slowemniejednym - blog

slowemniejednym Kalejdoskop pamiętasz? Lunetka tandetna, zaglądasz i kręcisz, a w środku szkiełka kolorowe tańczą, grzechocząc układaja się we wzory. Wygrywało się to cudo na festynach, kupowało na straganach.
Jestem elokwentna, rzucam Pascalem i podpieram się parabolą. Jestem prosta jak cep, klepię po ramieniu „no co ty chłopie pierdolisz, zajebiście!”. Jestem ekspertem, podkreślam bezszczotkową budowę silnika inwenterowego. Jestem grzeczna, wulgarna, skromna i wyuzdana. Język mam plugawy lub kwiecisty, co tam sobie pani winszuje.
Widzisz we mnie, kogo chcesz. Z tyłu głowy odgłos przesypujących się szkiełek, pokażą dedykowany obrazek, specjalnie dla ciebie.

kiedy nikt we mnie nie spogląda
układam siebie
 KOMENTARZE (5) 
Bubblebum lubię to! ;)
2022-06-20 12:19
Xyzzx lubię to! ;)
2022-06-20 12:33
rozmaryn1 lubię to! ;)
2022-06-22 19:43
OnaSama4x lubię to! ;)
2022-06-22 20:56
Nieoczywista lubię to! ;)
2022-07-02 14:07
slowemniejednym Była wypełnieniem.
Idelnie wpasowała się w próżnię wnętrza. Jak wata miękko wyścieliła zakamarki serca. Nie biło już tak głośno, nie ściskało tak boleśnie. Mimo, że nadal puste, popsute, wypchane jej puchatymi słowami, okrągłymi zdaniami, jakoś działało. Wygłuszyła jej serce, otuliła głowę, żeby broń boże o kant nie rozbić, kiedy opada. Cała miękka i bez krawędzi była poduszką do wtulenia, kocem do rozgrzania, ramionami do zatonięcia. Była świetna w zabijaniu ciszy, czasu. Pustka czmychała przed jej słowami, próżnia znikała pod jej dłonią. Jej palce zamieniały ból w rozkosz.
Była też zaledwie erzacem.
Wypełnieniem zamiast dopełnienia, zastąpieniem zamiast spełnienia.
Nie była nią, więc musiała być wszystkim innym.
Wciąż czuła się nikim.
 KOMENTARZE (6) 
Xyzzx lubię to! ;)
2022-04-30 00:45
Malkontentka lubię to! ;)
2022-05-01 14:47
Madziulka0276 lubię to! ;)
2022-05-01 19:42
rozmaryn1 lubię to! ;)
2022-05-07 17:49
Nieoczywista lubię to! ;)
2022-05-10 16:33
anna27 lubię to! ;)
2022-05-14 23:32
slowemniejednym Nie mogę patrzeć na brutalne sceny w filmach, jak dzieciak chowam głowę pod koc, zatykam uszy. Dziś nie uda się odwrócić wzroku. Scenarzysta z woskową twarzą, bladym świtem, zerwał mięciutki kocyk i rzucił mnie w sam środek piekła.
Noszę w sobie blizny po wojennych świadectwach. Każda przeczytana książka, każdy obejrzany film o Holokauście, Powstaniu Warszawskim, o okrucieństwach wojny pierwszej, drugiej, domowej, światowej, wypaliły mi w sercu znamię. Współodczuwam za bardzo, do samozranienia. Ból i strach, rozżarzone empatią, piętnują mnie. Dziś goreję, płoną blizny, otwierają się rany. Z czeluści pamięci wypełza lęk. Duszę się w obłokach dymu po wybuchach bomb, marznę nocą w kijowskim metrze nasłuchując eksplozji. Nie wiem który to rok, 1914, 1920, 1939? Chcę wyłączyć ten film, nie doczytać tej książki.
To, co miało się nie zdarzyć już nigdy, właśnie się dzieje.
 KOMENTARZE (2) 
Malkontentka Odkąd sięgam pamięcią nie próbowałam uciekać od niczego co trudne, odczuwając za-bardzo głęboko. Dar to i przekleństwo...
2022-02-25 03:17
Xyzzx lubię to! ;)
2022-02-25 22:18
slowemniejednym Fotografia to twoje oczy. Reszta to magma tła, niestotna. Przylegam do nich, klika zapadka w zamku, stabilizuję rozbiegane źrenice. Mocno chwytam się gorejącego punktu odniesienia, jak poręczy nad przepaścią. Teraz głęboki oddech i mogę ostrożnie, uważnie wędrować wzrokiem w dół. Szlachetnym obrysem policzka ześlizguję się do ust, delikatnością szyi do miękkiego zagłębienia obojczyka. W końcu ukrywam się za płatkiem ucha. Dotykam cię wzrokiem najczulej, najdelikatniej jak umiem. Głaszczę włosy mrugnięciem rzęs. Fantomowe bodźce dla zmysłów: twój smak czuję na końcu języka, twój zapach wypełnia mi płuca. Zawracam, staję oko w oko z otchłanią twojego spojrzenia.
Na zdjęciach widzę tylko ciebie.
 KOMENTARZE (1) 
Xyzzx lubię to! ;)
2022-02-22 23:01
slowemniejednym Porywa mnie stream niesłyszanych wcześniej melodii. Słuchawkami odgradzam się od rzeczywistości, szczelnie zamykam pomiędzy głośnikami i pozwalam wypełnić się nieznanym. Jakbym szła zatłoczonym traktem, wśród nieznanego tłumu, nuty, akordy, zwrotki przepływają przeze mnie. Miajam dziesiątki ludzi. Twarze, sylwetki, człowiecza magma faluje, nieznajomi wypełniają sekundy i odchodzą w przeszłość za moimi plecami. Niestotne piosenki jak nieważni przechodnie, delikatnie utkany z nut obrus dla moich myśli. Wybija mnie wołanie, dziwne imię, Ariadne. Otwieram oczy, kto mnie minął?
Asaf Avidan.
The Labirynth Song.

Evening rises, darkness threatens to engulf us all
Narasta wieczór, ciemność grozi, że nas pochłonie
But there"s a moon above it"s shining and I think I hear a call
Ale jest nade mną książyc, świeci, i chyba słyszę wołanie
It"s just a whisper through the trees, my ears can hardly make it out
To tylko szept wśród drzew, moje uszy ledwo go wyłapują
But I can hear it in my heart, vibrating strong as if she shouts
Ale słyszę go w sercu, wibruje silnie jej krzykiem
Oh Ariadne, I am coming, I just need to work this maze inside my head
O Ariadno nadchodzę, muszę tylko przejść labirynt w mojej głowie
I came here like you asked, I killed the beast, that part of me is dead
Przybyłem tu jak prosiłaś, zabiłem bestię, ta część mnie jest martwa

Oh Ariadne, I just need to work this maze inside my head
O Ariadno nadchodzę, muszę tylko przejść labirynt w mojej głowie
If only I"d have listened to you when you offered me that thread
Gdybym tylko cię posłuchał, kiedy mnie straszyłaś.

