Feminista - blog - Wrzesień 2024

Feminista Moja zona,Iwona (o ktorej wiadomo ze jest )napisala taki oto tekst,ktory z satysfakcja umieszam w moim blogu

Z nutka wstydu przyznam,ze bliska znajomosc z tworczoscia Sary Lipskiej zawarlam dzieki
mojej fascynacji kreacyjnoscia Leonor Fini.Nie znaczy to,ze nie mialam pojecia kim byla polska artystka tworzca w Paryzu,ale moja wiedza dotyczyla glownie faktu,ze Sara byla partnerka Xawerego Dunikowskiego,ktory-wiado-mo-wielkim artysta rzezbiarzem byl;Lipska natomiast pozostawala w cieniu swojego ukochanego mentora...Zaczne jednak od mlodszej o dwadziescia piec lat od Lipskiej-Leonor poniewaz przez nia,przez Fini dotarlam do niezwy-klej kreatywnosci Sary i jestem pewna,ze ta argentynska malarka i projektan-
ka inspirowala sie dzielami dekoracyjnej sztuki tworzonymi przez wszech-stronnie utalentowana polska Zydowke…
Warto odnotowac (i to nie jest uwaga na marginesie),ze Leonor byla poliamoryczna i odnosilo sie to do osob obu plci,co doskonale widac w jej Oprocz malarstwa Leonor tworzyla teatralne stroje i -na dobra sprawe- kontunuowala to co Sara Lipska wykreowala wspolpracujac,w latach dwudziestych ubieglego wieku, z «nadwornym» pro- jektantem dekoracji o kostiumow dla baletow Serge’a Diaghileva-Leonem Bakstem.Nie od rzeczy bedzie wspomniec,ze oboje,Sara i Leon,byli pochodzenia zydowskiego,co-w moim przekonaniu-laczylo ich tworczosc Jesli uznac,ze Leonor miala «parcie» na popularnosc ...to Sara nigdy na popularnosc nie «polowala» i byla zawsze niejako schowana za swoimi dzielami.To dotyczylo tez jej relacji z Dunikowskim,w ktorego cieniu pozos-tawala zawsze choc sam Xawery wyrazal sie o partnerce z podziwem i czuloscia…
Czy tego chciala czy nie Sara Lipska stala sie popularna odnoszac sukcesy jako projektantka kostiumow do baletow i oper.Najwieksze wrazenie zrobily,inspiro-wane Orientem,kostiumy do «Annabelle» Maurice’a Mayre,w teatrze «Femina»,w roku 1922...Zaraz potem zaprojektowala oniryczna scenografie do «Piesni nad Piesniami» Arthura Honnegera.Sukces opery przelozyl sie na rozglos i wielkie powodzenie Jej orientalnego stylu projektowego.Sara zaczela rysowac ubrania i malowac wzory tkanin przyczyniajac sie do powstania nowego trendu w kobiecej modzie.Przyczynil sie do tego salon «Maison Myrbor»,ktory byl «okiem cyklonu awangardowej sztuki».Zalozyla go,w 1910.,w Algierze,Maria Cuttoli,zaczynajac od edycji nowoczesnych dywanow.Trzeba pamietac,ze wczesne lata XX wieku byly nie tylko okresem «pary i elektrycznosci.Byly takze momentem zwrotnym dla sztuki,ktora wkroczyla na mieszczanskie pokoje jako art decoratif i art moderne burzac dotychczasowe kanony estetyki.Wszystko bylo uzyteczne dla sztuki i wszystko stawalo sie sztuka;i pisuar Duchampa nazwany «Fontanna»,i ceramika Picassa,i kubizm, i«Bauhaus» i dadaizm Dalego i fotografie Man Raya…
Do wspolpracy przy projektowaniu dywanow i arrasow zaprosila i Picassa,i Bra-que’a,i Miro…A od projektowania materialow i sukien-haute couture-byla niemal wylacznie Sara Lipska.
I znow mimowolna dygresja:Sara stala sie jedna z najwazniejszych kreatorek awangardowej mody w miedzywojennym Paryzu i pelnila rôle podobna do Emilii Floege,muzy Gustawa Klimta,z ktorym Emilie stworzyla wizje «zlotej damy».
Sara byla artystka wszechstronna i w kazdej dziedzinie sztuki-wyjatkowo wy-bitna.W 1925. uczestniczyla w paryskiej,Miedzynarodowej Wystawie Sztuki Dekoracyjnej.Nadto zrealizowala wraz z architektka,Adrianna Gorska (notabene-siostra Tamary Lempickiej) wnetrza domu Barbary Harrisson,zony Lloyda Bruce’a Wescoffa (promotorow nowoczesnej tworczosci i kolekcjonerow dziel sztuki ) w Rambouillet….W 1929.stworzyla wystroj «show-roomu» i salonu Antoine’a Cierpli-kowskiego,przy ulicy Didier.Tam posluzyla sie glownie szklem...Zaprezentowala takze swoje gobeliny na Wystawie Kolonialnej i zrealizowala projekt wnetrz apartamentow mistrza artystycznego fryzjerstwa (Cierplikowskiego) przy ulicy Paul Donner,gdzie zastosowala nie tylko mnostwo szklanych dekoracji-miedzy innymi lozko w ksztalcie trumny,bo tylko w takim sypial ten tworca ponad-czasowej «fryzury na chlopczyce»,ktora wylansowal nie bez tworczego udzialu Sary. Na scianach eksponowane byly obrazy i rzezby autorstwa artystki......
