AniaMac - blog

AniaMac Nikt ani nic nie sprawi, że poczujesz się pełnowartościowy, całkowicie pełny i wystarczający, adekwatny i właściwy, zupełnie gotowy w chwili obecnej niż Ty sam swoją wciąż rozwijaną przez Ciebie świadomością, ciągłym i nieograniczonym kontaktem ze swoim duchem, połączeniem ze swoim sercem, dbałością o swój fizyczny dom w ciele. Żadna z rzeczy materialnych nie da Ci poczucia spełnienia, żaden człowiek na którym wieszasz się swoimi myślami nie spełni Twoich oczekiwań co do Twojego poczucia szczęścia, Ty sam masz siebie uzdrowić, zauważyć brakujące elementy, podzielić nadmiary, swoją ciemną stronę rozjaśnić swoim własnym światłem, to Ty sam masz spełniać swoje marzenia, Ty sam masz wykonać duchową pracę tak by móc być świadkiem obfitości tego co tu i teraz, Ty sam masz nauczyć się niezależności, czerpać satysfakcję i spełnienie z osiągnięć własnych rąk czy umysłu, Ty sam masz nauczyć się o wolności tak by ani sobie ani nikomu innemu jej nie odbierać, Ty masz uspokoić swój popęd ku materii, odnaleźć balans między tym co duchowe, a tym co fizyczne, Ty masz oddzielić ego od swojej świadomości, zauważyć to co jest Twoje, odrzucić schematy myślowe, odnaleźć wewnętrzny spokój, nikt inny tego za Ciebie nie zrobi, Ty sam swoją postawą wobec pojawiających się w Tobie myśli i uczuć możesz kreować rzeczywistość wokół siebie. Sam dla siebie jesteś doktorem, szpitalem i pacjentem. Sam dla siebie sterem, żeglarzem i okrętem. Kiedy to wreszcie zrozumiesz każdy dzień będzie dla Ciebie pełen magii, szczęścia i obfitości, każda sytuacja, która Cię spotka zda Ci się niezwykłą przygodą do tego by móc wznosić się co raz wyżej, wyciągać odpowiednie wnioski i lekcje, poszerzać swoją świadomość na temat samego siebie, w Tobie jest cały świat, chcąc zgłębić rzeczywistość wokół siebie, skup się na sobie, od Ciebie wszystko się zaczyna, rezonuje na zewnątrz, manifestuje wokół Ciebie, do Ciebie wraca i na Tobie kończy. Tu i teraz masz wszystkie narzędzia do tego by czuć się szczęśliwym, całym i spełnionym. Przestań wciąż szukać i za czymś gonić, to czego szukasz, za czym gonisz tego w sobie nie dostrzegasz, poznaj samego siebie, każdego dnia światłem swojej uważności operuj w ten sposób, by siebie zobaczyć w innym świetle, z innej perspektywy, pod zupełnie innym kątem. To co było dla Ciebie niemożliwe, stanie się możliwym kiedy tylko zadbasz o siebie samego. Bądź panem siebie, który ma świadomość tego co w nim się wydarza, panuj sprawiedliwie i obiektywnie, nie oszczędzaj na sobie wysiłków czy łez, doświadczaj siebie w różnych sytuacjach, w różnych stanach emocjonalnych, obserwuj siebie, a poznasz cały świat. Jesteś jego częścią.
 KOMENTARZE (4) 
rozmaryn1 lubię to! ;)
2020-10-18 08:48
Lady_G lubię to! ;)
2020-10-18 21:36
Nieoczywista lubię to! ;)
2020-10-21 21:08
Biedrunka Przydalo mi sie dzis to przeczytac...dziekuje
2020-10-23 09:29
AniaMac Kocham Cię, bo tej miłości w sobie do siebie mam bardzo dużo tak, że tym nadmiarem mogę się dzielić nie czując uszczerbku na swoim miłującym sercu. Jeśli kocham siebie, to czemuż mam nie kochać bliźniego swego jak siebie samego, udzielać mu moją miłością wsparcia i ochrony, bezpiecznego azylu do którego zawsze mógłby wracać.Kocham Cię, a te słowa nie czynią w moim sercu spustoszenia braku, poczucia, że coś właśnie wydzieram dla Ciebie, sobie zabieram by Ciebie obdarować dzisiaj, nie. Kocham Cię i to są autentyczne ciepłe słowa, one nie czynią Ciebie nikim wyjątkowym, takim który potrzebuje na nie odpowiednio zasłużyć, nie wymagają one byś był taki czy inny, bo tu i teraz jesteś właściwy i jeśli jest we mnie dziś nadmiar miłości, a moje połączenie z jej źródłem w sobie jest świadome, to możesz dziś tej miłości doświadczyć, poczuć, że ona jest i będzie, tak, że nie musisz się bać, że jej kiedyś zabraknie. Kocham Cię i nie boję się o tym mówić, ani nie wstydzę się tego, to jest dla mnie naturalne, kochać siebie, a jednocześnie Ciebie, z Tobą się dziś podzielić, Tobie udzielić wsparcia, Ciebie zaakceptować, w Tobie widzieć wspólnotę, która od dawna we mnie. Kocham Cię, bo kocham siebie, siebie znam, poznaję swoje wady i zalety, swoje ciemne i jasne strony, jak mogę Cię dziś oceniać, odrzucać, nie akceptować, skoro Ty to ja. Odrzucając Ciebie, odrzucam samą siebie, czynię między nami mur, blokadę między mną, a boskim źródłem miłości bezwarunkowej tym, które we mnie. Kocham Cię, bo kocham siebie, Ty to ja, ja to Ty, kocham siebie, bo kocham Ciebie, jesteśmy tacy sami, jesteśmy jednością, jesteśmy energią, dzielmy się, pomnażajmy, odżywiajmy siebie nawzajem, uzupełniajmy się, rownoważmy nasze jasności i ciemności, nasze nadmiary i braki, bądźmy w zgodzie z samymi sobą dla siebie nawzajem i dla całego świata. Kocham Cię i tej miłości nie potrzebuję nazywać, ani jej cementować, ona jest wolna i niezależna, pochodzi ona z wewnątrz i rezonuje na Ciebie, jest i będzie. Kocham Cię, bo Ty kochasz siebie. Kochasz mnie, bo ja kocham siebie. Kochajmy siebie nawzajem, podnośmy nasze wibracje, nie bójmy się kochać i o tej miłości mówić, to naturalne miłować siebie nawzajem kiedy wszyscy jesteśmy jednością.
 KOMENTARZE (10) 
She_ V! Szaleju żeś się najadła, czy co? :D ;)
2020-10-17 20:38
AniaMac Transformuję duchowo w bardzo szybkim tempie Szi, możesz nie nadążyć :-P
2020-10-18 01:36
She_ Nie o prędkość mi chodzi. 😂
2020-10-18 02:24
AniaMac A o co właściwie? Wskaż mi powód swojego rozbawienia :-D
2020-10-18 05:13
She_ Np.że słowo "kochać" w różnej odmianie występuje milion razy w całym tekście. I gdy oddaliłam tekst, to widziałam tylko te słowa. Jak na łące pełnej kwiatów, gdzie nie ma źdźbła trawy, tylko same kwiaty. Ten widok mnie rozbawił.
2020-10-18 10:22
AniaMac Cieszę się, że odnalazłaś główny przekaz :-)
2020-10-18 15:12
She_ Nie tylko. ;)
2020-10-18 20:53
AniaMac I co takiego jeszcze? 😌
2020-10-18 23:33
She_ Tajemnica zawodowa. 😉
2020-10-19 11:28
AniaMac Okej 🙃
2020-10-19 11:43
AniaMac Zastanów się. Zastanów się jaką jesteś energią dla świata. Czy tą która pozwala wzrastać, motywuje do działania, dodaje otuchy, otula miłością? Zastanów się kim, czym jesteś, co się na Ciebie składa, co zabierasz, a czym się dzielisz, co w Tobie jest takiego co mógłbyś zmienić aby świat wokół uczynić piękniejszym? Zamiast szukać źródła, pozwól sobie poczuć, że to Ty jesteś źródłem. Źródłem miłości, współczucia, zaufania, szczerości, szeroko pojętego dobra, szczęścia, radości, entuzjazmu, wytrwałości, cierpliwości, kreatywności, czułości. To czym się karmisz, tym potem trącasz. Zadbaj więc w pierwszej kolejności o siebie samego, nakarm swojego ducha wartościami, które chciałbyś widzieć w świecie i ludziach. Niczego Ci nie brakuje. Wszystko czego potrzebujesz już masz w sobie. Zanurz się. Zagub się w sobie i odnajdź siebie. Swojego autentycznego siebie, takiego którym byłeś nim zszedłeś na Ziemię.
