mrocznaiskierka - blog

mrocznaiskierka Kiedy masz home office 💻, a piękne tiktoki rozpraszają 🧐 … stawiasz daremny opór - jeszcze ten trend z przeciętą brwią jest taki intrygujący 🤔 … w końcu mówisz dość 🤪 , wracasz grzecznie do pracy, ale w głowie wciąż ta melodia … 😍
 KOMENTARZE (0) 
mrocznaiskierka Mój umysł - rozproszony. Grzebanie w ziemi przyniosło tymczasowe ukojenie. Kontakt z glebą jest bardzo bliskim i pierwotnym spotkaniem człowieka z naturą. Stąd wyrasta uspokajająca zieleń i tutaj spocznę, gdy dotrę do kresu swej wędrówki (choć może niekoniecznie we własnym ogrodzie). Tęsknię za sensualnymi doświadczeniami. Pełną obecnością. Aktywność na świeżym powietrzu, światło słoneczne, podmuchy wiatru igrającego we włosach i długa gęsta trawa z kroplami porannego deszczu na źdźbłach, wdzięcznie kładąca się do stóp, uwolniły mnie od przeszłości i przyszłości. Na moment opuściłam intelektualny labirynt, lecz znów jestem w nim zagubiona. Potrzebuję wytchnienia od nadmiaru danych i operacji na nich bezustannie wykonywanych przez umysł, którego stałam się zakładnikiem.
 KOMENTARZE (1) 
onazamyslona lubię to! ;)
2020-11-15 16:09
mrocznaiskierka Zmiana jest prosta. Wystarczy działać. I już. Zaszło. Jestem w inny miejscu. Na właściwej ścieżce albo chociaż wydostałam się z mielizny. Pożądana zmiana przychodzi ciężko lub nie pojawia się wcale, gdy zwlekam i tkwię w przekonaniu o własnej niemocy, beznadziejnym położeniu, brnąc w kopanie dołu, struganie sobie sosnowej jesionki oraz poświęcając całą kreatywną energię na wymyślenie epitafium. Bez wiary brakuje odwagi by spróbować, co nie pozwala upragnionym rzeczom się wydarzyć. Zawieszenie to sprawka lęku. Jemu jest doskonale obojętne z jakiego powodu się pojawia – przewidywanej porażki czy sukcesu. Zależy mu tylko na tym, aby trwać. Czego można bać się w perspektywie wygranej? Poczucia straty, skoro zmarnowało się już tyle czasu. Ciosu w samoocenę, bo jeśli tak sprawy wyglądają, to można uznać siebie za totalną lebiegę i znowu popaść w marazm.
-----------
Zapraszam do tańca ;)
 KOMENTARZE (1) 
AniaMac Można. Można siedzieć i narzekać na stagnację i marazm. Można. Na to, że nic się nie dzieje, jest zastój. Można też iść przed siebie choćby w nieznane. Upadać i wznosić się. Przeć do przodu wbrew logice. Metafizycznie.
2020-09-01 21:04
mrocznaiskierka Trochę się pozmieniało od ostatniego logowania tutaj. W końcu minął rok, jeśli dobrze liczę. Moje wirtualne życie nigdy nie było zbyt bujne i jeszcze zmizerniało, kiedy zaczęło się wspólne mieszkanie z Piękną. Ciągle "busy", po amerykańsku, nie licząc tamtejszych nierobów, którzy temu zapracowaniu przeczą. Pewnie użyłam niepoprawnego politycznie słowa na określenie "ludzi nieskalanych pracą", dobrodusznie oddających to poletko innym. Jeśli ktoś poczuł się urażony, to przepraszam. Mojej kobiety nie ma w domu, a w ustach czuję posmak cydru, więc paplam trzy po trzy, żeby zapełnić dźwięczącą w uszach ciszę stukaniem w klawisze. I poezją niezamierzoną. Wkurzam się jako spragniona kochanka, że nie mogę jej zaciągnąć do sypialni i martwię się, jak matka Polka, gdyż będzie wracać sama późno do domu z imprezy. Jak żyć?
 KOMENTARZE (0) 
mrocznaiskierka Tęsknię za Tobą jak Kardashianki za skandalem. "You killed a thousand women inside me / And become the queen" (N.Qabbani).
