slowemniejednym - blog

slowemniejednym Była ciemność.
A ja w niej. Pusta, sucha. Kłoda drewna.
Rozpaliłaś mnie jednym muśnięciem oczu.
Odbijałam się w twoich źrenicach, jedna, dwie, trzy iskry, tańczy płomyk. Wesoło, figlarnie, delikatnie pochłaniały mnie mnożące się płomienie.
I stało się ciepło ode mnie.
I stało się jasno.
Zaczęłam cię roztapiać. Z rumieńcami wyciągałaś do mnie ręce, odtajałaś.
Rozbłysłam tumanem iskier, wystrzelił płomień pod twoją dłonią, Płonęłam ja, w sobie, ja w tobie. Pożoga mojej codzienności, spopielało wszystko poza tobą, jak kartka papieru w ogniu skurczył, sczezł mój cały świat.
Nic poza ogniem.
Bałaś się sparzyć. Odeszłaś.
Pociemniało.
Kłęby smutku nad pogorzeliskiem. Smugi tęsknot pośród zgliszcz.
Dogasam.
 KOMENTARZE (3) 
Xyzzx lubię to! ;)
2021-09-21 10:02
ringsofsaturn lubię to! ;)
2021-09-22 00:47
sukkubami Kłoda drewna odpada odrazu na starcie.
2021-09-24 01:27
slowemniejednym Co najbardziej lubię z tobą robić?
Być.
 KOMENTARZE (1) 
Xyzzx lubię to! ;)
2021-09-20 12:08
slowemniejednym Sączę się łzami. Kropla za kroplą drążę cię litością.
Rozpycham się łokciami logicznych argumentów. Rozciągam twoje granice, a nuż uda mi się pomiędzy nie wcisnąć.
Wbijam się w ciebie pięściami gniewnych wyrzutów, precyzyjnym hakiem w miękkie podbrzusze sumienia.
Wtykam się palcami, wdzieram w głąb twojego ciała w nadziei, że właśnie gdzieś tam w środku znajdę swoje miejsce.
Wślizguję się lepkimi słowami, łechtam koniuszkiem dwuznaczności, roztwieram językiem na oścież. Muśnięciami aluzji zawstydzam, aż spływasz na mnie rumieńcem. Wciskam bezwstydnie w rozedrganą ciebie zmysły węchu, wzroku, smaku, dotyku. Tonę w tobie, opływam tobą. Może pozwolisz mi tam zostać.
Przenikam we wtuleniu. Osmotycznie rozpuszczam zakrzepy twoich lęków. Wyrównuję dotykiem nasze stężenia akceptacji. Głębokimi ruchami wmasowuję w ciebie spokój, tak abyś przesiąknęła nim do szpiku kości.

i wciąż

nie mieszczę ci się w głowie
nie mieszczę ci się w sercu
 KOMENTARZE (7) 
rozmaryn1 lubię to! ;)
2021-09-07 07:33
Xyzzx lubię to! ;)
2021-09-07 08:03
AniaMac lubię to! ;)
2021-09-07 10:10
claas Sensualna siła rażenia jest ogromna. Piękny konstrukt.
2021-09-07 12:05
Ilka07 lubię to! ;)
2021-09-07 15:54
Nieoczywista lubię to! ;)
2021-09-11 18:38
girlinthebox1 Wow. Jak dla mnie jest świetny. Ogólnie życiowo ładnie mi się wpisuje w aktualny klimat i moja sytuacje, a to tez zwiększa odbiór i doznawanie słowa pisanego. Ale szczerze Ci powiem jak dla mnie mega.
2021-09-18 17:03
slowemniejednym Czas przyszły niedokonany jest jak niedośniony sen.
Tasują się stop klatki z miejsc, w których nas nie będzie. Nie oglądnę tych zdjęć.
Milczy telefon. Nie rozbłyśnie tobą.
Kołaczą się słowa niewyszeptane. Nie usłyszę ich.
Zastygają w obojętnych pozach gesty niedokończone. Nie utonę w ramionach.
Wilgotnieją spazmy. Nie przesiąknę nimi.
Mój czas przyszły nie dokona się z tobą.
 KOMENTARZE (6) 
Xyzzx lubię to! ;)
2021-08-30 00:44
Xyzzx Smutne 😭
2021-08-30 00:45
girlinthebox1 Podoba mi się! ( jedno słowo bym tylko zmieniła, ale to tylko i wyłącznie z własnego nieupodobania do niego ;)).
2021-08-30 08:20
Ilka07 lubię to! ;)
2021-08-30 15:43
ringsofsaturn lubię to! ;)
2021-08-30 20:03
rozmaryn1 lubię to! ;)
2021-08-31 16:56
slowemniejednym „Ciało zanurzone w cieczy traci na ciężarze tyle, ile waży ciecz wyparta przez to ciało”.