Szkoda,ze wiekszosc tworczosci projektowej Sary Lipskiej odeszlo w niepamiec czasu.Kiedy szukac Jej udzialu w art-deco to nawet wizyta w «Muzeum Sztuki Lat 30-tych» w Boulogne-Billancourt rozczarowuje.Sa tam raptem jej trzy obrazy,a rzezby,meble i gdzety schowane sa w magazynach .Dobrze wiec,ze znalazlam zdjecie sypialni Cierplikowskiego,ktorej tez juz nie ma.
 KOMENTARZE (1) 
embarras lubię to! ;)
2024-09-30 10:51

Feminista «Françoise Racourt"
Na liscie world-les wszchczasow absolutna «cesarzowa» jest grecka intelektu-alistka i genialna poetka Safona,a po niej?Wlasnie!Im glebiej w nasza ere tym mniej wiadomo o kobietach kochajacych kobiety i otwarcie manifestujacych swoja namiet-nosc.Powod jest oczywisty-w mrokach sredniowiecza lesbijki «czuc bylo siarka»,a do rzadkosci naleza historycy,ktorzy byliby na tyle odwazni by nie wyrzucic ich z his-torii » ( wyjatet to Marie-Jo Bonnet;i jej monografia »Les relations amoureuses entre les femmes du XVI au XX siecle»;éditions Odile Jacob,Paris,1995.).Jeszcze pol wieku po rozpoczeciu rewolucji obyczajowej renesansu francuski humanista Henri Estienne opisywal «uczynek mlodki rodem z Fontaines,ktora przebrana za mezczyzne sluzyla przez siedem lat jako chlopiecstajenny w Foyes i poslubila tam miejscowa dziewczyne,z ktora zyla dwa lata.Kiedy odkryto jej ohydny grzech przeciw naturze pojmano ja i po spowiedzi spalono zywcem»...
Stosy plonely az do konca XVIII wieku,do chwili gdy libertynska Francja ustano-wila nowa umowe miedzy plciami oparta na dazeniu do obopolnego szczescia,co w istocie dawalo kobietom prawo do rozkoszy...Wzorujac sie na starozytnych zgrma-dzeniach westalek,ktore uwazane byly za lesbijskie seraje,powstala w roku 1784.,w Paryzu,sekta anandryn*,a pierwsza «kaplanka» tej swiatyni zostala Françoise Ra-court,niespelna trzydziestoletnia wowczas aktorka,gwiazda «Comédie Française».
Ojciec Françoise,podrzedny aktor objazdowych teatrzykow okazal sie byc wspa-nialym pedagogiem dla corki,ktora juz jako szesnastolatka,w 1772.,rzucila na kolana teatralna publicznosc Paryza.
«Natura wspaniale ja wyposazyla.Obdarzyla teatralna uroda,dzwiecznym glo-sem,zdumiewajaca pamiecia i blyskotliwa inteligencja,ktora czestokroc kazala sluchaczom uwazac za skutek glebokich przemyslen to,co bylo tylko rzucone od niechcenia»-pisano w «Correspondance Littéraire» dodajac,ze «panna Racourt,kto- ra przepada za ta sama plcia porzucila markiza de Biévres aby swobodnie oddawac sie swoim upodobaniom».
Liste udowodnionych kochanek demoissele Racourt nalezy rozpoczac od pierwszej damy krolestwa Francji,jej Wysokosci Marii Antoniny.Po niej «rozkoszy najslynniejszej z naszych lesbijek»-jak to okreslila w maju 1785. «Correspondance Littéraire»-sluzyly:zona adwokata generalnego,pani de Fleury;ksiezna pani de Beaunau,markiza de Villeroi,spiewaczka-Sophie Arnault,markiza de Sancterre....Lis-ta jest dluga,bardzo...dluga...Wielkiej mistrzyni sekty anandryn (zwanej rowniez "lo-
za lesbos») sluzyla tez faworyta ksiecia Montbarrey,pani Demailly.Kiedy pewnej nocy (dokladnie:18.stycznia 1787.) zastal je obie w lozku mial podobno powiedziec:
-Przywyklem,ze robi sie ze mnie balona,ale nie spodziewalam sie,ze uczynicie to w taki sposob.
Zostawiam was abyscie mogly dalej oddawac sie tym haniebnym usciskom.**
A jakie byly tajemnicze misteria anandryn w ich swiatyni pozostanie dla nas,z oczywistych powodow enigma (przysiega milczenia wtejemniczonych kobiet!).Ze strzepow informacji podawanych przez wscibskich facetow,(bo ktoz jesli nie mezczyzni dali by sie pokroic za ogladanie
pieszczacych sie kobiet) glownie Mirabeau w «Erotica Biblion»...a wiec: z drobnych informacji mozna-przy sporej dozie fantazji-odtworzyc przebieg obrzedu,w czasie ktorego dokonywala sie zwykle inicjacja mlodej adeptki.Ceremonie,w obszernym salonie palacu pani de Furiel (gdzie posrodku stalo wielkie loze) prowadzila oczywiscie piekna prezeska,panna Racourt,a towarzyszace jej jurorki gorliwie bada- ly doskonalosc kobiecosci mlodej lesbijki...Po laudacji na czesc Safony,ktorej posag stal na honorowym miejscu, przwodniczaca gremium wylewala na «ofiare» wino
i zaczynala sie orgia...
