K-passion - blog - Luty 2021

K-passion Okropna chwila w której dowiadujesz się, że bliskie tobie życie powoli umyka i odchodzi w zapomnienie. Okropne chwile, kiedy widzisz ból i cierpienie.

Paskudne wszystkie dni - noce i poranki.
Kiedy w dzień zamykasz oczy, a w nocy nasłuchujesz. Budzisz się z poczuciem bezsilności i nagle uświadamiasz sobie, że to jest jeden wielki fatal error, a co gorsza - nikt nie ofiarował nam ekstra życia.
 KOMENTARZE (13) 
patria Ech.. Dużo siły dla Ciebie.
2021-02-27 16:21
K-passion Dziękuję
2021-02-27 19:26
smaku Taki stan bierze się z samotności, a jeśli ta dziewczyna na dodatek śpiewa, że "słyszę bicie twego serca", a mówi o sobie, to jak jakiś czas temu rozmawiałam tu u nas na portalu z młodą nastolatką, miłą, sympatyczną, całe życie przed nią, ale już na starcie dorosłości mówiła o sobie "ten mały ludek on" - o sobie, czyli straszliwa potem udręka w głowie. Mówiłam jej, że gdybym ja miała o sobie mówić nie w mojej osobie, tylko w obcej jakiejś, to od razu mam stracha na samą myśl, że już jestem chora na umysł i zaraz umrę w szaleństwie straszliwym, to straszny horror.. no przykładowo: "Smaku, ty jesteś fajną dziewczyną, ale kurde nie wiem, czy cię znam nawet... wiesz, Smaku... może ty jesteś dziwna, hmm... kim ty jesteś w ogóle?"... i tak bym ze sobą gadała, no to już mam oczy na wierzchu ze strachu, kurde, hmm... to nie jest żart, oczywiste... :) ona, Smaku... ja czyli... ale ona?... miałabym mówić o sobie ona? Hmm... a gdzie ja wtedy jestem? Kim? A ona? Hmm... kurde, jaki to horror, Boże... :) Jakiś czas temu jakaś dziewczyna gadała na forum pełno słów, a potem stwierdziła sam do siebie: "nie znam pani" i odeszła sama od siebie, hmm... to jakby w lustrze patrząc ktoś widząc samą siebie powiedział "nie znam cię... do widzenia... żegnam panią"... i wtedy można może zniknąć? Hmm...
2021-02-27 20:35
Lady_G Smaku na litość..
2021-02-28 10:22
She_ Wspieram Cię duchowo...
2021-02-28 13:02
smaku @Lady_G: tak, wiem, przepraszam, ale jak inaczej mam napisać to, co mam do powiedzenia? Jak to skrócić? Hmm... powiedziano mi, że dostanę nagrodę za skrócenie moich wypowiedzi, ale nie mam pojęcia jak, kurde... hmm...
2021-02-28 20:52
She_ A powstrzymać się nie potrafisz? (pytanie retoryczne)
2021-03-01 10:46
smaku Jeśli miałabym nie reagować na to, z czym się zapoznaję, no to po co miałabym cokolwiek czytać, słuchać, oglądać, w ogóle po co zaglądać gdziekolwiek, jeśli nie można by nic powiedzieć co się myśli, hmm... (pytanie retoryczne, oczywiście) ;)
2021-03-01 20:57
She_ Chłopie, reaguj, ale nie pieprz głupot!
2021-03-01 21:02
chocoladee She_ on nie wie nic poza swoim roozbuchanym "JA" w wersji kobiecej... drewno ma wiecej taktu, bo lezy cicho...
2021-03-01 21:35
smaku czemu wyzywacie mnie od "chłopów"? jesteście pedałami, czy przestępcami? Mowa do Was: @She_ i @chocoladee. Proszę odpowiedzieć i określić się raz jednoznacznie. (!)
2021-03-02 20:18
She_ Zachowaj resztki godności i nie pajacuj. Mówię do Ciebie w rodzaju męskim, bo jesteś facetem, nie gejem i nie transwestytą, tylko dewiantem z wydumaną płcią żenską na potrzeby tego portalu i jakiejś chorej autoterapii. Obserwuję Cię odkąd tu przyszedłeś, więc waż słowa, bo część z nich (u pewnej młodej osoby) podchodzi pod paragraf. I nie życzę sobie, żebyś pisał do mnie i o mnie. Nie myśl, że w necie jesteś anonimowy i możesz czuć się bezkarnie. A teraz okaż szacunek właścicielce bloga i jak nie masz empatii oraz nic ludzkiego do powiedzenia, to nie śmieć już i zamilcz.
2021-03-02 22:46
varicella Trzymaj się!
2021-03-07 20:44
 KOMENTARZE (5) 
Lady_G lubię to! ;)
2021-02-20 01:43
onazamyslona lubię to! ;)
2021-02-21 22:20
ErEmKa lubię to! ;)
2021-02-25 11:26
smaku lubię to! ;)
2021-02-25 20:08
smaku Zaczęła mnie ta zbroja rozśmieszać, że tam schowana jest jakaś biedna kobieta, żeby nikt jej nie atakował z każdej strony, hmm... stara się przetrwać w świecie, żywa, hmm...
2021-02-25 20:09
K-passion Niemoralna propozycja - kontynuacja

"Obudziłaś się tuż przed południem. Dobrze ci było i czujesz, że chciałabyś to powtórzyć. Odwracasz głowę w drugą stronę. Nie ma nikogo obok, jesteś sama. W swojej własnej sypialni..." 