 KOMENTARZE (0) 
AniaMac Puść, puść, puść te wszystkie myśli, które masz w głowie, te wszystkie działania, których się podejmujesz by zdobyć to na czym Ci zależy. Swoimi myślami, swoimi działaniami, gonieniem za czymś czego Ci brakuje zupełnie niepotrzebnie związujesz swoje emocje, swoje samopoczucie z brakiem lub występowaniem tego czegoś co pragniesz mieć, a co wydaje Ci się da Ci upragnione szczęście. Puść, bo już to masz. Skup się na sobie. Pokochaj siebie, doceń siebie, zaakceptuj swoją mroczną stronę, wzmacniaj jasność w Tobie, poszerzaj swoją świadomość na temat samego siebie, przytul siebie, naucz się być ze sobą, z całą Twoją obfitością i z całą Twoją pustką. Jeśli czegoś w Tobie brak, to ten brak zamanifestuje się również w twojej rzeczywistości. Zobacz ile w Tobie piękna, ile miłości, współczucia, zaufania, wyrozumiałości, swobody wyrażania emocji, otwartości na świat i ludzi, ile słów, puść to wszystko. Puść i odblokuj swój potencjał. Przepraszam, dziękuję, kocham Cię. Ile razy użyłeś tych słów w stosunku do samego siebie? Zacznij dbać o swój umysł, serce i ciało, to piękno, którego będziesz źródłem objawi się również na zewnątrz Ciebie. Twórz, kreuj, czaruj to jest Twój czas. Tu i teraz jest jedynym momentem na Ciebie takiego jakim jesteś. Pełnego piękna, obfitości i pustki. Ten moment teraz jest jedynym właściwym na to byś mógł być autentycznym sobą. Przestań się kurczowo trzymać tych schematów działań czy myśli, które już nie działają. To jesteś nowy Ty. Tu i teraz. Odpuść, zajmij się sobą i zobacz co się stanie. Obserwuj. Pozwól by Twoje ego się rozpadło. Ty nie jesteś w centrum, centrum to Ty i to co wokół Ciebie. Wszystko jest energią. Wszystko jest połączone. Jeśli Ty nie wzrastasz, Twoje środowisko również nie. Dbając o siebie, dbasz o to co Cię otacza. Chcąc żyć w pięknie, sam najpierw stań się piękny w swoich słowach, czynach, myślach, w Twoim środku. Chcąc żyć w szczęśliwym środowisku, sam uczyń siebie szczęśliwym. Odzyskaj swoją niezależność. Masz wpływ na siebie. Wykorzystaj to. Jeśli pragniesz czegoś co jest na zewnątrz Ciebie, wpierw odnajdź to w sobie i zaopiekuj się tym. Jeśli chcesz żyć w takim miejscu gdzie ludzie ufają sobie nawzajem, zaufaj sobie. Jeśli chcesz poczuć jedność we wspólnocie, odnajdź tę wspólnoty w sobie i uczyń jednym. Masz taką moc. Uwierz w siebie, a inni uwierzą w Ciebie. Doceń siebie, a inni docenią Ciebie. Pokochaj siebie, a inni pokochają Ciebie. Zaufaj sobie, a inni zaufają Tobie. Świat jest wielowymiarowy. To co w Tobie to i na zewnątrz Ciebie. Chcesz być wolny? Porzuć swoje stare blokady, schematy umysłowe, plany działania. Puść. Uwolnij siebie. Bądź sobą. Ciesz się i szczęściem się dziel. Jak i w sobie tak i na zewnątrz siebie.
 KOMENTARZE (0) 
AniaMac W czym widzę piękno,miłość i szczęście? W prostocie. W prostocie słów, tych co znaczenia domyślać się nie trzeba, obecności drugiego człowieka, dającej czystą przyjemność przebywania razem bez słów, w ludzi niekontrolowanych gestach, które na moją twarz przywołują uśmiech rozczulenia, działań, tych co w sercu źródło swe mają, spojrzenia, które zdaje mi się autentyczne z jego wszystkimi kłębiącymi się w nim odkrytymi emocjami, ciał, które nie potrzebują by w nie ingerowano, by swoim widokiem sycić moje zmysły, natury, która swoim sekretnym życiem pozwala mi każdego dnia cieszyć się jej kontemplacją, smaków, tych które nie potrzebują przypraw ani niezwykłego kunsztu kucharskiego, a są szczodre w energii życiowej, niepozornych przedmiotów, które wiele mnie nie kosztują, które znajduję lub je dostaje, a kryją w sobie oceany kreatywnego ich wykorzystania, dźwięków świata zewnętrznego, które mnie koją nadają rytm, tulą i kołyszą, tak, że odnajduję w nich prawdziwie bogatą symfonię napisaną przez utalentowanego wirtuoza, bycia tu i teraz i przyjmowania tego co jest takim jakie jest bez nadawania mu niepotrzebnych określeń, łatek i ocen, przejętych przez świat roślin i zwierząt widoków, co w sercu moim swoim nieokrzesaniem, barbarzyńskością, pierwotnością wywołują fale sentymentu, nostalgii i tęsknoty za tym skąd wszyscy podchodzimy, egzystencji zwierząt, niezakłóconej niskimi pobudkami, roślin, które jedyne co mi się wydaje, że chcą, to żyć, piąć się do góry, stale rosnąć, rozkwitać, nie ukrywanych emocji, które wywołują rumieńce na bladych policzkach i iskry w oczach, a których obserwowanie czy doświadczanie zdaje mi się najlepszym sensacyjnym filmem 3D, na jaki mam okazję pójść. Prosta istota będzie potrafiła zachwycić się chłodną kroplą rosy na jednym z listków koniczyny, na jej refleksach światła, jej kształtem i fakturą, tak, że większe szczęście zda się jej niemożliwe do doświdczenia, ale w tej swojej prostocie myśli, emocji, zachwytów będzie miała ona okazję nieustannie się dziwować nad światem, niezmierzonym w jego poziomach eksploracji. Tak, zdecydowanie świat jest piękny, a czy to piękno w nim dostrzegamy zależy tylko od nas. Każdy ma to co chce widzieć i doświadcza to co widzi w zależności od stopnia skomplikowania swoich oczekiwań względem świata. Uczyńmy się prostszymi tak by tą miłość, piękno i szczęście doświadczać częściej, codziennie, dłużej, nieustannie. Dzielmy się!
 KOMENTARZE (2) 
Krainasmaku lubię to! ;)
2020-10-06 18:55
vratislaviensis lubię to! ;)
2020-10-08 14:09
AniaMac Myślę więc jestem, ale co mi z tego mojego bycia w myśleniu kiedy nie mam z kim dzielić się tym moim nowo odkrywanym bogactwem każdego dnia? Co mi z mojego bycia z sobą w sobie w pełni ze wszystkimi dobrodziejstwami z tego płynącymi kiedy nie mogę tą moją obfitością dzielić się z bliźnim? Ale również co mi z tego dzielenia się sobą kiedy brak jest wiadomości zwrotnej? Dzielisz się swoją energią, swoim czasem, swoimi myślami i uczuciami, a jedyne z czym spotykasz się to oceny, uprzedzenia, pryzmaty, brak reakcji? Gdzie tu autentyczność, miłość, braterstwo, poczucie bezpieczeństwa i wsparcie? Gdzie zapodziała się nasza empatia i współodczuwanie? W którym momencie stwierdziliśmy, że już nie warto okazywać emocji, dzielić się ze swoimi braćmi, być razem we wspólnocie jedności? Przez całe nasze życie należymy do różnych grup społecznych, najbardziej podstawową jest rodzina, następnie, grupa rówieśnicza ze szkoły, ojczyzna, praca, osiedle, miasto etc.etc.etc. Kiedy ostatnio w jednej z tych grup poczułeś prawdziwą wspólnotę? Prawdziwą jedność w miłości, empatii, wsparciu, poczuciu bezpieczeństwa, bliskości, byciu razem w tym co tu i teraz? A więc kiedy to myślę, więc jestem przetransformujesz na jestem, bo Ty jesteś, kocham bo Ty kochasz, jestem szczęśliwa, bo Ty jesteś szczęśliwy, smutno mi bo Tobie jest smutno. Łatwo jest mówić nam wszystkim o poczuciu jedności z każdym człowiekiem na Ziemii, kiedy tak naprawdę nie czujemy jedności z ludźmi, których realnie spotykamy w naszym najbliższym otoczeniu. Zamykamy się na siebie, zamaskowani, opancerzeni, ukrywamy myśli i emocje i dobrze nam z tym. Dobrze, bo nikt nas nigdy nie nauczył prawdziwie intymnej wspólnoty. Tam gdzie intymność myśli, uczuć, gestów, słów, dotyku jest na porządku dziennym. Tam gdzie nikt nie musi się zastanawiać co u kogo, bo to czuje i widzi. Wyrywając się z tych różnych grup społecznych, które nie były dla mnie dobre ale na tamten moment właściwe dla mnie, próbując odnaleźć autentyczną siebie, swoje bogactwo wewnętrzne, miłość do siebie, niezależność, wolność i samodzielność teraz pragnęłabym poprzez odkrycie swojej wielowymiarowości i wielowymiarowości świata wokół mnie, poczuć tą jedność o której wiem, że istnieje, a której nikt nigdy mnie nie nauczył nigdy nie pokazał, nie pozwolił mi jej doświadczyć. Poczuć jedność w wielości uczuć, serc, ciał, umysłów, a kluczem do uczestniczenia w tej wspólnocie jedności jest po prostu miłość. Ja mam miłość, bo Ty masz miłość, ja kocham, bo Ty kochasz, nie ma pomiędzy nami kłótni ani walk, jest równoważna wymiana, energii, uczuć, myśli, słów, gestów, dotyku. I wtedy nie tylko w sobie, dla siebie, o sobie, ze mną ale także w nas, dla nas, o nas, z nami. Wielowymiarowość w obfitości poczucia prawdziwej jedności.