Fakt,ze Françoise Racourt kochala kochac kobiety potwierdzaja bracia Goncourt,ktorzy przestudiowali jej listy i akta notarialne.Wynika z nich,ze aktorka bardzo troszczyla sie o kochanki i -aby nie zaznaly ubostwa-zapisywala im dozywot-nie renty.Na marginesie trzeba dodac,ze opisywana artystka byla,»po hollywoodzku»-przebogata! Iwieziona w czasie rewolucji,w roku 1793 -na szczescie tylko przez szesc miesiecy-spotkala «pod cela» milosc swojego zycia,Henriette Simonnot de Ponty (Racourt miala wowczas 37 lat,a jej kochanka-35) i z nia spedzila szczesliwie reszte zycia...
Na jej pogrzeb,na cmentarzu Pére-Lachaise,w 1815 roku przyszly tlumy Paryzan i omal nie zlinczowaly katabasa,ktory «z wiadomej przyczyny»*** nie chcial zgodzic sie na wystawienie trumny w kaplicy.
Brat aktorki dopilnowal,by-zgodnie z ostatnia wola siostry-przekazano jej ukochanej Henriette palac w Chapelle-Saint-Mesmein,gdzie razem mieszkaly.Dopil- nowal tez by otrzymala wysoka rente.

___________________________________

*znaczenie slowa anandryna pochodzi od greckiego «anandre» i oznacza kobiete bez meza.W jezyku francuskim okresla takze kobiete seksualnie aktywna,ale nie ulegajaca mezczyznie.
**ze swoja wielkodusznoscia ksiaze stal sie jednym z pierwszych chyba feministow;byl ponadto ministrem wojny w rzadzie Ludwika XVI.
***katabas oponowal nie dlatego,ze Françoise byla lesbijka lecz dlatego,ze byla...aktorka.»
 KOMENTARZE (0) 
Feminista Do interlokutorki o nicku "Teoretycznie",ktora napisala:Nie podoba mi się pana żargon "ksywa" . Nieuprzejme. Śmiem twierdzić, że nie jest pan kimś nadzwyczajnym. Mało taktownym.Mniemam że,jak większość mężczyzn. i nieco mniej od większości kobiet tym się wykazujących. Nie interesuje mnie również kim są dla pana aktorzy grający w filmie i jak szablonowo pan ich określa Skoro kednak jest pan dziennikarzem. Moja prośba nie powinna być czymś nadzwyczajnym,a jednak widzę,że jest.Czyżby nie umiał pan jej sprostać?
Tak;nie umiem sprostac Twojej prosbie;wybacz,prosze.
 KOMENTARZE (0) 
Feminista Dzis bedzie wypracowanie pod tytulem "The Grand Budapest Hotel" i najpierw o rezyserze tego fimu; Wes Anderson, właśc. Wesley Wales Anderson (ur. 1 maja 1969 w Houston),znany z ekscentrycznego i niekonwencjonal-nego stylu swoich autorskich filmów.Ukończył szkołę średnią Westchester High School i pry-watną szkołę St. John’s School w Houston, gdzie był autorem sztuki "Rushmore", wystawia-nej na scenie Hoodwink Theatre. Studiował filozofię na University of Texas w Austin."The Grand Budapest Hotel" to komediodramat z 2014 roku w reżyserii Wesa Andersona, inspi-rowany wspomnieniami zydowskiego pisarza Stefana Zweiga.Film ten zostal namierzony przez Iwone i mnie w czasie naszej bytnosci w Krakowie,w 2020 i ogladajac go-przypadkiem-w malym kinie "Palacu pod Baranami" w Rynku doznalismy olsnienia,co ja,jacek,zapoznany psycholog lubie nazywac zjawiskiem "aha"-i to wowczas oznaczalo uswiadomienie sobie,ze ogladajac te filmowa opowiesc rozumielismy doskonale wszystkie niuanse narracji z zawar-tym w nich komizmem ktory doskonale komponowal sie z naszym poczuciem humoru. Juz samo umiejscowienie akcji filmu w "The former Republic Of Zubrowka" budzilo nasz zach-wyt ,a pierwsza scena filmu gdy w zimowym anturażu cmentarza Old Lutz mila panienka dolacza swoj klucz do wielu innych -zapewne od hotelowych pokoi-wiszacych na cokole glowy "Autora",na ktorym jest tablica z enigmatyczna inskrypcja:"Pamieci Narodowych Tajemnic".Panienka ma soba ksiazke bedaca historia hotelu "Grand Budapest"i z przenika-nia ujecia rewersu ksiazki "otrzymujemy" osobe autora/ filmowego pisarza,ktory pozniej-ja-ko mlodzieniec- ukazany jest jako gosc chylacego sie ku upadkowi hotelu "Grand Budapest." (Ciekawostka jest,ze fasade "uzyczyl" filmowi autentycznie istniejacy,neorenesansowy "Bristol Palace", původně hotel Bristol, později lázeňské sanatorium, nachází v lázeňské části Karlových Varů ( Karlovy Vary-Czechy).Slyszymy opowiesc o tym jak to autor w sierpniu 1968.wybral sie po sezonie do sanatoryjnego hotelu ktory jawi sie na ekranie jako bajeran-cka dekoracja wklejona w pretensjonalny landszaft z ryczacym jeleniem i gorska kolejka;po chwili