☆ Kontynuacja wpisu z listopada.☆

Urwał ci się film. Nie pamiętasz w jaki sposób trafiłaś do domu, a do tego masz cholernego kaca. Wstałaś z łóżka i udałaś się do kuchni.
Na blacie znalazłaś karteczkę z wiadomością.

"Ta noc była cudowna, musimy to powtórzyć. Zadzwoń: xxx xxx xxx"

Oddzwaniasz pod numer zapisany na kartce.

Rozmawiacie dłuższą chwilę przez telefon.
Obie jesteście sobą zafascynowane na tyle, że umawiacie się na kolejne seks-spotkanie.
Tym razem w twoich czterech kątach - bez różnicy w zasadzie, ponieważ i tak pod wpływem procentów sprzedałaś gdzie mieszkasz.
Ona wydaje się niegroźna i w sumie to mogłabyś związać się z nią, ale ciebie bardziej kręcą takie niezobowiązujące spotkania. Umówiłyście się na wtorek po południu.

Wtorek, godz. 14.

Dzwonek. Otwierasz drzwi i przez chwilę patrzysz na nią - jest jeszcze seksowniejsza niż wcześniej. Witacie się pocałunkiem i zapraszasz ją do mieszkania. Usiadłyście na chwilę w salonie, żeby przegadać temat zapłaty - wyjaśniłaś, że nie potrzebujesz pieniędzy, tylko seksu. Położyła dłoń na twoim udzie. Poczułaś dreszcze, przypomniałaś sobie ostatnią noc i nabrałaś ochoty na coś więcej. Pocałowałaś ją, złapałaś za rękę i zaprowadziłaś do łazienki, w końcu nic nie działa tak odprężająco jak wspólny prysznic.

Dosłownie chwila i już stałyście przytulone pod prysznicem. Odwróciła cię przodem do ściany i zaczęła całować po szyi, plecach, schodząc niżej i niżej, aż dotarła do pośladków. Wsunęła jedną dłoń między twoje uda i lekko nią poruszała - chciała się podroczyć z tobą, rozpalić do granic możliwości. Czuła jak bardzo jesteś nakręcona i zapytała czy przejmiesz inicjatywę. Zrób ze mną, na co tylko masz ochotę - wyszeptała.

[Możesz przejąć inicjatywę - napisz ciąg dalszy w mailu lub w komentarzu. Użyj wyobraźni, dowolnych gadżetów, kontynuuj obecny scenariusz lub wybierz inne miejsce, w którym zaspokoicie fantazje.] 

