AniaMac - blog - Luty 2016

AniaMac Gdy tylko Cię zobaczyłam, chmury się rozstąpiły,
pojawiły się ciepłe promienie, tak odległego słońca
ogrzały moją zimną, zastygłą w wyrazie tęsknoty twarz,
spłynęła lodowa skorupa z mojego serca,
znów mogę poruszać palcami, uśmiechać się,
kręcić głową, dokonywać niemożliwego,
tylko bądź gdzieś obok mnie, szczęśliwa
a będę mogła przejść przez to życie
tak całkiem samotnie, znośnie, może przygarnę kota,
zrekompensuję braki ciepła, bliskości, pieszczoty,
siądę w miękkim fotelu z kawą w ręku,
zapatrzona w wygasły wieki temu kominek,
w nadziei, że kiedyś do mnie przyjdziesz,
rozpalisz ogień namiętności i miłości,
możesz nawet osmalić mi duszę,
to nieistotne, przyjdź teraz,
przyjdź za rok, za 10 lat,
ale przyjdź...
 KOMENTARZE (1) 
kwadracik lubię to! ;)
2017-05-29 17:52
AniaMac Dokądkolwiek to zmierza, będę to ścigać
Co pozostało z tej chwili, nie mam zamiaru tego zmarnować
Jesteśmy splątani, nasze światy się zderzyły
To nie będzie na zawsze, więc po co próbować z tym walczyć?
 KOMENTARZE (0) 
AniaMac Nie wiem, czuję się dziś podle
nie ma we mnie oczekiwania, ekscytacji czy podniecenia
jest za to pustka, równy oddech, spokój
Czy się pogodziłam? Nie, nigdy się nie pogodzę
Mimo, że wątpliwości przeradzają się w pewność,
Nie wiem czy wiesz, ale gdy Ciebie brak
Brak również motywacji, brak entuzjazmu
Mała ciemna otchłań gdzieś na dnie mojej duszy
zaczyna się powiększać, do tej pory nie musiałam uciekać
Rozglądam się za kryjówką, jednak wiem, że pustka
i tak mnie dopadnie i pochłonie, kiedyś
i tylko od Ciebie Miłości, zależy czy przetrwam,
wierzę, że istniejesz
,że obserwujesz mnie z bezpiecznego dystansu
Jednak nie potrafię Ciebie zobaczyć,
Pustka we mnie domaga się uwagi,
Niesie obietnicę bezpieczeństwa, ciepła i spokoju
A Ty? Co mi zaoferowałaś przez ostatnie kilkanaście lat?
Marne kilka pocałunków? trochę gorących uścisków?
dziesiątki ciosów nożem w serce? Litości!
Poznałam kogoś, w zasadzie znałam ją od dawna
ale nie zwracałam na nią uwagi, wręcz gardziłam nią
Po trosze się też jej bałam, dziś wydaje mi się moją
wymarzoną przyjaciółką, kobietą z którą, mogłabym
kroczyć przez to życie, obiecała mi, że nauczy mnie
cierpliwości, dystansu, pomoże mi przygotować
zupełnie nowych kilka masek, że naprawi wszystkie moje mury
uczyni mnie silniejszą, bardziej niezależną i samodzielną
Proponowała mi również samowystarczalność, odmówiłam
Zdała sobie sprawę, że na tym polu nie wskóra nic,
Teraz wyciąga do mnie rękę, mówi nie musisz uciekać,
nie musisz cierpieć, nie musisz skamleć jak pies o uwagę,
Odpowiedziałam, daj mi czas samotności, a wezmę Cię za rękę
i teraz już ramię w ramię, bez zwad, razem będziemy kroczyć
ku nowej przyszłości, naszej przyszłości.
 KOMENTARZE (7) 
niebiesko lubię to! ;)
2016-02-27 16:20
niebiesko samowystarczalność-taka daleka...czy możliwa jest z nią przyjażń,życie w jej ramionach..czy ona w ogóle istnieje-jest taka daleka.........
2016-02-27 16:26
korsyka lubię to! ;)
2016-02-27 16:37
She_ Maruda, maruda :P
2016-02-27 17:01
iwaho14 Rany mała:)
2016-02-27 17:23
Wiolanna39 lubię to! ;)
2016-03-31 09:13
Wiolanna39 ...brak słów ,oddech sie zatrzymał ,serce na chwile umilkło... ,takie dokładne i dosłowne twe słowa ...prawdziwe ,,,,
2016-03-31 09:23
AniaMac Nie dam o to
Dalej, rozerwij mnie na strzępy
Nie dbam o to jeśli to robisz
Ponieważ w niebie
Ponieważ w niebie pełnym gwiazd
Chyba widzę Ciebie
Chyba widzę Ciebie
 KOMENTARZE (1) 
korsyka lubię to! ;)
2016-02-27 09:14
AniaMac Patrzę dokładnie na moją drugą połowę
Puste miejsce w moim sercu
Jest teraz miejscem, którym się opiekujesz
Pokaż mi, jak mam teraz walczyć
 KOMENTARZE (0) 
AniaMac Staram się dorównać Ci.
Nie wiem czy potrafię.
O nie, powiedziałam zbyt wiele.
Nie powiedziałam wystarczająco dużo.
 KOMENTARZE (0) 
AniaMac Kobieto, kto za Tobą nadąży?
Uciekasz, zacierasz ślady, gubisz pogoń,
Niczego nie rozumiesz,
możesz pozbyć się swojego cudownego zapachu,
bym nie mogła już zachwycać się jego subtelnością,
możesz przymknąć powieki,by znikł blask w Twoich oczach,
tak fascynujący, że bolesnym jest, oderwać od Ciebie wzrok,
możesz ukryć swoje kobiece kształty, schować szczelnie
pod warstwami nijakiej odzieży, tak bym nie mogła
z daleka rozpoznać powabu Twojej sylwetki,
możesz zmienić głęboki, melodyczny ton głosu,
by nie wibrował w moich uszach długo, po tym
jak zamkniesz swoje zmysłowe wargi,
możesz przywdziać utkaną z obojętności,
zimna i dystansu odpychająca maskę,
by zamienić moje gorące serce w kostkę lodu,
możesz to wszystko, lecz na nic to się zda,
wszędzie rozpoznam charakterystyczny rys twojej duszy,
wszędzie tą oryginalność myśli i bystrość rozumu,
wszędzie ten polot wypowiedzi czy żywe usposobienie,
wszędzie dowcip ukryty gdzieś w kącikach oczu i ust,
wszędzie tą pasję widoczną w każdym Twoim ruchu...
Może zabraknąć mi sił, nie zabraknie mi wytrwałości,
choćby wskazówki kompasu powariowały,
zginęłyby wszystkie mapy, drogowskazy i znaki drogowe,
choćby biegun północny miał zamienić się miejscem z południowym,
choćby tu na dole miało rozpętać się piekło,
Ja nie zrezygnuję, będę dalej szła do Ciebie,
dopóki tli się nadzieja w moim
nieodpornym na Ciebie umyśle.
 KOMENTARZE (2) 
witch75 lubię to! ;)
2016-02-25 15:50
niebiesko lubię to! ;)
2016-02-27 16:30
AniaMac Więc czy się mylę?
Myśląc, że mogłybyśmy tworzyć coś prawdziwego?
Czy teraz się mylę?
Próbując osiągnąć rzeczy, których nie widzę?
Ale tak właśnie się czuję
tak właśnie się czuję
tak właśnie się czuję
Próbując osiągnąć rzeczy, których nie widzę
 KOMENTARZE (0) 
AniaMac Dziś moje serce podniosło się ku górze,
kiedy oczy rozpoznały zarys Twojej sylwetki obok,
lecz jednocześnie ugodziła je ostra strzała,
zatruta wątpliwościami, trucizna już rozchodzi się
po moim ciele, nieprzerwanie, nieubłaganie,
i tylko Ty masz antidotum, jestem chora,
nie wiem czy uda mi się do Ciebie dotrzeć,
zburzyć mur zbudowany z dystansu i neutralności.
Czy spodoba mi się to co znajdę za nim?
Czy będziesz tam na mnie czekać?
A może poczęstujesz mnie nabojem?
Co jeśli nic tam nie znajdę?
Co jeśli to droga na daremno?
Nie znam odpowiedzi na te pytania, ale
wiem jedno, nie poddam się tak łatwo.