Everything is quiet and I"m not exactly sure
Jest tak cicho i nie jestem pewien
If it really was your voice I heard or maybe it"s a door
Czy to naprawdę był twój głos czy to tylko drzwi
That"s closing up some hero"s back, on his track to be a man
Które zamykał za sobą bohater, w drodze do swojego człowieczeństwa
Can it be that all us heroes have a path but not a plan?
Może wszyscy herosi mają ścieżkę, ale nie mają planu?

Oh Ariadne, I"m coming, I just need to work this maze inside my mind
O Ariadno nadchodzę, muszę tylko przejść labirynt w moich myślach
I wish I had that string, it"s so damn dark, I think I"m going blind
Chciałbym mieć tą nić, jest tak cholernie ciemno, jakbym oślepł
Oh Ariadne, I just need to work this maze inside my mind
O Ariadno nadchodzę, muszę tylko przejść labirynt w moich myślach
For the life of me I don"t remember what I came to find
Mimo, że tak bardzo chcę, nie pamiętam, co przyszedłem odnaleźć

Now tell me princess are you strolling through your sacred grove?
Powiedz księżniczko, spacerujesz teraz po swoim przerażającym gaju?
And is the moon still shining? You"re the only thing I"m thinking of
I czy księżyc wciąż świeci? Jesteś jedyną, o której myślę
The sword you gave me, it was heavy, I just had to lay it down
Miecz od ciebie był ciężki, po prostu musiałem go odłożyć
It"s funny how defenseless I can feel here when there"s nobody around
Zabawne jak bezbronny się czuję tu, gdzie jestem całkiem sam.

Oh Ariadne, I"m coming, I just need to work this maze inside my heart
O Ariadno nadchodzę, muszę tylko przejść labirynt w moim sercu
I was blind, I thought you"d bind me, but you offered me a chart
Byłem ślepy, myślałem że mnie oplotłaś, a ty dawałaś mi wytyczne
Oh Ariadne, I just need to work this maze inside my heart
O Ariadno nadchodzę, muszę tylko przejść labirynt w moim sercu
If I"d known that you could guide me, I"d have listened from the start
Gdybym wiedział, że mnie poprowadzisz, słuchałbym cię od początku

Somewhere up there there midnight strikes, I think I hear the fall
Gdzieś nade mną bije północ, chyba słyszę uderzenia
Of little drops of water, magnified against the barren wall
Kropelek wody, dudnią o pustą ścianę
It"s more a feeling than a substance, but there"s nobody around
To bardziej odczucie niż prawda, ale nie ma tu nikogo
And when I"m in here all alone, it"s just enough to let me drown
A kiedy jestem całkiem sam, to wystarczy żebym utonął.

Oh Ariadne, I was coming, but I failed you in this labyrinth of my past
O Ariadno, szedłem, ale zawiodłem cię w labiryncie mojej przeszłości
Oh Ariadne, let me sing you, and we"ll make each other last
O Ariadno, daj mi się wyśpiewać, a dzięki sobie przetrwamy

Bardzo cohenowski utwór, nie ten tembr, ale ta melodyka, Ariadne jak Susanne. Zagubiony w labiryncie Tezeusz opowiada Ariadnie o podróży przez nieznane, którą podjął na jej wezwanie. O spowitej w ciemnościach drodze do ukochanej, do człowieczeństwa, o walce ze strachem, samotnością. Przenikają się plany, z mitycznej scenografii trafiamy do labiryntu ludzkich emocji. Plątanina dróg w głowie, w myślach, w sercu. To tu brak nici, po której można łatwo trafić do wyjścia. Błędny wybór w labiryntach przeszłości skazuje na brak oczywistej drogi. To, co wtedy wydawało się zniewoleniem, oplątaniem więzami, było tak naprawdę szansą na posiadanie ratującej życie nici.