nabiera realnosci gdy kamera "zaglada" do wnetrza budynku,a w kadrze pojawia sie autor w mlodym wieku (w tej roli jude Law),ktory stwierdza pustke w hotelu (bo jest po sezonie),ale zaprzyjaznia sie ze smutnym mezczyzna,ktory -wedlug informacji recepcjonis-ty,Monsieur Jean"a-byl niegdys wsolwiascicielem hotelu (nazywal sie Zero Moustafa-w tej roli Murray Abraham).Chwile pozniej,Zero Moustfa opowiada pisarzowi o ekscentrycznym i wszchwladnym maître d"hôtel,Monsieur Gustave H. (kreowanym wyraziscie w filmie przez Ralpha Fiennesa),u ktorego mlody wowczas Zero aspirowal funkcji jego,Monsieur Gustave, asystenta,co zreszta wkrotce nastapilo.; z zupelnie innej strony opowiesci byla infor-macja ,ze Monsieur Gustave byl prywatnym kochankiem leciwych,odwiedzajacych "Grand Budapest" dam,a w szczegolnosci hrabiny Celine Villeneuve Desgoffe und Taxis (w fimie porywajaco granej przez Tilde Swinton);pani hrabina na dodatek zakochuje sie w Monsieur H. i namawia do wspolnego wyjazdu do jej arystokratycznej posiadlosci;Gustave H.-jednako-woz- odmawia.Nie bez znaczenia (aczkowiek w tym momencie opowiesci nie ma to istotnej rangi) jest fakt,ze "Grand Hotel Budapest " zaopatrywany jest w ciastka z cukieniczej firmy MENDL,w gdzie pracuje Agatha,o ktorej bedzie mowa pozniej bo tu nagle gazety donosza o smierci hrabiny Villeneuve Desgoffe und Taxis wiec Monsieur Gustave natychmiast rusza w droge by oddac hold zmarlej;w wyjezdzie pociagiem towarzyszy mu jgo asystent,"Lobby boy" czyli Zero Mustafa!"Niejako "po drodze " wybucha wojna i panowie o maly wlos nie zostaja aresztowani ale przypadkowa obecnosc waznego przelozonego oddzialu zolnierzy w pikelhaubach,wysokiego oficera Alberta Henckelsa (w tej roli Edward Norton),ktory poznaje Monsieur"a H.)gdyz dzieciecem bedac bywal z rodzicami w Grand Hotel Budapest") i pozwala obu panom naswobodne kontynuowanie podrozy az do zamku hrabiny,gdzie akurat odbywa sie odczytanie ostatniej woli zmarlej arystokratki. Wobec licznie obecnych bliskich i dalekich krewnych hrabiny Celine Villeneuve Desgoffe und Taxis glownym spadkobierca zostaje syn zmarlej,Dmitri (w tej roli Adtien Brody),ale jak wynika z pozostawionego notariuszowi listu hrabiny- Monsieur Gustave H.,"jej kochany przyjaciel",otrzymuje obraz "Portret chlopca z jablkami" pedzla-jak mowia- "wybitnego" Johannesa van Hoyvena Mlodszego,co wzbudza wsciekly protest Dmitria Desgoffe und Taxis.Dochodzi do rekoczynow,do ktorych aktywnie wlacza sie znajomy ksiecia ,niejaki Jopling "grany wyraziscie" przez Willema Dafoe.W tej pelnej napiecia sytuacji Monsieur H. wraz z mlodym asystentem zakradaja sie do salonu, gdzie esponowany jest obraz;zdejmuja go ze sciany zastepujac go aktem Egona Schiele (no-tabene o niebo lepszym niz fimowy "Chopiec z jablkami") i czym predzej wsiadaja w pociag powrotny;W przedziale sypialnym zawieraja-na pismie-uklad lojalnosciowy staowiacy,ze "Lobby boy" bedzie spadkobierca Monsieur H. gdyby temu cos sie stalo.Los dosc szybko daje obu mozliwosc zwerfikowania tej umowy,bo Monsieur Gustave laduje w areszcie oskarzo- ny o zamordowanie hrabiny (co oczywiscie nie jest prawda,a zemsta hrabiego Dmitrija).teraz do akcji wkracza znajomy Hrabicza- Jopling (Willem Dafoe),typ "spod ciemnej gwiazdy",a w tym samym czasie Monsieur H. dogaduje sie z innymi wiezniami ,ktorym przewodzi Lud-wig -kapitalnie ucharakteryzowany, Harvey Keitel.Uciieczka dochodzi do skutku choc -jak to bywa w "zwariowanych" tragikomediach-nie bez nieoczekiwanych zdarzen.Jednak ucieczka wszystkich osadzonych przebiega gladko i Mosieur H;bez trudu spotyka oczekujacego na niego hotelowego asystenta,ktory -ku rozpaczy pryncypala- nie przyniosl jego ulubionej perfumy i"air panache..To jednak nie byl jedyny problem w ucieczce ; klopot najwiekszy to poscig za zbiegam,;poscig ktorym dowodzl znany juz z wydarzen w pociagu oficer Albert Henckels (Edward Norton); tym razem jako sluzbista na czele druzyny po zeby uzbrojonych zandarmow.Pomijam tu kilka po-bocznych epizodow z udzialem inych osob ,zeby nadto nie komplikowac opowiadania.Dosc napisac,ze Monsieur Gustave wraz z Zero Mustafa uciekaja na oslep przez zasniezona rownine,a w slad za nimi-Henckels z