Skotopaska - blog

Skotopaska Ta jedna sztuka
Elizabeth Bishop



W sztuce tracenia nie jest trudno dojść do wprawy;

tak wiele rzeczy budzi w nas zaraz przeczucie

straty, że kiedy się je traci - nie ma sprawy.



Trać co dzień coś nowego. Przyjmuj bez obawy

straconą szansę, upływ chwil, zgubione klucze.

W sztuce tracenia nie jest trudno dojść do wprawy.



Trać rozleglej, trać szybciej, ćwicz - wejdzie ci w nawyk

utrata miejsc, nazw, schronień, dokąd chciałeś uciec

lub chociażby się wybrać. Praktykuj te sprawy.



Przepadł mi gdzieś zegarek po matce, jaskrawy

blask dawnych domów? Dzisiaj - blady cień, ukłucie

w sercu. W sztuce tracenia łatwo dojść do wprawy.



Straciłam dwa najdroższe miasta - ba, dzierżawy

ogromniejsze: dwie rzeki, kontynent. Nie wrócę

do nich już nigdy, ale trudno. Nie ma sprawy.



Nawet gdy stracę ciebie (ten gest, śmiech chropawy,

który kocham), nie będzie w tym kłamstwa. Tak, w sztuce

tracenia nie jest wcale trudno dojść do wprawy;

tak, straty to nie takie znów (Pisz!) straszne sprawy.

Przełożył
Stanisław Barańczak
 KOMENTARZE (9) 
FilippaEilhart lubię to! ;)
2019-02-06 13:35
rozmaryn1 lubię to! ;)
2019-02-06 18:58
no_eM lubię to! ;)
2019-02-06 22:39
Fera Polecam film "Flores Raras (Reaching of the moon)" - piękny.
2019-02-07 22:34
Skotopaska Dzięki Fero - dzisiaj go obejrzę :-)
2019-02-08 13:12
Hypatia79 Też polecam. Jest to film o miłości i poezji, z perspektywy biografii E. Bishop.
2019-02-09 18:47
amol72 Sztuka bycia ponad tym wszystkim...co chcielismy miec dla siebie. Jak to sie ma do marzen? Nikt nam tego nie zabrania.
2019-02-10 11:57
SOUL33 lubię to! ;)
2019-02-10 16:27
prawdopodobna lubię to! ;)
2019-02-15 20:55
Skotopaska "Demokracja skończy się wtedy, gdy rząd zrozumie że może przekupić ludzi ich własnymi pieniędzmi".
"Demokrację i socjalizm łączy jedno słowo: równość. Ale gdy demokracja dąży do równości w wolności, socjalizm w niewoli".
Alexis de Tocqueville
 KOMENTARZE (1) 
FilippaEilhart lubię to! ;)
2019-01-23 20:02
Skotopaska Dzień bez aforyzmu o miłości, to dzień stracony, zatem:
"Różnica między zaangażowaniem a oddaniem jest taka jak między jajkiem a szynką. Kura jest zaangażowana; świnia się oddaje".
Martina Navrátilová
 KOMENTARZE (4) 
Tylkoniety lubię to! ;)
2018-12-07 11:54
frick lubię to! ;)
2018-12-07 22:33
anna27 lubię to! ;)
2019-01-24 00:43
anna27 lubię to! ;)
2019-01-24 00:43
Skotopaska Wydawało mi się, że jestem lesbijką, ale wpisy kobiet z tego portalu skutecznie mnie wyleczyły.
Brak tolerancji, który tu można spotkać, jest zatrważający; z jednej strony pragniecie tolerancji, ale same nie akceptujecie odmienności, sama istota mężczyzny jest dla Was błędem, Bi też czymś chorym...
Jestem człowiekiem, nie potrzebuję ram/ograniczeń typu: bi, les, hetero, po prostu jestem człowiekiem i gwałcę ucho drugiego człowieka 😉
 KOMENTARZE (10) 
FilippaEilhart lubię to! ;)
2018-12-02 01:00
nadiaaaa Skoro nie potrzebujesz ograniczeń to po kiego się ograniczasz wymagając od innych aprobaty? rnZaprzeczasz sama sobie:)
2018-12-02 07:46
freeberde Przede wszystkim jak nie cytujesz – to bardzo brzydko piszesz. Ja uważam, że po tym jak człowiek wyraża siebie np. przez ubiór, przez to jak mieszka, przez sposób mówienia czy pisania, i przez wszelką ekspresję twórczą – mówi najwięcej prawdy o sobie. Ty piszesz charakterystycznie brzydko w tym jedynym swoim rodzaju, że można wszędzie cię poznać, i na tym drugim profilu , i na tym sławnym poprzednim. A to znaczy, że masz odpychającą duszę i to Ty powinnaś się przede wszystkim nad sobą zastanowić. Tak – bycie z chłopakiem, którego ani kochasz ani pożądasz, żeby ci zrobił zakupy i zastępował wibrator jest odrażające. Tak jak zakochana para, która szuka dziewczyny do zabawy powinna kupić sobie dmuchaną lalę lub dynię.. Nikt tu nie odrzuca mężczyzn. Ja najwięcej psy wieszam na nich a oni mnie kochają i ja ich kocham – to są emocje... Tak samo Waldemar Łysiak, którego nie znosisz nie przebierał w słowach jeśli chodzi o kobiety, a one szalały za nim. Po prostu Dziewczyny tutaj nauczyły się być odporne na MANIPULACJE EMOCJONALNE. Jak widać ostatnio bardzo z tego powodu cierpisz. Idź do polityki. Tam będziesz wśród swoich. I po drodze zabierz stąd tego maniaka męskiego. Razem stworzycie super tandem SS :)
2018-12-02 14:06
sheen Parafrazując Twoje słowa mogę powiedzieć „wydawało mi się, że jestem Polką ale zachowanie Polaków skutecznie mnie z polskości wyleczyło”. 11 listopada tego roku na lotnisku Chopina byłam świadkiem antysemickich wypowiedzi. Czekałam na odbiór bagażu obok czekali podróżni, którzy przylecieli z Izraela. Komentarze prawdziwych Polaków, „po co to żydostwo przyleciało, niech wypierdalają do Izraela”, „przylecieli siać zament w dzień niepodległości i robić prowokacje”. Brak tolerancji, życzliwości, zwykłej ludzkiej serdeczności to nie tylko domena części środowiska LGBT w Pl, problem jest bardziej złożony. Odnoszę wrażenie, że agresja słowna, chamstwo, obrażanie, zadawanie ciosów na oślep, tylko po to żeby poczuć się lepiej z samym sobą stało się sportem narodowym. Jest to zjawisko wielopłaszczyznowe, ale pokuszę się o pewne uproszczenia nasz mały portal jest właśnie taką Polską w pigułce, możemy spotkać fantastycznych ludzi i nieociosanych ordynusów. Cieszę się niezmiernie, że jesteś na tym portalu i dziękuję za inspirujące rozmowy :)
2018-12-03 15:03
sheen *Zamęt, wybacz, nic mnie nie usprawiedliwia, nawet emocje, proszę o rozgrzeszenie i pokutę ;)
2018-12-03 16:38
SOUL33 "Poczucie humoru potrafi wiele rzeczy naprawić"...😃
2018-12-03 19:38
SOUL33 Sheen...to prawda,że niektóre osoby nie radzą sobie z postrzeganiem świata i ludzi,pogubili się,nie chcą zmian a ich usta są pełne gorzkich słów.;(:( Zawsze warto się starać być lepszym człowiekiem , dawać odrobinkę słoneczka ...😃
2018-12-03 20:03
Skotopaska Mimo odpychającej duszy - pragnę wyrazić moją najgłębszą atencję dla poglądów tudzież komentarzy Sheen oraz Soul :-) To prawda, że forma mojego wpisu jest rozdarta pomiędzy prymitywizmem Nikifora, a futuryzmem Tytusa Czyżewskiego - jednak odejście od wykwintnego stylu było spowodowane spożyciem dużej ilości Dionizyjskiego trunku ;-) PS habemus papam ;-)
2018-12-04 09:37
Skotopaska I niestety antysemityzm w Polsce jest faktem - podobnie jak w latach 20/30, czy marcu '68. Jako naród mieliśmy jednostki wybitne, ale chętniej stawiamy im pomniki lub umniejszamy, aniżeli wsłuchujemy się w to, co mówią... Właśnie czytam książkę o Józefie Rotblacie - polskim fizyku i nobliście, który w swoim ojczystym kraju jest osobą prawie w ogóle nieznaną... To o czymś świadczy... Macie rację dziewczyny, że KK jest taką Polską w pigułce, chociaż lepiej byłoby powiedzieć czopkiem ;-) Usta wytarte frazesami o wolności, równości i siostrzaństwie... I na tym się kończy, bo każda oryginalność lub ekscentryczność spotyka się z szykaną...
2018-12-04 09:41
Tylkoniety lubię to! ;)
2018-12-07 11:54
Skotopaska Przed wojną mawiano: "Pohamuj się panie", po wojnie mówiono: "Opanuj się chamie". Ciekawe jak teraz trzeba by mówić?...
 KOMENTARZE (1) 
devise lubię to! ;)
2018-11-28 15:11
Skotopaska Ta ostatnia niedziela - Złoty Klocek i Polikarp 🤩 🤣

