Ty

Jesteś. Dziś jechałaś ze mną w tramwaju. Tak lubię się mylić. Byłaś w kształcie głowy, słodkim ułożeniu włosów, w tych 3 kolczykach na uchu. Nie chciałam poznać prawdy, ale ktoś poruszył głową, jednak, jak się okazało, nie Twoją. Trzy sekundy pomyłki lepsze niż wszelkie używki.
Nie ma Cię. Staram się nie dostrzegać tego, jak Cię nie ma, gdy jesteś obok. Rozmawiamy, jesteś bliska i obca. Perfekcyjnie kłamię Ci prosto w oczy słowem, spojrzeniem i ciałem. Tylko rozmawiam z Tobą, tylko patrzę, jak wymawiasz słowa, tylko okazuję Ci sympatię i zrozumienie. Czasem jestem bezczelna, gdy patrzę Ci w oczy, czasem jestem nieuprzejma reagując na Ciebie w ostatniej kolejności.
Nie lubię tej bliskości, którą mi dajesz nawet mimo swojej woli. Uwielbiam patrzeć, jak obojętnością sprawiam Ci przykrość. Daję Ci kłamstwa, bo sama nie chcę poznać prawdy, bezpieczniej mi w ułudzie…
Po prostu zamykam oczy lub zamykam się na to, co realne przede mną i… idę tą przedwojenną piękną uliczką. Nie myślę, że do Ciebie. Oglądam ten cudownie zachowany inny stary świat. Z każdym krokiem coraz trudniej mi iść, coś we mnie chce uciec. Coś we mnie chce już być na miejscu. Nieprawda, że okoliczności nie mają znaczenia, fasady domów coś mi szepczą pięknego i smutnego o przemijaniu i utraconych szansach. Czy spojrzałaś na mnie z okna, czy zrobiłaś to ukradkiem?
Głos w domofonie trochę mnie zdradza, ale ufam, że zginie to w trzaskach.
Klatka jest wysoka, z lustrami i bogatym żyrandolem, wzorzystą podłogą. ”Nie zapomnij uciec przed północą z tego balu” upominam siebie. Witasz mnie zwyczajnie, ale Twoje oczy zdają się być w pierwszej chwili szczęśliwe. Mylę się, przeczuwam czy łudzę?
Masz na sobie białą bluzkę, mówisz coś do mnie, ja odpowiadam, ale myślę o tym, jak kokietująco niewinna zdajesz się być.
Po co patrzysz tak uparcie na mnie, czego szukasz w moich oczach? Pokój tonie w bieli i książkach. Rozmawiam entuzjastycznie z Tobą, jednocześnie starając się odczytywać tytuły. I chyba Ci to na rękę, prawie czuję Twój wzrok na mnie. Oceniasz mnie, a nie szukasz, mam nadzieję, bo inaczej nie starczy mi siły. Wychodzisz do kuchni po herbatę. Chciałabym, ale nie odprowadzam Cię wzrokiem.
Myślałam, że ta chwila samotności odpręży mnie, ale jest gorzej, bo boję się, bo czekam, bo coś może się zdarzyć, gdy wrócisz. Bo nie ma dla mnie znaczenia, czy znikasz na minutę, czy rok..

Wracasz, swobodnie stawiasz filiżanki na stoliku. Wiem jednak, że już jest za późno i nie zdołam uciec. Nawet nie umiem precyzyjnie osądzić, czy to te lekko zaróżowione policzki, dziwna sztywność w ruchach, czy milczenie. Po prostu wiem. Podejmuję próbę ucieczki, ale jak się okazuje potem, ostatecznie wpadam w sidła. Podchodzę do  półki z książkami, by wyjąć, czy po prostu dotknąć, którąś z nich. Nie wiem, nawet jaką, choć widzę tytuł. Twoja dłoń jest szybsza. Delikatnie przesuwa się wzdłuż mojej i dotykając ją zaczyna wyciągać książkę z półki. Ale ja nie potrafię już wytrzymać, bo stoisz tuż za mną. Bo czuję Twój oddech skórą ucha. Bo Twoja niewinna bluzka dotyka mojej. Nieruchomieję, i słyszę, jak książka spada i uderza podłogę. Czemu jej nie łapiesz? A, tak… bo ty już trzymasz moją dłoń i wsuwasz kciuk we wnętrze mojej.

