frick - blog

frick Po chamsku ale dosadnie. 11:50min to to z czym ja sie mierzę.
Nagle znikła transparentność tego związku( tak wiem wciskałam sobie takie właśnie wymówki z d...), a potem usłyszałam o podziale znajomych(wczoraj też) jeszcze ktoś by się dowiedział, że kiedy tak miauczała o mnie, to na boku rwała laski na to jaka to ona biedna a ja zła, bo ona nie może rzucić swoich jeszcze nie rozpoczętych planów i nowego wygodnego życia(które pomogłam jej stworzyć), a ja powinnam rzucić to o co zaczęłam, a na co przygotowywałam się ostanie kilka lat, i tym bardziej że to same problemy, to powinnam wyj... do kosza resztki swojego życia(które najpierw się jej podobało) i żyć dla niej , a potem próbowała rozciągnąć to też na naszych wspólnych znajomych(z niektórymi jej się udało)I na pewno, nie postanowiła odejść bo się zmacała i wymieniła dna z jedna z nich, ale dlatego że już dawno temu się odkochała/zmieniła/pękła. Tutaj też pomińmy fakt że mimo to dalej budowała "nasz" związek wkręcając mnie w różne rzeczy na których jej zależało, ale to wszystko się nie liczy. Liczy się to że nie mogłam załapać na czas że Tylko ona abo h.. No i mam h... i jestem psycholem bo chciałam reanimować coś co nigdy nie istniało.Nawet nie chcę wiedzieć kto cię teraz głaszcze, bidulko w tym tylko twoim nowym życiu. Ciekawe czy wie że jeszcze masz "żonę" na boku.
A żeby nie było że ja nie jestem pi... Kotuś tamtych papierów "rok po" specjalnie nie załatwiłam, bo na takie rzeczy trzeba zapracować, a nie czekać aż się same zrobi i przyniesie :-*
 KOMENTARZE (0) 
frick :-D a już byłam taka wk.... a tu suprice.
Uderz w stół a nożyce się odezwą.
Pierwszy szczur uciekł z pokładu(a przynajmniej tak mu się wydaje):-D
Aż mnie kusi żeby to skomentować.
A co tam ..... ZA PÓŹNO... mleko się rozlało.
Ktoś musi to wypić, i to na pewno nie będę ja.
Fragment z (polecam):
"Wierność to cecha osób najmądrzejszych":
"Gdy większa część naszego czasu jest zajęta, znacznie trudniej jest zużyć sporą jego część na intrygi i strategie powiązane z niewiernością. Bywa, że brakuje nam również energii emocjonalnej na to, by płacić wysoką cenę za działanie w ukryciu, unikając bycia przyłapanym na dwulicowości. Bycie fałszywym zwyczajnie męczy."

Znam taką jedną uciążliwie przemęczoną osobę, która tak sie pogubiła w swoich kłamstwach, że już prawie nie wie jak sie nazywa. Ale tak to jest, jak się ciągnie kilka sroczek za ogon, to można sie pogubić.
Ciekawe jest patrzeć z boku jak ktoś z paranoją ci ją wmawia, szkoda że czasem takie osoby są tak słodkie i przekonywujące, że trochę potrwa zanim się człowiek ocknie, a jeszcze gorsze jest to, jak usilnie sami sobie dorabiają teorie żeby w to wszystko uwierzyć, a jak już w to zaczynają wierzyć, to są tak przekonywujący że inni też w to wszystko wierzą.
A do uciekającego szczura mam jedno pytanie: Dlaczego uciekasz skoro nie masz nic na sumieniu?
 KOMENTARZE (0) 
frick Znalezione w sieci.