[link]
 KOMENTARZE (5) 
sheen lubię to! ;)
2018-11-26 15:10
sheen lubię to! ;)
2018-11-26 15:10
sheen lubię to! ;)
2018-11-26 15:10
sheen Gdy Yasmin zaczyna śpiewać hipnotyzującym głosem No tengo lugar... „Nie mam swego miejsca, nie mam swego kraju, nie mam ojczyzny” zamieram
2018-11-26 15:16
Skotopaska Głos anioła i wygląd diablicy - czegóż chcieć więcej? 😉
2018-11-28 08:42
Skotopaska Dla najinteligentniejszej żmii na tym portalu i w ogóle najinteligentniejszej jaką znam 😘 George Gershwin - Summertime 😉
 KOMENTARZE (4) 
sheen :)))))) No jak można nie polubić, no jak? I jeszcze ten G. Gershwin w volumenie 1 ;)
2018-11-22 14:08
Skotopaska Prawda? ;-) PS Najdroższa Sheen "Próbowałam dbać o Ciebie ciepłymi myślami", ale "Fish are jumpin' And the cotton is high" - jeśli wiesz, co chcę powiedzieć 😉
2018-11-22 14:21
SOUL33 Pozdrowionka dla Gershwina...😃
2018-11-23 19:14
prawdopodobna lubię to! ;)
2018-11-24 09:34
Skotopaska Give me a reason to be,
A woman,

I"m so tired of playing,
Playing with this bow and arrow,
I"m Gonna give my heart away,
Leave it to the other girls to play,
For I"ve been a temptress too long.
 KOMENTARZE (1) 
sheen lubię to! ;)
2018-11-22 12:02
Skotopaska Oriana Fallaci twierdziła, że: "Nic nie jest gorsze od nicości" - pozwolę się z nią nie zgodzić... Gorsza od "nic" jest "ość" - np. w gardle 😉
"Boję się nicości, niebytu, konieczności uznania, że się nie istniało, choćby przez przypadek, przez pomyłkę, z powodu cudzego roztargnienia" - mnie nicość fascynuje... Pogrążyć się w otchłani...
"Vanitas vanitatum, et omnia vanitas" 😉
 KOMENTARZE (5) 
sheen lubię to! ;)
2018-11-20 10:25
sheen lubię to! ;)
2018-11-20 10:25
sheen lubię to! ;)
2018-11-20 10:25
sheen Po stokroć lubię :)
2018-11-20 10:25
Skotopaska Sto lajków? To byłaby przesada 😘
2018-11-20 11:19
Skotopaska „- Wziąłem ostatnio, wyobraźcie sobie państwo, udział w konkursie na najbardziej polski wyraz. Wiecie, co zaproponowałem?

Chuj-kurwa-złamany, pomyślał Szacki, uśmiechając się uprzejmie.

- Żółć - powiedział z emfazą Klejnocki - Z dwóch powodów. Po pierwsze, składa się ono z samych znaków diakrytycznych charakterystycznych ekskluzywnie dla języka polskiego i w ten sposób zyskuje rangę tyleż oryginalności, co niepowtarzalności. […] - Po drugie, mimo że wyraz ten językowo jest tak dystynktywny, zawiera pewne treści uogólniające, w symboliczny sposób stanowi o naturze wspólnoty, która się nim, przyznajmy, że niezbyt często, posługuje. Oddaje pewien charakterystyczny nad Wisłą stan mentalno-psychiczny. Zgorzknienie, frustrację, drwinę podszytą złą energią i poczuciem własnego niespełnienia, bycie na „nie” i ciągłe nieusatysfakcjonowanie.”

