Upokorzenie

Tamtej niedzieli planety zatrzymały się tylko dla nich. Oczy wszystkich kochanek świata były zwrócone na nie.
Siedziały przy stole przykrytym dużym obrusem, wyhaftowanym w szalone, krwawe róże. Kawa pachniała w filiżankach, a koniak z lodem stał w szklaneczkach. W porcelanowych miseczkach były rodzynki w czekoladzie i oliwki.
Pierwsze spotkanie. Nieśmiałe, ukradkiem zerkanie na siebie. I ta niepewność z lekko drżącymi dłońmi i zażenowaniem jak u nastolatek. Palce obejmujące uszko od filiżanki i usta z kropelkami wilgotne od kawy, sprawiały, że podniecenie narastało jakby były zgłodniałymi drapieżnikami polującymi na ulubioną zwierzynę. Nie mogły oderwać wzroku od siebie. Już wiedziały. Będą się kochać, a potem tęsknić, a potem...
Rozmawiały o wszystkim. Mówiły jedna przez drugą, żeby żadna nie zorientowała się, jak bardzo się pragną i jednocześnie jak bardzo wstydzą tego, że pragną aż tak mocno.
Zapadał zmrok. Muzyka sączyła się w blasku świec, wzmagając nastrój, gdy jedna z nich spojrzała po raz pierwszy głęboko w oczy w drugiej i odważnie spytała, chociaż serce z ekscytacji biło na granicy zawału:
-Na co czekamy?
Tamta uśmiechnęła się do pytającej. Nie zdążyła jednak odpowiedzieć, kiedy na jej usta spadł delikatny pocałunek. Odważniejsza objęła szczupłą, kobiecą twarz dłońmi i kolejny raz pocałowała. Tylko teraz już „piła” ją subtelnie, ostrożnie, długo. Ten pierwszy pocałunek stał się inicjacją zbliżenia, dowodem, który miał pokazać wszystkim, że nadzieję trzeba mieć zawsze i wierzyć w spotkanie drugiej samotność.
Tej nocy uplotły miłosny szal przyszłości, otulając nim ciała, oddając siebie we wzajemne władanie. Podarowały swoją intymność, czując ciepło wnętrza i smakując pierwszy raz wzajemnej rozkoszy.
Szaleństwo tamtej wiosennej nocy było jak sen. Leżały na sobie, czułość mieszała się z chęcią dominacji każdej z nich. Jedna żądała od drugiej miłosnego spełnienia. Ich kobiece ciała stawały się wspólnym sekretem. Oddały wszystko, czym były i czym chciały się stać dla siebie. Całe i bez reszty. Były na przemian niewolnicą i panem. Zdobywając siebie ustami, palcami, dotykiem. Stawały się żeglarzem, odrywającym nieznane wyspy seksualności. Twarz jednej wkradła się w pachy, uda, lędźwie drugiej, aby odnaleźć naturalny zapach, który mógł zostawić dla niej jakiś ukryty klejnot. Dłonie splatały się, gdy błagały o więcej, mocniej. Gdy wpływające dłonie w głębie podbrzusza sprawiały, że krzyk wydobywający się z ust pochłaniał język kochanki by szeptać:
-Już jesteś moja...
Gdy jedna z nich siedziała na ustach, patrzyła na drugą z góry niczym królowa. żądając posłuszeństwa i zaspokojenia na miarę władzy, jaką miała tej nocy. Egzekwowała wyłączność na jej smak i zapach, całując wargi w namiętnym uścisku ud.
To był czas szaleństwa i seksualnej gry. Gdy przyszedł świt z filiżanką świeżej zaparzonej kawy, przywitały słońce oświetlające promieniami łóżko i nagie ciała. Snuły plany na wspólną przyszłość i marzyły, głaszcząc swoje łona. Patrzyły na siebie jak na boginie, które zeszły dla siebie z nieba, żeby zaznać ziemskich rozkoszy..
W tamtej chwili były szczęśliwe, piękne, zakochane, potrzebne. Stały się esencją kobiecej miłości. Były lustrami, w których przeglądał się kobiecy, intymny świat.



