AniaMac - blog - Październik 2020

AniaMac Nikt ani nic nie sprawi, że poczujesz się pełnowartościowy, całkowicie pełny i wystarczający, adekwatny i właściwy, zupełnie gotowy w chwili obecnej niż Ty sam swoją wciąż rozwijaną przez Ciebie świadomością, ciągłym i nieograniczonym kontaktem ze swoim duchem, połączeniem ze swoim sercem, dbałością o swój fizyczny dom w ciele. Żadna z rzeczy materialnych nie da Ci poczucia spełnienia, żaden człowiek na którym wieszasz się swoimi myślami nie spełni Twoich oczekiwań co do Twojego poczucia szczęścia, Ty sam masz siebie uzdrowić, zauważyć brakujące elementy, podzielić nadmiary, swoją ciemną stronę rozjaśnić swoim własnym światłem, to Ty sam masz spełniać swoje marzenia, Ty sam masz wykonać duchową pracę tak by móc być świadkiem obfitości tego co tu i teraz, Ty sam masz nauczyć się niezależności, czerpać satysfakcję i spełnienie z osiągnięć własnych rąk czy umysłu, Ty sam masz nauczyć się o wolności tak by ani sobie ani nikomu innemu jej nie odbierać, Ty masz uspokoić swój popęd ku materii, odnaleźć balans między tym co duchowe, a tym co fizyczne, Ty masz oddzielić ego od swojej świadomości, zauważyć to co jest Twoje, odrzucić schematy myślowe, odnaleźć wewnętrzny spokój, nikt inny tego za Ciebie nie zrobi, Ty sam swoją postawą wobec pojawiających się w Tobie myśli i uczuć możesz kreować rzeczywistość wokół siebie. Sam dla siebie jesteś doktorem, szpitalem i pacjentem. Sam dla siebie sterem, żeglarzem i okrętem. Kiedy to wreszcie zrozumiesz każdy dzień będzie dla Ciebie pełen magii, szczęścia i obfitości, każda sytuacja, która Cię spotka zda Ci się niezwykłą przygodą do tego by móc wznosić się co raz wyżej, wyciągać odpowiednie wnioski i lekcje, poszerzać swoją świadomość na temat samego siebie, w Tobie jest cały świat, chcąc zgłębić rzeczywistość wokół siebie, skup się na sobie, od Ciebie wszystko się zaczyna, rezonuje na zewnątrz, manifestuje wokół Ciebie, do Ciebie wraca i na Tobie kończy. Tu i teraz masz wszystkie narzędzia do tego by czuć się szczęśliwym, całym i spełnionym. Przestań wciąż szukać i za czymś gonić, to czego szukasz, za czym gonisz tego w sobie nie dostrzegasz, poznaj samego siebie, każdego dnia światłem swojej uważności operuj w ten sposób, by siebie zobaczyć w innym świetle, z innej perspektywy, pod zupełnie innym kątem. To co było dla Ciebie niemożliwe, stanie się możliwym kiedy tylko zadbasz o siebie samego. Bądź panem siebie, który ma świadomość tego co w nim się wydarza, panuj sprawiedliwie i obiektywnie, nie oszczędzaj na sobie wysiłków czy łez, doświadczaj siebie w różnych sytuacjach, w różnych stanach emocjonalnych, obserwuj siebie, a poznasz cały świat. Jesteś jego częścią.
