Panna Widelczyk i jej prawdziwa natura

Czekacie na wytłumaczenie, skąd ona się wzięła. Niestety, nie wiem i nie
przejmuję się tym. Wielu uczonych starało się napisać o niej coś mądrego,
a ja wiem tylko tyle, że jest. I opowiem wam o niej, bo nie chcę, żeby ktoś
kiedyś, straszył was Panną Widelczyk.

Panna Widelczyk głośno powiedziała do siebie:
- To nie moja bajka, ale czy jest gdzieś inna? Chciałabym spotkać kogoś,
kto zje ze mną rybę. Bo wiem, że samej bardzo trudno jest, jeść rybę.
Po czym westchnęła i schowała się do szuflady, w której mieszkała od
zawsze. I tak się zaczęło.

Panna Widelczyk postanowiła znaleźć swoją prawdziwą naturę. Sama nie
wiedziała, co to jest „natura”. Słyszała tylko od innych mieszkańców
szuflady, że natury nie można oszukać. Musiała ją znaleźć. Czuła, że
tylko ona może ją uzdrowić. Panna Widelczyk od jakiegoś czasu traciła
zmysły. Coraz słabiej widziała i słyszała, coraz słabiej czuła. Już nie była
tak ostra, tak zdecydowana jak kiedyś. Jej trzonek ozdobiony ryciną,
której nikt nie potrafił rozszyfrować, tracił blask. Jedni mówili,
że rycina przedstawia zarys madonny, drudzy, że są to zwykłe bazgroły, a
inni, że jest to znak natury. Jedno było pewne – Panna Widelczyk bardzo
nie lubiła tego znaku, tak jak nie lubiła swojej natury, której nie rozumiała.

Droga do prawdziwej natury okazała się jednak bardzo prosta. Gdy tylko
Panna Widelczyk pomyślała, że chce trafić do innej bajki, odezwała się
Pani Solniczka z kredensu:
- Ja od razu wiedziałam, że to nie jest twoje miejsce, czekałam tylko,
aż sama to odkryjesz. Mogę cię zaprowadzić do siedmiu Panien Widelczyk,
które mają takie same ryciny na trzonkach jak ty. Musisz tylko wypowiedzieć
jedno zdanie: Tak, chcę być sobą! - I to wystarczy na dobry początek.
- Tak, chcę być sobą!
Krzyknęła Panna Widelczyk i to był początek. W tym momencie odzyskała
zmysły i wszystko stało się jasne. Poukładały się myśli, słowa i uczucia.

Nie minęło kilka pełni księżyca, a Panna Widelczyk jadła rybę,
którą tak lubi jeść, już nie sama, ale z drugą Panną Widelczyk. Dwie Panny
Widelczyk o tej samej naturze, już do końca jadały ryby wspólnie i nikt
się temu nie dziwił. I wszyscy zapomnieli, że istnieje coś, co zwą
„prawdziwą naturą” , bo najważniejsza okazała się miłość.

Tyle mogę opowiedzieć, a resztę każdy musi znaleźć i poukładać
sobie sam...
Narfa - Agnieszka Frankowska
Data publikacji w portalu: 2009-01-15
Podoba Ci się artykuł? Możesz go skomentować, ocenić lub umieścić link na swoich stronach:
Aktualna ocena: ocena: 4.03 /głosów: 32
Zaloguj się, aby zagłosować!
OPINIE I KOMENTARZE+ dodaj opinię  

narfa2009-01-19 13:24
W pośpiechu słowo zaginęło: "Po czym westchnęła i schowała się do kuchennej szuflady, w której mieszkała od zawsze. I tak się zaczęło." Pokrzepiającej lektury życzę - reszta jest mało istotna;-)

agawa25_832009-01-19 13:49
A to bajka, którą moim dzieciom czytać będę. Bajka z cyklu - "na dłuższą metę". A Panna Widelczyk bardzo mi kogoś przypomina, kochanie;).

zielicha2009-01-19 15:55
Piękna baśń, akurat na moje długie, zimowe wieczory na wsi. Dziękuję!

starshine2009-01-19 16:56
Bardzo, bardzo :)

narfa2009-01-19 17:18
To dla Was dziewczyny, byśmy w siłę rosły;-). Miłej lektury.

DontCopyMe2009-01-20 10:52
oj oj bardzo mi się podoba:D

Martik2009-01-21 19:43
ciekawe, ciekawe :) oddałam głos bo podoba mi się :) pozdrawiam

Japonka2009-01-22 13:51
Ciekawa. I podoba mi się styl pisania.

ekscentryczka452009-01-23 18:26
Styl pisania może być...nauka zachowania się przy stole przyda się niektórym..rybę się je 2 widelcami ale nie węgorza..ha ha..szkoda, że nie ma nic o siorbaniu...mlaskaniu....za Savoir Vivre i pomysł daję ci ***

narfa2009-01-23 19:09
uuuu, co za dreszcz - przez chwilę poczułam się jak w szkole:). a ciarki mi przechodzą po plecach, na myśl o siorbaniu i mlaskaniu-zboczenie zawodowe, niestety;/. dzięki za przeczytanie.

narfa2009-01-23 19:10
a węgorza nigdy nie jadłam - ups;)

moskwa2009-01-24 00:33
Daję 5 za pomysł i bezpretensjonalność. I za absolutny brak wielokropków :)

narfa2009-01-24 11:03
:-)Wzięłam sobie do serca uwagę pewnej Polonistki: - Pamiętaj, nie nadużywaj wielokropków. Góra jeden - wystarczy! Trzymam się tego, pamiętając o codzienności:-).