Ziarno prawdy
Zygmunt Miłoszewski
 KOMENTARZE (5) 
SOUL33 Pani Stanisława i jej wykonanie, klasa sama w sobie...:)
2018-11-14 22:03
freeberde Kolejny obok biegacza potencjalny morderca, który leczy się pisząc o morderstwach. Mają te same fizjonomie twarzy, to samo skrzywienie wargi. I są bardzo podobni do tego prawdziwego mordercy T. czterech chłopców, którego Polacy utrzymują, a nawet polski kościół udzielił ślubu temu mordercy z jakąś psycholką. Pewnie ksiądz pedofil ślubu udzielił. Niezła trójka, za kilka lat nikt ich nie odróżni – tak są podobni. Na podstawie ich twarzy - podobnych tak, że mogliby być bliźniakami - mógłby jakiś psycholog nakreślić portret potencjalnego zabójcy. Koleś nie wie co pisze, a koleżanka ( zakładam, ze koleżanka, ale kto tam wie ) powtarza te bzdury... Żółć – nie mylić z symboliką koloru żółtego – jest symbolem zawiści. Ludzie są zawistni o wygląd, o majątek, o urodę, o talent, o sławę, o szczęście... i gdy zalewa ich żółć zawiści niszczą czyjeś życie i szczęście. W tym znaczeniu używa się słowa żółć.
2018-11-16 17:24
freeberde Natomiast bycie na „nie“, wściekłość, bunt, „ciągłe nieusatysfakcjonowanie“, poczucie niespełnienia , czy nienasycenia, o którym dużo pisał Witkacy – to jest domena artystów i to są piękne cechy charakteru. Tylko tacy ludzie zmieniają świat na lepszy, bo się nie godzą na ten shit wokół. Większość tych osób na „nie“ nawet poświęca swoje życie lub wcześnie umiera. I ja myślę, że tego autora cytatu właśnie zalewa żółć zawiści, wylewa się z niego razem z tymi zbrodniami, które wymyśla. Przecież ten typ , jak i ten biegacz - oni codziennie w swojej wyobraźni gwałcą lub zabijają człowieka... Jakim typem są ludzie, którzy to czytają i jeszcze cytują ?
2018-11-16 17:27
sheen Czytałaś powieść semikryminalną Bezcenny Miłoszewskiego? Idealnie skrojony na jesienną niewesołość i chandrę. Zdarza mi się cierpieć na jesienną niewesołość w pozostałe pory roku, np. wystaw sobie zimą cierpię, posiada ona wówczas manierę przewlekłości :)
2018-11-19 16:17
Skotopaska Prawdę mówiąc jeszcze nie czytałam tego Pana, ale po jego cudownej definicji słowa "żółć" (wręcz monografii) poczułam duże zaciekawienie... Skoro Ty mówisz, że warto - uwierzę na słowo i sprawdzę 😉
2018-11-20 09:00
Skotopaska W stereotypowym ujęciu zostałabym zaklasyfikowana jako biseksualistka, a jednak jestem 100% lesbijką, będącą w związku z heteroseksualnym mężczyzną - można? Można 😊 Generalnie wybaczam mu, że jest facetem i często (pomyłkowo) zwracam się do niego w r.ż. 😉 Za to on zapewnia mi stabilizację emocjonalną, której nie odnajdywałam w relacjach les...
 KOMENTARZE (25) 
She_ lubię to! ;)
2018-11-09 16:01
Jozefovna Szok.Ze 100% lesbijką masz tyle samo wspólnego co wegetarianka z wegetarianizmem, która wpier*ala mięso bo nie odnalazła szczęścia w relacji z soją 😂 pozdrawiam
2018-11-09 16:04
nadiaaaa Gratulacje :D
2018-11-09 16:31
nadiaaaa Pseudo lesbijki zapraszają tu swoich facetów A potem się dziwić,Że jakieś harmonię typu smaku itd się tu udzielają...to portal dla kobiet a nie kurwa familiada jakaś albo kącik dla trójkątów bermudzkich
2018-11-09 16:54
nadiaaaa Gamonie* zamiast harmonię miało byc:)
2018-11-09 16:54
rozmaryn1 W łóżku z nim też jesteś w 100% lesbijką?
2018-11-09 16:56
nadiaaaa W łóżku to pewnie myśli o jakiejś kobiecie albo patrzy na niego i sobie wyobraża,że to Rafaella 😀 sama w sumie przyznała,że jej się myli:) Że prawdziwy facet z krwi i kości się godzi na to haha...zapewne on znowusz marzy o trójkąciku :))) gardzę A tfuuu
2018-11-09 16:59
She_ Ej, laski, wyluzujcie. ;) Nie znacie prawdy ani sytuacji właścicielki wpisu. Poza tym, każdy robi na co ma ochotę. Mnie to tylko drażnią faceci na tym portalu. Niby Kobiety kobietom, a w opcjach do wyboru- facet :)
2018-11-09 17:52
nadiaaaa Już tu przerabiałam epizod z małżeństwem. I gardzę A historię przeważnie wyglądają podobnie. Babę przy facecie trzyma stabilizacja finansowa lub dziecko ale trochę je swędzi brocha więc marzą o kobiecie bo ptaszek to jednak nie to samo:) no i kurwa wplątują potem takie babsztyle inną kobietę do chorego trójkąta. Najwięcej tu facetów właśnie którzy za swoją babą tu przyszli. Gdyby nie takie pindy to wszyscy byli by zdrowsi.
2018-11-09 18:02
nadiaaaa Dziwię się,że Ty jako osoba zajmująca się zdrowiem psychicznym...dajesz jakby na to przyzwolenie nie biorąc pod uwagę osób postronnych które przez takie układy mogą być wykorzystywane.
2018-11-09 18:06
freeberde Znałam kiedyś taką pannę, od dziecka tylko dziewczyny i masturbacja – i rzeczywiście mieszkała i była z chłopakiem. Podobno tylko – lub aż jak kto woli - całowanie i głaskanie między nimi było. Ten chłopak, wygladał normalnie, ale delikatny typ , szczupły, młody około 28 lat, pewnie też był onanistą i spuszczał sie do umywalki. Ja tam myślę, że to jest związek dwóch onanistów i powinien być jakoś specjalnie nazwany.
2018-11-09 18:25
Skotopaska Moja Rafaella ma bardzo delikatną skórę, więc wrażenia zmysłowe są porównywalne 😉 Brakuje mi u niego piersi - to fakt - jednak penis to kwestia umowna, bo ile pań les nie wyobraża sobie seksu bez wibratora? Ja "mam" naturalny o napędzie jądrowym 😉 Zakochałam się w człowieku, a nie jego narządach, więc akceptuję także wady - m.in. płeć 😉 I tak jestem wegetarianką i nie jem mięsa 😉
2018-11-09 18:27
nadiaaaa Przyszłaś się tu pochwalić jądrami swojego faceta😀 no kurwa fascynujące w ch*j doprawdy:)
2018-11-09 18:32
nadiaaaa Wiele prawdziwych lesbijek nawet wibratora w ręku nie miały bo je to nie raduje. I to są prawdziwe lesbijki. Skończ pierdolić od rzeczy i nie myl pojęć:)
2018-11-09 18:34
nadiaaaa Facet nie tylko składa się z jąder i ptaszka ale również z psychiki. A męska psychika jest inna. Skoro zakochałaś się w męskiej psychice nie bredź,że jesteś lesbijką.
2018-11-09 18:38
freeberde Kobiety les kochają piersi kobiet i mokre cipki, na tym polega les. Babka, która lubi trzymać fiuty w buzi i woli dotykać spocone i śmierdzące jądra w kroczu niż jędrne i pachnące cycuszki nie jest żadną les – prędzej jest gejem... Haha
2018-11-09 18:45
Skotopaska freeberde - o ile mnie pamięć nie myli nie tak dawno sama zachwalałaś swojego młodego kochanka - rodzaju MĘSKIEGO 😉
2018-11-09 18:49
Skotopaska A jednak kobiece les często szukają męskich, i odwrotnie, więc chyba Jung ze swoją teorią archetypów Animy i Animusa miał trochę racji - skrót myślowy (nie chce mi się rozwijać wątku) 😉 Wszystkim Paniom życzę stosunkowo udanego wieczoru 😉
2018-11-09 18:56
Skotopaska nadiaaaa - Wydawało mi się, że lubisz smaku? Szoczek 😉
2018-11-09 18:58
nadiaaaa Taaaa tylko ciekawe czemu tyle narzekań kobiecych w ogłoszeniach,że same babochłopy tu są:) I to bardzo często są te narzekania:) smaka nie lubię od początku:) lubię za to ironię:)
2018-11-09 21:11
varicella Jezu co za głupia dyskusja! I co to znaczy być 100 % lesbijka.. I czy to jest lepiej niż 80%? Ja jestem w 67 % lesbijką ale plus 10% za każdego kota, więc wygrywam konkurencje...
2018-11-09 21:26
nadiaaaa Tu nie o procenty się rozchodzi kompletnie:)
2018-11-09 21:45
nadiaaaa Głupia dyskusja ale się udzielasz:)
2018-11-09 21:45
rozmaryn1 Mnie zastanawia tylko, dlaczego niektóre panie tak unikają określenia się jako osoby biseksualnej. Skotopaska, pokochałas człowieka- ok, ale skoro jesteś z nim, lubisz jego ciało, bliskość, a jest to mężczyzna, to tak, jesteś biseksualistka. I nie, nie jest to żadna ujma, więc musisz przed światem nazywać siebie lesbijką.
2018-11-09 22:10
freeberde Hmm... Tylko, że ja nigdy i nigdzie nie deklarowałam, że jestem 100% Les. Ale, że jestem 100% Free:) A to duża różnica. Ja jestem wolnym ptakiem i wędrowcem , i czasem spotykam kogoś sympatycznego na mojej drodze. I wtedy się zatrzymuję, i coś się między nami miłego dzieje. I tyle. I jakoś zawsze to się dość szybko kończy :) Nie spotkałam w swoim życiu człowieka, z którym byłabym w pełni szczęśliwa.. Odnajdywałam jedynie namiastki miłości i zrywałam je tak, jak zrywa się z drzew pojedyńcze owoce... I jadłam sobie te owoce a gdy już się nimi przejadłam – szłam sobie dalej... Taki mój los. Ja jestem samotnikiem. Ale nie jest mi źle, bo ja kocham Swoją Samotność :)
2018-11-10 00:01
Skotopaska "Rudolf Weigl to człowiek, który pokonał tyfus plamisty.

W czasie I wojny światowej epidemie tyfusu pochłonęły kilka milionów ludzkich istnień. Szczepionka opracowana przez Weigla uratowała od śmierci kolejne miliony w Chinach, Afryce i Europie.

W czasie II wojny światowej we Lwowie dał polisę na życie paru tysiącom ludzi. Poeta Zbigniew Herbert, matematyk Stefan Banach, filozof Mieczysław Kreutz, pisarz Mirosław Żuławski, geograf Eugeniusz Romer, historyk literatury Stefania Skwarczyńska, kompozytor Stanisław Skrowaczewski, aktor Andrzej Szczepkowski karmili własną krwią wszy konieczne do produkcji leku.

Ausweis Instytutu Antytyfusowego Rudolfa Weigla był w czasie okupacji gwarancją bezpieczeństwa. Pozwalał uniknąć wywiezienia na roboty przymusowe i bezpiecznie wyjść z każdej łapanki. Niemcy potrzebowali szczepionki.

Chcieli, żeby Weigl podpisał reichslistę. Odmówił. Czuł się Polakiem, choć w jego żyłach nie było polskiej krwi. Kusili go poparciem w Komitecie Noblowskim dla nagrody, do której był wielokrotnie nominowany przed wojną. Nie uległ.

Po wojnie wrócił temat Nobla dla Weigla. Wtedy kilku zazdrosnych kolegów oskarżyło go o kolaborację, bo szczepionkę, którą produkował, wykorzystywał Wehrmacht.

