AnnaMaj - blog

AnnaMaj O km.
Uczę się wciąż i wciąż. Z przyjemnością zresztą. Dzisiaj na przykład dowiedziałam się, że moje przekonanie co do prawdziwości tego co poniżej, określa się jako syndrom bambiego.
„Dużą popularnością cieszy się maksyma, że miarą człowieczeństwa jest stosunek do naszych braci mniejszych. Pojawia się jednak pytanie, dlaczego miernikiem moralności jest coś, co wcale nie jest takie trudne? Nie jest bowiem sztuką kochać psa, dla którego jesteśmy całym światem. O wiele bardziej skomplikowane jest kochanie ludzi, którzy są o wiele trudniejsi w obsłudze. Być może dlatego ludzie coraz częściej zastępują wyczerpujące relacje z innym człowiekiem na rzecz znacznie prostszej przyjaźni ze zwierzętami domowymi. W takim wypadku miłość do zwierząt staje się wygodną formą ucieczki od trudnych relacji społecznych. Jednocześnie takie osoby nie tracą poczucia, że są kochani, bo mają oddanego przyjaciela.”
Ciekawe… :)
 KOMENTARZE (0) 
AnnaMaj 0 km.
Wierzycie w anioły? Takie tam, efemeryczne istoty, które chronią i bronią przed złem? ;)
Ja bym chciała, ale nie, nie wierzę, choć fajnie by było mieć takiego pod ręką. Ostrzeże, pouczy, osłoni, poda pomocną dłoń.
Dzięki takiej życiowej opoce łatwiej byłoby mi się wpakować w parę sytuacji bez wyjścia. No, nie bez wyjścia; wiadomo, anioł!
Nie miałabym żadnych wątpliwości i rozterek ufając takiemu doradcy.
I wiodłabym sobie anielskie, nomen omen, życie. ;)
Tylko jeśli wierzyć Sumerom, są anioły dobre i anioły złe…
Który ci szepce do ucha?
 KOMENTARZE (2) 
dorota84 lubię to! ;)
2020-07-31 12:38
Monifarma Ja wierze, zarowno w te dobre jak i zle. Piekny utwor. Ahhhh te bieszczadzkie klimaty..... 🤗
2020-07-31 21:00
AnnaMaj 0 km.
Przeczytałam tu ogłoszenie; wołanie o kolejną szansę. O przebaczenie? Zapomnienie? Coś było o oświeceniu, pokazaniu co jest ważne w życiu, o ważności, zrozumieniu znaczenia, własnej głupocie.
Hmm...
I tak sobie myślę.
A teraz? Co zmieniło się teraz? Czy teraz ten ktoś jest już mądrzejszy?
O co? O czas, który upłynął? Doświadczenia, które przyszły później? Emocje?
Jeśli ktoś nie umiał poradzić sobie wcześniej, to co teraz? Co się miałoby zmienić? Na czym ów ktoś opiera przekonanie, że będzie inaczej, lepiej?
Jeżeli znajdujesz w życiu kogoś, kto "zdejmuje z ciebie klątwę" lepiej nie porzucać dobrych wróżek. :)
 KOMENTARZE (13) 
vratislaviensis lubię to! ;)
2020-06-03 12:09
vratislaviensis Odpisałaś :)?
2020-06-03 12:12
AnnaMaj Pewnie. W końcu też jestem M. :)
2020-06-03 13:51
kalibra A to czasem nie idzie w temat uczenia się na błędach, sięgania dna itp. Jesteśmy zdaje się myślącymi istotami, chyba mamy możliwość korygować własne błędy. Czy żyję w innym świecie, i nie można naprawić tego co się zepsuło?
2020-06-03 15:03
AnnaMaj Pewnie idzie. Tylko czy dopiero jak się wszystko zniszczy, przychodzi refleksja?
2020-06-03 15:26
kalibra Kurcze, zazwyczaj tak jest.
2020-06-03 15:27
kalibra Człowiek myślący stara się, chyba ciągle doskonalić. To raczej świadczy o inteligencji skoro, jesteśmy wstanie zobaczyć sami własne usterki.
2020-06-03 15:32
AnnaMaj Jeśli dopiero po katastrofie, to nawet wybitnej. ;)
2020-06-03 16:26
kalibra Nie chce psuć humoru
2020-06-03 17:34
kalibra Lustro odp. sobie na pytanie ok
2020-06-03 17:36
kalibra Jesteś bez usterek i wad? Nie ma takich ludzi.
2020-06-03 17:37
AnnaMaj Odpuść sobie. :)
2020-06-03 21:13
HauruSofi Z wiadomości przykrych: ludzie dorośli gruntownie nie podlegają zmianie :(rnChoc zawilosci natury ludzkiej mniej lub bardziej dają szanse na powroty a że w te samą rzekę... Każdy ma prawo wybrać, nie mi oceniać
2020-06-04 06:43
AnnaMaj 0 km.