Boję się siebie, chcę uciec, staram się powstrzymać płacz i złość, wybieram jednak udawanie. Powoli wyciągam rękę, odwracam się i mówię, że książka upadła. Mój wzrok jest nadzwyczaj kłamliwie spokojny. Ty jednak robisz krok do przodu, ja instynktownie się cofam. Półka z książkami sięga od ziemi aż ponad moją głowę. Przykucasz, podnosisz książkę, odstawiasz ją na miejsce. Nic się nie dzieje, znowu pogubiłam się we własnych pragnieniach. Stoimy jednak tak dalej i to Ty musisz się cofnąć, by mnie uwolnić, ja nie mogę cię dotknąć. Wyciągasz rękę w moim kierunku, z uśmiechem poprawiasz mi grzywkę. Zsuwasz palce po moim policzku i bardzo powoli przesuwasz po moich ustach. Dzwoni mój telefon. Robię gwałtowny krok, potrącam cię ramieniem. Odbieram. Rozmawiam. Ty pijesz herbatę. Odkładam telefon. Wyjaśniam, że muszę iść i to szybko. Całujesz mnie w policzek. Wybiegając widzę siebie w starych lustrach na klatce. Biegnę nieuważnie uliczką, wsiadam do tramwaju. Nie mogę oddychać. Siadam na wolnym miejscu i zamykam- otwieram oczy. Patrzę uważnie, bo czasem jesteś w tym samym tramwaju, co ja.
Adna
Data publikacji w portalu: 2009-04-01
Podoba Ci się artykuł? Możesz go skomentować, ocenić lub umieścić link na swoich stronach:
Aktualna ocena: ocena: 3.75 /głosów: 67
Zaloguj się, aby zagłosować!
OPINIE I KOMENTARZE+ dodaj opinię  

po-prostu-ja2009-04-03 20:58
Uczta wrażeń. Bomba :).

ale_numer2009-04-04 13:44
cudownie napisane :)

iluzja_oh2009-04-05 16:28
hmm... czegoś tu za dużo. a może zbyt delikatnie? ale tu także nie ma krwi, a zamiast Daniel'sa jest herbata - ekstra gwiazdka i razem 4. ;-)

Adna2009-04-05 20:34
najlepsze są prawdziwe historie, ale z kolei nimi najtrudniej się dzielić..

DamaPikowa2009-04-06 15:21
Podobało mi się. Dałam pięć, chyba przez te przeklęte tramwaje, które siedzą mi tak głęboko w głowie. Nawet dzisiaj mi się jeden śnił i jakimś cudem zawiózł mnie z Piwnej w Gd do Grochowa. Takie niedomówione, ładne.

nieasertywna2009-04-07 08:49
Jak dla mnie..5:))) Stworzyłaś prawdziwe napięcie, w głowie się kręci od uczuć i to baaardzo prawdziwych:) Gratuluję i dziękuję!

Adna2009-04-07 10:02
:)

gunnm2009-04-07 20:46
4 i nieźle, mam nadzieję, że jest więcej Twoich opowieści, lecę szukać ;)

marinnaWR2009-04-08 21:37
Lakoniczne zdania. Fajna, subtelna wciągająca historia, tylko ten telefon (wiedziałam, że zadzwoni). Piąteczka, urzekł mnie tramwaj i kamienice:)

witch752009-04-09 08:46
Ale napięcie, i to bez rozładowania. I o to w tej całej historii przecież chodzi... Działa na wyobraźnię, i to bardzo;-) Sugestywnie napisane. Piątka z plusem.

ciotkaregina912009-04-10 08:58
To jest na 5!!!!

fasolka_92009-04-11 18:18
ależ się człowiek ekscytuje jak to czyta:) i niepokoi zarazem. a skusił mnie link pod Twoim podpisem na forum, no i było warto się skusić:))))