Historia zadrwiła z Rudolfa Weigla okrutnie. Pierwszy raz stracił szansę na Nobla, bo chciał być Polakiem a nie Niemcem, drugi, bo znaleźli się Polacy, którzy uznali, że był złym Polakiem".
http://staticl.poczytaj.pl/419000/profesor-weigl-i-karmiciele-wszy-mariusz-urbanek,419526-l.jpg
 KOMENTARZE (0) 
Skotopaska Dearest,
I feel certain that I am going mad again. I feel we can’t go through another of those terrible times. And I shan’t recover this time. I begin to hear voices, and I can’t concentrate. So I am doing what seems the best thing to do. You have given me the greatest possible happiness. You have been in every way all that anyone could be. I don’t think two people could have been happier "til this terrible disease came. I can’t fight any longer. I know that I am spoiling your life, that without me you could work. And you will I know. You see I can’t even write this properly. I can’t read. What I want to say is I owe all the happiness of my life to you. You have been entirely patient with me and incredibly good. I want to say that – everybody knows it. If anybody could have saved me it would have been you. Everything has gone from me but the certainty of your goodness. I can’t go on spoiling your life any longer.
I don’t think two people could have been happier than we have been.
Virginia Woolf March 28, 1941
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/74/Handwriting-virginia-woolf-10921544-600-870.jpg
 KOMENTARZE (2) 
ringsofsaturn To trochę niepokojące, że opublikowałaś na blogu list pożegnalny osoby, która odebrała sobie życie. Wysłałam Ci wiadomość prywatną.
2018-10-31 17:46
freeberde A wiecie, że gdy mężczyzna zabija żonę, dzieci i potem siebie to nazywa to się „rozległe samobójstwo“ ?! Dlaczego nikt nie napisze: mężczyzna zamordował 3 osoby, kobietę i dwójkę dzieci, a potem popełnił samobójstwo. Tak jak całkiem niedawno ten Polak w Hiszpanii... Nikt tak nie napisze. Wszędzie przeczytacie, że popełnił „rozległe samobójstwo“. Zastanawia mnie czy gdyby kobieta zabiła mężczyznę, dwójkę dzieci i potem siebie to też świat nazwałby to zdarzenie: „rozległym samobójstwem“... Czy jednak nazwałby tę kobietę morderczynią i dzieciobójczynią ?
2018-10-31 21:47
Skotopaska Jak uszczęśliwić kobietę? To proste: "Uśmiechem, słowem, gestem..." - dopóki Jesteś 😘
 KOMENTARZE (4) 
Sharingan lubię to! ;)
2018-10-18 14:17
Hypatia79 lubię to! ;)
2018-10-18 20:59
SOUL33 Nie ma, jak Agnieszka Osiecka...😃Lubię to!😊
2018-10-19 18:33
Zarra lubię to! ;)
2018-10-19 23:34
Skotopaska Dzisiaj jechałam do pracy antysmogowym tramwajem! WOW!!! Wrażenie nie do opisania - jakbym podróżowała palmiarnią na kółkach :-) [link]
http://s.tvp.pl/images2/9/f/7/uid_9f704b159eeca8268ea1a37909fc3c761539688105078_width_900_play_0_pos_0_gs_0_height_506.jpg
 KOMENTARZE (11) 
half_serious Heh, ciekawy pomysł 🙂 Tylko ciekawe jak długo te kwiatki przeżyją w jednym kawałku. Bo jednak ludzie to dość dzikie i niszczycielskie stworzenia😉
2018-10-17 11:58
Skotopaska Tzn. tramwaj kursuje tylko od 15 do 21 października, więc jest nadzieja, że kwiatki przeżyją w jednym kawałku :-) A przejażdżka tym tramwajem powinna się nazywać "Podróżą za jeden uśmiech" :-)
2018-10-17 12:06
Seisa Otwieram oczy, niewiele pamiętam, głośny huk, biel i cisza. nagle słyszę wrzask, zrywam się na proste nogi, upadam ... ktoś mnie chwyta, nie wstawaj mówi ... przez wyrwę w ścianie ujrzałem, jak natura odzyskuje należne jej tereny. w śpiączce spędziłem zaledwie 10 lat ... a natura zdołała na nowo opanować swój świat ... Tak mi się troszkę Post-apokaliptycznie zdjęcie skojarzyło, gdyby tak tramwaje wyglądały było by ok, ale 6 dni pokazówki ... absurd i hipokryzja ... choć pomysł sam w sobie niezły .... gdyby tak na stałe ... byłoby super ;-)
2018-10-17 13:36
Skotopaska Och, nie ma to jak Lewopółkulowy Introwertyczny koń tzw. „Myśliciel” ;-) A propos "skrytożerczym parówkożercom mówimy stanowcze nie!!!" ;-)
2018-10-17 13:44
Skotopaska Właśnie wkraczamy w świat konia, którego mottem życiowym jest „A co będę z tego miał?”. Jeżeli nie podejdziemy do tego z humorem to czeka nas wiele rozczarowań, zniechęcenia i braku wiary we własne umiejętności. Określeń na ten typ konia jest naprawdę wiele, ale leniwy i uparty są chyba używane najczęściej. Powolny, napierający, dominujący, straszący czy gruboskórny to tylko kilka słów, jakie słyszy nowy trener od właściciela, podczas opisu swojego pupila na pierwszym treningu. Dodatkowo występuje duża niechęć do ruchu i podnoszenia energii, co zazwyczaj jest manifestowane wyraźnym kładzeniem uszy lub wytwornym kopnięciem zadnimi nogami. Jednak jest jedna rzecz, na którą żaden z właścicieli lewopółkulowego introwertyka nie będzie narzekać. To jego apetyt i zamiłowanie do smakołyków. W tym momencie doszliśmy do najważniejszego elementu w treningu tego typu konia, a mianowicie do tematu motywacji. Jak nie trudno się domyślić, głównym motywatorem będzie jedzenie. Możemy również jako nagrodę zastosować „nic nie robienie” w formie spokojnego stania bez wymagań. Kiedy jednak połączymy je dodatkowo ze smakołykiem, koń wyraźnie to doceni. W przypadku tego konia trzymajmy się złotej zasady, że im mniej od niego wymagamy tym więcej on sam zaoferuje. Nie lubi być naciskany i ponaglany. Musimy nauczyć się doceniać nawet najmniejsze postępy z jego strony. Zbyt duże wymagania powodują większy opór i niechęć tego introwertyka. Jeżeli jesteś jeźdźcem, który nie czuje presji czasu, lubi jeździć w tereny, urozmaicać treningi skokami czy uczyć konia sztuczek np. wykorzystując szkolenie klikerowe, ten koń będzie twoim najlepszym kompanem. On nie potrzebuje szefa, który chce go zdominować, tylko mądrego doradcy, który uszanuje jego pewność siebie, oszczędność energii i będzie pamiętał, że ten koń jedynie wolno się porusza ale myśli niesamowicie szybko.
2018-10-17 13:46
Skotopaska www.alfahorse.pl/jaki-charakter-ma-twoj-kon/
2018-10-17 13:48
Sharingan Dziękuję :-*
2018-10-17 14:21
half_serious Właśnie mnie fb zaatakował większą ilością zdjęć z tego tramwaju😆 Faktycznie wszyscy podróżujący mają bananka na twarzach😁 i to wszystko akurat na Śląsku😎 A ten opis konia trafiony, super stworzenie, w sam raz na salami😂🤣
2018-10-17 14:52
Skotopaska To fakt, że niektórzy pasażerowie zareagowali lekko nieufnie i ostrożnie - myśleli, że tramwaj nie kursuje wg normalnego rozkładu jazdy, tylko np. ma pokazowy objazd po Śląsku ;-) Ale faktycznie czuło się wewnątrz jakąś pozytywną atmosferę; dobre wibracje :-) Ludzie się uśmiechali, byli jacyś milsi wobec siebie; panowała radosna ekscytacja :-) Szkoda, że taki tramwaj kursuje tylko przez te parę dni... Byłoby wspaniale, gdyby wszystkie tramwaje miały taką ekologiczną aranżację :-) Cudowne przeżycie i fantastyczna niespodzianka z samego rana - aż chciało mi się jechać do pracy ;-)
2018-10-17 15:17
SOUL33 Świetna podróż i " kąpiel w zieleni"😃.Lubię to!
2018-10-17 20:54
justsomebody10 Na dłuższą metę taki ukwiecony autobus nie sprawdziłby się u nas. Zaczęłoby się narzekanie, że w godzinach szczytu jest mniej miejsca, roślinki byłyby niszczone przez przypadek lub świadomie, co chytrzejsze osoby wzięłyby jakąś roślinkę do domu itp. I kwestia opieki nad roślinami - dodatkowe obowiązki, żeby roślinki przetrwały i były ozdobą, a nie wyschniętymi wiechciami.
2018-10-18 03:51
Skotopaska moje świadome dzieciństwo...