Tracę na ciężarze tyle, ile ważą wyparte przeze mnie myśli. Te o tobie.
Chudnę z ciebie.
Znikam bez ciebie.
 KOMENTARZE (4) 
Xyzzx lubię to! ;)
2021-08-25 07:00
girlinthebox1 Lubię!
2021-08-25 10:07
spokojnacisza lubię to! ;)
2021-08-25 11:17
rozmaryn1 lubię to! ;)
2021-08-31 16:57
slowemniejednym Mienisz się.
Mienisz się barw tysiącem.
Każda twoja opowieść, historia, jak drobinka z dziecięcego kalejdoskopu, buduje twój kształt, wypełnia zarys linii twarzy, całego ciała. Jesteś witrażem posklejanym ze swoich doświadczeń, przeżyć. Kolorowym, intensywnym, tak kruchym w swoim pięknie.
Patrzę przez ciebie na słońce, mrużę oczy.
Historie płyną słowami, rozbłyskują co poniektóre, mikro supernowy opowieści.
Głaszczę cię po policzku i kaleczę dłoń o ostre krawędzie twoich złych wspomnień.
 KOMENTARZE (4) 
girlinthebox1 Podoba mi się.
2021-08-20 18:32
Xyzzx lubię to! ;)
2021-08-20 19:10
rozmaryn1 lubię to! ;)
2021-08-21 08:46
Lady_G lubię to! ;)
2021-08-24 11:52
slowemniejednym Wierzę, że splotłyśmy się po coś. Że dostajemy od siebie dokładnie to, czego potrzebujemy. Że to, co jest między nami to optymalna wersja na tu i teraz.
Wiesz, w emocjonalnym pędzie czasem gubię grunt pod nogami, potykam się o wytwory swojej wyobraźni. Grzęznę w patosie, błądzę w labiryncie górnolotnych słów, gubię się pośród nierzeczywistych fantasmagorii. To jest nie fair wobec ciebie, bo rodzi jakieś pretensje, żale bezpodstawne. Nie mam prawa niczego od ciebie wymagać. Sytuacja jest jasna: ty zasługujesz na spełnienie swoich marzeń, ja zasługuje na kogoś, kto mnie kocha.
Więc jeszcze raz: tak, wierzę że spotkałyśmy się po coś. Mam pół szklanki pełne, szczęśliwie więc, magicznie dostaję od ciebie dużo dobra. Jesteś dla mnie intelektualnym wyzwaniem, impulsem do zmian, wysoką porzeczką, inspiracją. Jesteś moją muzą, namiętnością, pasją. Wzorcem piękna. Widzę jak się żachasz, sadystycznie powtórzę – jesteś kanonicznie piękna. Mogę na ciebie patrzeć i podziwiać godzinami. Im bardziej umiem wychylić głowę z bagna pretensji, tym łatwej mi ujrzeć sens naszego spotkania. Tyle dobra dla mnie.
Chcę je oddać.
Uczę się więc. Być obok, ale w środku. Wciąż z tobą, ale bez ciebie. Dawać, a nie żądać. Na chwilę, ale wieczną.
Chcę być dla ciebie dokładnie tym, czego potrzebujesz.
Cokolwiek potrzebować będziesz.
 KOMENTARZE (4) 
Xyzzx lubię to! ;)
2021-08-19 02:43
girlinthebox1 Ładne.
2021-08-19 15:44
wojtek ładne i nieładne, bo dotyczy nieszczęśliwej miłości. wojnę nam szykują, nie ma czasu na nieszczęśliwe miłości. trzeba zdążyć przeżyć te szczęśliwe.
2021-08-20 20:32
rozmaryn1 lubię to! ;)
2021-08-31 16:57
slowemniejednym Chciałabym umieć wydobyć cię ze świata prostych emocji, banalnych rozwiązań rodem z mydlanych oper. Wyekstrahować z mieszaniny powtarzalnych schematów, uchronić od wpadnięcia w koleiny zbliżających się nieuchronnie smutnych scenariuszy.
Muszę wyciąć twoją postać z teraźniejszości, bo tu i teraz nie mamy szans rozplątać supłów naszych historii. Nie mamy również szans tam i potem, więc jedyna nadzieja w wyrzuceniu ciebie poza nawias codzienności. Trzeba przeciąć przaśne postronki, uwolnić się od zobowiązań, od wtopionych przekonań, jak to być powinno.
Nic nie jest, ani nie będzie, jak powinno.
Więc zanim stanie się za późno, przeniosę cię. Nad, ponad. Będziesz tam bezpieczna, pod tobą niech się kłębi, nie dosięgnie, nie dotknie, nie zrani. Niech płynie moja codzienność, skoro nie masz jak się w niej zanurzyć, bądź gdzieś ponad nią. Bądź punktem odniesienia, stałością, azymutem. Chciałabym móc równać do ciebie, regulować swój kurs, oceniać położenie patrząc na ciebie.
Po prostu bądź.
 KOMENTARZE (6) 
AniaMac Mocne słowa 😱 proszę tego więcej 🤗
2021-08-05 00:12
Lady_G lubię to! ;)
2021-08-05 11:57
Xyzzx lubię to! ;)
2021-08-05 16:37
girlinthebox1 Wow! Chyba zostałam Twoja fanka! ;) strasznie ładnie napisane. A obecnie-sytuacyjnie- trafiło do mnie jeszcze 100xbardziej. Mega.
2021-08-06 11:58
Xyzzx lubię to! ;)
2021-08-09 12:47
Ilka07 lubię to! ;)
2021-08-10 16:20
slowemniejednym Nie ma dnia, w którym bym o Tobie nie myślała. Dnia, hm.Trudno znaleźć godzinę bez wspomnienia o Tobie. Co teraz robisz? Śmiejesz się? Jesteś szczęśliwa? Znudzona? Zbolała?
