Pragnęłam Cię

Agnieszka II
Pragnęłam cię każdą cząstką mojego ciała. Pragnęłam cię w każdej sekundzie mojego życia. Odkąd cię poznałam, opanowałaś mnie całkowicie, każda moja myśl była związana z tobą. Tak chciałam, aby moje sny o Tobie kiedyś się spełniły.
Zawsze w pamięci miałam nasze pierwsze, przypadkowe spotkanie. Chwila rozmowy kilka spojrzeń - i poczułam, że jestem załatwiona. Że nic już nie będzie jak dawniej. Że wpakowałam się w sytuację bez happy endu.
No bo czego mogłam się po tej sprawie spodziewać. Ty klasyczna heteryczka, zainteresowana tylko swoim facetem, nie rozumiejąca faktu, że kobieta może z kobietą... Ewentualnie jak ktoś jest wolny, młody to na zasadzie rozrywki, przerywnika, ale na stałe, ale z przekonania, ale tylko z kobietą - nie, to nie możliwe, nie, to nie może być szczere, nie, to poza i moda.
Byłaś, jaka byłaś, a ja nie mogłam przestać myśleć o Tobie. Podobało mi się w Tobie wszystko - to jak wyglądasz, jak poruszasz się, Twój makijaż, barwa Twojego głosu, sposób, w jaki się poruszasz, to jak zapalasz i trzymasz papierosa, to jak podnosisz do ust lampkę wina. Twoje poglądy - które drażniły mnie u kogo innego, nie mogły spowodować zmiany mojego nastawienia - wręcz przeciwnie - chciałam Ci wykrzyczeć, że się mylisz, że dwie kobiety mogą być razem. Ale bałam się, bałam się, ze powiem Ci - chcę być z Tobą, chcę Cię kochać, chcę być tylko Twoja, rób ze mną co chcesz, przyjmuję wszystkie Twoje warunki, tylko mnie nie odrzucaj, tylko pozwól mi być Twoja kobietą. I bałam się tego, co ujrzę w Twoich oczach-rozbawienia, niedowierzania, a może pogardy, a może wstrętu...
Ale mimo to spotykałyśmy się, poznałam Twoją rodzinę, Twojego faceta, bywałam u Ciebie w domu, jeździłyśmy wspólnie na zakupy. Rozmawiałyśmy. Poznałam wiele Twoich sekretów, poznałam Twoje życie. Stałam się Twoją przyjaciółką. I ciągle, każdego dnia, przy okazji każdej rozmowy, każdego spotkania szukałam, łudząc się na próżno, jakiegoś punktu zaczepienia, jakiegoś wyłomu w Twoich poglądach, w monolicie, którym byłaś. Szukałam czegoś, co pozwoliłoby mi mieć choć cień nadziei, że coś między nami się zmieni. Na próżno. Nie zostawało mi nic poza platonicznym uczuciem.
W tym czasie rozpadał się mój związek z Kaśką. Po roku wspólnego życia uznałyśmy, że jednak czas zacząć szukać każda na własna rękę, szukać gdzie indziej. Wtedy wydawało mi się, że jest to nasza wspólna decyzja, że obie tego chcemy. Teraz wiem, że gdyby nie Ty, gdyby nie to, że całując Kaśkę widziałam Ciebie, mogłoby być całkiem inaczej. Teraz wiem, że wmówiłam Kasi, że mnie nie kocha, że nie podjęłam nawet minimalnego trudu, aby uratować ten związek, gdy zaczął się kryzys. No ale jak mogłam mieć głowę do ratowania jakiś związków, gdy cały świat zamknął mi się w jednej osobie - w Tobie!
Postanowiłam, niech się dzieje, co chce, ale muszę spróbować. Postanowiłam iść na całość. Zaprosiłam Cię na kolację. Chciałam Ci wyznać wszystko, pokazać, że cała należę do Ciebie, że od Ciebie zależy mój dalszy los... Przygotowałam się dobrze - zadbałam o romantyczną kolację przy świecach, nastrojową muzykę, dobry trunek. Ubrałam się tak, jak lubisz - czego nie omieszkałaś zauważyć, gdy weszłaś do mieszkania. Nawet skropiłam się Twoimi ulubionymi perfumami (mimo że ich nie cierpię).
Przyszłaś, pogadałyśmy, ale nie potrafiłam, nie mogłam Ci nic powiedzieć. Byłaś dziwnie daleka, sztywna - tak jakbyś wiedziała, o co mi chodzi. Czułam, że jeszcze chwila i nie zostanie między nami nawet krztyna przyjaźni. Przez następny tydzień nie widziałyśmy się. Myślałam, że umrę. Po tygodniu zadzwoniłaś jakby nigdy nic:
-No i czemu się nie odzywasz? Może pójdziemy do kina?
Wszystko wróciło do normy.
Zastanawiałam się nie raz, dlaczego nie pytałaś mnie nigdy, czemu nie mam faceta, dlaczego żyję sama (nigdy nie poznałaś Kaśki- udała mi się konspiracja). Czy była to dyskrecja czy brak zainteresowania...