„Myślę, więc jestem"
tak filozof się wyrażał.
A ja myślę, że jestem,
bo tatuś nie uważał.
Tak chyba najkrócej dziś określić da się
me dzieciństwo... świadome.
Ale poniewczasie.
Bo świadome dzieciństwo
nie jest rzeczą tak prostą,
jak takież macierzyństwo,
czy świadome ojcostwo.
Dziecko - nawet genialne -
kiedy jest już w drodze,
nie może dla pewności
wyglądnąć przez szparkę
i rzec:
- Nie, w tych warunkach to ja się nie rodzę!
Już widzę tę gospodarkę.
Nie może dziecięcia decydować gust,
ani nawet tzw. obiektywne powody,
a więc: przede wszystkim, jaki mama ma biust
a tatuś poglądy i dochody...
Czy mu te narodziny miłe, czy niemiłe -
I tak je urodzą na siłę!
Biedny dzieciak! Wie tylko,
że został stworzony
w sposób dla dzieci wręcz niedozwolony -
ale nader przyjemny!
I z tej też przyczyny
przeludnione są Indie i Chiny.
I zagraża nam wkrótce ścisk na reszcie globu -
przez tę miłą technologie. Wyrobu!
Gdybyś dziecko kilofem wyrąbywać musiał,
jak ten górnik w kopalni na swym posterunku -
rzadziej by się kandydat trafiał na tatusia
i podtrzymywacza gatunku...
A tak?... Gatunek ludzki przetrwa -
lecz proszę światłych osób,
co to może być za gatunek
wykonany w ten sposób?
Ja sam, gdy stanę przed lustrem,
cały drżę z przejęcia,
przeżywając chyba najdziwaczniejsze z przeżyć:
- Ta gęba była kiedyś buzią niemowlęcia?!
Nie, w to się nie da uwierzyć!
A była!... I nie ma żadnego powodu
ukrywać, że będąc malutki -
też byłem tak zwaną przyszłością Narodu...
Przepraszam dziś Naród za skutki.

Marian Załucki
 KOMENTARZE (1) 
half_serious lubię to! ;)
2018-10-17 11:59
Skotopaska "Oby twe oczy oślepiła ciemność kryjąc niewiarygodne piękno słońca, księżyca i gwiazd.
Obyś ogłuchł od ciszy kamiennej. Oby śmierć zastała cię tak, jak żyłeś w samotności, bez
współczucia i miłości".
 KOMENTARZE (2) 
freeberde "Pokój w drewnianej chacie, dwa i pól na trzy metry, półki z książkami, pustka całego dnia, kilkanaście godzin do nocy, kiedy można zamknąć oczy i śnić. Krew rozsadza czaszkę, ale ściany pokoju nie chcą ustąpić. Ścieżki wokół chaty wydeptane przez lata. Jedyna..." Wszystko się zgadza, poza tym , że mam starszego brata, nie młodszego :)
2018-10-11 23:33
laviah Piękne!
2018-10-13 09:59
Skotopaska Kościół u nas rządzi. Bo nie poddaje się go krytyce, logicznej, prawnej, żadnej

NAPRAWDĘ? NIE WIDZIELIŚCIE KLERU JUŻ WIELE LAT TEMU?
Byłam na Klerze, wszyscy już byli, nawet ci którzy nie byli. Nieznany mi staruszek w naszym wiejskim sklepie, płacąc za bułkę powiedział do siebie, kolejki a może Boga: - Byłem wczoraj na „Kler”. Nie odmieniając, na „Kler”, tak jakby zmiana choćby litery miała naruszyć dzieło.
Na seansie w Warszawie cisza, nie grobowa ale prawie - mszalna.

Pani z mojego rzędu wychyla się zbulwersowana, gdy chichoczę z fragmentów kręconych przez Smarzowskiego farsowo. Cisza, wielka cisza, naród wchłania prawdę objawioną z ekranu.

Dlaczego w USA - mam na myśli bostońskie śledztwo, dlaczego w Irlandii i innych cywilizowanych krajach wystarczy ujawnienie faktów żeby ludzie przeżyli szok i zareagowali. U nas, nie. Setki artykułów, reportaży o pedofilii w Kościele i prawie nic. Dopiero artysta stworzył dzieło jak w romantyzmie i może zaczynamy rozumieć. Ale co? Że gwałcenie dzieci jest złe?
Pokazanie kasy Kościoła wydawanej workami jak z mafijnych kont oburza? Przecież oficjalnie wiadomo, że Kościół dostaje rocznie kilkanaście miliardów z naszych podatków, obraca nieopodatkowaną kasą bo ma usankcjonowane tradycja i polskim prawem feudalno-mafijne sposoby zarządzania swoim majątkiem.

„Kler” mówi dobitnie o rzeczywistości, ale jest fikcją. Nie dokumentem i nie ujawnia tajemnic. Jest tylko symbolem i metaforą jak każde wybitne dzieło sztuki. Dlaczego dopiero ona nami wstrząsa? Fikcja i sztuka? Działa piorunująco na emocje, prowokuje oburzenie. Ale czy głęboką refleksję?

Fakty i rozum to wyraźnie nie dla nas. Na nas działa romantyczny wstrząs, kierujemy się emocjami niby dzieci? Dlatego Kościół u nas rządzi. Bo nie poddaje się go krytyce, logicznej, prawnej, żadnej. Sprzeciw wobec panoszenia się kleru, 30 tysięcy ludzi trzymających w szachu prawie 40 milionów, topiony jest w wodzie święconej obrzędów - chrztów, ślubów, pogrzebów i duszony kadzidłem tradycji. Gdy chodzi o wieczność rozum nie ma do nas dostępu.

Żądanie rozdzielenia państwa od Kościoła, powinno w Polsce polegać najpierw na rozdziale kleru od Kościoła. Ale to już następny film.

Manuela Gretkowska
 KOMENTARZE (5) 
She_ lubię to! ;)
2018-10-08 08:37
wojtek Polska to nie USA i Irlandia. ja myślę sobie tak... od II wojny światowej i okresu PRL nie minęło wiele lat. raptem kilka dekad. wówczas Kościół Katolicki stał po właściwej stronie, po jasnej stronie mocy. nagle, kilka dekad później, przeszedł na drugą stronę. ludzie nie zdążyli tego zauważyć, nie zdążyli się przyzwyczaić do tego że księży trzeba kontrolować, patrzeć im na ręce, bo sutanna nie czyni dobrym, ani świętym. ludzie dopiero się budzą. inna sprawa że do głosu doszło wreszcie nowe pokolenie, nie pamiętające już wojny ani PRL, a tym samym nie trkatujace kościoła i księdzów jak autorytetu moralnego. idzie nowe. i dobrze.
2018-10-08 15:55
SOUL33 lubię to! ;)
2018-10-08 20:53
varicella lubię to! ;)
2018-10-08 23:22
freeberde Teraz Technologia zapewnia ludziom Wieczność i wygrywa z tymi wszystkimi kłamstwami i bzdurami rozmaitych religii przeszłości...
2018-10-10 02:44
Skotopaska Zawsze o tym pamiętaj, że najłatwiej będzie nam się spotkać w połowie drogi :-)

Can you meet me halfway, right at the borderline
It’s where I’m gonna wait, for you
I’ll be looking out, night n’day
Took my heart to the limit, and this is where I stay
I can’t go any further than this
I want you so bad it’s my only wish
I can’t go any further than this
I want you so bad it’s my only wish
 KOMENTARZE (2) 
sheen lubię to! ;)
2018-09-24 13:31
SOUL33 lubię to! ;)
2018-10-08 20:53
Skotopaska "Nie da się nadrobić roku jednym spotkaniem" - chyba, że w lesie ;-)
PS Kochanie - uśmiecham się do Ciebie :-)

"Była raz dziewczyna, która zrobiła coś, co nie spodobało się jej ojcu. Nikt już nie pamięta dokładnie, co to było. Ojciec zawlókł ją na urwisko i zepchnął do morza. Ryby pożarły jej ciało, wygryzły oczy. Jej szkielet leżał na dnie miotany prądami.

Któregoś dnia pewien rybak wybrał się na połów. Prawdę mówiąc, wcześniej wielu przybywało do tej zatoki. Jednak ów rybak, odpłynąw­szy daleko od domu, nie wiedział, że miejscowi trzymają się od niej z daleka, powiadając, iż jest nawiedzana przez duchy.

Hak rybaka zanurzył się w wodzie i zaczepił o żebro szkieletu dziewczyny. Rybak pomyślał: „To musi być wielka ryba! Mam szczęście!” Już się cieszył, ilu ludzi wykarmi swą wielką zdobyczą, myślał, na jak długo wystarczy mięsa i że wreszcie odpocznie od wypływania w morze. Gdy mocował się z wielkim ciężarem, morze zakipiało, a kajak się zatrząsł i podskoczył, bo ta, która była pod wodą, walczyła, by się wyzwolić z liny. Im bardziej się mocowała, tym ciaśniej krępowała ją lina. Choć się szamotała, hak zaczepiony o żebro nieubłaganie ciągnął ją w górę.