Z całą moją wiedzą o sytuacji między nami staram się, naprawdę się staram się to wszystko poukładać. Codziennie obiecuję nie absorbować Cię sobą. Miałam nadzieję, że tak długie niewidzenie pomoże. No nie. Emocje wciąż na haju, huśtawka, wzruszenia, tęsknoty. Dziewczyny mają rację, najlepiej, jak byś się zakochała na tych wakacjach. Ty musisz skończyć, ja nie mam ani siły ani woli. To nie jest to, czego chcę, więc palcem nie ruszę. Podświadomie pragnę, żebyś mnie pokochała i żebym ja mogła Cię kochać. Świadomie wiem, że Ty tego nie chcesz. I to wywołuje u mnie ogromny żal. Szkoda mi naszej potencjalnej, wspaniałej miłości. Nikt nie wzbudzał we mnie takich emocji. Nikogo tak wynosiłam na piedestał. Nikogo wad i dziwactw tak nie usprawiedliwiałam. Nikt inny nie sprawił, że jechałam po niego o pierwszej w nocy z gorączką. Jechałam? Nie, leciałam jak na skrzydłach szczęśliwa, że Cię zobaczę. Robisz ze mną takie rzeczy, które legitymizuje tylko jedno słowo – miłość.
Mozolnie wykuwam jednak wyjście z tego emocjonalnego pata. Jest światełko, do którego dążę. To taki obraz: Ty jesteś szczęśliwa z taką kobietą, która Cię kocha. Ja czerpię spokój z Twojego szczęścia. Tak lubię patrzeć, jak się uśmiechasz. Tak lubię wiedzieć, że jest Ci dobrze. Jeśli nie pozwalasz mi, niech to będzie inna. Twój wybór.
I to nie tak, że będę gorzknieć i czekać na cud. Pójdę dalej.
Kiedyś.
 KOMENTARZE (4) 
Xyzzx W mojej sytuacji jest bardzo podobnie tyle, że to ja muszę to skończyć. Bo ona chce żebym nadal się z nią widywała, ale jak mam to robić skoro tak wiele czuję. Ona jest w związku który i tak trzyma się na włosku w którym ciagle się kłócą i ciagle chcą go ratować, a ile można ratować coś co się ciagle psuje.
2021-07-29 13:38
Xyzzx lubię to! ;)
2021-07-29 13:38
Samanta0127 lubię to! ;)
2021-07-30 00:13
arabela48 lubię to! ;)
2021-08-01 22:13
slowemniejednym Friends.
The One with All the Poker.
Monica, Rachel i Phoebe przegrywają z Rossem, Chandlerem i Joeyem w pokera. Dziewczyny chcą się odegrać i biorą lekcje gry w karty u ciotki Rossa i Moniki. Rachel pragnie zmienić pracę, idzie na rozmowę na 5th Ave i jest prawie pewna, że „będą jej płacić z robienie zakupów”. W trakcie wielkiego pokerowego rewanżu dzwoni rozmówczyni Rachel z informacją, że zatrudni kogoś innego. Załamana odmową Rach jest na granicy płaczu. Ostro licytuje z Rossem, pożycza pieniądze od Moniki i Phoebe. Joey i Chandler wykładają gotówkę dla Rossa. Nagle Ross mówi pass, nie pokazując swoich kart. Dziewczyny tryumfują, Rachel skacze ze radości. Ross patrzy na Rachel rozmazanym wzrokiem i mówi do załamanych chłopaków: „Spójrzcie tylko, jaka ona jest szczęśliwa”. Ostatnia scena – Chandler i Joey rzucają się na leżące na stole zakryte karty Rossa podejrzewając, że poddał grę, żeby poprawić humor Rach. Ross broni kart przed nimi.
Ten z pokerem.
Ten w którym zrozumiałam, że jestem pieprzonym Rossem, a Ty moją Rachel. Moją – nie moją. Te spojrzenia spaniela, którymi Cię oblepiam, jak nie patrzysz. Twoja nieświadomość głębi moich uczuć. Owszem, powiedziałam”kocham”. Ale według Ciebie to było szafowanie tym słowem. Moja niezdarność i bezbronność w kontaktach z Tobą. Rozczulasz mnie absolutnie, rozbrajasz kompletnie. Nie potrafię się na Ciebie złościć ani gniewać. Wszystko, co mówisz jest dla mnie ważne, lepiej od Ciebie pamiętam Twoje słowa. Za Twój uśmiech, Twoje dobre samopoczucie oddam swoją godność. Biorę to, co zdecydujesz się dać, nic nie żądam.
Przed nami tyle odcinków serialu, tyle dni w których będę robić z siebie pajaca. Wiem, że nie będzie The One with the Happy End.
Moja jedyna Rachel.
 KOMENTARZE (1) 
Xyzzx lubię to! ;)
2021-07-27 23:32
slowemniejednym Była taka chwila.
Park wodny, leżę w solance, masuję plecy, woda jest idealnie ciepła. Jestem u progu urlopu, wyczekiwanego wyjazdu, najlepsze przede mną. Absolutne rozluźnienie mięśni i myśli. Czuję zmianę. Jej istotę uświadamiam sobie po chwili. Otóż nie myślę o Tobie. Jestem szczęśliwa tu i teraz. Bez „co by było gdybyś”. Bez wspomnień o Tobie. Bez kreowania idealnych happy endów. Bez zamartwiania się, czy aby się nie nudzisz gdzieś tam i czy dobrze sypiasz.
„Ty wiesz, czasem czuję jakbym myślał przez ciebie” śpiewał Kazik.
Cała jaskrawość, ilość myśli o Tobie. Te tuż po przebudzeniu. Jeszcze z oczami półotwartymi sprawdzanie, czy coś napisałaś do mnie. Te o poranku. Czy już wstałaś? W drodze do pracy, pętle wspomnień, autostrady marzeń. Te w pracy. Ukradkiem, złodziejskie zaczepki, podglądanie odpowiedzi. Jem obiad i jakbym go współdzieliła z Tobą. Smakuje Ci? Czytam książkę i myślę jak Ci o niej opowiem. Automatycznie wykonuje czynności, a w głowie Ty odmieniana przez czasy i przypadki.