Samotność, jaka ty przeludniona !
St. J. LEC



Obudził ją jakiś hałas za oknem. Zerknęła na zegarek. Było już po drugiej. Noc. Cisza. Zamknęła oczy. Usnąć jak najszybciej. Nie myśleć, nie cierpieć, nie bać się. Jednak mózg, ta solidna skarbnica wspomnień, już pracował na pełnych obrotach. Wspomnienia zaczęły zlatywać się i drążyć jej myśli. Odganiała je jak natrętne muchy. Wracały jednak za każdym razem, coraz bardziej wyraziste, przesycone barwami, domagając się uwagi. Czuła jak jej ciało również się budzi. Jak zaczyna agresywnie domagać się swoich praw. Praw natury.
Dotknęła palcami swoich ust . Były suche. Oblizała je. Dłonią pogładziła swój policzek. Skóra nie była już tak delikatna. Sól łez zrobiła swoje. Zwinęła się w kłębek. Już się nie broniła. Jej myśli dotarły tam, gdzie pragnęły.

Miała już JĄ pod powiekami . Czuła, jak ją dotyka, całuje jej ramiona, piersi. Jak gładzi jej ciało i wzbudza w niej pożądanie.
Obróciła się na plecy. Wsunęła dłoń pod kołdrę i położyła ją na brzuchu. Był ciepły. Może nie miał już tej sprężystość co kiedyś, ale jego delikatna powierzchnia pamiętała młodość.
ONA namiętnie pieściła jej piersi, językiem drażniła sutki, ściskając je raz za razem delikatnie, by za chwile mocniej się do nich przytulić. Czuła ją na sobie.
Oddech, bicie serca, puls toczyły się jak ziarna piachu w pustynnej burzy. Dłonią dotknęła własnej intymności. Była gotowa na spełnienie.
Podniecenie spływało po udach . Wyobraźnia podsuwała kolejne obrazy do syntezy i przetworzenia na własne podobieństwo. Kompozytor zmysłów rozniecił piękno miłości w najczystszej kobiecej postaci.
Wróciły wspomnienia. Palce odnalazły drogę do jej tajemnych szyfrów. Z zegarmistrzowską precyzją, odkrywając kolejne kody zmysłów.
-Tak... proszę, tak...mocniej...teraz...jeszcze...mocniej !!!- szeptała do samotności. Naprężyła ciało. Jęknęła z rozkoszy.

Jej spełnienie przyszło jak zawsze i jak zawsze rozpłynęło się we własnej pustce. Ukryła twarz w dłoniach i zaczęła płakać. Było jej wstyd za swoje ciało. Miała pretensje do siebie, że obdarowuje je jakimś żałosnym substytutem, nędzną namiastką upojenia. Zamiast szczęścia, miłości, którą już znała, za którą tęskni i którą musi wraz z samotnością i sztuką kłamstwa znosić każdego dnia. Tortura jaką przynosi samotność stała sie nieodzownym warunkiem jej istnienia. Wszystkie te noce były niczym zapomniana jabłoń w ogrodzie życia. Płacz i żal przywitały jesienne słońce, przynosząc po raz kolejny upokorzenie.