Minął miesiąc, drugi i trzeci. Spotykałam się z Tobą - nie mogłam żyć bez powietrza. Nawiązałam w tym czasie dwa kontakty internetowe, spotkałam się potem z tymi dziewczynami. Moje ciało przestało być w tym czasie samotne. Znów poczułam co to znaczy dawać rozkosz i być obdarowywaną tym samym.
Zaczęłaś być dziwnie zdenerwowana, milcząca, nieobecna. Rozstałaś się ze swoim gościem. Sprzedałaś swoje auto. Zaczęłaś szukać kupca na mieszkanie. Zapytałam Cię wreszcie, o co chodzi- okazało się, że daleka rodzina z Australii załatwiła Ci wizę imigracyjna i wyjeżdżasz za kilka dni.
Łzy na lotnisku, ostatnie zdjęcia startującego Boeinga. Koniec głupiej historii!
Wiele litrów alkoholu, wiele kilogramów tytoniu, wiele mokrych chusteczek.

List w skrzynce - stempel z Sydney.
Krótkie słowa na kartce:

"Pisać łatwiej jest niż mówić. Nigdy nie wierzyłam, nie myślałam, że mogłabym zakochać się w kobiecie. Ale tak się stało. Zakochałam się w Tobie! Szkoda, że bez wzajemności, szkoda, że nigdy nie zainteresowałaś się mną. Pozostaniesz wielkim niespełnieniem mojego życia. Przepraszam za te słowa. Zawsze będę Cię kochać. Nigdy się już nie spotkamy. Żegnaj.
Aśka"
Data publikacji w portalu: 2003-07-29
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »
  OPOWIADANIA AGNIESZKA II  
  NOWE OPOWIADANIA  
  KONTAKT  

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

  NASZA TWÓRCZOŚĆ  

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

NEWSLETTER I SPOŁECZNOŚCI

Chcesz być powiadamiana o nowościach w portalu? Zarejestruj się i zaprenumeruj nasz newsletter lub kanał Nowości RSS!
Możesz też dołączyć do naszej strony na Facebook lub Twitter. Zapraszamy!

Ostatnio komentowane:

news Prawa kobiet a Koran
vesania olicadiablica ma całkowitą rację. Szkoda że w Polsce nie mówi się o tym głośno, Użalamy się nad tym jaki ciężki los mają imigranci z krsjów muzułmańskich a zupełnie pomijamy to, jaki... opinia dodana 2017-01-14 16:00:40
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Na jej rozkazy - CHAUDIÈRE A.D. i CALIGO A.
Słabo. Dobrnęłam do 20 strony mało się przy tym nie topiąc w nadmiarze nic nie wnoszących słów. Żałuję,...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2016