Hmm...
Dziś coś takiego sobie wygrzebałam. Że stare bardzo? No i co z tego? Pewne rzeczy zawsze są na topie. :)
Hmm...
Zawsze będę twierdzić, że 1969 rok, to dobry rok. ;)
 KOMENTARZE (7) 
Agata_1 Ach😀super👌
2020-05-18 19:53
vratislaviensis lubię to! ;)
2020-05-18 20:28
6VII1945 lubię to! ;)
2020-05-18 21:10
She_ lubię to! ;)
2020-05-18 23:54
Monifarma 🙂
2020-05-19 00:50
Ewuska Dla mnie najlepszy jaki może być😊 Lubię to😃
2020-05-20 09:07
SOUL33 lubię to! ;)
2020-05-24 14:56
AnnaMaj 15 km.
Nie warto trzymać trupów w szafie, mimo wszystko. Można sobie zmarnować życie. :)
 KOMENTARZE (3) 
HauruSofi lubię to! ;)
2020-05-10 23:52
vratislaviensis lubię to! ;)
2020-05-18 20:28
SOUL33 lubię to! ;)
2020-05-24 14:56
AnnaMaj 0 km.
"(...) mów do mnie tak, bo lubię słów twoich smak (...)"

Piosenki... Przychodzą niecnoty do głowy bez przyczyn, bez zapowiedzi; nieproszone. Też tak macie?
I tak sobie myślę...
Warto mieć w swoim życiu ludzi, słów których smak lubimy. :)
 KOMENTARZE (6) 
vratislaviensis lubię to! ;)
2020-05-01 20:27
HauruSofi Fantastycznie ponownie Cie czytać :)
2020-05-01 20:39
AnnaMaj Nieodmiennie jesteś miła HauruSofi. :)
2020-05-01 21:09
She_ Nieustannie tak mam. ;)
2020-05-02 01:16
dorota84 Ojej... Jak miło wrócić...
2020-05-08 21:05
SOUL33 lubię to! ;)
2020-05-24 14:57
AnnaMaj 0 km.
Nastał ten dziwny czas...
Na szczęście znowu jest wiosna. Przyroda budzi się do życia, niebaczna na nasze umartwienia. :)
A u mnie znowu każdy pomidor dostał swój własny domek. ;)
Lubię ogród. W tym wymiarze życie jest proste. Ile dajesz z siebie, tyle otrzymasz w zamian. Reszta...
Reszta już taka prosta nie jest. :)
 KOMENTARZE (0) 
AnnaMaj 0 km.
Ta piosenka zawsze wywołuje uśmiech na mojej twarzy. :)
Nie wiem dlaczego, smutna jest raczej...
Ale jak w niej, chcę, by w moim życiu pojawiali się tylko ludzie, których...
"Nie muszę pytać czy otworzysz,
Bo wiem, że jeśli zjawię się
To w progu będziesz stać."
I tylko tacy. :)
 KOMENTARZE (5) 
She_ lubię to! ;)
2020-03-08 13:13
frick Też to ostatnio odgrzebałam, ale dla mnie totalnie straciła sens ta piosenka.
2020-03-08 15:16
zagubiona_92 lubię to! ;)
2020-03-29 21:51
Ewuska lubię to! ;)
2020-03-31 07:51
vratislaviensis lubię to! ;)
2020-05-18 20:29
AnnaMaj 0 km.
Lubię stare piosenki. Mają "duszę". :)
O tym, że lubię stare piosenki wie również YouTube i czasami, jak wrzucam na "słucham cokolwiek", wyskakują takie niespodzianki jak ta...
(...) Wymienisz sztuczną pamięć" (...)
I tak się zastanawiam jak to by było, gdyby można było sobie wymieniać pamięć? Masz dosyć swojej, tej obecnej, idziesz do biblioteki i bierzesz sobie jakąś inną, na przykład pierwszą z prawej półki na górze. ;)
Nowe przeżycia, nowe emocje, nowe wspomnienia... Fajnie, nie?!
Dlaczego mam wrażenie, że wielu ludzi tak żyje właśnie; nawet pomimo braku takich bibliotek. ;)

A zmieniając temat.

"(...) Nagle spotka drugiego i wie, 
Że jego dno to raj. (...)".

Tego życzę wszystkim "niesparowanym"! :)

Hmm...
A ta moda, ech!
 KOMENTARZE (5) 
HauruSofi Dziękuję za życzenia!!rnI brakowało mi Twoich tekstów AnnaMaj!!
2020-02-13 12:40
She_ 💜
2020-02-13 20:09
Ewuska lubię to! ;)
2020-02-16 15:25
Karinakarina lubię to! ;)
2020-02-18 10:14
AnnaMaj Proszę, HauruSofi, do usług. ;)rnNieodmiennie miłe jest to co piszesz. rnPostaram się wrócić. :)
2020-02-19 07:27
AnnaMaj 6 km.
Kocham internet!