Nie powinnam nigdy wypuszczać jej z rąk.
 KOMENTARZE (2) 
Xyzzx lubię to! ;)
2022-01-30 01:44
rozmaryn1 lubię to! ;)
2022-02-02 21:23
slowemniejednym Znam twoje szczegóły. Nieistotne do pominiętych, zapomniane do nieodkrytych, układają się w szlak na opuszkach palców. Tworzę mapę pod powiekami, wąskie przesmyki, łagodne wzgórza, delikatne zagłębienia. Spaceruję po tobie uważnie. Pionierskie przejścia, szczegóły pod dłonią uważnieją, tężeją, odłupuję nieistoty, wyłuskuję punkty orientacyjne. Uczę się ciebie, tu zawsze boli, tu łaskocze, a tam wzrusza, idealny dołek przy ramieniu. Na znanych traktach odważnieję, pogłębiam szlaki, rozstępuję ciało pozostawiając za sobą czerwoną smugę głębokiego dotyku. Zagarniam cię łapczywie, odbijam dłonie na twoim ciele, odbijam każdy milimetr twojego ciała na dłoniach. Błyska flesz pamięci, klisza z kolejnym fragmentem mapy naświetlona. Dotyk, błysk, dotyk.
Rozbłyskujesz mi w głowie tysiącem obrazów.
 KOMENTARZE (6) 
Xyzzx lubię to! ;)
2022-01-22 17:35
ringsofsaturn lubię to! ;)
2022-01-22 20:19
Klara25 lubię to! ;)
2022-01-27 20:02
Klara25 lubię to! ;)
2022-01-27 20:02
Klara25 Ło kurde. :D Aż dwa razy poszło. Ładne. :)
2022-01-27 20:04
SubtleWoman33 lubię to! ;)
2022-01-28 21:58
slowemniejednym Mam sen. Jestem swoim najzacieklejszym wrogiem. Mam różdżkę materializującą każdą podłość. Postanawiam zrobić sobie wyrafinowaną krzywdę.
Ujednolicam czas i przestrzeń. Długa Polska i szeroka, świat wielki, a ty będziesz szła ścieżką pod moim oknem. Dam sobie chwilę szczęścia, dam ułudę nadziei, pofrunę za tobą, pójdziemy razem. Szybko przestaniesz się uśmiechać, zobaczysz moje nadgarstki skrępowane powrozem zobowiązań. Ja odwrócę głowę, nie będę mogła patrzeć na pętlę dławiących wspomnień ściskającą twoją szyję. Rozluźniać się będzie tylko po to, żeby kolejny raz bolał cię bardziej. Nic nie powiem, nitki do kłębka podłości sprzed nastu lat utrzymają skutecznie język na wodzy. Za to zaplączę nam dłonie, zetknę serca, zsynchronizuję śmiech. Dam chmurkę radości, żeby móc upaść z wysoka. Nici, liny, powrozy ciągnące się za nami skołtunią się wraz z ciałami, każdy ruch zaciskać będzie węzeł. Coraz trudniej złapać oddech. Nie przetnę tego, nie rozplączę, będę się szamotać w swej bezsile.
Ale to mało, za lekko, za łatwo. Ostatnim ruchem różdżki stworzę więc mistrzostwo okrucieństwa, arcydzieło krzywdy - nakażę sobie otworzyć oczy.
Obudzę się.
Spojrzę w ciebie.
Zrozumiem, że to tylko mój sen.
Ty śnisz z kimś innym.
 KOMENTARZE (5) 
ringsofsaturn lubię to! ;)
2021-12-14 00:33
ringsofsaturn To jest przejmująco smutne.
2021-12-14 00:55
rozmaryn1 lubię to! ;)
2021-12-14 20:55
Xyzzx lubię to! ;)
2021-12-14 23:30
Malkontentka lubię to! ;)
2021-12-20 13:54
slowemniejednym Najbardziej żałuję niewypowiedzianych dobrych słów. Złości, żale, wyrzuty karleją. Nikną. Jak balony, z których spuszczono powietrze, żałosne małostki. Nie myślę o tym, że nie wywaliłam prawdy na stół. Boli mnie, że nie usłyszałaś ode mnie, jaka jesteś dobra, hojna i szlachetna. Nie przytuliłam cię, nie pogłaskałam po policzku. Twoje cierpienie zbywałam prychnięciem „ależ..!”, nie pochyliłam się nad nim. Myślałam tylko o tym, żeby zwiać jak najszybciej i jak najdalej. Nawet zadzwonić było trudno. Zostałam teraz ze swoją mądrością, wyższością i wiedzą, sama. Rozliczam się z ostatnich minut, dni, miesięcy, lat. Czy tak trudno było zobaczyć w tobie dobro, podziękować za nie głośno? Podarować ci chwile szczęścia i dumy, przytaknąć, docenić, pochwalić. Jak muł brnęłam w schemat bez treści i serca.
Szczodra do końca, pozwoliłaś mi zrozumieć wagę uczuć. Miłości nie można odkładać na później, nie można się jej wstydzić. Przysypywane milczeniem, zagłuszane zdrowym rozsądkiem dobre impulsy zanikają. Z cienia dopada je sfora: wstyd, egoizm, strach. Nie teraz, nie wypada, a dlaczego ja pierwsza, to żałosne. Syczą gasnące iskry ciepła.
Głos serca jest jak łyk wody, haust powietrza, balsam. Leczy rany, zmienia smutek w radość, rozświetla twarze, koi ból. Dobre słowa potrafią nadać sens czyjemuś dniu, a nawet istnieniu. Tak mało może tak wiele. Niewypowiedziane, niewydobyte, niewysłane do adresata giną. A kiedy już nie ma do kogo mówić, ich fantomowe echo. nad wyraz głośne, kołacze się w głowie i nie daje zasnąć.
Tak mało może tak wiele.
 KOMENTARZE (7) 
Xyzzx lubię to! ;)
2021-12-08 10:14
AniaMac lubię to! ;)
2021-12-08 14:50
Jasana lubię to! ;)
2021-12-08 18:14
dorota84 lubię to! ;)
2021-12-09 21:52
rozmaryn1 lubię to! ;)
2021-12-11 17:17
anna27 lubię to! ;)
2021-12-12 18:52
Malkontentka lubię to! ;)
2021-12-12 20:07
slowemniejednym Jest siódma.
Dobrego dnia kochana. Tulę cię na dzień dobry, na dzień cały, zamykam w ramionach na chwilę, na dziś, na do widzenia. Ile by nie trwało zawsze za krótkie przytulanie, „pięknie wyglądasz” w rozespane ucho, pośpieszny buziak, lecę, muszę. Zamykasz za mną drzwi, pięknie wyglądasz, ja jak szczeniak sam na deszczu, kot ze Shreka bierze ode mnie lekcje mimiki. Noga za nogą, kurwa za kurwą pod nosem, bo i z jakiej racji, czemu nielogicznie, okrutnie i brutalnie muszę się od ciebie oddalać? Praca, praca, obowiązek, moje drugie imię, w korki, oczywiście za wcześnie, mogłam jeszcze pooddychać tobą. Muzyka jak najgłośniej, odrywam nutami myśli od ciebie. Wieki później, tony myśli za mną, jestem już tam, witam, witam, przebieram, poprawiam kołnierzyk, wpinam się do systemów. Na zewnątrz krok od profeski, w środku gdzieś pomiędzy twoimi udami. Byle dalej w dzień, bliżej do ciebie. Żongluję słowami, kraszę uśmiechem, zasypuję zdaniami. Każda niezagadana minuta rozrasta się tobą, wciągasz mnie pod kołdry, koce, mierzwisz prześcieradła, kipią myśli. Zapadam się w marzenia, wspomnienia, ląduję miękko w tobie.
Co ty odpierdalasz, słyszę, co ja odpierdalam, pytam się, tyle dziś do zrobienia. Dzięki bogu za proste zadania, układam odtąd dotąd, przeliczam, myśli na krótkiej smyczy łypią tylko w twoją stronę, zostawiam cię na jakieś wieki. Oddech za oddechem, minuta za minutą, coraz bliżej końca, popycham wskazówki bystrym nurtem słów, potokiem kwiecistych wypowiedzi, słowotokiem. Paradoksalnie, ja niebystra zupełnie, stępiona tobą, banalny okrąglak bez krawędzi, granic, zaskoczeń. Obracasz mnie w dłoniach gładko, szybko, bez pytań, nie wiem, gdzie ziemia, gdzie niebo, świat wiruje zamknięty w twoich rękach. Dobijam końca zmiany, minutę potem już siedzę w aucie. Skołowana, z mglistym uczuciem, że byłam chyba w pracy, tak, coś zrobiłam, ktoś mnie widział, wyruszam w irytująco długą powrotną drogę do ciebie. Jebani piesi, rowerzyści, patologia nie kierowcy, pierdolone czerwone światła. I oczywiście nie ma gdzie zaparkować, ktoś mnie nienawidzi chyba. Szlag z tym, podejdę, podbiegnę, domofon, schody, drzwi.
Ty.
Jest dwudziesta pierwsza, mój dzień się właśnie zaczął.
Rozmawiamy.
 KOMENTARZE (4) 
Xyzzx lubię to! ;)
2021-11-21 21:43
Brightman lubię to! ;)
2021-11-21 23:24
rozmaryn1 lubię to! ;)
2021-12-02 18:06
ringsofsaturn lubię to! ;)
2021-12-14 00:37