 KOMENTARZE (4) 
rozmaryn1 lubię to! ;)
2020-10-18 08:48
Lady_G lubię to! ;)
2020-10-18 21:36
Nieoczywista lubię to! ;)
2020-10-21 21:08
Biedrunka Przydalo mi sie dzis to przeczytac...dziekuje
2020-10-23 09:29
AniaMac Kocham Cię, bo tej miłości w sobie do siebie mam bardzo dużo tak, że tym nadmiarem mogę się dzielić nie czując uszczerbku na swoim miłującym sercu. Jeśli kocham siebie, to czemuż mam nie kochać bliźniego swego jak siebie samego, udzielać mu moją miłością wsparcia i ochrony, bezpiecznego azylu do którego zawsze mógłby wracać.Kocham Cię, a te słowa nie czynią w moim sercu spustoszenia braku, poczucia, że coś właśnie wydzieram dla Ciebie, sobie zabieram by Ciebie obdarować dzisiaj, nie. Kocham Cię i to są autentyczne ciepłe słowa, one nie czynią Ciebie nikim wyjątkowym, takim który potrzebuje na nie odpowiednio zasłużyć, nie wymagają one byś był taki czy inny, bo tu i teraz jesteś właściwy i jeśli jest we mnie dziś nadmiar miłości, a moje połączenie z jej źródłem w sobie jest świadome, to możesz dziś tej miłości doświadczyć, poczuć, że ona jest i będzie, tak, że nie musisz się bać, że jej kiedyś zabraknie. Kocham Cię i nie boję się o tym mówić, ani nie wstydzę się tego, to jest dla mnie naturalne, kochać siebie, a jednocześnie Ciebie, z Tobą się dziś podzielić, Tobie udzielić wsparcia, Ciebie zaakceptować, w Tobie widzieć wspólnotę, która od dawna we mnie. Kocham Cię, bo kocham siebie, siebie znam, poznaję swoje wady i zalety, swoje ciemne i jasne strony, jak mogę Cię dziś oceniać, odrzucać, nie akceptować, skoro Ty to ja. Odrzucając Ciebie, odrzucam samą siebie, czynię między nami mur, blokadę między mną, a boskim źródłem miłości bezwarunkowej tym, które we mnie. Kocham Cię, bo kocham siebie, Ty to ja, ja to Ty, kocham siebie, bo kocham Ciebie, jesteśmy tacy sami, jesteśmy jednością, jesteśmy energią, dzielmy się, pomnażajmy, odżywiajmy siebie nawzajem, uzupełniajmy się, rownoważmy nasze jasności i ciemności, nasze nadmiary i braki, bądźmy w zgodzie z samymi sobą dla siebie nawzajem i dla całego świata. Kocham Cię i tej miłości nie potrzebuję nazywać, ani jej cementować, ona jest wolna i niezależna, pochodzi ona z wewnątrz i rezonuje na Ciebie, jest i będzie. Kocham Cię, bo Ty kochasz siebie. Kochasz mnie, bo ja kocham siebie. Kochajmy siebie nawzajem, podnośmy nasze wibracje, nie bójmy się kochać i o tej miłości mówić, to naturalne miłować siebie nawzajem kiedy wszyscy jesteśmy jednością.
 KOMENTARZE (10) 
She_ V! Szaleju żeś się najadła, czy co? :D ;)
2020-10-17 20:38
AniaMac Transformuję duchowo w bardzo szybkim tempie Szi, możesz nie nadążyć :-P
2020-10-18 01:36
She_ Nie o prędkość mi chodzi. 😂
2020-10-18 02:24
AniaMac A o co właściwie? Wskaż mi powód swojego rozbawienia :-D
2020-10-18 05:13
She_ Np.że słowo "kochać" w różnej odmianie występuje milion razy w całym tekście. I gdy oddaliłam tekst, to widziałam tylko te słowa. Jak na łące pełnej kwiatów, gdzie nie ma źdźbła trawy, tylko same kwiaty. Ten widok mnie rozbawił.
2020-10-18 10:22
AniaMac Cieszę się, że odnalazłaś główny przekaz :-)
2020-10-18 15:12
She_ Nie tylko. ;)
2020-10-18 20:53
AniaMac I co takiego jeszcze? 😌
2020-10-18 23:33
She_ Tajemnica zawodowa. 😉
2020-10-19 11:28
AniaMac Okej 🙃
2020-10-19 11:43
AniaMac Zastanów się. Zastanów się jaką jesteś energią dla świata. Czy tą która pozwala wzrastać, motywuje do działania, dodaje otuchy, otula miłością? Zastanów się kim, czym jesteś, co się na Ciebie składa, co zabierasz, a czym się dzielisz, co w Tobie jest takiego co mógłbyś zmienić aby świat wokół uczynić piękniejszym? Zamiast szukać źródła, pozwól sobie poczuć, że to Ty jesteś źródłem. Źródłem miłości, współczucia, zaufania, szczerości, szeroko pojętego dobra, szczęścia, radości, entuzjazmu, wytrwałości, cierpliwości, kreatywności, czułości. To czym się karmisz, tym potem trącasz. Zadbaj więc w pierwszej kolejności o siebie samego, nakarm swojego ducha wartościami, które chciałbyś widzieć w świecie i ludziach. Niczego Ci nie brakuje. Wszystko czego potrzebujesz już masz w sobie. Zanurz się. Zagub się w sobie i odnajdź siebie. Swojego autentycznego siebie, takiego którym byłeś nim zszedłeś na Ziemię.
