Secret

M dla C.

To było jak wiatr, orkan, szał, wichura…
Znałam Ją od kilku lat. Dawna Narzeczona mojej Narzeczonej , mająca Narzeczoną… Paranoiczne, acz prawdziwe.
Krótkie spotkanie raczej oficjalne, biznesowe można by rzec… Dlaczego trwa juz czwartą godzinę - myślałam?! Wygodne ciemnoniebieskie sofy zachęcająco miękkie, ale czy aż tak, by tkwić tu bez powodu wiele godzin? Ona siedząca coraz bliżej, mocniej… pianka kawy na jej ustach… wiem, co to oznacza, gdy ktoś siedząc, zaczyna bezwiednie nawet skłaniać się ku osobie mu towarzyszącej…
Ona to właśnie robi, po godzinie już prawie dotyka ramieniem mojego ramienia. Jej oczy… mówię, tłumaczę, śmieję się, żartuję – słowem, jestem sobą… Ona słucha, jest zasłuchana… Udziela się Jej mój optymizm, radość życia, spontaniczność.
Uff - dziwne… Ta rozmowa trwa zbyt długo, ja to wiem i Ona wie…
Ile kaw, deserów, dań? Wyjada łyżeczką piankę z kolejnej kawy, tak słodko… Patrzę na Nią coraz częściej i coraz bardziej natarczywie…
Ja z kimś, Ona w związku. Hm… Wstajemy po pięciu godzinach ”krótkiego spotkania”.
Pada deszcz, odwozi mnie do domu… Same wilgotne tematy, płyn do spryskiwaczy a raczej jego brak – kup - mówię, Ona się śmieje mówiąc, że i  tak nic nie będzie widziała, gdyż zapomniała okularów-rozbraja mnie.
Kolejne spotkanie. Jest Jej już niepokojąco dużo w mojej głowie. Wszystko znów wybiega daleko ponad normę towarzyską . Ujmuje Jej dłoń, wkładam do swojej skórzanej torby… Wyczuwa delikatne, potem coraz silniejsze wibracje…
Tak - wie już, ze jestem trochę szalona, niepoprawna i chyba lekko naznaczona nimfomanią… Uśmiecha się z zakłopotaniem, ja też, ale raczej zaczepnie i beztrosko.
Odwozi mnie stanowczo za późno. Są rzeczy ważne i ważniejsze, mówię, gdy czas umyka Nam tak szybko.
- Masz gumę do żucia? - pyta mnie w drodze… - a co, będziemy się całować? - odpowiadam zalotnie. Dobrze, niepokojąco dobrze nam się rozmawia.
Jest Klub! Ląduję właściwie na koniec koncertu, o którym sama myśl od kilku miesięcy była dla mnie źródłem specyficznej podniety… Żegnając, zakładam wolnym ruchem niesforny loczek za Jej ucho… delikatnie całuję, ale jak na pożegnanie znajomych, obie robimy to stanowczo za długo, zbyt mocno no i skąd to ciche westchnienie ? Widzę zakłopotanie w Jej oczach… Najgorsze jednak, że widzę w nich coś jeszcze, widzę siebie i swoje zapatrzenie…
Wiele wiadomości sms , słowa nie puste, nie czcze. Raczej pełne, otwarte, szczere. Pisze mi o rozterkach, problemach… staram się pomóc , podnieść na duchu, dodać autentycznej wiary, radości, optymizmu . Otrzeć łzę… Robię to skutecznie, potrafię sprawić, że zaczyna się śmiać mimo iż płakała w tej samej minucie. Kobieto - mówi, czy są dla Ciebie rzeczy niemożliwe? - Rzadko-odpowiadam z przekonaniem.
Kolejne spotkanie, Holiday Inn. Kolacja, duże eleganckie półmiski, z których to opróżnianiem ochoczo i bardzo sprawnie sobie radzi. Hm… niby filigranowa, mała Kobietka a taki apetyt - myślę, mówię. Śmiejemy się, rozmawiamy… Jest pogodna, radosna. Jakby wszelkie troski zostawiła za dużymi, szklanymi drzwiami.
Lampka wina. Ona i Ja. Wejdziesz na chwilę do pokoju - rzucam niewinnie. Na odpowiedz nie czekam zbyt długo. Jest ciemno, stajemy przy oknie patrząc na coraz cichszą o tej porze Warszawę, na granatowe, utkane gwiazdami niebo i ogromny złoty księżyc, taki, co to ponoć spełnia życzenia . Odchylam lekko głowę, stojąc za Nią, kieruje swój delikatny ciepły oddech w najwrażliwsze miejsce tuż za uchem… na kark…
Przymyka oczy… Cicho mówi - „Nie, proszę” a całe Jej ciało drży i krzyczy - „Tak!”
O co mnie prosisz? – pytam – Zrobię, cokolwiek to jest , uśmiecham się i zaczynam z wolna wędrować językiem po jej smukłej szyi, zaczynam całować… Reaguje na każdy mój gest... oddaje się, poddaje z mocą i pasją, jakiej chyba się nie spodziewałam. Duży parapet, miasto u stóp, rozpinam jej spodnie... czuję powódź, gorąca lawa ozdabia Jej zgrabne uda i moje dłonie. Słyszę westchnienia, szybki, urywany oddech… Wybiega w noc… Czyżby wyrzuty, strach, obawa? Dzwonię, jeszcze wilgotnymi palcami piszę, martwię się… Mija godzina, dwie… W końcu Jest! Wraca! Bez słowa… Zostaje!