Zaskakujące jak łatwo zawierzamy.
A przecież nie da się poznać człowieka na imprezie. Nie da się go też poznać na weekendowym wyjeździe do Krakowa czy Warszawy. Domówka u twojej psiapsiółki? Wakacje? Pytanie o drogę? Kolejka do przymierzalni w Zarze? Instagram, mystory? Gówno warte i gówno o kimś nam powie. W tych wszystkich krótkotrwałych sytuacjach, ba internecie - można być każdym i powiedzieć wszystko.
Po co więc bierzesz jego każde słowo jako pewnik?
Gwarancję tego, że mówi prawde? Że jest dobry, uczynny i można na niego liczyć? Każdy chcę robić dobre wrażenie, imponować, naciągać rzeczywistość - a być może i kłamać. To się opłaca i niesie korzyści. Każdy ma jakieś cele.
Sprawdzajcie ludzi, których wpuszczacie do swojego życia (i łóżka).
Zamiast wymyślać koncerty, kręgle, kino i inne wyjazdy - przyjrzyjcie się im w życiu. W codziennych sytuacjach.
Każcie zrobić spaghetti - ale dodajcie do tego, że nie ma mięsa, że trzeba specjalnie wyjść i je kupić. Gdy wróci to zwalcie kwiatka, największego jakiego macie na parapecie - sprawdźcie czy pomoże Wam go posprzątać. Czy będzie mu się chciało. Dajcie puzzle, 5 tysięcy elementów, 10 tysięcy - wcześniej chowając trzy z nich. Sprawdźcie czy się wkurwi jak będzie miał problemy w pracy. Czy przejedzie na późnym pomarańczowym. Co zrobi jak zaskoczy go deszcz. Gdy zgubi walizkę na lotnisku. Jak poradzi sobie z poplątanymi światełkami choinkowymi. Sprawdzaj go.
To jest życie, a nie pozory.
W życiu codziennym każdy gubi maski.
Zgubi i on - tylko daj mu ku temu okazję.
Być może Cię zaskoczy, a być może będzie...
"jak każdy".