slowemniejednym Obkładanie się wirtualnymi znajomymi, gąszcz nicków na komunikatorach, długie listy zapomnianych współistnień z przeszłości. Migające fotografie ludzi, którzy o nas nie myślą, na tle miejsc, których nigdy nie odwiedzimy. Zalewanie pustki trunkiem wyszukanym, on ice cubes, lub ciepłym piwem z puszki, cokolwiek, starcza na kilka rozmywających się w pamięci godzin. Duszenie narastającego lęku dymem, zasypywanie proszkiem. Cyber grzeszki i niegodziwości nieznikające po wylogowaniu, ale odkładające się warstwami mulastego wstydu gdzieś na dnie sumienia. Wrócą nocą. Ucieczka w pot, zmęczenie, sport, pracę. Ukrywanie się między okładkami książek, nic tak nie rozwija wewnętrznie. Bombardowanie nutami, zakrzyczą myśli. Kursy, projekty, tony poradników, jak nauczyć się cieszyć tu i teraz, jak przestać biec od-do, jak się zatrzymać.
Nadinterpretacje spojrzeń, gestów, słów, czekanie na promyk nadziei w kompletnej ciemności. Czepianie się złudzeń, byle z kimś, kimkolwiek. Zanikanie obok byle kogo, kogokolwiek. Wyrzekanie się siebie z uśmiechem, bezsensowne bohaterstwo, niezauważony przez nikogo gwałt na duszy. Nie da zasnąć.
Jak z marnego horroru, ciemny las, ona przerażona biegnie, COŚ jest coraz bliżej. Ciągła ucieczka przed samotnością.
 KOMENTARZE (17) 
Goldenheart Bzdura
2021-10-27 19:34
ringsofsaturn lubię to! ;)
2021-10-27 20:23
Xyzzx lubię to! ;)
2021-10-27 21:31
Blond007 Najbardziej sensowny wpis jaki można przeczytać na portalu, puentujący szczególnie multi-konta. Powracanie pod nowym nickiem, coraz to z nową " tożsamością" zakrzykującą rzeczywistość. Nicość niebyt nieistnienie.rnMądrego to miło posłuchać. lubię to! :)
2021-10-27 23:08
Goldenheart Lepiej mieć parę nicków i parę osobowości niż żadnej lub tylko jedną która się ukrywa i nigdy nie może być sobą
2021-10-28 01:21
Blond007 Odnosząc się do komentarza wyżej, z całym szacunkiem, nikt o minimalnej moralności się z tym nie może zgodzić. Spełniony człowiek nie musi przybierać nowych tożsamości. Odrzucona przez społeczność jedna tożsamość już powinna dać do myślenia, że ma w sobie coś do poprawienia. Wystarczy podumać nad tekstem zawartym w blogu by wyciągnąć parę wniosków, nie odrazu go negować.rnMam w zwyczaju przejrzeć profil i wpisy osoby do której się odnoszę i z żalem muszę stwierdzić, że autorka komentarza ma tak destruktywne poglądy, zaczepny, negatywny, kłótliwy desing, ze nie sprawia mi przyjemności wymienianie się dalszymi poglądami. Wybacz, nie dam się w to wciągnąć opierając się na cytacie Mark'a Twain , dotyczącego wchodzenia w dyskusję z nieodpowiednią osobą;) Pozdrawiam wszystkie pozytywne istoty budujące społeczność tego portalu.
2021-10-28 10:49
Goldenheart A nie przyszło Ci do głowy, że niektórzy posiadają więcej niż jedną osobowość?rnI co ma społeczność i jej odrzucenie do tego? Kogo w ogóle interesuje odrzucenie społeczności? Chyba tylko lizo-dupówrnrnMnie Twoje poglądy nie interesują ani Twoja osobarnA jaka jestem to nie masz pojęcia bo Twój mózg jest na to za malutki żeby to zrozumieć rnMark Twain i cytaty... błagam to nie gimnazjum
2021-10-28 12:05
Goldenheart Dyskusje to się przy kawie na żywo prowadzi a nie w internecie rnI tylko na podstawie takiej dyskusji jesteś w stanie wywnioskować coś o danej osobie
2021-10-28 12:06
Goldenheart I tak apropo pozytywnych istot budujących tutejszą pseudo społeczność rnJa tu zaledwie widzę tylko ze dwie pozytywnie nastawione do życia osoby,a wpis powyżej do pozytywnych się nie zalicza. Jest wręcz depresyjny i to raczej pozytywnego nastroju nie buduje
2021-10-28 12:10
Goldenheart Jedyne pozytywne osoby tutaj to She i wakonda a reszta to płaczki,desperatki,lamentatorki,depresyjne ponure istoty całe życie narzekające na swoje ch*nowe życie.
2021-10-28 12:12
Goldenheart Ch*jowe jestestwo niech będzie:)
2021-10-28 12:12
Sapioseksualna Goldenheart 😁 Dziś usłyszałam, że jestem najbardziej pozytywną osoba w grupie 😂🤣😂 Mrok rządzi 😝
2021-10-28 12:53
Goldenheart Jakiej grupie?
2021-10-28 13:15
Blond007 Teatr, próba wszelkimi sposobami zwrócić na siebie uwagę i być widoczna dla innych. Nikt nie pyta, Goldenheart odpowiada. Nikt nie rozmawia, Goldenheart wymusza dialog.rnJak trzeba byc mocno zdesperowanym by się narzucać innym? Skomleć o uwagę, prowokować nawet kłótnie by choć przez chwile poczuć z kimś interakcje? Obrażać ludzi i miejsce w którym się non stop przebywa? Zachowanie takie może powodować wiele problemów w kontaktach interpersonalnych, zarówno bliskich, intymnych, jak i społecznych. Mogłabym tu wypuntować i zmiażdżyć argumentami , ale tego nie zrobię bo autorka pragnie atencji, ale ode mnie jej nie otrzyma. Powtarzam, ze nie sprawia mi przyjemności wymienianie się dalszymi poglądami, wiec proszę szukać koleżanek w innym kierunku - z resztą nikt inter personalnie nie zaczął nawet rozmowy z panią. To jest tak żałosne, że aż smutne. Ale proszę kontynuować swój monolog spokojnie, sieć to odpowiednie miejsce dla zaburzeń osobowości. Enjoy!
2021-10-28 15:06
Goldenheart Kogo interesuje co w ogóle pisze nikt czyli pusty nick bez profilu.rnO uwagę nie skomle bo nie jestem sukąrnSama sobie zaprzeczasz bo jedynym prowokatorem to jesteś tutaj Ty. Ja napisałam jedno słowo pod tym postem zobacz u samej góry . A, że zaczęłaś farmazony o multi kontach to musiałam dodać coś więcej bo bym nie żyła oczywiście. rnZamiast czytać co piszę to sobie poczytaj lepiej Marka i pozwól, że będę kontynuować swój jakże fascynujący monolog 😄
2021-10-28 15:22
Goldenheart Monolog na dwa nicki hihi
2021-10-28 15:23
unico24 lubię to! ;)
2021-11-01 11:07
slowemniejednym Była ciemność.
A ja w niej. Pusta, sucha. Kłoda drewna.
Rozpaliłaś mnie jednym muśnięciem oczu.
Odbijałam się w twoich źrenicach, jedna, dwie, trzy iskry, tańczy płomyk. Wesoło, figlarnie, delikatnie pochłaniały mnie mnożące się płomienie.
I stało się ciepło ode mnie.
I stało się jasno.
Zaczęłam cię roztapiać. Z rumieńcami wyciągałaś do mnie ręce, odtajałaś.
Rozbłysłam tumanem iskier, wystrzelił płomień pod twoją dłonią, Płonęłam ja, w sobie, ja w tobie. Pożoga mojej codzienności, spopielało wszystko poza tobą, jak kartka papieru w ogniu skurczył, sczezł mój cały świat.
Nic poza ogniem.
Bałaś się sparzyć. Odeszłaś.
Pociemniało.
Kłęby smutku nad pogorzeliskiem. Smugi tęsknot pośród zgliszcz.
Dogasam.
 KOMENTARZE (4) 
Xyzzx lubię to! ;)
2021-09-21 10:02
ringsofsaturn lubię to! ;)
2021-09-22 00:47
sukkubami Kłoda drewna odpada odrazu na starcie.
2021-09-24 01:27
unico24 lubię to! ;)
2021-11-01 11:07
slowemniejednym Co najbardziej lubię z tobą robić?
Być.
 KOMENTARZE (1) 
Xyzzx lubię to! ;)
2021-09-20 12:08
slowemniejednym Sączę się łzami. Kropla za kroplą drążę cię litością.
Rozpycham się łokciami logicznych argumentów. Rozciągam twoje granice, a nuż uda mi się pomiędzy nie wcisnąć.
Wbijam się w ciebie pięściami gniewnych wyrzutów, precyzyjnym hakiem w miękkie podbrzusze sumienia.
Wtykam się palcami, wdzieram w głąb twojego ciała w nadziei, że właśnie gdzieś tam w środku znajdę swoje miejsce.
Wślizguję się lepkimi słowami, łechtam koniuszkiem dwuznaczności, roztwieram językiem na oścież. Muśnięciami aluzji zawstydzam, aż spływasz na mnie rumieńcem. Wciskam bezwstydnie w rozedrganą ciebie zmysły węchu, wzroku, smaku, dotyku. Tonę w tobie, opływam tobą. Może pozwolisz mi tam zostać.
Przenikam we wtuleniu. Osmotycznie rozpuszczam zakrzepy twoich lęków. Wyrównuję dotykiem nasze stężenia akceptacji. Głębokimi ruchami wmasowuję w ciebie spokój, tak abyś przesiąknęła nim do szpiku kości.