Ja i Ona, Ona i Ja ponad wszystkim. My, wbrew światu, rozsądkowi, ludziom. Pot, krzyk, westchnienia. Świat przestaje istnieć… Tylko My i Nasz sekretny pokój 624. Muzyka, zapach Fahrenheita. Kochamy się bez pruderii, bez fałszywych zahamowań wchodzę w Nią, Ona we mnie, siada na mojej twarzy, gwałci ją mocnymi ruchami, przeklina, jest do bólu namiętna, głośna tak jak ja zresztą. Odwzajemnia każdą moją pieszczotę… uległa, ale i zdumiewająco dominująca, kiedy trzeba … białe prześcieradło przesiąknięte Naszą rozkoszą jest jak świadectwo jakości tego, co tak nagle i mocno się między nami zadziało. Pasuje mi… trafia do mnie jej smak, zapach, każda kropla, która z Niej wypływa… Deszcz na jej udach… Wiele godzin… w końcu trochę snu a rankiem znów mój język między Jej udami… moje „zabawki” przyczyniające się do Naszego spełnienia… Obie jesteśmy kobiece a obie lubimy kochać się od czasu do czasu mając na sobie pewien wyuzdany atrybut męskości… Całkowity brak granic… szał, jej falujące biodra, nasze wargi splecione w pachnącym, śliskim, miłosnym uścisku, usta tonące w pocałunkach i chyba wszystkie obrazy Kamasutry…
Kolejna noc. Spazmatyczne krzyki wbijają się w nią jak sztylety rzeszywając i jednocześnie przerywając hotelową cisze.
Ok.! Wyjeżdżasz - wiem.
„nie zatrzymam Cię żadnym pocałunkiem” -pisze, cytuje Jej. Szaleństwo jednak trwa. Wspólne wyjazdy, kolacje, śniadania, nieprzespane, przekochane noce…
Nawet nie chcę Jej zatrzymać, nie wolno nikomu niczego narzucać ani ograniczać… - Czas pokaże, sprawdź, jak będzie Ci tam - mówię. Czerwony J. W. zbyt dużo raczej… i Ja tonąca w Niej, zaplątana w Jej włosy, zaplątana w romans, który zniszczył, jak się okazało, całą stabilizację i to nam Obu.
***
„ Goodbye My Lover ” J.Blunt… ten utwór sączy się z głośników, ja w otoczeniu pięknych przedmiotów, zapachów oddaję się cieplej kąpieli… strużki wody spływają lekko i powoli po moim ciele. Przymykam oczy… wspominam pieszczotę Jej zwinnych rąk, usta penetrujące każdy skrawek Mnie, wspominam podobne strużki płynące wewnętrzną stroną Jej ud, wtedy to jednak nie była woda a dla mnie ta pachnąca, gorąca ciecz stała się atramentem, którym pisałam na Jej ciele piękne słowa… Hm… Koniec kąpieli, koniec rozmarzonych chwil.
Jestem znów silna, pewna siebie, twarda „Suka” powiadają niektórzy… Prowadzę dalej firmę, interesy kwitną.
Budzę się w nocy słysząc alarmowy dźwięk wiadomości sms… Jest godz.00.40 - to Ona. Pisze, że Pije, Pali Zioło i pyta mnie, czy jestem szczęśliwa oraz, że cyt.”to mój ostatni sms „
Można rozumieć różnie, ale wyrwana ze snu, zaskoczona odczytałam tę wiadomość najnegatywniej i najgorzej jak to możliwe.
Piszę, dzwonię, w końcu mówię... W słuchawce słyszę, że nigdy nie zapomni, że wraca pamięcią, że myśli mimo iż minęło już ładnych parę miesięcy… Że nie jest najszczęśliwsza tam… Rozmowa trwa długo, w końcu odkładam słuchawkę. Włączam Sarę… Podchodzę do okna… już nie chce mi się spać.
Piszę Jej, że sama tworzy swoje życie, nie jest skazańcem, że ma wpływ na to, co się dzieje, że wstając każdego ranka, patrząc w lustro sama decyduje o tym, co wydarzy się tego dnia… Nie życzę źle Jej związkowi, który, być może, zechce odbudować? Przeciwnie, czując pewną odpowiedzialność za te przejmujące, spontaniczne, trochę iluzoryczne zdarzenia, które Nas połączyły, żywię nadzieje, że to, czego pragnie, stanie się Jej udziałem. Ale chce też, by uwierzyła, że „Sekret” działa a Ja, chcąc, nie chcąc stanowię Jego część…
Chcę, by wiedziała, że w Jej oczach utonął mój świat, że zatraciwszy się w nich, tkwię wciąż w Sekretnym pokoju 624, gdzie uwięzione są wszystkie Nasze westchnienia a do którego zawsze może wrócić pamięcią… też…
Redb69
Data publikacji w portalu: 2009-03-31
Podoba Ci się artykuł? Możesz go skomentować, ocenić lub umieścić link na swoich stronach:
Aktualna ocena: ocena: 4.29 /głosów: 83
Zaloguj się, aby zagłosować!
OPINIE I KOMENTARZE+ dodaj opinię  