 KOMENTARZE (0) 
AniaMac Puść, puść, puść te wszystkie myśli, które masz w głowie, te wszystkie działania, których się podejmujesz by zdobyć to na czym Ci zależy. Swoimi myślami, swoimi działaniami, gonieniem za czymś czego Ci brakuje zupełnie niepotrzebnie związujesz swoje emocje, swoje samopoczucie z brakiem lub występowaniem tego czegoś co pragniesz mieć, a co wydaje Ci się da Ci upragnione szczęście. Puść, bo już to masz. Skup się na sobie. Pokochaj siebie, doceń siebie, zaakceptuj swoją mroczną stronę, wzmacniaj jasność w Tobie, poszerzaj swoją świadomość na temat samego siebie, przytul siebie, naucz się być ze sobą, z całą Twoją obfitością i z całą Twoją pustką. Jeśli czegoś w Tobie brak, to ten brak zamanifestuje się również w twojej rzeczywistości. Zobacz ile w Tobie piękna, ile miłości, współczucia, zaufania, wyrozumiałości, swobody wyrażania emocji, otwartości na świat i ludzi, ile słów, puść to wszystko. Puść i odblokuj swój potencjał. Przepraszam, dziękuję, kocham Cię. Ile razy użyłeś tych słów w stosunku do samego siebie? Zacznij dbać o swój umysł, serce i ciało, to piękno, którego będziesz źródłem objawi się również na zewnątrz Ciebie. Twórz, kreuj, czaruj to jest Twój czas. Tu i teraz jest jedynym momentem na Ciebie takiego jakim jesteś. Pełnego piękna, obfitości i pustki. Ten moment teraz jest jedynym właściwym na to byś mógł być autentycznym sobą. Przestań się kurczowo trzymać tych schematów działań czy myśli, które już nie działają. To jesteś nowy Ty. Tu i teraz. Odpuść, zajmij się sobą i zobacz co się stanie. Obserwuj. Pozwól by Twoje ego się rozpadło. Ty nie jesteś w centrum, centrum to Ty i to co wokół Ciebie. Wszystko jest energią. Wszystko jest połączone. Jeśli Ty nie wzrastasz, Twoje środowisko również nie. Dbając o siebie, dbasz o to co Cię otacza. Chcąc żyć w pięknie, sam najpierw stań się piękny w swoich słowach, czynach, myślach, w Twoim środku. Chcąc żyć w szczęśliwym środowisku, sam uczyń siebie szczęśliwym. Odzyskaj swoją niezależność. Masz wpływ na siebie. Wykorzystaj to. Jeśli pragniesz czegoś co jest na zewnątrz Ciebie, wpierw odnajdź to w sobie i zaopiekuj się tym. Jeśli chcesz żyć w takim miejscu gdzie ludzie ufają sobie nawzajem, zaufaj sobie. Jeśli chcesz poczuć jedność we wspólnocie, odnajdź tę wspólnoty w sobie i uczyń jednym. Masz taką moc. Uwierz w siebie, a inni uwierzą w Ciebie. Doceń siebie, a inni docenią Ciebie. Pokochaj siebie, a inni pokochają Ciebie. Zaufaj sobie, a inni zaufają Tobie. Świat jest wielowymiarowy. To co w Tobie to i na zewnątrz Ciebie. Chcesz być wolny? Porzuć swoje stare blokady, schematy umysłowe, plany działania. Puść. Uwolnij siebie. Bądź sobą. Ciesz się i szczęściem się dziel. Jak i w sobie tak i na zewnątrz siebie.