Bardzo to romantyczne.
Szkoda, że jednostronne.
 KOMENTARZE (5) 
shameless lubię to! ;)
2021-07-20 22:42
shameless lubię to! ;)
2021-07-20 22:42
patik lubię to! ;)
2021-07-21 07:49
girlinthebox1 Lubię!
2021-07-21 11:59
Xyzzx lubię to! ;)
2021-07-21 12:11
slowemniejednym Wracam do siebie.
Wrzucam wsteczny bieg.
Przed oczami przewijają się obrazy z minionego tygodnia. Tygiel. Te 18+, te mountain views, te przesiąknięte, te przemoczone, przemilczane. Słowa niewypowiedziane. Głaszczę Cię po głowie. Zasypiasz. Zanim otworzysz rano oczy pocałuję Cię. Po omacku musnę kark tuż poniżej linii włosów. Albo delikatnie dotknę ustami Twoich zamkniętych powiek. Uśmiechniesz się wtedy. Jak Ty się pięknie uśmiechasz w półśnie, półjawie. Nie wiesz tego, nie pozwolisz sobie powiedzieć, nie wolno prawić komplementów, nie można mówić jaka jesteś niezwykła. Potem będę czekała, gdzie poczuję Twoją dłoń. Nie będę podglądać. Policzek? Włosy? Piersi? A może bez skrótów i wstępów od razu tam?
Tak, to mój ulubiony fragment wspomnień. Wspólne poranki.
Ale przecież ja wracam, wracam. Wychylam się z mgły. Rysuję kontury, napełniam je na nowo sobą, tylko sobą. To już czwarty dzień bez Ciebie. Będzie ich o wiele więcej, puste, przeźroczyste paciorki nawlekane co wieczór na rzemyk. Bywa, że któryś błyśnie w promieniu wspomnień, uda szafir Twoich oczu, rubin warg. Nieudolnie. Jesteś niedościgła, wzorcowa, nie mogę Cię odtworzyć w pamięci, nie ogarniam.
Cieszę się, że Ty masz lżej. Ot, fajny tydzień wakacji. Całkiem w porządku, trochę niedospany, nieco mało ambitny. Dobrze się bawiłaś. Pora iść dalej w lato, Twoje big holidays, pora wreszcie odpocząć.
Tak bym chciała Cię nie kochać.
Tak bym chciała być kochana.
 KOMENTARZE (3) 
AniaMac lubię to! ;)
2021-07-14 23:36
ringsofsaturn lubię to! ;)
2021-07-15 00:12
Samanta0127 lubię to! ;)
2021-07-30 00:18
slowemniejednym Hamuję się.
Rozłączam pospiesznie. Po grzecznym pożegnaniu. Naciskam czerwoną słuchawkę, przerywam sobie w pół „paaaaa”.
Bezkochanie. Beztęsknienie. Bezsłowie. Bezczucie.
FwB. Classic.
Jak pięknie nam się udało. Tyle ponad zwykłą przyjaźń. Tyle bezdechów, zachłyśnięć, głaśnięć, muśnięć. Moja dłoń głaszcze Twoje włosy. Twoja dłoń na moim policzku. „Przytulenie jest najlepsze” - mówisz. Mówisz i masz, moje ramiona niekruszące się ciasto. Ty w moich ramionach, bolesny dysonans. Boli, chcę Ci móc szeptać banały. Pusto wykrzykuję rozkosz. Bezgłośnie odmieniam „kocham”, „kochanie”, „kochana”. Nie możesz usłyszeć, nie możesz się domyśleć.
Jest luz. Jest cool. Żadnego wkręcania. To nie ma przyszłości, po co sobie fundować jazdy.
 KOMENTARZE (3) 
6VII1945 lubię to! ;)
2021-06-25 23:00
Bubblebum lubię to! ;)
2021-06-26 22:39
rozmaryn1 lubię to! ;)
2021-06-29 19:13
slowemniejednym "Nie rozumiem, jak możesz mówić, że mnie kochasz. Nie znasz mnie prawie”.
Spróbuję Ci to opowiedzieć. Nie „wytłumaczyć”, bo z miłości się tłumaczyć nie będę, ale „opowiedzieć” właśnie.
Dla mnie nie jest ważne ile się znamy. Tak na marginesie – wcale nie tak mało. Mamy okruszki wspomnień, wspólnych sprzed lat. Mamy tysiące liter w mejlach, słów w rozmowach, wespół odpowiadamy za nadaktywność przysadek i potoki oksytocyny. To nie jest wcale takie nic.
Ale dobrze, masz rację, niech będzie że Cię nie znam.
Spotkałam Cię. Ponownie. Zatrzymałam się, zastygłam w tej chwili. Widzisz mnie? Stoję na górskiej ścieżce, czas to wiatr, muska moją skórę, on jest w ciągłym ruchu, ja stoję jak wryta, wmurowana, oniemiała Tobą. Nasze wspólne godziny mijają, są jak obłoki, przenikają przeze mnie. Zanikam we mgle naszych spotkań. Mgiełka wilgoci osadza się na mnie, czuję ją, wącham jej zapach, smakuję oblizując krople z warg – to kolejne doświadczenia Ciebie. Wracasz do siebie, znów jestem sama, mgła odpływa. Mrużę oczy od jaskrawości naszych paradoksów. Czekam aż znów utonę.
I tak sobie trwam, od dnia naszego spotkania. Czas, wspólne chwile nic nie zmieniają. To nie jest tak, że Cię poznaję i coś ewoluuje, rodzi się czy też umiera. Nie dodaję punktów za Twoje zalety, nie odejmują za wady. Patrzę na Ciebie i widzę Cię dokładnie taką, jaką jesteś. Nic mi w Tobie nie przeszkadza, nie uwiera, nie irytuje. Jesteś poza wszystkim, wyjęta za nawias moich ocen. Mam dla Ciebie morze czułości, wyrozumiałości. Możesz wszystko, ja zrozumiem, zaakceptuję, wytłumaczę, przytulę, przyjadę, zadzwonię.
