K-passion - blog

K-passion Pamiętacie serial, pt. "Daleko od noszy"?
Ostatnio odnoszę wrażenie, że to było preludium do obecnej sytuacji w polskiej służbie zdrowia.

Wszyscy boimy się chorób, wirusów, bakterii i naprawdę nie ma w tym nic złego, w końcu jesteśmy tylko ludźmi, którzy mają obawy i lęki. Strachów nie brakuje i pewnie przez to coraz więcej osób cierpi na nerwicę natręctw, a w dobie covidowych zawirowań widać to jak na dłoni. Nie będę ukrywać, że swojego czasu za każdym razem, gdy w komunikacji miejskiej ktoś za moimi plecami miał atak kaszlu czy kichnął to przed oczami pojawiał mi się obrazek rutinoscorbinu. Nigdy natomiast nie uciekałam i nie omijałam takich osób. Nie panikowałam, że jakiś gość rozsiewa wirusy. Poza tym od zawsze moim sposobem na zajęcie myśli, a może bardziej na zagłuszenie otoczenia była muzyka i myślę, że każdy sposób jest dobry, aby pozbyć się natrętnych myśli. Rzecz w tym, że niestety to nie sprawdza się u każdego i w każdej sytuacji.

Koncentrator tlenu:

Na dniach odbierałam koncentrator tlenu z hospicjum, a co za tym idzie miałam podpisać umowę i wpłacić kaucję za sprzęt. I wszystko byłoby okay, gdyby nie dziwne zachowanie kobiety wydającej koncentrator - była tak spanikowana przez ten covid, że sprzęt wystawiła na chodnik i nie przeszkadzało jej nawet to, że urządzenie stoi w deszczu. Podałam jej zlecenie i pusty druk umowy, ta szybko złapała te papiery i stwierdziła, że nie musimy nic wypełniać i że normalnie pobierają kaucję, ale nie muszę płacić. I sytuacja wygląda tak, ta kobieta ze strachu przed zakażeniem, które sobie uroiła została z niczym - nie wie komu wydała sprzęt, nie ma podpisanej umowy i pieniędzy. Jedyne co jej pozostało to wiara, że trafiła na uczciwą kobietę.

Dyspozytor medyczny:

Dzwoniąc pod 999 nie spotkałam się nigdy z pytaniem "czego oczekujecie?" - w końcu dzwoniąc po pogotowie oczekujemy pomocy, wsparcia medycznego. Nie dzwonimy tam z nudów czy z naszego widzi mi się. Oczekujemy też empatycznych ludzi w takiej pracy, a nie ciuli wrzeszczących do słuchawki, że do pacjenta terminowego nie wyślą pogotowia. Tak jakby każdy rakowiec od razu umierał i nie byłoby sensu wysyłać karetki. Poza tym jak długo żyję, to nie byłam świadkiem, żeby pielęgniarka musiała wykłócać się z dyspozytorem o przysłanie ambulansu, żeby typ podważał jej decyzje i komentował jej wykształcenie. Słuchając tego z boku pomyślałam tylko jedno - w jakim popierdolonym kraju my żyjemy?
 KOMENTARZE (3) 
ASiorek91 lubię to! ;)
2021-04-01 21:55
ASiorek91 Zgadzam się w 100%
2021-04-01 21:55
patria Uśmiechy, dobre myśli i pozdrowienia dla Ciebie :)
2021-04-02 17:56
K-passion Zastanawiacie się czasem, co daje wam najwięcej radości w życiu?
Czy są to rzeczy, pieniądze, czyjaś obecność, a może uśmiech obcej osoby mijanej na ulicy, może miłe słowo, komplement od przypadkowej kobiety?

Ja przyznam, że mnie cieszą drobnostki - drobne gesty, słowa, możliwość rozmowy czy wymiany zwykłej wiadomości. Cieszą mnie osoby, które mają mnóstwo pozytywnej energii, którą dzielą się z innymi. Uwielbiam pozytywnych ludzi i tylko takimi chciałabym się teraz otaczać.


Dziękuję za wszystkie maile ze słowami wsparcia, pozytywną energię oraz modlitwę.
To naprawdę wiele dla mnie znaczy.
 KOMENTARZE (7) 
half_serious Hoho, ja nie robię nic innego jak tylko zastanawiam się co przynosi mi radość i szczęście 😋 Są to na pewno takie utwory jak ten dodany bo kocham muzykę. Pozytywnie zakręceni ludzie jak ja. Pozbawienie nowych ludzi. Pomaganie innym np. w zobaczeniu siebie moimi oczami. No sporo tego 🤔
2021-03-14 23:36
dorota84 A zatem oby takich ludzi było jak najwięcej w życiu! Czasami mam wrażenie, że prawdziwym optymizmem emanują Ci, którzy dostali kiedyś po tyłku. Myślę, że nadają swojej codzienności inny sens! Pozdrawiam ciepło:)
2021-03-15 06:47
patria Powinnaś "okrasić" ten wpis "Alone" Walker'a. Bo nie jesteś! :)
2021-03-15 07:22
K-passion @half_serious, bez muzyki nie ma życia 😉 @dorota84, mnie również tak się wydaje. Człowiek przy drugiej szansie zdaje się więcej doceniać, rnżyć bardziej i czerpać z życia garściami. @patria, gdybym miała dopasować nutę do wpisu, to raczej byłby to kawałek David'a Guetta - Titanium, oczywiscie wiesz z czyim ft.
2021-03-15 08:10
Lady_G 🌹
2021-03-15 12:27
patria To musi być Sia :)
2021-03-15 12:49
varicella "otaczać się ludźmi"... dzisiaj to brzmi jak luksus. ;-) Dlatego stawiamy na jakość. Pozdro!
2021-03-16 21:21
K-passion Okropna chwila w której dowiadujesz się, że bliskie tobie życie powoli umyka i odchodzi w zapomnienie. Okropne chwile, kiedy widzisz ból i cierpienie.

Paskudne wszystkie dni - noce i poranki.
Kiedy w dzień zamykasz oczy, a w nocy nasłuchujesz. Budzisz się z poczuciem bezsilności i nagle uświadamiasz sobie, że to jest jeden wielki fatal error, a co gorsza - nikt nie ofiarował nam ekstra życia.
 KOMENTARZE (13) 
patria Ech.. Dużo siły dla Ciebie.
2021-02-27 16:21
K-passion Dziękuję
2021-02-27 19:26
smaku Taki stan bierze się z samotności, a jeśli ta dziewczyna na dodatek śpiewa, że "słyszę bicie twego serca", a mówi o sobie, to jak jakiś czas temu rozmawiałam tu u nas na portalu z młodą nastolatką, miłą, sympatyczną, całe życie przed nią, ale już na starcie dorosłości mówiła o sobie "ten mały ludek on" - o sobie, czyli straszliwa potem udręka w głowie. Mówiłam jej, że gdybym ja miała o sobie mówić nie w mojej osobie, tylko w obcej jakiejś, to od razu mam stracha na samą myśl, że już jestem chora na umysł i zaraz umrę w szaleństwie straszliwym, to straszny horror.. no przykładowo: "Smaku, ty jesteś fajną dziewczyną, ale kurde nie wiem, czy cię znam nawet... wiesz, Smaku... może ty jesteś dziwna, hmm... kim ty jesteś w ogóle?"... i tak bym ze sobą gadała, no to już mam oczy na wierzchu ze strachu, kurde, hmm... to nie jest żart, oczywiste... :) ona, Smaku... ja czyli... ale ona?... miałabym mówić o sobie ona? Hmm... a gdzie ja wtedy jestem? Kim? A ona? Hmm... kurde, jaki to horror, Boże... :) Jakiś czas temu jakaś dziewczyna gadała na forum pełno słów, a potem stwierdziła sam do siebie: "nie znam pani" i odeszła sama od siebie, hmm... to jakby w lustrze patrząc ktoś widząc samą siebie powiedział "nie znam cię... do widzenia... żegnam panią"... i wtedy można może zniknąć? Hmm...
2021-02-27 20:35
Lady_G Smaku na litość..
2021-02-28 10:22
She_ Wspieram Cię duchowo...
2021-02-28 13:02
smaku @Lady_G: tak, wiem, przepraszam, ale jak inaczej mam napisać to, co mam do powiedzenia? Jak to skrócić? Hmm... powiedziano mi, że dostanę nagrodę za skrócenie moich wypowiedzi, ale nie mam pojęcia jak, kurde... hmm...
2021-02-28 20:52
She_ A powstrzymać się nie potrafisz? (pytanie retoryczne)
2021-03-01 10:46
smaku Jeśli miałabym nie reagować na to, z czym się zapoznaję, no to po co miałabym cokolwiek czytać, słuchać, oglądać, w ogóle po co zaglądać gdziekolwiek, jeśli nie można by nic powiedzieć co się myśli, hmm... (pytanie retoryczne, oczywiście) ;)
2021-03-01 20:57
She_ Chłopie, reaguj, ale nie pieprz głupot!
2021-03-01 21:02
chocoladee She_ on nie wie nic poza swoim roozbuchanym "JA" w wersji kobiecej... drewno ma wiecej taktu, bo lezy cicho...
2021-03-01 21:35
smaku czemu wyzywacie mnie od "chłopów"? jesteście pedałami, czy przestępcami? Mowa do Was: @She_ i @chocoladee. Proszę odpowiedzieć i określić się raz jednoznacznie. (!)
2021-03-02 20:18
She_ Zachowaj resztki godności i nie pajacuj. Mówię do Ciebie w rodzaju męskim, bo jesteś facetem, nie gejem i nie transwestytą, tylko dewiantem z wydumaną płcią żenską na potrzeby tego portalu i jakiejś chorej autoterapii. Obserwuję Cię odkąd tu przyszedłeś, więc waż słowa, bo część z nich (u pewnej młodej osoby) podchodzi pod paragraf. I nie życzę sobie, żebyś pisał do mnie i o mnie. Nie myśl, że w necie jesteś anonimowy i możesz czuć się bezkarnie. A teraz okaż szacunek właścicielce bloga i jak nie masz empatii oraz nic ludzkiego do powiedzenia, to nie śmieć już i zamilcz.
2021-03-02 22:46
varicella Trzymaj się!
2021-03-07 20:44
 KOMENTARZE (5) 
Lady_G lubię to! ;)
2021-02-20 01:43
onazamyslona lubię to! ;)
2021-02-21 22:20
ErEmKa lubię to! ;)
2021-02-25 11:26
smaku lubię to! ;)
2021-02-25 20:08
smaku Zaczęła mnie ta zbroja rozśmieszać, że tam schowana jest jakaś biedna kobieta, żeby nikt jej nie atakował z każdej strony, hmm... stara się przetrwać w świecie, żywa, hmm...
2021-02-25 20:09
K-passion Niemoralna propozycja - kontynuacja

"Obudziłaś się tuż przed południem. Dobrze ci było i czujesz, że chciałabyś to powtórzyć. Odwracasz głowę w drugą stronę. Nie ma nikogo obok, jesteś sama. W swojej własnej sypialni..." 

☆ Kontynuacja wpisu z listopada.☆

Urwał ci się film. Nie pamiętasz w jaki sposób trafiłaś do domu, a do tego masz cholernego kaca. Wstałaś z łóżka i udałaś się do kuchni.
Na blacie znalazłaś karteczkę z wiadomością.

"Ta noc była cudowna, musimy to powtórzyć. Zadzwoń: xxx xxx xxx"

Oddzwaniasz pod numer zapisany na kartce.

Rozmawiacie dłuższą chwilę przez telefon.
Obie jesteście sobą zafascynowane na tyle, że umawiacie się na kolejne seks-spotkanie.
Tym razem w twoich czterech kątach - bez różnicy w zasadzie, ponieważ i tak pod wpływem procentów sprzedałaś gdzie mieszkasz.
Ona wydaje się niegroźna i w sumie to mogłabyś związać się z nią, ale ciebie bardziej kręcą takie niezobowiązujące spotkania. Umówiłyście się na wtorek po południu.

Wtorek, godz. 14.

Dzwonek. Otwierasz drzwi i przez chwilę patrzysz na nią - jest jeszcze seksowniejsza niż wcześniej. Witacie się pocałunkiem i zapraszasz ją do mieszkania. Usiadłyście na chwilę w salonie, żeby przegadać temat zapłaty - wyjaśniłaś, że nie potrzebujesz pieniędzy, tylko seksu. Położyła dłoń na twoim udzie. Poczułaś dreszcze, przypomniałaś sobie ostatnią noc i nabrałaś ochoty na coś więcej. Pocałowałaś ją, złapałaś za rękę i zaprowadziłaś do łazienki, w końcu nic nie działa tak odprężająco jak wspólny prysznic.

Dosłownie chwila i już stałyście przytulone pod prysznicem. Odwróciła cię przodem do ściany i zaczęła całować po szyi, plecach, schodząc niżej i niżej, aż dotarła do pośladków. Wsunęła jedną dłoń między twoje uda i lekko nią poruszała - chciała się podroczyć z tobą, rozpalić do granic możliwości. Czuła jak bardzo jesteś nakręcona i zapytała czy przejmiesz inicjatywę. Zrób ze mną, na co tylko masz ochotę - wyszeptała.

[Możesz przejąć inicjatywę - napisz ciąg dalszy w mailu lub w komentarzu. Użyj wyobraźni, dowolnych gadżetów, kontynuuj obecny scenariusz lub wybierz inne miejsce, w którym zaspokoicie fantazje.] 