 KOMENTARZE (0) 
AniaMac W czym widzę piękno,miłość i szczęście? W prostocie. W prostocie słów, tych co znaczenia domyślać się nie trzeba, obecności drugiego człowieka, dającej czystą przyjemność przebywania razem bez słów, w ludzi niekontrolowanych gestach, które na moją twarz przywołują uśmiech rozczulenia, działań, tych co w sercu źródło swe mają, spojrzenia, które zdaje mi się autentyczne z jego wszystkimi kłębiącymi się w nim odkrytymi emocjami, ciał, które nie potrzebują by w nie ingerowano, by swoim widokiem sycić moje zmysły, natury, która swoim sekretnym życiem pozwala mi każdego dnia cieszyć się jej kontemplacją, smaków, tych które nie potrzebują przypraw ani niezwykłego kunsztu kucharskiego, a są szczodre w energii życiowej, niepozornych przedmiotów, które wiele mnie nie kosztują, które znajduję lub je dostaje, a kryją w sobie oceany kreatywnego ich wykorzystania, dźwięków świata zewnętrznego, które mnie koją nadają rytm, tulą i kołyszą, tak, że odnajduję w nich prawdziwie bogatą symfonię napisaną przez utalentowanego wirtuoza, bycia tu i teraz i przyjmowania tego co jest takim jakie jest bez nadawania mu niepotrzebnych określeń, łatek i ocen, przejętych przez świat roślin i zwierząt widoków, co w sercu moim swoim nieokrzesaniem, barbarzyńskością, pierwotnością wywołują fale sentymentu, nostalgii i tęsknoty za tym skąd wszyscy podchodzimy, egzystencji zwierząt, niezakłóconej niskimi pobudkami, roślin, które jedyne co mi się wydaje, że chcą, to żyć, piąć się do góry, stale rosnąć, rozkwitać, nie ukrywanych emocji, które wywołują rumieńce na bladych policzkach i iskry w oczach, a których obserwowanie czy doświadczanie zdaje mi się najlepszym sensacyjnym filmem 3D, na jaki mam okazję pójść. Prosta istota będzie potrafiła zachwycić się chłodną kroplą rosy na jednym z listków koniczyny, na jej refleksach światła, jej kształtem i fakturą, tak, że większe szczęście zda się jej niemożliwe do doświdczenia, ale w tej swojej prostocie myśli, emocji, zachwytów będzie miała ona okazję nieustannie się dziwować nad światem, niezmierzonym w jego poziomach eksploracji. Tak, zdecydowanie świat jest piękny, a czy to piękno w nim dostrzegamy zależy tylko od nas. Każdy ma to co chce widzieć i doświadcza to co widzi w zależności od stopnia skomplikowania swoich oczekiwań względem świata. Uczyńmy się prostszymi tak by tą miłość, piękno i szczęście doświadczać częściej, codziennie, dłużej, nieustannie. Dzielmy się!