*Tekst gracza*
 KOMENTARZE (16) 
She_ Och, ileż jest zakończeń... nie tylko nerwowych. ;)
2021-02-15 20:41
smaku lubię to! ;)
2021-02-15 21:07
smaku Tak spontanicznie, to odwróciłabym się przodem i włożyłabym swoją dłoń między jej uda i zaczęła ją pieścić, całując w tym czasie w usta, lub od razu biorąc się za lizanie i ssanie jednej piersi, potem drugiej, a potem niżej i niżej... a potem to i tak wszystko samo jakoś idzie, spontanicznie i naturalnie, oczywiste...
2021-02-15 21:10
patria No tak. Oczywiste :D
2021-02-15 21:20
She_ :D
2021-02-15 22:06
K-passion Oczywiste:D Taki spontan - wszystko samo jakoś idzie - samo. Grunt żeby rękoma nie machać byle jak, bo jeszcze wyjdzie na jaw, że masz jakiś niedowład kończyn górnych. No chyba, że pod tym prysznicem masz fizjoterapeutke, to jeszcze ci pomoże..oczywiste i zrozumiałe. I proste chyba, nie?:D
2021-02-15 22:45
Franca43 lubię to! ;)
2021-02-16 10:31
Franca43 A gdzie opcja pokaznia dalszego scenariusza ?🤣🤣
2021-02-16 10:45
K-passion Jeśli opowiadania nie doprowadzą mnie do zawału to w którymś wpisie pojawi się ciąg dalszy:D
2021-02-16 11:01
Milagros23 Dobre:)
2021-02-16 12:37
smaku No właśnie ta "oczywistość" to dość ciekawe zjawisko naukowe chyba, hmm... no bo właśnie wydaje się, że takie gesty i uczucia i zachowania są naturalne i spontaniczne, czyli oczywiste, no i właśnie, hmm... i teraz kwestia "machania rękami" to też właśnie wynika chyba z oczywistości, że jeśli pieścić, to się czuje i wie samo jakoś, jak, żeby było miło i przyjemnie, oczywiste, hmm... potem nagle czuje się, że warto coś zmienić, bo to nie chodzi o mechanikę robotyczną jakąś, oczywiste, hmm... wszystko "samo idzie, czy się dzieje", naturalnie, zgodnie z czuciem, co się lubi i co miłe, po prostu, hmm... trochę chyba jak w rozmowach z ludźmi, że dopóki miło się rozmawia, no to ludzie gadają, cieszą się i mijają godziny imprezy przyjemnej, w sposób naturalny, oczywiste... ale jeśli ludzie zaczynają się męczyć i musieliby sztucznie coś robić, żeby podtrzymać imprezę, no to wtedy wychodzi "machanie rękami", czyli bez znaczenia, aby zadanie jakieś formalne wykonać, nie wiadomo po co i dla kogo, oczywiste... czyli nie związane z przyjemnością i z sensem tego, co istotne w przyjemności, oczywiste, hmm... co dobre i przyjemne to się czuje, po prostu, oczywiste, hmm... i wtedy wychodzi ciekawostka naukowa, że jeśli ktoś lubi, to druga osoba też to chyba czuje i lubi, no więc scenariusze ewentualne zawsze zależą od tego, co kto by lubił akurat, żeby było przyjemnie, oczywiste, hmm... i teraz kwestia tego, czy na pewno zawsze druga osoba też musiałaby lubić tak, jak partnerka, hmm... wystarczy nie kłamać, a wtedy wszystko "samo idzie" i "się dogaduje wspólnie" nawet, naturalnie w czasie, jak w tańcu wspólnym, lub w rozmowie, i sceny erotyczne mogą trwać godzinami nawet, w nieustającej przyjemności... hmm... im dłużej, tym przyjemniej zawsze, oczywiste... przez 3 godziny robić sobie wzajemnie, wspólnie dobrze, to wychodzi taki genialny pornos, że tylko kamery postawić ukryte i niech się nagrywa, hmm... 3 godzinny film potem, naturalny, z natury i z życia nagrany, a musi być pornosem wszech czasów, jeśli osoby przyjemnie spędzają czas, nie oszukując, a naturalnie kochając się przez 3 godziny, jak lubią naprawdę, oczywiste... hmm... jeśli któraś osoba coś przestaje czuć, jako miłe, no to wtedy naturalnie coś się zmienia, coś szuka nowego, innego i tak mijają godziny, oczywiste... aby podtrzymywać ciągłą przyjemność wspólną, a nie "na siłę", czyli oszukiwać. Proste... :) Najważniejsze to NIE mieć orgazmów. Nie wolno doprowadzić partnerki do orgazmów, ani samej też nie wolno mieć orgazmów, oczywiste. Liczy się TYLKO dążenie i trwanie w przyjemności, oczywiste... wtedy to godziny, za godzinami mijają, jak w raju, oczywiste... pyszności, kurde... :P... kiedy kobieta jest pieszczona dłonią od tyłu między udami, to wtedy aż kręgosłup się prostuje i wygina pięknie, jak kotce, piersi do przodu, pupa do tyłu, no piękny widok, kurde... a jaki przyjemny, oczywiste... no i przyjemność móc robić taki widok, zarówno będąc widokiem, jak i pomagać widokowi pieszcząc widok, żeby widok piękny sam się realizował zgodnie z czuciem przyjemności, oczywiste, hmm... natura i naturalne czucie, nie tylko własne, ale w relacji wspólnej, to podstawa natury i prawdziwej przyjemności, na dodatek wspólnej, a nie tylko własnej, oczywiste... :p Czasem kotka może mieć odwrotnie, że kiedy jest pieszczona od tyłu między nogami, woli położyć się na plecy od razu, albo schować i zgiąć w siebie, zamiast wyprężać do przodu, hmm... wszystko zawsze zależy od konkretnej partnerki, oczywiste... no więc tyle scenariuszy, ile kobiet - to prawdziwy raj na tym świecie, oczywiste. :)p
2021-02-16 21:44
smaku Kwestie zawału lub drętwienia kończyn, itp. problemy podczas miłości - to wbrew pozorom istotne kwestie, hmm... potem jak w tym dowcipie, dziewczyna zupełnie naga, przypięta do łóżka w hotelu, leży rozłożona, nogi szeroko, ręce też i nie może się odwiązać, a jej partner dostał zawału i leży na podłodze... zostaje cichutko, nieśmiało wołać o pomoc, a może ktoś dobry, dyskretny usłyszy: "ratunkuuu... ratunkuuu..." (trzeba wołać cichutko, oczywiste, hmm...) :)
2021-02-16 21:47
patria Smaku* bardzo proszę staraj sie zawężać wypowiedzi. Obawiam się, że większość nie daje rady dobrnąć nawet do połowy ;)Pozdrawiam :)
2021-02-16 22:42
K-passion Za dobre streszczenie dostaniesz nagrodę. Dobre czyli takie max trzy rzeczowe zdania:D
2021-02-16 23:25
smaku Wiem, przepraszam, ale komentarz piszę "na żywca" od razu, czyli tak, jak myślę i wychodzi naturalna wypowiedź na gotowe, hmm... gdybym miała przejrzeć własny komentarz i próbować skrócić, to nie bardzo wiadomo co wyciąć, żeby zachować treść wypowiedzi, hmm... rzeczywiście gdyby umieć pociąć tak, żeby uzyskać 50% słów, tego, co napisane, ale zachowując 100% treści 0 to musiałaby być niezła, kosmiczna nagroda za zrobienie niemożliwego, tak mi się wydaje, zasadniczo, znając swoje wypowiedzi, że piszę prawie 100% perfekt ekonomicznie, jak komputer znormalizowany na max, co może brzmieć jak żart, ale raczej to rzeczywistość chyba, oczywiste... :)
2021-02-17 22:33
smaku Zastanawiam się ile by można skrócić, wycinając wszystkie "hmm..." i "oczywiste", hmm... i czy to nie zmieni mojego myślenia w formie zapisanej słowami, hmm... ;>
2021-02-17 22:37
K-passion "Tell me more, tell me something I don"t know"

Dzień dobry w poniedziałek 💜
 KOMENTARZE (2) 
patria Dzień dobry ;)
2021-02-15 10:59
Lady_G Dobry :)
2021-02-15 18:52
K-passion rendez-vous

To będzie ekstremalnie oderwane od rzeczywistości.

Ale nie bardziej niż pomysły z "bykowym", role inkubatorów i całe to pisowskie g#*no z którym niestety mierzymy się na co dzień.

Idąc szlakiem absurdów wyobraźcie sobie sytuację, w ktorej kobieta nie może być singlem. Każda powinna mieć partnerkę i nie ma, że nie lubi, że jej się nie podoba. Wszystkie te, które dotychczas nie znalazły żadnej do pary, zwyczajnie zostaną stracone.