 KOMENTARZE (11) 
MaudMagdalena lubię to! ;)
2020-10-04 08:08
AniaMac Maud żyje 😍
2020-10-04 08:39
Monifarma lubię to! ;)
2020-10-04 09:35
CiszyBezkres Nie rzuca się pereł przed świnie, bo przejdą po nich wydeptując je w błoto, i co wtedy? „Niektórzy pojawiają się znienacka. Mieszają, mącą w naszych sercach. A potem znikają bez pożegnań. Żadne czary, tylko nasza naiwność pozwala byle komu się oswoić.”rn~ Antoine de Saint-Exupéry, Mały KsiążęrnTaki jest świat , są na nim dobrzy i źli ludzie. Ci dobrzy dają z siebie dobro, a ci źli wydzierają to dobro z Ciebie i jak się taka świnia nażre to Cię osra mając Cię za nic. Na co liczysz ? Na raj na ziemi pełnej interesowności, egoizmu, obłudy? Z ludźmi należy postępować roztropnie. Jak to mówią lepszym towarzyszem jest twój największy nieprzyjaciel który Cię nienawidzi jak ten który twierdzi że Cię kocha a kłamie. Dlaczego? Ponieważ wobec nieprzyjaciela zachowujesz zdrowy rozsądek, a wobec osoby która Cię oswaja tracisz ten rozsądek i pozwalasz jej zbliżyć się do Ciebie bardzo blisko. Jak nie uwierzyć komuś kto mnie przecież kocha i chce mojego dobra? Ale czy rzeczywiście chce mojego dobra, czy raczej swojego? Przyjaciół poznaje się właśnie w najtrudniejszych momentach życia. Jeśli ktoś jest przy Tobie gdy jesteś słaba i cierpisz, gdy nie ma z Ciebie żadnego pożytku to i będzie gdy nadejdzie ten lepszy, słoneczniejszy czas w Twoim życiu. Prawdziwa intymna wspólnota ? Gdzie? Ludzie są pełni niedoskonałości. Jeśli nie wejdziesz w głąb siebie, i nie rozpoczniesz tej pracy od samej siebie, nie staniesz się lepszym człowiekiem to i świat się nie zmieni. Nie patrz na innych co kto może Tobie dać. Jeśli masz coś dobrego to się dziel ale zachowaj zdrowe granice, bo może się do Ciebie przykleić pijawka. Nie zauważysz nawet kiedy, i jak szybko wyssie z Ciebie krew a wtedy to Ty będziesz potrzebowała pomocy. Swoje bogactwo umiejętnie rozdawaj. Jeśli jesteś bardzo bogata to jak coś z twojego bogactwa padnie do obory świń to nic Ci nie będzie. Jeśli jednak zainwestujesz cały swój majątek w taką chudą świnie, a ona się dzięki Tobie nażre, spasie i Cię osra to nie wiń świata, nie wiń świni, do siebie miej pretensje. Może to czas aby coś w sobie zmienić, coś zrobić z tą swoją naiwnością. Od świń raczej nie powinno się wymagać autentyczności, empatii i niczego dobrego. Świnia to świnia. Tu nie chodzi o to że nie masz poczucia jedności, albo o to że czegoś właśnie Tobie brakuje. Nie wchodź na arenę wprost pod rogi byka bo Cię zaatakuje. Tylko nasza naiwność pozwala byle komu się oswoić. Twoje uczynki mówią o tym kim jesteś a nie piękne słowa. Kochać, to tak łatwo powiedzieć. Napewno nie kocha ten który wyciąga łapki po to aby coś dostać, a ten który daje, dzieli się i robi to właśnie dlatego że ma w sobie bogactwo. Miłość to wymiana. Nikt nie ma za mało, nikomu niczego nie brakuje, jedno i drugie jest ważne. Potrzeba zachować te właściwe proporcje wymiany i mieć na uwadze że wampiry energetyczne istnieją, że toksyczne osoby istnieją. Jeśli masz człowieku ze sobą problem to najpierw się wylecz a potem dziel się miłością. Zazwyczaj ci którzy powinni pracować nad sobą szukają miłości, szukają ratunku. Z czym Ty do ludzi startujesz jak ty nie masz niczego do zaoferowania drugiemu człowiekowi? Twoje pieniądze, twoja inteligencja, twoje imponujące wykształcenie nic nie pomoże gdy twoje serce choruje, gdy twoja psychika choruje, gdy nie rozumiesz co to jest miłość. Zwracam uwagę na właściwe proporcje wymiany gdzie jedno jest dla drugiego darem. To nie może działać w jedną stronę. Jeśli działa w jedną stronę to daruj sobie inwestowanie swojego bogactwa w takiego człowieka, no chyba że chcesz zostać drugą Matką Teresą z Kalkuty która zbierała trędowatych z ulicy, trędowatych a nie zgniłe, obłudne hieny żerujące na innych.
2020-10-04 12:04
AniaMac Współczuję Ci za tą rzeczywistość wokół Ciebie tak smutną i chaotyczną, bo to czym się dzielisz to do Ciebie wraca, jaką jesteś dla świata taki świat jest dla Ciebie, jakie intencje wysyłasz, takie potem dostajesz, każdy z nas ma moc kreowania rzeczywistości wokół siebie na taką jaka jest w jakości jego myśli, działań i uczuć. Dużo miłości dla Ciebie, bo najwyraźniej Twoje serce wciąż pozostaje zamknięte.
2020-10-04 12:24
CiszyBezkres Dziękuje , ale nie mnie powinnaś współczuć. Moje serce nigdy się nie zamknęło, a rzeczywistość w okół mnie nie jest smutna. Z pewnością wróci do mnie to wszystko co uczyniłam innym, jeśli tak się stanie będę jeszcze szczęśliwsza. Nie mam obciążonego sumienia, nikomu nie uczyniłam krzywdy. Jak widzę nie wiele zrozumiałaś z tego co napisałam. Nie szkodzi. Wszystkiego dobrego ;)
2020-10-04 12:48
AniaMac Generalnie to mało rozumiem 😏🙃🤗
2020-10-04 13:29
CiszyBezkres Dodam coś jeszcze dla obalenia tych mitów przez które buja się w obłokach, w odrealnionej rzeczywistości. Czy rzeczywiście jest tak że tym czym dziele się z konkretną osobą wróci do mnie od tej konkretnej osoby? Otóż nie, nie zawsze tak jest. Jako przykład podam przykładne małżeństwo, które wydaje się nie mieć żadnych problemów, co nie oznacza że tych problemów nie ma. Ilu jest takich mężów „ kochających swoje żony” którzy na portalach internetowych szukają kobiety z którą spełnią swoje fantazje. Kochająca, wierna żona nawet nie zdaje sobie sprawy z tego do czego zdolny jest jej mąż. Czy to czym ona się dzieli ze swoim mężem wraca do niej? Jest uczciwa, wierna, kocha. W zamian jest karmiona kłamstwami w które wierzy, bo to jest przecież jej mąż, najbliższa jej sercu osoba. rnPowiem tak. Nie ma gwarancji na to że za dobro które dajesz tej konkretnej osobie otrzymasz dobro od tej konkretnej osoby. Z pewnością całe dobro wróci, ale nie koniecznie od tej osoby. Z pewnością to wszystko czym się dzielisz wróci. Dlatego warto kochać, warto być dla drugiego. Warto również stawiać zdrowe granice które można przekroczyć gdy ma się pewność że dla tej właśnie osoby mogę uczynić jeszcze więcej. Dobrze jest dać sobie czas w relacji na to, aby bardziej się poznać i odpowiedzieć sobie na pytanie - czy to jest rzeczywiście ta właściwą osoba z którą chce dzielić życie.
2020-10-04 13:37
AniaMac Kochana, jeśli chcesz poszerzyć swoją świadomość polecam poczytać Anthonego de Mello oraz Eckharta Tolle i wtedy możemy zacząć prawdziwie rozmawiać, bo każda z nas będzie wiedziała o czym w ogóle mówi, a co do mojego wpisu, proszę poczytać o ubuntu i moje poprzednie wpisy i spróbować to połączyć, i zastanowić się skąd ten wpis się pojawił.
2020-10-04 13:59
CiszyBezkres O. ANTHONY DE MELLO byłrn hinduskim jezuitą. Jego przemyślenia mogą pomóc w osiągnięciu panowania nad sobą, w zerwaniu złych więzi i uzależnień. Jesteśmy tylko ludźmi, nie jesteśmy nieomylni :) O. Antoni został uznany przez kościół któremu służył za fanatyka, trochę go za bardzo rozbujało w tych przemyśleniach. Jego nauczanie zostało uznane za szkodliwe i został odsunięty od posługi. Nie należy wchłaniać wszystkiego co napisał O.Antoni i kierować się tym w życiu. Po to mamy rozum, aby oceniać co przydatne a co nie, co nam służy a co w ogóle nie jest dla nas dobre.
2020-10-04 14:36
AniaMac Mi zdecydowanie służy i go bardzo lubię, wybieram to co ze mną w danym momencie rezonuje, często też sprawdzam doświadczalnie czy jego nauki są wciąż ze mną zgodne. Warto to weryfikować co jakiś czas, dużo z tego to wielka obfitość. Tak jest akurat dla mnie 🤗
2020-10-04 16:09
AniaMac Nie ulega wątpliwości, że pewne zmiany w życiu zależne są od czynników zewnętrznych tak jakby miały prowadzenie z góry. I choćby wydawało Ci się, że masz na nie wpływ siłą swojej kreacji, jedyne co tak naprawdę możesz to pozwalać im się wydarzać. Stanie w oporze do zmian, które przychodzą z zewnątrz nic tak naprawdę na dłuższą metę Ci nie przyniesie poza niepotrzebnymi zmartwieniami, opóźnianianiem procesu transformacji, z którego Ty do tej pory jeszcze nie zdawałeś sobie sprawy, a na który wpływ miałeś w swoim czasie. Spieprzyłeś, a w związku z brakiem Twojego działania z pomocą przychodzą Ci siły wyższe tak byś mógł dalej wzrastać i rozwijać się. To nie będzie łatwe, nie jeśli sabotowałeś do tej pory swój własny rozwój, nie przepracowałeś swoich lekcji, tak, że doświadczać ich potrzebowałeś kilkakrotnie, jednakże jeśli nastawiony jesteś na duchowe owoce możesz właściwie już zacząć się cieszyć, sprawy pójdą swoim torem, tyle, że będą bardziej bolesne, bardziej niespodziewane, bardziej dynamiczne. Pozwól na to duchowe prowadzenie, przestań kontrolować sytuację, zacznij współpracować ze Wszechświatem, bądź tym, który płynie wraz z nurtem zmian, a nie tym, który na siłę niesiony przez prąd uderza co rusz o wystające elementy układanki, której do tej pory nie dostrzegał, a która teraz boleśnie daje mu o sobie znać. Nie próbuj się oszukiwać, że nie wiedziałeś, nie czułeś co ma zostać zrobione, że nie słyszałeś głosu swojej intuicji, a serce puste i głuche siły nie miało dobić się do Twojej świadomości. Tak, Twoje prośby zostały wysłuchane, nawet jeśli wcale nie byłeś skłonny sam się przyczynić do ich spełnienia. Podziękuj za to wsparcie, bądź wdzięczny i płyń, zmieniaj się, ulegnij transformacji Twojego serca, Twojej duszy i ciała, puść wszystko i rzuć się w tą pozorną przepaść, która jedyne czym jest to jednym z wąwozów Twojego górzystego życia, nie pierwszym i nie ostatnim, pozwól sobie na świadomą bezsilność, taką, która nie niesie Tobie już strachu, Ty wiesz, że nie możesz nic zrobić, a to co idzie jest tym co dla Ciebie najwłaściwsze, a więc nie sprzeciwiasz się. Idziesz, płyniesz, rozwijasz się, wzrastasz dla siebie i dla innych.