Adna2009-04-11 19:47
:)

blue bird2009-04-12 23:31
konsekwentnie, bo "seks to patrzenie w oczy".bo najbardziej ekscytujący moment podróży jest między zapowiedzią wyjazdu a trzaśnięciem drzwiami

zwierzak2009-04-13 16:23
:*

Bette_692009-04-14 11:16
świetne...jakbym slyszala swoje mysli i widziala swoje marzenia...to niesamowite uczucie przeczytac takie opowiadanie i znaleźć w nim siebie :) Dziekuje! To jest na 5 z plusem!! I mam nadzieję, że wygra ten konkurs :):)

agawa25_832009-04-19 21:13
Gramatyka zawodzi i dość nudnawe.

noisywhisper2009-04-21 19:46
Świetne! Czytając to opowiadanie miałam wrażenie, jakbym czytała własną historię, własne odczucia, własne myśli :-)

frick2009-05-04 20:24
Świetne i takie...niesamowicie realne(widzę że nie tylko ja znam to uczucie) powiedz z tym tel. to przypadek czy przygotowana furtka ewakuacyjna

Adna2009-05-05 12:09
życie ;)

narfa2009-05-05 21:21
literatura;-)

Adna2009-05-06 09:12
ok, jak by telefon nie zadzwonił, to.. a nie przecież to tylko rozmyślania tramwajowe były..

znikad2009-05-21 21:13
Adna, zajebiscie piszesz jak piszesz tak poprostu - ładnie pląta Ci się słowa w zdania itd Ale to jednak zionie zwykłą grafomanią. Nie wysilaj się, wtedy piszesz zajebiście!

znikad2009-05-21 21:13
plotą słowa w zdania miało być

Adna2009-05-23 13:30
o co Ci się podobało? moje wypowiedzi na forum? ;p

znikad2009-05-25 15:19
nooo, Twoje wypowiedzi na forum, kiedy piszesz tak codziennie:)

madziunia12322009-05-26 12:37
Świetne...Masz kobieto talent:)

aisha12342009-05-30 00:01
Niezłe... masz u mnie 5 (może przydał by się mały minus ;) bo pod koniec jakoś zachwiał mi się rytm czytania) ale ogólnie naprawdę dobre :)

megara2009-06-02 10:57
Swietne! tylko szkoda ze ucieklas.... :)

magdus2009-06-07 17:54
Powiem tylko,że lubię Cie czytac.

heima2009-06-14 20:45
Stary dobry strach, który wszystko niszczy. Rewelacja Adno!

cordis2009-08-27 18:34
jednym tchem..

maszmnie2009-10-22 17:10
Lubię Twoją twórczość, wrażliwość:) Pozdrawiam cieplutko

krysewa12014-05-25 01:00
Swietne, tylko nie uciekaj....

witch752014-05-28 19:53
Wow. Bardzo.

Adela312015-07-09 08:37
Piekne, z kad ja to znam... te ucieczki, udawanie obojetnosci, itd.

skarbik11  annareszewskaskarbik@wp.pl2015-07-21 14:46
Prawdziwern takie prosto od serca.

skarbik11  annareszewskaskarbik@wp.pl2015-07-21 14:47
Prawdziwern takie prosto od serca.


Dopisywanie opini, tylko dla zarejestrowanych użytkowniczek portalu

Zaloguj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

Witaj, Zaloguj się

zoo

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

Ostatnio komentowane:

news Donald Trump nie chce finansowania organizacji promujących aborcję za granicą
justsomebody10 Posługiwanie się przykładem N. Vujicica nie ma, moim zdaniem, większego sensu, bo to jest wyjątek na tle setek tysięcy niepełnosprawnych. Od dzieciństwa był otoczony opieką, wsparciem,... opinia dodana 2017-02-11 13:52:24
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Na jej rozkazy - CHAUDIÈRE A.D. i CALIGO A.
Słabo. Dobrnęłam do 20 strony mało się przy tym nie topiąc w nadmiarze nic nie wnoszących słów. Żałuję,...
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2017