 KOMENTARZE (0) 
mrocznaiskierka Wieczorny seans - "3000 nocy". Obraz bolesny. Umęczyłam się i sfrustrowałam oczekiwaniem na przełom. Czułam strach i dezorientację. Potem chłód nocy, deprywację, kurz pustyni wdzierający się do gardła; zatęchły mikroklimat celi, smród stołówkowego żarcia i lepkość brudnych garów. Otarcia na nadgarstkach, nabrzmiewający gniew i sączące się cierpienie.Przytłaczał mnie ciężar krat i dźwięk metalu. Przez półtorej godziny byłam palestyńską nauczycielką osadzoną w izraelskim więzieniu. Taka wycieczka w pobliże Wzgórz Golan w ogóle mi się nie spodobała. Chciałam się stamtąd czym prędzej wydostać. I nie mogłam. Musiałam zostać i przetrwać. Film przywołał na myśl fragment przeboju Janis Joplin ("Freedom is just another word for nothing left to lose") oraz wiersz Nizara Qabbaniego ("I"m with terrorism"). Oczyma wyobraźni spoglądam teraz na piękne cedry libańskie (w wersji tradycyjnej, nie panelowej) i chyba razem z deszczem zapłaczę nad tym, co złe. Nad dobrem utraconym.
 KOMENTARZE (0) 
mrocznaiskierka Nie myślałam, że wyląduję z nim w łóżku. Właśnie dziś i o tej porze. Zanim do tego doszło uzyskałam oficjalną zgodę. Powiedziałaś: "Ok, niech będzie trójkąt". Ja, Ty i Som**sby. Epilog: Będąc w połowie już mi szumi w głowie (że się tak poetycko wyrażę), ale w ramach profilaktyki zdrowotnej zażyję pełną dawkę.
 KOMENTARZE (1) 
cancona Obejrzenie tego teledysku wystarczy za kilka Lordów S. ,stan umysłu identyczny :p
2017-06-27 12:44
mrocznaiskierka W życiu kobiety są takie chwile, gdy wyciągając ubranie z szafy zastanawia się w jakim stanie umysłu musiała być, kiedy je kupowała. I jakoś nie może go sobie odtworzyć. Miałam tak dzisiaj, gdy poranny chłód zmusił mnie do zarzucenia czegoś na grzbiet. Wyciągnęłam taki jeden ciekawy nabytek, który skojarzył mi się z jednym - zdz***waty look. Spodziewałam się więc, jaki będzie efekt wyjścia w tym na ulicę. Było całkiem zabawnie, ale raczej tego nie powtórzę.
 KOMENTARZE (1) 
Zlota_Dziewczyn Hmm... I mi się zdarza coś takiego ! :D wtedy zawsze mówię "Kaśka gdzie Ty miałaś oczy" ... ;D he he
2017-06-14 16:07
mrocznaiskierka Wszystkim wiadomo, że życie to śmiertelnie poważna sprawa. Wybrałam się na cmentarz i po drodze do celu, jakim były groby krewnych oraz powinowatych, oglądałam okoliczne nagrobki. Na jednym widniał napis w stylu "Ś.P. Iksińscy" a pod nim imię Pana, wraz z datą urodzin oraz zgonu, poniżej zaś wolne miejsce na personalia, najpewniej Pani, w domyśle jeszcze żyjącej. Uznałam to posunięcie za bardzo taktowne - pozostawienie pustego miejsca dla wszystkich danych, a nie tylko przy dacie śmierci przyszłej denatki.
 KOMENTARZE (0) 
mrocznaiskierka Ten głos jest niepowtarzalny. Estetyka też ;)
 KOMENTARZE (1) 
She_ lubię to! ;)
2017-05-22 01:47
mrocznaiskierka Ciągle borykam się z dylematem jakim jest wybór między prawdą, a pewnością (złudzeniem).
 KOMENTARZE (0) 
mrocznaiskierka Przyjemne do posłuchania i obejrzenia.
