AniaMac - blog - Listopad 2016

AniaMac Dla wszystkich, którzy cenią pokarm nie tylko dla ciała, pozytywnie, na dobre rozpoczęcie dnia!
I wcale nie musicie dorzucać, ale wystawiam puszeczkę na 5złotówki, materializm musi być propagowany! By to zderzenie z szarą rzeczywistością, każdego dnia było mnie bolesne ;)
 KOMENTARZE (0) 
AniaMac Jak człowiek staje się zbyt pazerny, to życie od razu jakby mniej hojne,
Trzeba z pokorą przyjmować to co daje nam los, ale! Cholera!
Ja jestem człowiekiem czynu, nie umiem stać w kolejce i czekać,
Albo sama zakasuję rękawy i zapierdalam, albo biegnę do krótszej kolejki,
Tak często brak mi cierpliwości, zachłystuję się możliwościami nie bacząc na
szanse ich realizacji, to co nowe, inne jest fajne, starocie zostawiam w tyle,
Wieczna pogoń za odkrywaniem, by wycisnąć z tego życia ile się da,
Umiem docenić stabilizację, spokój ale u innych, sama gdzieś biegnę,
I nie jest to żaden wyścig szczurów, to ciągłe udowadnianie, że życie ma sens,
Wieczna walka pragmatycznego rozumu z romantyczną duszą, naturą,
Tylko Ty mogłabyś mnie zatrzymać ale Ciebie nigdy nie ma przy mnie.
 KOMENTARZE (1) 
Lania lubię to! ;)
2016-11-16 21:59
AniaMac Dobra, wczoraj umarłam, ale żyję, poszczęściło mi się
Więc! Idę po czekoladę, ona nie zadaje pytań i tak dalej...
Siadam do rysowania, nie ma czasu na płacze, życie trwa
Rozczarowania są bolesne, ale potrzebne, bez nich nie rozwijałabym się.
Poza tym zakochać się to nie grzech, grzechem byłby masochizm,
A z niego dawno już się wyleczyłam, także zbieram resztki umysłu do kupy,
zawijam rękawy, wyrzucam serce do szafy, nie przyda mi się
Zaceruję je potem, jak ręce przestaną mi drżeć,a libido optymalnie opadnie.
 KOMENTARZE (4) 
Minia1969 Powodzenia !!!
2016-11-06 18:51
AniaMac Do sklepu tylko 100 metrów, może po drodze się nie rozpadnę z powodu tej całej beznadziei :P
2016-11-06 18:53
Ala44 Dasz radę...rnPonieważ Dasz rade a nie że tylko by wypadało byś dala radę...
2016-11-06 19:48
AniaMac Koleżanka powiedziała: Szybko Ci przeszło, czytając mój wpis. Rozległ się pusty śmiech rozpaczy, gdzieś w ruinach mojego serca. Nikt nic nie rozumie. Płytkość w spostrzeganiu, o to z czym mam do czynienia na codzień.
2016-11-06 20:52
AniaMac Nie możesz wejść.
Dlaczego?
One biegają luzem. Uczucia.
 KOMENTARZE (6) 
Minia1969 lubię to! ;)
2016-11-06 12:19
miodestino Gryzą?
2016-11-06 16:04
AniaMac Taak, ale tylko mnie.
2016-11-06 17:14
Ala44 Jeśli tylko gryzą - to jakoś tak pól biedy ... Dobrze że nie kąsają kogo popadnie...
2016-11-06 19:49
AniaMac Istota pożądania, owionie Cię ciepłym oddechem z przepastnego pyska, stworzenie miłości nieufne, nie podejdzie, za to byt zazdrości mógłby zacisnąć na Tobie swoje potężne szczęki i nie puścić. Rany, które i zadają są głębokie, bolesne ale szybko się goją. Nie prowadzą do śmierci, ale sprawiają, że egzystencja staje się niemożliwa do zniesienia. Samo chodzenie, oddychanie, jedzenie jest czymś niebywałym. A tu jeszcze trzeba się uśmiechać, zarażać entuzjazmem, nie pokazywać nadgniłego optymizmu...