Na wasze szczęście (albo i nie) otrzymujecie ostatnią szansę, aby się zreflektować.

Niestety, większość kobiet jest już w związkach, więc zostało wam kilka pań, z którymi umawiacie się na randki.
Po zakończeniu wszystkich randek będziecie musiały zdecydować - śmierć czy życie. A jeśli życie, to z którą kobietą.

Na wstępie umówmy się, że miejscem spotkania jest restauracja i to ty zawsze czekasz na swoje kandydatki. Wszystkie są les. Nie będę sugerować wieku, ani wdawać się w szczegóły czy laska ma nos jak klamka, wytrzeszcz czy jest gruba, chuda, wysoka, niska.. nie będę też dzielić kobiet na śmieszne typy i podrodzaje - same sobie wymyślicie według swoich widzi mi się.
Kto tam wie, co was kręci..


1 randka.
Kobieta schludnie ubrana, skromna. Widać, że przygotowała się na spotkanie z tobą i nie przyleciała jak ostatnia łachmyta. Chyba romantyczka, bo już od dłuższego czasu siedzicie, a ona patrzy w twoje oczy z takiej odległości jakby przeprowadzała właśnie badanie dna oka. W sumie to jest okay, zachowuje się kulturalnie, potrafi się wysławiać. Zastanawiasz się tylko czy ten jej romantyzm nie wynika z tego, że ona po prostu niedowidzi i zapomniała szkieł, a może jeszcze z czegoś innego. Ogólnie dziwna jakaś.

2 randka.
Dziewczyna jest pewna siebie, głośna i wygadana. W zasadzie to gada, gada i gada.. nie przerywa nawet podczas jedzenia. Zastanawiasz się czy uda się chociaż wtrącić jedno słowo na do widzenia. Poza tym to jej mlaskanie i dzwonienie sztućcem o zęby.. dobrze, że muzyka gra głośniej niż zazwyczaj.


3 randka.
Ta przyszła jakby od razu chciała cię wyrwać na plażę.
W krótkich spodenkach i bokserce. Rozsiadła się szeroko, rękę położyła na oparciu drugiego krzesła - już widzisz, że to zwolenniczka naturalności i zdecydowana przeciwniczka depilacji. Jak dobrze, że ubrała spodenki...


4 randka.
Wpadła jakaś obszarpana w workowatych jeansach i koszuli w kratę. Wygląda jakby od miesięcy mieszkała w kartonach, o spotkaniu dowiedziała się dziesięć minut wcześniej, a włosy na szybko musiał jej wiatr ogarniać, no bo przecież ona nie miała kiedy. Jakaś zarobiona jest chyba.


5 randka.
No w końcu! Kobieta - boginii, jak ze snów. Piękna, zadbana, wypachniona. Opakowanie cudowne. Fajnie sobie rozmawiacie, żartujecie, śmiejecie się. I w pewnym momencie prosi cię o podanie jej jedzenia z innego stolika, motywując to tym, że jedzenie nie może się marnować, a skoro ktoś nie zjadł to szkoda byłoby wyrzucić.