Kocham ten świat, w którym tak szybko można stać się mądrym. ;)
Urocze skądinąd stworzonko: kuna, dobrało się do przewodów w moim samochodzie. No! Urocze może do momentu zdiagnozowania przyczyn, dla których uruchamiane wciąż i wciąż spryskiwacze wycieraczek, nie chciały jednak działać (choć komorę silnika zalały solidnie) Przyznać trzeba, do degustacji mogła wybrać bardziej newralgiczne kable, nie było więc tak źle ;) Stanęłam przed dylematem, jechać bez spryskiwaczy czy… Spryskiwacze nie wydają się jakoś specjalnie niezbędne do jazdy do momentu… w którym tej sztuki nie spróbujesz. Ja kiedyś spróbowałam i nie, jednak nie bardzo chciałam powtarzać to doświadczenie. Z daleka od domu, niedzielna pustynia zakupowa, brak części. Hmm… Mógł MacGyver zrobić z nożyczek helikopter, mogę i ja! Poowijałam, posztukowałam, poskręcałam; jakoś przetrwała drogę ta prowizorka i nawet parę dni jeszcze. Zbliżająca się zima uświadomiła mi jednak, że prowizorka jest drogą donikąd jak mi ten cały majdan zamarznie na amen. Jako doświadczony użytkownik czasów „współczesnych speców”, jakoś nie miałam ochoty na kolejne drenowanie mojej kieszeni. Doszłam do wniosku, że naprawa jakoś znacznie nie przekracza moich możliwości intelektualnych. Tylko te części! Jakie, ile, gdzie?! I tu włącza się internet. Szybka edukacja, zapoznanie się z odpowiednia terminologią i… już wiem, łatwo nie będzie, przewody mają różną grubość! A ja, ja nie mam… Kurczę, widzę przed oczami to coś czego nie mam, ale jak to się nazywa?! A! Suwmiarki! Suwmiarki nie mam! To akurat nie jest wielki problem, takie „chwyty na głupią babę”, to ja mam już świetnie opracowane. W drogę! Wybrałam sobie sklep, w którym mili panowie siedzą sobie za ladą, pełni życzliwości (pewnie dlatego, że siedzą). Najpierw opowieść o nieżyczliwej kunie, później wyznanie, że nie znam grubości przewodów wcale a wcale, popis, że wiem co to suwmiarka, miły uśmiech bezradnej kobiety i już miły pan stoi przy moim samochodzie z ową nieszczęsną suwmiarką. Znamy więc rozmiar. Teraz co dalej? Chcę kawałek przewodu do sztukowania i (tu daję popis znajomości tematu) dwa łączniki przewodów. Pada sakramentalne: „Jakie?" Temat mam dopracowany: "Jakie pan proponuje?" I pan zaproponował mi… trójdzielne. ;) Hmm… Uśmiechnęłam się niewinnie do pana: „Po co mi łącznik trójdzielny do połączenia dwóch przewodów?” Pan spojrzał na mnie, zdaje się po raz pierwszy: „No może faktycznie, to trzeba zamówić”. Przeszliśmy do omawiania kwestii przewodów. „Jakie chce pani?” Znowu to sakramentalne pytanie. Z mniejszym już entuzjazmem spytałam: „Jakie pan ma? „Zaproponuję pani wzmacniane, sztywne.” „Dlaczego wzmacniane?”- spytałam. „Wzmacniane stalowym drutem, są najlepsze” perorował pan z entuzjazmen. „I kuna go nie przegryzie?” – spytałam naiwnie jak dziecko. „Nie, no kuna, to każdy przegryzie” – odpowiedział. „To po co mi takie? Jeśli są sztywne to jak je naciągnę na złączki? Nie będzie problemów?”. „No może być trudno” – odpowiedział. Podziękowałam za mocarne, zadowoliłam się zwykłymi. W trakcie finalizowania zamówienia okazało się, że „mocarne kabelki” i złączki trójdzielne pan ma na składzie, a te, fanaberyjnie dobrane przeze mnie części trzeba zamówić. Zamówiłam. Odebrałam na drugi dzień. Pocięłam, poskładałam, połączyłam. Działa! Kocham internet! 
 KOMENTARZE (3) 
HauruSofi Dawno się tak nie uśmiałam! Dobrze Cie "czytać" pozdrawiam
2019-12-11 12:36
Ewuska Brawo TY 👌 lubię to 😊
2019-12-11 16:16
jolaess Kobieta potrafi :))
2019-12-11 23:43
AnnaMaj 0 km.
Idą święta...
Znowu, jak co roku, "załapiemy się" na ich czar, magię, atmosferę. :)
I dobrze! Dobrze, że choć przez chwilę mamy okazję poczuć się trochę lepsi. :)
 KOMENTARZE (16) 
Zaufacodnowa Od listopada już wszystko wystrojone,dzięki temu święta tracą wszystko co w nich magiczne. Oszczedzilabys tego chociaż tutaj, ale jak widać się nie da.
