slowemniejednym - blog

slowemniejednym "Nie rozumiem, jak możesz mówić, że mnie kochasz. Nie znasz mnie prawie”.
Spróbuję Ci to opowiedzieć. Nie „wytłumaczyć”, bo z miłości się tłumaczyć nie będę, ale „opowiedzieć” właśnie.
Dla mnie nie jest ważne ile się znamy. Tak na marginesie – wcale nie tak mało. Mamy okruszki wspomnień, wspólnych sprzed lat. Mamy tysiące liter w mejlach, słów w rozmowach, wespół odpowiadamy za nadaktywność przysadek i potoki oksytocyny. To nie jest wcale takie nic.
Ale dobrze, masz rację, niech będzie że Cię nie znam.
Spotkałam Cię. Ponownie. Zatrzymałam się, zastygłam w tej chwili. Widzisz mnie? Stoję na górskiej ścieżce, czas to wiatr, muska moją skórę, on jest w ciągłym ruchu, ja stoję jak wryta, wmurowana, oniemiała Tobą. Nasze wspólne godziny mijają, są jak obłoki, przenikają przeze mnie. Zanikam we mgle naszych spotkań. Mgiełka wilgoci osadza się na mnie, czuję ją, wącham jej zapach, smakuję oblizując krople z warg – to kolejne doświadczenia Ciebie. Wracasz do siebie, znów jestem sama, mgła odpływa. Mrużę oczy od jaskrawości naszych paradoksów. Czekam aż znów utonę.
I tak sobie trwam, od dnia naszego spotkania. Czas, wspólne chwile nic nie zmieniają. To nie jest tak, że Cię poznaję i coś ewoluuje, rodzi się czy też umiera. Nie dodaję punktów za Twoje zalety, nie odejmują za wady. Patrzę na Ciebie i widzę Cię dokładnie taką, jaką jesteś. Nic mi w Tobie nie przeszkadza, nie uwiera, nie irytuje. Jesteś poza wszystkim, wyjęta za nawias moich ocen. Mam dla Ciebie morze czułości, wyrozumiałości. Możesz wszystko, ja zrozumiem, zaakceptuję, wytłumaczę, przytulę, przyjadę, zadzwonię.
Bo to Ty.
Mówiąc „kocham” próbuję nazwać swoje uczucia, zamykam w jednym słowie to, co we mnie budzisz: wzruszenie, podziw, tkliwość, żądzę, bezwarunkową akceptację. Nie kocham Cię ani za coś, ani pomimo czegoś. Po prostu kocham Cię. To nie wynik dodawania wspólnych doświadczeń, nie logiczny wniosek, nie funkcja czasu, nie suma kalkulacji i przemyśleń. Moje „kocham Cię” to jedyne wytłumaczenie moich absurdalnych zachowań i nieprzemyślanych, niebezpiecznych emocjonalnie decyzji. Ja tego też nie rozumiem, ja to czuję, jestem wobec tego bezbronna.
To jest.
Wiesz, obudziłam się któregoś ranka i bang! Patrzę, a na środku pokoju stoi różowy jednorożec. Nosz kurwa dziwne, ale jest i co mi pani zrobisz?
 KOMENTARZE (2) 
Zmieszana30 lubię to! ;)
2021-06-13 23:39
MaudMagdalena lubię to! ;)
2021-06-14 10:36