 KOMENTARZE (1) 
niebiesko lubię to! ;)
2016-02-27 16:31
AniaMac Bo wszystko co we mnie, kocha wszystko co w Tobie
Kocham Twoje krągłości i wszystkie krawędzie
Wszystkie Twoje idealne niedoskonałości
Daj mi całą siebie, a ja dam całą siebie Tobie
Jesteś moim końcem i początkiem
 KOMENTARZE (0) 
AniaMac Wiecie? powracam do zdrowia, zapuszczam włosy
musiałam (potrzebowałam) je niedawno przyciąć
i mój wizerunek w lustrze wcale nie przypadł mi do gustu
pierwszy raz w życiu żałowałam tego spontanicznego kroku
zamieniam czarne rozpychacze w uszach na
delikatne plugi z hematytu, srebrną nausznicę
potrzebuję delikatnej bransoletki na rękę,
noszę bardziej przyległe spodnie,
w jaśniejszych, optymistycznych barwach
przekonuję się do pasków, stanik nadal sportowy
ale wyposażony we wkładki,
to do mnie niepodobne, nie poznaję siebie,
chcę pokazać kobiecą stronę mojej osoby,
dotąd ukrytą za kurtyną, czekającą na swoją rolę
Doczekałaś się mała, wrażliwa kobietko,
to Twój czas, wykorzystaj go rozważnie,
trudno będzie Ci wrócić na scenę,
jeśli zbytnio odkryjesz swoją twarz,
ludzie w tym teatrze mają swoje miejsca
niechętnie zmieniają lokal, potkniesz się
oni to będą pamiętać i nie martw się, przypomną Ci
gdy chwila tego będzie wymagać,
Życzę Ci powodzenia! Nie mam dla Ciebie suflera,
żyłaś w odosobnieniu, porzucona, zapomniana
I nie wiem jakim cudem, powstałaś!
otrzepałaś się z kurzu, wyłamałaś zamek bez klucza,
Miałaś się nie pojawić, a jesteś, jestem z Ciebie dumna
Pokaż się wszystkim, poczuj się swobodnie w moim świecie
Stałaś się potrzebna, oczekiwana, jak dawno niewidziana
bliska sercu osoba, jestem zaintrygowana Tobą!
 KOMENTARZE (1) 
niebiesko lubię to! ;)
2016-02-27 16:36
AniaMac Czuję się dziś jak na uczuciowej pustynii,
moje usta spierzchnięte,
spragnione wilgoci Twoich,
widzę Cię jako fatamorganę,
gdy mam Cię w zasięgu rąk,
rozpływasz się w drgającym gorącem,
dusznym powietrzu,mimo to idę do Ciebie,
już od kilku miesięcy szukam drogi
do oazy Twoich ramion,
przemierzam bezkres piaskowych wydm,
nie mam wody i jedzenia, skóra mnie pali,
ubranie oblepia mi ciało, nie mówię nic,
jestem samotna w tej wędrówce,
słońce wysoko na nieboskłonie,
mam jeszcze czas, może zdążę przed nocą,
idę pieszo, wciąż naprzód, noga za nogą,
stąpam chwiejnie, brak mi energii,
mój rezerwuar był pusty już na początku wędrówki
i choć wiedziałam że czeka mnie straceńczy los,
nie wahałam się, bo nie brak mi odwagi,
duchowej pewności, wiary w powodzenie mojej wyprawy,
i choć pot bezradności zalewa mi powieki,
a wiatr otuchy nigdy nie owionął mi twarzy,
Idę do Ciebie, już całkiem bez bagażu,
najpotrzebniejsze rzeczy mam w kieszeniach,
wiarę by zwątpienie nie dopadło mnie w swoje
ostre szpony i nie pokaleczyło mi spojrzenia,
nadzieję bym dała radę się podnieść
z każdej fizycznej niemocy,
miłość by ofiarować Ci najpiękniejszy,
a bezinteresowny prezent.
Jesteś kobietą mojego życia,
nie zamierzam iść za Tobą, nie obawiaj się,
chcę móc kroczyć obok Ciebie,
dlatego proszę poczekaj na mnie
albo odstrzel mnie jak zwierzę,
któremu już nie można pomóc,
a jego cierpienie z każdą chwilą rośnie,
tylko nie zostawiaj mnie na tej pustyni ,
gdzie każdy ruch powietrza
jest Twoim cudownym uśmiechem,
Twoim świadomym wzrokiem,
krokiem pełnym spokoju i gracji...
Nie zostawiaj mnie.
 KOMENTARZE (1) 
witch75 lubię to! ;)
2016-02-25 15:52
AniaMac I tak po prostu brak mi Ciebie
Wcale nie tak mocno
i wcale nie wylewam łez potoku
Tylko tęsknię, troszeczkę
Przecież już niedługo znów się zobaczymy
Ale ja przestać nie mogę myśleć o Tobie
Niedługo skończą się niedopowiedzenia,
sny na jawie, Twój oddech na moim policzku,
Twój dotyk na mojej piersi,
Twoje oczy błyszczące pożądaniem,
Twój promienny uśmiech
Nocą w moim łóżku,
w mojej głowie,
w moich snach
Moje marzenia o naszych rozmowach,
te chwile kiedy widzę Ciebie w mojej przyszłości,
to wszystko dobiegnie końca
Zdaję sobie z tego sprawę,
ale nie odbiera mi to słodyczy marzeń
Jednak nie można karmić się tylko nadzieją,
Serce słabnie, uczucia opadają
Mam Cię dość takiej bezpłciowej
potrzebuję chwilkę odetchnąć,
bez Ciebie w mojej głowie,
mogłabyś dać mi już spokój,
Mogłabyś w końcu się zamknąć,
mogłabyś się ze mną w końcu pokłócić?
Nie mogłabyś,
bo Ty nie istniejesz,
nie ma Cię tu,
wszystko to sama sobie wymyśliłam,
Ty jesteś daleko i masz gdzieś bałagan w mojej głowie,
nie mam o to żalu,
I tylko niemoc rozrywa moją duszę na kawałeczki
każdego dnia gdy nie robię nic by być bliżej Ciebie,
wybacz mi, muszę to zrobić,
muszę Ci powiedzieć, dać znak,
inaczej utopię sie we łzach bezradności,
rozsypię się w okowach bezsilności,
wiesz! Nabrałam sporo odwagi i sily,
mówią że na kredyt,
mówią, że nie dam rady,
że to nie ja, to nie mój styl,
ale! Ja im wcale nie wierzę,
bo skąd oni mogą mnie znać
skoro ja sama każdego dnia
dowiaduję się o sobie co raz więcej,
wydaje im się że mnie poznali,
że mogą mówić mi
co dam radę zrobić a czego nie,
co śmieszne uderza mnie ich pewność,
mam wtedy ochotę kopnąć ich w te zarozumiałe gęby,
pokazać jak bardzo się mylą,
jacy są bezdennie głupi.
Nie zrobię tego,
pominę milczeniem ich bezczelność,
nie mam siły tłumaczyć im cokolwiek,
widzę perfidne uśmieszki,
nienawidzę tego że duma nie pozwala mi
wykrzyczeć im w twarze z pianą na ustach i
ogniem w oczach by SZLI DO DIABŁA,
CHOLERNI IDIOCI.
Może to i dobrze,
oni mnie motywują by nieustannie się zmieniać na lepsze, by pokonywać swoje lęki, ograniczenia, by celować wyżej,
sięgać szczytu, by w końcu wykorzystać swój potencjał
i uwierzyć w siebie, także dziękuję Wam,
Wy pesymistyczni, głupi ludzie,
o zawężonych horyzontach,
negatywnie nastawieni do każdej inicjatywy,
żyjący bez ryzyka ale nudnie,
niech rutyna Was powoli zabija,
odpieprzcie sie ode mnie, na zawsze!
 KOMENTARZE (0) 
AniaMac Tak, spodobałaś mi się od początku, wiesz?
Myślę, że wiesz... nie jest trudno mnie rozszyfrować,
Patrzę na Ciebie i nie mogę wyjść z podziwu nad Twoją urodą
Ukrywasz swoją seksualność, to działa na ślepych ludzi,
Ja nie jestem ślepa, Twoja kobiecość nie pozwala mi się skupić
Boję się na Ciebie patrzeć, mogłabyś tam zobaczyć
Jak bardzo mi się podobasz, jak bardzo na mnie działasz
Wiesz, nie chcę Cię stracić, dlatego Ci tego nie powiem
Nie powiem Ci tego, czego być może już się domyślasz
Niedopowiedzenia pozwolą Nam być dłużej razem
Obok siebie blisko, jednak stanowczo za daleko,
Jak na uczucia, które mną targają gdy Cię widzę
A Ty? Co czujesz gdy mnie widzisz?
O czym myślisz, kiedy się do mnie uśmiechasz?
Czego pragniesz, przeszywając mnie spojrzeniem głębokim,
świadomym tego, jak na mnie działasz?
Już nie umiem tak po prostu funkcjonować,
nie poświęciwszy chwili Tobie, czemu tak całkiem po cichu
na paluszkach weszłaś do mojego życia?
Mogłaś zapukać, poczekać, mogłaś zapytać, :Mogę??
Mogłaś nie istnieć, a to by było gorsze.