ekscentryczka452009-04-03 09:49
Czasami wspomnienia wleką się za nami jak kurz przeszłości....:-)....podobało mi się...

unikat2009-04-04 22:05
coś m to mówi:-)genialne..

biz2009-04-05 20:25
Działa na wyobraznie.Gratuluje super lekkiego piora!

agi772009-04-05 20:45
Oj.Podobalo mi sie,nawet bardzo.Chcialabym aby ktos tak o mnie pisal i tak mnie wspominal :) Gorącomi.

basia212009-04-05 21:09
Piękne.Jestem pod duzym wrazeniem!

Bette_692009-04-06 08:04
Magnetyczne i elektryzujące, coś mi przypomina - chyba moje marzenia :) Działa na wyobraźnie!

mari78  mari29@autograf.pl2009-04-06 15:28
Zakochałam sie w Twoim stylu pisania.Musisz byc wyjatkowa osoba.Podziwiam taka lekkosc wyrazania i przelewania zdarzen na papier.

asienka882009-04-06 15:48
zapiera dech...

dorris22009-04-06 17:33
uff...az ciepło sie robi tu i tam :) Super.

wiatr772009-04-06 17:44
Powinnas z tego zyc :) z pisania znaczy-trafia do mnie!

anbel2009-04-06 19:20
Bardzo dziala na wyobraznie,ale jest tez przejmujaco subtelne.Gratuluje!Piekne.

natalia332009-04-07 06:17
Jestem typem estetki i lubie wszystko w najlepszym wydaniu-Twoj tekst jest dla mnie wasnie taki :) Goraco pozdrawiam i podziwiam umiejetności.