2016-11-06 20:44
polna_bestia lubię to! ;)
2016-12-20 16:38
AniaMac Nie mogę spać, świat się załamał i uciszył, ale nie moje myśli
Przez jedną tylko chwilę zastygły, tętno przyspieszyło, posoka zalała mózg,
Powiedziałam nie, gdy chciałam tak, ominęłam łukiem, pragnąc podejść i przytulić,
Uciekłam, zdezerterowałam, wstyd mi za siebie, jestem tchórzem,
Uczucia targnęły się na rozum i dokonały przewrotu, rozum zakrztusił się krwią,
Niczego nieświadomy, nie miał szans, przekonany o sile swojej kontroli,
Zgubiony pychą, kilkukrotnie pchnięty Brutusowym ostrzem emocji,
Dogorywa w rowie zdarzeń, może go kto jeszcze wyciągnie, podniesie, wyleczy.
Kruchy pokój nie miał racji bytu ale istniał, dawał nadzieję na spokój,
Oczy zasuszone skąpały się nie w deszczu ale z deszczem i łzami,
Skóra zbladła, krok przyspieszył przymusem, nie energią, zaczęły grzechotać,
Uderzać łuski endorfin o twarde ściany czaszki, kto nie dostał pierwszy,
Ten poległ następny siłą rykoszetu, i nic nie zostało, piękne to było samobójstwo,
Choć nikt nie zapłakał, nawet ksiądz, bo pogrzebu nie było ani grabarza,
Nawet trumny czy kostnicy, ani oględzin, nikt nie wie, że ma teraz przy sobie
Zombiaka.
 KOMENTARZE (0) 
AniaMac Świat się załamał, zamilkł w tej jednej chwili, jakby się dostał pod skalpel.
Mój świat.Nic już nie ma znaczenia.
 KOMENTARZE (4) 
Altena_Q Zawsze możesz stworzyć sobie nowy świat :)
2016-11-05 21:29
Minia1969 Popieram :) zawsze możesz stworzyć sobie nowy świat :)
2016-11-05 22:52
Ala44 Ze światem... tak to bywa że czasem się rozpływa...rnBy potem rnNiespodzianiernPowrócić na śniadanie...rnI z durnym tłumaczeniemrnZnów zająć się jedzeniem...rnPs.Być może wcale nie chodzi o ten świat na dwóch nogach który.... Ale jak co to Sorki i Pozdrawiam tak zwyczajnie..............
2016-11-06 00:00
Ala44 lubię to! ;)
2016-11-06 00:01
AniaMac Nienawidzę ludzi za to, że potrzebuję ich by żyć, jesteście moją słabością
Kocham ludzi za to, że dają mi siłę i motywację do życia,
Bez Was byłabym nikim. Pytacie mnie skąd mam tyle energii w sobie...
Skąd ją czerpię, chcecie bym się z Wami nią dzieliła, zazdrościcie
A odpowiedź jest prosta, czerpię energię z Was, od Was, z Wami, przy Was
Pozwalacie mi się rozwijać, nadajecie jasny koloryt szarej rzeczywistości.
Kocham i nienawidzę Was. Dajecie i zabieracie mi ogień, studzicie i podpalacie,
Jak się do tego uwolnić? Jak się uwolnić od emocji?
 KOMENTARZE (2) 
varicella Nie uwolnisz się. Pokochaj. ;-) W imieniu ludzkości - dziękuję i przepraszam. :-D
2016-11-05 20:13
Minia1969 lubię to! ;)
2016-11-05 22:52
AniaMac Jestem jak porcelana, lubię nadawać połysk i elegancję na salonach, lubię błyszczeć
Pieścicie mnie swoimi wargami, muskacie opuszkami palców,
Lubię czuć się wyjątkowa, chcę być Wasza na specjalne okazje,
Jednak upuszczacie mnie, tłukę się boleśnie, moje krawędzie są naruszone,
Dno popękane, moje kolory zmatowiały,jeszcze sentyment mnie ocala,
Już się nie nadaje na salony, już nie chcecie mnie widzieć, wykorzystaliście mnie,
Teraz nadaję się jedynie na śmietnisko fajansu.
 KOMENTARZE (0) 
AniaMac Za oknem tak pizga złem, że nawet echo z pustego brzucha rozchodzące się po pokoju,
nie jest w stanie mnie do niczego zmotywować. Zbieram gumki, które Witold, nie wiem jakim cudem ściągnął z półki i porozwalał po całej wykładzinie. Nawet teraz wyjmuję jeden skrawek spod tyłka.