Bądź przy mnie, na tyle blisko na ile moja obecność
sprawia, że czujesz się przy mnie swobodnie
Rozmawiaj ze mną, proszę o wszystkim
o sprawach trywialnych, o codziennych banałach,
o Twoich problemach, rozterkach i smutkach,
o Twoim szczęściu, o jedzeniu, pogodzie, o rodzinie
Rozmawiaj ze mną... chcę Cię poznać
Powierzchowność mnie nie interesuje,
Aczkolwiek Twoja jest niezwykle miła mojemu oku
Przełam bariery, ja tego nie potrafię teraz,
Boję się, że gdy nadejdzie chwila i stracę wszelkie opory,
będzie już za późno, za późno na Nas, za późno na miłość,
Stracisz zainteresowanie, znajdziesz sobie kogoś, wartego Ciebie,
Czekam, mam jeszcze koło 70 lat cierpliwości +-.
 KOMENTARZE (1) 
kwadracik lubię to! ;)
2017-05-29 18:37
AniaMac Noce polarne, czekam na Ciebie lata świetlne
Bagaż mi ciąży, ale jakby coś to mam się świetnie
Oczy mam mętne jak Sahara, wyschły wieki temu
Skrapla się wiara, jak trucizna sercowego drenu
Brak mi tlenu, męczy bezdech, kraina bez wiatru
Równia terenu wieczny bezkres z nasionami kwiatów
Nie czuję smaku, nie słyszę śpiewu ptaków
Może już umarłem, lamentuję z zaświatów
Ma niespokojna dusza ciągle szuka swej bratniej energii
Bez Ciebie życie jest marną syntezą bieli i czerni
Niczym pułapka więzi nasze ciała gdzieś daleko
Nie wiem jak wyglądasz, ale wiem żeś nieskalane piękno
 KOMENTARZE (0) 
AniaMac Chcę spotkać w tym dniu
Człowieka co czuje jak ja
Chcę powierzyć mu
Powierzyć mu swój niepokój
Chcę w jego wzroku
Dojrzeć to światełko, które sprawi
Że on powie jak ja- JAK JA...
 KOMENTARZE (0) 
AniaMac Spraw, by to był NASZ CZAS ŻYCIA
 KOMENTARZE (0) 
AniaMac Nie miałam czasu, bo byłam w podróży, teraz przyzwyczajam się
do życia, które na moje własne życzenie, nie miało (i NIE BĘDZIE)
mnie dotyczyć, wracam na chwilkę do rodziców, to nie są odwiedziny
to pobyt kontrolowany, kontrolowany przeze mnie
Właśnie sprzątałam w swoim pokoju, figurki na półkach z MOIMI
książkami, stare płyty z muzyką mojej siostry, jakieś ozdobne
duperele przypięte byle gdzie..., JEB wyrzucam to wszystko do śmieci!
Nie jestem i nie będę CHOMIKIEM, to MOJE miejsce,
więc niech wygląda po mojemu, niech zdradza moją osobowość...
zaciekawiona przeglądam jakąś krótką bajkę po angielsku
o Maszynie Prawdy, podoba mi się puenta, potem drobiazgi
z Liceum, INDEKS do bierzmowania, wiersze mojej siostry,
etc.etc.etc. i słyszę :
GDZIE JEST ŻARCIE? PORA NA OBIAD!NAJWYŻSZY CZAS.
Myślę sobie, cholera! Czy już zawsze przyjeżdżając do domu
moim priorytetem będzie Pomysł na obiad?!
Nie mam nic przeciwko robieniu obiadów, ale LUDZIE nie było mnie
w domu 2 miesiące, a zderzenie z rzeczywistością za każdym razem
dobija mnie tak samo (a raczej zderzenie z mentalnością moich rodziców)
... zeszłam do piwnicy, wrzuciłam na wysmarowaną olejem patelnię ziemniaki
z wczoraj, 2 kotlety schabowe, na gaz wstawiłam gar zupy pomidorowej,
którą zaprawiłam śmietaną, jeszcze 2 torebki ryżu (nie lubię pomidorowej
z makaronem, tata też nie) i jedzenie gotowe, chwila roboty, czy to takie trudne
dla was FACETÓW? Naprawdę potrzebujecie do tego kobiety?
I tak nigdy nie przychodzicie na czas, a potem trzeba odgrzewać,
jeszcze macie czelność powiedzieć, że Wam nie smakuje
A jak przychodzicie przed czasem to PROBLEM, bo jesteście tacy biedni i głodni, Bozia rączek nie dała?! Nie lubię mężczyzn, ale na okrągło muszę słuchać:
(słowa mamy) Ciebie żaden nie zechce! Jak Ty wyglądasz?! Spójrz na siebie?
Myślisz, że wykładowcy biorą Cię na poważnie? Kto Cię bierze na poważnie?
Co to za spodnie? Może ubrałabyś coś kolorowego? Jeeezu, a buty?
Kobiety nie chodzą w takich butach!... etc.etc.etc. SWEET HOME
Najgorsze słowa jakie usłyszałam od rodziców?
To wbrew pozorom nie słowa : A co Ty jesteś HOMO-NIEWIADOMO?
(wtedy już moja psychika była ugruntowana, nie bolało tak bardzo) tylko słowa,
Nie daleko pada jabłko od jabłoni, genów nie oszukasz,
albo brak zaufania całkowity, np. kiedy rok uskarżam się na bałaganiarstwo współlokatorki, a gospodyni domu, opowiada o wszechobecnym bałaganie
u nas w pokoju (pomijając fakt, że moja połowa zawsze była czysta)
moim raz widzianym rodzicom a oni do mnie:
TY KŁAMCZUCHU. SAMA NIE SPRZĄTAŁAŚ A SKARŻYŁAŚ NA KOLEŻANKĘ.
WSTYDŹ SIĘ. (rodzice koleżanki w ogóle nie zamienili słowa z gospodynią,
zabrali rzeczy i pojechali) przez całą drogę do domu,
całe 200 słuchałam jaką to jestem bałaganiarą,
pamiętam jak dziś rozczarowanie ich zachowaniem, ból, płacz,
niemoc, bezradność, wściekłość, upokorzenie, zaciśnięte gardło,
muzykę na FULL w słuchawkach... Byłam młoda, przejmowałam się.
TERAZ? Teraz MOŻECIE MI NASKOCZYĆ.
No i te słowa z wczoraj: Wszystkie dziewczynki są normalne. A Wy?
Jakieś pojebańce. A potem takie zdziwienie w masowych mediach,
że dzieci z domów dziecka, trafiając do rodziny zastępczej uciekają.
Pewnie niewdzięczne.Nie dziwię się.WCALE.
Jeśli od dziecka są katowane psychicznie i emocjonalnie. (nie to
nie są zbyt mocne słowa)
Ja rozumiem. Wy tylko tak w złości, powiecie i szybko zapomnicie,
jedno, dwa słowa. Ale w ogóle nie ma się czym przejmować.
Szkoda, że my pamiętamy wszystko. I BOLI BARDZO. BARDZO...
(zwłaszcza jak jesteś niedojrzałym dzieciakiem)
Każde słowo, mimo Waszej ,,miłości"".
 KOMENTARZE (0) 
AniaMac Wydawało mi się, miałam nadzieję, że...
Moje życie jak statek wypłynęło na spokojne wody
Nie wiedziałam jak bardzo niestabilny jest to statek
Nie przewidziałam burzy, która miała się lada moment rozpętać
Myślałam, przetrwam to, nie takie rzeczy działy się nie raz
Nie zdałam sobie sprawy jak bardzo się pomyliłam.
Mury, którymi otoczyłam swoje serce, pękły
Znowu stałam się małym bezbronnym dzieckiem
Myśli,pragnienia,emocje które skrzętnie ukrywałam
Ujrzały światło dzienne, przeraziły mnie
Nie mogłam oderwać od Ciebie wzroku
Nie mogłam, a może nie chciałam...
Wciąż mam Cię przed oczami, jesteś tu
Zmieniłaś się, ale poznaję Cię nadal
To te same skore do śmiechu usta
Te same magiczne oczy, takie same miękkie włosy
Czas zatrzymał się dla mnie w miejscu
Bym mogła celebrować tę chwilę w pamięci
Boję się, boję się bardzo, nie wiesz czego
Powiem Ci, boję się tego, że już więcej Cię nie zobaczę
Boję się, że nigdy więcej nie będę mogła Cię poczuć pod palcami
Boję się, że już Cię nie usłyszę,
Że nie będę mogła poczuć Twojego przyjemnego zapachu
Boję się, że nigdy nie zaszczycisz mnie uśmiechem
Ciepłym słowem, przyjacielskim uściskiem, obecnością...
Ten strach doprowadza mnie do ogromnego smutku
Smutku, który niszczy mnie od środka
Smutku który, jak rak, bezustannie i wytrwale toczy moje ciało
Wiem, jestem młoda, mam całe życie przed sobą
Czeka mnie mnóstwo przyjemności, podniet, szaleństw
Ale, to wszystko staje się niczym, bezsensem,
Kiedy wiem, że nie będę mogła dzielić życia z Tobą.
