Barwy

69-Remake
Ta kawiarnia mieści się tuż przy ulicy Marszałkowskiej. Jest cała oszklona i widać ludzi na zewnątrz przepływających przez chodniki. Tam się jakoś wyciszam łapiąc równowagę zaczynającego się dnia. Do kawiarni chodzę o świcie, wymieniam spojrzenia z kelnerką, zamawiam kawę i siadam najczęściej przy ścianie na wysokim szerokim krześle. Wyciągam ze skórzanej kurtki moje wszelkie drobiazgi, starannie układam przed sobą. Zapalam papierosa i czekam. Pozwalam różnym myślom przepływać przeze mnie. Ogarnia mnie wtedy pewna świadomość bytu... istnienia. Ważne. Rzadko patrzę, kto się zjawia w lokalu, wolę ludzi na zewnątrz, zatopionych w swoich ostrożnych krokach. Ludzie dzisiejszej ulicy są bardzo zmęczeni. Mają wygniecione twarze, oczy pełne jakiegoś ciężaru, jakiejś pokuty. Im się nie da pomóc. Oni nie chcą zrozumieć, że wszystko zaczyna się od nich samych. Przede mną stoi już kawa pełna uwodzącego aromatu z jakąś nutką niepokoju, rozedrgania. Podwójne espresso. Niektórzy mówią, że typ człowieka można określić po tym, jaki rodzaj kawy zamawia. Latte to najczęściej młode niezdecydowane dziewczyny, Cappucino osoby raczej poukładane a espresso mężczyźni typu "macho". "No cóż" westchnęłam niesłyszalnie do samej siebie, sięgając po kolorowe bezpłatne czasopismo leżące na pustym krześle obok. Otwieram magazyn: reklamy, reklamy, jakaś sesja zdjęciowa i znów reklamy. Wspaniale, cztery artykuły rzucone na krzyż i to już urasta do rangi magazynu. Odkładam papier z lekkim rozczarowaniem. Prawie naprzeciw moich oczu, przy sąsiednim stoliku usiadł właśnie mężczyzna w średnim wieku z ogromnym podróżnym plecakiem. Wyjął szachy. Zamówił piwo, zaciągnął się fajką i rozpoczął grę z samym sobą. Czy to jest uczciwe znać przemyślany do końca ruch samego siebie jako własnego przeciwnika? I kto tu zgrywa inteligenta? On grający w szachy z własnym umysłem czy ja rozmawiająca z myślami i wszystko to zapisująca.
Ciepłe żółte światło słońca, pada częściowo na tę kartkę a momentami, kiedy podniosę głowę zagląda mi do oczu. Teraz jest mi tak dobrze... a czasami atmosfera kochanej Warszawy lekko przygniata. Sposób myślenia tłumu, rozważania na temat, co chcę osiągnąć w życiu, jak minął dzień, czy kogoś ciekawego spotkałam: TO MĘCZY. Zdarza mi się uciekać od codzienności. Umysł niekiedy tego potrzebuje, pewnego oczyszczenia, wyłączenia się ze spraw, którymi żyje z dnia na dzień. Uciekam wtedy gdzieś, gdzie nikt mnie nie znajdzie, nie dosięgnie. Uciekam w moje głębokie "ja". Słyszę, jak melodia biegnąca z głośnika zacina się, wyrywając z zamyślenia mój umysł. Zapada cisza. Ponieważ o tej porze naprawdę mało gości przychodzi, wszyscy ci co byli, jak na komendę zwrócili głowy w stronę baru, gdzie młoda kelnerka właśnie starała się reanimować magnetofon. Gdyby akurat w tej sytuacji znajdowałoby się tu mnóstwo ludzi i byłby spory harmider, nikt pewnie nie zwróciłby uwagi na coś takiego jak głos powtarzający z zaciekłością przez głośniki "you will be woman" , "you will be woman" a tak wyszło, jak wyszło.
Zbieram się. Zostawiam pieniądze i wychodzę, wślizgując się pomiędzy stalowe klatki szklanych wieżowców. Chciałabym CIĘ spotkać teraz. Wiesz, jakbym miała zacząć coś nowego to właśnie dziś! Światło przedziera się przez białe, pierzaste chmury, zapach świeżego pieczywa co pewien czas miło drażni nozdrza. Jest pięknie! I ja jestem gotowa. CZEKAM. Weź mnie! Zaskocz tym porankiem mego życia. Oddycham czymś, co nie wiem, gdzie naprawdę istnieje, po jakich ulicach przechadza się, w których lokalach przesiaduje. Żyję, mówiąc o wierności. Czekam na Ciebie. MIŁOŚĆ- TO MUSI ISTNIEĆ.


Data publikacji w portalu: 2003-10-05
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

OPOWIADANIA 69-REMAKE

zoo

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

news Donald Trump nie chce finansowania organizacji promujących aborcję za granicą
justsomebody10 Posługiwanie się przykładem N. Vujicica nie ma, moim zdaniem, większego sensu, bo to jest wyjątek na tle setek tysięcy niepełnosprawnych. Od dzieciństwa był otoczony opieką, wsparciem,... opinia dodana 2017-02-11 13:52:24
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Na jej rozkazy - CHAUDIÈRE A.D. i CALIGO A.
Słabo. Dobrnęłam do 20 strony mało się przy tym nie topiąc w nadmiarze nic nie wnoszących słów. Żałuję,...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2017