2019-12-02 09:12
AnnaMaj Ty nie oszczędzasz dzielenia się złą energią, czemu ja mam nie dzielić się dobrą? :)
2019-12-02 09:41
Zaufacodnowa Bo dobra energia powinna mieć swój czas i swoje miejsce. Pragnę zauważyć problem komercyjny świat.Prawdziwa magia świat zdechł. Jeszcze tak 5 lat i choinki będą na rynku już stały z dniem 1 wrzesnia:-) Mamy dopiero 2 grudnia a świąteczne reklamy od połowy listopada, dla mnie paranoja.
2019-12-02 09:47
Zaufacodnowa Myślę że wiele osób już nie czuje świat,widząc wszystko co świąteczne już od początku listopada. Nie dziw mi się, że reaguje bo dla mnie żadna to dobra energia
2019-12-02 09:49
Beatris U mnie w Skierniewicach mamy święta od 19 listopada. Dekada się świeci jak psu jajca:)Annamaj oszczędź nam wpisów świątecznych, chociaż przed Mikołajkami. Może wtedy poczujemy te magię. Zaufacodnowa ludzie lubią komercyjne świeta tak jak black frydaj.Lubią się oszukiwać :-)
2019-12-02 10:09
AnnaMaj Piszę, co mi się podoba. Nie musisz czytać Beatris, czytaj inne teksty, moje omijaj z daleka. :)
2019-12-02 15:42
sys święta mają to do siebie, że możemy je przeżywać we własny sposób. sklepy, deptaki...i takie tam ubrane, oświetlone, nie wnoszą w moje serce szału świątecznego. podchodzę, do nich beznamiętnie. jednak gdy ubiorę w swoim mieszkaniu choinkę...czuję łaskotanie w brzuchu, napływ pozytywnych emocji. wracam w radosnym uniesieniu do lat szczenięcych :)
2019-12-02 18:07
sys lubię to! ;)
2019-12-02 18:08
freeberde A dla mnie przypominanie o świętach w listopadzie czy nawet 2 grudnia - to jest negatywna i stresogenna energia. Zacznij myśleć już człowieku o tych przymusowych prezentach dla rodziny, znajomych, sąsiadów. Układaj już jadłospis wigilijny, zastanawiaj sie przez dwa miesiące czy wolisz pierogi z kapustą i grzybami czy może pierogi makiem. Czy kupisz rybę po grecku czy może faszerowaną. A może karp po żydowsku. Nie jednak - śledź po lwowsku. Rozglądaj się gdzie będą żywe karpie czekały na śmierć. Popytaj kto robi najlepszy piernik, sernik i keks. Acha i koniecznie musi być pasztet. Ale jaki w tym roku ? Z zająca ? Z sarny ? Z dzika ? I z tymi ubitymi zwierzętami na stole najlepiej oglądać Animals Planet... To jest dopiero super pozytywna energia świąteczna ;)
2019-12-02 18:24
baldachira79 2 grudnia dopiero a tutaj już święta. Może teraz załóżmy sobie życzenia?Po 20 grudnia już będzie już za późno :-))
2019-12-02 18:49
Whynot87 Widzę tu mało świąteczną atmosfere.A Szkoda bo chociaż nie przepadam za świętami to trudno się nie zgodzić z tym ze "łapiemy się" na ten czar.I chyba najistotniejsze dla autorki było ostatnie zdanie a nie pierwsze.
2019-12-02 23:52
AnnaMaj Dziękuję Whynot87. :)
2019-12-03 09:25
Whynot87 Nie ma za co. Z wypowiedziami jak z medalami Ty pieszesz jedno inni widzą rewers. Kwestia spojrzenia-własne odczucie - odczucie innnych.
2019-12-03 11:26
Beatris Ja również młoda damo, pisze co mi się podoba i nie musisz tego krytykować. Chcesz to rób sobie święta nawet w maju:-) Tylko daj żyć innym, którzy nie chcą słyszeć o świętach z początkiem grudnia:-) .Dmuchaj już balony na sylwestra,bo nie zdążysz xD
2019-12-03 14:11
sys Beatris, skoro piszesz co się Tobie podoba, pozwól innym na to samo. niech się oszukują. mało tego. możesz założyć bloga i tam również określić swoją niechęć do świąt. jeśli odpiszesz na mojego posta...liczę, że mnie również określisz mianem młodej ;p
2019-12-03 16:00
freeberde Cudowne jesteście Dziewczęta, muszę tu zaglądać, bo tylko tu w pl się szczerze śmieję i to rozluźnia mnie lepiej niż masaż... „Dmuchaj już balony na sylwestra,bo nie zdążysz“ – Boskie !! Hahaha Będę teraz wszędzie chodzić po sklepach i to powtarzać... Hahaha
2019-12-03 22:00
AnnaMaj 0 km.
Usłyszałam dziś w radio. Zapomniany już dawno przebój...