slowemniejednym Dajesz mi butelkę, z zaznaczoną linią. „Tylko, kurwa, nie przelej” - mówisz. Napełniam. Drżą mi ręce. Przelewam oczywiście. Odlewam. Celuję, cyrkuluję, pod światło patrzę, czy równo z kreską, czy aby nie za dużo, czy kapkę, kropelkę aby nie za mało. Stabilizuję poziom, wstrzymuję oddech. Jest. Równiusieńko, perfekcyjnie tyle, ile chciałaś.
„Pamiętaj, to jest „2 go”, do wzięcia, na wynos”, powtarzasz po raz enty. Ma być lekka, ma nie ciążyć. Ma się przydać, ugasić pragnienie. Użyteczność bez balastu.
Wypełniam Cię miłością. Do zaznaczonego poziomu, wedle Twojego życzenia. Skapuję, z zagryzionymi wargami, kropelkami, aby nie za dużo. Trudno nauczyć się tak skąpić, tak trudno nie wykipieć. Mogłabym zatopić Cię w moim kochaniu. Każde nasze spotkanie szkoła chytrości w miłości. Uczę się nie mówić „kocham”, „tęsknię”. Nie wolno przelewać. Nie, nie budujemy więzi, pamiętam. Nie przyzwyczajamy się do przytuleń do zdrobnień. Nie kupuję kwiatów. Nie mówię Ci, jak jesteś piękna w moich oczach.
Jak już serce podchodzi mi pod gardło, jak ze wzruszenia brakuje mi głosu i nawet nie Twoje „Jestem na chwilę, pamiętaj” nie pomaga przełknąć czułości, wtedy piszę, ulewam na ekran kochanie.
Popiszę. Popłaczę trochę. Posłucham smętów. Jak wypiję piwo to i kurwami porzucam, pięścią losowi powygrażam. Tobie też się oberwie, najgorsze co potrafię o Tobie powiedzieć: „Głuptas!”.
Nie pozwalasz się kochać.
 KOMENTARZE (5) 
6VII1945 lubię to! ;)
2021-06-11 18:03
6VII1945 Fajne :)
2021-06-11 18:03
rozmaryn1 lubię to! ;)
2021-06-12 12:07
Bubblebum lubię to! ;)
2021-06-12 17:11
Kiza1978 Wolniej czytam.Warto.Piękne ujęte... I znowu poczytam. :)
2021-06-12 18:00
slowemniejednym Zastanawiam się, jak to jest z tym miłowaniem.
Wiadomo, endorfin, dopamina, motylki, fascynujący seks, na zawsze razem, cudowne wady, rozczulające nawyki. Olbrzymia ciekawość tej drugiej strony, radosne „to jak ja!”. Myśli pędzą jak konie w galopie, wspólne psy, koty, książki, przeprowadzki, spacery, plany.
Wszystko się w końcu ustoi, poznamy się na wskroś, historie zaczną się powtarzać, a wady zaczną nieco irytować. Kiedyś, gdy radośnie zawiadamiałam świat, jak to bardzo jestem zakochana, usłyszałam trzeźwe, acz brutalne, zdanie: to jak sraczka, przejdzie.
No i przechodzi.
Co zostaje?
Nie mam doświadczenia w szczęśliwych związkach. Nie mam pojęcia, jak to ma być, w tej codzienności. Mam w sobie paniczny strach, że znów coś pójdzie nie tak. Boję się normalności, że będzie nudna, bladziutka w porównaniu z fajerwerkami na początku. Poznamy nasze ciała, dusze, staniemy się dla siebie przewidywalne.
Co zostaje?
Przyjaźń z seksem? Przyzwyczajenie z kompromisem?