*Tekst gracza*
 KOMENTARZE (16) 
She_ Och, ileż jest zakończeń... nie tylko nerwowych. ;)
2021-02-15 20:41
smaku lubię to! ;)
2021-02-15 21:07
smaku Tak spontanicznie, to odwróciłabym się przodem i włożyłabym swoją dłoń między jej uda i zaczęła ją pieścić, całując w tym czasie w usta, lub od razu biorąc się za lizanie i ssanie jednej piersi, potem drugiej, a potem niżej i niżej... a potem to i tak wszystko samo jakoś idzie, spontanicznie i naturalnie, oczywiste...
2021-02-15 21:10
patria No tak. Oczywiste :D
2021-02-15 21:20
She_ :D
2021-02-15 22:06
K-passion Oczywiste:D Taki spontan - wszystko samo jakoś idzie - samo. Grunt żeby rękoma nie machać byle jak, bo jeszcze wyjdzie na jaw, że masz jakiś niedowład kończyn górnych. No chyba, że pod tym prysznicem masz fizjoterapeutke, to jeszcze ci pomoże..oczywiste i zrozumiałe. I proste chyba, nie?:D
2021-02-15 22:45
Franca43 lubię to! ;)
2021-02-16 10:31
Franca43 A gdzie opcja pokaznia dalszego scenariusza ?🤣🤣
2021-02-16 10:45
K-passion Jeśli opowiadania nie doprowadzą mnie do zawału to w którymś wpisie pojawi się ciąg dalszy:D
2021-02-16 11:01
Milagros23 Dobre:)
2021-02-16 12:37
smaku No właśnie ta "oczywistość" to dość ciekawe zjawisko naukowe chyba, hmm... no bo właśnie wydaje się, że takie gesty i uczucia i zachowania są naturalne i spontaniczne, czyli oczywiste, no i właśnie, hmm... i teraz kwestia "machania rękami" to też właśnie wynika chyba z oczywistości, że jeśli pieścić, to się czuje i wie samo jakoś, jak, żeby było miło i przyjemnie, oczywiste, hmm... potem nagle czuje się, że warto coś zmienić, bo to nie chodzi o mechanikę robotyczną jakąś, oczywiste, hmm... wszystko "samo idzie, czy się dzieje", naturalnie, zgodnie z czuciem, co się lubi i co miłe, po prostu, hmm... trochę chyba jak w rozmowach z ludźmi, że dopóki miło się rozmawia, no to ludzie gadają, cieszą się i mijają godziny imprezy przyjemnej, w sposób naturalny, oczywiste... ale jeśli ludzie zaczynają się męczyć i musieliby sztucznie coś robić, żeby podtrzymać imprezę, no to wtedy wychodzi "machanie rękami", czyli bez znaczenia, aby zadanie jakieś formalne wykonać, nie wiadomo po co i dla kogo, oczywiste... czyli nie związane z przyjemnością i z sensem tego, co istotne w przyjemności, oczywiste, hmm... co dobre i przyjemne to się czuje, po prostu, oczywiste, hmm... i wtedy wychodzi ciekawostka naukowa, że jeśli ktoś lubi, to druga osoba też to chyba czuje i lubi, no więc scenariusze ewentualne zawsze zależą od tego, co kto by lubił akurat, żeby było przyjemnie, oczywiste, hmm... i teraz kwestia tego, czy na pewno zawsze druga osoba też musiałaby lubić tak, jak partnerka, hmm... wystarczy nie kłamać, a wtedy wszystko "samo idzie" i "się dogaduje wspólnie" nawet, naturalnie w czasie, jak w tańcu wspólnym, lub w rozmowie, i sceny erotyczne mogą trwać godzinami nawet, w nieustającej przyjemności... hmm... im dłużej, tym przyjemniej zawsze, oczywiste... przez 3 godziny robić sobie wzajemnie, wspólnie dobrze, to wychodzi taki genialny pornos, że tylko kamery postawić ukryte i niech się nagrywa, hmm... 3 godzinny film potem, naturalny, z natury i z życia nagrany, a musi być pornosem wszech czasów, jeśli osoby przyjemnie spędzają czas, nie oszukując, a naturalnie kochając się przez 3 godziny, jak lubią naprawdę, oczywiste... hmm... jeśli któraś osoba coś przestaje czuć, jako miłe, no to wtedy naturalnie coś się zmienia, coś szuka nowego, innego i tak mijają godziny, oczywiste... aby podtrzymywać ciągłą przyjemność wspólną, a nie "na siłę", czyli oszukiwać. Proste... :) Najważniejsze to NIE mieć orgazmów. Nie wolno doprowadzić partnerki do orgazmów, ani samej też nie wolno mieć orgazmów, oczywiste. Liczy się TYLKO dążenie i trwanie w przyjemności, oczywiste... wtedy to godziny, za godzinami mijają, jak w raju, oczywiste... pyszności, kurde... :P... kiedy kobieta jest pieszczona dłonią od tyłu między udami, to wtedy aż kręgosłup się prostuje i wygina pięknie, jak kotce, piersi do przodu, pupa do tyłu, no piękny widok, kurde... a jaki przyjemny, oczywiste... no i przyjemność móc robić taki widok, zarówno będąc widokiem, jak i pomagać widokowi pieszcząc widok, żeby widok piękny sam się realizował zgodnie z czuciem przyjemności, oczywiste, hmm... natura i naturalne czucie, nie tylko własne, ale w relacji wspólnej, to podstawa natury i prawdziwej przyjemności, na dodatek wspólnej, a nie tylko własnej, oczywiste... :p Czasem kotka może mieć odwrotnie, że kiedy jest pieszczona od tyłu między nogami, woli położyć się na plecy od razu, albo schować i zgiąć w siebie, zamiast wyprężać do przodu, hmm... wszystko zawsze zależy od konkretnej partnerki, oczywiste... no więc tyle scenariuszy, ile kobiet - to prawdziwy raj na tym świecie, oczywiste. :)p
2021-02-16 21:44
smaku Kwestie zawału lub drętwienia kończyn, itp. problemy podczas miłości - to wbrew pozorom istotne kwestie, hmm... potem jak w tym dowcipie, dziewczyna zupełnie naga, przypięta do łóżka w hotelu, leży rozłożona, nogi szeroko, ręce też i nie może się odwiązać, a jej partner dostał zawału i leży na podłodze... zostaje cichutko, nieśmiało wołać o pomoc, a może ktoś dobry, dyskretny usłyszy: "ratunkuuu... ratunkuuu..." (trzeba wołać cichutko, oczywiste, hmm...) :)
2021-02-16 21:47
patria Smaku* bardzo proszę staraj sie zawężać wypowiedzi. Obawiam się, że większość nie daje rady dobrnąć nawet do połowy ;)Pozdrawiam :)
2021-02-16 22:42
K-passion Za dobre streszczenie dostaniesz nagrodę. Dobre czyli takie max trzy rzeczowe zdania:D
2021-02-16 23:25
smaku Wiem, przepraszam, ale komentarz piszę "na żywca" od razu, czyli tak, jak myślę i wychodzi naturalna wypowiedź na gotowe, hmm... gdybym miała przejrzeć własny komentarz i próbować skrócić, to nie bardzo wiadomo co wyciąć, żeby zachować treść wypowiedzi, hmm... rzeczywiście gdyby umieć pociąć tak, żeby uzyskać 50% słów, tego, co napisane, ale zachowując 100% treści 0 to musiałaby być niezła, kosmiczna nagroda za zrobienie niemożliwego, tak mi się wydaje, zasadniczo, znając swoje wypowiedzi, że piszę prawie 100% perfekt ekonomicznie, jak komputer znormalizowany na max, co może brzmieć jak żart, ale raczej to rzeczywistość chyba, oczywiste... :)
2021-02-17 22:33
smaku Zastanawiam się ile by można skrócić, wycinając wszystkie "hmm..." i "oczywiste", hmm... i czy to nie zmieni mojego myślenia w formie zapisanej słowami, hmm... ;>
2021-02-17 22:37
K-passion "Tell me more, tell me something I don"t know"

Dzień dobry w poniedziałek 💜
 KOMENTARZE (2) 
patria Dzień dobry ;)
2021-02-15 10:59
Lady_G Dobry :)
2021-02-15 18:52
K-passion rendez-vous

To będzie ekstremalnie oderwane od rzeczywistości.

Ale nie bardziej niż pomysły z "bykowym", role inkubatorów i całe to pisowskie g#*no z którym niestety mierzymy się na co dzień.

Idąc szlakiem absurdów wyobraźcie sobie sytuację, w ktorej kobieta nie może być singlem. Każda powinna mieć partnerkę i nie ma, że nie lubi, że jej się nie podoba. Wszystkie te, które dotychczas nie znalazły żadnej do pary, zwyczajnie zostaną stracone.

Na wasze szczęście (albo i nie) otrzymujecie ostatnią szansę, aby się zreflektować.

Niestety, większość kobiet jest już w związkach, więc zostało wam kilka pań, z którymi umawiacie się na randki.
Po zakończeniu wszystkich randek będziecie musiały zdecydować - śmierć czy życie. A jeśli życie, to z którą kobietą.

Na wstępie umówmy się, że miejscem spotkania jest restauracja i to ty zawsze czekasz na swoje kandydatki. Wszystkie są les. Nie będę sugerować wieku, ani wdawać się w szczegóły czy laska ma nos jak klamka, wytrzeszcz czy jest gruba, chuda, wysoka, niska.. nie będę też dzielić kobiet na śmieszne typy i podrodzaje - same sobie wymyślicie według swoich widzi mi się.
Kto tam wie, co was kręci..


1 randka.
Kobieta schludnie ubrana, skromna. Widać, że przygotowała się na spotkanie z tobą i nie przyleciała jak ostatnia łachmyta. Chyba romantyczka, bo już od dłuższego czasu siedzicie, a ona patrzy w twoje oczy z takiej odległości jakby przeprowadzała właśnie badanie dna oka. W sumie to jest okay, zachowuje się kulturalnie, potrafi się wysławiać. Zastanawiasz się tylko czy ten jej romantyzm nie wynika z tego, że ona po prostu niedowidzi i zapomniała szkieł, a może jeszcze z czegoś innego. Ogólnie dziwna jakaś.

2 randka.
Dziewczyna jest pewna siebie, głośna i wygadana. W zasadzie to gada, gada i gada.. nie przerywa nawet podczas jedzenia. Zastanawiasz się czy uda się chociaż wtrącić jedno słowo na do widzenia. Poza tym to jej mlaskanie i dzwonienie sztućcem o zęby.. dobrze, że muzyka gra głośniej niż zazwyczaj.


3 randka.
Ta przyszła jakby od razu chciała cię wyrwać na plażę.
W krótkich spodenkach i bokserce. Rozsiadła się szeroko, rękę położyła na oparciu drugiego krzesła - już widzisz, że to zwolenniczka naturalności i zdecydowana przeciwniczka depilacji. Jak dobrze, że ubrała spodenki...


4 randka.
Wpadła jakaś obszarpana w workowatych jeansach i koszuli w kratę. Wygląda jakby od miesięcy mieszkała w kartonach, o spotkaniu dowiedziała się dziesięć minut wcześniej, a włosy na szybko musiał jej wiatr ogarniać, no bo przecież ona nie miała kiedy. Jakaś zarobiona jest chyba.


5 randka.
No w końcu! Kobieta - boginii, jak ze snów. Piękna, zadbana, wypachniona. Opakowanie cudowne. Fajnie sobie rozmawiacie, żartujecie, śmiejecie się. I w pewnym momencie prosi cię o podanie jej jedzenia z innego stolika, motywując to tym, że jedzenie nie może się marnować, a skoro ktoś nie zjadł to szkoda byłoby wyrzucić.


To były wszystkie wolne kandydatki.
Zdecydujcie same, co lub kogo wybieracie. 🧐
 KOMENTARZE (11) 
FilippaEilhart Eeee tam ..jakby był fajny wyglad, figura, glos, śmiech i interesująca rozmowa (powtorze za zombie: mozg ,.mozg.,.mozg)to reszta jest do wychowania 😈😈😈😎🤣💪 a jesli wszystkie bylyby paskudne to wolę smierć. Na sile to i zesrać sie nie można...a samemu pakować sie w latrynę to lekka.przesada, wiec.lepsza.jest zmiana karmy;-)
2021-02-13 08:25
FilippaEilhart Aaaa leski, same leski, one w ogole sa zrypane, wiec smierć!!!!😈😎🤣💪💪💪💪
2021-02-13 08:27
patria Bez przymusu z nieograniczonym wyborem mam problem :D Także ten... :D
2021-02-13 08:44
She_ Biere wszystkie! 😆
2021-02-13 19:37
She_ A potem się okaże. ;)
2021-02-13 19:38
Franca43 lubię to! ;)
2021-02-14 12:18
pitu-pitu3 Ciężki wybór,4ki nigdy nie spotkałam, więc to by mogło być ciekawe... trójka z daleka była widziana, więc jakieś rozeznanie jest, ale 5, tak to mój wybór! Ajm sorry, zaklepane. Dogadamy się
2021-02-14 14:21
smaku lubię to! ;)
2021-02-14 18:37
smaku Bardzo fajne i śmieszne opowiadanie-gra. Ja w dzieciństwie uwielbiałam gry paragrafowe, że czyta się książkę i nagle pytanie "Jeśli decydujesz się wylizać piersi uśmiechniętej dziewczynie, która czeka, aż się zdecydujesz (idź paragraf 123), natomiast jeśli wolisz poprosić, żeby jeszcze zdjęła majtki przed wylizaniem (idź paragraf 245)" - no i tak gra się i czyta własny scenariusz opowieści i przygody, nawet mapy można robić, inwentarz (ekwipunek wędrowca), walki z przeciwnikami, zręczność, siła, jedzonko na drogę, gotówka, zaliczone przyjaciółki po drodze (z sukcesem, lub jeszcze oczekujące, bo gra jest nie prosta, oczywiste), itp. Ja bym wybrała każdą jedną i wiem, jak bym się czuła, mając do wyboru więcej, niż jedną, bo od dziecka tak mam, kiedy o tym rozmyślam, że wybierając jedną, pozostałe zostałyby mi w pamięci i strasznie bym cierpiała, że musiałam wybrać jedną, a tak bardzo bym chciała jeszcze pozostałe wypróbować, kurde... i musiałabym myśleć potem, a jak by było z tą inną, a z ta inną, etc. - całe życie potem bym myślała o tym. To tak samo, jak z oglądaniem gołych dziewczyn w czasopismach i na internecie, co zobaczę jakąś dziewczynę, to potem rozmyślam "Kurde, żeby móc coś zobaczyć więcej... bez stanika... bez majtek... inną jakąś fotografię tej dziewczyny... żeby mieć taką dziewczynę do kochania, ale naprawdę, a nie tylko na fotografii, kurde..." i tak co każda następna znaleziona dziewczyna, to te same myśli, kurde... Boże... to jest raj na tym świecie, no ale kurde zawsze tylko na oczach widać i w myślach, hmm... kurde, nigdy w rzeczywistości... cały czas oglądam raj, a nigdy nie ma szans dotknąć naprawdę, kurde, jaka to zagłada, Boże... ja bym wybrała taką dziewczynę, która by w lęku trochę czekała, gdzieś w oddaleniu, z boku, patrząc się, będąc nieśmiałą, mając nadzieję, że żadnej nie wybiorę i podeszła by do mnie, kiedy bym już szła na śmierć, wychodząc z sali i powiedziałaby "A nie chciałabyś się ze mną spotkać... poznać... porozmawiać... bo bardzo bym chciała... jeśli nie jestem dla Ciebie brzydka... i byś mogła..." - i taka by mnie uratowała w ostatniej chwili, zanim bym wyszła z sali na szafot, hmm...
2021-02-14 18:48
K-passion FilippaEilhart, też wolałabym śmierć w niektórych przypadkach. @patria, tak że ten - no, problem:D @pitu-pitu3, pewnie z głodu przy niej nigdy nie umarłabyś;) @smaku, to się nazywa RPG. Grywasz czasem?
2021-02-14 21:56
smaku RPG czasem może, ale na komputerze tylko. Zawsze myślałam o zrobieniu gry RPG w rzeczywistym świecie, no ale to takie marzenia i rozmyślania gracza, powiedzmy, "co by było, gdyby scenariusze i przygody przenieść do realnego świata, hmm..." :) Śmierci to ja nigdy bym ne wolała, bo zawsze wolę dziewczyny, to priorytet, oczywiste. Nawet najgorszą pokrakę i straszydło da się zrobić na bóstwo, że potem to każdy by chciał, oczywiste... :)p
2021-02-15 21:04
K-passion "Wege.."

