6VII1945 - blog - Lipiec 2020

6VII1945 Dziś po raz pierwszy w życiu założyłam soczewki kontaktowe. To mój pierwszy, od lat, dzień bez okularów. Od okularów zamierzam odejść. To pewien przełom w moim życiu.
 KOMENTARZE (4) 
vratislaviensis lubię to! ;)
2020-07-22 15:14
vratislaviensis I jak? Ja jak na razie nie noszę okularów. Mam 44 lata i za niedługo lekarza medycyny pracy, który 5 lat temu powiedział, że za 5 lat na pewno już będę musiała nosić okulary. Jak na razie dużej różnicy nie odnotowałam w sprawności widzenia. Co prawda, jak literki są już naprawdę bardzo maciupeńkie to nie przeczytam. Soczewki jakoś mnie irracjonalnie przerażają. Tak czy siak okularnicza przyszłość mnie oczekuje.
2020-07-22 15:19
6VII1945 Ja jestem znacznie młodsza i już od kilku lat potrzebowałam "minusów" do widzenia w dal. Z bliska jak najbardziej przeczytam nawet maciupeńkie. Planuję zostać chirurżką i sytuacja pandemiczna mi uświadomiła, że okulary parują mi w maseczce co w pracy zawodowej byłoby sporym problemem. Poza tym uprawiam sporo sportów, w których noszenie okularów mi przeszkadza, zssuwają się, są nieporęczne. Stresowałam się dzisiaj przed założeniem soczewek pierwszy raz, ale to wcale nie jest straszne, wszak wiele ludzi robi to rutynowo każdego ranka. A tak poza tym nie czuję żadnego dyskomfortu, a zmianę na lepsze, soczewki to wygodniejsza opcja.
2020-07-22 16:45
vratislaviensis Wezmę pod uwagę opinię jak już ze starości wzrok mi się posypie :).
2020-07-23 09:18
6VII1945 Dzisiaj znów na naszym podwórku znaleźliśmy z tatą pisklę, które najprawdopodobniej kilka godzin wcześniej wypadło z gniazda. Różowe, nieopierzone, bezradne, z niemal przeroczystą skórą, bezokie. Przypuszczaliśmy, że rodzice sami je wypchnęli. Zaobserwowałam na jego brzuchu narośl, przypuszczalnie zmianę nowotworową. Matka pisklaka także musiała zauważyć tę narośl, gdy zdecydowała się wyrzucić go z gniazda.
 KOMENTARZE (0) 
6VII1945 Karolina Sałdecka - Otok

Upolowałam zdobycz. Biegałam za nią
całą zeszłą zimę. To nie było zwierzę,
ale też nie człowiek. Ucieszyłam się,
na początku oddychało cicho.
Zadowolone. Jakby tylko spało.

Upolowałam zdobycz i szłam głównym traktem
z jego skórą przerzuconą przez moją szyję.
Słyszałam, jak wściekłe lisice syczą
z zazdrości lub z głodu. Jaszczurki skaczą z chodników
jak z wieżowców, pękają im żebra, że
ja mam zdobycz (idziemy tak blisko, tak blisko).

Upolowałam i byłam spokojna,
patrząc w sztukowany deptak. Tylko moja lewa
stopa w pękniętym bucie czuła się nieswojo i wtedy
moja zdobycz powiedziała ty kurwo zamiast kocham cię -
tak powiedziała.
To nie jest możliwe.