 KOMENTARZE (2) 
Anabel74 lubię to! ;)
2020-10-02 22:12
Anabel74 lubię to! ;)
2020-10-02 22:12
AniaMac Jeśli czegoś pragniesz, bardzo Ci na czymś, na kimś zależy, chciałbyś by Twoje marzenie się spełniło to wyjdź z umysłu. Wyjdź z umysłu gdzie tworzyć się mogą blokujące Cię negatywne myśli. Jeszcze nie przeszedłeś do działania, a już rezygnujesz, pojawia się w Tobie strach, który źródło ma w Tobie. W Twoim braku pewności siebie, w Twoim braku miłości własnej, w Twoich pryzmatach i uprzedzeniach, przeszłych doświadczeniach z których nie wyciągnąłeś lekcji, w Twoim braku wiary w siebie, w Twoich wymaganiach wobec siebie, którym brak wyrozumiałości, w przyzwalaniu na dotyk braku akceptacji Twojego otoczenia na takiego Ciebie jakim jesteś teraz, w Twojej wybiórczej pamięci co do bólu, który w przeszłości nie raz złamał Twojego ducha, w tym, że patrząc na innych wciąż się porównujesz, skupiając się na tym czego nie masz, miast docenić to co już masz, co osiągnąłeś pracą własnego umysłu, serca i własnych rąk. Wciąż czegoś szukasz, trudno jest Ci określić dokładnie co to jest, będziesz wiedział jak to zobaczysz, zdaje Ci się, że w końcu się zaspokoisz ale nie masz racji. Już teraz masz wszystko czego potrzebujesz do tego by odczuwać pełnię szczęścia. Dostrzeż to. Wyjdź z umysłu, otwórz swoje serce i zawierz swojej intuicji. Niech ona Cię poprowadzi. Przecież już to wiesz. Jesteś taki jaki być powinieneś w tym momencie swojego życia, pełny, cały i gotowy do tego by przemierzać świat z uśmiechem na twarzy, pewny siebie mocą miłości do samego siebie, mocą Twoich zasobów umysłowych, bogactwa emocjonalnego, sprawnością Twojego ciała. Uwierz w siebie i idź po to co wiesz, że będzie dla Ciebie spełnieniem marzeń. Przestań swoimi negatywnymi myślami odbiegać od działań, które chcesz podjąć, pozwalać im krępować Twoje członki, uwolnij się, zadbaj o jakość tego co w Tobie na Twój temat i idź zdobyć świat. Być może czujesz, że jeszcze nie jesteś gotowy, ale wiedz, że nigdy taki nie będziesz, wszystko wokół Ciebie się zmienia, Ty się zmieniasz, nieustannie, nie chodzi o bycie gotowym, chodzi o elastyczność czy to w podejmowanych przez Ciebie działaniach, konsekwencją Twoich decyzji, w Twoim myśleniu, które nie uznaje ostateczności, w wyrozumiałym sercu. Im dłużej siedzisz w umyśle próbując zapanować nad wciąż zmieniającym się środowiskiem wokół siebie, próbując przyjąć konkretny plan działania, tym dłużej pozbawiasz się szansy na spełnienie Twojego marzenia, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że zdobędziesz się na odwagę Twojego gorącego serca do podjęcia już dawno przemyślanego przez Ciebie działania.
 KOMENTARZE (3) 
maja234 Tylko w sercu można odnaleźć prawdę, prwade o nas samych.Koherencja serca pozwala na rzeczywistą kreację. Serce ma bardzo silne pole magnetyczne o wiele mocniejsze niż umysl.Emocja ktora sie w nim pojawia ma bardzo szybko moc sprawcza.Tak wiec pielegnujmy w sobie tylko te wzniosłe uczucia i wysylajmy je w świat😊Głeboko w to wierzę że mamy realny wplyw na to w jakim swiecie zyjemy,zmieniajmy go dzieki sile naszych serduszek przepelnionych miloscia,wspolczuciem i wdzięcznością 😊
2020-09-29 10:46
AniaMac Zdecydowanie podzielam Twoje pogląd, to co wysyłamy do nas wraca i warto dbać o jakość naszych myśli i uczuć, tak by przyszło to czego pragniemy. Mając miłość w sobie przyjdzie do nas miłość bliźniacza.
2020-10-01 15:16
Anabel74 lubię to! ;)
2020-10-02 22:15
AniaMac Pozwól tej chwili się wydarzać, uczestnicz w niej aktywnie nie pozwalając myślom zbaczać w kierunku przeszłości czy wybiegać im w przyszłość. Pozwól sobie doświadczać chwili obecnej wraz z jej obfitością i wspólnie z jej brakiem, takiej jaką jest w istocie tu i teraz. Otwórz się na tę chwilę, dopełnij ją swojej uważności obecnością. Zastanów się skąd pochodzi ten brak, który teraz odczuwasz. Być może jest Ciebie tutaj za mało, za mało w Twojej emocjonalności, za mało w Twych myślach, za mało w Twoich działaniach, a Twój dom w ciele jest pusty, bez ducha. Nie widzisz obfitości, bo nie chcesz jej widzieć, być może Twoja jej definicja mija się z tym czym obfitość chwili obecnej jest. Obfitość to możliwości, których możesz nie dostrzec pozwalając się rozpuścić Twojemu skupieniu, to zawsze wolność wyboru i brak przymusu, ogromne okno z widokiem na Twoje możliwe do spełnienia marzenia, to otwarte niebo, które otulać Cię może ciepłym błyszczącym płaszczem, takim w którym czuć się możesz bezpiecznie, to zawsze gorące słońce, te które roznieca chęć do podjęcia działania, to deszcz, który obmywa Twój brud wątpliwości i braku pewności siebie, to wiatr, który w delikatnej pieszczocie Twojego przyziemnego ciała wskazuje odpowiedni dla Ciebie kierunek, to ogień przy, którym każda Twoja niepewność jedyne co może to zgasnąć, to obkecująca ziemia, która jest Ci pewnością równowagi i stabilizacji, daje odwagę, zabierając strach, to również Ty w Twoim poczuciu dopełnienia, cały bez brakujących elementów, przenikający otaczającą Cię rzeczywistość siłą swojej świadomości, wolny jak ptak, piękny jak kwiat, niepowtarzalny jak diament. Ty obecny w każdym z Twoich domów, czy to w sercu, czy w umyśle czy ciele. Domów, o które dbasz codziennie, na bieżąco jakością Twoich działań, myśli i uczuć. Rozgość się, jesteś u siebie, posłuchaj głosu swojej intuicji, otocz się miłością do samego siebie, zaakceptuj Twoje braki, zauważ obfitość swoich możliwości, zobacz ten potencjał jaki masz tu i teraz, wykorzystaj go, idź po swoje. Teraz.
 KOMENTARZE (2) 
maja234 Piękne przesłanie i jakże prawdziwe😊Cudownie sie czyta takie świadome duszyczki😊
2020-09-26 22:36
AniaMac Dziękuję 😏
2020-09-28 20:33
AniaMac Już teraz jesteś piękny taki jaki jesteś, z Twoimi włosami, czy bez nich, z dodatkowymi kilogramami czy z tymi brakującymi, w makijażu i bez niego, w skromnych ubraniach i tych eleganckich, z Twoimi wadami i zaletami, w Twoich słabościach i mocnych stronach, jesteś piękny. Pokochaj siebie, uwierz w siebie nie pozwól by to co na zewnątrz dyktowało Ci jaki masz być, jak masz wyglądać, jak się wypowiadać, w jaki sposób myśleć. Sam na bieżąco ustalaj warunki do tego by uznać siebie za kogoś wartościowego. Doceń siebie takiego jakim jesteś teraz. Bądź sobą i dziel się sobą. Ta miłość, którą siebie otaczasz niech będzie Ci pięknym płaszczem na każdą porę roku. Płaszczem poczucia bezpieczeństwa, własnej wartości, pewności siebie, źródłem optymizmu, takim, który służyć Ci będzie do końca i nigdy się nie wysłuży, bo o tę miłość w sobie do siebie dbał będziesz każdego dnia.
 KOMENTARZE (4) 
IbelieveIcanFly Bzdury trochę to są. Pokochają siebie jeszcze bardziej takie nadęte egocentryki i po drodze tej swojej miłości zniszczą parę osób. Te rady nie tycza się wszystkich ludzi niestety
2020-09-23 21:54
AniaMac Ja mówię o miłości do siebie, a nie o narcyźmie, który jest podstawą skrajną. Warto znać swoje słabości i z nich uczynić siłę. Warto kochać siebie, tak by łatwiej było nam kochać innych. Brak jest tu skrajnego egozimu. Tylko ten zdrowy, świadomy. Jak dbasz o siebie, dbasz też o ludzi wokół siebie.
2020-09-24 07:18
IbelieveIcanFly Niestety niektórzy potrafią dbać tylko o siebie
2020-09-24 08:17
IbelieveIcanFly Jak dbasz o zwierzęta tak dbasz o innych:)
2020-09-24 08:20
AniaMac My mamy w sobie niezmierzone przestrzenie tak by móc być kompatybilnym w danej przestrzeni z każdą osobą, którą spotkamy na naszej drodze. Te osoby, których nijak nie możemy pojąć, z którymi tej wspólnej przestrzeni w nas wydaje nam się brakuje, od tych osób powinniśmy się uczyć. Uczyć cierpliwości, miłości, akceptacji, wdzięczności, szczerości, zaufania, bezinteresowności, wyrozumiałości. Dobrze jest uczynić z takich osób lustra w których moglibyśmy się przeglądać uświadamiając sobie nasze słabości, nasze lęki, frustracje, złości. Takie osoby to wielki dar od losu i wielki sprawdzian przejrzystości naszej świadomości. I kiedy już przejrzymy się w takich osobach, które wywlekają na światło dzienne nasze nieuświadomione emocje, zaobserwujemy pojawiające się w nas skrajne emocje, zaakceptujemy siebie w tej akurat relacji w tym momencie naszego istnienia tu i teraz, ze wszystkimi swoimi wadami i zaletami, to zobaczymy przestrzeń w naszym środku na tę właśnie relację, przestrzeń w której brak jest kłótni, walki o swoje racje, a jest właśnie miłość, wdzięczność, akceptacja, zrozumienie i wyrozumiałość. Wyrozumiałość dla siebie w tej właśnie relacji i wyrozumiałość dla drugiej strony, która zdaje się nam zarzewiem konfliktu, konfliktu, który dostrzec możemy w nas samych. Poczujemy wtem miłość i wdzięczność do osoby, która pokazała nam to czego nie widzieliśmy, o czym trudno było nam sobie od tak uświadomić. Wielka to radość mieć przy sobie swoich wrogów i posiadać tą zdolność obracania ich w swych sprzymierzeńców.
