ZBLIŻAŁY SIĘ ŚWIĘTA

Aga
Zbliżały sie Święta. Odkąd rozjechałyśmy się minęło 14 dni, tyleż samo dni temu, otrzymałam na do widzenia krótki uścisk i jeden koleżeński buziak. Jak my to wytrzymamy? -pytałyśmy się wzajemnie. Cały miesiąc. Tyle ma trwać nasze rozstanie. Kontakt mamy utrzymywać przez Internet i telefonicznie. Każdy jednak kontakt, dźwięk głosu w słuchawce dla mojego serca, umysłu i ciała stanowi wyzwanie... Każde słowo napisane na naszym tajnym czacie przyprawia mnie o dreszcze. Każdego dnia odczuwam to coraz mocniej i staje się to nie do zniesienia,... pragnę jej. Gdy przymykam oczy, naprawdę czuje jej zapach, jakby była tuż przy mnie,... i marzę, by mnie dotknęła. Gdy ona pisze mi, że płonie, że ma dreszcze,... mnie przeszywa również fala namiętności. Gęsia skórka zdaje się wołać… masuj mnie. Pieść! Pulsuje w najbardziej czułych miejscach, siedzę przed komputerem i kołyszę się podniecona,... ale jej nie ma przy mnie, nie dotknie mnie, nie pocałuje, nie zacznie rozpinać staniczka, by objąć moje piersi. Uwielbiam to uczucie podniecenia, jednocześnie go nienawidzę. Chce zawładnąć moim ciałem i podpowiada mi... pieść się, dziewczyno... nie czujesz, jak jesteś mokra, zsuń majteczki, dotknij się… Ale odrywam od siebie ręce niczym oparzona. Nie chcę być niewolnicą własnej seksualności. Tego wieczora w 14 dni od pożegnania zwierzam sie mojej Słodkiej, że chciałabym się móc pieścić sama. Ona mi pozwala, pisze, dotknij swoich piersi, zejdź ręką niżej i myśl o mnie. Jest wspaniałomyślna, czyż nie?... Ale ja, skądże, opamiętuję sie i po skończonej rozmowie wracam do swoich zajeć. Idę wziąć prysznic. Moje myśli znów wędrują do Niej. Stoje naga w wannie a ciepła woda spływa po moim ciele, rozluźniam się… myślę, o tak, prysznic mi sie przyda. Przypominam sobie, że kiedyś niby żartem proponowałam wspólny prysznic. Wylewam sobie na dłonie żel do mycia ciała, pięknie pachnie, tak subtelnie i kojąco. Rozsmarowuje go po całym ciele a myśl, ze mogłaby Ona to robić natrętnie powraca, ale besztam się w myślach i odsuwam od siebie myśli o pieszczotach. Polewam sie wodą i masuje się cała, spłukując z siebie pianę, która nadal się pieni uwalniając aromat. Moja skóra robi sie miękka i jest zaróżowiona od ciepłej nazbyt wody, ale ja taką lubię. Kilka dni temu moje piersi były bolesne i nabrzmiałe, dziś są miękkie, że aż miło dotknąć, masuję je kolistymi ruchami, sprawia mi to przyjemność. Myślę sobie, to jest moje ciało, należy do mnie, trzeba o nie dbać, pielęgnować, szanować,...wsłuchiwać się w jego potrzeby. A moje ciało potrzebuje być pieszczone, więc czemu tak mnie odrzuca myśl, że mogę sama je dotykać, pieścić... silnym strumieniem wody spłukuję sobie pianę z szyi, piersi, brzucha, schodzę coraz niżej. Mojego czarnego trójkącika nie widać spod piany, spłukuje się tam, silny strumień wody natrafił na moją jeszcze podnieceniem spuchnięta łechtaczkę, wywołując fale rozkoszy,… och, czuje, że nie dam rady wybić sobie tego z głowy, moralne teksty spłynęły wraz z wodą. Zamknęłam oczy. Dotknęłam szyi a ta wygięła się pod moim dotykiem, zsunęłam rękę na piersi zataczając po nich koła. Chwile temu miękkie, teraz ze sterczącymi różowiutkimi sutkami Aż prosiły się, by je chwytać, szczypać i masować. Jedną ręką trzymam prysznic i polewam się, by nie marznąć, a druga błądzi po całym ciele. Miedzy udami jestem śliska. Odkrywam nieśmiało zakamarki swojego skarbu, podoba mi się to. Znów wodą polałam sobie cipeczkę i aż mi się nogi ugięły, rozchylając się do tej pieszczoty. Nadążajac za moim ciałem usiadłam w wannie z rozchylonymi udami... Moje podniecenie sięgało zenitu, więc zaczęłam pieścić piersi jednocześnie polewając swoja cipeczkę wodą, przechodziły mnie nieopisane dreszcze, każdy zdawał sie być orgazmem, wiec nie przerywałam. Nowym doznaniem był moment, gdy strumień wody skierowałam na moją śliską od soków dziurkę. To było niesamowite. Oblewałam ją dookoła, to znów strumień kierowałam na łechtaczkę, to znowu do dziurki. Czułam jak woda łagodnie wdziera się we mnie. Drażniąc suteczki, rytmicznie oblewałam swój skarb... zaczynałam falować rytmicznie, zapierając się plecami o wannę, czułam jak miażdżę sobie kręgosłup,.. ale nie czułam bólu... moje ciało wołało, zlituj sie! Chcę spełnienia! Chcę opaść bez sił, poczuć tę błogą słabość i niemoc.... Jeszcze kilka muśnięć piersi, jeszcze 1000 kropel wody ze strumienia... o taaakk!!! tego pragnęłam, niech trwa to jak najdłużej,... zmniejszam strumień wody na słabszy,… i wciąż czułam, jak przeszywa mnie od palców nóg, po korę białą czaszki - rozkosz idealna. Wyczerpana siedziałam jeszcze polewając sie miękkim strumieniem wody przez parę minut, nim nogi odzyskały moc. Wyszłam i owinęłam się ręcznikiem, wycierając się w miejscach najczulszych, jeszcze czułam nieuwolnione resztki podniecenia. Dziś nie wyrzucam sobie tych czułości sam na sam. Przecież pozwoliłaś....
 
Data publikacji w portalu: 2010-06-03
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

zoo

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

news Donald Trump nie chce finansowania organizacji promujących aborcję za granicą
justsomebody10 Posługiwanie się przykładem N. Vujicica nie ma, moim zdaniem, większego sensu, bo to jest wyjątek na tle setek tysięcy niepełnosprawnych. Od dzieciństwa był otoczony opieką, wsparciem,... opinia dodana 2017-02-11 13:52:24
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Na jej rozkazy - CHAUDIÈRE A.D. i CALIGO A.
Słabo. Dobrnęłam do 20 strony mało się przy tym nie topiąc w nadmiarze nic nie wnoszących słów. Żałuję,...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2017