odzialem,do ktorego przyla-cza sie Jopling (Willem Dafoe),ktory tez jest podejrzany w innej sprawie o zabojstwo.No,po prostu-"criminal tango",ale to dopiero poczatek. Krzystajac ze stojacej na srodku-pokrytego sniegiem pola-budki telefonicznej Monsieur Gustave dzwoni do kolegow zrzeszonych w kotelarskiej gildii "Society of The Cross Keys"(do ktorej nalezy bohater bedac maitre d"hotel "Grand Budapestu"),dzwoni z prosba o pomoc. Szef hotelu "Excelsior"(gra go Bill Murray,z sumiastymi wasami) uruchamia "lancuch kolezenskich przyslug w kraju i za granica wiec wspolmymi silami maitres du hotels od "Chateau de Luxe"przez "Palazzo Principessa" do "Ritza",-wszyscy organizuja przyjaciolom ratunek w efekcie ktorego Monsier Gustave i Zero Mustafa w przebraniu zakonnikow powoli-kolejka linowa- zblizaja sie do "ich" hotelu,gdzie przeciez maja schowany -wart majatek - odziedzczony obraz i gdzie przebywa ukochana Lobby boya-milutka "cukierniczka" Agatha .W tym momencie mojego komentarza/dysertacji dotyczacej fimu "Grand Budapest Hotel" (lepiej pozno niz wcale) zwracam uwge,ze sytuacje i postaci filmu Andersona inspirowane sa klasyka thrillerow,a poscig bohaterow (sankami) za "czarnym charakterem",Joplingiem - W. Dafoe" jest niemal doslownym "cytatem" snieznej gonitwy saniami ,a w nich- profesora Ambrosiusa i jego ucznia,Alfreda (w tych rolach Jack MacGowran i Roman Polanski ) za sligajcym sie w trumnie wampirem,Konkolem (Terry Downes) w "odjazdowym" thrillerze filmowym zrealizowanym w roku 1967 pod tytulem "Nieustraszeni pogromcy wampirow" praez Polanskiego wlasnie... Warto-przy okazji zauwazyzc,ze zimowa sceneria ma specyficzny,uroczy klimat,ale nadto uwazny kinoman znajdzie w niej i w nastepujach obrazach na pewno wiele innych sytuacji i postaci,ktore "przeniesione sa" z klasycznych filmow sensacyjnych i taka scena jest w filmie Andrsona,w "umundurowanej rzeczywistosci") odwolujacej sie do przedwojnia w niemieckiej strefie Europy i zaraz potem sa kanonady ,ktora wywoluje-rewelacyjnie demoniczny-hrabicz Dmitri Desgoffe und Taxis (usilujacy odzyskac portret "Chlopca z jabkami"-swoja droga-okropny kicz ) ze zgomadzonymi w hotelu zandarmami i zoldakami oraz ukrytymi tu i owdzie-w ho-telowych "numerach"-tajnymi agentami (mnie,jackowi przypomina to scene strzelaniny pomiedzy dwiema grupami mafiozow; w garazu; na poczatku filmu "Some Like It Hot "(ty- tul polski to:"Pol zartem,pol serio) w rezyserii Billy Wildera z Marylin Monroe (jako "Sugar Cane" Kowalczyk),ze o Tonym Curtisie i Jacku Lemmonie nie wspomne bo miejsca braknie na zachwyty dla ich komediowych talentow... Powracajac do przerwanego watku narracji "Grand Budapest Hotel" pisze o zaskakujacym odkryciu jakiego komisyjnie dokonuje Albert Henckels (Edward Norton) badajac portret "Chlopca z jablkami";okazuje sie bowiem,ze z ukrytego za blejtramem odrecznego listu zmarlej hrabiny to nie Dmitri jest spdkobierca wszystkich pozostawionych aktywow i nieruchomosci (z hotelem " Grand Budapest" wlacz-nie),bo jest nim Monsieur Gustave,a hrabicz okazuje sie byc matkobojca;taki szpas! Musi byc wiec wiec happy end of the story;Monsieur Gustave powraca do ulubionej przez siebie roli bawidamka leciwych arystokratek odwiedzajacych hotel.Jego asystent,Zero Mustafa awansuje do roli maitre d" hotel i zeni sie z Agatha A przy okazji tych sentymentalnych zda-rzen w ich tle wybucha wojna i bohaterowie znow maja klopoty Kto chce wiedziec jakie i co z nich wyniknelo musi -na wlasne oczy sie o tym przekonac ogladajac te,jedna z najlepszych purnonsensownych tragikomedii jaka ja,jacek wraz z zona, ogladalismy "ryczac ze smiechu.
 KOMENTARZE (0) 
Feminista W odpowiedzi na -mysle;se powaznia- prosbr pani o ksywie"Teoretycznie"(:Proszę napisać o filmie Trędowata z roku 1976 i przybliżyć główną postać. Przedstawić ją,jej emocje,jed odczucia.) odmawiam recenzji;posrod wielu powodow odmowy jest fakt,ze Leszek Teleszynski,odtworca roli ordynata, jest moim lcealnym kolezka,a Elzbieta Starostecka jest mi znana jako zona mojego kolezki-Wlodka Korcza wiec pisac o Ich rolach w filmie mnie nie wypada.Poza tym to Stefcia Rudecka "jaka jest"-w ujeciu Heleny Mniszek-KAZDA czytelniczka WIDZI!