 KOMENTARZE (0) 
mrocznaiskierka Dziś wieczorem potrzebuję izraelskiego filmu. Oglądam nawet te lekko szmirowate, tak bardzo lubię brzmienie języka hebrajskiego, nieoczywistą urodę Żydówek i branżowe wątki, które przekonały mnie do tego kina. Poza tym urzekające krajobrazy Izraela i ciekawa semicka kultura sprawiły, że niepostrzeżenie stałam się judofilką. Wśród nurtujących pytań o naturę ludzką, które nasuwają się przedstawicielom gatunku homo sapiens każdego dnia, aktualnie dręczy mnie jedno: jak to jest, że kiedy pomaluję paznokcie nagle pojawia się mnóstwo manualnych czynności, które muszę wykonać WŁAŚNIE TERAZ, np. napisanie tej niezwykle istotnej informacji i wrzucenie do sieci? Zahaczając o historię zdobienia paznokci, ponoć tipsy zawdzięczamy dentyście (notabene zdaje się, że żydowskiego pochodzenia), a nim to nastąpiło Greta Garbo na planie filmu z 1930 roku (czy była to "Anna Christie", czy "Romans" - tego "Nail Magazine" nie powiedział) nosiła przedłużki z taśmy filmowej, pomalowane lakierem na bazie farby, a nie pigmentów (ten powstał dopiero 2 lata później). I kolejna szokująca wiadomość, nie tylko dla fanów Marine Le Pen - francuski manicure wymyślili Amerykanie! W latach 70. ubiegłego stulecia. Biedni Francuzi, gdyby nie inne postępowe narody świata, nie mieliby ani widelców, ani nawet french manicure"u.
 KOMENTARZE (0) 
mrocznaiskierka Nie można mieć wszystkiego, więc po teście stwierdzam, że niedawno nabyty szampon hipoalergiczny nie uczula, owszem, ale też nie czyści włosów jak należy. Ot taka proza życia. Niemniej jednak zainspirowało mnie to do (oprócz ponownego mycia z użyciem sprawdzonego środka i umieszczenia tego wpisu) zapoznania się z definicją szamponu, historią oraz źródłosłowem. Z ciekawostek: pierwszy polski szampon w płynie pojawił się w latach 60. ubiegłego wieku, a sam płynny szampon (i pierwszą odżywkę do włosów) zawdzięczamy kontynuatorom dzieła Hansa Schwarzkopfa, który rozpoczął w Europie szamponową rewolucję już na początku XX w.

P.S. Prześladuje mnie ta piosenka, ale nie mam jej za złe, bo jest cudna.
 KOMENTARZE (2) 
Kiza1978 lubię to! ;)
2017-04-18 22:00
varicella kk bawi i uczy. no proszę! :-)
2017-04-18 23:04
mrocznaiskierka Jonas Blue feat. Dakota - Fast Car (Dance Video) by Leah Maurizio. Piosenkę wolę w wykonaniu Tracy, ale przez ten taniec chyba polubię cover. (Niestety filmik się tu nie wyświetla, więc zainteresowane Panie odsyłam na yt).
 KOMENTARZE (2) 
chocoladee lubię to! ;)
2017-04-15 23:31
chocoladee lubię to! ;)
2017-04-15 23:31
mrocznaiskierka Dziś jestem sfrustrowaną babą (wielkanocną). Jeszcze niedawno byłam jak bogini, ubierając jeansy skinny, z rozwianym włosem idąc w świat. A teraz? Utknęłam pod grubą warstwą zmęczenia z którą mi nie do twarzy. Pożaliwszy się (i pochwaliwszy :P), doznawszy pospolitej ulgi uzewnętrznienia, udam się wreszcie na spoczynek. Nie wieczny, ale oby wystarczająco długi.
 KOMENTARZE (0) 
mrocznaiskierka Uczę się przemawiać w nowym języku - muzyki - który dotąd znałam tylko biernie. Co tu dużo mówić: namiętnie pukam, muskam klawisze i ćwiczę palcowanie. Znajduję w tym dużą przyjemność (a jakże ;), choć daleko mi do wirtuozerii (to eufemizm, niestety, nie kokieteria). Sam proces nabywania biegłości w grze, wydobywania i łączenia dźwięków jest wspaniałą przygodą. Taka aktywność dostarcza mi wiele satysfakcji. Odkryłam przy okazji to, co niby oczywiste, ale jako słuchaczowi dotąd mi umykało: znaczenie ciszy, którą czasem najtrudniej jest zagrać.