 KOMENTARZE (3) 
Altitudo lubię to! ;)
2020-09-19 15:08
Intrygujaca33 lubię to! ;)
2020-09-19 21:35
Anabel74 lubię to! ;)
2020-09-21 22:45
AniaMac Ta pustka, którą masz w sobie zastanów się czym jest, czy właśnie nie pustą ciemną rozległą przestrzenią pełną braku Twojej osoby. Przestań uciekać przed ciemnością w Tobie, przywitaj się z nią, przytul ją sobą i wypełnij. Tam Cię wciąż nie ma, robisz wszystko by tylko Cię ona nie dosięgnęła, a przecież nigdy się nie zastanawiałeś nad tym co by było gdyby tą jasność w Tobie scalić z Twoją pustką. Rozgość się w niej, przyozdób jasnością, zaobserwuj skąd się ta przestrzeń bierze, zobacz ile w niej miejsca na Ciebie. To jest Twoja cząstka, którą zaniedbujesz, nawet nie wiedząc czym ona dokładnie jest. A jest częścią Ciebie, niechcianą i zapomnianą, przerażającą, taką, której nie chcesz dostrzegać. Zmierz się z nią, zobacz swoje cienie, dosięgnij smutki i zaakceptuj. Zaakceptuj swoją pustkę. Ona jest w Tobie, ona jest Tobą, w Tobie ma swoje źródło, swój dom Zacznij być obecny w swojej pustce, dostrzeż ją, zatańcz ze swoimi demonami, poznaj je, by poznać siebie. Rzucaj światłem uwagi we wszystkie swoje ciemne zakamarki i poszerz o nie swoją świadomość. Wykorzystaj tą pustą ciemną przestrzeń tak jak chcesz. Uczyń ją przyjaznym dla Ciebie miejscem. Przyjaznym, bo już znajomym i poznanym. I tak światłem swojej uważności na pustkę w sobie pozbędziesz się strachu przed nią. Kiedy ona będzie do Ciebie przychodzić, Ty z otwartymi ramionami przytulać ją będziesz jak starą przyjaciółkę. Taką, która dzięki kontakcie z Tobą ulega zmianie, jaką chcesz na dany moment wprowadzić do swojego życia. Miast widzieć w niej jedynie wady, dostrzeżesz i zalety. Wtedy sam zaczniesz ją odwiedzać w ten sposób, że w każdym momencie życia będzie ona dla Ciebie przejrzyście dostępna.Tylko wspólnie z pustką w Tobie jesteś w stanie odnaleźć równowagę i spokój. Bez ucieczki, strachu czy pośpiechu. Z miłością do siebie, do pustki w sobie, z wytrwałością, cierpliwie. Poznajcie się.
 KOMENTARZE (0) 
AniaMac Jeśli uzależniasz swoje poczucie szczęścia od czynników zewnętrznych to doświadczanie szczęście, którego tak pragniesz, będzie właśnie takie jak to co na zewnątrz Ciebie czyli niestabilne, zmienne, epizodyczne, przemijające, niestałe i względne. Zacznij od siebie, startuj zawsze ze znajomości własnego środka, stamtąd gdzie tańczyć możesz ze swoimi cieniami w świetlistej świadomości tego co w Tobie. Tam gdzie Twój złoty środek, tam gdzie od odnajdujesz balans, równowagę w dawaniu i braniu, symetrię w mówieniu i słuchaniu, połączenie między tym co duchowe a tym co cielesne. Uzdrów swoje wnętrze, akceptacją, miłością, wdzięcznością, uwagą, cierpliwością do samego siebie wtedy zaczniesz świecić jak słońce. Słońce, które nie uzależnia swojego mechanizmu dawania ciepła od tego co wokół niego. Świecić uśmiechem, nieustraszonością, miłością, zaufaniem, cierpliwością, wytrwałością, świeżym poglądem na świat i ludzi, szczerością, autentycznością Wtedy nieważne okaże się dla Ciebie kto kim jest, czym się zajmuje, jaką ścieżką podąża, co robi i mówi. Czyjś bagaż nie będzie już Twoim bagażem. Poczucie szczęścia uzależnisz od tego co w Tobie, czerpać będziesz z własnego środka, tam dobra energia nigdy się nie kończy, tam źródło które nigdy nie wyschnie o ile będziesz o nie dbał mając uważność na swoje czyny, swoje słowa, na to co w Twoim sercu, ciele czy umyśle, kiedy scalisz pofragmentaryzowanego Ciebie, zaakceptujesz swoją dualność, zaczniesz oczekiwać od siebie, od siebie wymagać, zmieniać siebie nie świat wokół, dbać o siebie, o swoje zdrowie emocjonalne i psychiczne. To co w Tobie to i na zewnątrz Ciebie. Ty masz potencjał do stworzenia takiego kosmosu w jakim chciałabyś się znaleźć w takim położeniu jakim zechcesz. Uwierz w siłę swojej kreacji. Stwórz własną planetę, galaktykę, uczyń Słońce. Rozkoszuj się dobrem i dobrem się dziel.
 KOMENTARZE (1) 
wloczega_ lubię to! ;)
2020-09-17 19:48
AniaMac Nikt tak nie sprawi, że poczujesz się nikim jak Ty sam swoimi własnymi myślami o sobie. Teraz. Zacznij w końcu się doceniać, patrzyć na siebie przychylniejszym wzrokiem. Dla siebie samego jesteś wszystkim, zauważ to bogactwo w sobie i zamanifestuj je na zewnątrz będąc autentycznym sobą. Będąc autentycznym sobą jesteś jedyny taki na całym świecie, wyjątkowy, niepowtarzalny, nie do podrobienia, oryginał. Myśl o sobie pięknie, bo to co myślisz o sobie ma wpływ na to co myślą o Tobie ludzie wokół Ciebie.Akceptując siebie takim jaki jesteś, będąc wobec siebie wyrozumiałym jesteś takim również dla swojego otoczenia. Akceptując swoje otoczenie jesteś spokojny, czujesz się bezpiecznie w chwili obecnej, bo już z nią nie walczysz, przyjmujesz to co jest nie próbując tego oceniać. Kiedy opuszczasz gardę bezwzględności swojego postrzegania dostrzegasz w końcu piękno i obfitość, to piękno i obfitość w sobie , a w efekcie to piękno i obfitość na zewnątrz Ciebie.Pamiętaj więc by dbać o siebie jako o istotę najcenniejszą na tej kuli ziemskiej. Jesteś skarbem. Dla siebie samego najdrogocenniejszym. Skarby mają to do siebie, że przyciągają ludzi żądnych skarbów. Świeć dla siebie i pozwól ludziom zobaczyć Ciebie w Twoim własnym świetle miłości do siebie samego, wdzięczności, wyrozumiałości. To co w Tobie, to i na zewnątrz Ciebie. Twoje myśli kreują Twoją rzeczywistość. Pokochaj siebie, a w Twoim życiu zamanifestuje się miłość. Teraz.
 KOMENTARZE (1) 
2020-09-17 19:48
AniaMac Warto się zastanowić czy każdego dnia jesteśmy wdzięczni za tą rzeczywistość wokół nas pełną obfitości, czy doceniamy to co w obecnej chwili mamy, czego nam tu właśnie nie brakuje, czy skupiamy nasze myśli na teraźniejszości , a w konsekwencji działamy w sposób owocujący w przyszłości, w jakim kierunku zmierzamy i jakich środków używamy, by dopiąć czegoś co nam się zdaje tym naszym szczęściem, czy przypadkiem już sam brak nieszczęścia jest czymś co właśnie tak trudno jest nam dostrzec, z czego się radować w chwili obecnej. I tak, ja dziękuję, że obudziłam się dzisiaj w ciepłym domu, który jest mi azylem, mogłam narzucić na siebie ubrania, które okazały się być czyste i pachnące, zaspokoić wszystkie swoje potrzeby fizjologiczne, bez wstydu czy skrępowania. Dziękuję za to, że do pracy z samego rana podwiózł mnie autobus, w którym było dużo ludzi urozmaicających moją małą podróż. Dziękuję za to, że nic złego w drodze mi się nie stało, wciąż mam rączki i nóżki, nos, uszy i usta, wszystko na swoim miejscu. Nie jestem głodna ani spragniona, nie jest mi zimno, mam co robić, a co więcej praca ta przynosi mi wiele przyjemności. Doceniam to, że wciąż oddycham, myślę i czuję, mogę eksplorować świat wokół mnie bez przeszkód. Dbam o to by moje myśli odzwierciedlały się w działaniach, które podejmuję i były zgodne z tym co w mojej duszy i sercu. Nastawiam się pozytywnie i ten świat odbieram pozytywnie. Jestem miła dla ludzi, a ludzie odwdzięczają mi się tym samym. Wiem dokąd zmierzam, a środki które podejmuję są adekwatne do celu, który chcę osiągnąć. Mam jednak świadomość, że nie tyle sam cel jest wartością, a również ścieżka, którą idę, lekcje, które odbieram, ludzi których spotykam. Przebieram w sensach życia, jak w secondhandach ubrania, bo wiem, że jesteśmy wielowymiarowi, a koncentrowanie się na jednym celu, jednym sensie, jednym człowieku, jednym stylu, przyjmowanie tożsamości nie pozwala korzystać w pełni z dobrodziejstw rzeczywistości w której się znajduję. Jestem sobą i kocham siebie. To co mam to jest nawet więcej niż potrzebuję za co ciepło dziękuję!
 KOMENTARZE (1) 
rozmaryn1 lubię to! ;)
2020-09-16 20:02
AniaMac “Bądź zmianą, którą pragniesz ujrzeć w świecie.”
Mahatma Gandhi
Wszystko zaczyna się w naszym środku i rezonuje na zewnątrz tak, że nasze czyny, myśli, słowa kreują rzeczywistość, w której się poruszamy. Chcąc widzieć świat jasnym, ciepłym, pełnym poczucia bezpieczeństwa, pięknym, czy takim, któremu można ufać zechciej wpierw być tym samym dla świata w swoich myślach, słowach i czynach. To co dajesz, czym się dzielisz to do Ciebie wraca.