 KOMENTARZE (1) 
Teoretycznie Ksywa- użyte w pisowni a zatem i myśl. Chociaż to tylko zaczerpnięty nik mojej osoby. Nie podoba mi się pana żargon "ksywa" . Nieuprzejme. Śmiem twierdzić, że nie jest pan kimś nadzwyczajnym. Mało taktownym.Mniemam że,jak większość mężczyzn. i nieco mniej od większości kobiet tym się wykazujących. Nie interesuje mnie również kim są dla pana aktorzy grający w filmie i jak szablonowo pan ich określa Skoro kednak jest pan dziennikarzem. Moja prośba nie powinna być czymś nadzwyczajnym,a jednak widzę,że jest.Czyżby nie umiał pan jej sprostać? Przecież to tylko myśl.
2024-09-24 10:53

Feminista Madeleine de Scudéry,w 1650 roku:Wierze,ze z czasem,gdy mina stulecia,obie plci zbliza sie do siebie upodaniajac sie coraz bar-dziej,a tego rodzaju (lesbijskie-przyp.moj) zwiazki przestana w znacznej mierze byc uwazane za anormalne;zostana tez lepiej zrozumiane,jesli nie w aspekcie fizycznym to przynajmniej intelektualnym».
Dzisiaj,na poczatku XXI. Wieku wydaje mi sie,ze byc lesbijka oznacza sposob na zycie gdy zaakceptuje sie siebie,swoja orientacje,swoja nature i swoj seksualizm.
Jedna ze wspolczesnych spadkobierczyn Safony,napisala:
«Milosc kobiety do kobiety jest miloscia atawistyczna wpisana we mnie od wiekow».
 KOMENTARZE (0) 
Feminista Madeleine de Scudéry,w 1650 roku:Wierze,ze z czasem,gdy mina stulecia,obie plci zbliza sie do siebie upodaniajac sie coraz bar-dziej,a tego rodzaju (lesbijskie-przyp.moj) zwiazki przestana w znacznej mierze byc uwazane za anormalne;zostana tez lepiej zrozumiane,jesli nie w aspekcie fizycznym to przynajmniej intelektualnym».
Dzisiaj,na poczatku XXI. Wieku wydaje mi sie,ze byc lesbijka oznacza sposob na zycie gdy zaakceptuje sie siebie,swoja orientacje,swoja nature i swoj seksualizm.
Jedna ze wspolczesnych spadkobierczyn Safony,napisala:
«Milosc kobiety do kobiety jest miloscia atawistyczna wpisana we mnie od wiekow».
 KOMENTARZE (1) 
Teoretycznie Proszę napisać o filmie Trędowata z roku 1976 i przybliżyć główną postać. Przedstawić ją,jej emocje,jed odczucia.
2024-09-22 23:06

Feminista Moja ZONA JEST LESBIJKA!
Oto otrzymalem komentarz: IbelieveIcanFly To blog dla lesbijek
Wypad stąd i to nie prośba!!!
Jednak -przy calym szacunku dla odruchu komentatorki-pozostane tutaj jako ewene-
ment,wyjatek lub fenomen,bo:
Jesli ktos powiedzial,ze nie jest mozliwy emocjonalno-erotyczny zwiazek homoseksualnej dziewczyny z jej heteroseksualnym partnerem (bedacym nadto jej mezem) ten jest w bledzie.Gender jest na tyle nienormatywny,ze nie ma dla niego barier i cokolwiek dzieje sie miedzy rozumiejacymi sie doskona-le,kochajacymi sie inteligentnymi osobami nie moze podlegac dyrektywom obycza-jowego czy jakiegokolwiek innego konwenansu.
 KOMENTARZE (4) 
IbelieveIcanFly Nie jest możliwy i prędzej czy później wyjdziesz stąd z pomocą mojego tatusia uwierz mi.
2024-09-21 11:41
IbelieveIcanFly Wiem co masz we łbie debilu ale nie uda ci się to i nikt nie jest w stanie mnie przekonać do facetów zjebie zrozum to!!!!!!!
2024-09-21 11:42
IbelieveIcanFly A twoja baba nie jest lesbijką i żadna szanująca się lesbijka nie chciała by jej nawet kijem dotknąć po twoim nieumytym chuju albo lizać jej cipe po twoim jezorze. Tfuuu
2024-09-21 11:44
IbelieveIcanFly Więc najlepiej oboje stąd wyjdźcie póki daje wam wybór. Jak się wkurwie to napiszę kolejny wieszczy tekst ale tym razem odnośnie waszego zjebanego życia
2024-09-21 11:45

Feminista zaczynam miec nastroj i potrzebe do napisania nowego opowiadania,a wlasciwie to monografii na temat fimu (w sensie dziel sztuki filmowej) pod tytulem
"FILM -THE MOVIE" i zaczne od -moim zdaniem -ikonicznego dziela Malgoski Szumowskiej-"Sniegu juz nigdy nie bedzie".W tym filmie-pierwsza scena w biurze,do ktorego trafia Zenia by zdobyc obligatoryjna pieczatke na rownie obligatoryjnym dokumencie przypomina "kafkowska" atmosfere "gmachu" z "Pamietnika znalezionego w wannie" autorstwa Stanislawa Lema(a ja,jacek jestem akurat fascynatem fantazji Lema) i niejako "w rownoleglosci" wszystko w filmie Malgoski paradoksalnie -bo rzecz dzieje sie na osiedlu luksowych domow-pograzone jest w paranoicznej dystopii ,gdzie zadna osoba (lacznie z glownym bohaterem bedacym takze "narratorem"-Zenia) nie jest taka "na jaka wyglada" ,a wszystkim zdaje sie rzadzic chaos i kazdy jest podejrzliwy i podejrzany i za- grozony.