Bo to Ty.
Mówiąc „kocham” próbuję nazwać swoje uczucia, zamykam w jednym słowie to, co we mnie budzisz: wzruszenie, podziw, tkliwość, żądzę, bezwarunkową akceptację. Nie kocham Cię ani za coś, ani pomimo czegoś. Po prostu kocham Cię. To nie wynik dodawania wspólnych doświadczeń, nie logiczny wniosek, nie funkcja czasu, nie suma kalkulacji i przemyśleń. Moje „kocham Cię” to jedyne wytłumaczenie moich absurdalnych zachowań i nieprzemyślanych, niebezpiecznych emocjonalnie decyzji. Ja tego też nie rozumiem, ja to czuję, jestem wobec tego bezbronna.
To jest.
Wiesz, obudziłam się któregoś ranka i bang! Patrzę, a na środku pokoju stoi różowy jednorożec. Nosz kurwa dziwne, ale jest i co mi pani zrobisz?
 KOMENTARZE (4) 
Zmieszana30 lubię to! ;)
2021-06-13 23:39
MaudMagdalena lubię to! ;)
2021-06-14 10:36
rozmaryn1 lubię to! ;)
2021-06-29 19:14
AniaMac lubię to! ;)
2021-07-14 23:38
slowemniejednym Dajesz mi butelkę, z zaznaczoną linią. „Tylko, kurwa, nie przelej” - mówisz. Napełniam. Drżą mi ręce. Przelewam oczywiście. Odlewam. Celuję, cyrkuluję, pod światło patrzę, czy równo z kreską, czy aby nie za dużo, czy kapkę, kropelkę aby nie za mało. Stabilizuję poziom, wstrzymuję oddech. Jest. Równiusieńko, perfekcyjnie tyle, ile chciałaś.
„Pamiętaj, to jest „2 go”, do wzięcia, na wynos”, powtarzasz po raz enty. Ma być lekka, ma nie ciążyć. Ma się przydać, ugasić pragnienie. Użyteczność bez balastu.
Wypełniam Cię miłością. Do zaznaczonego poziomu, wedle Twojego życzenia. Skapuję, z zagryzionymi wargami, kropelkami, aby nie za dużo. Trudno nauczyć się tak skąpić, tak trudno nie wykipieć. Mogłabym zatopić Cię w moim kochaniu. Każde nasze spotkanie szkoła chytrości w miłości. Uczę się nie mówić „kocham”, „tęsknię”. Nie wolno przelewać. Nie, nie budujemy więzi, pamiętam. Nie przyzwyczajamy się do przytuleń do zdrobnień. Nie kupuję kwiatów. Nie mówię Ci, jak jesteś piękna w moich oczach.
Jak już serce podchodzi mi pod gardło, jak ze wzruszenia brakuje mi głosu i nawet nie Twoje „Jestem na chwilę, pamiętaj” nie pomaga przełknąć czułości, wtedy piszę, ulewam na ekran kochanie.
Popiszę. Popłaczę trochę. Posłucham smętów. Jak wypiję piwo to i kurwami porzucam, pięścią losowi powygrażam. Tobie też się oberwie, najgorsze co potrafię o Tobie powiedzieć: „Głuptas!”.
Nie pozwalasz się kochać.
 KOMENTARZE (6) 
6VII1945 lubię to! ;)
2021-06-11 18:03
6VII1945 Fajne :)
2021-06-11 18:03
rozmaryn1 lubię to! ;)
2021-06-12 12:07
Bubblebum lubię to! ;)
2021-06-12 17:11
Kiza1978 Wolniej czytam.Warto.Piękne ujęte... I znowu poczytam. :)
2021-06-12 18:00
Nieoczywista lubię to! ;)
2021-08-03 19:27
slowemniejednym Zastanawiam się, jak to jest z tym miłowaniem.
Wiadomo, endorfin, dopamina, motylki, fascynujący seks, na zawsze razem, cudowne wady, rozczulające nawyki. Olbrzymia ciekawość tej drugiej strony, radosne „to jak ja!”. Myśli pędzą jak konie w galopie, wspólne psy, koty, książki, przeprowadzki, spacery, plany.
Wszystko się w końcu ustoi, poznamy się na wskroś, historie zaczną się powtarzać, a wady zaczną nieco irytować. Kiedyś, gdy radośnie zawiadamiałam świat, jak to bardzo jestem zakochana, usłyszałam trzeźwe, acz brutalne, zdanie: to jak sraczka, przejdzie.
No i przechodzi.
Co zostaje?
Nie mam doświadczenia w szczęśliwych związkach. Nie mam pojęcia, jak to ma być, w tej codzienności. Mam w sobie paniczny strach, że znów coś pójdzie nie tak. Boję się normalności, że będzie nudna, bladziutka w porównaniu z fajerwerkami na początku. Poznamy nasze ciała, dusze, staniemy się dla siebie przewidywalne.
Co zostaje?
Przyjaźń z seksem? Przyzwyczajenie z kompromisem?
Może powinnam być singlem, skoro nic z tego nie kapuję i bardzo się boję... miłości?
 KOMENTARZE (5) 
Bubblebum lubię to! ;)
2021-05-31 21:04
Lady_G Wspomnienie.. tylko to zostaje z tej przelotnej miłości.. ale z prawdziwej miłości, zostaje wszystko..
2021-06-01 01:50
FilippaEilhart Zycie jest takie jak zyjesz. Codzienne wzniecanie fajerwerkow jest cool. Wzniecaj je bez ogladania sie. Trafisz w koncu na kogos kto zawsze Ci poda zapalki. Nie.boj sie zatem tylko żyj tak jak chcesz żyć bez pisania czarnych scenarouszy, bo bedzie i tak jak ma być. Jeśli wiesz co chcę powiedzied. A kiedy odpalanie fajerwerków zmęczy Cie to cudownie jest odpocząć w ciszy zamnkiętych ramion co kochają. A one w końcu znajdą się i zostaną. Doswiadczenie, ktore zbierasz określą Cidrogę...powodzenia
