w siebie itd.). A tymczasem ju Grecy zalecali rozpoczynanie wszelkiej dzia豉lno軼i od „gnothi seauton” (poznania samego siebie).

147.
Uto窺amianie dzie豉 z dzieckiem i pos逝giwanie si na t okoliczno嗆 odpowiednim s這wnictwem jak: rodzi, wydawa na 鈍iat, b鏊e porodowe itd. wywo逝je we mnie najwy窺zy niesmak. Spontanicznie przychodzi mi do g這wy tylko jedno: dziecko to co zupe軟ie innego.

148.
Ob這篡豉m dzieciom podr璚zniki szkolne. – Tylko nie na r騜owo – prosi Ray.

149.
Zadzwoni豉 V. – Wi璚 nie chcesz mnie widzie? – zapyta豉. – Tego nie powiedzia豉m – odrzek豉m. – Napisa豉m tylko, 瞠 mo瞠sz d逝go czeka. – No, czeka to ja nie b璠, po prostu powiesz mi, jak b璠ziesz mia豉 ochot mnie zobaczy – stwierdzi豉. W豉軼iwie powinnam by豉 mie 鈍iadomo嗆, 瞠 ona nie b璠zie czeka. Nie ka盥y to bowiem potrafi.

150.
Czuj si dotkni皻a, powiedzia豉, moim przypuszczeniem, 瞠 czyta listy ode mnie jak paragrafy kodeksu.
Data publikacji w portalu: 2003-10-06
Dzi瘯i Yfandes :)
OPINIE I KOMENTARZE+ dodaj opini  

stitch  k_stitch1@wp.pl2004-09-11 21:19
W豉郾ie sko鎍zy豉m t ksi捫k!Czyta si szybko ale na d逝go pozostanie w mojej pami璚i, trafne spostrzerzenia autorki! Kr鏒ka ale tre軼iwa! Polecam

Tearose2005-08-19 22:39
Mocna jest i strasznie smutna.Wzrusza.

marijjjja  marijjjja@o2.pl2006-11-28 12:44
Tak. Wzrusza, ale bez niepotrzebnych "lzawych scen", to, co robi, to to, co robimy my. Nie wielkie romanse, nie skoki z wiez, nie staropa鎴enstwo etc. Placz, butelka wina, plaszcz przesiagniety zapachem.

tiger.cry  flowermaiden@o2.pl2007-01-17 19:20
Ta ksi捫ka by豉 bardzo bolesna i przygn瑿iaj帷a, lecz strasznie prawdziwa. Ciekawa forma.

boss41  alfi2@onet.eu2007-04-04 19:44
ta ksi.捫ka by豉 do bani nawet mnie nie ruszy豉

sylviavonharden2010-02-02 13:40
czyta豉m pierwsze wydanie..spotkania z autork...ile ja mia豉m wtedy lat ? nie pami皻am...鈍i皻a panienko powali豉 mnie ta ksi捫ka, chocia spos鏏 pisania za pomoc "鈍ietnych zda byle kr鏒kich" - wkurzy...a tak wkurzy, 瞠 te tak zacz窸am pisa (nazwa豉m to "listy Nikol") Chyba ka盥ej z nas lesbijek przyda篡豉 si taka banalna ? mi這嗆 ?

sylviavonharden2010-02-12 15:13
przepraszam za b陰d orto ale o 篡cie mi chyba chodzi這

Andro2010-05-17 21:37
Na mnie wywar豉 niestety do嗆 przygn瑿iaj帷e wra瞠nie.

moja-iluzja2010-07-18 02:35
bolesna.

sierrrrrsciuch2011-01-17 01:52
moze bolezna , ale jakze czesto prawdziwa .... na mnie zrobila duze wrazenie i nie pozostanie tylko echem

anica22011-04-17 22:24
bardzo dobra literatura - polecam!

Ripley2011-08-01 00:29
Rzeczywi軼ie forma tej ksi捫ki jest bardziej porywaj帷a ni tre嗆. Ale w sumie w naszych smsowo-twitterowych czasach to chyba bardzo przekonywuj帷a forma przekazu? Przypomnia豉 mi "Klar" Izy kuny (nie bran穎wa). Emocjonalnie dotykaj帷a, szybka w czytaniu, my郵, 瞠 do嗆 prawdziwa aczkolwiek momentami irytuj帷a brakiem chronologii i logiki zachowania bohater闚.

selainuin2012-02-12 14:12
Ksi捫ka przeczytana jednym tchem... ma這 tego na tydzie przed dniem, kiedy opu軼i豉 mnie kobieta po czterech latach zwi您ku.. hm... pi瘯ne emocje, uwielbiam j!!!

majestic2012-03-03 16:07
Tylko ten co nie ma serca ,nie znajdzie nic dla siebie w tej ksi捫ce....


Dopisywanie opinii, tylko dla zarejestrowanych u篡tkowniczek portalu

Zaloguj si

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj si!

  KUPUJ TANIO  

Nie prowadzimy ksi璕arni, ale podpowiadamy gdzie kupi najtaniej:

  WYSZUKIWARKA  





  KSI癿ARNIA DLA LESBIJEK  

Dzi瘯i wsp馧pracy z kilkoma ksi璕arniami oraz por闚nywark cen Nokaut.pl mamy katalog kilkudziesi璚iu tysi璚y ksi捫ek i mo瞠my pokaza ceny i miejsca gdzie mo瞠sz kupi ksi捫ki najtaniej.

Nasza specjalno嗆 to oczywi軼ie wyb鏎 literatury o tematyce LGBTQ i feminizmu.

Korzystaj, oceniaj, zaznaczaj ksi捫ki, kt鏎e chcesz przeczyta, komentuj. A ju wkr鏒ce zobaczysz zestawienia i por闚nania jakich nigdzie indziej nie znajdziesz.


  NAPISZ DO NAS  

Je郵i przeczyta豉 ksi捫k, kt鏎a Ci poruszy豉, podziel si wra瞠niami. To nie musi byc profesjonalna recenzja. Takie mo瞠my przeczyta w gazetach i na innych portalach. Mo瞠 by nawet par zda, byle subiektywnie.

Zaprzaszam te do przesy豉nia wszelkich uwag, pomys堯w, sugestii. Ty te mo瞠sz wsp馧tworzy ten dzia:)

Napisz do nas: info@kobiety-kobietom.com


NEWSLETTER I SPOΒCZNO列I

Chcesz by powiadamiana o nowo軼iach w portalu? Zarejestruj si i zaprenumeruj nasz newsletter lub kana Nowo軼i RSS!
Mo瞠sz te do陰czy do naszej strony na Facebook lub Twitter. Zapraszamy!


Ostatnio komentowane:

news Prawa kobiet a Koran
vesania olicadiablica ma ca趾owit racj. Szkoda 瞠 w Polsce nie m闚i si o tym g這郾o, U瘸lamy si nad tym jaki ci篹ki los maj imigranci z krsj闚 muzu軛a雟kich a zupe軟ie pomijamy to, jaki... opinia dodana 2017-01-14 16:00:40
muzyka Zawsze mocno 篡豉m i teraz mam co wspomina
Hitoshi W pi徠ek by豉m na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowit kobiet, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, da豉 przepi瘯ny wyst瘼. Uwielbiam j.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Na jej rozkazy - CHAUDIÈRE A.D. i CALIGO A.
S豉bo. Dobrn窸am do 20 strony ma這 si przy tym nie topi帷 w nadmiarze nic nie wnosz帷ych s堯w. 畝逝j,...

Do陰cz do naszej spo貫czno軼i!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2016