To były wszystkie wolne kandydatki.
Zdecydujcie same, co lub kogo wybieracie. 🧐
 KOMENTARZE (11) 
FilippaEilhart Eeee tam ..jakby był fajny wyglad, figura, glos, śmiech i interesująca rozmowa (powtorze za zombie: mozg ,.mozg.,.mozg)to reszta jest do wychowania 😈😈😈😎🤣💪 a jesli wszystkie bylyby paskudne to wolę smierć. Na sile to i zesrać sie nie można...a samemu pakować sie w latrynę to lekka.przesada, wiec.lepsza.jest zmiana karmy;-)
2021-02-13 08:25
FilippaEilhart Aaaa leski, same leski, one w ogole sa zrypane, wiec smierć!!!!😈😎🤣💪💪💪💪
2021-02-13 08:27
patria Bez przymusu z nieograniczonym wyborem mam problem :D Także ten... :D
2021-02-13 08:44
She_ Biere wszystkie! 😆
2021-02-13 19:37
She_ A potem się okaże. ;)
2021-02-13 19:38
Franca43 lubię to! ;)
2021-02-14 12:18
pitu-pitu3 Ciężki wybór,4ki nigdy nie spotkałam, więc to by mogło być ciekawe... trójka z daleka była widziana, więc jakieś rozeznanie jest, ale 5, tak to mój wybór! Ajm sorry, zaklepane. Dogadamy się
2021-02-14 14:21
smaku lubię to! ;)
2021-02-14 18:37
smaku Bardzo fajne i śmieszne opowiadanie-gra. Ja w dzieciństwie uwielbiałam gry paragrafowe, że czyta się książkę i nagle pytanie "Jeśli decydujesz się wylizać piersi uśmiechniętej dziewczynie, która czeka, aż się zdecydujesz (idź paragraf 123), natomiast jeśli wolisz poprosić, żeby jeszcze zdjęła majtki przed wylizaniem (idź paragraf 245)" - no i tak gra się i czyta własny scenariusz opowieści i przygody, nawet mapy można robić, inwentarz (ekwipunek wędrowca), walki z przeciwnikami, zręczność, siła, jedzonko na drogę, gotówka, zaliczone przyjaciółki po drodze (z sukcesem, lub jeszcze oczekujące, bo gra jest nie prosta, oczywiste), itp. Ja bym wybrała każdą jedną i wiem, jak bym się czuła, mając do wyboru więcej, niż jedną, bo od dziecka tak mam, kiedy o tym rozmyślam, że wybierając jedną, pozostałe zostałyby mi w pamięci i strasznie bym cierpiała, że musiałam wybrać jedną, a tak bardzo bym chciała jeszcze pozostałe wypróbować, kurde... i musiałabym myśleć potem, a jak by było z tą inną, a z ta inną, etc. - całe życie potem bym myślała o tym. To tak samo, jak z oglądaniem gołych dziewczyn w czasopismach i na internecie, co zobaczę jakąś dziewczynę, to potem rozmyślam "Kurde, żeby móc coś zobaczyć więcej... bez stanika... bez majtek... inną jakąś fotografię tej dziewczyny... żeby mieć taką dziewczynę do kochania, ale naprawdę, a nie tylko na fotografii, kurde..." i tak co każda następna znaleziona dziewczyna, to te same myśli, kurde... Boże... to jest raj na tym świecie, no ale kurde zawsze tylko na oczach widać i w myślach, hmm... kurde, nigdy w rzeczywistości... cały czas oglądam raj, a nigdy nie ma szans dotknąć naprawdę, kurde, jaka to zagłada, Boże... ja bym wybrała taką dziewczynę, która by w lęku trochę czekała, gdzieś w oddaleniu, z boku, patrząc się, będąc nieśmiałą, mając nadzieję, że żadnej nie wybiorę i podeszła by do mnie, kiedy bym już szła na śmierć, wychodząc z sali i powiedziałaby "A nie chciałabyś się ze mną spotkać... poznać... porozmawiać... bo bardzo bym chciała... jeśli nie jestem dla Ciebie brzydka... i byś mogła..." - i taka by mnie uratowała w ostatniej chwili, zanim bym wyszła z sali na szafot, hmm...
2021-02-14 18:48
K-passion FilippaEilhart, też wolałabym śmierć w niektórych przypadkach. @patria, tak że ten - no, problem:D @pitu-pitu3, pewnie z głodu przy niej nigdy nie umarłabyś;) @smaku, to się nazywa RPG. Grywasz czasem?
2021-02-14 21:56
smaku RPG czasem może, ale na komputerze tylko. Zawsze myślałam o zrobieniu gry RPG w rzeczywistym świecie, no ale to takie marzenia i rozmyślania gracza, powiedzmy, "co by było, gdyby scenariusze i przygody przenieść do realnego świata, hmm..." :) Śmierci to ja nigdy bym ne wolała, bo zawsze wolę dziewczyny, to priorytet, oczywiste. Nawet najgorszą pokrakę i straszydło da się zrobić na bóstwo, że potem to każdy by chciał, oczywiste... :)p
2021-02-15 21:04
K-passion "Wege.."

Wieczór, godzina 21:00. Zerknęłaś w ogłoszenia i jedno z nich przykuło twą uwagę. W związku z tym, że od jakiegoś czasu miałaś ochotę zabawić się, tak po prostu, bez zobowiązań to postanowiłaś odpowiedzieć wiadomoscią sms na poniższy anons.

"Szukam uległej suczki.
Zadzwoń - 5xx xxx xx0"

Po piętnastu minutach zadzwonił telefon. Spojrzałaś na wyświetlacz - numer zastrzeżony - odebrałaś z myślą, że to może być autorka ogłoszenia.


- Tak, słucham?
  - Dobry wieczór. Oddzwaniam w odpowiedzi na sms"a -  czy interesuje cię atrakcyjna, szczupła czterdziestka?
- Oczywiście - odpowiadasz. Jednak po dłuższej chwili rozmowy zaczynasz się gubić i stwierdzasz, że ta rozmowa przybrała jakiś dziwny obrót. W słuchawce słyszysz serię pytań i zaczynasz się zastanawiać, o co tak naprawdę chodzi w tym momencie, bo kobieta po drugiej stronie słuchawki wypytuje cię o wzrost, wagę, przebyte choroby... - co najmniej jakby dzwoniła z poradni na tele konsultację.
No nic, dziwne ale okay - pomyślałaś i odpowiedziałaś na wszystkie pytania.
Na koniec rozmowy, sympatyczna z głosu kobieta zaprosiła cię do siebie, ale postawiła jeden warunek. Masz zdążyć do niej w czterdzieści pięć minut, jeśli nie zdążysz to nici ze spotkania.

Jako że lubisz challenge, należysz do odważnych i chyba trochę szurniętych przy okazji, to zbierasz się i spieszysz pod wskazany adres.

Dotarłaś pod jej dom, jest godzina 22:30 - zdążyłaś na czas. Wchodzisz po kilku schodkach i pukasz do drzwi. Po krótkiej chwili w progu pojawia się nieznajoma. Przywitała cię uśmiechem i zaprosiła do środka.

- Trochę chuda jesteś, ale możesz być. Z braku laku, to i kit dobry. Za mną! - rzuciła głośno.

Chyba trochę pojebana, ale zobaczymy.. - pomyślałaś i grzecznie ruszyłaś za nieznajomą. Dotarłyście do salonu w którym zauważasz drugą kobietę.

- Witacie się i dyskretnie pytasz gospodyni - a sąsiadka to nie wychodzi jeszcze?

- To nie sąsiadka, to jest moja partnerka.
I w sumie to dobrze, że zdążyłaś na czas, bo jesteśmy już gotowe do wyjścia - odparła.

- A gdzie to się wybieramy?
- Na imprezę. I muszę powiedzieć, że całkiem apetycznie wyglądasz, jak na takie kości obite skórą.