Fabuła koncentruje się na Żeni, mężczyźnie z Ukrainy, a konkretnie z Prypeci, którą z wia-domych powodów opuścił w wieku siedmiu lat. Pracuje jako masażys-ta, który za ta pracą przybył do Polski. Dzięki swoim umiejętnościom-takze hipnotycznym,co jest dodatkowym "sekretem" dramatu) rozpoczął pracę na zam-kniętym osiedlu zamieszkanym przez wyższą klasę średnią. Odgrodzeni od zwyk-łych ludzi i mieszkający w identycznych białych domach bogacze czekają z utęsknieniem na Żenię, w którym widzą nie tylko masażystę, lecz również powiernika ich tajemnic i kogoś, z kim mogą bez skrępowania porozmawiać. Żenia otoz nie jest tylko masażystą. Jest również hipnotyzerem, który niesie odprężenie i spokój cierpiącym burżujom. Jest kochankiem, przyjacielem, kimś bliższym od najbliższej rodziny. Nie wiem, jak udało mu się opanować hipnozę do takiej perfekcji. Być może katastrofa w Czarnobylu zos-tawiła w nim fizyczny ślad, nie tylko psychiczny, co może tłumaczyć przesuwanie przez niego przedmiotów bez ich dotykania. Żenia jest magicznym łącznikiem, kimś, dla kogo oni wszys-cy żyją i na kogo czekają..

Szumowska zabiera nas na osiedle bogaczy, wprowadza nas w życie elit: pokazuje, co robią w wolnych chwilach, co czytają, gdzie wysyłają swoje dzieci do szkoły." W tej niesamowitej formie znajdują się jednak śladowe ilości treści, która bardziej skupia się na głównym boha-terze i jego otoczeniu, niż na proekologicznym przesłaniu, do którego nawiązuje między in-nymi sam tytuł.Problemem ukazanym przez Szumowską i Englerta jest konsumpcyjny tryb życia nie tylko nuworyszy, lecz nas wszystkich. Nasz sposób zycia coraz bardziej skupia się na braniu, posiadaniu, konsumowaniu. Jeśli nic z tym nie zrobimy, jeśli nie spróbujemy choć trochę nie myśleć tylko o nas samych, zjemy tę planetę i będziemy się kłócić o jej resztki, jak hieny walczące o kości martwego zwierzęcia. Reżyserka piętnuje nasz konsumpcjonizm nami samymi. Personifikuje nasz styl życia w postaci grupy bogaczy, którym najłatwiej o roztrwa-nianie pieniędzy, karczowanie lasów i niszczenie środowiska w celu zdobycia wygód .... Uwagę przykuwa wątek bliskiej znajomości Żeni z Wiką graną przez Weronikę Rosati. Ta sa-ma aktorka gra bowiem i jedną z mieszkanek osiedla, z którą potem Żenia nawiązuje ro-mans i matkę głównego bohatera pojawiającą się w jego retrospekcjach ze szczęśliwego życia na Ukrainie. Można doszukiwać się w tej więzi czegoś w rodzaju kompleksu Edypa. Żenia dobrze wspomina swoją matkę, lecz nie pamięta swojego ojca. Raczej nie żywił wobec matki głębszych uczuć, lecz nie możemy tego wykluczyć." (tekst z "Filmweb")
Niestety,"Filmweb" nie potwierdza mojego zdania o surrealistycznej i nieco zagadkowej opowiesci obrazu Szumowkiej,bo punktuje te nieliczne "ekologiczne" sceny, jak ścięcie drzewa Ewy, czy zasadzenie drzewa przez Wikę i jej syna, nikną w całym filmie, skutkiem czego niknie też podstawowa wartość tego obrazu(ktora zdaniem recenzenta "Filmwebu" jest manifestem ekologicznym i w jego ocenie "Śniegu już nigdy nie będzie", choć porusza ważny temat, nie sprawdza się niestety jako dydaktyczno-moralizujący film o ekologii zachę-cający do zmiany stylu życia. A co do śniegu, nieprawdą jest, że już nigdy go nie będzie. Są ludzie, którym los Ziemi nie jest obojętny i którzy podejmą działanie, by zapobiec katastro-fom i wyginięciom. Nie tylko zwierzęcym.
