Ute Lemper

Wyobraźcie sobie, że jest jeszcze na świecie kobieta, której muzyczną misją stało się podtrzymanie przy życiu niemieckiej piosenki kabaretowej. Kobieta o oryginalnej, niezwykle intrygującej i magnetyzującej urodzie. Kobieta o głębokim, dojrzałym i silnym głosie. Jej wokal przenosi nas do Berlina lat 30-stych. Oczami wyobraźni widzimy kabaret Kit Kat, albo Błękitnego Anioła z podrzędną artystką znaną jako Lola Lola… Takie wrażenia zawdzięczamy niemieckiej aktorce i piosenkarce - Ute Lemper.


Ute Lemper urodziła się 4 lipca 1963 roku w Münster (Niemcy) jako córka bankiera i śpiewaczki operowej. Uczęszczała do Akademii Tańca w Kolonii oraz Seminarium Maxa Reinhardt’a w Wiedniu, co zapewniło jej gruntowne wykształcenie aktorskie na wysokim poziomie.

Młodziutka, bo zaledwie piętnastoletnia, Ute Lemper rozpoczynała swoją przygodę z piosenką w barach i klubach jazzowych. We wczesnych latach osiemdziesiątych jej talent został odkryty przez Andrew Lloyd Webbera, który zaproponował jej rolę w przedstawieniu „Koty”. Ta oferta stała się przepustką do kariery scenicznej dla ambitnej artystki. Najsłynniejsze role to Lola Lola w „Błękitnym Aniele”, tytułowa postać „Piotrusia Pana”, czy Sally Bowles w  „Kabarecie” ”, wystawianym na scenach Lyonu, Düsseldorfu, Rzymu i Paryża.

Ute pokochała dzięki tym rolom niemiecką piosenkę kabaretową, a szczególnym uczuciem obdarzyła utwory Kurta Weilla. Jego muzyka stała się dla niej pasją. W 1987 roku w Nowym Jorku wystąpiła w musicalu bazującym na życiu kompozytora. W tymże roku ukazała się pierwsza płyta artystki, na którą złożyły się w całości utwory skomponowane przez Weilla, m.in.: „Surabaya-Johnny”, „Complainte de la Seine”.

Niemal naturalną koleją rzeczy stał się następny album „Life is a Cabaret” . Na płycie znajdziemy mistrzowskie wykonania piosenek stworzonych przez duet Kander/Ebb.

W tym miejscu pozwolę sobie wtrącić moją prywatną opinię. Najsłynniejsze wykonania piosenek z legendarnego broadwayowskiego musicalu należą do pary Joel Grey i Liza Minnelli… Niewątpliwie film pomógł rozsławić właśnie te wersje, ale co kilka lat są nagrywane nowe przedstawienia, często z rewelacyjnymi aktorami, a mimo tego nie dorównują temu, czego dokonał Bob Fosse w swoim filmie. Kiedy słucham zapisu pierwszej wersji „Kabaretu” z 1966 roku (w rolach głównych Jill Haworth jako Sally Bowles i Joel Grey jako konferansjer) po prostu odnoszę wrażenie, że to nie jest ten klimat. Podobnie dzieje się z najnowszymi nagraniami - zapis spektaklu z roku 1998 z Natashą Richardson i wspaniałym Alanem Cummingiem (według krytyków jedyny godny następca Grey’a). Czegoś mi tu brakuje. Natomiast Ute Lemper dokonała niemal cudu. Jej wykonania piosenek takich jak “Mein Herr” po prostu przenoszą nas w lata trzydzieste, do klubu Kit Kat. Natomiast niektóre utwory zaskakują nas odważnie zmienioną aranżacją, np. „Wilkommen” .

Na kolejne dwa albumy, wydane w roku 1988, znów złożyły się kompozycje Kurta Weilla. Jedna płyta zawiera francuskojęzyczne wersje piosenek z pierwszego albumu artystki. Drugi krążek został wzbogacony o następne piosenki kompozytora i ukazał się w grudniu tegoż roku, w Londynie. Następny album Lemper to „Crimes of the heart” . z 1989 roku. Artystka odbiegła tu nieco od wizerunku, do jakiego przyzwyczaiła swoją publiczność… Nie ma tu piosenek kabaretowych, Dzięki temu udało się uniknąć Lemper „zaszufladkowania” i swego rodzaju artystycznej przewidywalności.