Wieczór, godzina 21:00. Zerknęłaś w ogłoszenia i jedno z nich przykuło twą uwagę. W związku z tym, że od jakiegoś czasu miałaś ochotę zabawić się, tak po prostu, bez zobowiązań to postanowiłaś odpowiedzieć wiadomoscią sms na poniższy anons.

"Szukam uległej suczki.
Zadzwoń - 5xx xxx xx0"

Po piętnastu minutach zadzwonił telefon. Spojrzałaś na wyświetlacz - numer zastrzeżony - odebrałaś z myślą, że to może być autorka ogłoszenia.


- Tak, słucham?
  - Dobry wieczór. Oddzwaniam w odpowiedzi na sms"a -  czy interesuje cię atrakcyjna, szczupła czterdziestka?
- Oczywiście - odpowiadasz. Jednak po dłuższej chwili rozmowy zaczynasz się gubić i stwierdzasz, że ta rozmowa przybrała jakiś dziwny obrót. W słuchawce słyszysz serię pytań i zaczynasz się zastanawiać, o co tak naprawdę chodzi w tym momencie, bo kobieta po drugiej stronie słuchawki wypytuje cię o wzrost, wagę, przebyte choroby... - co najmniej jakby dzwoniła z poradni na tele konsultację.
No nic, dziwne ale okay - pomyślałaś i odpowiedziałaś na wszystkie pytania.
Na koniec rozmowy, sympatyczna z głosu kobieta zaprosiła cię do siebie, ale postawiła jeden warunek. Masz zdążyć do niej w czterdzieści pięć minut, jeśli nie zdążysz to nici ze spotkania.

Jako że lubisz challenge, należysz do odważnych i chyba trochę szurniętych przy okazji, to zbierasz się i spieszysz pod wskazany adres.

Dotarłaś pod jej dom, jest godzina 22:30 - zdążyłaś na czas. Wchodzisz po kilku schodkach i pukasz do drzwi. Po krótkiej chwili w progu pojawia się nieznajoma. Przywitała cię uśmiechem i zaprosiła do środka.

- Trochę chuda jesteś, ale możesz być. Z braku laku, to i kit dobry. Za mną! - rzuciła głośno.

Chyba trochę pojebana, ale zobaczymy.. - pomyślałaś i grzecznie ruszyłaś za nieznajomą. Dotarłyście do salonu w którym zauważasz drugą kobietę.

- Witacie się i dyskretnie pytasz gospodyni - a sąsiadka to nie wychodzi jeszcze?

- To nie sąsiadka, to jest moja partnerka.
I w sumie to dobrze, że zdążyłaś na czas, bo jesteśmy już gotowe do wyjścia - odparła.

- A gdzie to się wybieramy?
- Na imprezę. I muszę powiedzieć, że całkiem apetycznie wyglądasz, jak na takie kości obite skórą.

Jaki wyszukany komplement, z górnej półki chyba, bo jak długo żyjesz to czegoś takiego nie słyszałaś - pomyślałaś i stwierdziłaś, że przemilczysz.

Wyszłyście z domu, a partnerka naszej nieznajomej zatrzymała się, spojrzała na ciebie i rzuciła do swej lubej -  chudszej już nie było?
Jak nią piźniesz w bety, to przebije nam materac i przeleci przez stelaż.

Cóż..

23:45 - dotarłyście na plac przed klubem.
Na zewnątrz wygląda jak na placu budowy, wszędzie dookoła widzisz blaszane ogrodzenie i w życiu nie pomyślałabyś, że w tym miejscu organizują nocne imprezy.
Za pięć dwunasta przed lokalem pojawił się gość z ochrony, który zaczął wpuszczać ludzi do klubu.

Usiadłyscie przy barze i zamowiłyście shoty.
W tle grała całkiem klimatyczna piosenka "Will you follow me into the dark..."
Z każdym kolejnym shotem rozmowa bardziej się kręciła, a gesty były odważniejsze. W końcu trafiacie do dark roomu. Jako pokorna, służysz i poddajesz się sytuacji. W zasadzie to nie byłoby źle, gdyby jedna z nich nie wgryzła się w ciebie, aż do krwi...


Zastanawiacie się czasem, kto kryje się za ogłoszeniami w których niby nic, żadnych wymagań, zero oczekiwań, za to bez wahania ktoś podaje numer telefonu i zaprasza na spotkanie? Czy widząc takie ogłoszenia myślicie sobie, że kobiety raczej nie rozdają numeru byle komu i jesteście święcie przekonane, że to na pewno facet?
A co gdyby, za takim ogłoszeniem faktycznie kryła się kobieta, która zwyczajnie ma na was ochotę - w dosłownym znaczeniu tego słowa.

Zapytałabyś czy jest wegetarianką? - ja raczej tak. Łatwo podała swój numer telefonu, więc kto wie, czy nie czeka na ciebie z widelcem I nożem..
 KOMENTARZE (8) 
Franca43 lubię to! ;)
2021-02-06 20:49
vratislaviensis Preferowane przeze mnie tempo rozwoju znajomości, niechęć do rozmów telefonicznych oraz potrzeba elementarnej cierpliwości gwarantuje mi brak sukcesu w tego typu interakcjach ogłoszeniowych.
2021-02-06 21:20
patria Sklaniam sie ku zamieszczeniu ogloszenia :X
2021-02-06 22:32
She_ Ciekawa nuta. ;)
2021-02-07 01:22
K-passion @patria, ale "szukam suczki" "Czy zapraszam na deser"? hahaha @She_ jaki dzień, taka nuta;) @vratislaviensis to kanibalizm XXIw nam akurat nie zagraża:D
2021-02-07 07:45
smaku Genialny scenariusz, ale 45 minut mnie przystopowało, że to może być Orange'owe "szybko doładuj konto" - co nagle i komuś się spieszy, to kryminał, jak Orange i wirusy, oczywiste. Amen. Przestępcę zawsze rozpoznaje się po pośpiechu. Kiedy komuś się spieszy, to ja zawsze mówię "uwielbiam być uległą suczką i służyć. służenie i bycie do użytku dla mojego Pana to dla mnie raj i rozkosz... tylko najpierw potrzebuję trochę czasu, muszę zapewnić sobie bezpieczne zabawy, bo lubię wiele i różne i często, ciekawe przygody, a nie na jeden raz i żeby moje kości ktoś znalazł w innym miejscu miasta, jako pokarm bieżący dla psów, a skórę u kogoś w szafie na wieszaku, jako kurtkę na letnie pogody, przykładowo, a inne części ciała w zależności od bieżących potrzeb Klientów zamawiających półprodukty bieżące ludzkie na potrzeby bieżące na dziś", hmm...
2021-02-07 20:36
k0ntrapunkt Ech, autorko. Strasznie fajna jesteś, kreatywna. Widać, że inteligentna, otwarta. Lubię zajrzeć na kk po to, by znaleźć Twoją historyjkę z kosmosu (to nie ironia - mówię to niemal czule, są wspaniałe, jakby to nie była Polska, tylko Nowy Jork czy inny świat). Pisz dalej.
2021-02-08 21:06
Natalia_Romania lubię to! ;)
2021-02-10 09:21
K-passion "Przekraczanie granic"

Brzmi to trochę jak o praktykach BDSM, ale zapewniam, ten wpis dotyczy zupełnie czegoś innego.

Mówiąc o przekraczaniu granic w pierwszej kolejności pomyślimy o własnych słabościach i lękach, których z różnych powodów nie chcemy lub boimy się przekraczać. Dopiero później myślimy o cudzych granicach, ale nie zastanawiając się tak naprawdę, gdzie wyznaczona jest linia za którą nie powinno się wchodzic.


Nie wdając się już w detale napiszę krótko.
Osobistą granicę drugiego człowieka możemy przekroczyć, m.in. pod względem fizycznym - tutaj łatwo możemy się obronić. I pod względem psychicznym.

O ile granic fizycznych chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć, o tyle psychologiczne najwyraźniej już tak - chociaż też postaram się krótko i kluczowo, bo nie chodzi mi o robienie wykładu z psychologii, a jedynie o uświadomienie niektórym, że zdecydowanie za często ponosi ich w życiu. I jeśli nie mają nastu lat, to chyba czas najwyższy udać się po rozum do głowy.

Dwa punkty:

1. Agresja słowna.
2. Ujawnianie osobistych informacji bez zgody danej osoby.

Pierwsze, ten kto rozsądny, zwyczajnie zignoruje. Nie będzie wdawać się w dyskusję, żeby nie zniżać się do poziomu dyskutanta.

Drugie, tego po prostu nie da się zignorować.
Osoba, która przekracza tę granicę nie tylko pokazuje, że jest umysłowym cieniasem, ona spektakularnie udowadnia wszystkim jak bardzo zaorała o dno. Taką osobę chyba można skwitować jednym króciutkim zdaniem i to powinno wystarczyć:
"Dno i dwa metry mułu". Człowiek bez zasad i wartości.


🎙: Respektujmy cudze granice i szanujmy siebie nawzajem.
- A teraz włącz myślenie i zastanów się - czy TY przypadkiem nie oczekujesz od innych tego samego.
 KOMENTARZE (7) 
Franca43 lubię to! ;)
2021-02-06 12:54
patria Nie marnuj talentu na uswiadamianie idiotow. Szkoda zachodzu. Ja to chetnie poczytam o tych praktykach BDSM :D Takze ten... :X
2021-02-06 13:42
vratislaviensis lubię to! ;)
2021-02-06 14:36
vratislaviensis Jako introwertyczka od razu odniosłam to przekraczanie granic do siebie 😊. Przekraczanie granic własnych... Jakoś pozytywne skojarzenie dopiero skorygował kontekst Twojego wpisu. To tak, granic mojej przestrzeni strzegę z nabitym pistoletem...
2021-02-06 14:41
K-passion @patria, czasem warto napisać dwa zdania:D @vratislaviensis, w tej kwestii mam podobnie.
2021-02-06 15:45
smaku Te dwa punkty są podstawą prawną i rozumową świata i ludzi - w przedszkolu uczy się dzieci, że nie gada się o innych osobach, nie obmawia się innych osób, nie opowiada się o prywatnych rzeczach, ani o własnej rodzinie, ani o innych osobach, o znajomych, o rodzinach znajomych, etc., etc. - przecież każde dziecko wie, że mówienie o innych osobach jest kryminałem dokonanym i nie da się cofnąć, zostaje więzienie i same konsekwencje potem wieczne, jedynie, oczywiste... wyzywanie i brzydkie mówienie o innych lub innych osób, no to nadal poziom przedszkola, oczywiste. Kto nie ukończył edukacji przedszkolnej, no to nawet nie może iść do zerówki, co mówić do pierwszej klasy szkoły podstawowej, oczywiste. Hmm...
2021-02-07 20:42
smaku "brzydkie mówienie o innych lub [do] innych osób" - można wyzywać inne osoby mówiąc o osobach, lub bezpośrednio do osób - tak, czy inaczej jest to nieukończone przedszkole, oczywiste. Powinien być punkt istotny: 3. Nie szukaj informacji o innych osobach, kiedy nikt ci nie dał bezpośrednio. Oczywiste. Czasem osoby z nieukończonym przedszkolem lubią szukać informacji o osobach, o majątkach, o relacjach znajomościowych, rodzinnych, lokalizacje, lokale, drogi poruszania się, gdzie można spotkać, żeby zaatakować, przykładowo, etc. - typowe dla żydów, Niemców, marginesów kryminalnych i Orange SA - wirusów czyli, oczywiste... dlatego zawsze wszędzie na świecie usuwam żydów, marginesów, Niemców i Ukraińców przy okazji, jak robactwo, oczywiste. Tfu! Amen. Proste. :)
2021-02-07 20:49
K-passion "Strażniczki Portalu"💎

Drogie Panie!
Na wstępie zaznaczam, biada tym, które nie są lesbijkami, bo dostaną bana nawet na włączenie YouTube"a. 🚺⛔

A teraz uwaga:
Propozycja do wszystkich cerberów KK - wprowadźcie może wjazd na forum, tylko na podstawie paszportu Polsatu, do tego koniecznie wymagajcie badań psychologicznych - no przecież trzeba jakoś zweryfikować czy lesbijka faktycznie jest z krwi i kości czy to autentyk, a nie jakaś marna podróba!