i wciąż

nie mieszczę ci się w głowie
nie mieszczę ci się w sercu
 KOMENTARZE (7) 
rozmaryn1 lubię to! ;)
2021-09-07 07:33
Xyzzx lubię to! ;)
2021-09-07 08:03
AniaMac lubię to! ;)
2021-09-07 10:10
claas Sensualna siła rażenia jest ogromna. Piękny konstrukt.
2021-09-07 12:05
Ilka07 lubię to! ;)
2021-09-07 15:54
Nieoczywista lubię to! ;)
2021-09-11 18:38
girlinthebox1 Wow. Jak dla mnie jest świetny. Ogólnie życiowo ładnie mi się wpisuje w aktualny klimat i moja sytuacje, a to tez zwiększa odbiór i doznawanie słowa pisanego. Ale szczerze Ci powiem jak dla mnie mega.
2021-09-18 17:03
slowemniejednym Czas przyszły niedokonany jest jak niedośniony sen.
Tasują się stop klatki z miejsc, w których nas nie będzie. Nie oglądnę tych zdjęć.
Milczy telefon. Nie rozbłyśnie tobą.
Kołaczą się słowa niewyszeptane. Nie usłyszę ich.
Zastygają w obojętnych pozach gesty niedokończone. Nie utonę w ramionach.
Wilgotnieją spazmy. Nie przesiąknę nimi.
Mój czas przyszły nie dokona się z tobą.
 KOMENTARZE (6) 
Xyzzx lubię to! ;)
2021-08-30 00:44
Xyzzx Smutne 😭
2021-08-30 00:45
girlinthebox1 Podoba mi się! ( jedno słowo bym tylko zmieniła, ale to tylko i wyłącznie z własnego nieupodobania do niego ;)).
2021-08-30 08:20
Ilka07 lubię to! ;)
2021-08-30 15:43
ringsofsaturn lubię to! ;)
2021-08-30 20:03
rozmaryn1 lubię to! ;)
2021-08-31 16:56
slowemniejednym „Ciało zanurzone w cieczy traci na ciężarze tyle, ile waży ciecz wyparta przez to ciało”.

