KOBIETY KOBIETOM   : LITERATURA

Dziennik - Nin Anais

Dziennik - Nin Anais
Dziennik Nin Anais
Dziennik Nin Anais
Ocena: ocena: 3.43 /głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić!

Ta książka nie szokuje. Nie ma w niej pornograficznych sensacji, z których słynie autorka "Delty Wenus". Jest to za to dzieło jej życia.

Nie fascynują już erotyczno-dekadenckie zachowania intelektualnej elity z lat 30. ubiegłego wieku, chociaż opisane są tu osoby znane - pisarz Henry Miller, jego żona June Mansfield (słynna para z filmu Kaufmana "Henry i June"), poeta Antonin Artaud, psychoanalityk Otto Rank czy przemykający gdzieniegdzie Paderewski i Gide.

"Dziennik" Anais Nin to jeden z najsłynniejszych XX-wiecznych pamiętników (w Polsce po części już znany z wydanych w latach 90. wyborów "Henry i June" oraz "Kazirodztwo"). Dziś czytać go jak świadectwo czasu albo autobiograficzny dokument to czytać naiwnie. Na "Dziennik" trzeba patrzeć jak na dzieło życia autorki, która rozprawiając się z samą sobą i przyjaciółmi, rozprawia się z nieśmiertelnym mitem pisarza, twórczości i miłości.

Świat konfliktów

Uderza w "Dzienniku" Nin nieustanna rywalizacja. Konkurują ze sobą bohaterowie - dwoje kochanków autorki (Henry Miller i jego żona June), a także dwóch psychoanalityków (Rank i Allendy). Rywalizuje też ze sobą dziennik i powieść. Notującej zawsze i wszędzie pisarce wszyscy radzą, by zarzuciła dziennik i zajęła się powieścią. Marnowanie pomysłów, krwistych szczegółów i literackiego pazura kiełkuje w świadomości autorki jak nieuleczalny kompleks. "Ten dziennik jest moim narkotykiem, haszyszem i fajką opium. To mój nałóg i występek. Zamiast pisać powieść, rozsiadam się z tym brulionem i marzę".

Pisarka przyznaje, że rzeczywistość zawsze jej umyka: "Żyję we śnie albo w czystej zmysłowości". Kiedy przestanie pisać na dwa tygodnie, tłumaczy: "Chciałam trochę pożyć". Choruje na dziennik? Raczej na "bezpośrednią świadomość", która każe każdą chwilę oceniać, segregować, tłumaczyć i wpisywać w kontekst.

Przekleństwo artysty, dla którego świat jest tylko katalogiem pomysłów do wykorzystania, okazuje się też buntem przeciwko zamykaniu człowieka w ściśle określonych granicach. "Nie lubię być tylko jedną Anais, całością skończoną" - pisze autorka. Portretując siebie i przyjaciół, niekiedy pretensjonalnie dzieli włos na czworo, ale robi to świadomie. Chce wyjść poza etykietki, penetruje psychikę i snuje dywagacje, zawsze jednak pozbawione finalnego efektu. "Ten dziennik dowodzi ogromnej, wszechogarniającej żądzy prawdy, gdyż aby go pisać, ryzykuję zniszczenie całego gmachu moich iluzji".

Życie jak mit

A w świecie iluzji żyła Anais Nin od dziecka, kiedy skrzętnie chowała swoje zapiski - jedyną ostoję bezpieczeństwa. Jako kobieta odgrywała coraz to nowe role: czarującej "pisarki salonowej" (jak chciał ojciec), chroniącej przed obłędem muzy (potrzebował jej Artaud), gospodyni, która ceruje, szyje, haftuje i robi na drutach (życzenie matki). Do perfekcji opanowała "sztukę przeniesień" - empatyczne wcielanie się w wymyślone przez siebie sytuacje, dzięki czemu znakomicie radziła sobie w slalomie między kolejnymi kłamstwami. Słowa "kłamstwo" nie lubiła, wolała "kamuflaż" i "zręczne kuglarstwo". Jako "niewierny magik" i "prestidigitator" prześcignęła nawet wiecznie udającą kogoś June - w przeciwieństwie do niej nie pozwalała się łatwo zdemaskować.

Psychoanalityk Rank miał rację: Nin usiłowała przeżyć swoje życie jak mit. Była więc nimfomanką, masochistką, narcyzem i lesbijką. Przeżyła archetypiczne opuszczenie przez ojca, który powrócił po dwudziestu latach, by pożądać jej jako mężczyzna. "Wszyscyśmy zostali wychowani na baśniach. Baśnie nas zatruły" - napisze autorka, która życiowe przebieranki zmieniła w rodzaj subtelnej twórczości.

Wyjść ze snu i podążyć dalej

Za "twórcze działanie" uważała też swą programową niewierność, skłonność do romansów i seksualne nienasycenie. Gdy rozgoryczony Artaud wyrzuca jej, że jednocześnie kocha wielu mężczyzn, których zdradza i rani, Nin komentuje: "Takie oskarżenia nie poruszają mnie. Przypominają mi księdza pokrzykującego z ambony".