To jest możliwe.
__________________________________

Wiersz pochodzi z tomiku "Wieżowiec zero". Podoba mi się jego dynamika, nieoczywistość, ale chyba najbardziej uderzająca jest jego specyficzna, niepokojąca analogia z moim własnym życiem, z jakimś skrawkiem mojego życia.
 KOMENTARZE (2) 
vratislaviensis lubię to! ;)
2020-07-15 12:53
vratislaviensis Z luźnych skojarzeń...powoli, powoli przechodzę na weganizm.
2020-07-15 12:54
6VII1945 Dziś po raz pierwszy w swoim życiu odwiedziłam biuro poselskie. Odebrałam dokumenty uprawniające mnie do pełnienia roli Żony zaufania (niestety na mojej plakietce widnieje "Mąż zaufania", niezbyt rozumiem brak feminatywu w tej kwestii...). Wybrałam pomaganie w malutkiej komisji wyborczej, znajdującej się na terenach wiejskich, gdzie w moim odczuciu ludzie najbardziej mogliby przyczyniać się do fałszowania wyników na korzyść kandydata ubiegającego się o reelekcję. Po raz pierwszy zobaczę jak wygląda proces liczenia głosów. Mam przede wszystkim patrzeć ludziom na ręce, czy nie mają długopisów przy liczeniu i czy dzięki temu nie fałszują głosów. Jestem podekscytowana.
 KOMENTARZE (8) 
MarEn lubię to! ;)
2020-07-10 21:49
varicella lubię to! ;)
2020-07-10 22:11
She_ lubię to! ;)
2020-07-11 08:18
patria lubię to! ;)
2020-07-11 21:43
vratislaviensis lubię to! ;)
2020-07-13 10:31
vratislaviensis Ciekawe to doświadczenie jako żony zaufania :). I jak wrażenia?
2020-07-13 12:02
6VII1945 Achh, niestety w moim mieście (w którym oczywiście w obydwu turach wygrał RT) był nadmiar mężów zaufania i w mojej komisji był już jeden mąż (a może być tylko po jednym z każdego sztabu) więc się nie przydałam. Żałuję, że nie mogłam pomóc np. na Podkarpaciu.
2020-07-13 16:18
vratislaviensis No nic, może będą jeszcze jakieś wybory za naszego życia...
2020-07-14 10:33
6VII1945 Vlada Gorkiya


wtrącona


wiem że tam jestem - miedzy jedną a drugą codzienną myślą,
gładką i płynną - ja: wspomnienie o mnie - zbucze jajo, pleśń,
dyskomfort zębów napotykających ość, niemyślnie naciśnięty niewłaściwy
klawisz fortepianu wpluwający rujnujący melodię ton
jak wybity ząb - ja,

wiem że tam jestem, a ty wypychasz mnie siłą z pamięci,
nawet na wpół rozmytą od zapomnienia, zapadniętą w minionym roku, wklęsłą,
dwuwymiarową, oddzieloną marginesem daty -
skrępowana zakrywasz mnie choćby półprzezroczystą myślą,
byleby się oddalić poza zasięg

mojej rozłożonej zapomnieniem dłoni.