Zbierajcie skany linii papilarnych, siatkówki oka, i róbcie kopie ch#*& wie czego jeszcze.

Zaglądajcie też, nie wiem, w zęby, pod skrzydło, w majtki - tylko określcie jakie warunki trzeba spełnić, żeby mieć możliwość udzielania się na portalu kobiety-kobietom. Od razu napiszę, ze ja mam gładką jak lustro, ale nie wiem czy załapię się w tej majtowej kategorii.

Poza tym jakaś mądra głowa musiałaby stworzyć listę kategorii - tutaj jednak należałoby zwołać walne zgromadzenie i w drodze uchwały, powołać jakąś, nie wiem - LES-PREZES.
I ta szefowa, wszystkich szefów zatrudniłaby wtedy odpowiednie specjalistki do spraw rzeczy - tutaj też nie wiem - chyba znalezionych. No bo jak nazwać znalezioną, zagubioną kobietę na tym portalu, która jeszcze nie została zeskanowana i włożona do odpowiedniej szuflady?
A wiadomo, to nie jest takie "izi-fizi" jak się wydaje.

Wpis jest niebywale krótki, bo mnie zemdliło trochę - wybaczcie lol


PS Nie rozumiem tego zawłaszczania portalu.
PPS ♀️⚧ - welcome!
 KOMENTARZE (15) 
patria Nie bede Ci cukrowac. Ty wiesz :)
2021-02-04 20:09
patria lubię to! ;)
2021-02-04 20:09
Franca43 lubię to! ;)
2021-02-04 20:15
patria Toc piszesz, ze Cie zemdlilo! :D Jak poslodze dodatkowo bedziesz musiala spac z miska obok lozka :D
2021-02-04 20:36
K-passion Dużo cukru w cukrze:D
2021-02-04 20:42
Tylkoniety lubię to! ;)
2021-02-04 20:59
GrubaKaska Przeczytałam 'Strażaczki Portalu' 😂
2021-02-04 22:37
smaku Gdyby trzeba było sprawdzać kto jest prawdziwą kobietą, to ja jestem chętna do takiego zadania lub funkcji zleconej, nawet bardzo! ... i z poczuciem radości własnej wykonywanych obowiązków, jakby co, oczywiste... uwielbiam kobiety i nie ma szans mnie oszukać. Nawet z daleka rozpoznam, na węch, albo kształt ogólny, nie wiem, ale na pewno nie ma szans mnie oszukać, oczywiste. Ale kwestia czy ktoś jest lesbijką - to mnie zdziwiło trochę, bo myślałam, że to portal dla kobiet, a nie wyłącznie dla lesbijek, hmm... ?
2021-02-04 22:39
ErEmKa lubię to! ;)
2021-02-05 14:45
Lady_G 🤣🤭🤣 ja sobie to wyobraziłam.. 🤭 Certyfikat LES-AUTENTYK 🤣🤭
2021-02-05 19:00
Spierdalaj Nie wierz nigdy kobiecie. Te które się wpisują mają dzieci i mężów. Normalne Leski mają żony. I robią im pierogi. A nie od lat szukają cudzych majtek.
2021-02-05 20:08
Spierdalaj Np Patria, kilka lat temu miała tylko syna.Teraz ma jeszcze córkę.Kłamią.
2021-02-05 20:10
Spierdalaj Kiedyś wysłałam jakiejś esemesa z Pomorza. I dzwonię. A ta franca mówi: przestań, mąż obok śpi.
2021-02-05 20:13
K-passion Nie wiem kto cię zranił i jak bardzo. Ale to chyba nie jest odpowiednie miejsce na takie komentarze. Co do wspomnianej użytkowniczki, to raczej nikt nie broni mieć dzieci. Przeciwnie! Rząd zachęca 😉
2021-02-05 20:17
smaku A ja się chwilę zastanawiałam właśnie, żeby logicznie coś móc wymyślić w sensie zasad, ale nie jest to proste, no bo: 1. portal dla lesbijek (to jasno określa i gotowe). 2. portal dla kobiet (czyli dla wszystkich kobiet) 3. portal dla kobiet bez dzieci (przynajmniej kobiety są wtedy "wolne", bo nawet mając męża, można męża rzucić dla nowej miłości jakiejś, oczywiste - żadne dzieci nie blokują rozumu, odpowiedzialności i rodziny w aktualnych i bieżących i nowych relacjach towarzyskich) 3. portal dla kobiet bez mężów (wtedy można mieć dzieci po byłym mężu, a portal jest azylem, można czuć się, jak wśród znajomych, jak w domu, lub w grupie swojej, czyli kobiet i nie być samotną z dzieckiem jedynie) 4. można by tak szukać układów zasad, żeby ustalić dla kogo jest portal, żeby wyeliminować osoby, które przychodzą w dziwnych, lub niewiadomych celach, czyli najpewniej kryminalnych, oczywiste, hmm... etapami porządkując zasady drobne różne, można w efekcie ustalić proste zasady logiczne ostateczne, jako regulamin, np. 1. portal tylko dla kobiet (to zasada, więc nie ma nikogo, kto nie byłby kobietą, proste). 2. teraz trzeba by eliminować kobiety takie, które nie powinny być użytkowniczkami, hmm... ale to byłaby dyskryminacja jakaś... hmm... no i zostaje jedna zasada: TYLKO dla kobiet, a w opisie profilu wystarczy wpisać, czego się tu szuka, np.: znajomości, miłości, partnerstwa i wspólnego życia na dłużej i na poważnie, na co dzień, lub od święta, hmm... etc. W sumie najważniejsze, żeby portal był tylko dla kobiet i potem każda sobie znajdzie coś dla siebie, lub nic dla siebie, no ale przynajmniej wśród kobiet, można było popróbować, powiedzmy, hmm... chyba, że naprawdę portal ma być TYLKO dla lesbijek, no to akurat dla mnie raj i mój dom, normalnie, no bo wiem, że z kim bym nie rozmawiała, to na pewno z podobną do siebie, że kobieta, lub dziewczyna, z którą rozmawiam, też uwielbia tylko dziewczyny, no więc zawsze mogę czuć się jak wśród swoich i bezpiecznie, hmm... poza tym jedne dziewczyny są młode i dopiero czegoś szukają na poznawanie i próbowanie w życiu, a inne są po przejściach i szukają jakiegoś azylu wśród znajomych, no i co by nie kombinować, to zawsze coś i coś nie tak dla innych, hmm... Dwie zasady mi zostają istotne na koniec rozmyślań: 1. portal tylko dla kobiet LUB 1. portal tylko dla lesbijek. - z wyboru jednej z dwóch proponowanych zasad podstawowych realizuje się zupełnie inny świat forum i inne problemy. Ja jestem lesbijka i uwielbiam tylko dziewczyny, no więc dla mnie raj i bezpieczny świat to 1. portal tylko dla lesbijek, czyli dla kobiet, które kochają kobiety. Proste.
2021-02-05 20:36
K-passion Biszkopt, bikeks, biseks - (bi)

Pisałam już o mężatkach, o nawiedzonej les, wspomniałam też o istnieniu osób TS, które często niesłusznie są wykluczane i pomijane. Ba! nawet wspomniałam o cebuli! Oczywiście jak większość moich wpisów, wszystko to zostało napisane z przymrużeniem oka. Dziś chciałabym wspomnieć o kolejnej stygmatyzowanej grupie w środowisku LGBTQ. Temat jest całkiem serio i poważny, dlatego postaram się, aby ten wpis zachować właśnie w takim tonie. W sensie bez tych moich śmieszków. Tak że, lecimy z tym wpisem.

Na wstępie dodam jeszcze, że jeśli masz zranione gołębie serce i/lub czujesz, że po prostu masz pecha do kobiet, a twoja karma jest j#*$ą i wredną suką, która na każdym kroku podkłada kłody pod nogi w postaci "trefnych bab", to może pomiń ten wpis i przejdź sobie na inny blog posłuchać muzyki - polecam kawałek "zima, zima, zima, pada, pada śnieg" z bloga She_ 
Totalny chillout i powrót do dzieciństwa dobrze niektórym zrobi.

Biseksualistki to kolejna sygmatyzowana grupa osób. A powielane mity na temat bi są tak absurdalne czasami, że w latach dziewięćdziesiątych byłyby niezłe artykuły w czasopismach dla nastolatek - Bravo i Bravo Girl!
Szczególnie te listy, pt. "Czy ona mnie zdradzi?"

W gronie nastolatek nie dziwiłoby powielanie jakichkolwiek mitów i odcinanie się od pewnych grup. Jednak kiedy myślimy o dorosłych kobietach, które szukają partnerki, z nastawieniem "ona może zdradzić. Nie! ona na pewno mnie zdradzi i to z facetem!", to pojawia się pytanie, czy z taką osobą, aby na pewno wszystko jest okay?

Nie wiem jak Wy, ale ja nie wyobrażam sobie sytuacji, aby mając takie czarne myśli wejść w relację z kobietą. No jak to miałoby wyglądać? Wiążę się z kobietą i na każdym kroku podejrzewam ją o zdradę, jak nie z kobietą, to z facetem. Według mnie to podpada pod lekką paranoję.

A już zupełnym fenomenem są les, które wypowiadają się jako PRO - wiecie takie starsze specjalistki ds. biseksualistek.
Taka bi jeszcze nie wie, co jutro zje na śniadanie, co tam śniadanie.. ona jeszcze nie wie co na dupę założy! A tu proszę, już wiadome jest, że zdradzi.
Rozumiesz? Ona ledwo oko rano otwiera i już oczywistym jest, że właśnie tego dnia znudzi się swoją Merry. Czy to nie jest jakiś obłęd?

Z tymi stereotypami różnie bywa i równie dobrze można powiedzieć, że wszystkie les są "męskie", "brzydkie" i te akurat nie zdradzają, a doskonale wiemy, że to jest nieprawda. Więc po co powielać stereotypy? Czy nie lepiej poznać człowieka, zamiast tworzyć czarne scenariusze?


Inną kwestią jest odpowiedzenie sobie na pytania:
a. Ile razy byłam w związku z bi - raz, pięć, dziesięć razy? - Zakładając, że dziesięć razy, co jest niezwykle mało prawdopodobne, aczkolwiek pewnie trafią się takie, które stwierdzą, jakiego one to mają wyjątkowego pecha i ciągle trafiają na te (tfu) biseksualistki.

b. Czy przez te kilka kobiet, słusznym jest skreślać wszystkie o tej konkretnej orientacji?
- Moim zdaniem nie.

I cokolwiek tam sobie myślicie, to pamiętajcie o jednym. Kobiety są różne, a zdrada nie ma orientacji.
 KOMENTARZE (16) 
Franca43 Jak zwykle świetnie napisany tekst😎
2021-01-19 21:29
Franca43 lubię to! ;)
2021-01-19 21:29
patria Temat mi niestety przerazajaco znajomy. Dobrze, ze poruszylas ten kwestie, choc podejrzewam, ze do niektorych i tak nie dotrze. Chocbys nawet pisala zlota zgloska.
2021-01-19 21:36
patria lubię to! ;)
2021-01-19 21:36
K-passion Patria, jeśli dotrze nawet do dwóch z pięciu, to już będzie progres.
2021-01-19 21:48
patria Czyn postep zatem :)
2021-01-19 21:50
She_ Hej ho, poważnie, poważnie, ale dlaczego wylądowałam na Twoim blogu z jakby kpiącym uśmieszkiem?! :D Że to niby mało poważna jestem? :D
2021-01-19 22:21
K-passion She_ że wspaniała i relaksująca nuta, która przenosi do czasów dzieciństwa, cudo!:D btw, przez Ciebie ta nuta siedzi mi w głowie teraz!:D
2021-01-19 22:29
She_ Dobra, dobra, niezłą mi reklamę zrobiłaś. ;)
2021-01-19 22:44
onazamyslona Może z czasem po głębszym przemyśleniu coś dotrze do osób z uprzedzeniami, zamkniętym umysłem.
2021-01-19 23:07
vratislaviensis Ciekawy wpis. Widzę w nim trochę siebie sprzed lat. Zawsze czułam się i czuję się 100% lesbijką, więc uroiłam sobie, że taka klarowność preferencji jest kluczowa, najważniejsza i najwartościowsza w relacjach. Niejednokrotnie pogardliwie wypowiadałam się lub chociażby myślałam o ludziach, którzy - jak mi się wtedy wydawało - nie wiedzą czego chcą... Życie zweryfikowało. Myślę, że takie nastawienia wynikało z błędnej strategii zbudowania pancernego związku, którego gwarantem niezniszczalności była pewność swojej orientacji . Przestałam być fundamentalistką kiedy odkryłam, że kocha się człowieka.
2021-01-20 13:18
K-passion Otóż to, zakochujemy się w człowieku.
2021-01-20 13:54
dorota84 To i ja się włączę, i nieśmiało potwierdzę- kocha się człowieka. Byłam z kobietami bi, mój pierwszy, prawdziwy związek budowałam z kobietą, która nigdy wcześniej nie była w relacji z drugą kobietą, a tworzyłyśmy naprawdę zgrany duet. I z upływem lat, jestem w stanie być bliska twierdzeniu, że seksualność bywa płynna (choć nie w moim przypadku;).
2021-01-22 19:07
chocoladee lubię to! ;)
2021-01-25 22:52
Lady_G 🤯 Ostatnio właśnie rozpętałam burzę na temat Kobiet Bi, biorąc ich stronę. A wszystko to wojna damsko-męska, chodzi bardziej o to jak lesbijka czuje się, kiedy to facet wugrywa i odwrotnie, a nie o sam fakt zdrady. Gdzie dokładnie zdrada nie ma orientacji i argumentowały to tym, że boli je, kiedy facet wygrywa.. Bo kiedy idzie kobieta z kobietą to wtedy trudno.. 🤭
2021-02-05 19:10
Lady_G Dorota84, według badań właśnie orientacja jest płynna, potrafi się zmieniać z upływem lat i yak naprawdę nawet, co kilka lat możesz mieć różną. rnA z drugiej strony, co to za różnica kto jaką ma orientację? Myślę, że bycie les stało się po prostu modne, tak jak modne zrobiły się tatuaże.
2021-02-05 19:17
K-passion Czekaj, poukładam sobie w szufladkach 🤯

Mam swój typ i swoją wizję. Pomyślałam więc, że dodam ogłoszenie. Zastanawiam się tylko, kto poczuje się nim dotknięty. A kto powie, że to jednak ma jakiś ukryty sens.