 KOMENTARZE (0) 
AniaMac Odpuszczamy. Odpuszczamy to co nam nie służy, to co już nie jest adekwatne do chwili w której obecnie trwamy, to co nas demotywuje, odbiera nasze siły życiowe, destabilizuje nasze postrzeganie piękna świata wokół, nie rezonuje już z nami, godzi w naszą pewność siebie, osłabia nas fizycznie, mentalnie czy duchowo, odbiera możliwość cieszenia się tym co tu i teraz, naszą przeszłość. Odpuszczamy tak by zrobić miejsce na nowe, które nie przyjdzie jeśli nie wygospodarujemy nań miejsca. To nowe na które sobie zapracowaliśmy, na które zasługujemy, które przyniesie nam radość i szczęście, da poczucie bezpieczeństwa, będzie nas wspierać, iść z nami w tym samym kierunku, rezonować wspólnie, pozwalać nam się bez trudu unosić i miękko upadać. Teraz nadszedł ten czas w którym robimy rzeczy świadomie, intuicyjnie wiemy co przysporzy nam zmartwień, a co ukoi nasze zmysły, naszego ducha. Podejmujemy odpowiednie decyzje ze świadomością ich konsekwencji, bo już to wiemy. Wiemy dzięki naszym zmysłom, dzięki naszemu umysłowi, dzięki otwartemu sercu co jest kompatybilne z naszą ścieżką. Dzięki czemu możemy wzrastać. Zawierzamy wewnętrznej intuicji, która rozpoznaje te wibracje dzięki którym nasz duch może tańczyć wolnie w miłości do świata, do wszelkich istot, do siebie, tak jak to było nim zszedł na Ziemię. Wybaczamy, dla siebie samych, by już nie bić się z tym co było kiedyś i móc w pełni doświadczać tego co teraz, radować się chwilą obecną bez oglądania się za siebie. Wybaczamy co nie znaczy, że zapominamy. Zwyczajnie nie pozwalamy sobie na trzymanie się w przeszłości, zrywamy więzy, niszczymy kajdany, burzymy mury. Nowy dom, nowy świat, nowi ludzie wymaga od nas tego by wieża naszych postanowień, emocji, poglądów, schematów, uprzedzeń, pryzmatów,ideologii, wychowania, kultury i innych rzeczy które już nam nie służą upadła. Nie wstrzymujemy tych zmian, bo wiemy, że to co przyjdzie będzie spełnieniem naszych marzeń, które codziennie wizualizujemy, o których myślimy w naszej głowie tak pięknie. Odpuszczamy z wdzięcznością za te lekcje, które zostały nam udzielone, a których już czujemy wewnątrz, że nie potrzebujemy przerabiać z tymi właśnie ludźmi. Za tą skrzynkę z narzędziami, która dzięki tym ludziom, sytuacjom, emocjom się zapełniła, z którą możemy iść dalej przed siebie i dzielić się nią z innymi. Dziękujemy i żegnamy się z tym co już dawno winno być za nami i witamy to nowe co idzie, a wciąż go nie widać.Teraz. Otwieramy swoje serca i umysły. Dajemy sobie czas na rehabilitację naszej duszy. Przyjmujemy.
 KOMENTARZE (3) 
Anabel74 lubię to! ;)
2020-09-11 22:43
Anabel74 Mądre, musze swoja duszę zrehabilitowac, powne rzeczy lub ludzi faktycznie odpuścić, dziekuje za te słowa
2020-09-11 23:10
AniaMac Proszę korzystać 🤗
2020-09-13 21:45
AniaMac Jeśli czujesz niepokój, jeśli łatwo jest wyprowadzić Cię z równowagi, odczuwasz zwiększenie swojej podatności na czynniki zewnętrzne, nie wiesz skąd pojawiają się w Tobie negatywne emocje, warto jest byś się uziemił, osadził się w swoim wnętrzu, poszukał odpowiedzi. Pozwól swym myślom płynąć swobodnie, nie łap ich, zatrzymaj się, przestań podążać ich torem. Ilekroć łapiesz się na byciu w strumieniu swych myśli, uświadom sobie swoje położenie i powróć do praktyki. Ćwicz, obserwuj swój środek, poproś o duchowe wsparcie, zadaj sobie pytania na które chciałbyś otrzymać odpowiedź, obserwuj jakie odpowiedzi nań się pojawiają, pozostawaj w miejscu, uważny i cierpliwy, tu i teraz, pozwól się sobie zrelaksować, unoś się, to na co czekasz przyjdzie do Ciebie w swoim czasie, jedyne co potrzebujesz to trwać w świeżości chwili obecnej. Obserwuj uważnie, korzystaj z bogactwa swojego wnętrza, zawierz intuicji, uwierz w siebie, poczuj swojego ducha.
 KOMENTARZE (1) 
Anabel74 lubię to! ;)
2020-09-11 22:49
AniaMac A teraz jeśli czujesz rozłam pomiędzy tym kim byłeś kiedyś, a tym kim jesteś w chwili obecnej. Jeśli czujesz, że gdzieś po drodze pogubiłeś swoje członki tak, że trudno jest Ci powrócić do całości, którą przecież byłeś przy narodzinach. Zatrzymaj się na chwilę. Ogarnij swoją świadomością siebie samego. Zobacz czego Ci tutaj brakuje, gdzie pojawia się dysharmonia, co należałoby uzdrowić i przytul siebie samego. Przytul i podziękuj sobie teraz, że dotrwałeś. I kiedy już okażesz swojej osobie będącej tu i teraz w uważności chwili obecnej, swoją świadomością odnajdź w sobie odłamki całości, którą byłeś kiedyś. Odnajdź je, to będziesz Ty w różnych momentach życia. Ty jako dziecko, Ty jako nastolatek, Ty jako młody dorosły, zawsze Ty. Przytul te złamane kawałki Ciebie, którymi nie zająłeś się do tej pory czy to ze względu na brak czasu, narzędzi, niesprzyjających warunków, braku świadomości na ich temat...Przytul każdy z osobna, podziękuj im za siłę i wytrwałość, wybacz im ich słabości i płacz, ukoj ich ból, który trawi Cię do dziś, porozmawiaj z nimi, bądź wdzięczny i wybaczający, wdzięczny za to teraz, w którym funkcjonujesz pomimo szwanku na tym co było kiedyś, wybaczający to jakim byłeś w przeszłości widząc, że to właśnie Ciebie wzmocniło, zbudowało, dało bogaty wachlarz doświadczeń, dzięki którym możesz wyciągać wnioski i zbierać owoce w tym co teraz. Przytul wszystkie te kawałki siebie i scal je miłością do samego siebie. Miłością pełną wyrozumiałości, miłością pełną wybaczania, miłością wdzięczności. Poczuj się właściwy i kompletny. Poczuj się kochany. Poczuj jak te kawałki Ciebie, kawałki Twojego ducha łączą się w ciepłych promieniach miłości do samego siebie i zobacz. Zobacz swoje radosne wewnętrzne dziecko jak zaciera rączki niecierpliwie czekając na dalszą eksplorację świata. Ufne i gotowe na to co przyniesie mu życie. Entuzjastyczne w swoim poznawaniu rzeczywistości, w wyrażaniu emocji, wolne od cierpienia, traum i zmartwień, żywe i zdrowe. Twoje wewnętrzne dziecko jest Tobą. Ono to Ty. Ty to ono. Terwz już razem kroczyć możecie przez Wasze życie. Jesteście silni. Silni dzięki niespożytej energii i ciekawości dziecka, które wszystko chciałoby poznać, wszystkiego spróbować, wszystkiemu zaufać, z odwagą przeć naprzód i nigdy się nie oglądać, autentycznie w chwili obecnej oraz silni dzięki Twojej pamięci na temat minionych doświadczeń, Twoim wyciąganiem wniosków, Twojej sile umysłu, którego świadomością jesteś w stanie poznać świat już nie tylko jako dziecko zmysłami. Chwyć je za rękę. Doceń jego obecność. Pokaż je światu i ciesz się życiem. Teraz.
 KOMENTARZE (1) 
frick lubię to! ;)
2020-09-09 21:31
AniaMac Zaskocz siebie, wyjdź ze swojej strefy komfortu, bądź początkiem swojej zmiany, otaczaj się ludźmi, którzy w waszej odmienności odnajdują jedność, bądź autentyczny we wszystkim czego się podejmujesz, przestań się kontrolować, zaufaj sobie, zawierz wewnętrznej intuicji, chwyć swoje wewnętrzne dziecko za rękę i pokaż je światu.
 KOMENTARZE (2) 
Zmieszana30 lubię to! ;)
2020-09-07 12:23
anna27 lubię to! ;)
2020-09-07 20:08
AniaMac Warto się dzielić. Dzielić się swoim byciem sobą, swoim domem w sercu, ciele czy umyśle, uśmiechem, dobrym słowem, wewnętrznym blaskiem, światłem, podglądami, stosunkiem do świata i ludzi. To co wysyłamy do nas wraca, to czym się dzielimy, to nas otacza. Jakość naszych myśli, czynów oraz słów odzwierciedla się w rzeczywistości w której funkcjonujemy. Pragnąc mieć szczęście wokół siebie wpierw odnajdź je w sobie i pokaż je światu. Chcąc widzieć piękno tego co wokół ciebie, przyozdób swoje myśli. Zamanifestuj to co w Tobie na zewnątrz. Kreuj swoją rzeczywistość taką jaką chciałbyś, żeby była. Nie trzymaj w sobie marzeń, pragnień czy potrzeb, puść je i pozwól im się urzeczywistnić. Konsekwencją Twoich słów, myśli i czynów.