Tracę na ciężarze tyle, ile ważą wyparte przeze mnie myśli. Te o tobie.
Chudnę z ciebie.
Znikam bez ciebie.
 KOMENTARZE (4) 
Xyzzx lubię to! ;)
2021-08-25 07:00
girlinthebox1 Lubię!
2021-08-25 10:07
spokojnacisza lubię to! ;)
2021-08-25 11:17
rozmaryn1 lubię to! ;)
2021-08-31 16:57
slowemniejednym Mienisz się.
Mienisz się barw tysiącem.
Każda twoja opowieść, historia, jak drobinka z dziecięcego kalejdoskopu, buduje twój kształt, wypełnia zarys linii twarzy, całego ciała. Jesteś witrażem posklejanym ze swoich doświadczeń, przeżyć. Kolorowym, intensywnym, tak kruchym w swoim pięknie.
Patrzę przez ciebie na słońce, mrużę oczy.
Historie płyną słowami, rozbłyskują co poniektóre, mikro supernowy opowieści.
Głaszczę cię po policzku i kaleczę dłoń o ostre krawędzie twoich złych wspomnień.
 KOMENTARZE (4) 
girlinthebox1 Podoba mi się.
2021-08-20 18:32
Xyzzx lubię to! ;)
2021-08-20 19:10
rozmaryn1 lubię to! ;)
2021-08-21 08:46
Lady_G lubię to! ;)
2021-08-24 11:52
slowemniejednym Wierzę, że splotłyśmy się po coś. Że dostajemy od siebie dokładnie to, czego potrzebujemy. Że to, co jest między nami to optymalna wersja na tu i teraz.
Wiesz, w emocjonalnym pędzie czasem gubię grunt pod nogami, potykam się o wytwory swojej wyobraźni. Grzęznę w patosie, błądzę w labiryncie górnolotnych słów, gubię się pośród nierzeczywistych fantasmagorii. To jest nie fair wobec ciebie, bo rodzi jakieś pretensje, żale bezpodstawne. Nie mam prawa niczego od ciebie wymagać. Sytuacja jest jasna: ty zasługujesz na spełnienie swoich marzeń, ja zasługuje na kogoś, kto mnie kocha.
Więc jeszcze raz: tak, wierzę że spotkałyśmy się po coś. Mam pół szklanki pełne, szczęśliwie więc, magicznie dostaję od ciebie dużo dobra. Jesteś dla mnie intelektualnym wyzwaniem, impulsem do zmian, wysoką porzeczką, inspiracją. Jesteś moją muzą, namiętnością, pasją. Wzorcem piękna. Widzę jak się żachasz, sadystycznie powtórzę – jesteś kanonicznie piękna. Mogę na ciebie patrzeć i podziwiać godzinami. Im bardziej umiem wychylić głowę z bagna pretensji, tym łatwej mi ujrzeć sens naszego spotkania. Tyle dobra dla mnie.
Chcę je oddać.
Uczę się więc. Być obok, ale w środku. Wciąż z tobą, ale bez ciebie. Dawać, a nie żądać. Na chwilę, ale wieczną.
Chcę być dla ciebie dokładnie tym, czego potrzebujesz.
Cokolwiek potrzebować będziesz.
 KOMENTARZE (4) 
Xyzzx lubię to! ;)
2021-08-19 02:43
girlinthebox1 Ładne.
2021-08-19 15:44
wojtek ładne i nieładne, bo dotyczy nieszczęśliwej miłości. wojnę nam szykują, nie ma czasu na nieszczęśliwe miłości. trzeba zdążyć przeżyć te szczęśliwe.
2021-08-20 20:32
rozmaryn1 lubię to! ;)
2021-08-31 16:57
slowemniejednym Chciałabym umieć wydobyć cię ze świata prostych emocji, banalnych rozwiązań rodem z mydlanych oper. Wyekstrahować z mieszaniny powtarzalnych schematów, uchronić od wpadnięcia w koleiny zbliżających się nieuchronnie smutnych scenariuszy.
Muszę wyciąć twoją postać z teraźniejszości, bo tu i teraz nie mamy szans rozplątać supłów naszych historii. Nie mamy również szans tam i potem, więc jedyna nadzieja w wyrzuceniu ciebie poza nawias codzienności. Trzeba przeciąć przaśne postronki, uwolnić się od zobowiązań, od wtopionych przekonań, jak to być powinno.
Nic nie jest, ani nie będzie, jak powinno.
Więc zanim stanie się za późno, przeniosę cię. Nad, ponad. Będziesz tam bezpieczna, pod tobą niech się kłębi, nie dosięgnie, nie dotknie, nie zrani. Niech płynie moja codzienność, skoro nie masz jak się w niej zanurzyć, bądź gdzieś ponad nią. Bądź punktem odniesienia, stałością, azymutem. Chciałabym móc równać do ciebie, regulować swój kurs, oceniać położenie patrząc na ciebie.
Po prostu bądź.
 KOMENTARZE (6) 
AniaMac Mocne słowa 😱 proszę tego więcej 🤗
2021-08-05 00:12
Lady_G lubię to! ;)
2021-08-05 11:57
Xyzzx lubię to! ;)
2021-08-05 16:37
girlinthebox1 Wow! Chyba zostałam Twoja fanka! ;) strasznie ładnie napisane. A obecnie-sytuacyjnie- trafiło do mnie jeszcze 100xbardziej. Mega.
2021-08-06 11:58
Xyzzx lubię to! ;)
2021-08-09 12:47
Ilka07 lubię to! ;)
2021-08-10 16:20
slowemniejednym Nie ma dnia, w którym bym o Tobie nie myślała. Dnia, hm.Trudno znaleźć godzinę bez wspomnienia o Tobie. Co teraz robisz? Śmiejesz się? Jesteś szczęśliwa? Znudzona? Zbolała?
Z całą moją wiedzą o sytuacji między nami staram się, naprawdę się staram się to wszystko poukładać. Codziennie obiecuję nie absorbować Cię sobą. Miałam nadzieję, że tak długie niewidzenie pomoże. No nie. Emocje wciąż na haju, huśtawka, wzruszenia, tęsknoty. Dziewczyny mają rację, najlepiej, jak byś się zakochała na tych wakacjach. Ty musisz skończyć, ja nie mam ani siły ani woli. To nie jest to, czego chcę, więc palcem nie ruszę. Podświadomie pragnę, żebyś mnie pokochała i żebym ja mogła Cię kochać. Świadomie wiem, że Ty tego nie chcesz. I to wywołuje u mnie ogromny żal. Szkoda mi naszej potencjalnej, wspaniałej miłości. Nikt nie wzbudzał we mnie takich emocji. Nikogo tak wynosiłam na piedestał. Nikogo wad i dziwactw tak nie usprawiedliwiałam. Nikt inny nie sprawił, że jechałam po niego o pierwszej w nocy z gorączką. Jechałam? Nie, leciałam jak na skrzydłach szczęśliwa, że Cię zobaczę. Robisz ze mną takie rzeczy, które legitymizuje tylko jedno słowo – miłość.
Mozolnie wykuwam jednak wyjście z tego emocjonalnego pata. Jest światełko, do którego dążę. To taki obraz: Ty jesteś szczęśliwa z taką kobietą, która Cię kocha. Ja czerpię spokój z Twojego szczęścia. Tak lubię patrzeć, jak się uśmiechasz. Tak lubię wiedzieć, że jest Ci dobrze. Jeśli nie pozwalasz mi, niech to będzie inna. Twój wybór.
I to nie tak, że będę gorzknieć i czekać na cud. Pójdę dalej.
Kiedyś.
 KOMENTARZE (4) 
Xyzzx W mojej sytuacji jest bardzo podobnie tyle, że to ja muszę to skończyć. Bo ona chce żebym nadal się z nią widywała, ale jak mam to robić skoro tak wiele czuję. Ona jest w związku który i tak trzyma się na włosku w którym ciagle się kłócą i ciagle chcą go ratować, a ile można ratować coś co się ciagle psuje.
2021-07-29 13:38
Xyzzx lubię to! ;)
2021-07-29 13:38
Samanta0127 lubię to! ;)
2021-07-30 00:13
arabela48 lubię to! ;)
2021-08-01 22:13
slowemniejednym Friends.
The One with All the Poker.