Jaki wyszukany komplement, z górnej półki chyba, bo jak długo żyjesz to czegoś takiego nie słyszałaś - pomyślałaś i stwierdziłaś, że przemilczysz.

Wyszłyście z domu, a partnerka naszej nieznajomej zatrzymała się, spojrzała na ciebie i rzuciła do swej lubej -  chudszej już nie było?
Jak nią piźniesz w bety, to przebije nam materac i przeleci przez stelaż.

Cóż..

23:45 - dotarłyście na plac przed klubem.
Na zewnątrz wygląda jak na placu budowy, wszędzie dookoła widzisz blaszane ogrodzenie i w życiu nie pomyślałabyś, że w tym miejscu organizują nocne imprezy.
Za pięć dwunasta przed lokalem pojawił się gość z ochrony, który zaczął wpuszczać ludzi do klubu.

Usiadłyscie przy barze i zamowiłyście shoty.
W tle grała całkiem klimatyczna piosenka "Will you follow me into the dark..."
Z każdym kolejnym shotem rozmowa bardziej się kręciła, a gesty były odważniejsze. W końcu trafiacie do dark roomu. Jako pokorna, służysz i poddajesz się sytuacji. W zasadzie to nie byłoby źle, gdyby jedna z nich nie wgryzła się w ciebie, aż do krwi...


Zastanawiacie się czasem, kto kryje się za ogłoszeniami w których niby nic, żadnych wymagań, zero oczekiwań, za to bez wahania ktoś podaje numer telefonu i zaprasza na spotkanie? Czy widząc takie ogłoszenia myślicie sobie, że kobiety raczej nie rozdają numeru byle komu i jesteście święcie przekonane, że to na pewno facet?
A co gdyby, za takim ogłoszeniem faktycznie kryła się kobieta, która zwyczajnie ma na was ochotę - w dosłownym znaczeniu tego słowa.

Zapytałabyś czy jest wegetarianką? - ja raczej tak. Łatwo podała swój numer telefonu, więc kto wie, czy nie czeka na ciebie z widelcem I nożem..
 KOMENTARZE (8) 
Franca43 lubię to! ;)
2021-02-06 20:49
vratislaviensis Preferowane przeze mnie tempo rozwoju znajomości, niechęć do rozmów telefonicznych oraz potrzeba elementarnej cierpliwości gwarantuje mi brak sukcesu w tego typu interakcjach ogłoszeniowych.
2021-02-06 21:20
patria Sklaniam sie ku zamieszczeniu ogloszenia :X
2021-02-06 22:32
She_ Ciekawa nuta. ;)
2021-02-07 01:22
K-passion @patria, ale "szukam suczki" "Czy zapraszam na deser"? hahaha @She_ jaki dzień, taka nuta;) @vratislaviensis to kanibalizm XXIw nam akurat nie zagraża:D
2021-02-07 07:45
smaku Genialny scenariusz, ale 45 minut mnie przystopowało, że to może być Orange'owe "szybko doładuj konto" - co nagle i komuś się spieszy, to kryminał, jak Orange i wirusy, oczywiste. Amen. Przestępcę zawsze rozpoznaje się po pośpiechu. Kiedy komuś się spieszy, to ja zawsze mówię "uwielbiam być uległą suczką i służyć. służenie i bycie do użytku dla mojego Pana to dla mnie raj i rozkosz... tylko najpierw potrzebuję trochę czasu, muszę zapewnić sobie bezpieczne zabawy, bo lubię wiele i różne i często, ciekawe przygody, a nie na jeden raz i żeby moje kości ktoś znalazł w innym miejscu miasta, jako pokarm bieżący dla psów, a skórę u kogoś w szafie na wieszaku, jako kurtkę na letnie pogody, przykładowo, a inne części ciała w zależności od bieżących potrzeb Klientów zamawiających półprodukty bieżące ludzkie na potrzeby bieżące na dziś", hmm...
2021-02-07 20:36
k0ntrapunkt Ech, autorko. Strasznie fajna jesteś, kreatywna. Widać, że inteligentna, otwarta. Lubię zajrzeć na kk po to, by znaleźć Twoją historyjkę z kosmosu (to nie ironia - mówię to niemal czule, są wspaniałe, jakby to nie była Polska, tylko Nowy Jork czy inny świat). Pisz dalej.
2021-02-08 21:06
Natalia_Romania lubię to! ;)
2021-02-10 09:21
K-passion "Przekraczanie granic"

Brzmi to trochę jak o praktykach BDSM, ale zapewniam, ten wpis dotyczy zupełnie czegoś innego.

Mówiąc o przekraczaniu granic w pierwszej kolejności pomyślimy o własnych słabościach i lękach, których z różnych powodów nie chcemy lub boimy się przekraczać. Dopiero później myślimy o cudzych granicach, ale nie zastanawiając się tak naprawdę, gdzie wyznaczona jest linia za którą nie powinno się wchodzic.


Nie wdając się już w detale napiszę krótko.
Osobistą granicę drugiego człowieka możemy przekroczyć, m.in. pod względem fizycznym - tutaj łatwo możemy się obronić. I pod względem psychicznym.

O ile granic fizycznych chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć, o tyle psychologiczne najwyraźniej już tak - chociaż też postaram się krótko i kluczowo, bo nie chodzi mi o robienie wykładu z psychologii, a jedynie o uświadomienie niektórym, że zdecydowanie za często ponosi ich w życiu. I jeśli nie mają nastu lat, to chyba czas najwyższy udać się po rozum do głowy.

Dwa punkty:

1. Agresja słowna.
2. Ujawnianie osobistych informacji bez zgody danej osoby.

Pierwsze, ten kto rozsądny, zwyczajnie zignoruje. Nie będzie wdawać się w dyskusję, żeby nie zniżać się do poziomu dyskutanta.