Rybak obrócił się, żeby wybrać sieć, nie zauważył więc łysej czaszki nad falami, nie widział małych korali iskrzących w oczodołach, nie widział skorupiaków na starych, jak z kości słoniowej, zębach. Kiedy się odwrócił od sieci, straszna postać wypłynęła na powierzchnię i za­wisła zaczepiona zębami o burtę kajaka.

Mężczyzna krzyknął i serce podeszło mu do gardła, z przerażenia wywrócił oczami, do uszu buchnęła krew. Wrzeszczał i wiosłem ze­pchnął ją z dzioba, po czym jak szalony zaczął wiosłować w kierunku brzegu. Nie wiedząc, że zaplątała się w jego linę, wpadł w jeszcze większe przerażenie, bo wydawało się, że stanęła na palcach i goni za nim do brzegu. Kręcił kajakiem na wszystkie strony, lecz ciągle była tuż za nim, jej oddech toczył się po wodzie obłokami pary, a ramiona machały, jakby chciały go złapać i pociągnąć w toń.

Mężczyzna wył przeraźliwie, dobijając do brzegu. Jednym susem wyskoczył z kajaka, biegł, kurczowo ściskając wędkę, a koralowobiały szkielet kobiety, wciąż zaplątany w linkę, klekotał tuż za nim. Gnał po skałach, a ona za nim. Gnał przez przemarzniętą tundrę, a ona za nim. Gnał po mięsie suszącym się na brzegu, rozdeptując je na kawałki, rozdzierając buty z foczej skóry.

Przez cały czas Kobieta-Szkielet była tuż za nim, chwytając w biegu zamarznięte ryby. Zaczęła je zjadać, bo nie pożywiała się od bardzo, bardzo dawna. Wreszcie myśliwy dotarł do swego igloo, zanurkował do tunelu i opierając się na rękach i kolanach, wczołgał do wnętrza. Dysząc i szlochając, położył się w ciemności, a jego serce waliło jak potężny bęben.

- Bezpieczny, jestem bezpieczny, dzięki, o bogowie, dzięki ci, Ravenie, dzięki, szczodra Sedno, bezpieczny… nareszcie.

Ale kiedy zapalił lampkę z oleju wieloryba ona… to coś… leżało w nieładzie na śniegowej podłodze z piętą na ramieniu, kolanem w klat­ce piersiowej, stopą na łokciu. Nie wiedział potem, co go do tego skło­niło, może blask światła, który zmiękczył jej rysy, a może fakt, że był samotnym człowiekiem. Dość powiedzieć, że poczuł jakąś tkliwość - powolutku wyciągnął umorusane dłonie i przemawiając miękko, nucąc jak matka do dziecka, zaczął wyplątywać ją z liny.

Najpierw uwolnił palce stóp, potem kostki. Mozolił się długo w noc, aż wszystkie kości ułożył w odpowiednim porządku, po czym ubrał ją w futro, żeby nie zmarzła.

Po omacku znalazł krzesiwo i dołożył do ognia własnych włosów, żeby lepiej widzieć. Spoglądał na nią od czasu do czasu, kiedy nacierał oliwą cenne drewno wędki i przewijał linkę. A ona, okutana futrem, nie przemówiła słowem - nie śmiała - bojąc się, żeby myśliwy nie wyrzucił jej na skały i nie połamał jej kości na kawałki.

Myśliwy poczuł senność, wślizgnął się pod skóry i zaczął śnić. Czasami ludzie płaczą we śnie. I choć nie wiemy, co im się wtedy śni, to pewnie być sen pełen smutku lub tęsknoty. To właśnie zdarzyło myśliwemu.

Kobieta-Szkielet w blasku ognia ujrzała tę błyszczącą łzę i na jej widok poczuła ogromne pragnienie. Klekocząc, poczołgała się w stronę śpiącego mężczyzny i przytknęła usta do łzy. Ta jedna łza przemieniła się w rzekę, z której piła i piła i piła, dopóki nie ugasiła wieloletniego pragnienia.

Leżąc tak przy nim, sięgnęła w głąb piersi śpiącego i wyjęła mu serce, potężny bęben. Usiadła i zaczęła weń uderzać rytmicznie z obu stron, bum, bum, bum!

Bębniąc, zaczęła śpiewać: - Ciało, ciało, ciało, niech powróci do mnie ciało. Im dłużej śpiewała, tym więcej przybywało jej ciała. Wy­śpiewała włosy, bystre oczy i ładne, pulchne dłonie. Wyśpiewała kobie­cość między nogami, duże, ciepłe piersi i wszystko, czego potrzeba kobiecie.

A kiedy skończyła, śpiewem zdjęła ze śpiącego ubranie i położyła się przy nim, skóra przy skórze. Oddała mu serce, ten wielki bęben, włożyła je na miejsce i tak się potem obudzili, owinięci sobą, splątani po wspólnej nocy już w inny sposób, dobry i trwały.