Chciałabym móc powiedzieć Kocham Cię, ale wiem
Że nie uwierzysz mi, odepchniesz jak najdalej od siebie
Nie znam Ciebie, Ty nie znasz mnie, chciałabym to zmienić
Jednak nie mam wystarczająco siły, jestem tylko sobą
Tylko sobą, tylko sobą, sobą... ;(
 KOMENTARZE (31) 
AniaMac Próbowałam 2 razy, uwierz mi WALCZYŁAM, postępowałam nawet zupełnie wbrew sobie, to nie moja BAJKA.To już jest koniec.Ten wpis to POGRZEB. Żałoby nie będzie, ona już się dokonała. rnJako, że czuję iż ozdrowiałam moja love story tworzy się na nowo, może nie tak szybko i nie z takim rozmachem jak poprzednia ale wiem, że to również prawdziwe uczucie. I naprawdę nie obchodzi mnie już czy odwzajemnione czy nie, ważne bym mogła po prostu na NIĄ patrzeć i JEJ słuchać.Nie pragnę wiele. Ot małe rzeczy. Ale dają nie wysłowioną radość. rnWiesz SZi, teraz przyszedł czas na minutę, tydzień, 3 miesiące, 2 lata samotności. Na oswojenie się z tym stanem rzeczy. Zaprzyjaźnienie. Być może lepsze zrozumienie swoich potrzeb, siebie, realizację marzeń i zamierzeń... Miłość? To naprawdę ważna wartość w życiu, ale nie najważniejsza.
2016-02-10 18:48
anntonina_ lubię to! ;)
2016-02-10 23:16
korsyka lubię to! ;)
2016-02-11 18:58
She_ Miłość to tylko pojęcie. Nie ma co na siłę za czymś/kimś podążać. Lepiej być samemu niż z debilem.
2016-02-18 10:52
AniaMac Miłość to jedna z ważniejszych wartości, co do ślepego, naiwnego podążania za kimś, mam to za sobą, lepiej być samemu niż udawać że wszystko jest w porządku, unieszczęśliwiając kobietę za kobietą, bo Ta jedyna nie chce. Koniec z namiastkami, okruchami ze stołu.
2016-02-18 21:23
She_ Chodzi o to, że miłość to tylko pojęcie, które młodzież często myli z zauroczeniem. Zauroczenie jest gwałtowne, intensywne i krótkotrwałe. Złożone pojęcie miłości to efekt długofalowy. Nie będę się rozwijać, bo wiadomo o co chodzi. Na znak protestu dę nakarmić jeżole.
2016-02-18 22:14
She_ Idę*
2016-02-18 22:16
AniaMac Wiem czym jest zauroczenie i czym miłość. Zauroczenie nie boli, zauroczenie mija, zauroczenie płytkim jest uczuciem, nietrwałym, całkowicie wyleczalnym, zauroczenie niskimi kieruje się pobudkami, zauroczenie to żądza, pragnienie, to brak cierpliwości, to jak szybki skok w górę i w dół, cieszysz się z pułapu jaki osiągnąłeś ale szybko o nim zapominasz, to tylko skok w górę, nie naprzód przed siebie...
2016-02-18 22:38
AniaMac Wyraziłam się nieprecyzyjnie, nie zapominasz samego uczucia, pasji, pożądania, intensywności ale przeżycie to traci na znaczeniu w obliczu tego prawdziwego, zupełnie się odbarwia, okazuje się być jedynie wstępem, jak zupa bez drugiego dania daje przedsmak głównego posiłku ale nim nie jest.
2016-02-19 05:57
She_ No to chyba oczywiste, że blaknie, jak wszystko, na którego miejsce wchodzi następne, czyli słowo klucz "czas" i "przekierowanie". Ale wstępem nie jest, raczej fajnym wspomnieniem.
2016-02-19 06:04
AniaMac Nie zgodzę się, jest wstępem do zrozumienia swoich uczuć, podania w wątpliwość ich prawdziwości, analizy ich głębi. Wstępem do nadania stopniowalności tego co odczuwamy.
2016-02-19 06:13
She_ Aaa, no dla tych nieświadomych swoich uczuć i reakcji oraz interakcji, to zapewne tak. Nigdy tak na to nie patrzyłam. Działo się, było miło, czasem bardziej i to wszystko. Czasem wspomnę przypadkiem, ale tylko 3 minuty, bo do zbyt sentymentalnych nie należę i też czasu mi szkoda. Wolę myśleć o tych, którzy są teraz i napawać się chwilami teraźniejszości. Czyli trochę na kształt "karpie zjem" czy coś w ten deseń.
2016-02-19 07:26
AniaMac :D dobre i 3 minuty, tak uważam. Ja też staram się żyć teraźniejszością ,choć bliżej mi do karmienia się nierealnymi marzeniami, do życia wyobrażeniami o przyszłości. Jednakże mam co do niej sprecyzowane plany i może czasem jak ten pijany idę, ale idę! Posuwam się do przodu.
2016-02-19 08:16
She_ Zauważyłam. Że z Ciebie takie emo, rozedrgane dziecko kwiat, marzycielka i romantyczka pędząca przed siebie w poszukiwaniu miłości ;) Posuwasz się? :D
2016-02-19 18:23
AniaMac Myślę, że skoro już wpychasz mnie do szuflady, powiedz dlaczego (nim przytniesz mi palce)Żebym wiedziała czemu muszę siedzieć w ciemnościach, samotna, porzucona, bez światełka nadziei, z przypiętą łatką na czole.rnNie rób tego.Proszę? Nie wydawaj opinii.
2016-02-21 06:34
She_ Piszę po to, żebyś wybrnęła i mogła się ustosunkować. Taka mała prowokacja pobudzająco-podnosząca (niejednokrotna zresztą). Myślałam, że nie będę musiała tego tłumaczyć ;)
2016-02-21 09:11
AniaMac Muszę powiedzieć, że wywołała we mnie spory sprzeciw, zabolała mnie, ale! Dwa dni nad tym myślę, chyba jestem gotowa żeby się ustosunkować.Żadne ze mnie emo! W ogóle mylisz pojęcia, emo to subkultura, (naciąganie) styl życia? Lubię czarny kolor ale to byłoby na tyle z podobieństw! Rozedrgane dziecko kwiat?! Zupełnie nie adekwatne słowo do mojej złożonej osobowości! Stać Cię na więcej Szi :-*. Choć czasem bywam rozedrgana pożądaniem ;) Zdecydowanie jestem marzycielką i romantyczką ;), nade wszystko pragnę miłości, szczerej i prawdziwej. Więc to ostatnie to prawda. Reszta to stek bzdur, dodatkowo rzuca się w oczy prowokacyjny wymiar Twojej wypowiedzi, i to PĘDZĘ przed siebie zabrzmiało jakoś dramatycznie.
2016-02-21 10:29
She_ Z całusami to się powstrzymuj :D Dla mnie emo to szerokie pojęcie i nie patrzę na cechy zewnętrzne. Jeśli ktoś ma sporo emocji, zwłaszcza negatywnych, pesymizmu i ma wahania nastrojów, to jest dla mnie emo. Nie mówię o Tobie, choć też podpadasz :D Rozedrgane- to jest słowo klucz w całej kombinacji, "dziecko kwiat" obrazuje tylko. Chodzi o osoby o dużej wrażliwości, a chyba taką posiadasz? Nie pędzisz?:D A reszta, te bzdury, to które? ;) Gdyby w oczy rzucał się "prowokacyjny wymiar wypowiedzi", nie miałabyś najpierw pretensji o szuflady ;)
2016-02-21 10:40
She_ No, no! Z tymi epitetami się powstrzymuj, nie lubię zbytnich poufałości, a jeszcze takich? To nie manipulacja, to kontynuowanie rozmowy. Akurat, wyczułaś prowokację...nie tłumaczyłabyś się teraz tak gęsto ;)
2016-02-21 10:57
AniaMac Głupku! Nic nie rozumiesz. Rzucał się prowokacyjny wymiar, ale podeszłam spokojnie do tego, uspokoiłam emocje i zamiast napisać że nie masz racji etc.etc.etc co byłoby działaniem przewidywalnym, uderzyłam z innej strony ;) byłam nie raz zmanipulowana, to , że czasem chcę być nie znaczy, że nie mam świadomości. A Ty nadal masz całusofobię? Wyleczę Cię! Nie wiem czemu nie zauważyłaś mojego gimbaziarskiego przekornego charakteru :(. Zero we mnie pesymizmu! I negatywnych emocji. Wahania nastroju? Mam jak każda kobieta przed okresem. Nie jestem EMO! W ogóle nie podciągaj pod znaczenie słów swoich wydumanych definicji. :-o Tak się nigdy nie dogadamy, bo zawsze będzie jakieś ale!.rnW ogóle wolałabym żebyś nigdzie mnie nie zamykała, przecież pędzę!
2016-02-21 10:59
AniaMac Uraziłam? To dobrze! Ty też mnie uraziłaś rozedrganym dzieckiem i chwilową nieobecnością u mnie :(. Tak poza tym jesteś nieznośna!