Nie mam zamiaru kontestowac oceny ani recenta "Filmwebu",ani -bardzo podobnej-Tomasza Raczka usilujacych analizowac opowiesc Szumowskiej w kontekscie do interakcji pomiedzy ludzmi a naturalnym ich srodowiskiem;w kontekscie do sieci powiazan opartych na roznego rodzaju relacjach oraz o porządku i nieporządku w przyrodzie oraz o konsekwen-cjach wynikających z tego porządku i nieporządku dla istnienia biosfery i człowieka.Na cale szczesci-szczescie Iwony i mnie-zobaczylismy w filmie Malgoski cos wiecej-rodzaj surrealizmu,bo jest przeciez tajemnicze znikniecie Wiki i tajemniczy duet "agentow" z "niewiado-mo-skad",ktorego laczenie z FSB swiadczyloby o prymitywnym braku wyobrazni.Ktos kiedys-choc przy innej okazji-stwierdzil , ze sa takie miejsca na swiecie,ktore nalezaloby opuscic niezwlocznie ze wzgledu na ryzyko naturalnego kataklizmu.Patrzac na atmosfere osiedla domkow w filmie" Sniegu juz nigdy nie bedzie" to jest wlasnie takie miejsce.Kropka!
 KOMENTARZE (0) 
Feminista Czwartek;19.wrzesnia: CO U MNIE,MEZA PIEKNEJ ZONY,IWONY ?No to wstalem z lekkim optymizmem. ... Donald Tusk odpowiada na zarzuty PiS w sprawie powodzi. "Powinni milczeć"- Spodziewałem się tego i nie robi to na mnie żad-nego wrażenia. Ja mam poważne rzeczy do roboty. Mamy taką opozycję, jaką mamy -stwie-rdził Donald Tusk, komentując w rozmowie z TVP Info słowa Jarosława Kaczyńskiego o dzia-łaniach rządu w trakcie powodzi. Ci wszyscy, którzy z PiS-u dzisiaj krzyczą, że "Tusk zauważył powódź", powinni milczeć, bo oni mają powody do wstydu. Ale nie gadajmy o nich — dodał.
Nie żyje Felicjan Andrzejczak, jeden z legendarnych wokalistów Budki Suflera. Artysta zmarł 18 września 2024 r. w wieku 76 lat. Przed tygodniem dał swój ostatni koncert. Jeszcze 11-te- go września 2024 r., na tydzień przed śmiercią, Andrzejczak wystąpił w Rzepinie. Jak się oka-zuje, to było ten ostatni raz, kiedy śpiewał dla publiczności.Artysta był chory na raka, ale mi-mo tego dość intensywnie koncertował. Widzieliśmy go na festiwalu w Sopocie, gdzie bra-wurowo wykonał "Jolkę". Przykre to,bo znalem Felka ;Ja,jacek-na szczescie nie mam raka i mam zamiar pozyc do stu dwu lat,jak Kirk Douglas....Dzisiaj Iwona ma krotszy dzien pracy, wiec ciesze sie,ze bedzie przy mnie ;ze zerkniemy na jakas ciekawostke filmowa albo poga-damy o czyms co nas interesuje;a chocby o namietnosciach naszych do czytania,do slucha-nia jazzu i w ogole... Z tego wlasnie powodu ogladam z wielka uwaga "Rekopis znaleziony w Saragossie" ,ktory w latach 60-tych ubieglego wieku powstawal na moich oczach kiedy to Je-rzy Has spedzal wakacje w Roznowie z Lidia i Jerzym Skarzynskimi, a ja ukradkiem zaglada-lem im przez ramie do scenopisu i rysunkow,projektow dekoracji do tego nieswyklego fil-mu,ktory Iwona musi wreszcie obejrzec by pomnozyla wiedze i wrazliwosc na wielka sztuke (nie boje sie tak wlasnie napisac,bo ogladajac "Rekopis...",ktory ma 60.lat nie widac po nim uplywu czasu,co jest cecha arcydziel...Uplyw czasu w odniesieniu do mnie,jacka nie powo-duje we mnie przykrego pesymozmu ,co jest wielka zasluga mojej ukochanej zony, ktora wciaz traktuje mnie jak kochanka i partnera-erudyty (co jest niestety "na wyrost" ale nie znaczy,ze jestem "bylejaki",wiem to co powinien wiedziec facet "na poziomie" i to spra-wia,ze -wspolnie z moja inteligentna zona-jestesmy samowystarczalni intelektualnie nie mowiac o tym,ze brak bliskich kolezanek i kolegow wynika z faktu,ze bardzo wysioko sta-wiamy poprzeczke przy zawieraniu znajomosci,bo nie dajemy sie uwiesc celebryckimi za-chowaniami napotkanych osob. Najwazniejsze to,ze Iwona i ja jestesmy nieustannie w dos-konalej relacji milosno-seksualnej; i wcale nie boje sie odnosic tego ostatniego slowa do waznosci w naszym zwiazku,bo okazalo sie,ze nasze ciala,w swych nagosciach,idealnie do siebie pasuja co moznaby uznac za istote rzeczy w żywiole naszej egzystencji;taki ideal; i ta moja konkluzja opiera sie na doswiadczeniu z ostatnich,naszych,wspolnych dni i nocy przy wspolnym stole i wspolnym lozku.Do tego dochodzi jeszcze u mnie,jacka-zachwyt dla nie-zdobyte piekno nagosci mojej zony,ktorej nie da sie opisac wiec opisywac nie bede,ale ma-rzen nie zagasze.
 KOMENTARZE (1) 
IbelieveIcanFly To blog dla lesbijek
Wypad stąd i to nie prośba!!!
2024-09-20 13:27

Witaj, Zaloguj się

Feminista w portalu

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2026