 KOMENTARZE (2) 
Krainasmaku lubię to! ;)
2020-10-06 18:55
vratislaviensis lubię to! ;)
2020-10-08 14:09
AniaMac Myślę więc jestem, ale co mi z tego mojego bycia w myśleniu kiedy nie mam z kim dzielić się tym moim nowo odkrywanym bogactwem każdego dnia? Co mi z mojego bycia z sobą w sobie w pełni ze wszystkimi dobrodziejstwami z tego płynącymi kiedy nie mogę tą moją obfitością dzielić się z bliźnim? Ale również co mi z tego dzielenia się sobą kiedy brak jest wiadomości zwrotnej? Dzielisz się swoją energią, swoim czasem, swoimi myślami i uczuciami, a jedyne z czym spotykasz się to oceny, uprzedzenia, pryzmaty, brak reakcji? Gdzie tu autentyczność, miłość, braterstwo, poczucie bezpieczeństwa i wsparcie? Gdzie zapodziała się nasza empatia i współodczuwanie? W którym momencie stwierdziliśmy, że już nie warto okazywać emocji, dzielić się ze swoimi braćmi, być razem we wspólnocie jedności? Przez całe nasze życie należymy do różnych grup społecznych, najbardziej podstawową jest rodzina, następnie, grupa rówieśnicza ze szkoły, ojczyzna, praca, osiedle, miasto etc.etc.etc. Kiedy ostatnio w jednej z tych grup poczułeś prawdziwą wspólnotę? Prawdziwą jedność w miłości, empatii, wsparciu, poczuciu bezpieczeństwa, bliskości, byciu razem w tym co tu i teraz? A więc kiedy to myślę, więc jestem przetransformujesz na jestem, bo Ty jesteś, kocham bo Ty kochasz, jestem szczęśliwa, bo Ty jesteś szczęśliwy, smutno mi bo Tobie jest smutno. Łatwo jest mówić nam wszystkim o poczuciu jedności z każdym człowiekiem na Ziemii, kiedy tak naprawdę nie czujemy jedności z ludźmi, których realnie spotykamy w naszym najbliższym otoczeniu. Zamykamy się na siebie, zamaskowani, opancerzeni, ukrywamy myśli i emocje i dobrze nam z tym. Dobrze, bo nikt nas nigdy nie nauczył prawdziwie intymnej wspólnoty. Tam gdzie intymność myśli, uczuć, gestów, słów, dotyku jest na porządku dziennym. Tam gdzie nikt nie musi się zastanawiać co u kogo, bo to czuje i widzi. Wyrywając się z tych różnych grup społecznych, które nie były dla mnie dobre ale na tamten moment właściwe dla mnie, próbując odnaleźć autentyczną siebie, swoje bogactwo wewnętrzne, miłość do siebie, niezależność, wolność i samodzielność teraz pragnęłabym poprzez odkrycie swojej wielowymiarowości i wielowymiarowości świata wokół mnie, poczuć tą jedność o której wiem, że istnieje, a której nikt nigdy mnie nie nauczył nigdy nie pokazał, nie pozwolił mi jej doświadczyć. Poczuć jedność w wielości uczuć, serc, ciał, umysłów, a kluczem do uczestniczenia w tej wspólnocie jedności jest po prostu miłość. Ja mam miłość, bo Ty masz miłość, ja kocham, bo Ty kochasz, nie ma pomiędzy nami kłótni ani walk, jest równoważna wymiana, energii, uczuć, myśli, słów, gestów, dotyku. I wtedy nie tylko w sobie, dla siebie, o sobie, ze mną ale także w nas, dla nas, o nas, z nami. Wielowymiarowość w obfitości poczucia prawdziwej jedności.
 KOMENTARZE (11) 
MaudMagdalena lubię to! ;)
2020-10-04 08:08
AniaMac Maud żyje 😍
2020-10-04 08:39
Monifarma lubię to! ;)
2020-10-04 09:35
CiszyBezkres Nie rzuca się pereł przed świnie, bo przejdą po nich wydeptując je w błoto, i co wtedy? „Niektórzy pojawiają się znienacka. Mieszają, mącą w naszych sercach. A potem znikają bez pożegnań. Żadne czary, tylko nasza naiwność pozwala byle komu się oswoić.”rn~ Antoine de Saint-Exupéry, Mały KsiążęrnTaki jest świat , są na nim dobrzy i źli ludzie. Ci dobrzy dają z siebie dobro, a ci źli wydzierają to dobro z Ciebie i jak się taka świnia nażre to Cię osra mając Cię za nic. Na co liczysz ? Na raj na ziemi pełnej interesowności, egoizmu, obłudy? Z