INTYMNOŚĆ

Stałam na brzegu oceanu.
Fale pieszczotą drażniły łono,
całowałam twoje rzęsy,
a usta rozchylone gubiły oddech.
Serpentyny obłoków księżycowych
malowały nasz portret.
Dręcząc dłońmi
wyobraźnię chorą,
dążyłam do spełnienia grzesznego.
Rozpalając ciało pochodnią wspomnień,
walczyłam z uciekająca chwilą.
W szaleńczej pogoni
za rozkoszą wstydliwą.
Głodna, spragniona Ciebie...
i głucha....
na tony budzika.
ekscentryczka
Data publikacji w portalu: 2012-02-26
Podoba Ci się artykuł? Możesz go skomentować, ocenić lub umieścić link na swoich stronach:
Aktualna ocena: ocena: 3.86 /głosów: 145
Zaloguj się, aby zagłosować!
OPINIE I KOMENTARZE+ dodaj opinię  

Donataa2012-02-26 21:30
jest rewelacyjne to opowiadanie. Brak mi słów. Ta kobieta się z piórem urodzilla...

m_moukere2012-02-27 00:56
bardzo dobry tekst.. szczególnie fragment, pozwolę sobie przytoczyć - "Podniecenie spływało po udach . Wyobraźnia podsuwała kolejne obrazy do syntezy i przetworzenia na własne podobieństwo. Kompozytor zmysłów rozniecił piękno miłości w najczystszej kobiecej postaci. Wróciły wspomnienia. Palce odnalazły drogę do jej tajemnych szyfrów. Z zegarmistrzowską precyzją, odkrywając kolejne kody zmysłów. " "Intymność" - wspaniały obraz tęsknoty i pożądania. Pozdrawiam - M.

eunika2012-02-27 09:37
Grafomania czystej wody. Minus pięć.

nieuchronna2012-02-27 16:15
dla mnie wystarczy jedynie: "(...) odkrywając kolejne kody zmysłów". Dobry zalążek czegoś wielkiego.

madness812012-02-27 19:42
To żart ?

Roothh2012-02-27 20:55
To jedno z najlepszych opowiadań. Bardzo naturalne, takie prosto z serca. Brawo

madness812012-02-27 22:42
To jedno z opowiadań, którego nie da się czytać. Opisy przedmiotów jak w Panu Tadeuszu - nużące. "Gdy jedna z nich siedziała na ustach, patrzyła na drugą z góry niczym królowa". Mistrzowskie zdanie - siedzieć na ustach, ciekawa jestem jak to jest ? Generalnie grafomania i na dodatek infantylna. Naprawdę nie wiem, co w tym opowiadaniu może podniecać ?! Przepraszam, jest jedna rzecz. Szklanka koniaku. Grzeje jak cholera.

alopecosa2012-02-28 09:32
a mi się czytało całkiem przyjemnie. wolę "patrzyła na drugą z góry niczym królowa" , niż czytać o "lizaniu cipek".

madness812012-02-28 10:54
Ja jednak wolę "lizanie cipek" - w końcu miało to być opowiadanie rozgrzewające, a nie opowiadanie o tym, kto na kogo patrzył i co z nim jadł przy stole z haftowanym obrusem, co więcej. Obrusem w szalone, krwawe róże ;-). Oczywiście - co kto lubi ;-)

BiankaDeSade2012-02-28 12:30
"Miała już JĄ pod powiekami " już to gdzieś było (nie lubię zapożyczeń) Dużo za dużo przejedzonych fraz (tego też nie lubię) Wiersz częstochowski, błachy i nudny, oklepane zwroty i nic wielkiego Całość mi się nie podoba...

eunika2012-02-28 13:39
Bianka, jak dobrze usłyszeć Twój głos;-).

alopecosa2012-02-28 13:40
madness81 opowiadanie erotyczne nie jest równoznaczne z pornolem ;P poza tym zauważyłam że kobietom zazwyczaj podoba się to co delikatne i subtelne.

madness812012-02-28 14:46
Serio ?

przecietna2012-02-28 14:51
To opowiadanie jest dwuznaczne. Tytuł sugeruje, że chodzi w nim o coś więcej niż tylko "obrus". I mam nadzieję, że nie tylko ja to zauważyłam.