Monica, Rachel i Phoebe przegrywają z Rossem, Chandlerem i Joeyem w pokera. Dziewczyny chcą się odegrać i biorą lekcje gry w karty u ciotki Rossa i Moniki. Rachel pragnie zmienić pracę, idzie na rozmowę na 5th Ave i jest prawie pewna, że „będą jej płacić z robienie zakupów”. W trakcie wielkiego pokerowego rewanżu dzwoni rozmówczyni Rachel z informacją, że zatrudni kogoś innego. Załamana odmową Rach jest na granicy płaczu. Ostro licytuje z Rossem, pożycza pieniądze od Moniki i Phoebe. Joey i Chandler wykładają gotówkę dla Rossa. Nagle Ross mówi pass, nie pokazując swoich kart. Dziewczyny tryumfują, Rachel skacze ze radości. Ross patrzy na Rachel rozmazanym wzrokiem i mówi do załamanych chłopaków: „Spójrzcie tylko, jaka ona jest szczęśliwa”. Ostatnia scena – Chandler i Joey rzucają się na leżące na stole zakryte karty Rossa podejrzewając, że poddał grę, żeby poprawić humor Rach. Ross broni kart przed nimi.
Ten z pokerem.
Ten w którym zrozumiałam, że jestem pieprzonym Rossem, a Ty moją Rachel. Moją – nie moją. Te spojrzenia spaniela, którymi Cię oblepiam, jak nie patrzysz. Twoja nieświadomość głębi moich uczuć. Owszem, powiedziałam”kocham”. Ale według Ciebie to było szafowanie tym słowem. Moja niezdarność i bezbronność w kontaktach z Tobą. Rozczulasz mnie absolutnie, rozbrajasz kompletnie. Nie potrafię się na Ciebie złościć ani gniewać. Wszystko, co mówisz jest dla mnie ważne, lepiej od Ciebie pamiętam Twoje słowa. Za Twój uśmiech, Twoje dobre samopoczucie oddam swoją godność. Biorę to, co zdecydujesz się dać, nic nie żądam.
Przed nami tyle odcinków serialu, tyle dni w których będę robić z siebie pajaca. Wiem, że nie będzie The One with the Happy End.
Moja jedyna Rachel.
 KOMENTARZE (1) 
Xyzzx lubię to! ;)
2021-07-27 23:32
slowemniejednym Była taka chwila.
Park wodny, leżę w solance, masuję plecy, woda jest idealnie ciepła. Jestem u progu urlopu, wyczekiwanego wyjazdu, najlepsze przede mną. Absolutne rozluźnienie mięśni i myśli. Czuję zmianę. Jej istotę uświadamiam sobie po chwili. Otóż nie myślę o Tobie. Jestem szczęśliwa tu i teraz. Bez „co by było gdybyś”. Bez wspomnień o Tobie. Bez kreowania idealnych happy endów. Bez zamartwiania się, czy aby się nie nudzisz gdzieś tam i czy dobrze sypiasz.
„Ty wiesz, czasem czuję jakbym myślał przez ciebie” śpiewał Kazik.
Cała jaskrawość, ilość myśli o Tobie. Te tuż po przebudzeniu. Jeszcze z oczami półotwartymi sprawdzanie, czy coś napisałaś do mnie. Te o poranku. Czy już wstałaś? W drodze do pracy, pętle wspomnień, autostrady marzeń. Te w pracy. Ukradkiem, złodziejskie zaczepki, podglądanie odpowiedzi. Jem obiad i jakbym go współdzieliła z Tobą. Smakuje Ci? Czytam książkę i myślę jak Ci o niej opowiem. Automatycznie wykonuje czynności, a w głowie Ty odmieniana przez czasy i przypadki.
Bardzo to romantyczne.
Szkoda, że jednostronne.
 KOMENTARZE (5) 
shameless lubię to! ;)
2021-07-20 22:42
shameless lubię to! ;)
2021-07-20 22:42
patik lubię to! ;)
2021-07-21 07:49
girlinthebox1 Lubię!
2021-07-21 11:59
Xyzzx lubię to! ;)
2021-07-21 12:11
slowemniejednym Wracam do siebie.
Wrzucam wsteczny bieg.
Przed oczami przewijają się obrazy z minionego tygodnia. Tygiel. Te 18+, te mountain views, te przesiąknięte, te przemoczone, przemilczane. Słowa niewypowiedziane. Głaszczę Cię po głowie. Zasypiasz. Zanim otworzysz rano oczy pocałuję Cię. Po omacku musnę kark tuż poniżej linii włosów. Albo delikatnie dotknę ustami Twoich zamkniętych powiek. Uśmiechniesz się wtedy. Jak Ty się pięknie uśmiechasz w półśnie, półjawie. Nie wiesz tego, nie pozwolisz sobie powiedzieć, nie wolno prawić komplementów, nie można mówić jaka jesteś niezwykła. Potem będę czekała, gdzie poczuję Twoją dłoń. Nie będę podglądać. Policzek? Włosy? Piersi? A może bez skrótów i wstępów od razu tam?
Tak, to mój ulubiony fragment wspomnień. Wspólne poranki.
Ale przecież ja wracam, wracam. Wychylam się z mgły. Rysuję kontury, napełniam je na nowo sobą, tylko sobą. To już czwarty dzień bez Ciebie. Będzie ich o wiele więcej, puste, przeźroczyste paciorki nawlekane co wieczór na rzemyk. Bywa, że któryś błyśnie w promieniu wspomnień, uda szafir Twoich oczu, rubin warg. Nieudolnie. Jesteś niedościgła, wzorcowa, nie mogę Cię odtworzyć w pamięci, nie ogarniam.
Cieszę się, że Ty masz lżej. Ot, fajny tydzień wakacji. Całkiem w porządku, trochę niedospany, nieco mało ambitny. Dobrze się bawiłaś. Pora iść dalej w lato, Twoje big holidays, pora wreszcie odpocząć.
Tak bym chciała Cię nie kochać.
Tak bym chciała być kochana.
 KOMENTARZE (3) 
AniaMac lubię to! ;)
2021-07-14 23:36
ringsofsaturn lubię to! ;)
2021-07-15 00:12
Samanta0127 lubię to! ;)
2021-07-30 00:18
slowemniejednym Hamuję się.
Rozłączam pospiesznie. Po grzecznym pożegnaniu. Naciskam czerwoną słuchawkę, przerywam sobie w pół „paaaaa”.
Bezkochanie. Beztęsknienie. Bezsłowie. Bezczucie.
FwB. Classic.
Jak pięknie nam się udało. Tyle ponad zwykłą przyjaźń. Tyle bezdechów, zachłyśnięć, głaśnięć, muśnięć. Moja dłoń głaszcze Twoje włosy. Twoja dłoń na moim policzku. „Przytulenie jest najlepsze” - mówisz. Mówisz i masz, moje ramiona niekruszące się ciasto. Ty w moich ramionach, bolesny dysonans. Boli, chcę Ci móc szeptać banały. Pusto wykrzykuję rozkosz. Bezgłośnie odmieniam „kocham”, „kochanie”, „kochana”. Nie możesz usłyszeć, nie możesz się domyśleć.
Jest luz. Jest cool. Żadnego wkręcania. To nie ma przyszłości, po co sobie fundować jazdy.
 KOMENTARZE (3) 
6VII1945 lubię to! ;)
2021-06-25 23:00
Bubblebum lubię to! ;)
2021-06-26 22:39
rozmaryn1 lubię to! ;)
2021-06-29 19:13
slowemniejednym "Nie rozumiem, jak możesz mówić, że mnie kochasz. Nie znasz mnie prawie”.
Spróbuję Ci to opowiedzieć. Nie „wytłumaczyć”, bo z miłości się tłumaczyć nie będę, ale „opowiedzieć” właśnie.
Dla mnie nie jest ważne ile się znamy. Tak na marginesie – wcale nie tak mało. Mamy okruszki wspomnień, wspólnych sprzed lat. Mamy tysiące liter w mejlach, słów w rozmowach, wespół odpowiadamy za nadaktywność przysadek i potoki oksytocyny. To nie jest wcale takie nic.
Ale dobrze, masz rację, niech będzie że Cię nie znam.
Spotkałam Cię. Ponownie. Zatrzymałam się, zastygłam w tej chwili. Widzisz mnie? Stoję na górskiej ścieżce, czas to wiatr, muska moją skórę, on jest w ciągłym ruchu, ja stoję jak wryta, wmurowana, oniemiała Tobą. Nasze wspólne godziny mijają, są jak obłoki, przenikają przeze mnie. Zanikam we mgle naszych spotkań. Mgiełka wilgoci osadza się na mnie, czuję ją, wącham jej zapach, smakuję oblizując krople z warg – to kolejne doświadczenia Ciebie. Wracasz do siebie, znów jestem sama, mgła odpływa. Mrużę oczy od jaskrawości naszych paradoksów. Czekam aż znów utonę.