 KOMENTARZE (4) 
Albowiem lubię to! ;)
2017-01-06 00:55
polna_bestia lubię to! ;)
2017-01-06 06:59
Minia1969 lubię to! ;)
2017-01-06 10:17
cancona lubię to! ;)
2017-01-07 19:08
mrocznaiskierka Przyśnił mi się dzisiaj faun od Del Toro (koszmar, ale przynajmniej zęby miał tak błyszczące, iż z powodzeniem wygryzłby Shakirę z reklamy pewnej znanej pasty), stąd inspiracja do wpisu filmowego. Oczekując na "Quiet Passion" o przewspaniałej poetce Emilii Elżbiecie (ciekawe jak w tej roli spisze się "gotowa na wszystko" Cynthia Nixon?), obejrzałam swoją pierwszą litewską produkcję. "Lato Sangaile" charakteryzuje lekkość francuskiego wina z orzeźwiającego kupażu sauvignon blanc i grenache, o przyzwoicie długim finiszu. Piękne krajobrazy i przyjemna ścieżka dźwiękowa przeważają nad drobnymi mankamentami aktorstwa oraz fabuły. Minimalistyczny w warstwie dialogowej, co - w moim odczucia - jest jego dużym atutem. Delikatny i świeży. Z jakiegoś powodu skojarzył mi się z "Idą" - dość luźno - zapewne bardziej ze względów formalnych niż treściowych. I może przez oskarowe nominacje. Mam jeszcze jedno skojarzenie - z "Latem miłości" Pawlikowskiego, choć "Lato..." to historia o wiele bardziej złożona, cięższa. Lato jest takim wdzięcznym tłem dla rozgrywania historii miłosnych: zmysły są rozbudzone, okoliczności przyrody rozpalone słońcem, a obyczaje wakacyjnie rozluźnione. Mimo wszystko liczę na jakieś intrygujące zimowe love story na ekranie. Na koniec dodam, że na filmach znam się jak na winach - w porywach umiarkowanie.
 KOMENTARZE (0) 
mrocznaiskierka Wczorajszy wieczór spędziłam w towarzystwie "Kobiety pierwotnej". Niezła sztuka. Hania Śleszyńska pełna wigoru i przezabawna. Dzisiaj zasiadłam na fotelu i mizdrzę się do lustra. W butach. Niczym serialowa gospodyni domowa. Gładzę wspaniałą włoską skórę (obuwia ;> ), chociaż żadna ze mnie fetyszystka (naprawdę!). Przypomniało mi się takie przysłowie: "Nawet w samotności zachowuj się jak w obecności cesarza". I co? Parsknęłam śmiechem. Różne rzeczy wyczyniam na osobności. Wracając do tematu butów - powiadają, że tak je uwielbiamy, bo zawsze mieścimy się w swój rozmiar, w przeciwieństwie do innych części garderoby. Ale ja nie mam na tym punkcie bzika ;)
http://s-media-cache-ak0.pinimg.com/236x/eb/6f/04/eb6f04d5d890af702d40fcb515402664.jpg
 KOMENTARZE (2) 
no_eM lubię to! ;)
2016-12-03 15:55
polna_bestia lubię to! ;)
2016-12-31 07:52
mrocznaiskierka Na pewno nie tylko u mnie Black Friday powoduje dreszczyk - nie, nie podniecenia z powodu czekających promocji ;> Przerażają mnie tłumy. Tumany ludzi. Too many. Tłum ma mądrość ameby, a zdolności niszczycielskie szarańczy, spotęgowane przez ludzką zręczność (taka pierwsza myśl w temacie). Poza tym "czarny piątek" brzmi jak jakiś satanistyczny obrzęd. Patrząc na sceny z marketów można by się zastanawiać, czy faktycznie nim nie jest - w końcu co poniektórzy zachowują się niczym opętani i wysyłają swoich pobratymców do diabła, jeśli sprzątną im sprzed nosa okazję. (Dlatego nie wiń mnie za e-zakupy ;] ). Zaraz obejrzę świtę Pani Peregrine, pannę Evę Green, pokręcony świat fantazji Tima Burtona. W wyborach na sobotni popołudniowy seans (przy okazji choroby, a więc w warunkach obniżonych zdolności poznawczych) wygrał z Suicide Squadem, tak jak Donald Trump z Hilary Clinton - właściwie nie wiadomo czym (i skąd w ogóle tacy kandydaci). Tylko najpierw usunę z twarzy tą dziwną kolagenową maseczkę, w której wyglądam jak Michael Myers.
 KOMENTARZE (2) 
witryna super napisane.
2016-11-26 18:19
mrocznaiskierka dziękuję :)
2016-11-28 22:05
mrocznaiskierka She keeps me warm. Mój poziom romantyzmu wzrasta.
 KOMENTARZE (3) 
KataszaAng lubię to! ;)
2016-11-20 20:59
cancona ..."And I can’t change, even if I tried" ;p
2016-11-23 19:58
mrocznaiskierka "...people stare cuz we look so good together" ;)
2016-11-24 22:48
mrocznaiskierka Co Ty na to?
 KOMENTARZE (4) 
forward777 Lubie to:)rnX...Mogło tak być z Tobą...ale co z tego...nigdy nie będzie...