fleurdumal2012-02-28 14:58
"Delikatne i subtelne" to nie znaczy przegięte i kiczowate, tymczasem niestety w tym temacie zazwyczaj dwie skrajności. Albo taki tartak, że monitor trzeszczy, albo bolesne wykopywanie jakiejś treści spod spienionych koronek poezji. Tematyka w ogóle nie moja, ale zainteresowała mnie tocząca się tu dyskusja i zajrzałam. Skoro już zabrałam głos: z tym "siedzieć na ustach, ciekawa jestem jak to jest" - to nie taka znowuż brednia, można tak czynić. W sumie nie najgorzej, choć szału nie ma. Jeśli jednak chodzi o koniak z lodem - wedle mojej wiedzy jest to rzecz niedopuszczalna, coś czego nigdy, przenigdy czynić nie należy.

lingwistka2012-02-28 22:34
@fleurdumal - Dopuszczalna. Może być np. Cognac on ice (20ml koniaku i trzy kostki lodu) lub Hennessy Glace (20ml koniaku, trzy kostki lodu plus woda sodowa lub tonik).

jagodzianka2012-02-29 09:47
Już początek jest bombastyczny..."tej niedzieli planety zatrzymały się dla nich"...a słońce pocałowało księzyc. A już " a koniak z lodem stał w szklaneczkach" normalnie wyprowadził mnie z równowagi...koniak z lodem ???? ten szlachetny trunek ,który dojrzewa w dębowych 100 letnich beczkach aby czerpać słońce schowane w ich słojach...jeżeli pity to odpowiednich kieliszkach zwężających się do góry najpierw ocieplonych kiścią dłoni aby podgrzać i wydobyć aromat...a tu przepraszam...kur*a lód !!!??? Grafomania 0 z plusem za chęci.

RuskaMelodia2012-02-29 19:19
"Były na przemian niewolnicą i panem." - takie faux pas w lesbijskim konkursie erotomańskim, tfu!;) Ogólnie nieco depresyjne :/ Niby dopracowane, może nawet prze...

Roothh2012-02-29 19:26
A ja tam uważam że jest wspaniałe. Rozbudza zmysły i "pachnie" czymś innym :)

fleurdumal2012-02-29 19:39
Niby można i whisky z colą pić, ale...;)

jasmiine2012-03-01 20:51
Przepieknie napisane, z zycia,naturalne,najlepsze NR1:))

jasmiine2012-03-01 21:07
Przepieknie,z zycia,naturalne nr 1najlepsze!!!!

lingwistka2012-03-01 21:25
jasmine, jeśli wg Ciebie nr 1, to wzmocnij swoją ocenę udostępniając opowiadanie na Facebooku :)

lingwistka2012-03-01 23:21
Tzn. kliknij "Lubię":)

Donataa2012-03-03 17:38
Jasmiine , a ja tam podzielam Twój zachwyt :))

Jaguar_382012-03-03 21:16
Powyzsze komentarze rozne. A mi sie podoba opowiadanie! O! ;-)

Roothh2012-03-03 21:36
A ja czekam na kolejne opowiadanie ..

julka1452012-03-06 19:53
Przepiękne opowiadanie zresztą piękne jak wszystkie jesteś naprawdę Przecudowna:))

Donataa2012-03-07 18:39
Julka145 zgadzam się z Tobą q 100% :)

kaska122012-03-08 23:00
bardzo fajne -dalej tak trzymaj

ekscentryczka452012-03-21 12:26
Bardzo dziękuję, że tyle osób zechciało przeczytać moje opowiadanie zwłaszcza, że napisanie zajęło mi może 45 min. Rzeczywiście są pewne nie dociągnięcia i parę błędów stylistycznych. Muszę zatrudnić korektorkę. Jest jakaś chętna ? ;-))) Mam już swój styl nawet jak jest dla nie których grafomański i nudny. Zawsze to jednak już MÓJ styl. No i pomysłów pełna głowa. I jak widzę, żeby mnie skrytykować trzeba się wysilić i mnie przeczytać - hihi. Jeszcze raz bardzo dziękuje za pozytywne opinie a te negatywne mam gdzieś. Bo ja mam talent choć wcale się nie chwalę ;-))))) Pozdrawiam.