2021-06-01 13:34
Malkontentka Miłość to cholernie przereklamowane słowo. Gdy wytworzy się więź nie potrzeba fajerwerek, są one odpalane wspólnie, gdy obie strony, które ową więź łączy uznają, że chcą. Ich życie to jednak nie fajerwerki. Więź spotyka ludzi rzadko. Więź jest trwała, niezmienna, niezależna od bycia czy nie bycia. Zazwyczaj jest to po prostu fascynacja...
2021-06-02 17:05
Malkontentka W sumie jest jeszcze coś takiego jak porozumienie, jedno czy wielowymiarowe, to chyba możnaby nazwać "miłością", choć wiadomo, że ludzie zwykle nazywają nią inne zjawiska, co cholernie deprecjonuje jej wydźwięk. Więź jest dla mnie szlachetnym określeniem, niosącym za sobą większą treść.
2021-06-02 22:10
slowemniejednym Żal i wkurw z powodu niezauważenia. Lekceważenia. Nie obchodzę Cię tak, jak bym tego chciała. Nie słuchasz mnie. Nie dbasz. Nie wyczuliłaś się na mnie. Jestem sama ze swoimi złościami, strachami, pomysłami. Wołam o atencję, błagam o uwagę. Naiwnie daję to, co sama chciałabym otrzymać. Może się zorientujesz, że tak to ma wyglądać. Jestem uważna, pamiętam, przyjmuje Twoje łzy, odganiam lęki, przypominam o drugim śniadaniu. Traktuje Ciebie tak, jak mnie nikt nigdy nie traktował. A Ty milczysz, rozłączasz się, gdy zawieszam zdanie na haczyku zwątpienia. Moje „tęsknię” wpada w studnię, bez echa. Znikasz, przeczekujesz. Masz czyste sumienie, czyste ręce, wciąż powtarzasz, że nie jesteś w stanie się zaangażować. Zrozumiałam przekaz. Jestem sama, jak zwykle. Mam dość.
 KOMENTARZE (3) 
6VII1945 lubię to! ;)
2021-05-26 15:41
Bubblebum lubię to! ;)
2021-05-26 18:31
RedolentAer lubię to! ;)
2021-05-27 18:17
slowemniejednym Bierzesz mnie jak książkę z biblioteki. „To tylko na chwilę”, mówisz. Zachłannie, z pasją, chłoniesz moje słowa, budzisz się przy mnie tylko po to, aby znów się we mnie zanurzyć . Nie możesz się ode mnie oderwać.
Jestem słowem, jestem niekończącą się narracją, paplaniną. Rozśmieszam Cię, zaciekawiam. Uwielbiam dotyk Twoich palców, kiedy niecierpliwie przewracasz strony moich historii, drżę ze szczęścia. Kocham noce zamknięte między Twoimi dłońmi. Osuszam Twoje łzy. Kapią na moją papierową duszę, chłonę Twój żal i ból. Chłonę Twoje szczęście, kiedy spływasz na mnie rozkoszą. Rozmazujesz, rozmiękczasz wszelkie próby obrony przed nieuchronną katastrofą, przed końcem chwili. „Zatrzymaj czas” - prosisz.
Omijasz najważniejszy rozdział, ten o moich uczuciach. Gdy tylko otwieram się tam, zatrzaskujesz bez chwili namysłu. „Jestem tylko na chwilę, pamiętasz?”.
Nie chcesz czytać, że Cię kocham. Bezwarunkowo.
Nie trafię na Twoją wzorcową półkę. Nie będę na wyciągnięcie ręki, nie mnie będziesz dotykać pieszczotliwie i delikatnie, z dumą i uśmiechem. Nie będę tą najcenniejszą. Nie mną będziesz się chwalić, nie we mnie wpatrywać.
Kiedy upłynie mój czas po prostu oddasz mnie innym.
Skończysz mnie.
 KOMENTARZE (3) 
Gabira0608 lubię to! ;)
2021-05-21 19:02
Zmieszana30 lubię to! ;)
2021-05-21 23:35
taka_jaaa lubię to! ;)
2021-05-23 08:17
slowemniejednym Rozmowa z Tobą zniewala. Krępujesz mnie spojrzeniem. Mocno, ledwo oddycham. Muskasz słowami od niechcenia. Pieścisz komplementami, łaskoczesz żartami, chłoszczesz aluzjami. Powoli i metodycznie wspomnieniami otwierasz moje rany.
Lingwistyczne sado-maso.
 KOMENTARZE (5) 
Lady_G lubię to! ;)
2021-04-30 16:00
nie_ruszaj lubię to! ;)
2021-04-30 17:31
jasmine1981 lubię to! ;)
2021-04-30 18:30
Krainasmaku lubię to! ;)
2021-05-06 16:24
Gabira0608 lubię to! ;)
2021-05-21 19:03
slowemniejednym Nie mogę się od Ciebie uwolnić.
Zrobiłam setki odbitek ujęcia Twoich śmiejących oczu. Maseczka sprawia, że tylko kurze łapki w kącikach podpowiadają mi wybór. Mam to ze zmrużonym bardziej lewym. To ja siedzę po Twojej lewej. Prawe oko, mniej dla mnie łaskawe, dalsze, z lekkim znakiem zapytania.
Porozwieszałam odbitki wszędzie. Gdzie nie spojrzę, śmiejesz się do mnie.
Idę przez dzień w świetle Twoich oczu.
 KOMENTARZE (4) 
Sapioseksualna lubię to! ;)
2021-04-19 10:50
nie_ruszaj lubię to! ;)
2021-04-19 20:46
varicella :-) brzmi stalkersko ;-)
2021-04-20 21:58
jasmine1981 lubię to! ;)
2021-04-30 18:31
slowemniejednym Jesteś mistrzynią delikatnych nawiązań.
Subtelnie muskasz aluzjami mój zachwyt, który rozrasta się do nierzeczywistych rozmiarów, wciąż nienasycony rozmową z Tobą.
Jesteś nieoczywista.
Jesteś alfabetem Braille"a dla mojej ślepej duszy.