2016-02-21 11:17
She_ Nie uraziłaś, ale drażnisz :D Z całusami, tak też obstawiam, że się przekomarzasz, ale inni mogą tego nie zauważać ;) Poza tym, ja i przekomarzaniem nie dałabym nikomu całusa, nawet tu :P "ale" jest zawsze, a jednak ludzie się dogadują. Definicje nie są "wydumane". To są lata doświadczeń, małolacie ;)
2016-02-21 11:26
AniaMac :D lubię piórkiem drażnić nozdrza smoczycom! Ty wszystko zauważysz, więc mogę się droczyć do woli! Póki starczy Ci cierpliwości i nie unicestwisz mnie ogniem wściekłości. O co chodzi z tymi całusami? To dziecinne? Czy jak... Może dobrze, że jest ,,ale'', daje do myślenia, pozwala spojrzeć z innej perspektywy. rnWcale nie małolacie! Tylko dwudziestotrzylacie!, ponoć jesteś precyzyjna? Ehhh, kłamiesz na każdym kroku :P.
2016-02-21 11:43
She_ Dla mnie małolat :D Tak, całusy dawane osobom, do których się nic nie ma, są dziecinne. Nawet takie pisane. A ja to już w ogóle mam problem z pisanymi, bo to taki marny substytut.
2016-02-21 11:49
AniaMac :O a jaki pułap wieku muszę osiągnąć, by pozbyć się tego uroczego przydomku(a?)? Nie wiem czy wiesz, ale mój wiek proporcjonalnie do Twojego wzrasta. Różnica nigdy się nie zmieni. Tak na marginesie, jakbyś nie znała się na matematyce ;) A ja lubię słowa pisane, mogę się zastanowić, ukwiecić swoją wypowiedź, przemyśleć ją, oszlifować.
2016-02-21 12:08
iwaho14 Hahaha dziewczyne wy obie jestescie dobre:)She dlaczego piszesz cały czas małolat?Przekonałam sie ze czasem te młodsze dziewczyny sa bardziej dojrzałe niz te starsze!i maja w głowie poukładane:)ale nie wszystkie!Pozdrawiam was dziewczyny;)
2016-02-21 12:33
She_ Iwaho14, piszę, bo mogę ;)
2016-02-21 12:44
She_ AniaMacDonald, hm, no jak byś tak miała ze 30, to już legalnie mogłybyśmy rozmawiać ;)
2016-02-21 12:51
AniaMac Iwaho14 wychodzę z założenia, że każdy jest sobą i nikim innym, a dojrzałość nie zależy od wieku tylko od doświadczeń (niestety).
2016-02-21 14:11
AniaMac Szi! To już za siedem lat :D Porozmawiamy jak równy z równym, ramię przy ramieniu, stopa przy stopie, kolano przy kolanie, fotel z miękkim obiciem przy fotelu z twardym obiciem (dla Cb, bo przyzwyczajona jesteś do trudów życia, a tyłek masz jak kamień!), filiżanka kawy przy filiżance kawy, dłoń przy dłoni, zwyczajna scena w moich oczach. A w Twoich ogromna Rozpadlina Doświadczeń (lat) ze smolistą czeluścią na dnie, do której wrzucając kamień, nie spodziewasz się odgłosu upadku, po dwóch przeciwnych stronach my. Ty spokojna, dystyngowana, KLASA a ja rozedrgana, pędząca przed siebie, niepoprawna MARZYCIELKA... pewnie wpadłabym z trzaskiem do tej otchłanii. A Ty rzekłabyś: Spodziewałam się tego, głaszcząc dwa jeżyki pigmejskie schowane w połach Twojego ciepłego płaszcza.
2016-02-21 14:23
She_ :D :D :D
2016-02-21 15:48
AniaMac Jutro przyjdzie czas by zdać sobie sprawę,że
nasza miłość skończy się na zawsze
Jak pragnę by przyjść do Ciebie
Jak pragnę abyśmy zamienili to w prawdę
 KOMENTARZE (1) 
emi28 lubię to! ;)
2016-02-11 10:35
AniaMac Tak dzisiaj dawka POZYTYWNEGO MOTYWACYJNEGO MYŚLENIA
Nie osiągniesz swoich celów siedząc bezczynnie na tyłku. Nie nadasz sensu życiu siedząc bezproduktywnie na facebooku. Korzystaj z życia. Ciesz się nim. Bo nie wiesz kiedy przyjdzie Ci opuścić ten świat. Zrób coś ze sobą, rozwijaj się, czerp z życia pełnymi garściami, tak by u schyłku móc z pełną świadomością powiedzieć .Nie żałuję. Warto było. Gdybym mógł to życie jeszcze raz przeżyć postąpiłbym tak samo .Bądź najlepszym w swej dziedzinie. Ucz się. Bo potem może być już za późno. Nie przesiedź bezczynnie swoich najlepszych lat. Rób to na co tylko masz ochotę. Nie żałuj niczego. I nie przejmuj się tym co myślą inni. To Twoje życie. I tylko Twoje. Postępuj zgodnie ze swoimi przekonaniami. Nie daj się stłamsić innym, bądź też narzucić sobie ich woli. Bądź sobą. Nikogo nie udawaj. Szkoda czasu. Wyrzuć maski do kosza. Nie będą Ci już potrzebne. Odrodź się na nowo. Zrzuć szczelny pancerz zbudowany z osamotnienia ,niezrozumienia, rozczarowania, bólu. Bądź otwarty. Bądź szczery. Niczego nie ukrywaj. Otwórz serce na ludzi. Obdarz ich zaufaniem. Nie izoluj się od nich. Tak wiem. To nie jest proste. Życie nie rozpieszcza. Daje w kość. Ale co Cię nie zabije to Cię wzmocni. Nie daj się zmieniać pod upodobania innych. Zmieniaj się dla siebie. Wiem. Jak ktoś Cię rani, za każdym razem boli tak samo. Ale nie udawaj twardej, nie buduj murów, zasiek, fos wokół siebie. Nie odrzucaj wszystkich ludzi, bo nie wiesz kiedy trafisz na prawdziwie wartościową osobę. Nie oceniaj póki nie poznasz. Nie wydawaj wyroków. Człowiek nie jest nieomylny. Nie dawaj się zwieść pozorom. Zaglądaj głębiej, nie wodź palcem jedynie po powierzchni, bo może się okazać, że w głębinie kryją się rekiny gotowe rozszarpać każdą cząstkę Ciebie. Zawsze dawaj innym szansę. Nawet jeśli Tobie jej nie dają. Pozwól sobie na okazywanie emocji w każdej sytuacji. Daj się im ponieść, popłyń na ich fali, tylko nie daj się jej wciągnąć w dół. Porzuć okowy rozsądku. Puść wodze fantazji. Ale nie zgub ich z oczu. By ten wyimaginowany lepszy świat nie stał się bieżącą alternatywą, której chwytasz się jak tonący brzytwy, w sytuacji niepowodzenia. Bądź silny. Nie poddawaj się. Nigdy. Spełniaj swoje marzenia. Na tyle ile potrafisz. Sięgaj gwiazd. Potrafisz to. Przestań pesymistycznie patrzyć na świat. Nadmiar optymizmu jeszcze nikomu nie zaszkodził. Pędź przed siebie w szalonym pędzie, czuj na policzkach ostry, zimny, orzeźwiający wiatr. Lubisz to, więc rób to co lubisz. Nie odmawiaj sobie przyjemności. Nie szczędź sobie niczego. Nawet bólu czy zmęczenia. Tylko tak poczujesz ,że jesteś. Istniejesz. I Twoja obecność na tym padole nie jest jakimś wielkim wysmażonym przez Stwórcę żartem. Żyj...
 KOMENTARZE (3) 
anntonina_ lubię to! ;)
2016-02-10 23:16
emi28 lubię to! ;)
2016-02-11 10:35
niebiesko lubię to! ;)
2016-02-27 16:48
AniaMac Hej wszystkim, którym chce się czasem wejść tu do mnie
Trochę tu jeszcze obskurnie, bo ani firanki nie zawieszone
ani żadnych kwiatów w wazonie, którego też nie posiadam
ściany gołe, podłoga kamienna, zimna, na razie
Taka myśl na dziś - Żyj po swojemu,
przestań pisać wieczne dyktando
pod bacznym spojrzeniem środowiska
gdzie każdy błąd jest natychmiast zauważany i
surowo oceniany, bądź sobą, nawet jeśli zdarza Ci
się czasem zapomnieć i założyć maskę, opamiętaj się
wyrzuć ją, nie jest Ci potrzebna do niczego, ani też ten tłum
któremu się wydaje że ma wiele do powiedzenia Tobie ważnego,
Pieprz ich. Olej ich ciepłym moczem. Wiem to trudne ale
pora wyznaczyć własną ścieżkę, inne są już wydeptane,
znajome, Prawda, na nich się nie potkniesz ale też nie dojdziesz dalej niż inni, więc... nie bój się, skręć w lewo! Nawet jeśli miałby być to błąd, to Twój błąd, Twoje życie, czy warto? Odpowiesz sobie za 20 lat...