PS. Vlada Gorkiya to ja i napisałam ten wiersz spontanicznie dziś.
 KOMENTARZE (3) 
AniaMac Wow, niessmowity
2020-07-09 01:10
6VII1945 a dziękuję :)
2020-07-09 23:11
jestbezpiecznie lubię to! ;)
2020-07-12 09:13
6VII1945 Miarą mojego postępu życiowego może być to, że zdałam wszystko w sesji letniej, a nie wrześniowej, a w zeszłym roku miałam wrzesień ze wszystkiego.
 KOMENTARZE (3) 
vratislaviensis lubię to! ;)
2020-07-07 11:03
vratislaviensis Gratulacje! :)
2020-07-07 11:04
6VII1945 a dziękuję serdecznie!
2020-07-07 13:11
6VII1945 Czasami nie trzeba zrywać znajomości, by zacząć o kimś zapominać. Są sytuacje, w których pozostając w codziennym, lecz mniej intensywnym kontakcie, niż kiedyś, zaczyna się zapominać o osobie - szczegółów na jej temat - nawet jeżeli pozostaje się w kontakcie. Ta osoba staje się mniej wyrazista, jakby jej kontury się rozmywały. Ta refleksja naszła mnie dzisiaj, gdy zaczęłam się zastanawiać nad życzeniami urodzinowymi dla koleżanki. W zeszłym roku potrafiłam (i zrobiłam to) złożyć jej bardzo rozbudowane życzenia, a tym roku... niemalże nie mam pomysłów, tak jakbym przestała ją znać.
 KOMENTARZE (2) 
bladonaksiezycu Tempora mutantur et nos mutamur in illis.
2020-07-06 07:11
AnnaMaria1958 Myślę,że w ubiegłym roku, te życzenia wypływały prosto z serca, dlatego było tak łatwo. Kiedy uczucie odchodzi... słowa nagle uciekają i bledną. Sztuką jest "nie zrywać znajomości, by zacząć o kimś zapominać " ?. Ja zapomnieć nie mogę..
2020-07-06 13:07
6VII1945 Miałam dziś chyba najbardziej wyrazisty i szczegółowy sen erotyczny w życiu.
 KOMENTARZE (2) 
varicella no to zazdro. :-)
2020-07-04 20:28
AniaMac Opowiedz 🙃
2020-07-04 21:04
6VII1945 Być może nigdy już nie będę kochać nikogo w sposób romantyczny. Nawet nie chciałabym i nie wiem, czy jestem w stanie. Od kilku miesięcy jestem sama i zrobiłam większe postępy w życiu (nauce, sporcie, dbaniu o siebie) niż przez ostatnie lata, gdy wchodziłam w związki. Bycie singielką służy zdrowiu, aż się odechciewa myśleć o związku w dłuższej perspektywie. Nie czuję się, wraz z upływem czasu, bardziej samotna, wręcz przeciwnie - czuję się coraz bardziej kompletna.
 KOMENTARZE (10) 
Hagi lubię to! ;)
2020-07-03 17:58
She_ lubię to! ;)
2020-07-03 18:36
Tatyszka lubię to! ;)
2020-07-03 19:03
wakonda W punkt, lubię to.
2020-07-03 19:49
patria Mogłabym podpisać się pod każdym słowem. Moja sytuacja wygląda podobnie. Tyle, ze gdzieś z tyłu głowy kiełkuje natrętna myśl czy to czasem nie jakiś defekt we mnie.
2020-07-03 20:11
quatro Pięknie napisane
2020-07-03 20:13
dorota84 No dobrze, też się podpisuję 🙂 chociaż... Doceniając wszystkie "za" życia w pojedynkę, jednak chciałabym żyć we dwójkę...ale myśl o defekcie też nade mną krąży
2020-07-03 20:46
vratislaviensis lubię to! ;)
2020-07-03 21:47
AniaMac Dom mamy w sercu.
2020-07-04 01:16
AniaMac lubię to! ;)
2020-07-04 21:04
6VII1945 Życie w seksistowskim, uprzedmiotowującym kobiety, patriarchalnym świecie to ciągłe wstrzymywanie łez i zaciskanie zębów.
 KOMENTARZE (2) 
AniaMac lubię to! ;)
2020-07-02 01:14
vratislaviensis Polubiłabym, ale w sumie to nie lubię :). Mojego kolegę z pracy uprzedmiotawia partnerka życiowa, bo mniej zarabia, bo spolegliwy, bo, bo, bo...
2020-07-02 08:07

Witaj, Zaloguj się

6VII1945 w portalu

Ostatnio komentowane:

lesbijka Znane lesbijki
smaku Ja też bym się wstydziła potem, gdybym zrobiła jakiś błąd w artykule, bo kiedy pisze się komentarze, to wiadomo, że aby pisać i nawet się nie sprawdza za bardzo, bo to bieżące, jak... opinia dodana 2020-07-01 21:49:15
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Muskając aksamit - Waters Sarah
Czytałam i później widziałam film BBC. Polecam obie wersje, a na deser \" Złodziejkę\" \r\nFantastyczne...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2020