W 1990 roku Ute Lemper była jedną spośród artystów uczestniczących w wielkim wydarzeniu artystycznym, jakim był koncert Rogera Watersa w Berlinie. Nie tylko raz jeszcze wystawiono spektakl muzyczno-teatralny „The Wall”, ale całe widowisko transmitowano dodatkowo, na żywo, drogą satelitarną do całej Europy. Lemper wykonała tam wspólnie z Watersem utwór „The Thin Ice”


W 1992 roku aktorka wcieliła się w rolę Bless w filmie polsko-francuskim „Kiedy Rozum Śpi” w reżyserii Marcina Ziębińskiego.
W tym samym roku ukazała się płyta szczególna w dorobku niemieckiej artystki - „Illusions” . Złożyły się na niego piosenki wykonywane niegdyś przez Marlenę Dietrich i Edith Piaf. Album otwiera piosenka śpiewana przez wielką Marlenę w filmie Billego WIldera „A Foreign Affair” z 1948 roku…

Ludzie, kupujcie złudzenia

Używane jak nowe,

Romantyczne złudzenia

I wszystkie tylko o sobie

Sprzedają je dzisiaj za grosze,

Jak pamiątkowe pocztówki.

Kup moje piękne złudzenia

Pełne radości lub smutku.

,

Lemper zaśpiewała, jeszcze jedną piosenkę z tego filmu – „Black Market” , ponadto mamy takie przeboje Dietrich jak: „Falling in love again”, „Jonny, wenn du Geburtstag hast” czy„Naughty Lola” . Ta ostatnia w zaskakującej aranżacji. Zupełnie różnej od oryginału i późniejszych wykonań. Utwór jest zaśpiewany znacznie wolniej i utrzymany w jazzowym klimacie. Dopiero pod koniec powraca na chwilę do klasycznego tempa. Artystka nagrywając ten utwór wykonała ukłon w stronę Marleny Dietrich. Otóż podczas śpiewu anglojęzycznej wersji „Loli” wstawiła tam jedną zwrotkę w języku niemieckim. Marlena nigdy nie nagrała takiej wersji w studio, ale niemal od pierwszych koncertów tak właśnie śpiewała go dla publiczności (zapis np. na LP „Live at the Café de Paris”). Album zawiera ponadto takie przeboje jak: „L'Accordéoniste” i „La Vie en rose” . Na zakończenie mamy znów piosenkę „Illusions” - dzięki takiemu zabiegowi wszystko staje się spójne, a płyta tworzy całość. Album stał się dużym sukcesem.
Na następnych płytach Ute Lemper nadal chętnie powracała do twórczości swojej wielkiej rodaczki, m.in. w utworach: „Peter”czy„Lili Marlene” (gdzie cytuje nawet historię opowiadaną przez Dietrich podczas wykonań koncertowych tego utworu). Warto dodać, że aktorka podobnie jak Marlena, nie była lubiana w swoim kraju. Niemcy znienawidzili Dietrich, za opowiedzenie się w czasie wojny po stronie Ameryki – zdradę własnej ojczyzny. Natomiast Lemper nie była popularna przez swoje wybory artystyczne. Miedzy innymi dlatego, że otwarcie przyznawała się do fascynacji twórczością Marleny i Kurta Weill’a – osób niezbyt lubianych w ich ojczyźnie. Lemper, podobnie jak Dietrich, wyjechała z Niemiec. Najpierw osiedliła się w Paryżu, a następnie wyjechała do Nowego Jorku. Teraz wyznaje: „W Europie jest silna tożsamość narodowa, która wywołuje uprzedzenia i ogranicza. W Ameryce czuję się wolna. Nowy Jork jest prawdopodobnie najbardziej europejskim z amerykańskich miast. Każdy jest tu skądś. Kocham Nowy Jork”.

Kolejny duży sukces Lemper przyszedł tuż po zagraniu przez nią roli w filmie Roberta Altmana „Pret a porter” . Był to album z 1995 roku: „Berlin Cabaret Songs” (nagrany w dwóch wersjach językowych: angielskiej i niemieckiej). Piosenki, które się na nim znalazły to najsłynniejsze przeboje kabaretowe z Berlina lat 20-stych i 30-stych, m.in.: „It's all a swindle”, „Sex Appeal”, „I am a Vamp!” . W tym miejscu warto wspomnieć, że brawurowe wykonanie piosenki „Ja jestem wamp” zapewniło Januszowi Radkowi zwycięstwo Festiwalu we Wrocławiu.