 KOMENTARZE (1) 
vratislaviensis lubię to! ;)
2020-09-03 09:06
AniaMac Równowaga tak często zaniedbywana przez nas, a przynosząca tak wiele satysfakcji na każdym polu życia. Warto jest dbać o higienę umysłu, serca i ciała. Pozwolić sobie na odnalezienie balansu. Pokazywać słabości bez strachu o utratę siły. Znajdować siłę nie zapominając o słabościach. Okazywać uczucia i przyjmować je w zamian. Dawać siebie i przyjmować innych. Mówić ale też słuchać. Podarowywać dobro i brać dobro. Metafizycznie postrzegać świat nie zapominając o fizyczności. Odczuć wielowymiarowość w byciu człowiekiem.Ujrzeć w sobie pierwiastek męski i żeński. Zachować równowagę. Nie popadać w skrajności. Poznać swoje ramy i z nich móc wychodzić ale też i do nich wracać. Czynić z ram huśtawkę. Symetrycznie zapadać się w sobie i wychodzić z siebie. Znać granice i je przekraczać. Dla siebie. Budować mury i czynić w nich bramy. Palić mosty i je odbudowywać. Chodzić i latać. Poznawać ludzi i ludziom odmawiać znajomości. Umierać i rodzić się. Płakać i śmiać się. Krzyczeć i siedzieć w ciszy. Odnaleźć złoty środek między tym co w duszy, a tym co w ciele. Otwarcie bez strachu przec przed siebie nie odcinając przeszłości, a wyciągając z niej dobre lekcje na przyszłość przed nami. Odpuścić ludziom i sobie. Być gotowym na nowe, ale nie te byle jakie, tylko to nowe, na które sami sobie pracujemy każdego dnia, w każdej chwili.
 KOMENTARZE (1) 
_Niewidzialna88 lubię to! ;)
2020-08-29 02:05
AniaMac Dobrze jest mieć swoich ludzi wokół, bractwo dusz, bliskich znajomych z potencjałem na przyjaciół, dobrze jest być na ludzi otwartym i z każdym dniem poznawać ich bardziej, unosić się nawzajem, wspierać, być sobie azylem, poczuciem bezpieczeństwa, ostoją, spokojem i ciszą, być sobie rodziną, rezonować wspólnie, na tych samych falach.Mówić w jednym języku, rozumieć się bez słów, móc być autentycznym sobą, wspólnie unikać dramatów i katastrof. Dzielić swoje smutki na kilka głów i serc. Zrzucać ciężar z pleców, czuć się lekko, razem latać, eksplorować kosmosy, dostrzegać nowe wymiary rzeczywistości, poznawać nowe punkty widzenia, akceptować się nawzajem, być szczerym, sobie ufać, nie udawać, wyrzucić maski, doceniać siebie nawzajem, być sobie ciepłą werandą, bez ocen i klatek. Razem w słońcu wylegiwać się bez końca. Być wdzięcznym i uważnym. Poczuć szczęście. Uśmiechać się do siebie.
 KOMENTARZE (1) 
dorota84 lubię to! ;)
2020-08-24 22:47
AniaMac Jeśli koncentrujesz się na jednej rzeczy, jednej osobie, jednej sytuacji nie jesteś w stanie dostrzec całości, czerpać radości z chwili obecnej, być tu i teraz w pełni, korzystać z dobrodziejstw rzeczywistości, czuć permanentne szczęście. To tak jakbyś czuł się głodny, ale twierdził, że jedynie pomarańcze są w stanie zaspokoić Twoją potrzebę. Wchodzisz więc do sklepu i czujesz dyskomfort, frustrację bo w asortymencie brak jest na ten moment pomarańczy. Dotyka Cię głód, złość i smutek. Myślisz, jak to nie ma pomarańczy? Ja lubię jedynie pomarańcze. To mnie określa. To daje mi tożsamość, poczucie bezpieczeństwa, jest moją ostoją, kotwicą w zbyt szybko zmieniającym się świecie. Wszystko wokół Ciebie pędzi, transformuje, a Ty pozostajesz ten sam, lubiący pomarańcze. Wychodzisz więc rozdrażniony ale pociesza Cię myśl, jutro, jutro zjem moją pomarańczę, bo ja lubię tylko pomarańcze. Nie ma Cię więc szczęśliwego w chwili obecnej. Myślami jesteś w przyszłości, zachwycający się pamięcią o błogim smaku pomaranczy. W tej chwili odczuwasz więc brak, rzeczywistość pełna dobrodziejstw, piękna w swej różnorodności, z potencjałem na ogrom możliwości nie jest dla Ciebie widoczna. Ty oślepłeś, założyłeś klapki na swoje oczy tak że dostrzegasz tylko fragment tego co jest przecież w całości dla Ciebie. Jednak wciąż wytrwale i konsekwentnie szukasz pomarańczy wśród jabłek, które z powodzeniem mogłyby zaspokoić Twoje pragnienie, gdybyś tylko nie przyjmował tożsamości osoby lubiącej pomarańcze, gdybyś tylko spróbował się otworzyć, zdjąć klapki z oczu i dostrzec obfitość, różnorodność, piękno. To wszystko jest dla Ciebie, Ty jednak uznajesz to za nic, nie widzisz całości, zamknięty i smutny, bo może jutro już pojawią się pomarańcze. Kiedyś były, przecież pamiętasz. Ogarnięty przeszłością z nadzieją na przyszłość, nieobecny w tu i teraz, tak nieszczęśliwy nastawiony jesteś jedynie na krótkie przyjemności, które jednak nie mogą dać Ci prawdziwego poczucia szczęścia. Radości z tu i teraz, gdzie cały świat wokół Ciebie jest w stanie zaspokoić Twoje potrzeby w całości. Pomarańcza z owocu staje się Twoją klatką, w której sam się zamykasz na swoje własne życzenie. I choćby poza klatką był stół suto zastawiony dobrym jedzeniem, nie wyjdziesz. Tam jest niebezpiecznie, tam jest nowe, nie poznane dotychczas. Boisz się braku kontroli, zamieszania, chaosu, nieporządku. Te odbierają Ci przecież Twój spokój ducha. Twoją równowagę. I dalej nie rozumiesz, że nie sam przedmiot Twojego strachu, a właśnie ta klatka odbiera Ci prawdziwą wolność ducha. Prawdziwy spokój. Prawdziwe szczęście. Nie to jabłko jest chaosem, a właśnie brak pomarańczy. I robisz sobie w tym porządku chaos. Zastanów się czego Ci właściwie brakuje i co chciałbyś osiągnąć, przeanalizuj rzeczywistość, która Cię otacza i i wybierz w tym braku pomarańczy najwyższe dobro. Otwartość na świat, ludzi, rzeczy, sytuacje. Odrzuć tożsamość osoby lubiącej jedynie pomarańcze, a na ten miast przyjmij brak tożsamości, brak klatek umysłowych. Nie koncentruj się na jednym. Spróbuj dostrzec całość. Obfitość, różnorodność, piękno. Nie walcz z brakiem pomarańczy, a ze swoim zamkniętym umysłem. Rozbierz swoje pragnienia, potrzeby i oczekiwania na kawałki. Odrzuć te na których spełnienie nie masz wpływu, a zależne są od czynników zewnętrznych. Zaplanuj nad swoją rzeczywistością. Pozwól poczuć się sobie wielowymiarowy. Kompatybilny z tą rzeczywistością tu i teraz. Zaprzestający walki, której wynik niepewny. Pogodzony i akceptujący to co teraz, to co przychodzi. Odpuść pomarańcze i zobacz inne owoce, warzywa, nabiał, mięso... Zacznij widzieć, a nie tracić wzrok. Ćwicz uważność. Bądź otwarty na to co Cię spotyka. Opuść gardę i stań się wszechobecną miłością. Miłuj siebie, sytuacje, rzeczy i ludzi, bo to co masz w głowie jawi się i w Twojej rzeczywistości. Nie tylko te pomarańcze. Cały świat stoi przed Tobą otworem. Wyjdź wreszcie z jaskinii. Do światła.
 KOMENTARZE (3) 
FilippaEilhart lubię to! ;)
2020-08-24 20:06
half_serious Wow. Ten wpis otrząsnął mnie z jakiejś dziwacznej, obezwładniajacej mnie od pewnego czasu na wielu polach stagnacji 🤯 Dzięki🙂
2020-08-24 21:01
AniaMac :-D proszę bardzo, a żeby każdemu powodziło się obficie i puszyście
2020-08-25 05:46
AniaMac Bądź sobą. Bycie sobą jest fajne. Nie obawiaj się, że Cię nie zaakceptują takim jaki jesteś. Być może nie są jeszcze na to gotowi. Rób to powoli i cierpliwie. Dziel się sobą. Pozostań w tym byciu szczery. Szczery ze sobą i z ludźmi wokół Ciebie. Ta pustka i cisza, której stajesz się obserwatorem, to być może właśnie warunki dzięki którym możesz rozwinąć swoje skrzydła i spojrzeć na siebie z dumą. Na to co Cię stworzyło, na Twoją przeszłość oraz na to kim się stajesz, Twoją teraźniejszość. Tu i teraz jesteś wolny. Masz wpływ na to co w Tobie oraz na to co wokół Ciebie. Pozostań więc autentyczny w tym co robisz, tym co mówisz, tym jaki jesteś. Pozostań otwarty na bycie sobą innych ludzi. Przestań przyjmować tożsamości będąc w interakcji z innymi ludźmi. Zachowywać się w określony sposób. Przyjmować znane Ci rolę. Fakt, w tych będziesz czuł się bezpieczny, ale nie na długo. W dłuższej perspektywie skóra, którą wydaje Ci się musisz nakładać zacznie być dla Ciebie przyciasna. To nie są Twoje obowiązki, to nie jesteś Ty. Nie narzucaj sobie ani innym tego jacy mają być w danej sytuacji. Odpuść sobie i ludziom wokół. Uwolnij się z klatki ról, masek, tożsamości. Zacznij być wielowymiarowy. Kompatybilny ze swoim środkiem. Szczery wobec siebie i ludzi. Autentyczny. Nie podrobiony Ty. Wchodzenie w kontakty z ludźmi nie musi być obowiązkiem mówienia określonych rzeczy, ubierania się w określony sposób czy zachowywania się. Nie jeśli się otworzysz i pozostaniesz sobą. Ty masz wybór na jakość swojego bycia sobą. Na to ile siebie światu pokażesz. Postaraj się to robić bez uszczerbku na sobie i bez uszczerbku na ludziak dookoła Ciebie. Napraw siebie, a uzdrowisz cały świat, w którym prosperujesz. Wszystko zaczyna się w Tobie, w Twoim środku i rezonuje na Twoje otoczenie. Uwierz w siebie, siebie wybieraj, doceń siebie i bądź sobą. Pozwól wreszcie sobie na poczucie szczęścia w byciu sobą. Zaakceptuj siebie tu i teraz. W tym oto momencie. Nie zwlekaj. Nie odmawiaj sobie tej radości bycia kompletnym.