Drugie, tego po prostu nie da się zignorować.
Osoba, która przekracza tę granicę nie tylko pokazuje, że jest umysłowym cieniasem, ona spektakularnie udowadnia wszystkim jak bardzo zaorała o dno. Taką osobę chyba można skwitować jednym króciutkim zdaniem i to powinno wystarczyć:
"Dno i dwa metry mułu". Człowiek bez zasad i wartości.


🎙: Respektujmy cudze granice i szanujmy siebie nawzajem.
- A teraz włącz myślenie i zastanów się - czy TY przypadkiem nie oczekujesz od innych tego samego.
 KOMENTARZE (7) 
Franca43 lubię to! ;)
2021-02-06 12:54
patria Nie marnuj talentu na uswiadamianie idiotow. Szkoda zachodzu. Ja to chetnie poczytam o tych praktykach BDSM :D Takze ten... :X
2021-02-06 13:42
vratislaviensis lubię to! ;)
2021-02-06 14:36
vratislaviensis Jako introwertyczka od razu odniosłam to przekraczanie granic do siebie 😊. Przekraczanie granic własnych... Jakoś pozytywne skojarzenie dopiero skorygował kontekst Twojego wpisu. To tak, granic mojej przestrzeni strzegę z nabitym pistoletem...
2021-02-06 14:41
K-passion @patria, czasem warto napisać dwa zdania:D @vratislaviensis, w tej kwestii mam podobnie.
2021-02-06 15:45
smaku Te dwa punkty są podstawą prawną i rozumową świata i ludzi - w przedszkolu uczy się dzieci, że nie gada się o innych osobach, nie obmawia się innych osób, nie opowiada się o prywatnych rzeczach, ani o własnej rodzinie, ani o innych osobach, o znajomych, o rodzinach znajomych, etc., etc. - przecież każde dziecko wie, że mówienie o innych osobach jest kryminałem dokonanym i nie da się cofnąć, zostaje więzienie i same konsekwencje potem wieczne, jedynie, oczywiste... wyzywanie i brzydkie mówienie o innych lub innych osób, no to nadal poziom przedszkola, oczywiste. Kto nie ukończył edukacji przedszkolnej, no to nawet nie może iść do zerówki, co mówić do pierwszej klasy szkoły podstawowej, oczywiste. Hmm...
2021-02-07 20:42
smaku "brzydkie mówienie o innych lub [do] innych osób" - można wyzywać inne osoby mówiąc o osobach, lub bezpośrednio do osób - tak, czy inaczej jest to nieukończone przedszkole, oczywiste. Powinien być punkt istotny: 3. Nie szukaj informacji o innych osobach, kiedy nikt ci nie dał bezpośrednio. Oczywiste. Czasem osoby z nieukończonym przedszkolem lubią szukać informacji o osobach, o majątkach, o relacjach znajomościowych, rodzinnych, lokalizacje, lokale, drogi poruszania się, gdzie można spotkać, żeby zaatakować, przykładowo, etc. - typowe dla żydów, Niemców, marginesów kryminalnych i Orange SA - wirusów czyli, oczywiste... dlatego zawsze wszędzie na świecie usuwam żydów, marginesów, Niemców i Ukraińców przy okazji, jak robactwo, oczywiste. Tfu! Amen. Proste. :)
2021-02-07 20:49
K-passion "Strażniczki Portalu"💎

Drogie Panie!
Na wstępie zaznaczam, biada tym, które nie są lesbijkami, bo dostaną bana nawet na włączenie YouTube"a. 🚺⛔

A teraz uwaga:
Propozycja do wszystkich cerberów KK - wprowadźcie może wjazd na forum, tylko na podstawie paszportu Polsatu, do tego koniecznie wymagajcie badań psychologicznych - no przecież trzeba jakoś zweryfikować czy lesbijka faktycznie jest z krwi i kości czy to autentyk, a nie jakaś marna podróba!

Zbierajcie skany linii papilarnych, siatkówki oka, i róbcie kopie ch#*& wie czego jeszcze.

Zaglądajcie też, nie wiem, w zęby, pod skrzydło, w majtki - tylko określcie jakie warunki trzeba spełnić, żeby mieć możliwość udzielania się na portalu kobiety-kobietom. Od razu napiszę, ze ja mam gładką jak lustro, ale nie wiem czy załapię się w tej majtowej kategorii.

Poza tym jakaś mądra głowa musiałaby stworzyć listę kategorii - tutaj jednak należałoby zwołać walne zgromadzenie i w drodze uchwały, powołać jakąś, nie wiem - LES-PREZES.
I ta szefowa, wszystkich szefów zatrudniłaby wtedy odpowiednie specjalistki do spraw rzeczy - tutaj też nie wiem - chyba znalezionych. No bo jak nazwać znalezioną, zagubioną kobietę na tym portalu, która jeszcze nie została zeskanowana i włożona do odpowiedniej szuflady?
A wiadomo, to nie jest takie "izi-fizi" jak się wydaje.