Ogłoszenie:

Szukam TS - a przy okazji życzę sobie, aby była normalną les, albo najlepiej bi, ponieważ nie lubię les dramatów i odwiecznych bajek o zdradach. Mężatki również mile widziane, to tak dla odmiany, ponieważ lubię jak kobieta ma dodatkowe zajęcia.

Możesz czuć się bardziej facetem, albo bardziej kobietą. Możesz ubierać się w sukienki, albo w spodnie, nawet majtki z golfem nie stanowią problemu, zresztą w ogóle nic nie musisz nosić.
Możesz mieć głos niższy lub wyższy, byle nie za wysoki, ponieważ nie lubię kneblować kobiet.
Włosy możesz mieć długie, krótkie, możesz być łysa i nosić peruke - jest zima, ubierzesz czapkę. Zresztą, powiedz mi,  kto ci będzie zaglądać na głowę..
Makeup? - up to you, lubisz i możesz, proszę bardzo. Nie lubisz lub nie możesz, not a problem.

Wiek trzydzieści i więcej, tylko w takich granicach, żebyś zawału nie dostała pisząc ze mną.

Wymagania. A nie, czekaj, to już chyba było. A nie, jednak nie, no to lecimy dalej..

Nie będę pisać, że masz mieć swoje pasje, bo dziwne żebyś miała cudze, będąc.. sobą.
Nie będę pisać, że masz być prawdziwa, bo duch do mnie raczej nie napisze.
Nie będę pisać miej "to coś", bo w zasadzie to możesz mieć coś więcej i.. to też będzie okay - ja się nie dam tutaj już zaskoczyć.
Nie będę pisać o zamkniętej przeszłości, bo i tak mnie ona nie obchodzi. Mogłaś być ze świętym Mikołajem, albo sama nim byłaś i wspominasz tamte dobre czasy. Super!

A teraz jeb.. wiśnia na tort.

Paniom les, które są zamknięte w swoich ciasnych głowach, podziekuję.
 KOMENTARZE (16) 
rozmaryn1 :D uwielbiam ten wpis!
2021-01-14 07:55
iluzjonista lubię to! ;)
2021-01-14 08:58
Franca43 lubię to! ;)
2021-01-14 09:31
Franca43 Ja spełniam warunki, piszesz się?😎
2021-01-14 09:32
K-passion @Franca43, ale że tak wszystkie? To niezłe combo. Piszę się!- tak btw. 😄
2021-01-14 09:37
K-passion @rozmaryn1 niezmiernie mnie to cieszy, oby nie był to jedyny;)
2021-01-14 09:40
Franca43 No powiem Ci że też się zdziwiłam, ale wszystkie😎A jakby okazało się że nie wszystkie, to dla Ciebie mogę być kim tylko zechcesz 🤣😎
2021-01-14 09:51
patria Ja mam na bank "trzydziesci i wiecej". No i wspominam rzecz jasna "tamte dobre czasy z Mikolajem" :D
2021-01-14 09:56
vratislaviensis lubię to! ;)
2021-01-14 10:56
vratislaviensis Nie dopatrzyłam się przestrzeni na swobodny rozwój tej ewentualnej znajomości.
2021-01-14 11:02
K-passion Odpiszę hurtem. @Franca43 no proszę, kobieta -kameleon. Jesteś chyba ideałem:D @patria a jak tam z zawałem u Ciebie? Chociaż jak mnie czytasz i jeszcze masz zdolność odpisania, to oznacza, że nie ma dramatu. Możemy razem powspominać:D @vratislavensis, faktycznie zabrakło tej przestrzeni.
2021-01-14 12:56
onazamyslona Padłam. 😂 Konkretnie sprecyzowane ogłoszenie.
2021-01-14 14:40
onazamyslona lubię to! ;)
2021-01-14 14:40
Lady_G Martwi mnie Twój brak wymagań.. 🤭
2021-01-14 17:40
dorota84 lubię to! ;)
2021-01-14 19:06
chocoladee lubię to! ;)
2021-01-25 22:52
 KOMENTARZE (10) 
She_ Ciekawe dźwięki na słuchawkach. :) A tak w ogóle, kojarzy mi się z Życiem Adeli.
2021-01-09 12:17
K-passion Lykke Li ma sporo fajnych utworów na swoim koncie, szczególnie polecam album, pt. Youth Novels. Jeśli chodzi o film, to zdecydowanie nie był to mój klimat i nie pamiętam nawet jaki tam był soundtrack. Może słusznie Tobie się kojarzy, kto wie:D
2021-01-09 12:45
She_ Poszłam na ten film do kina ze świeżą miłością, więc były emocje. ;) Chyba nawet był tam kawałek Lykke, ale nie przez muzykę mam skojarzenia, a przez całokształt. Muszą być jakieś elementy wspólne, często tak mam, coś mi się ciągle z czymś kojarzy. Również z zapachami, smakami, nie tylko dźwiękami i efektami wizualnymi.Jakaś rozbudowana forma synestezji. :D
2021-01-09 13:22
K-passion Ja również tak mam, że dźwięki, zapachy, smaki przywodzą mi na myśl jakieś wspomnienia czy skojarzenia. Jeden element ścieżki dźwiękowej przypomni mi też, że kiedyś w jakiejś piosence był taki sam dźwięk. Byłam z partnerką na tym filmie w kinie, ale nie przemówił on ani do mnie, ani do niej. Mało tego wracając wspomnieniem do tamtego seansu, ja mam wrażenie, że tam nie było ścieżki dźwiękowej. Co jest dziwne, bo z reguły zapamiętuje. Więc ten film akurat kojarzy mi się z niemym kinem bez akcji i klepaniem po dupie. Naprawdę nie wiem dlaczego 🤷‍♀️
2021-01-09 13:58
She_ Niezłe masz z nim skojarzenia. 😂 Mnie to nawet najgorsze gówno zainteresuje, bo zawsze rozbieram wszystko na czynniki pierwsze. Ale wtedy akurat był klimat, kino studyjne, zapach kina, grubych welurowych zasłon, foteli, ścian...jedno z pierwszych spotkań z ważną dla mnie osobą... a do tego, jakaś babka miała perfumy, które odbierały mi rozum (a zapachy to mój fetysz), więc sama rozumiesz. :D To wszystko dawało takie połączenie, że w sumie nie tyle film pamiętam, co całą tę otoczkę i tytuł. :D No i ta panna z niebieskimi włosami wizualnie bardzo mnie jarała. :D Odnośnie perfum, bo nie dawały mi spokoju, zaczęłam drążyć temat po seansie i okazało się, że je mam(wśród bardzo wielu). 😂 Więc dlatego wydawały mi się cholernie intrygująca, ale też dziwnie znajome. :D Od tamtej pory nazywam je Życie Adeli. 😂 Aż walnę się mgiełką i powspominam stare dobre czasy... 🥺
2021-01-09 15:27
K-passion Fakt, skojarzenie dziwne 😅 Już zastanawiam się co to za perfum 😀 Mi zapach może albo odebrać rozum, albo mnie wkurwić i tak samo mam z barwą głosu - niestety jestem wrażliwcem. To ja zaś "życiem adeli" mogłabym nazwać koniec ludzkości albo poniedziałek- początek tygodnia. 😅 BTW ten film był taki rozwleczony trochę😂
2021-01-09 16:18
She_ No trochę za długi i momentami spać mi się chciało. 😂 Ja też takim typem jestem i też irytują mnie różne rzeczy. Barwa głosu też. Zresztą, wielokrotnie mówiłam, że od razu punkty traci osoba, która sepleni. 😆
2021-01-09 17:07
vratislaviensis lubię to! ;)
2021-01-10 11:43
onazamyslona lubię to! ;)
2021-01-12 18:31
whiskey09 💗
2021-01-18 23:59
K-passion Kobiety - tak po prostu.

To będzie dosyć nietypowy wpis, bo o nas, o kobietach. I pewnie dla jedych z was będzie to nowość, a dla innych nie, ale kobiety możemy podzielić na trzy grupy. Tak, (aż) na trzy i wcale nie chodzi o orientację. Chyba nie będzie zaskoczenia jeśli napiszę, że dwie grupy świetnie się dogadają, a ta trzecia.. cóż, nie będę może rozwlekać tego wpisu i szybko przejdę do rzeczy.

Gdyby wdawać się w szczegóły to kobiety możemy podzielić zgodnie z poniższym:

trans kobiety, cis kobiety i.. cis cebulę.

O ile te dwie pierwsze grupy żyją i akceptują siebie nawzajem, o tyle ta ostatnia grupa nie akceptuje tych pierwszych, drugim wytyka dosłownie wszystko to, co uda się wytargać na światło dzienne. Same natomiast czują się super w swoich łupinach i do tego mają się za ponadprzeciętne i.. kto wie za co jeszcze - ze względu na bezpieczeństwo i komfort innych nie użyję jednego klasycznego wyrażenia - tak że, cenzura moje drogie panie.

Zanim przejdę dalej, to chciałabym zaznaczyć, że wszystkie niżej opisane są kobietami, i jest to niezależne od tego, kim były wcześniej lub czym są teraz - tak, cebula to też kobieta, niestety.

CK - dobrze znane, w tej grupie jedne dbają o siebie mniej, inne bardziej. Jedne lubią się nosić w sukienkach, inne bez, to znaczy w spodniach.
Wiele potrafią zrozumieć i zaakceptować. I pewnie większość zaliczy się do tej grupy.

TS - chyba nikomu nie trzeba przytaczać definicji i też nie chcę tego robić. To co chciałabym podkreślić, to fakt, że ta grupa kobiet jest absolutnie wyjątkowa i ja je naprawdę podziwiam za upór i wytrwałość w dążeniu do celu. Mało kto wie z jakimi trudnościami się borykają na co dzień, ile trudu muszą włożyć w to, aby w końcu poczuć się sobą, aby czuć się kobieco. Przechodzą terapie hormonalne, operacje, różne zabiegi, itd. No, naprawdę jest to wiele wysiłku i wyrzeczeń.

Cebula - która dorastała w Cebulandii, nigdzie nie była, nic nie widziała ale wszystko wie najlepiej i reklamuje swój piękny umysł, jako ten ponadprzeciętny. A nie potrafi swoim rozumkiem ogarnąć prostego tematu, że kobieta to kobieta i kropka. Nie żaden "shemale", facet, czy zboczeniec i dla rozumnej istoty to chyba nie jest jakiś większy problem, aby to pojąć.

Dodam, że jakiś czas temu, po jednym z moich wpisów otrzymałam kilka mejli, w których panie pisały, że chcą poznać "shemalki". Maile zignorowałam ale ręce mi opadły, bo jak można w taki sposób pisać do drugiej kobiety.
A już tak całkiem na marginesie napiszę, że ja moje drogie panie, nie prowadzę serwisu randkowego. Więc proszę nie piszcie do mnie, że chcecie poznać taką, czy inną kobietę.
 KOMENTARZE (13) 
Franca43 lubię to! ;)
2021-01-07 21:18
patria Ostatnio wysyp takich "Cebul" na FB. Przeszkadza im wszystko: od karmienia piersia w miejscach publicznych, po - recz jasna - protesty na ulicach w obronie praw kobiet.
2021-01-07 22:10
patria lubię to! ;)
2021-01-07 22:10
K-passion Prawda. Gdzie nie zerkniesz tam one.
2021-01-07 22:14
vratislaviensis lubię to! ;)
2021-01-07 22:44
She_ Ja się tu chyba nie bardzo wypowiem, gdyż z nieco innej perspektywy patrzę na kobity. ;) Ale nuta czaderska, z moich lat młodości. 😂
2021-01-07 22:51
K-passion She_ Ty już tu nie czaruj, bo za moment wszystkie zaczną pisać do Ciebie. Już wczoraj zrobiłaś sobie reklamę 😂 Pamiętaj, żeby zaglądać w spam 😅
2021-01-07 22:59
Tylkoniety lubię to! ;)
2021-01-07 23:19
onazamyslona lubię to! ;)
2021-01-07 23:37
half_serious Fajny wpis. Tego podziału nie znałam 😂 ma on sens, czasem oczy bolą od czytania mądrości i jedynych słusznych komentarzy 😜 A co do dyskryminacji trans kobiet to nie widziałam, że taka faktycznie istnieje do puki nie weszłam do pewnej grupy dla lesbijek na fb 🤯 Nie ogarniam serio swym małym rozumiem jak ktoś kto zna z autopsji dyskryminację sam może być taką... cebulą 🥺
2021-01-07 23:45
She_ K-passion, bynajmniej. 😉😂 Ale powiem Ci, żeś trafiła z tym spamem. Zawsze czyściłam od razu, a ostatnio coś mnie podkusiło tam zajrzeć. ;)
2021-01-07 23:58
K-passion @half_serious właśnie o to w tym wszystkim chodzi. Ktoś, kto oczekuje tolerancji i szacunku sam zapomina, że to działa w dwie strony. I najsmutniejsze jest to, że jesteśmy jedną społecznością, a jedne dyskryminują drugie 🤯 Nawiązując do grup 'les', to są one bardzo hermetyczne ale wolałabym nie rozpisywać się na ten temat.
2021-01-08 00:12
half_serious Ja jestem inkluzywna i się w ogóle gubię i byciu Polką i w byciu les🤔 Ludzie wymyślają sobie różne definicje, opisują różnie żeby się z czymś identyfikować i poczuć przynależność po czym wykorzystują to co tworzyli jako pretekst do podziałów i zwalczania się 🤷 O grupach nie mówimy zatem 🙊
2021-01-08 14:40
K-passion Romantyczki 🍒


Jedne piszą wiersze i podrzucają liściki w pracy z napisem "jesteś słodka ♡". Robią zdjęcia przyrody. Nieśmiało muskają twoją dłoń w tłumie. Założą ci taką samą bransoletkę na ręku, żeby "coś was łączyło". Zerwą kwiat polny dla ciebie. Wyślą sms z serduszkami i kodem do drzwi wejściowych. A w łóżku gry wstępnej tyle, że rozegrałabyś trzy partie szachów...