Hmm...
Czy można wracać? Czy warto wracać? Czy jest sens wracać? :)
 KOMENTARZE (5) 
She_ Do muzyki- zawsze! :)
2019-11-15 20:13
smaku A ja pamiętam, zawsze wszystko pamiętam, nigdy nie zapominam, tę piosenkę znam akurat, znana była dość jakiś czas temu. Powroty we wspomnieniach są bardzo nastrojowe zawsze, oczywiste. :)
2019-11-15 21:02
pewnietakbedzie lubię to! ;)
2019-11-16 11:13
HauruSofi Szczerze wątpię :) chyba, że ma się chęć na powtórkę :) to co innego...
2019-11-16 14:52
SOUL33 lubię to! ;)
2019-11-20 21:05
AnnaMaj 0 km.
Hmm...
Zawsze lubiłam Bajora... Od czasów młodości chmurnej i durnej, po dzień dzisiejszy.:)
To ten rodzaj wrażliwości, który zawsze mnie wzrusza.
 KOMENTARZE (2) 
She_ lubię to! ;)
2019-11-03 09:01
Ewuska lubię to! ;)
2019-11-03 13:19
AnnaMaj 0 km.
"Inwazja"...
Próbowałam obejrzeć na You Tube, niestety, nie podołałam wyzwaniu. :(
Może jeszcze kiedy spróbuję.
Myślałam, że jak kiedyś zakładano homoseksualistom różowe czy niebieskie książeczki, nie wiem tego dokładnie, to był to straszny świat. No cóż, chyba nie aż tak straszny. W "tamtym świecie" chodziło o penetrowanie środowiska homoseksualistów, zdaje się, że w celach ideologicznych. "Tamten świat" chciał być "prawy", pardoksalnie "katolicko"; chociaż socjalizm pełną gębą. A tu? Tu ktoś wymyśla społeczną eksterminację tylko po to, by wygrać wybory. Nawet żadnej ideologii w tym nie ma. Po prostu wygrać wybory. Przerażające.
 KOMENTARZE (0) 
AnnaMaj 0 km.
Jak mi czasem smutno oglądam sobie filmy na Youtube. :)
 KOMENTARZE (1) 
SOUL33 lubię to! ;)
2019-10-06 20:06
AnnaMaj 0 km.
A w górach już jesień...
Rzutem na taśmę udało mi się wywieźć z Bieszczadów jeszcze letnie wspomnienia. Lekko tylko rudawe połoniny, wciąż zielone morza drzew. :) Lubię Bieszczady, to dobry przyjaciel. :)
 KOMENTARZE (2) 
cenizas lubię to! ;)
2019-10-04 19:28
SOUL33 lubię to! ;)
2019-10-06 20:05
AnnaMaj 0 km.
I po urlopie... :)
Trauma powrotów uświadamiać powinna nam fakt, że najważniejsza jest codzienność. Powinna być dobra, by chciało się wracać; mimo wszystko. :)
 KOMENTARZE (2) 
Alalina lubię to! ;)
2019-09-17 14:38
smaku Dla mnie największa trauma zawsze, to kiedy zbyt długo jestem na urlopie i nie mam kontaktu ze światem cywilizowanym - zaczynam się bać, że straciłam kontakt ze światem i wszystko się dzieje gdzieś indziej, cały świat, a mnie nie ma, jestem na urlopie, więc to straszny strach potem i marzę tylko, żeby wrócić szybko do ludzi i cywilizacji, zanim dostanę paniki nieistnienia, albo bycia poza światem - to straszny strach, oczywiste...
2019-09-17 20:12
AnnaMaj 64 km.
Jeżeli komuś wydaje się, że Francja to wielkie miasta, nie do końca ma rację. Z perspektywy dwóch kółek, Francja to małe, urocze miasteczka, niekończące się łąki, wielkie pola kukurydzy, prosa i amarantusa. :) A miasteczka inne niż nasze. Wszystko w sędziwym wieku, budowane z białego kamienia. I tak to już musi być jak każda miejscowość posiada "zaplecze budowlane" w postaci wzgórz i pagórków. :)
 KOMENTARZE (2) 
smaku lubię to! ;)
2019-09-01 22:31
smaku brzmi jak o Grecji, ten biały kamień... dużo tez mają lasów, zamków, rzek... i tajemnic... :)
2019-09-01 22:32
AnnaMaj 21 km.
Tego wykonania nigdy nie słyszałam. Piękne. :) Nic oryginalnego nie ma w naszych emocjach, prawda? :)
 KOMENTARZE (1) 
HauruSofi Sama nie wiem... Czy się zgadzać, czy protestować. Jedno jest pewne! Stenka zawsze powoduje zachwyt. Jej firma w ostre tanich latach daje poczucie, że dojrzałość może być wysmakowana, piękna, niesamowicie atrakcyjna :)
2019-08-27 16:30
AnnaMaj 21 km.