Jeśli tak dalej pójdzie, nie będę miała czym rysować. Ostatnio pogryzł mi ołówki i musiałam je kilka razy temperować. Nie mam siły rozerwać kokonu otępienia, który mnie spowija.Nie wiem co powoduje taki stan rzeczy. Chyba brak ludzi wokół mnie. Albo muszę zwiększyć dawkę hormonów.
Ale to już jutro zrobię sobie badanie. Dziś postaram się przetrwać ten neutralny dzień.
Może zawinę się w ciepłą kurtkę, szalik,czapę i polecę do supermarketu.
Zainwestuję w gorącą czekoladę. Jakieś warzywka do połknięcia.
I poczuję ten dzień na sobie, zimny wiatr na polikach, krople deszczu na czole,
zimno przenikające przez cienki materiał spodni, wilgoć przesączającą się przez dziurawe buty.
Włączę sobie muzykę, zatracę się w drodze i nawet do autobusu nie będę musiała wsiadać.
Pójdę pieszo. Tylko się ciepło ubiorę. Tylko zamknę laptopa.Tylko zsunę swoje ciało z łóżka.
Tylko powezmę zamiar wyjścia.Tylko ... a tak wiele.
 KOMENTARZE (4) 
dewtera lubię to! ;)
2016-11-02 15:35
miodestino Nie musisz niczego powziąć :) Nie myśl,po prostu wstań i idź. Im mniej myślimy,tym lepiej. Umysł to królestwo ego. Słuchanie ciała i intuicji to znacznie lepsze wyjście.
2016-11-02 17:51
AniaMac Żeby wyjść z pokoju, kiedy ma się wolne, a nikt ze znajomych nie ma czasu dla Ciebie, potrzeba ogromu motywacji. I właśnie to myślenie się przydaje. Takie postawienie przed sobą za i przeciw. Samo wstanie i wyjście może być bezsensowne, jeśli nie poparte argumentami. To znaczy, napotkawszy trudności mogłabym się cofnąć, zrezygnować bardzo szybko. Jednak jeśli decyzja o zrobieniu czegoś pożytecznego powstała na silnych fundamentach, na pewno zostanie doprowadzona do końca, a nawet i nadprogramowe punkty zostaną zaliczone. Jak dziś ;)
2016-11-02 18:06
Ala44 lubię to! ;)
2016-11-06 00:03
AniaMac Nie każdy jest zwolennikiem dotyku. Moje ciało krzyczy nie dotykaj mnie, nie podchodź, nie przekraczaj mojej granicy nietykalności. Spójrz, to tutaj, widzisz? Tutaj jest bariera, nie forsuj jej. Możesz uszkodzić moje delikatne wnętrze, one są zespolone. Nie wolno Ci przekraczać granicy, nie uszkadzając środka. Nie rób tego. Proszę. Ludzie zupełnie tego nie rozumieją, głaskają, przytulają, muskają, całują, dotykają, szturchają, trącają, macają, drapią. A ja się gubię. Nie mogę się skoncentrować, skupić.Czuję ogień.Czuję niechęć, odrazę. W głowie zapala się czerwona lampka, a alarm wyje: Zostaw mnie! Moja postawa mówi: Proszę, przestań. Ale oni nigdy nie przestają. Muszę wyjść. Odetchnąć. Przywrócić wewnętrzną równowagę. Starannie założyć maskę. I już. Już możesz mnie dotknąć. Nawet na mojej twarzy pojawi się grymas przypominający uśmiech. Uwierzysz w niego. Bo jak przecież można nie lubić dotyku? Przecież to takie miłe odczucie. Otóż można nie lubić i niekoniecznie jest to miłe odczucie.

Ps: Piosenka idealnie dopasowana do tonu wypowiedzi.
 KOMENTARZE (2) 
Minia1969 Każda z nas jest inna pod każdym względem :) Może to i dobrze, bo gdy byłybyśmy wszystkie takie same i lubiły to samo, byłoby strasznie nudno :)
2016-11-01 21:14
pila1987 lubię to! ;)
2016-11-02 01:39
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2022