Inne natomiast, napiszą wiersz pt. "Obiad jest w garach", zostawią liścik z napisem "kup mąkę", zdjęcie wyślą z kąpieli w wannie, kwiaty wręczają bardzo często, ale ze słowami "masz, badyle ci kupiłam", a żeby coś was łączyło, to najchętniej założyłyby ci smycz. Kiedy zawitasz w jej progach, to usłyszysz "właź z tą chudą dupą!". No i w końcu za drzwiami sypialni.. "jaka gra wstępna?! ruchy! bo nie ma czasu".

Kolejne, to takie, które ogólnie mało piszą, więc liścików nie ma co szukać ale czasem powiedzą coś miłego, na przykład "na zdrowie". W ciągu dziesięciu lat, pięć razy wręczą tobie kwiaty, z czego jedne na grób babci, a drugie to będą cebule lilii do ogródka. Do drzwi nie zdążysz zapukać, a już otwiera je w samej bieliźnie i ciągnie cię do sypialni.

I ostatnie.
Dory.

Te zapominają o wszystkim, czasem zdarzają się jakieś przebłyski.
 KOMENTARZE (19) 
She_ I teraz mam zagwozdkę, ni cholery nie mogę przypisać się do żadnej grupy!
2021-01-06 18:17
Radio_voice lubię to! ;)
2021-01-06 18:20
K-passion @She_ a jesteś pewna, że do którejś musisz się wpasować? A w ogóle to powiedz, że jesteś romantyczką 🍑😄
2021-01-06 18:22
Franca43 lubię to! ;)
2021-01-06 18:27
vratislaviensis lubię to! ;)
2021-01-06 18:46
vratislaviensis "A w łóżku gry wstępnej tyle, że rozegrałabyś trzy partie szachów... "... cudowne :)
2021-01-06 18:48
She_ No raczej nawet nie powinnam. :D Ale chyba najbliżej jestem tej romantyczki jednak. :/
2021-01-06 19:19
She_ Tylko że u mnie 4 partie szachów, 3 razy warcaby, 2 w chińczyka, raz w tysiąca i jeszcze dwie rundy w Monopoly. ;)
2021-01-06 19:22
K-passion Hmm 🤔 jak dobrze pamiętam, to u mnie monopoly rozgrywało się zazwyczaj całą noc 🤐 Myślę, że można mieć z każdej po trochu. BTW, She_ nie jedziesz czasem na jakimś doppingu? 😂
2021-01-06 19:27
She_ Tak jest, cała doba czasem potrzebna na taką rozgrywkę. ;) Ano jadę, to jest adrenalina produkowana przez pasję. ;)
2021-01-06 19:33
K-passion Zawstydzasz mnie;)
2021-01-06 19:44
She_ Lllubię to. 😎
2021-01-06 20:08
patria Doczekalam sie w koncu ;) I lubie to - jasna rzecz ;)
2021-01-06 20:31
K-passion @patria dzięki, kolejne czekają w kolejce na zaproszenie - jak u angielskiego GP;)
2021-01-06 20:50
patria Ja tam juz zapraszam! ;)
2021-01-06 21:40
vratislaviensis Ja jestem typem żonki, czekającej z obiadem, śniadaniem, kolacją, masażami, przytulaniami. Tak, zaczęłam to leczyć po rozpadzie piętnastoletniego związku.
2021-01-07 19:07
pewnietakbedzie lubię to! ;)
2021-01-07 21:19
K-passion vratislaviensis, to nowa wybranka będzie w siódmym niebie. Masaże i przytulanki brzmią cudownie.
2021-01-07 21:36
chocoladee lubię to! ;)
2021-01-25 22:59
K-passion Coś przyjemnego dla oka i ucha 🎧🖥✈🚘
 KOMENTARZE (13) 
patria lubię to! ;)
2020-12-24 23:18
patria lubię to! ;)
2020-12-24 23:18
Zakazany_owoc_ lubię to! ;)
2020-12-25 09:02
She_ Wolałabym śnieg, ale niech będzie. 😀🍷
2020-12-25 19:22
nataliagk lubię to! ;)
2020-12-25 20:58
K-passion @She_ tak, ja również czekam na śnieg. Pytanie czy się doczekam.🍷
2020-12-25 21:19
She_ Zaprawdę, powiadam Ci, niewiasto, doczekasz się. ;)
2020-12-26 00:05
She_ Wczoraj u znajomej na Kaszubach śniegu napadało. :D
2020-12-26 16:31
K-passion Z Kaszub na Śląsk trochę kawałek, ale nadzieja jeszcze jest 😉😀
2020-12-26 17:46
She_ Poczekaj, śnieg nadciąga od północy. 😎
2020-12-26 17:56
K-passion Idę szykować rower na śnieżne szaleństwo 😎
2020-12-26 18:00
She_ Doczep płozy. 😉😆 Żarty żartami, a u mnie -3. 😊
2020-12-27 04:46
vratislaviensis lubię to! ;)
2020-12-30 23:17
K-passion Spod znaku LGBTQ i "D" 🤐

Nie wiem czy powinnam w taki sposób zaczynać ten tekst, ale faktycznie NIE WIEM i zastanawiam się czy którekolwiek z Was spotkały się z tym, żeby osoba spod znaku LGBTQ nazwała drugą osobę, również spod tego znaku, dewiantem - choćby przez sam fakt używania gadżetów w sypialni, może przez oglądanie filmów dla dorosłych, albo jeszcze przez coś innego. Pomijam już kwestię, że dla większości społeczeństwa nie ma wyjątków i każdy przedstawiciel, którejkolwiek z tych liter jest zwyczajnym odchyleniem od normy - bez znaczenia czy jesteś les czy bi, czy używasz zabawek czy też nie, czy preferujesz od przodu czy od tyłu, itd. 

Szokujące dla mnie jest to, że są wśród nas takie osoby, które uważają się za święte i chętnie palcem wskazują pozostałych, a jakby nie spojrzeć, to jesteśmy w jednej "drużynie".

Po ostatnich mailach wnoszę, że zdecydowana przewaga kobiet i zapewne mężczyzn, otwarcie i z aprobatą podchodzi do tematu gadżetów i opowiadań, o lekkim zabarwieniu erotycznym.
Natomiast trafił się jeden przypadek indywiduum, w moim odczuciu bardzo sfrustrowanej les bliskiej pięćdziesiątki, która ewidentnie ma problem ze znalezieniem partnerki. Nie wiem właściwie z czego wynikała jej frustracja, w każdym razie z ogólnego kontekstu jej wypowiedzi mogłam wywnioskować, że kobieta lubi tylko po ciemku, ręką, ewentualnie trochę ustami i językiem - tak dla urozmaicenia, co jej tam szkodzi. A wszystko inne jest złe i zboczone.

I teraz, w jaki sposób nas postrzega:

Biseksualistki (w każdej kombinacji), są największym złem tego świata. To demony, nieprzyjazne istocie ludzkiej, są nieczyste i niegodne. Oczywiscie, wszystkie to dewiantki (bez wyjątków moje drogie). Osoby transpłciowe czy niebinarne, to już w ogóle kosmos dla tej kobiety, i tutaj lepiej się nie rozpisywać dla dobra tych osób. Generalnie wynika z tego tyle, że jedne i drugie są wypaczone psychicznie.

Więc najlepszą opcją dla niej będzie lesbijka.
Tak, les to zdecydowanie najlepsza opcja - ale wbrew pozorom nie będzie to łatwe, bo ta lesbijka musi być z krwi i kości, no i nie może znacząco odbiegać od "norm" owej pani.
O co chodzi z tymi normami?
A no o to, że powinna lubić tylko w nocy przy zgaszonym świetle i pod kołdrą. Najlepiej z krzyżem na ustach. Taka, która jest cicha i nie jęczy za głośno, i dobrze gdyby nie ruszała się za dużo i za szybko, żeby łóżko nie zgrzypiało. Niech leży i tylko ręką rusza, albo nie, ona sama sobie porusza.. jej ręką, tak będzie idealnie - będzie cicho, ciemno i bezszelestnie.

Do takiej sypialni jak wejdziesz, to mniej więcej, jak dzieci do muzeum - nie dotykaj, nie szuraj, nie otwieraj buzi nieproszona, nie oddychaj za głośno i podążaj za opiekunką.

A i jeszcze zapomniałabym. Nie może być też taka les, że na hasło seks, z@#%dala do łóżka w podskokach, niczym gazela uciekająca przed gepardem*. To pewnie źle świadczyłoby o takiej i gdyby nie fakt, że mowa o seksie les, to napisałabym mniej wiecej to: "seks tylko w celu prokreacji" - paciorek, zgaś światło i do rzeczy.

A tak poza tym..
Jeśli seks, to tylko po bożemu. Na krzyż.
A nie, że stara zakłada strapa i rypie młodą tak, że aż starej kręgosłup cały trzeszczy - no kto to widział w tym Bożym świecie, prawda?!
- Sąsiad po takiej nocy nie może przecież, wieszać na klatce schodowej kartki z zapiskiem: "droga sąsiadko wymień w końcu to zepsute łóżko, bo nie umiem spać!".

Kto to widział, takie dewiantki z zabawkami...

* Tak, wiem. Zdecydowanie za dużo National Geographic:)
 KOMENTARZE (9) 
patria Mysle, ze po seksie takich dewiantek nawet sasiedzi na fajke wychodza :D
2020-12-13 12:09
K-passion Pewnie nawet ci, którzy nigdy nie palili:D
2020-12-13 12:31
dorota84 Ja bym wyszła;)
2020-12-13 20:27
6VII1945 lubię to! ;)
2020-12-14 10:59
vratislaviensis lubię to! ;)
2020-12-30 23:19
vratislaviensis Jak najbardziej spotkałam się że zjawiskiem, o którym piszesz. Nieważna orientacja, ważny stan umysłu. Postawa wiecznie oceniająca i prezentująca mojsze jako lepsze niż twojsze skutkuje tym, co opisujesz. Postawa tolerancji i otwartości to praca na co dzień dla lgbt i każdego innego.
2020-12-30 23:25
K-passion Nie wiadomo nawet jak komentować takie zachowania wśród lgbt.
2020-12-31 10:36
Franca43 lubię to! ;)
2021-01-06 18:27
chocoladee lubię to! ;)
2021-01-25 23:02
K-passion "Cerber"

Wyobraź sobie sytuację.

Otwierasz oczy i widzisz ciemność.
Znajdujesz się w pomieszczeniu, którego zapach przywodzi na myśl starą, zawilgotniałą piwnicę.
Siedzisz na krześle, ręce masz przywiązane do podłokietników. Chciałabyś dostrzec cokolwiek, niestety, na oczach masz przewiązaną opaskę.

W myślach desperacko poszukujesz odpowiedzi na pytanie, co się tak naprawdę wydarzyło. Nie pamietasz nawet, abyś była na jakiejkolwiek imprezie. Nie odbyłaś też żadnego spotkania towarzystkiego. Co zatem robisz w tym miejscu?

Nagle dociera do ciebie powiew chłodnego powietrza i uświadamiasz sobie, że nie masz na sobie ubrań - a przynajmniej nie jest to taki codzienny outfit.

W pewnym momencie słyszysz, że ktoś schodzi do pomieszczenia - po krokach jesteś w stanie stwierdzić, że jest to jedna osoba - kobieta.
Podeszła do ciebie i wyjęła knebel, który miałaś w ustach. Napoiła cię wodą i zapytała "czy jesteś już gotowa". Panikujesz. Nie masz pojęcia, co się dzieje i o co jej chodzi. Szybko wertujesz zdarzenia z ostatnich dni. I jak na starym projektorze, przerzucasz myśli niczym klatki filmu - klatka po klatce - co się wydarzyło, czy to był jakiś kolejny twój chory zakład?

Miotasz się na krześle jak opętana.
Kobieta pochyliła sie nad tobą i zgarnęła na bok włosy z twojej twarzy. Pogładziła cię po policzku i powiedziała - dziś ślicznotko będziesz moją nową zabawką, bądź grzeczna, a dostaniesz nagrodę - za moment wrócę.

Usłyszałaś jak zamknęła za sobą drzwi.
Nadal masz przepaskę na oczach i nic nie widzisz. Masz jednak nieodparte wrażenie, że nie jesteś tam sama, ktoś cię obserwuje.

Nie minęła chwila, a na swoim karku poczułaś czyjś oddech i pocałunki, błądzenie językiem po szyi i uchu. Wyczuwasz delikatny, kobiecy perfum. Stresujesz się, ale jej zapach jest tak przyjemny, że na moment zapominasz o całej sytuacji. Jesteś przerażona ale już nie tyle sytuacją, co faktem, że odczuwasz lekkie podniecenie. Czujesz jej dłonie na piersiach i zimny łańcuch na plecach. Oddajesz się chwili, prosząc w myślach o więcej.

Wróciła. A ty siedzisz grzecznie, cała podekscytowana. Zasłużyłaś sobie, nawet na zdjęcie opaski. Przez dłuższą chwilę przyzwyczajasz wzrok do światła. Za sobą słyszysz dźwięk szurania łańcuchem. Zerkasz przez ramię i widzisz piękną kobietę, uwiązaną, niczym cerber na łańcuchu u bram Hadesu. Ubrana jest cała w uprząż. Spojrzałaś na siebie, masz równie stylowe wdzianko, co koleżanka obok. Pomyślałaś sobie - no nie ma co, pańcia się postarała i kupiła hurtem.

Przygotowała jakieś dziwne narzędzia tortur, na widok których masz dreszcze i zdecydowanie nie chcesz skończyć w tamtym miejscu.