Może powinnam być singlem, skoro nic z tego nie kapuję i bardzo się boję... miłości?
 KOMENTARZE (5) 
Bubblebum lubię to! ;)
2021-05-31 21:04
Lady_G Wspomnienie.. tylko to zostaje z tej przelotnej miłości.. ale z prawdziwej miłości, zostaje wszystko..
2021-06-01 01:50
FilippaEilhart Zycie jest takie jak zyjesz. Codzienne wzniecanie fajerwerkow jest cool. Wzniecaj je bez ogladania sie. Trafisz w koncu na kogos kto zawsze Ci poda zapalki. Nie.boj sie zatem tylko żyj tak jak chcesz żyć bez pisania czarnych scenarouszy, bo bedzie i tak jak ma być. Jeśli wiesz co chcę powiedzied. A kiedy odpalanie fajerwerków zmęczy Cie to cudownie jest odpocząć w ciszy zamnkiętych ramion co kochają. A one w końcu znajdą się i zostaną. Doswiadczenie, ktore zbierasz określą Cidrogę...powodzenia
2021-06-01 13:34
Malkontentka Miłość to cholernie przereklamowane słowo. Gdy wytworzy się więź nie potrzeba fajerwerek, są one odpalane wspólnie, gdy obie strony, które ową więź łączy uznają, że chcą. Ich życie to jednak nie fajerwerki. Więź spotyka ludzi rzadko. Więź jest trwała, niezmienna, niezależna od bycia czy nie bycia. Zazwyczaj jest to po prostu fascynacja...
2021-06-02 17:05
Malkontentka W sumie jest jeszcze coś takiego jak porozumienie, jedno czy wielowymiarowe, to chyba możnaby nazwać "miłością", choć wiadomo, że ludzie zwykle nazywają nią inne zjawiska, co cholernie deprecjonuje jej wydźwięk. Więź jest dla mnie szlachetnym określeniem, niosącym za sobą większą treść.
2021-06-02 22:10
slowemniejednym Żal i wkurw z powodu niezauważenia. Lekceważenia. Nie obchodzę Cię tak, jak bym tego chciała. Nie słuchasz mnie. Nie dbasz. Nie wyczuliłaś się na mnie. Jestem sama ze swoimi złościami, strachami, pomysłami. Wołam o atencję, błagam o uwagę. Naiwnie daję to, co sama chciałabym otrzymać. Może się zorientujesz, że tak to ma wyglądać. Jestem uważna, pamiętam, przyjmuje Twoje łzy, odganiam lęki, przypominam o drugim śniadaniu. Traktuje Ciebie tak, jak mnie nikt nigdy nie traktował. A Ty milczysz, rozłączasz się, gdy zawieszam zdanie na haczyku zwątpienia. Moje „tęsknię” wpada w studnię, bez echa. Znikasz, przeczekujesz. Masz czyste sumienie, czyste ręce, wciąż powtarzasz, że nie jesteś w stanie się zaangażować. Zrozumiałam przekaz. Jestem sama, jak zwykle. Mam dość.
 KOMENTARZE (3) 
6VII1945 lubię to! ;)
2021-05-26 15:41
Bubblebum lubię to! ;)
2021-05-26 18:31
RedolentAer lubię to! ;)
2021-05-27 18:17
slowemniejednym Bierzesz mnie jak książkę z biblioteki. „To tylko na chwilę”, mówisz. Zachłannie, z pasją, chłoniesz moje słowa, budzisz się przy mnie tylko po to, aby znów się we mnie zanurzyć . Nie możesz się ode mnie oderwać.