Wśród drzew schylonych o północy
wśród jasnych widów złego mroku
coś się przemienia w naszej mocy
ktoś się porusza z naszym krokiem
kiedy tak idziesz w szumnej szacie
a wiatr ją targa i rozwiewa
nie bój się , ty nie idziesz sama
chodzą wraz z tobą wszystkie drzewa
ziemia jak echo minionych dni
grające w borze
a nasze cienie wśród martwych dni
wieszają zorze
dziwnie się srebrzysz aniele mój
w tęczowym piórze
nade mną góry wieżyce miast
nade mną
błękitne szerokie okna
i jasne smugi od lamp
i twoja postać , jasna postać
taką cię znam
taką cię znam

Miła moja już późno
chylą się żółte mlecze
w doliny napływa gór cień
cichy odwieczerz
już późno , już późno
miła moja , trudno z miłości się podnieść
a jeszcze ciężej od złych nowin
gdy patrzą a nas w ciemnym nowiu
chłodniej , chłodniej , boisz się

Nie ma się czego bać
nie ma się czego bać
to tylko księżyc idzie
srebrnych w chusty braci
i tylko cicha trawa
trawa wśród kamieni
wiesz , ludzie , ludzie są dziećmi dużymi
błękitne szerokie okna
i jasne smugi od lamp
i twoja postać , jasna postać
taką cię znam
taką cię znam
 KOMENTARZE (4) 
Sapioseksualna lubię to! ;)
2021-04-17 21:19
Tau lubię to! ;)
2021-04-17 22:24
Lady_G lubię to! ;)
2021-04-30 16:09
Gabira0608 lubię to! ;)
2021-05-21 19:10
slowemniejednym Brak Ciebie jest zaczyna się wewnątrz. Jest oszalałym więzieniem ciała. Miota się, to za gardło ściśnie, to łzy wytoczy, skręci żołądek, zatrzyma serce na setną sekundy, tylko po to, żeby za chwile biło jak przez wilki pędzone. Drze duszę na kawałki, zgniata ją w kulkę żalu.
Smutnieję. Durnieję. Zawieszam się na prostych czynnościach, myśląc jak to byłoby je dzielić z Tobą. Mam poczucie, że marnujesz mi życie swoim niebytem. Każdej doby tracę 24 godziny szczęścia przy Tobie. Nie ma nas na spacerach, nie ma w górach, nie ma w łóżku. Tracimy tygodnie, miesiące lata. Już niedługo stracimy życie.