dorris22009-04-07 06:35
Szkoda,ze nie mozna glosowac dwa razy i dawac po 100pkt. :))

consuela352009-04-07 10:15
cudowne, chyba coś mi umknęło .... zostają marzenia

paolaz2009-04-08 11:28
gdyby tak przezyc takie uniesienia i potem jeszcze o nich czytac!!!pieknie piszesz o rzeczach ktore w innych tekstach przybieraja nieco wulgarny charakter.tak delikatnie ale dosadnie.Bardzo,bardzo wyjatkowo!1000pkt ode mnie :)

paolaz  paola73@op.pl2009-04-08 11:40
no i to zakonczenie.dech zapiera-romantyzm polaczony z wszystkim co najlepsze i najpiekniejsze.az łzę otarlam !musisz byc wyjatkowa i wrazliwa osoba.

paolaz2009-04-08 11:43
no i to zdjecie na twoim profilu!to Ty?czy takie cuda i polaczenia istnieja?pozdrawiam serdecznie.

moni772009-04-11 18:00
Bardzo przejmujace,blyszczy wsrod calej reszty :) Podoba mi sie!

ewcia802009-04-11 18:23
Opisujesz piekny rodzaj uczucia taki co daje wolnosc,pozwala wybierac,nie zamyka nikogo w klatce i pulapce.Czasem niestety inni tego nie umieja docenic .Brawo!Rowniez za dojrzale podejscie do milosci.

ewcia80  ewcia635@op.pl2009-04-11 18:34
a jeszcze to co piszesz na koncu o wplywaniu na swoje zycie i wydarzenia-to jak recepta na bezsilne dni :) Ty chyba jestes psychologiem :) Pozdrawiam.

carmen812009-04-11 18:57
Ładne.Dobre stylistycznie,delikatnosc opisow porusza i przemawia mocno do wyobrazni .Pisz nadal na KK :) chetnie poczytalabym jeszcze cos Twojego.

dolores312009-04-11 20:24
Super! :)

mari1062009-04-13 07:08
Tyle komentarzy ze juz nie wiem co napisac,ale w kazdym razie jak dla mnie wyjatkowe masz pioro i lekkie jak piorko :)Pozdrawiam.

izis6662009-04-13 07:43
lany poniedzialek,kurcze przeczytalam i juz mokro wszedzie :)) zajebiste!diabelnie mi sie podobaja te twoje opisowki.

amore132009-04-13 10:27
Ladne to!Rozmarzylam sie.

cobra332009-04-13 16:34
ssss...gorące!

cobra33  cobra33@poczta.onet.pl2009-04-13 19:53
Przeczytalam wszystkie teksty i bez ceregieli powiem,ze tak napisanego nie znalazlam.Jest troche humoru,madrosci zyciowej,erotyzm w super wydaniu bez ciaglych hasel"dziurka,szparka,myszka,lizac ssac "bo to juz do znudzenia sie w tych opowiadaniach i wierszykach przewija.Dla mnie Najlepsze!Chetnie Cie poznam bo mnie bardzo zaciekawilas!

fefe2009-04-14 04:07
Bez wielokropków byłoby o niebo lepiej i może bez nachalnego morału na koniec.

blanka592009-04-14 05:16
Podoba mi sie.Szczegolnie zakonczenie,ktore brzmi jak zaproszenie do początku,moze do powrotu,delikatnie owiniete jak cukierek w papierek :)

rdna2009-04-14 20:28
fajne.napiaslam ci maila.jestes niesamoswitya.

only_here2009-04-15 09:41
dobrze się czyta.... ale.... moralizatorstwo przy jednoczesnym podwójnym życiu... hm... troszkę pachnie hipokryzją. No i ten sex, który troszkę jest, a troszkę go nie ma... "wyuzdany atrybut męskości".... Czemu większość z was boi sie nazywać rzeczy po imieniu?

redb692009-04-16 21:59
:) nikt nie zabrania Ci nazywac rzeczy po imieniu.Moj styl jest delikatniejszy,inny,subtelniejszy no i Mój.Wiec jesli wolisz czytac dosadne czy wulgarne teksty-jest ich sporo w internecie :)jestem przekonana,ze zamiast "wyuzdany atrybut meskosci"znajdziesz krotszy ,dosadniejszy opis skladajacy sie z kilku liter-i ten pewnie trafi do Ciebie :)Pzdr.