Podeszła do ciebie, przypomniała, że masz być grzeczna i robić dokładnie to, co powie.
Uwolniła cię z więzów i kazała uklęknąć przed krzesłem. A sama usiadła na nim i rozchyliła nogi, na znak, że możesz podejść klepnęła ręką dwa razy w udo. Zabawiałaś nieznajomą zgodnie z jej fantazjami. Atmosfera była tak gorąca, że nawet koleżanka zerwała się z łańcucha, żeby dołączyć do wspólnej gry.

Lubisz takie gry, zwłaszcza kiedy właśnie obie koleżanki skupiają całą uwagę na tobie.
Wiesz, że jeszcze chwila i we trójkę zaliczycie kolejny level. Jesteście bliskie ukończenia pierwszego rozdziału.. Myślisz sobie, jeszcze trochę.. jeszcze trochę.. i, padły.

- cholerne gogle PS VR.
 KOMENTARZE (6) 
patria ;)
2020-12-05 16:00
She_ lubię to! ;)
2020-12-05 19:00
onazamyslona lubię to! ;)
2020-12-06 16:08
Lady_G lubię to! ;)
2020-12-07 19:00
wakonda lubię to! ;)
2020-12-08 19:40
Franca43 lubię to! ;)
2021-01-06 18:28
 KOMENTARZE (3) 
She_ lubię to! ;)
2020-12-01 13:07
nataliagk lubię to! ;)
2020-12-01 17:40
onazamyslona lubię to! ;)
2020-12-01 20:40
K-passion "Mężatka szukająca wrażeń"

Wszystkie dobrze wiemy, że na tym portalu - w ogłoszeniach, znajdziemy różne grupy kobiety.
Do jednych poczujemy obrzydzenie, do innych miłość, jeszcze innych będziemy unikać jak ognia. Wśród nas są kobiety traktowane jak grat z odzysku, jak człowiek drugiej kategorii.
A wcale tak nie musi być, wystarczy zagrać w otwarte karty - oczywiście wszystko w granicach zdrowego rozsądku.


Mężatki - bo to o nich mowa - szukające dodatkowych wrażeń u boku kobiet, kojarzą mi się z psem uwiązanym do budy, i z żółwiem w skorupie - zwłasza z tym drugim. Mam nieodparte wrażenie, że to ich małżeństwo jest jak skorupa żółwia, która rośnie razem z nimi. Oczywiście nie zrozumcie mnie źle - ja absolutnie nie mam nic przeciwko mężatkom, wręcz przeciwnie, fajnie że tu zaglądają i super jeśli są szczere i otwarte. Jednak czasem ta ich otwartość może zabić - no właśnie, i ten tekst będzie o tym.

Niezależnie od tego jaką jesteś kobietą, jakie masz poglądy, czy jesteś les czy bi, to zawsze potrzebujemy nowych bodźców, i być może miałabyś ochotę na romans.

Zatem wyobraź sobie takie spotkanie we dwoje, tylko ty i ona. Wyobrażamy sobie w miarę  kulturalne spotkanie, najlepiej jakiś wspólny obiad - nie jej łóżko, nie jakieś figury geometryczne i na pewno nie jej męża z zaruściałym sprzętem, nad którym nawet jego własna ręka ubolewa.

No i co?
I siedzicie sobie fajnie w knajpce, każda coś tam sobie zamówiła. Zanim podadzą posiłek, wy swobodnie prowadzicie rozmowę, rozmawiacie dosłownie o wszystkim, o pogodzie, pracy, codziennym życiu. Rozmowa się klei, jest pięknie i miło. Podali już nawet jedzenie, obie zachwycacie się smakiem podanego dania i samym lokalem - ja wiem, że jak pies je, to nie szczeka, ale na ciszę jeszcze przyjdzie czas.

W pewnym momencie twoja gwiazda spotkania, ni stąd, ni zowąd odpaliła się, jak skorodowany iracki niewybuch i zaczyna opowiadać o swoim pożyciu małżeńskim. Mówi jakie miałaby fantazje, bo jej mąż to łajza i nie potrafi spełnić jej oczekiwań, że często zdarza jej się myśleć o seksie z drugą kobietą, a podczas stosunku z nim, który oczywiście przypada raz na dekadę, wyobraża sobie młodą, seksowną piękność.
I tak oto tym sposobem, skierowała wszystkie twoje myśli na nią, jej męża i te dramaty łóżkowe.. z tego wszystkiego dławisz się przypadkiem kawałkiem białej pizzy, a ona pyta z uśmiechem czy się zadławiłaś - może z wrażenia albo powiedziała coś nie tak?

Myślisz sobie: "nie k#*wa, nie zadławiłam się, to fiut twojego męża właśnie stanął mi w gardle.."

Ze łzami w oczach odpowiadasz krótko: "to ciekawe masz te fantazje.."

Puenta jest taka, że nie każda lubi słuchać opowieści o tym, że musisz spełniać swój obowiązek małżeński i przynajmniej raz w miesiącu oddać się mężowi. Więc jeśli nosi cię na romans, to staraj się nie wdawać w takie detale i nie opowiadaj o krzywym sprzęcie swojego męża.

Pewnie znajdą się i takie, które chętnie posłuchają lub popatrzyłyby na ciebie i twojego męża podczas figli, ale są to jednostki.

Graj w otwarte, ale bez zbędnych detali.
 KOMENTARZE (4) 
patria Troche mi uratowalas dzien :D
2020-11-29 15:23
mrocznaiskierka lubię to! ;)
2020-11-29 19:07
Lady_G W sumie czytając to, to sama nie wiem już co gorsze.. Czy krzywy sprzęt jej męża, czy chwalenie się les jaki to ona ma sprzęt w szafie.. 🤭🙄
2020-12-04 16:24
Franca43 lubię to! ;)
2021-01-06 18:28
K-passion Niemoralna propozycja - odpowiedz sobie w myślach.

Otrzymałaś list od tajemniczej osoby.
Otwierasz kopertę, a w środku znajdujesz krótką informację: "Chcę się z tobą spotkać. Sobota, godz. 20:00, xClub"

Zaryzykujesz spotkanie z nieznajomą?


Sobota, godzina 20.
Wchodzisz do klubu. W tle słyszysz piosenkę:
Alby August - "we"re not gonna make it", przy barze zauważasz barmana, który nuci pod nosem tekst piosenki "we"re not gonna make it through the night, the last piece of the puzzle wasn"t right...🎵". Spojrzał na ciebie i wzrokiem wskazał salę, w której widzisz kobietę.

Nieznajoma, siedzi i sączy drinka.
Ubrana jest w czarny elegancki kombinezon i szpilki. Szczupła, długie ciemne włosy, oczy wydają się czarne jak mrok, a usta same zapraszają do pocałunków. Szacowany wiek może być błędny ale wygląda w przybliżeniu na +/-40

Podchodzisz do stolika nieznajomej.
Witasz się i pytasz czy się znacie. Nieznajoma uśmiecha się do ciebie i mówi: "nie, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby się poznać". Po czym wyjmuje telefon i kieruje w twoją stronę wyświetlacz, na którym przeczytałaś niemoralną propozycję. 

Czy chcesz poznać propozycję nieznajomej?


Na wyświetlaczu telefonu ujrzałaś krótką wiadomość:
"Spędź ze mną gorącą noc. Zapłacę 500.000PLN"


- Ta kobieta sama w sobie jest pokusą. Seks z nią może być całkiem niezły. A ty mozesz doznać największej rozkoszy. Pieniądze nie są istotne - wcale nie musisz ich przyjmować. Decyzja jednak należy do Ciebie.

Czy przyjmujesz ofertę?


Kończycie całkiem przyjemne spotkanie. Obie wypiłyście kilka drinków, dlatego zamawiacie taksówkę, która zawiezie was do hotelu. Już w taksówce atmosfera robi się nieco gorąca. Nowa znajoma zaczęła całować cię po szyi, po uchu - delikatnie je przygryzając, jednocześnie gładzi wewnętrzną stronę Twojego uda. Jest niesamowicie podekscytowana.

Dotarłyście do hotelu. Po wejściu do pokoju przyparła cię do ściany i znów zaczęła całować. Nie zdejmując z ciebie ubrań złapała w obie dłonie twoje piersi. Delikatnie je unosiła i ściskała. Nie wahając się ani chwili dłużej zsunęła dłoń niżej. Przez bieliznę, czuła pod swoimi palcami jak bardzo jesteś podniecona. W koncu cichutko powiedziała "chcę się z tobą pieprzyć".

Do dyspozycji masz kilka gadżetów nowej znajomej, umiejętności oraz swoją wyobraźnię.

Szybkim spojrzeniem, bez zagłębienia się w detale weryfikujesz, jakie gadżety znajdują się na stoliku nocnym.

Całą noc spędziłaś zabawiając nieznajomą.
Z checią spełniałaś wszelkie jej erotyczne fantazje. Seks z nią pomógł rozładować napięcie seksualne, przez które od dłuższego czasu byłaś rozdrażniona i sfrustrowana. W końcu czujesz się spełniona. Zasypiasz.


Obudziłaś się tuż przed południem. Dobrze ci było i czujesz, że chciałabyś to powtórzyć. Odwracasz głowę w drugą stronę.
Nie ma nikogo obok, jesteś sama. W swojej własnej sypialni..
 KOMENTARZE (8) 
AniaMac Na szczęście po południu w końcu nadchodzi upragniona noc, a po niej tysiące innych nocy i każdej możesz powtórzyć ten niesamowity seks...ah niezmierzone pola wyobraźni
2020-11-27 22:09
kaska111 lubię to! ;)
2020-11-27 23:04
Zaufacodnowa Bawisz się słowem.Genialne:-)
2020-11-28 00:27
Lady_G lubię to! ;)
2020-11-28 09:30
Lady_G Jakbym już gdzieś to czytała.. 🤔
2020-11-28 09:34
wakonda lubię to! ;)
2020-11-28 18:53
patria lubię to! ;)
2020-11-30 17:29
Franca43 lubię to! ;)
2021-01-06 18:29
K-passion Krótka historia, pt. "Miej to coś"

Dzień po dodaniu ogłoszenia towarzyskiego na KK..

Patrzę na ekran telefonu, w lewym górnym rogu pojawiła się ikonka nowej wiadomości e-mail - klik - otwórz.

Skrzynka odbiorcza.
[mail] odp: "miej to coś"

Treść:
"Mam to coś:)

Dzień dobry nieznajoma. Właśnie przeczytałam twoje ogłoszenie. Zaintrygowałaś mnie tym co napisałaś. Muszę przyznać, że również lubię zabawy ze strapem:)
Czy miałabyś ochotę wymienić kilka maili, a z czasem może wyskoczyłybyśmy na obiad i poznałybyśmy się bliżej. Oferuję wspaniałe chwile we dwoje i moc wrażeń.
Coś o mnie:
Kobieca seksoholiczka, 37 lat, Katowice."

Jakiś czas później..

456 maili wysłanych.
420h spędzonych na komunikatorze.
600 rozmów telefonicznych zaliczonych.

- no znamy się, jak łyse konie..

Pierwsza randka:
Siedzę przy stoliku w ulubionej restauracji i z niecierpliwością wyczekuję, aż pojawi się ta piękność ze zdjęć.

Przyszła. Jest jeszcze piękniejsza niż na zdjęciach. Włosy ciemne i długie, czarna sukienka, szpilki i te piękne nogi..
Siedzimy i rozmawiamy tak, jakbyśmy nie widziały się lata. Podnieca mnie jej zapach, głos, gesty, spojrzenie, którym rozpala mnie do granic. Dotarłam już do tego momentu, w którym jedna myśl zagłusza wszystkie pozostałe, i nie potrafię skoncentrować się na rozmowie.

Przejdziemy się do parku? Przyjemny wieczór jest - powiedziała.

- o mały włos i biegiem wyp#$ým z tej knajpy, byle móc przejść na kolejny level tego spotkania.

Wyszłyśmy z restauracji. Na zewnątrz było chłodno, więc miałyśmy pretekst, aby się poprzytulać. W parku usiadła na ławce, a ja na jej kolanach, przodem do niej. Pierwszy raz mnie pocałowała i chyba z nadmiaru emocji musiałam odpłynąć, bo po chwili dotarło do mnie, że czuję ucisk na swoim kroczu. Pomyślałam sobie - nieźle się laska przygotowała, że na spotkanie przyszła już taka gotowa, w uprzęży. Byłam już tak napalona, że nie chciałam dłużej odwlekać. Wsunęłam jej rękę pod sukienkę. I.. jakież było zaskoczenie, gdy okazało się, że to wcale nie jest strapon..

To jak to tam leciało - "miej to coś"?
 KOMENTARZE (2) 
patria Nie wiem czy Ci wspolczuc czy zazdroscic :D
2020-11-26 21:40
Franca43 lubię to! ;)
2021-01-06 18:29
K-passion "kwarantanna w wielkim mieście" 

Tak jak w każdej życiowej sytuacji, tak i w okresie kwarantanny znajdziemy jakieś plusy i minusy. A dziś, w ten niespotykanie spokojny dzień, chciałabym napisać o plusach całej tej sytuacji z kwarantanną. 

Myślę, że każda z nas, o ile nie zabunkrowała się pięć metrów pod ziemią, raczej zauważyła, że mniej ludzi przechadza się ulicami, w centrach miast nie ma dzikich tłumów, a na drogach sporadycznie przejedzie jakiś samochód, czy zbłąkany rowerzysta - śmiało można powiedzieć, że jest jak na wsi. Oczywiście nie będziemy tutaj teoretyzować o różnicach życia, ponieważ temat jest nieco inny i chyba bardziej wszystkim znany, niż życie na wsi. 

Mianowicie chodzi o podróże samochodem - taak! te małe i duże, te do pracy i z pracy, te po zakupy - tam i z powrotem, do Azot i nazot, i gdzie tam jeszcze nas poniesie!