Jestem słowem, jestem niekończącą się narracją, paplaniną. Rozśmieszam Cię, zaciekawiam. Uwielbiam dotyk Twoich palców, kiedy niecierpliwie przewracasz strony moich historii, drżę ze szczęścia. Kocham noce zamknięte między Twoimi dłońmi. Osuszam Twoje łzy. Kapią na moją papierową duszę, chłonę Twój żal i ból. Chłonę Twoje szczęście, kiedy spływasz na mnie rozkoszą. Rozmazujesz, rozmiękczasz wszelkie próby obrony przed nieuchronną katastrofą, przed końcem chwili. „Zatrzymaj czas” - prosisz.
Omijasz najważniejszy rozdział, ten o moich uczuciach. Gdy tylko otwieram się tam, zatrzaskujesz bez chwili namysłu. „Jestem tylko na chwilę, pamiętasz?”.
Nie chcesz czytać, że Cię kocham. Bezwarunkowo.
Nie trafię na Twoją wzorcową półkę. Nie będę na wyciągnięcie ręki, nie mnie będziesz dotykać pieszczotliwie i delikatnie, z dumą i uśmiechem. Nie będę tą najcenniejszą. Nie mną będziesz się chwalić, nie we mnie wpatrywać.
Kiedy upłynie mój czas po prostu oddasz mnie innym.
Skończysz mnie.
 KOMENTARZE (3) 
Gabira0608 lubię to! ;)
2021-05-21 19:02
Zmieszana30 lubię to! ;)
2021-05-21 23:35
taka_jaaa lubię to! ;)
2021-05-23 08:17
slowemniejednym Rozmowa z Tobą zniewala. Krępujesz mnie spojrzeniem. Mocno, ledwo oddycham. Muskasz słowami od niechcenia. Pieścisz komplementami, łaskoczesz żartami, chłoszczesz aluzjami. Powoli i metodycznie wspomnieniami otwierasz moje rany.
Lingwistyczne sado-maso.
 KOMENTARZE (5) 
Lady_G lubię to! ;)
2021-04-30 16:00
nie_ruszaj lubię to! ;)
2021-04-30 17:31
jasmine1981 lubię to! ;)
2021-04-30 18:30
Krainasmaku lubię to! ;)
2021-05-06 16:24
Gabira0608 lubię to! ;)
2021-05-21 19:03
slowemniejednym Nie mogę się od Ciebie uwolnić.
Zrobiłam setki odbitek ujęcia Twoich śmiejących oczu. Maseczka sprawia, że tylko kurze łapki w kącikach podpowiadają mi wybór. Mam to ze zmrużonym bardziej lewym. To ja siedzę po Twojej lewej. Prawe oko, mniej dla mnie łaskawe, dalsze, z lekkim znakiem zapytania.
Porozwieszałam odbitki wszędzie. Gdzie nie spojrzę, śmiejesz się do mnie.
Idę przez dzień w świetle Twoich oczu.
 KOMENTARZE (4) 
Sapioseksualna lubię to! ;)
2021-04-19 10:50
nie_ruszaj lubię to! ;)
2021-04-19 20:46
varicella :-) brzmi stalkersko ;-)
2021-04-20 21:58
jasmine1981 lubię to! ;)
2021-04-30 18:31
slowemniejednym Jesteś mistrzynią delikatnych nawiązań.
Subtelnie muskasz aluzjami mój zachwyt, który rozrasta się do nierzeczywistych rozmiarów, wciąż nienasycony rozmową z Tobą.
Jesteś nieoczywista.
Jesteś alfabetem Braille"a dla mojej ślepej duszy.