olacka2009-01-24 11:27
nie dziwię się;-)

nieasertywna2009-01-27 08:54
Narfa- świetne!Krótkie ale treściwe i takie słodkie:)Dziękuję, chcę jeszcze!:))) Do Pani eksecentryczki45- może by Pani coś napisała swojego???...

narfa2009-01-27 10:59
Co prawda to nie baśń, ale bajka - zdecydowanie wolę formy wierszowane i z dydaktycznym przesłaniem:-). Dziękuję za lekturę. A Pani e45 już się popisała;-).

blue bird2009-01-27 17:26
bardzo interesujący pomysł na alegorię. sprawnie napisany.gratuluję

olacka2009-01-27 19:40
-I tu również się zgadzamy w 100%, blue bird:-)

magg2009-01-28 12:13
Głosuję na Pannę Widelczyk! Fajny pomysł + prosty język stanowią siłę tego tekstu. Normalnie zazdroszczę talentu.

bombina2009-01-28 12:46
Bajka na pisana z talentem...Bardzo ciekawa i interesujaca, nawet intrygujaca+)JAK BEDE MIALA DZIECI TO BEDE JA CZYTAC KAZDEJ NOCY PRZED SNEM<lol2>!PoooZDRawiAmmmmm+)

Nora_322009-01-29 07:54
fajny pomysł, super realizacja-gratuluję:-)

narfa2009-01-29 10:20
Dziękuję wszystkim za pozytywne czytanie, głosowanie i komentarze. Serdeczności!

osiol2009-01-30 04:49
"ekscentryczka45: nauka zachowania się przy stole przyda się niektórym..rybę się je 2 widelcami ale nie węgorza..ha ha..szkoda" Ryby się nie je dwoma widelcami. Chyba że ktoś lubi modę PRLu która ani wygodna ani ładnie nie wygląda przy konsumowaniu rybek :)

agawa25_832009-01-30 09:41
Myślę, że tu ryba jest istotniejsza, jeśli chodzi o przekaz, a jej symbolika jest bardzo bogata;-). Z tego co znalazłam na temat: W sensie duchowym ryba może symbolizować duchowe pożywienie, odnowienie, odrodzenie. Ponieważ ryby przemierzają bezkresy wód, a woda zwykle oznacza emocje albo świadomość, są one zwykle kojarzone z psychicznym wynurzeniem z głębszego poziomu podświadomych emocji. Dla Babilończyków, Fenicjan, Asyryjczyków i Chińczyków ryby kojarzyły się z duchową płodnością z powodu składania dużej liczby jajeczek. Ryba była symbolem płodności. Ryba w kulturze chrześcijańskiej i azjatyckiej była od wieków symbolem Boga, Chrystusa i duszy. Według Junga stanowi ona symbol archetypowego określenia jaźni, czyli pewnego wewnętrznego centrum, które steruje procesem wewnętrznego wzrostu człowieka. Owo centrum w nas manifestuje się w przeżyciu za pośrednictwem obrazów i symboli. Mechtthid Pouplier pisze, że symbole jaźni pojawiają się zawsze wtedy, gdy człowiek znajduje się w stanie dezorientacji psychicznej lub na etapie uzyskiwania nowej orientacji. Symbole jaźni to symbole ładu. Ryba od wieków była uważana za amulet przynoszący szczęście, leczący z choroby, przynoszący energię i pomyślność w działaniu.

Adna2009-01-30 10:21
hym.. tylko, że ryba przeciętnemu czytelnikowi skojarzy się inaczej... zwłaszcza w kontekście autorki lesbijki..

narfa2009-01-30 12:08
A co to za kategoria: "autorka lesbijka";-)? Autorka - tak, ale mojej tożsamości seksualnej nie mieszałabym z twurczością, bo czy gdzieś ją deklaruję w tym utworze - ja jako autorka?. Czytanie poprzez seksualność i płeć niezależnie od okoliczności pozostaje silnie utrwalonym nawykiem pseudokrytyki. "Nikt nie pyta Iris Murdoch o jej życie seksualne. Mnie pytają o to przy okazji każdego wywiadu, a jeśli nawet nie pytają, sami wymyślają odpowiedzi. Jestem pisarką, która, tak się składa, kocha kobiety. Nie jestem lesbijką, która przy okazji pisze" - stwierdza Winterson w eseju "Semiotyka seksu". Zgadzam się z Winterson.

narfa2009-01-30 12:29
;-)Też mam dysleksję i powinnam uważać: TWÓRCZOŚCIĄ - rzecz jasna;-)

Carinio2009-06-15 07:36
Narfo a moze tak na rybke zaprosic sie dasz?;-)

narfa2009-08-06 10:42
Nad morzem może;-).


Dopisywanie opini, tylko dla zarejestrowanych użytkowniczek portalu

Zaloguj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

Witaj, Zaloguj się

zoo

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

Ostatnio komentowane:

news Donald Trump nie chce finansowania organizacji promujących aborcję za granicą
justsomebody10 Posługiwanie się przykładem N. Vujicica nie ma, moim zdaniem, większego sensu, bo to jest wyjątek na tle setek tysięcy niepełnosprawnych. Od dzieciństwa był otoczony opieką, wsparciem,... opinia dodana 2017-02-11 13:52:24
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Lesbos Najlepsze opowiadania erotyczne - Warnock Kathleen
Ciekawe opowiadania :) wciągające ! polecam.\r\n\r\nPS. Odsprzedam za pare groszy . Więcej info na @.

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2017