Wszystkim, dla których ta płyta Ute Lemper jest nieosiągalna, polecam dwupłytowy album Katarzyny Groniec „Emigrantka”. Jedna płyta zawiera niemal identyczną tracklistę jak wspomniany krążek Ute Lemper. Niestety aranżacja i wykonania są także bardzo podobne (np. wspomniana „Psotna Lola”).

W 1998 roku Ute Lemper została zaangażowana do roli Velmy Kelly w londyńskim przedstawieniu musicalu „Chicago”. Pod wpływem tej roli postanowiła wydać płytę charakteryzującą jej twórczość. Album składa się z trzech części. Pierwsza to piosenki z musicali, druga - z filmów, a trzecia – kompozycje Kurta Weilla.

W roku 2000 piosenkarka nagrała album„Punishing Kiss” , znacznie odbiegający od dotychczasowych dokonań. Na płytę złożyły się piosenki napisane przez Nicka Cave’a, Philipa Glass’a, Toma Waits’a i Elvisa Costello. Ponadto w tworzeniu płyty uczestniczył aktywnie Neil Hannon z The Divine Comedy - jako aranżer, autor tekstów i wokalista (w dwóch utworach). W 2001 roku Lemper była gościem Przeglądu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu.

Na następnym albumie czekała fanów miła niespodzianka… Ute z powodzeniem sama skomponowała część utworów. Natomiast najnowszy album berlińskiej pieśniarki, jest drugą w jej dyskografii płytą live. Tym razem jest to koncert zarejestrowany przy udziale czteroosobowego zespołu. Na płycie „Blond and Feathers” znajdziemy największe przeboje artystki. Jednocześnie ukazał się zapis DVD tego wydarzenia.


W 1995 roku ukazała się w Niemczech autobiografia aktorki - „Bez cenzury”. Dwa lata później książkę wydano we Francji. Ponadto Lemper z powodzeniem maluje obrazy (ma na swoim koncie kilka prestiżowych wystaw).

Obecnie Ute Lemper mieszka w Nowym Jorku wraz z mężem – amerykańskim aktorem, i dwójką dzieci.
Lucciola
Data publikacji w portalu: 2006-01-28
Oficjalna strona Ute Lemper :
OPINIE I KOMENTARZE+ dodaj opinię  

szeregowa2006-07-01 20:29
byłam w środę na jej koncercie w Wilnie. w życiu nie przeżyłam lepszego. Ute jest boska!! --------------------------------------------------------------------- sag mir wo die Blumen sind!!

stage beauty2006-07-13 01:36
o dziwo tez tam byłam... ciekawe czy marta była tam sama... ?

stagebeauty2006-07-13 01:37
VIVE UTE!!! VIVE LA FRANCE!!!!

stage beauty2006-07-13 01:38
Karol a moze Ute zapełni luki? HEHEHHE!!! Pozdrowienia dla księdza Karola!!

cissyfrey2011-06-29 11:59
Cudowny głos, w którym zakochałam się od pierwszej chwili <3


Dopisywanie opinii, tylko dla zarejestrowanych użytkowniczek portalu

Zaloguj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

zoo
  NAPISZ DO NAS!  

Masz pomysł, chcesz coś opublikować w dziale muzyka? Napisz: info@kobiety-kobietom.com


NEWSLETTER I SPOŁECZNOŚCI

Chcesz być powiadamiana o nowościach w portalu? Zarejestruj się i zaprenumeruj nasz newsletter lub kanał Nowości RSS!
Możesz też dołączyć do naszej strony na Facebook lub Twitter. Zapraszamy!


Ostatnio komentowane:

news Donald Trump nie chce finansowania organizacji promujących aborcję za granicą
justsomebody10 Posługiwanie się przykładem N. Vujicica nie ma, moim zdaniem, większego sensu, bo to jest wyjątek na tle setek tysięcy niepełnosprawnych. Od dzieciństwa był otoczony opieką, wsparciem,... opinia dodana 2017-02-11 13:52:24
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Na jej rozkazy - CHAUDIÈRE A.D. i CALIGO A.
Słabo. Dobrnęłam do 20 strony mało się przy tym nie topiąc w nadmiarze nic nie wnoszących słów. Żałuję,...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2017