 KOMENTARZE (20) 
takaja83 lubię to! ;)
2016-02-08 22:21
AniaMac Dziękuję ;) taka Ty 83
2016-02-08 22:48
PannaJoanna lubię to! ;)
2016-02-08 23:00
She_ W końcu gadasz rozsądniej ;)
2016-02-09 00:23
Anusiakkk lubię to! ;)
2016-02-09 01:08
AniaMac She_ za chwilę zginiesz marrnie! ;)
2016-02-09 01:16
She_ To nie wchodzi w grę ;)
2016-02-09 07:56
AniaMac Czemu? Masz swojego umięśnionego bodyguarda? ;)
2016-02-09 13:50
She_ Po prostu nie straszne mi groźby ;)
2016-02-09 15:59
AniaMac Ojoj, od razu groźby. Czyżby nie za poważnie? To tylko słowne przekomarzanki. ;) SZi_
2016-02-09 17:10
She_ A skąd wiesz, że poważnie? :D
2016-02-09 19:41
AniaMac Nie moja wina , że użyłaś słowa nacechowanego negatywnie ;) GROŹBA łuuuu! Groooooźba! Aż, mi włosy dęba stanęły, gdy chropawym głosem wypowiedziałam to z pozoru niewinne słówko.
2016-02-09 21:46
She_ Z mowy pisanej u mnie nic nie wyczujesz ;)
2016-02-10 00:52
AniaMac To, że nie chcesz nic zawrzeć nie znaczy, że człowiek nic nie wyczuje... wiesz słowa są dlatego niezwykle omylne, przydałaby się jakaś mimika do tego... ten uśmieszek na końcu zdania MIMO WSZYSTKO zdradza jakieś emocje, więc nie słucham Cię kłamczuchu!
2016-02-10 10:22
She_ Nie wyczujesz, bo ja często używam ironii. Nie każdy wyłapie.
2016-02-10 11:46
AniaMac :D tak się właśnie uśmiecham TERAZ!
2016-02-10 14:25
She_ To jest śmiech, nie uśmiech :P
2016-02-10 17:35
AniaMac Żaden śmiech, uśmiech wtajemniczonej. Lubię ironię. W słowach pisanych trudno ją wyłapać.
2016-02-10 19:03
anntonina_ lubię to! ;)
2016-02-10 23:17
witch75 lubię to! ;)
2016-02-19 15:23
AniaMac Uwielbiam
 KOMENTARZE (0) 
AniaMac Dawno temu ale lubię od czasu coś takiego nagrać jak mam temat ;)) Jakość kamerki internetowej, SORR.y
 KOMENTARZE (0) 
AniaMac Hello, pierwszy raz bloguje :d (choć to za poważne słowo na moje wypociny)
Pewnie nikt z Was tego nie przeczyta ale...
Dziś czuję się taka samotna, że ta perspektywa
wcale nie napawa mnie zrezygnowaniem
(ale czy można ,,napawać zrezygnowaniem""??
taaa, moja radosna twórczość, ale do rzeczy!)
Odkąd biorę tabsy na tarczycę, moje życie
straciło wiele na głębii, zawsze byłam osobą spontaniczną
bardzo wrażliwą i emocjonalną, niezwykle empatyczną i
kochałam muzykę, dostrzegałam jej drugie dno...
A teraz moje życie to stała funkcja ciągła
Nie wiem co robić by to zmienić,
Zamieniam się w brzydki kamień
( brzydki bo sama nie przepadałam za ludźmi gruboskórnymi)
Muzyka nie ma już dla mnie TAKIEGO znaczenia
Uczucia się wyciszyły, jest O.K.
Żadnych wzlotów i upadków, ktoś mógłby powiedzieć
WYDZIWIASZ, nie wnikaj, jest dobrze!
Otóż nie jest dobrze wolałabym czasem odczuć więcej niż
tylko zadowolenie czy zdenerwowanie,
gdzie szukać tych głębszych uczuć?
Czy do końca życia pozostanę już FACETEM w skórze kobiety?
Facetem, ,,tępym"" na emocje innych?
Facetem, który odczuwa tylko kilka z całej gamy stanów emocjonalnych?
Facetem, którego wrażliwość mieści się w łyżeczce do herbaty?
Oczywiście nie chciałabym generalizować,
Po prostu nienawidzę facetów i czasem się to uwidacznia
w moim wypowiedziach czy postawie etc.etc.etc.
Mniejsza o to, ktoś mógłby poradzić odstaw tabsy
Nie mogę, bo tarczyca, że tak powiem ma wieczne wakacje
(leniwa zdzira...) Już kilka razy odstawiłam na około tydzień
Ale wraz z głębokimi emocjami wracają bardzo depresyjne myśli
To jakby obrót o 360 stopni, niby stoję tu gdzie stoję ale
to całkiem inna ja, także tabsy muszę brać
I mam do Was pytanie, czy ktoś z Was, również boryka się z
niedowładną tarczycą i czy mógłby mnie wesprzeć, pocieszyć
jakimś pozytywnym komentarzem, np.: Nauczysz się w końcu
odczuwać głębsze emocje, daj sobie czas, na razie tabsy upośledzają Cię
emocjonalnie ale to minie, nie martw się...
Także ten... czekam na Wasze pozytywne komentarze w tym temaciku
:* pozdrawiam gorąco!
 KOMENTARZE (63) 
She_ Hormony to skomplikowana kwestia, która ma wpływ na psychikę również, a może zwłaszcza na nią. Ale coś mi się wydaje, że trochę zrzucasz na leki. ;) Zbadaj poziom kortyzolu. No chyba że go badałaś?
2016-02-07 15:40
AniaMac Nie badałam, ale zbadam ;) dziękuję za konkretny komentarz, to mi się podoba! Czy zrzucam na leki... Po prostu widzę różnicę (i to nie małą) i właśnie chciałabym się zorientować czy ktoś widzi ją również w swoim życiu, to da mi pewność, że nie tragizuję...
2016-02-07 15:51
She_ Ale to jest oczywiste, że akurat leki hormonalne mają wpływ na samopoczucie. Dlatego zbadaj sobie kortyzol, jeśli masz podwyższony, możesz łapać stany depresyjne. A resztę hormonów na pewno masz pod kontrolą, jak mniemam? Ja w ogóle nie mam tarczycy i jest git :D Leki do końca życia. W zasadzie to pod kątem głębi nic się u mnie nie zmieniło, zawsze miałam wyobraźnię i zawsze tak samo odczuwałam muzykę jak po operacji i lekach. A że ludzi nie lubię, to już bardziej kwestia doświadczeń. I to że podchodzę do wszystkich z dystansem, to nauki życiowe. Nie lubię dawać się wykorzystywać, stąd często zimno ode mnie bije. Zresztą, też kwestia tego, że się szybko nudzę jeśli ktoś jest nudny. Po operacji miałam zachwiania nastroju, ale wiadomo, tak wielka zmiana. Teraz jest ok. Trzeba sobie charakter wyrobić, a leki to sprawa podrzędna. Choć nie mówię, że nie mają wpływu, bo mają i to spory.
2016-02-07 16:58
She_ I wiesz, to są kwestie indywidualne. Jeden zauważy różnicę, bo się przygląda, inny nie zauważy, bo nie jest wnikliwy. U jednego faktycznie zajdą zmiany, u innego tylko minimalne. Reasumując- nie dramatyzuj i nie użalaj się nad sobą, trza być twardym, a nie miętkim! :) Jeśli nawet chłodniej podchodzisz do różnych kwestii...to co z tego. Lepsze to, niż bycie pipą i wiecznie płaczącą ofiarą. Jeśli będzie odpowiedni moment, zmiękniesz. Pewnie obecnie nie masz ukochanej?
2016-02-07 17:02
korsyka lubię to! ;)
2016-02-07 17:35
AniaMac Hmmm nie mam ukochanej, ale wzdycham do kogoś, boje się też, że o kimś jeszcze nie zapomniałam...Trudne sprawy.Ale bez dramatu. Tak hormonki są pod ścisłą kontrolą ,a tarczyca zanika. Hmm masz rację, trzeba być twardym. Również wyznaję taką zasadę. Ale ostatnio zbyt dużo tej twardości na co dzień w moim życiu. Chcę mieć miejsce gdzie będę mogła być ciepłą rozgotowaną kluską. Nie mam prawdziwego przyjaciela. Zawsze do tego dążyłam ale wybieram nieodpowiednie kobiety.rnDużo czasu poświęcam na skupianie się na swoim wnętrzu, może dlatego zauważam dla niektórych drobne albo żadne a dla mnie diametralne zmiany w sferze emocjonalnej. Mam coś w sobie z artysty.