Ostatnimi czasy całą te nerwową atmosfere zza kółka zastąpiła cisza naszych czterech kątów, szum wiatru i śpiew ptaków zza okna, a niektórych nawet odwiedza gołąb Franek lol (kochanie mocno całuje). W każdym razie, ta kwarantanna to ukojenie nerwów - z prostej przyczyny, ponieważ nie ma korków! A wiadomo jak to bywa w tych korkach... 

Blondyna w aucie obok się zagapi na trzy sekundy, a ty już się drzesz - jak jeździsz tępy siwy łbie?! Albo ktoś jadący fordem nie dość, że wymusi pierwszeństwo, to jeszcze zamula - i ty już, cała potargana z wk#$%nia drzesz się - no jedź tym jeb#m rzęchem!! - to wtedy, gdy jedziesz lepszym samochodem. 

Inaczej to wygląda, kiedy okazuje się, że twój samochód nawet nie zajmuje ostatniego miejsca na światowej liście "top cars". A tu nagle taki niczemu winny dziadek, jadący "wypasionym" Porsche, w niedzielę do kościoła - myślisz sobie nie dość, że się wlecze to jeszcze środkiem drogi, a ty cisniesz za nim swoim bi-em-dablju i się gotujesz, mruczysz pod nosem - "auto dziad ma super, ale coś trzeba zawołać", no i szyba w dół! I na dziadka -  koze se przylep, na tego jeb#go konia! - pff PORSCHE! - pff czarny koń, qrwa! I jedzie stara łajza.. konia z furmanką niech sobie kupi, jak nie potrafi szybciej jeździć! - i tak całą trasę z punktu A do punktu B, bo każdy kto wyjedzie na drogę, oczywiście działa tobie na układ nerwowy. Wszak nikt nie jeździ lepiej, niż ty sama!
 KOMENTARZE (2) 
Franca43 lubię to! ;)
2020-03-31 22:00
brain_out ))))))
2020-11-22 21:51
K-passion Komedia nieromantyczna

Kolejny dzień, kolejna seria nowych ogłoszeń. Czytam jedno, drugie, trzecie...  - I mam wrażenie, że część z nich to nic innego, jak kopie poprzednich. Zastanawiam się czy niektóre panie, najpierw czytają wcześniejsze ogłoszenia, a później tworzą jakiś jeden zlepek wszystkiego, czy po prostu wszystkie czekają na tę samą kobiete. 

Wszystkie doskonale wiemy, że na portalu znajdziemy wszystko i wszystkich, tj. matki, żony i kochanki, anonimowych dawców spermy (za free), masochistę, który szuka les w celach jego dyscyplinowania, kolesia, który szuka lesbijki do, tzw. białgo związku (z dopiskiem "czas pokaże"), jakby koleś w ogóle nie ogarniał tematu. W całej tej kafeterii ogłoszeń brakuje tylko dawcy organów i handlarza ludźmi.

Biorąc powyższe pod uwagę, nikogo już nie powinny dziwić takie przyziemne wymagania jak: "bądż kobietą" lol - mimo, iż jest to portal dedykowany kobietom, jak zresztą sama nazwa i grafika wskazuje, to różne osoby mogą się przytrafić. 

Ale wracając do wymagań. Ostatnio najcześciej trafiam na ogłoszenia w stylu (nie dosłownie): bądź atrakcyjna, mądra, chuda, gruba, ślepa, głucha, możesz być kulawa, albo w ogóle bez szkitów, bądz kadłubkiem.. - ja cię przygarnę, tylko "miej zamknietą przeszłość!". Teraz siedzisz i się zastanawiasz - no jak zamkniętą? Przecież to jest oczywiste, chyba nie ma kobiety, która wyobraża sobie taką sytuację:

Poznałam kobietę na kk, wiadomo kolejność zawsze ta sama - mail, mail, mail, mail, telefon, whatsapp, facebook - zmień status - "w związku". Jedno spotkanie, drugie spotkanie, kino, wino, jeb do łóżka. 

(Scena intymna)

Leżę w łóżku ze swą lubą, i ma dojść do pierwszego zbliżenia - bip bip bziuum - przyszedł sms do lubej, trzy sekundy później - bip bip bziuum - kolejny sms do lubej. Myślę sobie "coż za jebany struś pędziwiatr tak się dobija". Po chwili moja miła pani oddzwania, do tego jebanego strusia - jak sie okazuje jej ex.

Cześć, tak.. tak.. jasne, nie ma sprawy. To poczekaj zrobię tylko dobrze tej mojej świeżynce, i wpadnę do ciebie. Po czym rozłącza telefon i pyta: "to w której szufladzie, skrywasz tego strapa?". 

- Słyszałaś to jebnięcie? To był dźwięk pryskającego czaru.
 KOMENTARZE (7) 
cat8lidzia lubię to! ;)
2020-03-08 00:23
freeberde Ten początek jest nie potrzebny, mogłaś napisać i wciąż możesz to zmienić - od "Poznałam kobiete na kk" i dalej jest świetne. To samo doświadczyłam, nie raz.
2020-03-08 01:14
chocoladee lubię to! ;)
2020-03-08 19:16
andaluzja_ona hahaha:)) dobre, no tego w takiej skali nie doswiadczylam. Ale zajawkę w skali mikro tak
2020-03-11 20:21
Tylkoniety lubię to! ;)
2020-03-15 07:13
Franca43 lubię to! ;)
2020-03-21 11:08
chocoladee Ha Ha Ha ....
2021-01-25 22:55
K-passion Instrukcja - pół żartem, pół serio. 

Pod lupę biorę nie tylko autorki ogłoszeń, ale i te o których zapewne wspomina sama autorka owego ogłoszenia, o którym mowa poniżej.

Słowem wstępu.

Zastanawia mnie, jaką trudność sprawia wielu kobietom określenie lokalizacji. Co ogłoszenie, to województwo "nieistotne", a miasto wpisują tylko nieliczne - chowacie się po kątach z nadzieją, że któraś was znajdzie? Czy to jest jakaś wasza gra wstępna, na zasadzie ja ci k#$a pokażę, tylko mnie znajdź!! No chyba, że się zgubiłyście - jestem zdolna w to uwierzyć. Ale w tym ostatnim przypadku powinnyście przyjść z mamą! 

Trafiłam ostatnio bardzo ciekawe ogłoszenie. Pięknie napisane - nie będę pisać dokładnie co, żeby nie robić reklamy. W każdym razie pani 40 lat wydaje się być rozsądna, bo w takim też tonie napisała ogłoszenie. Po czym na końcu dodała "nie odpowiem na maila z jednym, dwoma zdawkowymi zdaniami". 

Myślę sobie, że ja też nie lubię jak ktoś napisze pół zdania od czapy, na zasadzie "jest! zrobiłam pierwszy krok, wysłałam maila. Teraz ty!!!" - oczywiście wszystkie wiemy, że do odważnych świat należy. Ale faktycznie na takie maile, w którym jest wiecej wielokropków [...], niż liter nie chce się odpowiadać. Wracając do ogłoszenia owej, jak mniemam sympatycznej pani, zerknełam na województwo - nie ma, w treści zabrakło krótkiej informacji, nt. miasta/ wsi. I teraz co? Autorka nie życzy sobie maili z jednym zdaniem, a ty nie chcesz tracić czasu na poznawanie trzydziestu procent kobiet na portalu kk, tylko dlatego, żeby wytargać od każdej skąd jest - no przecież nie prowadzisz j$%ych statystyk. 

Normalnie się ciśnie na klawiature, żeby napisać to cholerne jedno zdanie, "skąd jesteś tajemnicza babo, bo nie uraczyłaś nas taką informacją w swoim, jakże zacnym anonsie". 

Tylko nie wiem, czy nie powstawiać tam kropki, po każdym słowie - cholera ale wyszłoby jako telegram, a nie e-mail. To może więcej kropek, tak z pięć, no może sześć - tak trochę więcej, ale nie za dużo, żeby czytelniczka (nasza autorka ogłoszenia) nie zmęczyła się, ale też, żeby nie miała za długich przerw w czytaniu, no i oczywiście, żeby miała to wrażenie (optyczne), że napisałam więcej niż jedno zdanie, żeby wyszło na takie - jakby to powiedzieć - bardziej rozbudowane. Okay. Kropek najebane, pisowni nie trzeba sprawdzać, za przecinki robią kropki - jest elegancko, mogę wysłać. Enter - jeb, poszło. 

Treść:

Witam...... 
Szukam do stałego zwionzku.... mam 34 lata 
Zkond klikasz......... miła pani.....:) 
 KOMENTARZE (7) 
kassandra111 hehe, to jeszcze nic, mnie najbardziej bawią ogloszenia " zapraszam na kawę (piwo, itd), a lokalizacja nieznana:)))
2020-03-04 22:57
dorota84 lubię to! ;)
2020-03-05 23:42
freeberde A dla mnie najważniejsze, żeby była informacja w ogłoszeniu: WZROST I WAGA. A to rzadziej jest niż lokalizacja, która akurat dla mnie jest nieistotna :) Każdy jest inny.
2020-03-07 01:01
cat8lidzia lubię to! ;)
2020-03-08 00:25
Tylkoniety lubię to! ;)
2020-03-15 07:10
Franca43 lubię to! ;)
2020-03-21 11:09
patria lubię to! ;)
2020-11-30 17:26
K-passion Bądź w szpilkach! - jak ja.

Lubię przeglądać ogłoszenia w poszukiwaniu tych - nazwijmy to innych, dziwnych, a zarazem śmiesznych.. I coraz częściej teraz trafiamy na takie z listą oczekiwań, w których autorki wymieniają, co powinna posiadać potencjalna kandydatka. Wśród najczęściej pojawiających się oczekiwań wymieniana jest kobiecość i wykształcenie (osobiście lubię kobiety inteligentne, atrakcyjne i wymagające, więc nie dziwią mnie tego typu anonse) ale pojawiają się również wymagania w stylu: "ja jestem taka, to ty też bądź taka.." I teraz, siedzę i się zastanawiam. Gdybym dziś szukała kobiety, to czy odważyłabym się odpisać autorce? 

Myślę sobie - wiążesz sie z taką i co dalej? Czy otrzymujejsz tygodniowy plan (grafik) z rozpiską, co i w który dzień powinnaś ubrać, żeby dopasować się do swojej pani. Jak pani w środę ubiera różowe szpilki, to ty masz założyć różowe majtki, a najlepiej żeby to był komplet ze stanikiem wszak góra i dół winna być spójna! - A nie, gacie moro i stanik ch#$% wie jaki. I biada ci tego dnia jak zapomnisz zawiązać różowej apaszki - oczywiście tylko w przypadku, gdy razem będziecie wychodzić z domu. 

Czasem jak tak się zastanawiam, to najprościej mają te z czarnym lateksem lub skórą w tle - no wiecie, te od tych przeseksownych domin (kobiet dominujących). Taka pani zdaje się nie wydziwia z kolorami, tylko jeb czarne szpilki, i ty jeb coś czarnego do tego (nie wiem co - jakiś knebel, uprząż czy, co tam pani wymyśli). I wszystko gra! A nie, założy jakieś tęczowe szpilki, ch#$% wie jak masz się do tego dopasować, nie wiesz czy zakładać peruke klauna, czy tylko się umalować. Ostatecznie wygląda to tak, wychodzicie na imprezę - ona: umalowana, pięknie pachnąca, kiecka wypasiona, łeb rozpierdolony na cztery siekiery, fryzura niczym Fran Fine (pol. wers. niania frania), i ty jakby dopiero co wypuścili cię z przytułku..

Idąc za myślą i mając na uwadze powyższe, gdybym dziś miała szukać kobiety na kk, to wymieniłabym kolory, które lubię ja, i które powinna lubić ona lol Oczywiście mogłaby dominować, byleby miała styl, klasę i nie dorabiałaby jako klaun w tęczowych szpilkach. 

Pamiętaj! kluczowe są te je#%ane szpilki!
 KOMENTARZE (3) 
cat8lidzia lubię to! ;)
2020-03-08 00:26
Tylkoniety lubię to! ;)
2020-03-15 07:12
Franca43 lubię to! ;)
2020-03-21 11:09
K-passion Śmieszne

Czytając ogłoszenia towarzystkie doszłam do ciekawej konkluzji. Większość z kobiet szukających pięknej i inteligentnej partnerki, w pierwszej kolejności powinny poszukać słownika. Włos jeży się na głowie! Napisała jedna z drugą, że są po studiach i takiej też kobiety oczekują. A ty patrzysz na treść, a tam ortografię i interpunkcję ch#$% strzelił. I napisała studentka (nie wiem co tam wystudiowała): "Panią Bi, meżatką i kobietą męskim podziękuję". - szanowna studĘtko, panie studĘtki (być może jesteś damą z Francji lol) - panią, meżatką i kobietą, to możesz być ty. Ewentualnie podziękować możesz kobietOM, paniOM oraz mężatkOM! 
Sugeruję również zapoznanie się z zasadami pisowni zaimków osobowych i dzierżawczych, ponieważ nagminne wyróżnianie siebie jest po prostu ŚMIESZNE! 

PS w jakim celu potrzebujecie "inteligentną kobietę" - czy ona ma obsługiwać waszą korespondencję? Jeśli tak, to trzymam kciuki, żeby nie zeszła po pierwszej wymianie wiadomości.
 KOMENTARZE (5) 
kassandra111 panie potrzebują inteligentnej kobiety, by odgadła, że oczekuje się od niej stroju Ewy :))))Po co j.bane szpilki? Zeby robić sobie obcasem dobrze?;)
2020-03-04 23:00
kassandra111 aha, tutaj panie z klasa??? Chyba Cie pogielo i Pan Bog opuscil;)
2020-03-04 23:01
cat8lidzia lubię to! ;)
2020-03-08 00:27
Tylkoniety lubię to! ;)
2020-03-15 07:13
Franca43 lubię to! ;)
2020-03-21 11:09

Ostatnio komentowane:

prasa Geje i lesbijki na celowniku firm z Wall Street
Darthmother Teraz będzie utwierdzony wizerunek osoby lgbt ktora nie zna się na tym co robi ale pracy nie straci ... opinia dodana 2021-04-01 11:46:09
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2021