ludźmi należy postępować roztropnie. Jak to mówią lepszym towarzyszem jest twój największy nieprzyjaciel który Cię nienawidzi jak ten który twierdzi że Cię kocha a kłamie. Dlaczego? Ponieważ wobec nieprzyjaciela zachowujesz zdrowy rozsądek, a wobec osoby która Cię oswaja tracisz ten rozsądek i pozwalasz jej zbliżyć się do Ciebie bardzo blisko. Jak nie uwierzyć komuś kto mnie przecież kocha i chce mojego dobra? Ale czy rzeczywiście chce mojego dobra, czy raczej swojego? Przyjaciół poznaje się właśnie w najtrudniejszych momentach życia. Jeśli ktoś jest przy Tobie gdy jesteś słaba i cierpisz, gdy nie ma z Ciebie żadnego pożytku to i będzie gdy nadejdzie ten lepszy, słoneczniejszy czas w Twoim życiu. Prawdziwa intymna wspólnota ? Gdzie? Ludzie są pełni niedoskonałości. Jeśli nie wejdziesz w głąb siebie, i nie rozpoczniesz tej pracy od samej siebie, nie staniesz się lepszym człowiekiem to i świat się nie zmieni. Nie patrz na innych co kto może Tobie dać. Jeśli masz coś dobrego to się dziel ale zachowaj zdrowe granice, bo może się do Ciebie przykleić pijawka. Nie zauważysz nawet kiedy, i jak szybko wyssie z Ciebie krew a wtedy to Ty będziesz potrzebowała pomocy. Swoje bogactwo umiejętnie rozdawaj. Jeśli jesteś bardzo bogata to jak coś z twojego bogactwa padnie do obory świń to nic Ci nie będzie. Jeśli jednak zainwestujesz cały swój majątek w taką chudą świnie, a ona się dzięki Tobie nażre, spasie i Cię osra to nie wiń świata, nie wiń świni, do siebie miej pretensje. Może to czas aby coś w sobie zmienić, coś zrobić z tą swoją naiwnością. Od świń raczej nie powinno się wymagać autentyczności, empatii i niczego dobrego. Świnia to świnia. Tu nie chodzi o to że nie masz poczucia jedności, albo o to że czegoś właśnie Tobie brakuje. Nie wchodź na arenę wprost pod rogi byka bo Cię zaatakuje. Tylko nasza naiwność pozwala byle komu się oswoić. Twoje uczynki mówią o tym kim jesteś a nie piękne słowa. Kochać, to tak łatwo powiedzieć. Napewno nie kocha ten który wyciąga łapki po to aby coś dostać, a ten który daje, dzieli się i robi to właśnie dlatego że ma w sobie bogactwo. Miłość to wymiana. Nikt nie ma za mało, nikomu niczego nie brakuje, jedno i drugie jest ważne. Potrzeba zachować te właściwe proporcje wymiany i mieć na uwadze że wampiry energetyczne istnieją, że toksyczne osoby istnieją. Jeśli masz człowieku ze sobą problem to najpierw się wylecz a potem dziel się miłością. Zazwyczaj ci którzy powinni pracować nad sobą szukają miłości, szukają ratunku. Z czym Ty do ludzi startujesz jak ty nie masz niczego do zaoferowania drugiemu człowiekowi? Twoje pieniądze, twoja inteligencja, twoje imponujące wykształcenie nic nie pomoże gdy twoje serce choruje, gdy twoja psychika choruje, gdy nie rozumiesz co to jest miłość. Zwracam uwagę na właściwe proporcje wymiany gdzie jedno jest dla drugiego darem. To nie może działać w jedną stronę. Jeśli działa w jedną stronę to daruj sobie inwestowanie swojego bogactwa w takiego człowieka, no chyba że chcesz zostać drugą Matką Teresą z Kalkuty która zbierała trędowatych z ulicy, trędowatych a nie zgniłe, obłudne hieny żerujące na innych.
2020-10-04 12:04
AniaMac Współczuję Ci za tą rzeczywistość wokół Ciebie tak smutną i chaotyczną, bo to czym się dzielisz to do Ciebie wraca, jaką jesteś dla świata taki świat jest dla Ciebie, jakie intencje wysyłasz, takie potem dostajesz, każdy z nas ma moc kreowania rzeczywistości wokół siebie na taką jaka jest w jakości jego myśli, działań i uczuć. Dużo miłości dla Ciebie, bo najwyraźniej Twoje serce wciąż pozostaje zamknięte.