Sonyaa2012-03-24 19:01
Wow...to trzeba czuc .....a ja to poczulam...to napiecie i to "cos".....dzieki i czekam na wiecej wiecej wiecej....

Donataa2012-03-25 20:54
tez czekam. Bierz sie za pisanie ....

Donataa2012-03-25 20:54
tez czekam. Bierz sie za pisanie ....

Roothh2012-03-25 21:00
No fakt..uzdolniona dziewczyna:):):) Napisz jeszcze..PLEAS

znerwicowanasta  kloni-43@wp.pl2014-01-13 12:25
piękne....samotność kobiety niespełnionej, bardzo , bardzo dobre studium....gratuluję....jak bym czasem widziała siebie....

ulrikam2014-01-15 20:13
koniaku nie chla się z lodem !!!!

ekscentryczka2014-01-19 09:58
A ziemia nie powinna dźwigać takich von ulrikam idioten a dźwiga..;-))))

ulrikam2014-01-19 14:03
a grafo lesbo nimfomanki jak już muszą onanizować się literacko, to chociaż ..błagam ..nie przy koniaku z lodem, zagryzanym oliwkami i orzeszkami w czekoladzie...rnbo ...żyg i masakra

Kinga802014-01-19 16:09
Ulrikam... koniaku w ogole sie nie chla...a kazda onanizuje sie, jak umie...:-)))

ulrikam2014-01-19 17:35
ja się onanizmu nie czepiam ..jak mus to mus ..ale koniak w temp pokojowe i to jeszcze ogrzewany dłońmi ..dla bukietu i bez śledzia w czekoladzie na zakąskę

Kinga802014-01-19 18:07
Ulrikam, nie czepialabym sie koniaku, dzisiaj nawet Francuzi pija go z cola... jesli chcesz napisac recenzje pisz o tresci, nie o szczegolikach o trzeciorzednym znaczeniu...

ulrikam2014-01-19 20:09
no cóż ..fale tych pieszczot jakoś nie podrażniły mego łona .. rnautorka wyraźnie ,choć jeszcze nieporadnie nawiązuje stylistycznie do dzieła wielkiej Heleny Mniszkówny .rntylko zamiast perlących się wśród słodkich róż ust pereł zębów Stefci do Ordynata -fale podniecania spływające kaskadami po udach ..Stefci z powodu Stefcirna absmak po koniaku z lodem - zostaje na trwałe i niezmiennie ...jak skała wypiętrzona dumnie w masywie ..Himalajów ..grafomanii pornograficznej ..czy też pornografii himalaistycznej ..no coś takrngórskim masywie

rejczel912016-04-06 23:33
Piękne. Patrzyły na siebie jak na boginie, które zeszły dla siebie z nieba, żeby zaznać ziemskich rozkoszy... To zdanie zapamiętam na długo.


Dopisywanie opini, tylko dla zarejestrowanych użytkowniczek portalu

Zaloguj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

Witaj, Zaloguj się

zoo

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

Ostatnio komentowane:

news Donald Trump nie chce finansowania organizacji promujących aborcję za granicą
justsomebody10 Posługiwanie się przykładem N. Vujicica nie ma, moim zdaniem, większego sensu, bo to jest wyjątek na tle setek tysięcy niepełnosprawnych. Od dzieciństwa był otoczony opieką, wsparciem,... opinia dodana 2017-02-11 13:52:24
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Na jej rozkazy - CHAUDIÈRE A.D. i CALIGO A.
Słabo. Dobrnęłam do 20 strony mało się przy tym nie topiąc w nadmiarze nic nie wnoszących słów. Żałuję,...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2017