agawa25_832009-04-17 09:24
zdumiewająco dominująca

only_here2009-04-19 20:01
Liczyłam na konstruktywną dyskusję, niestety.... skończyło się na przytykach. Nie rozumiem po co więc w treści umieszczać elementy, których dosłowne opisanie jest dla ciebie "wulgarne"? Nie odmawiam Ci prawa do posiadania własnego stylu. Fajnie, że tak mocno wierzysz, że go masz i w Twoich oczach jest on "delikatny, inny, subtelny". Uważam jednak, że dosadny opis składający się z kilku liter jest bardziej autentyczny, szczerszy, a jego umiejętne zostosowanie lepiej się sprawdza niż wszechobecna "dolina miłości"...

agawa25_832009-04-19 21:08
a miało być bez pruderii, a tak - ani to subtelniejsze, ani delikatniejsze - rozbuchane w komentarzu.

iluzja_oh2009-04-20 19:39
stwierdziłam, że nie umiem czytać erotyków. :)

teli02009-04-21 07:00
Jakie emocje,dyskusje.only -chcąca koniecznie kilku liter w opisach.hi,hii .No przecież każdy pisze jak chce i po swojemu na tym to polega.Nie rozumiem dyskusji czy ocen jak to niby powinno byc napisane?Dla mnie jest oki.Podobalo mi sie.

love1582009-04-22 07:25
Chcialabym przezyc takie uczucie.Bije szczerośc z całego tekstu.Pozdrawiam.

ekscentryczka452009-04-22 22:42
Widzę, że tobie też się oberwało ale przy najmniej nie zostałaś Dodą portalu jak ja ;-) no i masz dużo propozycji od wielbicielek...Co do opowiadania wiem o czym piszesz..witaj w klubie...Masz talent...zazdroszczę i podziwiam..Powodzenia w życiu i twórczości ale chyba już je masz...;-)

redb692009-04-23 16:00
:) miła "ekscentryczko"-zawsze mowie,że są ludzie i ludziska ;) ja nikogo nie ocenialam,nie moralizowalam,nie pisalam swoich często niekompetentnych,marnych uwag.Mysle,ze tak powinno byc!Nie wdaje sie w dyskusje z nieznanymi byc moze nie wartymi tego ludzmi...no i wznosze toast za "wielokropki"lubie je i juz :) Pozdrawiam Cie!

iluzja_oh2009-04-24 12:21
redb69. :) jeśli chcesz poczytać prawdziwie mistrzowskie, trafne i subtelne komentarze skocz do konkursu na baśń - niemal wszędzie zobaczysz na co stać tę "miłą" ekscentryczkę. może łatka portalowej Dody to po części zemsta wyśmianych wcześniej przez ekscentryczkę45 Pań, ale zobacz, pomogło - jaka w niej teraz miłość do portalowej literatury. i szacunek do Autorek, a to najważniejsze. bo tego jej stanowczo brakowało.

iluzja_oh2009-04-24 12:29
poszukałam, żeby żadna już nie żałowała owej Pani. OTO Z JAKIM SZACUNKIEM ekscentryczka45 WYRAŻA SIĘ NA TEMAT JEDNEJ Z BAŚNI KONKURSOWYCH: O matko ta Lubka to jakaś nie rozgarnięta idiotka..."niesamowite przygody Lubki" co za "fascynujący" tekst a jak one się rozmnażały ?...znowu teoria dzieworództwa...a może gdzieś tam bank spermy był....Jednym słowem: bez wódki nie razbiosz.....a jak była jakaś co interesowała się wszystkim i wolała romanse to mieszkała pomiędzy miastami....hm...Ok...tej autorce podziękujemy...* KONIEC PIEKNEGO CYTATU. takich rzeczy się nie pisze. teraz niech nie płacze, została lekko potraktowana. ;-) a żeby było na temat, za opowiadanbie redb69 dałam 4. pozdro. ;-)

redb692009-04-25 11:11
Oh_iluzoryczna Pani,nie bylam w bajkowym swiecie-przyznam wiec nie oceniam czy tez nie mam uprzedzen do innych uzytkowniczek,autorek tekstow.Niech tak zostanie,gdyz nie jest moim marzeniem wplatywac sie w rozne dyskusje czy zlosliwostki.Przezylam piekne chwile,opisalam je i juz!Tyle :) Dzieki za 4 :) Pozdrawiam.