2016-02-07 18:23
She_ "Dużo czasu poświęcam na skupianie się na swoim wnętrzu"- właśnie o to mi chodziło ze zrzucaniem winy na leki ;) Bądź twarda, a Twoje samopoczucie nie ucierpi B-) Jeśli się z kimś zaprzyjaźnisz lub konkretnie "zaprzyjaźnisz", zmiękniesz. Dlatego pytałam o drugą połówkę i bynajmniej, nie chodziło mi o Finlandię ;)
2016-02-07 19:03
AniaMac Dziękuję ;) Postaram się ogarnąć, ale ciężko walczyć ze swoją naturą. Osobiście wolę połówkę whiskey :D Nie pogardziłabym drinkiem z lodem i cytryną... mhhhh
2016-02-07 19:41
She_ Tak w ogóle, to z lekarzem swoim powinnaś o tym gaworzyć, nie z laskami z kk ;) Odnośnie alko, to sama chcesz zniszczyć sobie szare komórki, a potem będziesz narzekać, że jesteś powierzchowna :D
2016-02-07 19:55
She_ I nie walcz, tylko otwórz się na świat zewnętrzny, niekoniecznie na ludzi, ale na przyrodę, zwierzęta, muzykę. W tym się zatrać, a nie przemyślenia emo :P
2016-02-07 19:56
AniaMac Lekarze traktują mnie jak hipochondryczkę jak opowiadam co mnie boli. Nie umieją słuchać, bo nie chodzę do nich PRYWATNIE. Jak u ginekologa powiedziałam, że nie mam okresu od 3 miesięcy to mi powiedział, że pewnie jestem w ciąży... Pozostawiam bez komentarza. Uwielbiam niszczyć swoje szare komórki alkoholem. Oczywiście z umiarem ;) Co do powierzchowności... w kwestii uczuć jak najbardziej. Ale akurat upijając się, moje zmysły się wyostrzają, i PONIEKĄD wszystko wraca do normy tzn. przeżywam całą GAMĘ. Ale to nie jest droga dla mnie ;)rnJak mam się otworzyć skoro nic nie czuję? ;) She_ zapraszam Cię na gg 755. Napisz i podpisz się. Odpiszę wkrótce.
2016-02-08 04:14
She_ Z alko to i ja tak mam, robię się bardziej otwarta i odblokowana :D Ale tak jest u większości. Takie właściwości mają wszelkie używki. Lekarzom się nie dziw, jesteś z pokolenia, z którym wszystko możliwe ;) Powierzchowność, są ludzie wylewni i są niewylewni. Ja należę do pierwszej grupy, no chyba że komuś ufam bardziej niż reszcie. Myślę, że tarczyca tarczycą, ale Ty chyba bardziej psychologa potrzebujesz, kogoś kto Cię wysłucha i doradzi. Albo też bardzo dobrego przyjaciela, obojętnie jakiej płci. Nie mam gg i nie mam czasu na gg :D Mam za to dużo obowiązków, więc i z odpisywaniem na maila jest ciężko. Ale jeśli chcesz, możesz pisać. Tylko uprzedzam lojalnie, jeśli czasem odpiszę po "pół roku", żeby nie było histerii :D
2016-02-08 15:19
RudaWiedzma37 Kwestie hormonów tarczycy to bardzo złożony problem, ale jak najbardziej do ogarnięcia. Robiłaś badanie krzywej hormonalnej? Może masz źle dobrane leki stąd Twoje wahania nastrojów? Pozdrawiam! 😀
2016-02-08 15:39
AniaMac RudaWiedźmo37 ;) Leki są odpowiednio dobrane. I sęk w tym właśnie że tych wahań nastroju nie ma. Jest linia prosta. Ni wzlotów ni upadków. rnShe_ dzięki, że wysyłasz mnie już do psychologa. :* Dam sobie radę sama.
2016-02-08 16:29
She_ A co złego w psychologu? Co druga osoba do niego chodzi. Takie czasy. Więc nie "już", bo psycholog to nie jest ostateczność. Nie wysyłam Cię do psychiatry :D Mam już pewność, że potrzebujesz kogoś, kto Cię wysłucha. Moim zdaniem osoby z netu, to średnio dobre rozwiązanie. I bez buziaczków mnie tu! :D
2016-02-08 20:38
AniaMac Obawiam się, że mogliby mnie na dobre zamknąć w psychiatryku :O Osoby z netu to dobre rozwiązanie, ;) dla mnie, taka terapia. :* :* :* She_ dla Cb :P
2016-02-08 22:08
She_ Poniekąd na pewno "terapia", ale tylko chwilowa :) Bo różne możesz mieć opinie. Jedne będą przychylne, inne mniej. Te drugie mogą Ci się nie spodobać. I co wtedy? P.S. Dziecko, toż ja Twoją mamą mogłabym być...więc potraktuję to jako buziaki dla matki :D
2016-02-09 00:29
AniaMac Wtedy rzucę łopatką w delikwenta! i wyjdę z tej piaskownicy.Zachowanie godne dorosłego! (nie ma co!) :DrnTratuj to jak chcesz She_, poza tym wiek w dialogu międzyludzkim nie odgrywa żadnego znaczenia. A czułości na świecie nigdy nie za dużo, ja nie zbiednieję na wirtualnych buziakach a Tb krzywda się nie stanie ;) Wyluzuj!
2016-02-09 13:46
She_ Tobie się stanie, bo ja nie lubię nawet wirtualnych :D Często widać różnicę wieku w dialogu ;) Generalnie nie lubię gaworzyć z gimbazą. Ale zdarzają się osoby doświadczone przez życie, gadają rozsądnie.
2016-02-09 19:45
AniaMac :O Chcesz mi zrobić krzywdę za wirtualne buziaki? Łatwo możesz mnie ukarać. Wiesz jak. A co do różnicy wieku, tak wiem WAM starszym czasem trudno się zniżyć do naszego poziomu myślowego, no bo przecież pozjadaliście już wszystkie rozumy, wszystko wiecie lepiej, wszystko już przeżyliście... etc.etc.etc. Okej, nie neguję tego, zazdroszczę. Tak szczerze i pozytywnie. Mam ochotę uszczknąć od Ciebie życiowych mądrości. SZi_
2016-02-09 21:56
She_ Tu nie chodzi o zniżanie się do poziomu, bo czasem osoba młodsza ma więcej do powiedzenia niż osoba w moim wieku. Tak jak pisałam, liczy się doświadczenie życiowe. Kto mało przeżyl, ten gówno wie. :) A że ja nie lubię gimbazy, to inna sprawa. Nie wiem co bierzesz, ale piszesz z jakimś sensem :D
2016-02-10 01:02
She_ I wszystkiego jeszcze nie przeżyłam. Młoda jestem :D
2016-02-10 07:21
AniaMac Co biorę? Już Ci mówię, zażywam ludzkie uśmiechy i to w ilości przekraczającej wszelkie granice, nie lubię komplementów ale dobre słowa chłonę jak gąbeczka, słucham, przede wszystkim słucham i analizuję, wiele sytuacji oceniam dalekosiężnie, nie pcham się gdzie mnie nie chcą, DUMNA, UPARTA dziewucha, moim autorytetem jest moja mama - najinteligentniejsza kobieta jaką znam, uwielbiam pakować się w bagno, ale jak nogawki moich spodni podciągniętych do połowy ud zaczynają przemakać, rejteruje ile sił w nogach, skończyłam z naiwnością i z dogadzaniem wszystkim wokół ale NIE SOBIE... Tak mi się zdaje, że już na wstępie życia dostałam nieźle po dupie, kilka razy przewartościowałam już swoje życie, dużo by pisać, ale własnie w tym momencie poczułam że ZA DUŻO ZNÓW GADAM.
2016-02-10 10:40
AniaMac Wiadomo, i na krańcu życia człowiek jeszcze zbyt młody by umierać ;) Wieczność jednak, odebrała by nam radość życia. Cieszmy się tym co tu i teraz.
2016-02-10 10:42
She_ W sumie, to miałam nawet pisać, że chwali Ci się, że błędów nie robisz. To mnie drażni u ludzi. Niedbalstwo.