Idealna pogoda by "depnąć" na rowerze. :)
Cieszę się, że mój świat ma tak poukładane priorytety. To jest dopiero życiowy fart! Mam nadzieję, że nikomu nie uda się tego zmienić. :)
 KOMENTARZE (1) 
HauruSofi Nikomu... Poza Tobą! Haha. W tym roku właśnie próbowałam sobie odebrać dobre priorytety... Na szczęście w porę mnie otrzezwiło! Uff.
2019-08-23 09:52
AnnaMaj 21 km.
Czasami wpada mi w ucho fragment jakiegoś tekstu. Kiedyś wywoływało to we mnie tylko frustrację. Bo jak poznać całość?! Wirtualny świat został stworzony na moje potrzeby. :)
Jakiś fragment się przypałętał, proszę bardzo, już jest więcej.

"Kiedy każą biec, chwilę wstrzymaj się
Kiedy wojny chcą, śpiewaj pośród łąk
Kiedy mówią, jak śnić, lepiej wymazać sny i tak...
Kiedy mówią, jak żyć, zamknij oczy i skacz
Gdy wypada lśnić, niewidzialny idź
Kiedy krzyczy świat, chcę go w szeptach brać
Kiedy proszą o ład, potargajmy nasz dom - od tak
Jeśli dobrze to znasz, znasz też i mnie"

Kto by pomyślał, że jestem Patrycją Markowską, albo ona jest mną. ;)
Ale zaraz, zaraz...

"Chciałam cofnąć czas
Cofnąć rzeki bieg
Zetrzeć każdy ślad
Zniknąć w cieniu drzew"

Nie, to jednak nie ja. Już nie. Od dawna nie.
Choć kiedyś, nie przeczę, fascynowała mnie taka możliwość.
Cofnąć czas...
Zrobić coś inaczej, lepiej zapewne.
Takie naiwne, egocentryczne widzenie świata.
A przecież to co się dzieje w nas, z nami, zależy od tak wielu zdarzeń, przypadków, interakcji z innymi ludźmi, że... musi się zdarzyć w takim, a nie innym kształcie. I tyle. :)
 KOMENTARZE (3) 
HauruSofi Dojrzałości doświadczam i od pewnego czasu cenie. Przypadki nie istnieją :)
2019-08-22 11:21
verte72 Zgadzam się z końcowym stwierdzeniem ;)
2019-08-22 13:01
Intrygujaca33 lubię to! ;)
2019-08-22 21:15
AnnaMaj 0 km.
Zawsze zostajemy głupcami. Smutna konkluzja. Albo popełniamy wciąż i wciąż takie same błędy, albo uciekamy od sytuacji, które takie błędy na nas mogłyby sprowadzać.
Jaki wybór jest lepszy? :)
 KOMENTARZE (2) 
HauruSofi Glupcami? Każdy ma swój schemat, powielany wielokrotnie. Można go poznać, zaakceptować, że jest I zatrzymywać w porę, jeśli szkodzi, jeśli sieje destrukcje. Wg mnie istota rzeczy jest zadbanie o siebie, jeśli "unikanie" w tym pomaga to warto. Pozdrawiam
2019-08-21 11:53
smaku Ja na przykład jestem akurat bardzo mądra i rozumna, nigdy nie popełniam błędów, oczywiste, przecież mam rozum i zawsze wiem, co wynika i jakie są konsekwencje czegoś, no więc nie istnieje sposób na popełnienie błędu, zero, zupełnie 100%, proste, oczywiste. Wystarczy mieć rozum i znać świat i zjawiska w zakresie wystarczającym, żeby wszystko wiedzieć zawsze przed czasem i znać wszystkie możliwości, więc JAK można by popełnić jakikolwiek błąd? Niemożliwość pewna 100% absolutnie, proste, oczywiste.
2019-08-21 17:00
AnnaMaj 21 km.
Cieszę sie zawsze gdy w czeludziach internetu natrafię na coś mądrego, coś z czego można czerpać pełnymi garściami. :)
"Kiedy ciasno otaczasz ludzi silną miłością, wychodzi z nich to, co najtrudniej kochać. Czasem jest to raniąca szorstkość. To szansa dla nich, by ją uleczyli, a nie wyzwanie dla ciebie, by ich naprawiać. Stwarzaj okazje, ale nie wyręczaj, bo interweniując z zewnątrz skaleczysz się. Kolce muszą się wchłonąć za sprawą tego, kto je ma - inaczej rychło odrosną raniąc głównie tych, którzy silili się żeby je łagodzić."
 KOMENTARZE (1) 
megina lubię to! ;)
2019-08-20 18:45
AnnaMaj 21 km.
"(...) Już za chwileczkę, już za momencik (...) będzie się kręcić"; tak zaczynała się piosenka w jednym z moich ulubionych dziecięcych programów. :)
I przyszła mi teraz na myśl ta piosenka, bo...