Wbiłaś się we mnie głęboko, wśniłaś, wmyślałaś.

I wanna take you somewhere so you know I care
But it’s so cold and I don’t know where
I brought you daffodils in a pretty string
But they won’t flower like they did last spring

And I wanna kiss you, make you feel alright
I’m just so tired to share my nights
I wanna cry and I wannna love
But all my tears have been used up

On another love, another love
All my tears have been used up
On another love, another love
All my tears have been used up
On another love, another love
All my tears have been used up

And if somebody hurts you, I wanna fight
But my hands been broken, one too many times
So I’ll use my voice, I’ll be so fucking rude
Words they always win, but I know I’ll lose

And I’d sing a song, that’d be just ours
But I sang them all to another heart
And I wanna cry I wanna learn to love
But all my tears have been used up

On another love, another love
All my tears have been used up
On another love, another love
All my tears have been used up
On another love, another love
All my tears have been used up

I wanna sing a song, that’d be just ours
But I sang them all to another heart
And I wanna cry I wanna fall in love
But all my tears have been used up

On another love, another love
All my tears have been used up
On another love, another love
All my tears have been used up
On another love, another love
All my tears have been used up

[link]
 KOMENTARZE (2) 
Gosiaczek38 lubię to! ;)
2021-04-07 10:22
mrocznaiskierka lubię to! ;)
2021-04-08 19:50
slowemniejednym Jest to uczucie, które zatyka. Trzeba użyć świadomości, aby odetchnąć. Wdech, wydech. Krtań ściśnięta, oczy szkliste. W głowie pustka, żałosny brak słów. Zdenerwowanie zmienia się w smutek, popiół po rozbłysku wściekłości zszarza duszę, opada na nią jak brudny śnieg. Mrocznieję. Dominuje uczucie osamotnienia, krzywdy, kurwa, znów sama, sama z tym wszystkim. Ja biedna, skąd brać siłę na to wszystko, dlaczego ja? Wtedy Ciebie nie ma najbardziej, najboleśniej. Nakrywam się kołdrą, zwijam w kłębek, samowtulam w siebie. Wyobrażam sobie Twoje ramiona, że ja w Twoich ramionach, że jednak istotny dysonans. Kładę policzek na Twojej dłoni. Czekam aż mnie pogłaszczesz.
It is in love that we are made. In love we disappear.
 KOMENTARZE (4) 
Sapioseksualna lubię to! ;)
2021-04-05 12:05
patria lubię to! ;)
2021-04-05 18:12
Gabira0608 lubię to! ;)
2021-05-21 19:12
Bubblebum lubię to! ;)
2021-05-31 21:10
slowemniejednym Czytam ogłoszenia na KK. Widzę morze tęsknoty za... właśnie, za kim? Za istotą idealną, personifikacją marzeń, za drugą połówką, dopełnieniem. Głęboko to w nas siedzi, wdrukowane przez kulturę, rycerze na białych koniach, miłość do grobowej deski. Te wszystkie filmy, wpadają na siebie przypadkiem, przelotne spojrzenie zamienia się we wieczność, świat się zatrzymuje, imagine me and you I do.
Zakochujemy się od pierwszego wejrzenia. Wprowadzamy do siebie na trzeciej randce. Potem mgła opada i robi się niezręcznie. A czasem niesmacznie. Oraz, nader często, dramatycznie. Pikujemy do dna, nadużywamy, miotamy przekleństwa. Bo to zła kobieta była, pomyłka. I kółeczko się zamyka, ponowne czekanie, oczekiwanie, nadzieje.
Zerknijcie na mini serial „Kontrola”, właściwie na etiudę filmową w odcinkach. Może już znacie. Cenię go za przełamanie lesbijskiego etosu o tej jedynej. Nieschematyczny, dobrze zagrany. Świetny scenariusz.
Życie.
[link]
 KOMENTARZE (2) 
Sapioseksualna lubię to! ;)
2021-03-13 19:53
Tau lubię to! ;)
2021-03-15 13:02
slowemniejednym Pokazuję Ci, dlaczego idę do dermatologa, że tu, tu i o, tu. Mam takie pod skórą, nie, nie boli, ale brzydkie jak diabli. A w końcu klient patrzy na ręce, jak coś mu wypisuję. Nic nie mówi, ale ja się krępuję. Może dostanę na to maść, przestanie kłuć w oczy. Oglądasz uważnie, oceniasz, mówisz, że niezaognione, używasz słowa „steryd”. Zamykasz moja dłoń w swoich i czule, delikatnie całujesz w każde to brzydkie.
Nie pamiętam, kiedy i czy wcześniej czułam taki koktajl wstydu, wzruszenia, czułości, zażenowania. Tym gestem powiedziałaś mi więcej niż przez ostatnie kilka miesięcy.

W miłości właśnie cenię
Niedoświadczenie
Miłość nie jest kunsztem
Miłość jest wzruszeniem
J. Sztaudynger
 KOMENTARZE (3) 
patria Wielobarwna jesteś i mnóstwo w Tobie skrajności. To czyni wyrazistym. Zazdroszczam. :)
2021-03-11 22:08
Sapioseksualna lubię to! ;)
2021-03-12 08:33
Tau lubię to! ;)
2021-03-12 17:32
slowemniejednym I znów tu. Tu się zawsze wraca.
Zobaczymy na ile uda mi się zagościć.
Pojawiam się i znikam.

Myślę, co tu pisać. Lubię, jak są ramy, forma. Blog o muzyce, o snach, tylko wiersze, opowieści o psie. Wiem, że nie potrafię w ten sposób. Nie starczy mi czasu, cierpliwości, nie będę szlifować słów, żonglować zdaniami, układać planu.

Zrobię tak – niech to będą kartki notatnika. Kiedyś kołonotatnik był podstawowym gadżetem dziennikarza, reportera. Skreślenia, przerwane myśli, brak konsekwencji, wszystko uchodzi na sucho. Niech to będzie takie miejsce, do wypisania. Bez myśli przewodniej, rwany, szarpany blog.

Spróbuję.
 KOMENTARZE (3) 
Ewuska lubię to! ;)
2021-03-07 20:10
FilippaEilhart Bylo więcej słów 😈😎😂
2021-03-10 21:43
Bubblebum lubię to! ;)
2021-05-31 21:12

Witaj, Zaloguj się

slowemniejednym w portalu

Ostatnio komentowane:

80kobiet Sharon Stone
Sapioseksualna Moja szczenięca miłość 🙃 opinia dodana 2021-09-30 01:38:37
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Widoki Londynu - Woolf Virginia
Jest książka a nie ma opisu
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2021