Urzeczona frazą Junga - "wyjść ze snu i podążyć dalej " - chciała marzenie przekuć w rzeczywistość. Bez końca biegła za ekstazą, uniesieniem, intensywnością skrajnej euforii i rozpaczy. "Małe dawki, letnie miłości, półcienie nie poruszają mnie. Lubię szaleć".

Efektem tego szaleńczego biegu jest "Dziennik" - zapis bolesnego, ale potrzebnego jak tlen przekraczania siebie i własnych ograniczeń. Pisanie, które nazywa autorka przekleństwem i męką, to jednocześnie rekompensata dla pielęgnowanych od dzieciństwa kompleksów "kruchej, nierozwiniętej fizycznie, nadwrażliwej" kobiety. Nałóg notowania okazuje się zmaganiem z niewydolnością języka, który nie potrafi mówić o "intuicji, uczuciach, instynktach, samych w sobie ulotnych, subtelnych, niedających się zakląć w słowa".

W najbardziej przejmującym fragmencie "Dziennika" opisującym ciążę i poród zakończony śmiercią dziecka pada wyznanie: "Odmówiono mi tego dziecka. Może zostałam przeznaczona do innych form tworzenia". Nie ma w tym stwierdzeniu ani zgody, ani buntu. Jest tylko pęknięcie. I z takich właśnie "pęknięć" utkana jest ta książka.

Anais Nin, "Dziennik" tom I, Zysk i S-ka, Poznań
Paweł T. Felis
Data publikacji w portalu: 2004-08-24
źródło: Gazeta Wyborcza, 24.08.2004, Nr 198.4712
OPINIE I KOMENTARZE+ dodaj opinię  

fella2006-11-12 22:19
bardzo dobra książka, uwielbiam biografie bo są w 90% prawdziwe, najpierw przeczytałam książkę "Henry i June", która jest fragmentem dziennika, uważam że dobrze jest przeczytać najpierw dziennik więcej w nim szczegółów z życia pisarki

fella_842010-05-21 08:27
bogate życie uroczej kobiety hehehehe

GeorgeSand_272011-06-26 13:38
kupiłam tę książkę jakiś czas. byłam chyba nafaszerowana pozytywnie 'głupcem'. a tu porażka. ta książka jest tak nudna, że nie warto zaczynać.

GeorgeSand_272011-06-26 13:40
przepraszam, powyższa opinia tyczy się książki 'mój świat jest kobietą'.

TheLuiii2011-10-24 13:38
Pilnie potrzebuję tej książki, jeśli ktoś ją posiada i zgozi się sprzeać proszę o maila luiza_rebis@op.pl

Horoskop2011-10-25 19:00
Spróbuj na Allegro. Jest ich tam kilka w sprzedaży.


Dopisywanie opinii, tylko dla zarejestrowanych użytkowniczek portalu

Zaloguj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

  KUPUJ TANIO  

Nie prowadzimy księgarni, ale podpowiadamy gdzie kupić najtaniej:

  WYSZUKIWARKA  





  KSIĘGARNIA DLA LESBIJEK  

Dzięki współpracy z kilkoma księgarniami oraz porównywarką cen Nokaut.pl mamy katalog kilkudziesięciu tysięcy książek i możemy pokazać ceny i miejsca gdzie możesz kupić książki najtaniej.

Nasza specjalność to oczywiście wybór literatury o tematyce LGBTQ i feminizmu.

Korzystaj, oceniaj, zaznaczaj książki, które chcesz przeczytać, komentuj. A już wkrótce zobaczysz zestawienia i porównania jakich nigdzie indziej nie znajdziesz.


  NAPISZ DO NAS  

Jeśli przeczytałaś książkę, która Cię poruszyła, podziel się wrażeniami. To nie musi byc profesjonalna recenzja. Takie możemy przeczytać w gazetach i na innych portalach. Może być nawet parę zdań, byle subiektywnie.

Zaprzaszam też do przesyłania wszelkich uwag, pomysłów, sugestii. Ty też możesz współtworzyć ten dział:)

Napisz do nas: info@kobiety-kobietom.com


NEWSLETTER I SPOŁECZNOŚCI

Chcesz być powiadamiana o nowościach w portalu? Zarejestruj się i zaprenumeruj nasz newsletter lub kanał Nowości RSS!
Możesz też dołączyć do naszej strony na Facebook lub Twitter. Zapraszamy!


Ostatnio komentowane:

news Prawa kobiet a Koran
vesania olicadiablica ma całkowitą rację. Szkoda że w Polsce nie mówi się o tym głośno, Użalamy się nad tym jaki ciężki los mają imigranci z krsjów muzułmańskich a zupełnie pomijamy to, jaki... opinia dodana 2017-01-14 16:00:40
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Na jej rozkazy - CHAUDIÈRE A.D. i CALIGO A.
Słabo. Dobrnęłam do 20 strony mało się przy tym nie topiąc w nadmiarze nic nie wnoszących słów. Żałuję,...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2016