Już za chwileczkę, już za momencik; też będę kręcić...
Nie w sensie oszukiwać, kłamać, zwodzić. Nie. Będę pedałować w przepięknych plenerach stworzonych przez przyrodę i ludzi. :)
 KOMENTARZE (1) 
HauruSofi Szerokiej ścieżki i mocy w nogach :)
2019-08-19 14:34
AnnaMaj 21 km.
Przegrałam wyścig na dochodzenie.
Po klęsce błyskawicznie przypomniała mi się bajka o wyścigu zająca i żółwia. Zając przegrał z kretesem, bo lekceważąc żółwia za późno wystartował do biegu.
Kurczę!
Ja znałam tę bajkę!
I co z tego?!
Mądrość płynąca z bajek powinna nas chronić przed popełnianiem błędów, a nie przypominać się post factum. ;)
Ale tak sobie myślę...
Coś się jednak zmieniło na lepsze.
Będąc dzieckiem nie potrafiłam udźwignąć przegranej, a teraz proszę, nawet mnie cieszy. :) :)
 KOMENTARZE (4) 
megina Brawo Ty😃
2019-08-16 15:28
kubekKakao03 lubię to! ;)
2019-08-16 19:25
smaku lubię to! ;)
2019-08-18 21:18
smaku Tak, tego rodzaju bajka jest bardzo mądra. Żółw zawsze wygrywa, nawet w informatyce, wszędzie, zawsze dojdzie najkrótszą drogą, bo po prostu idzie, zawsze do najbliższego celu, który widzi, potem idzie dalej, mijają lata - na pewno zaliczy wszystkie stacje, wszystkie zadania, nigdy się nie spiesząc, zawsze będąc pierwszym na mecie, nigdy zmęczony, zawsze uśmiechnięty, jakby w ogóle nie wychodził z domu nawet, ani nawet się ruszał, jakby w miejscu zawsze, a oblazł cały świat i mówi "Dzień dobry, znowu jestem przed wszystkimi? Nie spieszy mi się, poczekam, oczywiste..." :) Tak samo jak w 12 Prac Asterixa, ten grecki biegacz trenował całe życie, no i co to może pomóc, oczywiste, haha :) ... wystarczy mieć rozum i dobry nastrój i iść sobie powoli do przodu - ważne, żeby zaliczyć, co trzeba po drodze, ważne, że na pewno nie trzeba się spieszyć, najpierw kawa, priorytety, oczywiste... :)
2019-08-18 21:22
AnnaMaj 21 km.
Kto by pomyślał, że we w miarę normalnym kraju można uruchomić taką narrację absurdu. Stajemy się powoli dla większości społeczeństwa zagrożeniem. Mogłoby to cieszyć, gdyby choć oddawało nasze możliwości oddziaływania na heteroseksualną większość; ale te prawdziwie są żadne. I tak w XXI wieku, w środku Europy, stajemy się przedmiotem socjotechniki, tylko dla osiągnięcia doraźnych celów politycznych. W głowie pobrzmiewa mi jedno pytanie: czy my jako społeczeństwo, jesteśmy choć odrobinę mądrzejsi od mieszkańców Kielc z 1946 roku?
 KOMENTARZE (2) 
HauruSofi Wierzę, że jesteśmy! A polityczny szum ucichnie za kilka miesięcy. Zmoich doświadczeń wynika, że w codziennym życiu ludzie /sąsiedzi /współpracownicy raczej nas akceptują, to budujące w szarej codzienności.
2019-08-12 12:31
Klara25 Niestety w obecną kolektywną mądrość raczej powątpiewam. Nie ma Żyda, ale gej i lesba wystarczą do kręcenia wałów politycznych. To jak "robione" są teraz interenty to inżyneria ideologiczna w czystej postaci.
2019-08-12 20:23
AnnaMaj 0 km.
Moje auta zawsze znajdują kupców w kręgu rodziny i znajomych; przeciętne wymagania co do moich aut, to i chętni na zakup są. Ale ostatnio podjęłam się sprzedaży, że tak powiem "na zewnątrz". Nie przypuszczałam, że to niesie ze sobą tyle emocji. :)
Nie nadaję się na handlowca; chyba jednak nie. :)
Zawsze to jednak nowe doświadczenia, a to akurat lubię.
 KOMENTARZE (3) 
smaku lubię to! ;)
2019-08-08 22:02
smaku Najpierw trzeba auto umyć, ponaprawiać, znaleźć dokumenty wszystkie, wypucować co się da i zobaczyć po ile na rynku i za tyle każdy weźmie, kto akurat, oczywiste. Z samochodami to jak ze wszystkim, te same zasady sprzedaży, oczywiste. Ew. zawsze można na części, a wtedy można zarobić kilkukrotność nawet, zależy w jakim stanie ma się części, oczywiste. Zawsze jest jakiś sposób na sprzedanie, żeby nieźle zarobić, oczywiste.