Kobus
 KOMENTARZE (3) 
cenizas lubię to! ;)
2019-01-17 21:18
cenizas Tylko i wyłącznie realność weryfikuje człowieka..Zgadzam się.
2019-01-17 21:19
frick To życie weryfikuje wszystko, a życie to głupia k.. która gra w kości naszym losem. rnNie widzę nigdzie tej sprawiedliwości, karmy czy jak kto tam zwał, a nawet jeśli już dorwie takiego delikwenta, to co z tego skoro my i tak juz jesteśmy podeptani i opluci i wymieszani z błotem.
2019-01-17 22:25
frick Chyba już czas brać się powoli za kolejny etap.
Najlepiej moją ulubioną metoda małych kroczków i analizy
 KOMENTARZE (0) 
frick Powoli dorastam do tej myśli że byłam dla ciebie tylko przygodą i że czas coś z tym zrobić.
 KOMENTARZE (5) 
est-her lubię to! ;)
2019-01-15 17:18
cenizas Jesteś warta bycia "numerem jeden" w czyimś życiu, a nie kolejnym wylosowanym biletem kłamstw.
2019-01-15 19:42
Odado Frick, jesteś ważna, najważniejsza, a nie jakieś inne osoby, kobiety. Pamiętaj o tym!. wszystkie o tym pamiętajmy, że jesteśmy najważniejsze, a nie ta czy tamta kobieta, która pojawiła się w naszym życiu. rnFrick, dbaj o siebie, myśl o sobie i bądż dla siebie dobra:)
2019-01-16 11:01
Odado Cenizas, bądżmy dla siebie numerem jeden!
2019-01-16 11:02
Frezja13 lubię to! ;)
2019-01-16 17:33
frick Jestem słaba i jestem silna
mam w sobie niezliczone pokłady empatii, oddania i uporu w dążeniu do celu.Zawsze walczę do końca o to w co wierzę. Z całych sił staram się postępować słusznie, nie iść po trupach i nie być w swych postanowieniach jak chorągiewka, bo to według mnie pokazuje siłę charakteru i wartość człowieka. Wiem że nie jestem ideałem (wciąż pracuję nad sobą) i od nikogo tego nie oczekuję.
Chcę jedynie odwzajemnionej miłości, takiej która pozwoli mi się rozwijać i cieszyć każdym dniem. Nie takiej która będzie się chwaliła moimi sukcesami jak swoimi, jednocześnie zazdroszcząc mi ich. Nie takiej na którą będę musiała zasługiwać każdego dnia na nowo tracąc resztki siebie, ale takiej bezwarunkowej i nie przekalkulowanej. Nie takiej z wielkimi obietnicami i miernymi czynami na pokaz, żeby się wybielić i coś komuś udowodnić. Nie takiej przed którą otworzę najskrytsze zakamarki swej głowy i serca i zaufania, a która w zamian da mi tylko wymówki, oczekiwania i podwójne standardy, tylko takiej która odwzajemni każdą z tych rzeczy, wiedząc że bez tego nigdy nie będzie "nas". Chcę miłości otwartej, która nie będzie sie mnie wstydzić i chować mnie jak wstydliwy sekret, jednocześnie żyjąc i chwaląc się moim w pełni otwartym życiem. Nie chcę miłości która będzie wszystko i wszystkich stawiać ponad mnie i to co nas łączy. Nie takiej która będzie traktować mnie jak zabawkę, którą odłoży na półkę żeby poczekała aż gdzieś na końcu skapnie jej trochę uwagi, i to tylko dlatego że to ona jej potrzebuje a nie ja. Ale za chwilę i tak trafię na tę półkę, bo przecież trzeba lecieć dalej, grać i stwarzać pozory, tworzyć układy, kombinować, a na koniec przyjść i winą za swoje zmęczenie obarczyć mnie i rzucić mi że przecież zabrała mnie w ostatni weekend na wycieczkę.... z całą 15 osobową ekipą, w większości obcych mi osób przy których przecież nie będzie mi okazywać uczuć, bo nie wypada. Nie chcę miłości nad którą będę musiała stać z drżeniem serca, ze jak nie przytrzymam i się odwrócę to sobie pójdzie bez wyrzutów sumienia do kogoś innego żeby mnie zranić, a potem wmówi wszystkim że mnie kocha, ale ja zwariowałam i musi uciekać, nie wspominając że przez rok na boku budowała sobie drugie życie.
Nie chcę miłości która rani a potem kłamie, takiej która obiecuje że sie postara, nic z tym nie robiąc, takiej która w jednym momencie oddaje się rozkoszom ze mną, a za chwile zamyka się
wc żeby przez komórkę składać kolejne obietnice komuś innemu. Chcę Dorosłej/Dojrzałej Miłości a nie karierowiczki z syndromem Piotrusia Pana albo co chyba jeszcze gorsze narcystycznej socjopatki. Chcę być z kimś koto dotrzymuje złożonych obietnic i nie depta zaufania które ode mnie dostał. Kogoś kto nawet jak przyjdzie nam sie rozdzielić zawsze wróci jak bumerang, doceniając każdą wspólną chwilę a nie skupi się na tym że jesteśmy osobno. Kogoś to doceni moją miłość bo walczę o to co ona spieprzyła a nie nazwie tego uczucia obsesja tylko po to żeby odwrócić uwagę od tego że sama ma obsesję na punkcie kochanki z internetu.
WIDZISZ TO MAŁA? NIE BOLI CIĘ TO ŻE MNIE ZRANIŁAŚ CZY TO ŻE ZEPSUŁAŚ TO CO SAMA BUDOWAŁAŚ PRZEZ TE WSZYSTKIE LATA, BOLI CIE TO ŻE ZOSTAŁAŚ PRZYŁAPANA, I NAWET TERAZ SIĘ WYPIERASZ I PRÓBUJESZ OBRÓCIĆ WSZYSTKO PRZECIWKO MNIE.
 KOMENTARZE (1) 
Alias_Grace lubię to! ;)
2019-01-13 20:36
frick Droga vivici