iluzja_oh2009-04-25 11:25
a mi tryb bojowy włączył mi się podczas chorobowego. obczytałam wszystkie komentarze. lubię to. ;-) koniecznie wyślij coś na kolejny konkurs, jak wena dopisze, oczywiście. :)

redb692009-04-25 12:52
..."Wena" to Kobieta,to kolejne zdarzenie czy zdarzenia ktore porywaja umysl,cialo i dusze...byc moze cos takiego jeszcze los mi szykuje-opisze wtedy aby umilic Ci pobyt na L 4 ;))Buzka Wojowniku ;)

iluzja_oh2009-04-25 15:07
:)

olick12009-05-05 20:38
Szkoda, że interpunkcja, zaimki osobowe zbytecznie pisane z wielkiej litery oraz wielokropki nieco zakłóciły mój odbiór tego niewątpliwie lekkim piórem napisanego tekstu.

guccio2009-05-08 20:13
olick1 mam podobne 'zaklocenia'..

mira492009-05-10 19:32
Kompozycja opowiadania doskonale przemyślana,ujęcie klamrowe nadaje przede wszystkim ciężaru emocjonalny.Co do określenia,,męskie atrybuty,co czytelnik to inne odczucia.Moją wyobraznię tylko pobudziło. Samo zbliżenie opisane bardzo naturalnie. Gratuluję takiej prostoty i zwięzłości ęzyka.

lala2009-09-08 22:01
straszna grafomania

czorna252010-08-20 20:11
Genialne.. Szkoda tylko , że nie ma happy end'u ... Lecz bardzo działa na wyobraźnie.. Chciałabym przeżyć coś takiego;-)

Truskawa2010-09-27 07:27
Bardzo miło się to czyta, lecz trochę za krótkie...

happyplus2010-09-27 10:48
mira49, gdzie ty tu widzisz klamrowe ujecie? i ta kompozycja- wcale nie jest doskonale przemyslana, nie ma tu zadnego ciagu przyczynowo- skutkowego. sa tez bledy niedopuszczalne w pisaniu opowiadan. mysle, ze przed zachwytami powinno sie zaznajomic z dobra literatura.

aleksandraaa2010-11-22 07:26
świetne opowiadanie lecz najbardziej w napieciu trzymal mnie poczatek.. moze niektorzy lubia czytac o tym co dzieje sie za drzwiami sypialni ja jednak wole te czesc w ktorej obydwie nie sa pewne co druga na to odpowie, kiedy dusza swoje uczucia w srodku itp.. ; ))

greta38  gretka33@op.pl2011-05-26 02:04
genialny tekst pełen szacun ,gratulacje.

Richter2011-11-04 12:27
...i ja zakochałam się mimo,że coś nas rozdziela....wspaniale napisane;) życzę szczęścia:):)

marzenajawie2012-12-22 17:52
Pobudza fantazję i emocje. Czyta się prawie na bezdechu :) Ujmujące.


Dopisywanie opini, tylko dla zarejestrowanych użytkowniczek portalu

Zaloguj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

  KONTAKT  

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NEWSLETTER I SPOŁECZNOŚCI

Chcesz być powiadamiana o nowościach w portalu? Zarejestruj się i zaprenumeruj nasz newsletter lub kanał Nowości RSS!
Możesz też dołączyć do naszej strony na Facebook lub Twitter. Zapraszamy!

Ostatnio komentowane:

news Prawa kobiet a Koran
vesania olicadiablica ma całkowitą rację. Szkoda że w Polsce nie mówi się o tym głośno, Użalamy się nad tym jaki ciężki los mają imigranci z krsjów muzułmańskich a zupełnie pomijamy to, jaki... opinia dodana 2017-01-14 16:00:40
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Na jej rozkazy - CHAUDIÈRE A.D. i CALIGO A.
Słabo. Dobrnęłam do 20 strony mało się przy tym nie topiąc w nadmiarze nic nie wnoszących słów. Żałuję,...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2016