6VII1945 - blog - Sierpień 2020

6VII1945 Istnieje taka przestrzeń, nieznana mi, a jednak bliska. Gdzieś, w przeszłości, gdy byłam mała, a te dziewczyny miały tyle lat, co ja mam teraz. Niektóre mają jakiś zarys w mojej wyobraźni, jak na przykład te, o których opowiedziała mi moja siostra, gdy byłam nastolatką.

To był rok 2004. Poznań. Studiowały matematykę, na pewno jedna z nich. Znam tylko trzy zdania z tej historii, powidok informacji, reszta to moja wyobraźnia i przeżywanie, zupełnie irracjonalne, wieloletnie, utrwalone. Myślę o tej sprawie w słoneczne dni, najczęściej weekendowe, gdy jestem sama w mieszkaniu i gdy ulice są bardziej puste, a cisza jest cięższa. Zaczynam wypatrywać w ukształtowaniu cieni czegoś nieuchwytnego. Ta historia jest nieuchwytna. Fascynuje mnie każdy nieznany szczegół: jak wówczas wyglądały tramwaje i przejścia, jakie uczucia budziła pusta przestrzeń, obrośnięta łąką, zanim postawiono tam galerie handlowe. Czy ta para dziewczyn, których dotyczy ta historia, była w posiadaniu tych staromodnych telefonów z antenką, czy dzwoniły do siebie często, jak brzmiały ich głosy w słuchawce? A może żadna z nich nie uważała za sensowne, by posiadać telefon, skoro wtedy wszyscy mieli telefony domowe, a w razie czego kartę do budki telefonicznej? Kiedyś zadzwoniłam do swojej pierwszej, bezsensownej miłości z budki telefonicznej. W 2014 roku. Później już nie widziałam nigdzie ani budek, ani kart w sprzedaży. Kupiłam jedną z ostatnich kart i mam ją gdzieś schowaną. Ale nie o mnie.

Te dziewczyny popełniły razem samobójstwo. Wiem, że były parą i wiem, że przyczyną było chyba to, że zostały nakryte przez rodzica, którejś z nich. Wiem też, że jedna namówiła drugą na to. I nic więcej nie wiem, resztę sobie tylko wyobrażam. Znalazłam w internecie tylko jedną informację, pasującą do miejsca, czasu i wieku tych dziewczyn. I myślę o nich, kim byłyby dzisiaj i czy ich miłość by przetrwała kolejne lata. Może by wchodziły na ten portal, przy kawie i przeglądały forum. A tamten epizod wspominałyby jak wyblakłe gorzkie wspomnienie, nic więcej, bolało, ale minęło, minęło już 16 lat temu. Są jednak na zawsze zamknięte w roku 2004, w godzinie 3.15, w sobotę.

Artykuł Wyborcza z 7 marca 2004:
Dwie młode kobiety rzuciły się pod pociąg w Poznaniu

22-letnia studentka i jej 21-letnia koleżanka zginęły pod kołami pociągu o godzinie 3.15 w sobotę. Z ich listów pożegnalnych wynika, że popełniły samobójstwo z przyczyn osobistych.

22-letnia studentka i jej 21-letnia koleżanka, uczennica jednej ze szkół policealnych, zginęły na miejscu, gdy w nocy z soboty na niedzielę najechał na nie pociąg pospieszny z Gdyni przez Poznań do Szklarskiej Poręby. Maszynista pociągu zauważył dwie kobiety siedzące na torach w pobliżu stacji na Dębcu. Samobójczynie nie reagowały na sygnały dźwiękowe, a na wyhamowanie składu było za późno. Zdaniem policji było to samobójstwo.

- Na miejscu znaleziono listy pożegnalne. Z ich treści wynikało, że kobiety targnęły się na swoje życie z powodów osobistych - mówił Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy poznańskiej policji. Obie kobiety były mieszkankami Poznania
 KOMENTARZE (2) 
Sweetlies jejku, straszna tragedia :(
2020-08-30 10:16
Frezja13 Tragedia która nigdy nie powinna się wydarzyć.
2020-08-31 12:05
6VII1945 Gdy przejeżdżałam pociągiem przez rodzinne miasto, zebrało mi się na łzy, jakby wszystko już minęło, chociaż nadal trwa. W domu są moje rzeczy w pokoju, na umywalce zostawione kosmetyki, szczotka z kilkoma włosami, w szafie moje ubrania, te pasujące teraz i te z dzieciństwa. A jednak jakieś pękniecie w czasie wcisnęło mi rozsadzający smutek w zatoki.
 KOMENTARZE (3) 
dorota84 Bardzo podobne myśli miałam rano, spacerując z psem obok pola z kukurydzą... Lalki się kiedyś z kolb robiło w wakacje, listy do koleżanki na Mazury wysyłałam. Tyle się zmieniło, ale to piękne wspomnienia. Szanujmy je, może kiedyś będzie okazja komuś opowiadać.
2020-08-18 16:19
vratislaviensis lubię to! ;)
2020-08-18 20:19
Klara25 lubię to! ;)
2020-08-18 22:45

Ostatnio komentowane:

info UFA
smaku Chyba muszę zacząć zwiedzać na jesieni te wszystkie kluby, bo zawsze sobie planuję gdzieś pójść, posiedzieć, wypić kawę, piwo, zapalić, ale nigdy nie można się zdecydować i zapomina... opinia dodana 2020-10-18 00:30:44
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Bo to jest w miłości najstraszniejsze - Mueller Nicole
Czytana na chwilę po rozstaniu boli... \r\nPiękna, sensualna powieść- zapiski miłości,która minęła.

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2020