Wśród drzew schylonych o północy
wśród jasnych widów złego mroku
coś się przemienia w naszej mocy
ktoś się porusza z naszym krokiem
kiedy tak idziesz w szumnej szacie
a wiatr ją targa i rozwiewa
nie bój się , ty nie idziesz sama
chodzą wraz z tobą wszystkie drzewa
ziemia jak echo minionych dni
grające w borze
a nasze cienie wśród martwych dni
wieszają zorze
dziwnie się srebrzysz aniele mój
w tęczowym piórze
nade mną góry wieżyce miast
nade mną
błękitne szerokie okna
i jasne smugi od lamp
i twoja postać , jasna postać
taką cię znam
taką cię znam

Miła moja już późno
chylą się żółte mlecze
w doliny napływa gór cień
cichy odwieczerz
już późno , już późno
miła moja , trudno z miłości się podnieść
a jeszcze ciężej od złych nowin
gdy patrzą a nas w ciemnym nowiu
chłodniej , chłodniej , boisz się

Nie ma się czego bać
nie ma się czego bać
to tylko księżyc idzie
srebrnych w chusty braci
i tylko cicha trawa
trawa wśród kamieni
wiesz , ludzie , ludzie są dziećmi dużymi
błękitne szerokie okna
i jasne smugi od lamp
i twoja postać , jasna postać
taką cię znam
taką cię znam
 KOMENTARZE (4) 
Sapioseksualna lubię to! ;)
2021-04-17 21:19
Tau lubię to! ;)
2021-04-17 22:24
Lady_G lubię to! ;)
2021-04-30 16:09
Gabira0608 lubię to! ;)
2021-05-21 19:10
slowemniejednym Brak Ciebie jest zaczyna się wewnątrz. Jest oszalałym więzieniem ciała. Miota się, to za gardło ściśnie, to łzy wytoczy, skręci żołądek, zatrzyma serce na setną sekundy, tylko po to, żeby za chwile biło jak przez wilki pędzone. Drze duszę na kawałki, zgniata ją w kulkę żalu.
Smutnieję. Durnieję. Zawieszam się na prostych czynnościach, myśląc jak to byłoby je dzielić z Tobą. Mam poczucie, że marnujesz mi życie swoim niebytem. Każdej doby tracę 24 godziny szczęścia przy Tobie. Nie ma nas na spacerach, nie ma w górach, nie ma w łóżku. Tracimy tygodnie, miesiące lata. Już niedługo stracimy życie.

Wbiłaś się we mnie głęboko, wśniłaś, wmyślałaś.

I wanna take you somewhere so you know I care
But it’s so cold and I don’t know where
I brought you daffodils in a pretty string
But they won’t flower like they did last spring

And I wanna kiss you, make you feel alright
I’m just so tired to share my nights
I wanna cry and I wannna love
But all my tears have been used up

On another love, another love
All my tears have been used up
On another love, another love
All my tears have been used up
On another love, another love
All my tears have been used up

And if somebody hurts you, I wanna fight
But my hands been broken, one too many times
So I’ll use my voice, I’ll be so fucking rude
Words they always win, but I know I’ll lose

And I’d sing a song, that’d be just ours
But I sang them all to another heart
And I wanna cry I wanna learn to love
But all my tears have been used up

On another love, another love
All my tears have been used up
On another love, another love
All my tears have been used up
On another love, another love
All my tears have been used up

I wanna sing a song, that’d be just ours
But I sang them all to another heart
And I wanna cry I wanna fall in love
But all my tears have been used up

On another love, another love
All my tears have been used up
On another love, another love
All my tears have been used up
On another love, another love
All my tears have been used up