2016-02-10 11:50
AniaMac Błędy są jak plamy na białej czystej wykrochmalonej pościeli, albo fałdy na dopiero co pościelonym łóżku, jak jedna wystająca skórka przy paznokciu lub układający się nie w tę stronę co trzeba kosmyk włosów, są jak źle wyciśnięta tubka pasty lub zagnieciona w jednym miejscu koszula, dlatego też nie wszystkim przeszkadzają, nie wszyscy też przywiązują AŻ taką uwagę do nich. (oczywiście wykluczam tu sytuacje nieznajomości zasad ortografii, bo to już ignorancja, którą trudno usprawiedliwić).rnTak, tak diabeł tkwi w szczegółach ;)
2016-02-10 14:35
She_ Zwracam uwagę na szczegóły i nie znoszę niechlujstwa, stąd moje podejście. Odnośnie gadania, możesz gadać, tylko to raczej niezbyt komfortowe tak na oczach wszystkich. No chyba że Ci to nie przeszkadza i jesteś poniekąd ekshibicjonistką słowną, a na taką mi wyglądasz, to ok. Problem może być z moim przekazem. Nie lubię się uzewnętrzniać, nawet w poradach, dlatego tak powierzchownie i bez zbędnych czułości :D P.S. Jesteś romantyczką, więc nie jestem pewna, czy powinnam zabierać tu głos. ;)
2016-02-10 17:52
AniaMac Już proponowałam gimbaziarskie gg, jeśli naprawdę nie chcesz spasować z dystansem to mi uzewnętrznianie się w komentarzach nie przeszkadza. Nikt tego nie czyta. Oprócz Ciebie ;) Ludzie są zabiegani, przyzwyczajeni do konsumpcyjnego stylu życia, stać ich jedynie na marne Lubię to! Nie jestem ekshibicjonistką słowną! ( no dobra jestem, ale to tylko tu, na kobiety-kobietom) Poza tym jak ktoś mnie nie słucha to ZAMYKAM się momentalnie. Wiem SZi, Ty to nie ja, ja to nie TY. Nazwałabym to ostrożnością i zdystansowaniem, całkowicie zrozumiałym jeśli spojrzeć na Twój akt urodzenia (CHCIAŁABYM!) i za pewne powściągliwy charakter. (choć nie spieszyłabym się z wydawaniem opinii). A czemu mój romantyzm miałby powstrzymywać Cię od zabierania głosu?
2016-02-10 18:59
She_ Bo ja nie należę do romantyczek :D
2016-02-10 20:51
AniaMac Czemu uważasz, że tylko romantyczki mogą, winny udzielać się na moim blogu? SZi
2016-02-10 23:12
She_ Nie że powinny/mogą, lecz możesz oczekiwać zrozumienia lub współuczestniczenia mojego w romantycznych pogaduchach. Dlatego uprzedzam, żebyś nie była zdzwiona. ;)
2016-02-11 17:21
AniaMac Przesadzasz SZi, wymyśliłaś sobie tą romantyczność, mylisz ją u mnie z codziennością ;P
2016-02-11 18:49
She_ Skrzywienie zawodowe powoduje, że sporo widzę, nawet na kk. ;)
2016-02-11 21:12
AniaMac Skrzywienie zawodowe? proszę, sprecyzuj. I , nie wątpię nawet przez chwile, że widzisz więcej. Może daj mi namiary na okulistę albo zwyczajnie połóż palce na moich oczach i pozwól mi zobaczyć to samo! Chciałabym rozumieć więcej.
2016-02-12 16:50
She_ Gold luteina- polecam ;) :D
2016-02-15 09:30
AniaMac ;)
2016-02-17 19:48
She_ Nie możesz widzieć tego samego, bo się przerazisz. ;)
2016-02-17 20:23
AniaMac Nawet jeśli, to co z tego? Myślę, że byłoby to wartościowe przeżycie.
2016-02-17 20:30
She_ Nie jest łatwo.
2016-02-18 10:31
AniaMac Nikt nie mówił, że życie jest łatwe, a ja się nawet nie spodziewałabym, że jest. I dobrze, czuję że żyję.
2016-02-18 21:26
She_ Cały czas pod górkę, to też jakoś tak niebilansowo.
2016-02-18 22:20
AniaMac Ejj, w końcu musi pojawić się tęcza, jak po każdym deszczu. Trochę wiary i cierpliwości. Optymistycznego spojrzenia.
2016-02-18 22:33
She_ Ale ja nie siebie mam na myśli :D ...lecz osoby z problemami.
2016-02-18 23:34
AniaMac Szkoda, tęczy wprawdzie nie wyczarowałabym ale ramię mam suche, ciepłe i szerokie, zdałoby się! I wcale nie napastowuje czy nalegam czy flirtuje, stwierdzam fakt.
2016-02-19 06:04
She_ No, no, żeby Ci tu pasta ani filtr do głowy nie przyszła ;) Jak chcesz, to mogę ponarzekać, powodów znalazłabym tysiące, w mig byś się odżegnała :D
2016-02-19 07:31
AniaMac Dobrze, założę dla Cb telefon zaufania. Rozmowa bez limitów raz w tygodniu, nie chciałabyś chyba bym straciła przez Cb zdrowie emocjonalne czy psychiczne? Nie flirtuje z dorosłymi! Mamusia mi zakazała. Mówiła to niebezpieczne. Najpierw szkoła potem zakochiwanie się.Słucham się mamusi!
2016-02-19 08:23
She_ Cb? Czy chodzi Ci o Kolumb, dawną nazwę pierwiastka niobu, czy może radio cb? Bo już się pogubiłam. Słuchaj rad mamy. Nie filtruj też z dziećmi, bo to karalne.
2016-02-19 18:10
AniaMac Cb, to znaczy Ciebie ;). A jak podchodzę do lustra i wypalam : Ale jesteś dziś piękna! Brałabym Cię. To znaczy, że pójdę do więzienia? :(
2016-02-21 06:38
She_ Jeśli nikt tego nie słyszy, to nie pójdziesz ;) Domyślam się znaczenia tego skrótu. Myślę jednak, że Ty, jako jedna z nielicznych Twojego pokolenia, w miarę przyzwoicie posługująca się słowem pisanym w naszym języku ojczystym, powinnaś dbaćo jego czystość i zakaz wstępu gimbaziarskim syfom ;) Sama widzisz, jak to się rozpleni, za cholerę się nie dogadamy.
2016-02-21 09:19
AniaMac Szi! Nie bądź taka zasadnicza, piszę z telefonu, jest mi trudno! Trochę wyrozumiałości. Ale zgadzam się z Tobą jak najbardziej. Mnie rażą z kolei słowa mówione, przekleństwa użytkowane jak przecinki, a nie do podkreślenia emocjonalności wypowiedzi. Unikam takich ludzi. Uszy mnie bolą. I to ciągłe wrażenie, że zasób słów większości ludzi wokół mnie, kończy się na setce!
2016-02-21 10:39
She_ Ja też piszę z telefonu, stąd literówki. Mnie o skróty chodziło. "Cb" skrótem nie jest ;) Tyle piszesz, a jednego głupiego wyrazu nie chce Ci się rozwinąć? Nie wierzę! Myślę, że to raczej nawyk z gimnazjum. ;) Jeśli chodzi o wulgaryzmy, używam raczej dla podkreślenia emocji. Gorzej, gdy coś mnie wkurza. Wtedy używam jako słowa pomiędzy przecinkami. Ale panuję nad tym. I wiem w czyjej obecności mogę sobie ulżyć. Na pewno nie w obecności dzieci. Więc się nie martw :D
2016-02-21 10:49
AniaMac Naprawdę mi się nie chce! I to nie nawyk tylko lenistwo, przyznam :P Częsty masz kontakt z dziećmi? Wiesz, że jesteś kłamczuchą? Przecież ile razy już użyłaś przy mnie, dziecku kwiecie, brzydkich słów! I to z rozmysłem, Ty chcesz mnie zdemoralizować!
2016-02-21 11:13
She_ Wcześniej "się zapomniałam", żeś dziecko ;) Tak jak pisałam, dziwi mnie to lenistwo, zważywszy na to, ile innych słów piszesz.Dlatego myślę, że to nawyk, a może nawet moda ;)
2016-02-21 11:34
AniaMac Nie zastanawiałam się nad tym, wiem tylko, że jak jestem na telefonie to zdarza mi się skrótowo pisać,żeby potem rozwinąć, ale znużona wpatrywaniem się w mikroskopijne literki na ekraniku, zmęczona niewprawnością albo raczej niezdarnością moich paluchów, zapominam o poprawce... Wybacz Szi! Nie kamienuj! I Ty nie jesteś bez grzechu!
2016-02-21 12:15
She_ Ja jestem bez grzechu :D Przecież możesz sobie powiększyć :P
2016-02-21 12:56
AniaMac Uśmiałam się Szi :D rnNie lubię powiększać, bo muszę mieć podgląd całości. Takie minimum komfortu. Coś za coś.
2016-02-21 14:27
She_ Naprawdę? :)
2016-02-21 15:51
AniaMac Yess, kłamczuchu!
2016-02-21 16:19
She_ Szacunku trochę dla starszych, małolacie!
2016-02-21 17:01
iwaho14 AniaMac moze powinnas odwiedzic innego lekarza:)Ja tez sie lecze i cos wiem na ten temat!A tak wogle dziewczyny She nie wiem ile masz lat ale wy obie tak przyciagacie do siebie!Przepraszam ale ja sie czasem tak z was usmieje dwie wariatki:)
2016-02-21 17:09
AniaMac Przepraszam, szczerze! Jest mi mi niezwykle przykro! Obiecuję poprawę! ;)
2016-02-21 17:10
She_ Iwaho, dlatego staram się nie łazić po blogach, żeby nie przyciągać i siary nie robić. ;) Jeśli idę to do znajomych i też zaraz podobne komentarze. A, jestem starsza od Ciebie, choć pewnie nie widać :D
2016-02-21 17:21
She_ AnnoMacdonald, wierzę na słowo!
2016-02-21 17:22

Witaj, Zaloguj się

AniaMac w portalu

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2022