2019-08-08 22:04
Szarywidelec Oj tak! I to napięcie gdy przyjeżdża kupujący, patrzysz się na niego i z tyłu głowy leci 'kup człowieku, no dalej, kup kup!' :DrnA jak już się ustala, że się podpisze umowę to radość w sercu wielka! rnPowodzenia w sprzedawaniu!
2019-08-09 08:14
AnnaMaj 0 km.
Zostałam spieszona. Niestety!
Panowie gazownicy wykonali mi na podjeździe wieeelką dziurę i chociaż byli nawet ją uprzejmi zasypać, z jazdy samochodem nici. :(
Co gorsze, z porannej jazdy kolarzówką też nici. Brak samochodu powoduje dramatyczne kurczenie się czasu i jednocześnie spore rozszerzenie przestrzeni. :)
Naturalnym wyborem wydawał się powrót do dawnej fantazji jazdy do pracy rowerem, ale niestety pogoda nie okazała się skłonna do współpracy.
Miejska komunikacja. Zostało to jedno. Do miejskiej komunikacji odczuwam lekki dystans, od kiedy okazało się, że po pierwsze, nie bardzo radzę sobie z samodzielnym otwieraniem drzwi, a po drugie, nie orientuję się w cały czas zmieniających schematach połączeń. Ale cóż!
Z perspektywy pieszej, stwierdzam, świat wygląda trochę inaczej. :) Dwa razy musiałam wracać do samochodu po niezbędne utensylia, no i zero fanaberii. Wybrać się na przystanek trzeba o porze, w której ma podjechać autobus; zero kompromisów. Dobrze, że chociaż w bilety zostałam troskliwie zaopatrzona. Drugie co dziwi, jak się spojrzy przed siebie, nie widać która jest godzina, a ja nie noszę zegarka na ręku od wieków. Sam spacer jest przyjemny, nie narzekam. Jadę. Jakoś dojadę, jakoś wrócę. :)
 KOMENTARZE (1) 
HauruSofi Spieszona!! Uwielbiam neologizmy choc ten przyprawił mnie o chwilę zastanowienia, zanim odczytałam tekst źródłowy! Najgorzej z kompromisami I zależnościa od komunikacji... Choc obserwacje bezcenne... Na zegarek w prawo i dół :) Rozbawilaś mnie fantastycznie! Pozdrawiam
2019-08-07 14:36
AnnaMaj 32 km.
Chyba się starzeję. :)
Zaczynają mi się przypominać piosenki, których nie powinnam pamiętać. Kiedyś wydawało mi się, że takie ckliwe melodie nie przystoją mojej racjonalnej naturze. Hmm...
A ja po prostu nie dorosłam do tego, by cieszyć się życiem; tak zwyczajnie. Tylko, że to wielka sztuka potrafić cieszyć się życiem, samym faktem istnienia tu i teraz, pogodą, słońcem, deszczem, śniegiem, ludźmi, których spotyka się na swej drodze, zdarzeniami, które się dzieją i radością, jak się nic nie dzieje.
Kiedyś do tego dorosnę. :)
 KOMENTARZE (3) 
HauruSofi Ćwiczę! Czasami zwyczajnie się udaje! Ponownie pozdrawiam :)
2019-08-06 07:08
AnnaMaj Dziekuję, wzajemnie! :)
2019-08-06 09:10
freeberde 33km ja dziś i wymiękam - to mój rekord w tym roku... hahaha.. od godziny kąpię stopy :)
2019-08-06 22:29
AnnaMaj 42 km.
Dobrze cieszyć się latem!
Słońcem, upałem, burzą. Szaleńczą jazdą na rowerze i beztroskim gapieniem się na piękne pejzaże natury.
Jestem wdzięczna swojej głowie, że potrafi cieszyć się tym, co ma. Im więcej ludzi poznaję, tym bardziej jestem jej wdzięczna. Jak ktoś to zabawnie ujął w jakim filmie, cieszę się, że ten mój "baniak metr na dupą" tak ma. ;) ;)
 KOMENTARZE (4) 
Pegii lubię to! ;)
2019-08-02 07:25
HauruSofi Lubie te Twoja dosadną prostotę! I wiatr we włosach również! Pozdrawiam z urlopu morskiego z rowerem w tle!
2019-08-02 08:34
kama899 lubię to! ;)
2019-08-02 12:56
Beatris I tak trzymaj dalej:-)
2019-08-02 16:03

Ostatnio komentowane:

lesbijka Znane lesbijki
smaku Ja też bym się wstydziła potem, gdybym zrobiła jakiś błąd w artykule, bo kiedy pisze się komentarze, to wiadomo, że aby pisać i nawet się nie sprawdza za bardzo, bo to bieżące, jak... opinia dodana 2020-07-01 21:49:15
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Muskając aksamit - Waters Sarah
Czytałam i później widziałam film BBC. Polecam obie wersje, a na deser \" Złodziejkę\" \r\nFantastyczne...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2020