[link]
 KOMENTARZE (2) 
Gosiaczek38 lubię to! ;)
2021-04-07 10:22
mrocznaiskierka lubię to! ;)
2021-04-08 19:50
slowemniejednym Jest to uczucie, które zatyka. Trzeba użyć świadomości, aby odetchnąć. Wdech, wydech. Krtań ściśnięta, oczy szkliste. W głowie pustka, żałosny brak słów. Zdenerwowanie zmienia się w smutek, popiół po rozbłysku wściekłości zszarza duszę, opada na nią jak brudny śnieg. Mrocznieję. Dominuje uczucie osamotnienia, krzywdy, kurwa, znów sama, sama z tym wszystkim. Ja biedna, skąd brać siłę na to wszystko, dlaczego ja? Wtedy Ciebie nie ma najbardziej, najboleśniej. Nakrywam się kołdrą, zwijam w kłębek, samowtulam w siebie. Wyobrażam sobie Twoje ramiona, że ja w Twoich ramionach, że jednak istotny dysonans. Kładę policzek na Twojej dłoni. Czekam aż mnie pogłaszczesz.
It is in love that we are made. In love we disappear.
 KOMENTARZE (4) 
Sapioseksualna lubię to! ;)
2021-04-05 12:05
patria lubię to! ;)
2021-04-05 18:12
Gabira0608 lubię to! ;)
2021-05-21 19:12
Bubblebum lubię to! ;)
2021-05-31 21:10
slowemniejednym Czytam ogłoszenia na KK. Widzę morze tęsknoty za... właśnie, za kim? Za istotą idealną, personifikacją marzeń, za drugą połówką, dopełnieniem. Głęboko to w nas siedzi, wdrukowane przez kulturę, rycerze na białych koniach, miłość do grobowej deski. Te wszystkie filmy, wpadają na siebie przypadkiem, przelotne spojrzenie zamienia się we wieczność, świat się zatrzymuje, imagine me and you I do.
Zakochujemy się od pierwszego wejrzenia. Wprowadzamy do siebie na trzeciej randce. Potem mgła opada i robi się niezręcznie. A czasem niesmacznie. Oraz, nader często, dramatycznie. Pikujemy do dna, nadużywamy, miotamy przekleństwa. Bo to zła kobieta była, pomyłka. I kółeczko się zamyka, ponowne czekanie, oczekiwanie, nadzieje.
Zerknijcie na mini serial „Kontrola”, właściwie na etiudę filmową w odcinkach. Może już znacie. Cenię go za przełamanie lesbijskiego etosu o tej jedynej. Nieschematyczny, dobrze zagrany. Świetny scenariusz.
Życie.
[link]
 KOMENTARZE (2) 
Sapioseksualna lubię to! ;)
2021-03-13 19:53
Tau lubię to! ;)
2021-03-15 13:02
slowemniejednym Pokazuję Ci, dlaczego idę do dermatologa, że tu, tu i o, tu. Mam takie pod skórą, nie, nie boli, ale brzydkie jak diabli. A w końcu klient patrzy na ręce, jak coś mu wypisuję. Nic nie mówi, ale ja się krępuję. Może dostanę na to maść, przestanie kłuć w oczy. Oglądasz uważnie, oceniasz, mówisz, że niezaognione, używasz słowa „steryd”. Zamykasz moja dłoń w swoich i czule, delikatnie całujesz w każde to brzydkie.
Nie pamiętam, kiedy i czy wcześniej czułam taki koktajl wstydu, wzruszenia, czułości, zażenowania. Tym gestem powiedziałaś mi więcej niż przez ostatnie kilka miesięcy.

W miłości właśnie cenię
Niedoświadczenie
Miłość nie jest kunsztem
Miłość jest wzruszeniem
J. Sztaudynger
 KOMENTARZE (3) 
patria Wielobarwna jesteś i mnóstwo w Tobie skrajności. To czyni wyrazistym. Zazdroszczam. :)
2021-03-11 22:08
Sapioseksualna lubię to! ;)
2021-03-12 08:33
Tau lubię to! ;)
2021-03-12 17:32
slowemniejednym I znów tu. Tu się zawsze wraca.
Zobaczymy na ile uda mi się zagościć.
Pojawiam się i znikam.

Myślę, co tu pisać. Lubię, jak są ramy, forma. Blog o muzyce, o snach, tylko wiersze, opowieści o psie. Wiem, że nie potrafię w ten sposób. Nie starczy mi czasu, cierpliwości, nie będę szlifować słów, żonglować zdaniami, układać planu.

Zrobię tak – niech to będą kartki notatnika. Kiedyś kołonotatnik był podstawowym gadżetem dziennikarza, reportera. Skreślenia, przerwane myśli, brak konsekwencji, wszystko uchodzi na sucho. Niech to będzie takie miejsce, do wypisania. Bez myśli przewodniej, rwany, szarpany blog.

Spróbuję.
 KOMENTARZE (3) 
Ewuska lubię to! ;)
2021-03-07 20:10
FilippaEilhart Bylo więcej słów 😈😎😂
2021-03-10 21:43
Bubblebum lubię to! ;)
2021-05-31 21:12

Witaj, Zaloguj się

slowemniejednym w portalu

Ostatnio komentowane:

info HAH
Galindia Muzyka klubowa w Hell to klimatyczne miejsce. Polecam. opinia dodana 2021-05-06 13:41:16
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Widoki Londynu - Woolf Virginia
Jest książka a nie ma opisu
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2021