 KOMENTARZE (6) 
MASSALA lubię to! ;)
2020-08-16 10:39
Zmieszana30 Twoje słowa - niczym przykazanie nowe!
2020-08-17 10:03
AniaMac Bez przesadyzmu. Suche słowa, bez metod. Na razie
2020-08-17 16:12
Zmieszana30 Metody każdy powinien wypracować sobie sam zgodnie z indywidualną potrzebą i obecnym stanem. Motywacja jest, to już dużo na start 🙂
2020-08-19 08:55
AniaMac Dziękuję, miło się na sercu robi kiedy przychodzi taka wiadomość zwrotna, dziękuję.
2020-08-19 19:08
Anabel74 Skad Pani czerpie te mądrości. Oj musze siebie pokochac, chyba od tego trzeba zacząć aby znowu móc zbudowac cos konstruktywnego, pozdrawiam
2020-09-11 23:04
AniaMac Na swoje słowa uważaność człowieku miej ale pamiętaj, że słowa jedynymi czym są to tylko słowami. Tylko tym czym ty postanowisz je uczynić. Słowa mają wagę słów. Tylko Ty masz czas i moc postanowić uczynić je silniejszymi. Słowa to jeszcze nie czyny, ale już widzenie rzeczywistości. Jeszcze nie jej stwarzanie, a nadzieja na jej widoczność taką jaką chcemy żeby była. Jeszcze nie tkanie rzeczywistości ale już porządne krosno.
 KOMENTARZE (0) 
AniaMac Nie zamykaj się w swojej klatce emocjonalnej. Dziel się z ludźmi wokół Ciebie tym co Cię dotyka. Tym co Cię cieszy, co sprawia ból, rozczarowuje czy motywuje. Otwórz swoje serce. Przestań się poddawać wątpliwościom co do tego czy Twoje emocje są prawdziwe czy też nie. Jeśli wypływają one z Twojego serca, Twojego umysłu i Twojego ciała to nikt inny niż Ty sam nie ma takiej mocy by je podważyć. Obserwuj swoje emocje, panuj nad nimi, nie pozwalaj im się porywać, kontroluj je tak by w każdej chwili móc dawkować ich intensywność, nie zatrzymuj ich, pozwól im płynąć kiedy Ty spokojnie czy to w roli obserwatora czy wprawnego świadomością ich źródła żeglarza będziesz z pasją balansować wśród emocji własnych i tych innych ludzi. Miej jednak świadomość, że nie wszyscy ludzie są tak samo otwarci czy tak samo świadomi emocji w nich się wydarzających. Wychodząc ze swojej klatki możesz zrazu wejść do czyjejś klatki. Jeśli tak się stanie, nie obawiaj się. Swoją otwartością, szczerością i zaufaniem jesteś w stanie sam z niej z powodzeniem wyjść, a przy okazji wyprowadzić z niej drugą osobę. Wtedy oboje jesteście wolni. Wolni w wyrażaniu własnych emocji, wolni w dzieleniu się swoimi wnętrzami, wolni w byciu sobą. Może zdarzyć się tak, że wychodząc z własnego emocjonalnego więzienia, spychasz drugą osobę do jej więzienia. Dzieje się tak kiedy nie panujesz nad swoimi emocjami, ich intensywność, natłok może przytłoczyć drugiego człowieka, zamknąć go na Ciebie, odsunąć jak najdalej. Dlatego tak ważne jest byś odnalazł balans w swych słowach, myślach i czynach. Balans w swojej otwartości na drugiego człowieka, balans w szczerości i w obdarowywaniu zaufaniem. Każdy z nas jest inny, a wszyscy tacy sami.Spragnieni uczuć, chcący jednak zachować niezależność emocjonalną. Nie czyń z Twoich emocji pułapki na innych ludzi. Ciemną wilgotną zimną jaskinią bez nadziei na ogień.Bądź im ciepłym domem, przytulną werandą, tak by wolni mogli się tu zaaklimatyzować. Pozostań niestrudzony w dzieleniu się swoim domem w sercu, umyśle i ciele. Naucz ludzi swojego świata, ale pozostaw im wybór czy chcieliby w nim uczestniczyć, być jego częścią, jedną ze składowych, całością. Nie zamykaj również siebie w swoim świecie. Mimo, że urodziliśmy się sami, do pustelniczego życia stworzeni nie zostaliśmy. Potencjał tkwi nie w jednej planecie gdzieś na końcu Wszechświata, którą trudno dostrzec czy dostać się, a w kilku planetach tworzących galaktykę.
 KOMENTARZE (0) 
AniaMac Czasem jedyne co możesz to być tylko ludziom oparciem. Dbać o ich ergonomię życia. Niczym więcej. Niczym mniej. Pozwalać ludziom miękko upadać i nie nazbyt gwałtownie się wznosić. Odnajdować porządek w chaosie. Być punktem wejścia i wyjścia. Progiem sukcesu. Ciepłym słowem i optymistycznym przekazem. Dobrą lekcją.Niczym konkretnym. Ziarnem, które gdy o nie dbać dobrem obradza. Skrzynką z narzędziami po które można sięgnąć w każdej chwili. Nie jednak domem jakby mogło Ci się zdawać, bo dom masz w sercu i szukać na zewnątrz nie musisz. I kiedy już dom w sercu odnajdziesz zrozumiesz, że to szczęście, którego szukasz jest w Tobie. Wtedy szczęśliwy możesz być oparciem dla innych i w innych odnajdywać to wsparcie. Dbając o siebie dbasz o innych. Dbając o swój dom w sercu dbasz o domy innych, a razem dbacie o dom dla wszystkich Waszą planetę. By jednak czynić dobro dla innych uczyń je wpierw dla siebie. Z tego dobra, z miłości do siebie czyń dobro, miłość dla innych. Wielką siłą jest kochać i nie wstydzić się tego. Nie wstydźmy się więc siebie. Bądźmy sobie oparciem. Razem wzrastajmy i razem unośmy się. Czyńmy dobro. Bądźmy sobie braćmi i siostrami. Rodziną. Tą wybraną świadomie. Nie zimną klatką, a ciepłą werandą.
 KOMENTARZE (4) 
vratislaviensis lubię to! ;)
2020-08-05 10:11
2020-08-05 10:12
Vinca79 przemyślane, mądre ;)
2020-08-05 11:18
AniaMac Dziękować należy moim muzom, ludziom, duszom.
2020-08-05 11:24
AniaMac Trzeba pozwolić ludziom rodzić to na co mają ochotę. Nie ingerować w cudze wybory oraz decyzje. Nawet jeśli mamy świadomość ich konsekwencji. Nie każdy jest nami. Ale każdy może być pionierem tej samej sytuacji na swój sposób zwyciężonej. Pozwólmy ludziom być pionierami w naszych sytuacjach. Odnaleźć im ich własną siłę i energię. Nie siadać im na plecach. Obserwować i dopingować. Szeptem. Otwartością. Ciepłym słowem. Nie narzucać się ludziom, a wspierać ich. Nie widzieć ich jedynie przez pryzmat ich własnych wad czy też naszych wyobrażeń o ich wadach, bądź uprzedzać się poprzez własne blokady. Łatwo jest skreślić człowieka trudniej jest za to zmienić siebie tak by tego człowieka nie zimnem, a gorącem otaczać. Miłością. Pozwolić mu wzrastać udostępniając mu pole żyznej gleby. Łatwo jest nam złościć się na kogoś czyniąc z niego bufor swoich złych emocji, kozła ofiarnego naszych porażek i niepowodzeń. Łatwo. Jednakże co jest satysfakcjonujące? Siadać na kimś i go dojeżdżać czy obserwować jak ktoś wstaje z kolan? Przy nas. Dzięki sobie przede wszystkim. Warto mieć przy sobie lekcje tak by zawsze móc do nich zajrzeć kiedy to życie nie idzie tak jak byśmy chcieli. Odrabiać. Na bieżąco. Teraz. Nie odkładać lekcji, ludzi, miłości. Potem może nie nadejść, a wczoraj jest czerstwe. Daj szansę drugiemu człowiekowi na to by mógł być sobą i nie oceniaj go. Poczekaj aż nabierze sił. Potem uderzaj aby wzmocnić.Bądź mu żyzną glebą, deszczem, słońcem i wiatrem. Pozwól człowiekowi dorosnąć do bycia dzieckiem.
 KOMENTARZE (0) 
AniaMac Czasem korzyść jaką osiągamy pod postacią autentycznej radości z danej chwili jest większa niż konsekwencje, które dotykają nas jakiś czas po. I wtedy nie ważne są te drobinki piasku w Twoich mokrych skarpetkach wciskające Ci się w skórę, kiedy właśnie mogłaś poczuć wolność wody na swoich gołych spragnionych stopach. Nie ważne są rewolucje żołądkowe, kiedy mogłaś zaspokoić swój głód pięciodniową kwaśną zupą. Nie ma znaczenia nieznajome pochodzenie wody, którą piłaś jeśli rozlała się ona w Twoim wnętrzu, docierając do Twoich zmęczonych spierzchnięciem członków. Nie ma dla Ciebie znaczenia, co zgubiłaś będąc w drodze, skoro na jej końcu odnalazłaś szczęście. Warto żyć chwilą, czerpać z niej jak najwięcej. Drugiego teraz nie będzie. Jest tylko to jedno teraz w nieskończoności chwili obecnej. Teraz, które przynosi najwięcej satysfakcji, jeśli chcieć zdać sobie z niego sprawę za pomocą swojej świadomości i uwagi. Nie odkładaj szczęścia na potem. Wczoraj jest czerstwe, a jutro może nie nadejść. Bądź szczęśliwy już teraz. W tej o to chwili i tym szczęściem dziel się z ludźmi. Dobro wraca.
 KOMENTARZE (2) 
Olga95 lubię to! ;)
2020-08-02 09:48
pradlena lubię to! ;)
2020-08-02 18:23

Ostatnio komentowane:

info UFA
smaku Chyba muszę zacząć zwiedzać na jesieni te wszystkie kluby, bo zawsze sobie planuję gdzieś pójść, posiedzieć, wypić kawę, piwo, zapalić, ale nigdy nie można się zdecydować i zapomina... opinia dodana 2020-10-18 00:30:44
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Dyskretne symetrie - Winterson Jeanette
Książka mogła być napisana lepiej.

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2020