2016-11-17 14:25
cancona No jak to?Lubię to ;>
2016-11-17 22:44
mrocznaiskierka Wiedziałam, że Ci się spodoba ;>
2016-11-17 22:58
witryna lubię to! ;)
2016-11-26 18:25
mrocznaiskierka To nie jest fajka.
http://40.media.tumblr.com/5645b22fcc1221e4f3bfc071ab0eff76/tumblr_n6ns5yhc0y1twotpro1_500.jpg
 KOMENTARZE (0) 
mrocznaiskierka "W imię kobiety" - Farinaz. Ze ścieżki dźwiękowej "Circumstance".
 KOMENTARZE (0) 
mrocznaiskierka Sumienie Syrii - Nizar Qabbani. (A Letter From A Stupid Woman).

 KOMENTARZE (1) 
KataszaAng lubię to! ;)
2016-11-20 20:57
mrocznaiskierka Ubolewam nad tym, że "Integracja emocjonalna" dr Terruwe i dra Baarsa kurzy się na magazynowych półkach, zamiast służyć rzeszom ludzi, dotkniętych zespołem niezaspokojenia emocjonalnego. Tylko dlatego, że książka ta została zaklasyfikowana jako reprezentująca kategorię "teologia chrześcijańska", co skutecznie zniechęca czytelników do sięgnięcia po nią, jako po wartościową lekturę z zakresu psychologii, którą w istocie jest. Autorki - strzeżcie się! - przeto i Wasze publikacje mogą wylądować kiedyś w dziale "literatura lesbijska", bez względu na podejmowaną w nich tematykę.
 KOMENTARZE (0) 
mrocznaiskierka "Z kim graniczy Rosja? Z kim chce."
 KOMENTARZE (1) 
piekna_noc87 lubię to! ;)
2014-08-23 21:21
mrocznaiskierka Dżalaluddin Rumi miał stwierdzić: "Miłujący Boga nie mają religii, tylko samego Boga". Tak jakoś się jednak wyprawia, że ludzie zaczynają służyć rzeczom małym, zatracając wielkie. Przedmiotem kultu staje się sam rytuał, a symbol wypiera to, co miał symbolizować. Tym sposobem ludzie religijni stają się bezbożni, a wykonawcy prawa - niesprawiedliwi, gdy kurczowo trzymają się litery, a pozbawieni są ducha.
 KOMENTARZE (0) 
mrocznaiskierka W pewnej okolicy działy się po zmroku dantejskie sceny. "Trunkowi" zasiadali pod samotnym drzewem i konsumując tanie nalewki, zanieczyszczali przestrzeń i siebie oraz zakłócali ciszę nocną rozlicznymi ekscesami. Dlatego mieszkańcy pobliskich domów, w niemałej już desperacji, wpadli na pomysł aby... usunąć drzewo i w ten sposób pozbyć się dokuczliwego sąsiedztwa. Szczęśliwie wierzba nie została męczennicą w sprawie opartej na takim wnioskowaniu o przyczynowości. Poszkodowani mieszkańcy, nękani brudem i hałasem, a opuszczeni przez służby porządkowe, zrozumieli wreszcie, że siedliskiem zła nie jest bezbronne drzewko, tak jak siedliskiem duszy nie jest solistka szyszynka. Z przerażeniem i zdumieniem odkryli, że zło można lokować tu czy tam (im dalej siebie, tym na duszy lżej), ale zazwyczaj jest ono rozproszone i rozciąga się "pomiędzy", tzn. "tkwi" w dynamicznym układzie, a nie w pojedynczych jego elementach, dlatego tak trudno je rozbroić sierpem czy młotem albo widłami.
 KOMENTARZE (0) 
mrocznaiskierka Power said to the world, "You are mine."
The world kept it prisoner on her throne.
Love said to the world, "I am thine."
The world gave it the freedom of her house.

(Rabindranath Tagore, "Stray Birds")
 KOMENTARZE (1) 
est-her lubię to! ;)
2014-03-10 16:14

Ostatnio komentowane:

info UFA
smaku Chyba muszę zacząć zwiedzać na jesieni te wszystkie kluby, bo zawsze sobie planuję gdzieś pójść, posiedzieć, wypić kawę, piwo, zapalić, ale nigdy nie można się zdecydować i zapomina... opinia dodana 2020-10-18 00:30:44
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Bo to jest w miłości najstraszniejsze - Mueller Nicole
Czytana na chwilę po rozstaniu boli... \r\nPiękna, sensualna powieść- zapiski miłości,która minęła.

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2020