To jest stan obecny. Było w tym wszystkim dużo kłamstw i zawirowań. Ja długo naiwnie walczyłam nie wiedząc z kim mam odczynienia. Najpierw przypłaciłam to zdrowiem, a potem prawie życiem, bo nikt nie spodziewa się czegoś takiego ze strony ukochanej, która usilnie chciała żebym urodziła jej dzidziusia, przysięgała wierność i wspólne starzenie, a wszystko tylko po to żeby zrobić ci pranie mózgu. To co działo się przez ostatnie miesiące, to co usłyszałam :shock: powaliło by słonia, a ja niestety jestem z grupy High sensitive person więc, skończyło się na tym ze leżę w szpitalu a moja "ukochana" robi wszystko żeby zrobić ze mnie czubka. Był moment kiedy sama zaczęłam w to wierzyć, bo zaczęłam naprawdę odwalać straszne rzeczy.
Jako że nie mogłam się dopchać do profesjonalnej pomocy, zaczęłam szukać przyczyn i rozwiązań na własna rękę, i wtedy ktoś podrzucił mi hasło które było jak cios patelnią prosto w twarz. Zatrzymałam się i w szoku spojrzałam w drugą stronę i nagle wszystkie informacje, wszystkie zdarzenia zaczęły się składać w jedną logiczną całość.
 KOMENTARZE (6) 
cenizas lubię to! ;)
2019-01-12 13:13
est-her lubię to! ;)
2019-01-12 16:40
DosycSprytnie lubię to! ;)
2019-01-12 18:29
vivici Bardzo przykro jest mi to czytać... smutna historia i przerażająca jednocześnie.rnA jak to teraz wyglada, jesteście dalej w zaobrączkowane? Jest potomstwo na świecie?rnCo teraz zrobisz?
2019-01-13 01:33
Frezja13 Zatkało mnie
2019-01-13 13:40
frick Vivici to bardziej skomplikowane. Potomstwa na szczęście niema. A ja teraz jestem w szpitalu.
2019-01-13 15:23
frick Autorka posta dała swojej wybrance ultimatum, a w tym czasie bajerowała się z moją Partnerką, która wtedy kiedy ja miałam kłopoty i wpadałam w coraz większą depresje, bajerowała się z co najmniej dwoma takimi romantyczkami, jak ta co założyła ten wątek. Obydwie są takie super i romantyczne jak moja połowica, i tak samo w tym samym momencie robiły w h... osoby którym bardzo na nich zależało.
Tak więc, ja lecąc w jednym z moich najgorszych momentów w życiu by pomóc się rozwijać mojej ukochanej, która już od roku budowała sobie drugie życie na boku, napotkałam tą oto autorkę posta jako "koleżankę" od gitary i kieliszka. Swoją naiwnością stwierdziłam że wydaje mi się iż ciągnie ją miedzy nas. Żeby było śmiesznie nie zwróciłam wtedy uwagi na lanserskie podrygi mojej połówki, bo zawsze chciała błyszczeć (do czego sie nie przyznaje), i co jeszcze bardziej powalające kiedy pojechałyśmy na kajaki które nagle okazały się domeną mojego "kota" który boi się wody i jeszcze nie tak dawno bał się dotknąć kajaka, dałam równie głupkowato podrygującej autorce posta swój kapok żeby się bidulka nie utopiła, bo pływać nie umiała, a kiedy w swojej roztargnionej głupocie wpłynęła turystycznym kajakiem w wodospad, skoczyłam do tego zimnego brudnego syfu żeby ją ratować :limo: i na tym niby się skończyło.
Kiedy już moja ukochana dostała wszystko co chciała i doprawiła mi :czerwononosyrenifer: a potem przyszła kopnąć mnie w d.. co przypłaciłam głęboką depresją (nie polecam)okazało się że ja chcę walczyć(tak wiem, ale wtedy jeszcze malo wiedziałam) a w dodatku jednak nie dala rady obrócić się na pięcie i odejść, bo sama zapędziła mnie przed ołtarz(1,5 roku wcześniej) który teraz zobowiązywał ją do ogarnięcia tego syfu, co ją bardo załamało. Ale nie było tak źle, bo przecież miała na boku dwie wielbicielki, z czego Autorka wątka wykorzystała skrupulatnie żeby jechać po mnie jak po łysej kobyle. Ach tak ważne... już wtedy siedziała zbunkrowana ze swoja wielką miłością daleko od nas. Szkoda że tamta nie wie jak bardzo _Galadriela_ wtedy "tęskniła" i co odwalała kiedy ona stawiała dla niej swoje życie na głowie, i jak bardzo autorka wątku/romantyczka lubi mieszać się w życie tym którym nie zdążyła zajrzeć do majtek.
Autorka pominęła tylko kilka wątków, niektóre pominę, ale jeśli wiesz że masz szpiegów, to wystarczy każdemu sprzedać inną plotkę i po tej która wróci, wiesz kto sypie, ty mała żmijo, szkoda że sie wtedy nie utopiłaś, ty dwulicowa pi...
Szkoda mi tej twojej panny, bo widać że tak jak moja zdradziecka żona, lubisz mieszać innym w życiu, i w związku trzymać podwójne standardy, a najwyższym dobrem dla ciebie jest twój własny zadek, i żadne wzniosłe słowa i obietnice tego nie zmienią. Mam nadzieję że ta karma do ciebie wróci, i to niedługo. A teraz leć się poskarżyć.Krzyż ci na drogę i spij spokojnie z tym twoim z... sumieniem.
 KOMENTARZE (2) 
cenizas lubię to! ;)
2019-01-12 13:13
DosycSprytnie lubię to! ;)
2019-01-12 18:32
frick A nie mówiłam.
 KOMENTARZE (1) 
cenizas lubię to! ;)
2019-01-12 13:13

Witaj, Zaloguj się

frick w portalu

Archiwum BLOGA

Ostatnio komentowane:

info Nasze miejsca zagranicą
Goraleczka69 Hej jakieś kluby branżowe dla les w Norwegii?😊 opinia dodana 2018-10-21 21:22:36
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019