2020-10-04 12:24
CiszyBezkres Dziękuje , ale nie mnie powinnaś współczuć. Moje serce nigdy się nie zamknęło, a rzeczywistość w okół mnie nie jest smutna. Z pewnością wróci do mnie to wszystko co uczyniłam innym, jeśli tak się stanie będę jeszcze szczęśliwsza. Nie mam obciążonego sumienia, nikomu nie uczyniłam krzywdy. Jak widzę nie wiele zrozumiałaś z tego co napisałam. Nie szkodzi. Wszystkiego dobrego ;)
2020-10-04 12:48
AniaMac Generalnie to mało rozumiem 😏🙃🤗
2020-10-04 13:29
CiszyBezkres Dodam coś jeszcze dla obalenia tych mitów przez które buja się w obłokach, w odrealnionej rzeczywistości. Czy rzeczywiście jest tak że tym czym dziele się z konkretną osobą wróci do mnie od tej konkretnej osoby? Otóż nie, nie zawsze tak jest. Jako przykład podam przykładne małżeństwo, które wydaje się nie mieć żadnych problemów, co nie oznacza że tych problemów nie ma. Ilu jest takich mężów „ kochających swoje żony” którzy na portalach internetowych szukają kobiety z którą spełnią swoje fantazje. Kochająca, wierna żona nawet nie zdaje sobie sprawy z tego do czego zdolny jest jej mąż. Czy to czym ona się dzieli ze swoim mężem wraca do niej? Jest uczciwa, wierna, kocha. W zamian jest karmiona kłamstwami w które wierzy, bo to jest przecież jej mąż, najbliższa jej sercu osoba. rnPowiem tak. Nie ma gwarancji na to że za dobro które dajesz tej konkretnej osobie otrzymasz dobro od tej konkretnej osoby. Z pewnością całe dobro wróci, ale nie koniecznie od tej osoby. Z pewnością to wszystko czym się dzielisz wróci. Dlatego warto kochać, warto być dla drugiego. Warto również stawiać zdrowe granice które można przekroczyć gdy ma się pewność że dla tej właśnie osoby mogę uczynić jeszcze więcej. Dobrze jest dać sobie czas w relacji na to, aby bardziej się poznać i odpowiedzieć sobie na pytanie - czy to jest rzeczywiście ta właściwą osoba z którą chce dzielić życie.
2020-10-04 13:37
AniaMac Kochana, jeśli chcesz poszerzyć swoją świadomość polecam poczytać Anthonego de Mello oraz Eckharta Tolle i wtedy możemy zacząć prawdziwie rozmawiać, bo każda z nas będzie wiedziała o czym w ogóle mówi, a co do mojego wpisu, proszę poczytać o ubuntu i moje poprzednie wpisy i spróbować to połączyć, i zastanowić się skąd ten wpis się pojawił.
2020-10-04 13:59
CiszyBezkres O. ANTHONY DE MELLO byłrn hinduskim jezuitą. Jego przemyślenia mogą pomóc w osiągnięciu panowania nad sobą, w zerwaniu złych więzi i uzależnień. Jesteśmy tylko ludźmi, nie jesteśmy nieomylni :) O. Antoni został uznany przez kościół któremu służył za fanatyka, trochę go za bardzo rozbujało w tych przemyśleniach. Jego nauczanie zostało uznane za szkodliwe i został odsunięty od posługi. Nie należy wchłaniać wszystkiego co napisał O.Antoni i kierować się tym w życiu. Po to mamy rozum, aby oceniać co przydatne a co nie, co nam służy a co w ogóle nie jest dla nas dobre.
2020-10-04 14:36
AniaMac Mi zdecydowanie służy i go bardzo lubię, wybieram to co ze mną w danym momencie rezonuje, często też sprawdzam doświadczalnie czy jego nauki są wciąż ze mną zgodne. Warto to weryfikować co jakiś czas, dużo z tego to wielka obfitość. Tak jest akurat dla mnie 🤗
2020-10-04 16:09

Witaj, Zaloguj się

AniaMac w portalu

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2022