Wpis jest niebywale krótki, bo mnie zemdliło trochę - wybaczcie lol


PS Nie rozumiem tego zawłaszczania portalu.
PPS ♀️⚧ - welcome!
 KOMENTARZE (15) 
patria Nie bede Ci cukrowac. Ty wiesz :)
2021-02-04 20:09
patria lubię to! ;)
2021-02-04 20:09
Franca43 lubię to! ;)
2021-02-04 20:15
patria Toc piszesz, ze Cie zemdlilo! :D Jak poslodze dodatkowo bedziesz musiala spac z miska obok lozka :D
2021-02-04 20:36
K-passion Dużo cukru w cukrze:D
2021-02-04 20:42
Tylkoniety lubię to! ;)
2021-02-04 20:59
GrubaKaska Przeczytałam 'Strażaczki Portalu' 😂
2021-02-04 22:37
smaku Gdyby trzeba było sprawdzać kto jest prawdziwą kobietą, to ja jestem chętna do takiego zadania lub funkcji zleconej, nawet bardzo! ... i z poczuciem radości własnej wykonywanych obowiązków, jakby co, oczywiste... uwielbiam kobiety i nie ma szans mnie oszukać. Nawet z daleka rozpoznam, na węch, albo kształt ogólny, nie wiem, ale na pewno nie ma szans mnie oszukać, oczywiste. Ale kwestia czy ktoś jest lesbijką - to mnie zdziwiło trochę, bo myślałam, że to portal dla kobiet, a nie wyłącznie dla lesbijek, hmm... ?
2021-02-04 22:39
ErEmKa lubię to! ;)
2021-02-05 14:45
Lady_G 🤣🤭🤣 ja sobie to wyobraziłam.. 🤭 Certyfikat LES-AUTENTYK 🤣🤭
2021-02-05 19:00
Spierdalaj Nie wierz nigdy kobiecie. Te które się wpisują mają dzieci i mężów. Normalne Leski mają żony. I robią im pierogi. A nie od lat szukają cudzych majtek.
2021-02-05 20:08
Spierdalaj Np Patria, kilka lat temu miała tylko syna.Teraz ma jeszcze córkę.Kłamią.
2021-02-05 20:10
Spierdalaj Kiedyś wysłałam jakiejś esemesa z Pomorza. I dzwonię. A ta franca mówi: przestań, mąż obok śpi.
2021-02-05 20:13
K-passion Nie wiem kto cię zranił i jak bardzo. Ale to chyba nie jest odpowiednie miejsce na takie komentarze. Co do wspomnianej użytkowniczki, to raczej nikt nie broni mieć dzieci. Przeciwnie! Rząd zachęca 😉
2021-02-05 20:17
smaku A ja się chwilę zastanawiałam właśnie, żeby logicznie coś móc wymyślić w sensie zasad, ale nie jest to proste, no bo: 1. portal dla lesbijek (to jasno określa i gotowe). 2. portal dla kobiet (czyli dla wszystkich kobiet) 3. portal dla kobiet bez dzieci (przynajmniej kobiety są wtedy "wolne", bo nawet mając męża, można męża rzucić dla nowej miłości jakiejś, oczywiste - żadne dzieci nie blokują rozumu, odpowiedzialności i rodziny w aktualnych i bieżących i nowych relacjach towarzyskich) 3. portal dla kobiet bez mężów (wtedy można mieć dzieci po byłym mężu, a portal jest azylem, można czuć się, jak wśród znajomych, jak w domu, lub w grupie swojej, czyli kobiet i nie być samotną z dzieckiem jedynie) 4. można by tak szukać układów zasad, żeby ustalić dla kogo jest portal, żeby wyeliminować osoby, które przychodzą w dziwnych, lub niewiadomych celach, czyli najpewniej kryminalnych, oczywiste, hmm... etapami porządkując zasady drobne różne, można w efekcie ustalić proste zasady logiczne ostateczne, jako regulamin, np. 1. portal tylko dla kobiet (to zasada, więc nie ma nikogo, kto nie byłby kobietą, proste). 2. teraz trzeba by eliminować kobiety takie, które nie powinny być użytkowniczkami, hmm... ale to byłaby dyskryminacja jakaś... hmm... no i zostaje jedna zasada: TYLKO dla kobiet, a w opisie profilu wystarczy wpisać, czego się tu szuka, np.: znajomości, miłości, partnerstwa i wspólnego życia na dłużej i na poważnie, na co dzień, lub od święta, hmm... etc. W sumie najważniejsze, żeby portal był tylko dla kobiet i potem każda sobie znajdzie coś dla siebie, lub nic dla siebie, no ale przynajmniej wśród kobiet, można było popróbować, powiedzmy, hmm... chyba, że naprawdę portal ma być TYLKO dla lesbijek, no to akurat dla mnie raj i mój dom, normalnie, no bo wiem, że z kim bym nie rozmawiała, to na pewno z podobną do siebie, że kobieta, lub dziewczyna, z którą rozmawiam, też uwielbia tylko dziewczyny, no więc zawsze mogę czuć się jak wśród swoich i bezpiecznie, hmm... poza tym jedne dziewczyny są młode i dopiero czegoś szukają na poznawanie i próbowanie w życiu, a inne są po przejściach i szukają jakiegoś azylu wśród znajomych, no i co by nie kombinować, to zawsze coś i coś nie tak dla innych, hmm... Dwie zasady mi zostają istotne na koniec rozmyślań: 1. portal tylko dla kobiet LUB 1. portal tylko dla lesbijek. - z wyboru jednej z dwóch proponowanych zasad podstawowych realizuje się zupełnie inny świat forum i inne problemy. Ja jestem lesbijka i uwielbiam tylko dziewczyny, no więc dla mnie raj i bezpieczny świat to 1. portal tylko dla lesbijek, czyli dla kobiet, które kochają kobiety. Proste.
2021-02-05 20:36

Ostatnio komentowane:

info HAH
Galindia Muzyka klubowa w Hell to klimatyczne miejsce. Polecam. opinia dodana 2021-05-06 13:41:16
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2021