Ludzie, którzy już nie pamiętają, dlaczego najpierw spotkał ją tak zły los, powiadają, że odeszła z rybakiem. Nigdy nie brakło im jedzenia, bo morskie stworzenia, które znała, żyjąc pod wodą, zawsze dostarczały im pożywienia. Mówią, że to prawda i że nic więcej nie wiedzą.
***
W mądrych, pouczających opowieściach miłość rzadko jest przedstawiana jako romantyczne schadzki dwojga zakochanych. Może warto wyjść jednak poza nasz krąg kulturowy i poznać punkt widzenia na relację ludów, które żyją w surowych warunkach, gdzie przetrwanie zależy od zaufania i wzajemnej pomocy. Aby ją zrozumieć, trzeba wiedzieć, że tam, gdzie myśliwska społeczność walczy o przetrwanie pod presją nieprzyjaznych, surowych warunków naturalnych, miłość nie ma nic wspólnego z flirtem ani pogonią za przyjemnościami ego, ale jest namacalnym węzłem opartym na wytrwałości i cierpliwości, węzłem, który potrafi przetrwać czasy dostatku i niedostatku, najtrudniejsze i najprostsze dni i noce. Jednak aby taką więź stworzyć, trzeba stanąć przed Panią Śmierci czyli Zmianą, stawić jej czoła i rozpocząć cykl na nowo" - C.P. Estés
 KOMENTARZE (8) 
ysz lubię to! ;)
2018-09-18 10:04
half_serious lubię to! ;)
2018-09-18 11:12
patik lubię to! ;)
2018-09-18 14:38
uparciuszekk lubię to! ;)
2018-09-18 19:46
freeberde Rybak wyłowił w zatoce trupa... Trup się zaplątał w jego sieci tak, że rybak chcąc nie chcąc - przywlókł go do swojego domu... Rozplątał sieci, poukładał jego połamane kostki na łóżku i przykrył futrem. Przez następne dni karmił trupa i poił.. Aż trup odzyskał wzrok i węch. Ale gdy trup pierwszy raz rozwarł powieki - to zobaczył przed sobą pochylonego nad nim, starego, brudnego i śmierdzącego pijaka. I zamknął oczy. W nocy gdy rybak spał – trup wstał, wyciągnął ze starej komody jedyne czyste szaty rybaka - przechowywane na specjalną okazję - ubrał je i wyszedł z domu. Potem szedł wiele kilometrów przed siebie i gwiazdy wskazywały mu drogę. Aż trafił na pałac w lesie i zobaczył Piekną Niewiastę jak bawiła się z psami... Zakochał się trup w tej dziewczynie i postanowił się jej oświadczyć. Tymczasem rybak następnego dnia się przebudził, zobaczył puste łóżko i pomyślał sobie: „i na co mi było ratowanie trupa..“ I poszedł jak zwykle nad zatokę, żeby łowić złote rybki. I udało mu się - jak zwykle – piękny, czerwonozłoty okaz wyciągnąć z wody na jego cudownej wędce... Oczy mu zabłysły. A rybka złowiona - jak to rybka złowiona - popatrzyła na rybaka i powiedziała: „rybaku drogi, powiedz trzy życzenia, a spełnię je – tylko mnie wypuść potem na wolność.“ Rybak powiedział rybce o czym marzy, rybka spełniła o co prosił i rybak wypuścił ją na wolność...
2018-09-18 21:51
wabisabi lubię to! ;)
2018-09-18 23:12
SOUL33 lubię to! ;)
2018-09-19 20:47
SOUL33 lubię to! ;)
2018-10-08 20:54
Skotopaska Wczoraj zmarła Aretha Franklin - brak słów, po prostu: Respect!
 KOMENTARZE (2) 
She_ lubię to! ;)
2018-08-17 12:57
SOUL33 Wielka Dama bluesa,jazzu...:(, osobowość,piękny głęboki głos...:)
2018-08-19 15:56
Skotopaska Z dedykacją dla wszystkich femme fatale...
 KOMENTARZE (1) 
SOUL33 lubię to! ;)
2018-10-08 20:55
Skotopaska Kiedy zapytano Marię Czubaszek o to "Jak to jest nie mieć dzieci?" - odpowiedziała: "W moim przypadku cudownie".
Ja również wolę uchodzić za "zimną sukę" niż "matkę Polkę". A zważywszy na to, że w naszym kraju rozmnaża się tylko motłoch, plebs i patologia (co widzimy na podstawie postępującego skretynienia obywateli), to decyzję o nieposiadaniu potomstwa uważam za najwyższy przejaw altruizmu wobec swoich komórek jajowych, które nie muszą stawać się dwunożną zygotą ...
Prokreacja jest kontaminacją egoizmu, narcyzmu i fizjologii... Wiedzą o tym ludzie wybitni - pewnie dlatego tak często pozostają bezdzietni...
 KOMENTARZE (17) 
rozmaryn1 Dzieci ma nie tylko motłoch, plebs i patologia, to raz; dwa, niejeden wybitny człek pełni takze rolę rodzica. Pozwólmy każdemu żyć, jak chce, bez krzywdzącej oceny dzietnych i bezdzietnych (a p. Marię Czubaszek uwielbiam).
2018-08-07 11:44
AniaMac Jesteś owocem motłochu,plebsu, patologii i nie chcesz kontynuować rodzinnej tradycji? Jakie to właściwe i rozsądne.
2018-08-07 14:57
Skotopaska Wprawdzie mam świadomość tego, że np. ojciec Beethovena był chory na syfilis, natomiast matka na gruźlicę, jego najstarszy brat urodził się niewidomy, trzeci był głuchy, czwarty był gruźlikiem, a drugi zmarł po urodzeniu, z kolei sam Ludvig, wskutek pogłębiającej się głuchoty, musiał od 1815r. porozumiewać się z otoczeniem pisemnie... A jednak czas geniuszy mamy już za sobą... Poza tym autor IX Symfonii nie był Polakiem...
2018-08-07 15:11
AniaMac Skotopaska Twoja ignorancja jest porażająca, radzę zweryfikować swoje informacje co do tego co dzieje się w świecie nauki i techniki.
2018-08-07 15:24
laviah Święte słowa!
2018-08-07 16:05
amorficzna lubię to! ;)
2018-08-07 17:51
amorficzna W moim przypadku nie mieć dzieci też jest cudowne, ale nie z powodu altruizmu wobec swoich komórek jajowych, ani tym bardziej nie z dbałości o "czystość rasy" tylko z tej prostej przyczyny, że dzieci nie lubię i nie dostrzegam żadnej frajdy w nocnym wstawaniu, zmienianiu pieluch, słuchaniu płaczu i braku czasu na cokolwiek innego. Po co dorabiać do tego jakąś ideologię?
2018-08-07 18:02
Skotopaska AniaMac - ja obraziłam wszystkich Polaków, Ty natomiast tylko mnie - doprawdy nie wiem, co jest gorsze... No cóż, Ty skoncentrowałaś się na nauce i technice, natomiast mnie chodziło o kulturę - rozmawiamy o dwóch rożnych rzeczach... Odpowiadając na Twoje pytanie - tak, wywodzę się z plebsu, nie mam arystokratycznych korzeni. A wracając do meritum - skoro 2/3 naszych rodaków to wtórni analfabeci, wybacz, że mam niezbyt dobre zdanie na temat ich inteligencji. Prawdę mówiąc nie znam żadnego 20/30/40-letniego Polaka, o którym mogłabym powiedzieć, że jest wybitny i zyskał światową sławę oraz uznanie. Jeżeli Ty znasz takie osoby, to gratuluję wiedzy. Oczywiście można wspomnieć o Rafale Blechaczu albo Szymonie Neringu, a jednak pianistyka jest przestrzenią dosyć niszową... Zauważ, jak bardzo np. Nagroda Nobla zdewaluowała się na przestrzeni lat... Pozostał prestiż to fakt - ale to już l'art pour l'art... Uważam, że nasze społeczeństwo idiocieje i tylko nieliczni osiągają mistrzostwo w swojej specjalizacji, a cała ta intelektualna degrengolada dokonuje się w dobie Internetu i wszechobecnej informacji. Smutne... Oczywiście nie utożsamiam wiedzy z inteligencją, a jednak nie umiem ich rozdzielić. Pozdrawiam :-)
2018-08-08 08:50
Skotopaska laviah & amorficzna - Dziękuję! Masz rację, dorabianie ideologii do spraw fundamentalnych jest bezsensowne, a jednak czasem bardzo korci ;-) Pozdrawiam :-)
2018-08-08 08:53
AniaMac Obrażasz wszystkich Polaków, a nie znasz każdego z osobna. Nie wiem na czym bazujesz, ale świat nie zamyka się na społeczności osiedlowej, w której żyjesz.Pisałaś, że świat geniuszy minął, teraz zmieniasz zdanie, że jednak nieliczni istnieją. Piszesz o kulturze, a chcesz rozmawiać o wybitnych. Wybitność nie zawęża się w dziedzinie kultury. Można posiadać wysoką kulturę, a nie być wybitnym.Co do chęci zgłębiania wiedzy i wysuwania wniosków, w moim środowisku jest wiele wybitnych jednostek, które uważam za mentorów i czerpię z nich przykład. Twoje słowa obrażają moich mentorów, obrażając tym samym mnie.Pochodzę z patologicznej rodziny, mogę o sobie powiedzieć na podstawie zdania osób postronnych, które miały okazje mnie uczyć, że jestem bystrą i inteligentną dziewczyną, pełną optymizmu i kreatywności. Gdyby motłoch o którym mówisz nie rozmnażał się, nie miałabyś ani motłochu ani wybitnych, gdyż jak twierdzisz wybitni się nie rozmnażają. I teraz skoro wybitni się nie rozmnażają, to pochodzą z plebsu i motłochu.
2018-08-08 15:20
freeberde Polacy są cholernie zdolni i inteligentni, i mnóstwo Polaków jest WYBITNYCH, ale tu chodzi o coś innego... W Katyniu zamordowano całą inteligencję polską, ponad 200 tysięcy magistrów i zostały w tym kraju same chłopy i robotnicy... I to ten motłoch i plebs tu rządzi od lat, który nie rozumie czym jest KULTURA i nie promuje Kultury swojego kraju na świecie... I dlatego wszyscy zdolni emigrują... Gombrowicz nie byłby znany na świecie gdyby nie mieszkał w Argentynie... Conrad nie byłby znany na świecie gdyby nie mieszkał w Anglii.. A obaj światowi pisarze polskiego pochodzenia, jedyni znani, gdy przynajmniej 20-tu innych pisarzy polskich im dorównuje lub ich przebija kunsztem... Najwięksi architekci świata Frank Gehry i Daniel Libeskind są pochodzenia polskiego, ale też dobrze, ze ich rodzina emigrowała, to są znani... I pytanie: dlaczego wszyscy na świecie znają taką mierną meksykańską malarkę jak Frida Kahlo – a nikt nie zna na świecie tak Wybitnego Malarza rangi Leonarda da Vinci, Goyi czy Rubensa – jak Jan Matejko ???
2018-08-09 01:41
Skotopaska Odnoszę wrażenie, że Twoją emocjonalną reakcję wywołały słowa: "motłoch, plebs i patologia", bo gdybym napisała, że uważam Polaków za debili - chyba nie poczułabyś się tym urażona? Ja wychodzę z założenia, że nie jest w stanie mnie obrazić ktoś, kogo nie znam, poza tym nie będę przepraszała za swoje poglądy, chociaż rozumiem, że są kontrowersyjne. Pisząc o kulturze, miałam na myśli sztukę: malarstwo, rzeźbę, literaturę, muzykę, film - chociaż masz rację, że geniusz nie ogranicza się jedynie do tych dziedzin. Ty natomiast piszesz o kurtuazji. I tutaj pełna zgoda - osoba wybitna może być chamem, a kulturalna ignorantem. Aby być precyzyjną - napisałam, że ludzie wybitni CZĘSTO pozostają bezdzietni, co oznacza że czasem i oni się rozmnażają. Zresztą nie mam danych demograficznych, aby poprzeć moją teorię merytorycznymi argumentami. Po prostu wyraziłam swoje zdanie, które przykro mi, że Cię zbulwersowało i dotknęło. Odnośnie Twojego charakteru i osobowości - wierzę na słowo (piszę to bez ironii), ponieważ się nie znamy. Fajnie, że masz wśród swoich przyjaciół autorytety, ale stwierdzając, że: "Moje słowa obrażają Twoich mentorów, obrażając tym samym Ciebie" dokonałaś solidnej nadinterpretacji - chyba, że zapytałaś ich o to, czy poczuli się obrażeni moim wpisem?... Gdyby motłoch się nie rozmnażał TAK LICZNIE (wiadomo, że prokreacji nie da się powstrzymać) może nie byłoby takiej drastycznej dysproporcji pomiędzy geniuszami a szarą masą?... Na zakończenie: potrafisz wymienić jakichś 20/30/40-letniech Polaków, którzy zyskali światową sławę oraz uznanie? Pytam, ponieważ napisałaś o osobach, które szanujesz i uważasz za swoich nauczycieli, a mnie chodziło o ludzi, którzy zdobyli szeroki rozgłos...
2018-08-09 09:46
Skotopaska Niedawno słuchałam audycji o Josephie Rotblacie, więc zgadzam się z Tobą, freeberde, że zdolni Polacy emigrują... a przynajmniej są bardziej doceniani za granicą niż w kraju... Rodzimym geniuszom często się zarzuca, że są nazbyt polscy i odbiorca zagraniczny nie jest w stanie zrozumieć kontekstu oraz aluzji... Co ciekawe np. taki Dostojewski nie jest uważany za zbyt rosyjskiego, Hesse za zbyt niemieckiego, a Proust zbyt francuskiego... Dlaczego malarstwo Kahlo wywołuje w Tobie awersję?
2018-08-09 14:53
freeberde Przecież Fryderyk Szopen był bardzo polski, już bardziej polskim być nie można :) Nie sądzę , że o to chodzi. Prawdziwy Artysta czerpie ze swoich źródeł, które czuje głęboko w swojej duszy... A pseudo-artyści i grafomani przetwarzają czyjąś twórczość, kopiują, nie czerpią z siebie tylko spekulują wiedzą i wtedy właśnie produkują i wydają jakieś śmiecie... Nie piszę tu o filozofach, tylko o artystach, a to wielka różnica... Thomas Bernhard czy Robert Musil są bardzo austriaccy, tak jak Franz Kafka i Milan Kundera bardzo czescy, a sławni na świecie, tymczasem nikt nie zna ani Mickiewicza, ani Mrożka, ani Różewicza etc
2018-08-09 23:40
freeberde Dałam celowo taki mocny przykład malarski, w którym przepaść jest widoczna nawet dla chłopa czy robotnika, żeby coś zrozumiał... I też dlatego, że Meksyk, jest krajem Trzeciego Świata, jest biedniejszy od Polski – a jednak mądrzej zarządzany, bo ludzie na świecie kojarzą gdzie leży Meksyk, a udaj się w podróż i zadawaj pytanie czy Polska leży nad morzem – nikt nie odpowie. Mogę dać bardziej wyrafinowany przykład dla osób, które widzą ... Otóż Stanisław Wyspiański dużo lepiej i piękniej malował pastelami niż Edgar Degas, a jednak cały świat zna francuskiego Degas a nikt nie słyszał o polskim Wyspiańskim.. I to świadczy jak promocja jest ważna, bo na to idą duże pieniądze z narodowej kasy... A Polski rząd wydaje głównie na zbrojenie, na kupowanie rakiet, czołgów i zabawy dużych chłopców w wojnę.. Dlatego w świecie ludzie myślą, że Polska to kraj żołnierzyków-chłopczyków, chłopów i robotników, i że tu żadnej kultury nie ma, no taki dziki kraj pracowników fizycznych... I trochę też, z tej przyczyny, może dla niektórych to jest plus, Polaków sie boją... :)
2018-08-09 23:59
laviah Dzieci to wrzeszczący problem, na który wydaje się dużo pieniędzy, a ten kraj to zacofane katolickie zadupie.
2018-08-12 16:46
freeberde Jaki hejt powyżej wobec dzieci... Hmmm.. Ja gdybym była autorką tego bloga to bym to usunęła, bo hejt wobec dzieci dla mnie jest nie do pomyślenia... Ale nie jestem tutaj gospodarzem... Myślę, że tego tutaj gospodarza wszyscy znają i kojarzą z bezprecedensowych ataków na najwyższe wartości... Czym się przecież charakteryzuje :) Celowo przesunęłam akcent na ten bardziej artystyczny, tudzież kulturalny po prostu.... Bo kwestionowanie sensu istnienia dzieci jest nie tylko absurdem, ale świadczy o chorobie psychicznej autora lub po prostu ogromnego dylematu jego własnego, wewnętrznego, z którym sobie nie radzi... Kora miała dzieci, Krystyna Janda, Sienkiewicz, Renatka Przemyk ma Klarę... I wszystkie my kobiety wiemy, że to jest mega, że im się udało i pogodziły karierę artystyczną z tym, o czym wszystkie marzymy... Po co tu się oszukiwać i atakować wartość, na którą nas nie stać, bo jesteśmy zbyt słabe.... Dużo lepiej jest podziwiać i zachwycać się Tymi Kobietami, które okazały sie lepsze i silniejsze od nas... :)
2018-08-15 00:45
Skotopaska Na przekór B&D, sobie samej oraz samogłoskom Rimbaud - nadszedł już czas na mój coming out... Autorko "Heptameronu", ukochana Fausta, towarzyszko Mistrza,
Najdroższa...

Z Tobą jedną chcę spędzać Wszystkie poranki świata, godziny Przed wschodem i zachodem słońca, pojawić się O północy w Paryżu, a także dotrzeć Tam, gdzie rosną poziomki, by Na wschód od Edenu urządzić sobie Piknik pod Wiszącą Skałą, porozmawiać o tym Co nas kręci, co nas podnieca i wreszcie złożyć na Twych ustach Francuski pocałunek... A gdy do głosu dojdzie Nagi instynkt, wtedy odkryjemy naszą Intymność i w 9 1/2 tygodnia doświadczymy Salo, czyli 120 dni Sodomy... Ja w Nienasyceniu będę pieścić Twoją Dziką orchideę, a Ty w Szale uniesień Kwiat mego sekretu... I tak upłyną nam Godziny...

A jednak Wszystko się przykrzy, mój aniele, takie prawo natury. To nie moja wina... więc kiedy nasza Ekstaza stanie się już tylko wspomnieniem, które Przeminęło z wiatrem, zaproszę Cię wtedy na Ostatnie tango w Paryżu...

Już zapadł mrok
I zda się ode mnie jesteś o krok
Wokoło błądzi mój wzrok
Lecz ciebie niema tu

Akordy brzmią
Na klawiaturze tej ręce me drżą
Jestem zmęczony tą grą
I czekam snu

To tango jest dla ciebie
Tobie je gram
To tango jest dla ciebie
Przyjdź, jestem sam

Słuchaj jak płyną dźwięczą
I giną rymy słów
Muzyka graja i powracają tu znów
To tango jest dla ciebie
W niem jesteś ty
Twoje uśmiechy i twoje łzy
Miłość ma całą duszę i ciało
W rytm ten zakląłem sam
Bo to tango to dla ciebie gram

Jesteś jak cień i snujesz się
W kręgu lampy mej lśnień
Lecz jutro zbudzi mnie dzień
Po nocy smutnej złej

I znajdzie schron w sercu mem
Które tak bije jak dzwon
Echo natchnienia i plon
Twórczości mej

"Tango dla Ciebie" - Adam Aston
 KOMENTARZE (4) 
Skotopaska Fuck, nie zamieściłam emotikonów :-/ Całe wyznanie szlag trafił...
2018-07-30 15:02
jatylkonachwile Bardzo kreatywne wyznanie, choć z uczuciami niewiele ma wspólnego. Niemniej, jako humoreska fajne 😀 Aston też na plus 😉
2018-07-30 21:55
Skotopaska Dziękuję 😊 Faktycznie - nie tyle było to "wyznanie", co "wyzwanie" 😉
2018-07-31 09:22
SOUL33 lubię to! ;)
2018-10-08 20:58

Ostatnio komentowane:

news Bycie gejem na Kaukazie - film online.
RysioPyyysio Mimo skali kampanii karnej żaden z Czeczenów nie zwrócił się do rosyjskich organów ścigania z oskarżeniem.😜 opinia dodana 2019-02-19 13:19:56
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019