I tak sobie trwam, od dnia naszego spotkania. Czas, wspólne chwile nic nie zmieniają. To nie jest tak, że Cię poznaję i coś ewoluuje, rodzi się czy też umiera. Nie dodaję punktów za Twoje zalety, nie odejmują za wady. Patrzę na Ciebie i widzę Cię dokładnie taką, jaką jesteś. Nic mi w Tobie nie przeszkadza, nie uwiera, nie irytuje. Jesteś poza wszystkim, wyjęta za nawias moich ocen. Mam dla Ciebie morze czułości, wyrozumiałości. Możesz wszystko, ja zrozumiem, zaakceptuję, wytłumaczę, przytulę, przyjadę, zadzwonię.
Bo to Ty.
Mówiąc „kocham” próbuję nazwać swoje uczucia, zamykam w jednym słowie to, co we mnie budzisz: wzruszenie, podziw, tkliwość, żądzę, bezwarunkową akceptację. Nie kocham Cię ani za coś, ani pomimo czegoś. Po prostu kocham Cię. To nie wynik dodawania wspólnych doświadczeń, nie logiczny wniosek, nie funkcja czasu, nie suma kalkulacji i przemyśleń. Moje „kocham Cię” to jedyne wytłumaczenie moich absurdalnych zachowań i nieprzemyślanych, niebezpiecznych emocjonalnie decyzji. Ja tego też nie rozumiem, ja to czuję, jestem wobec tego bezbronna.
To jest.
Wiesz, obudziłam się któregoś ranka i bang! Patrzę, a na środku pokoju stoi różowy jednorożec. Nosz kurwa dziwne, ale jest i co mi pani zrobisz?
 KOMENTARZE (4) 
Zmieszana30 lubię to! ;)
2021-06-13 23:39
MaudMagdalena lubię to! ;)
2021-06-14 10:36
rozmaryn1 lubię to! ;)
2021-06-29 19:14
AniaMac lubię to! ;)
2021-07-14 23:38
slowemniejednym Dajesz mi butelkę, z zaznaczoną linią. „Tylko, kurwa, nie przelej” - mówisz. Napełniam. Drżą mi ręce. Przelewam oczywiście. Odlewam. Celuję, cyrkuluję, pod światło patrzę, czy równo z kreską, czy aby nie za dużo, czy kapkę, kropelkę aby nie za mało. Stabilizuję poziom, wstrzymuję oddech. Jest. Równiusieńko, perfekcyjnie tyle, ile chciałaś.
„Pamiętaj, to jest „2 go”, do wzięcia, na wynos”, powtarzasz po raz enty. Ma być lekka, ma nie ciążyć. Ma się przydać, ugasić pragnienie. Użyteczność bez balastu.
Wypełniam Cię miłością. Do zaznaczonego poziomu, wedle Twojego życzenia. Skapuję, z zagryzionymi wargami, kropelkami, aby nie za dużo. Trudno nauczyć się tak skąpić, tak trudno nie wykipieć. Mogłabym zatopić Cię w moim kochaniu. Każde nasze spotkanie szkoła chytrości w miłości. Uczę się nie mówić „kocham”, „tęsknię”. Nie wolno przelewać. Nie, nie budujemy więzi, pamiętam. Nie przyzwyczajamy się do przytuleń do zdrobnień. Nie kupuję kwiatów. Nie mówię Ci, jak jesteś piękna w moich oczach.
Jak już serce podchodzi mi pod gardło, jak ze wzruszenia brakuje mi głosu i nawet nie Twoje „Jestem na chwilę, pamiętaj” nie pomaga przełknąć czułości, wtedy piszę, ulewam na ekran kochanie.
Popiszę. Popłaczę trochę. Posłucham smętów. Jak wypiję piwo to i kurwami porzucam, pięścią losowi powygrażam. Tobie też się oberwie, najgorsze co potrafię o Tobie powiedzieć: „Głuptas!”.
Nie pozwalasz się kochać.
 KOMENTARZE (6) 
6VII1945 lubię to! ;)
2021-06-11 18:03
6VII1945 Fajne :)
2021-06-11 18:03
rozmaryn1 lubię to! ;)
2021-06-12 12:07
Bubblebum lubię to! ;)
2021-06-12 17:11
Kiza1978 Wolniej czytam.Warto.Piękne ujęte... I znowu poczytam. :)
2021-06-12 18:00
Nieoczywista lubię to! ;)
2021-08-03 19:27
slowemniejednym Zastanawiam się, jak to jest z tym miłowaniem.
Wiadomo, endorfin, dopamina, motylki, fascynujący seks, na zawsze razem, cudowne wady, rozczulające nawyki. Olbrzymia ciekawość tej drugiej strony, radosne „to jak ja!”. Myśli pędzą jak konie w galopie, wspólne psy, koty, książki, przeprowadzki, spacery, plany.
Wszystko się w końcu ustoi, poznamy się na wskroś, historie zaczną się powtarzać, a wady zaczną nieco irytować. Kiedyś, gdy radośnie zawiadamiałam świat, jak to bardzo jestem zakochana, usłyszałam trzeźwe, acz brutalne, zdanie: to jak sraczka, przejdzie.
No i przechodzi.
Co zostaje?
Nie mam doświadczenia w szczęśliwych związkach. Nie mam pojęcia, jak to ma być, w tej codzienności. Mam w sobie paniczny strach, że znów coś pójdzie nie tak. Boję się normalności, że będzie nudna, bladziutka w porównaniu z fajerwerkami na początku. Poznamy nasze ciała, dusze, staniemy się dla siebie przewidywalne.
Co zostaje?
Przyjaźń z seksem? Przyzwyczajenie z kompromisem?
Może powinnam być singlem, skoro nic z tego nie kapuję i bardzo się boję... miłości?
 KOMENTARZE (5) 
Bubblebum lubię to! ;)
2021-05-31 21:04
Lady_G Wspomnienie.. tylko to zostaje z tej przelotnej miłości.. ale z prawdziwej miłości, zostaje wszystko..
2021-06-01 01:50
FilippaEilhart Zycie jest takie jak zyjesz. Codzienne wzniecanie fajerwerkow jest cool. Wzniecaj je bez ogladania sie. Trafisz w koncu na kogos kto zawsze Ci poda zapalki. Nie.boj sie zatem tylko żyj tak jak chcesz żyć bez pisania czarnych scenarouszy, bo bedzie i tak jak ma być. Jeśli wiesz co chcę powiedzied. A kiedy odpalanie fajerwerków zmęczy Cie to cudownie jest odpocząć w ciszy zamnkiętych ramion co kochają. A one w końcu znajdą się i zostaną. Doswiadczenie, ktore zbierasz określą Cidrogę...powodzenia
2021-06-01 13:34
Malkontentka Miłość to cholernie przereklamowane słowo. Gdy wytworzy się więź nie potrzeba fajerwerek, są one odpalane wspólnie, gdy obie strony, które ową więź łączy uznają, że chcą. Ich życie to jednak nie fajerwerki. Więź spotyka ludzi rzadko. Więź jest trwała, niezmienna, niezależna od bycia czy nie bycia. Zazwyczaj jest to po prostu fascynacja...
2021-06-02 17:05
Malkontentka W sumie jest jeszcze coś takiego jak porozumienie, jedno czy wielowymiarowe, to chyba możnaby nazwać "miłością", choć wiadomo, że ludzie zwykle nazywają nią inne zjawiska, co cholernie deprecjonuje jej wydźwięk. Więź jest dla mnie szlachetnym określeniem, niosącym za sobą większą treść.
2021-06-02 22:10
slowemniejednym Żal i wkurw z powodu niezauważenia. Lekceważenia. Nie obchodzę Cię tak, jak bym tego chciała. Nie słuchasz mnie. Nie dbasz. Nie wyczuliłaś się na mnie. Jestem sama ze swoimi złościami, strachami, pomysłami. Wołam o atencję, błagam o uwagę. Naiwnie daję to, co sama chciałabym otrzymać. Może się zorientujesz, że tak to ma wyglądać. Jestem uważna, pamiętam, przyjmuje Twoje łzy, odganiam lęki, przypominam o drugim śniadaniu. Traktuje Ciebie tak, jak mnie nikt nigdy nie traktował. A Ty milczysz, rozłączasz się, gdy zawieszam zdanie na haczyku zwątpienia. Moje „tęsknię” wpada w studnię, bez echa. Znikasz, przeczekujesz. Masz czyste sumienie, czyste ręce, wciąż powtarzasz, że nie jesteś w stanie się zaangażować. Zrozumiałam przekaz. Jestem sama, jak zwykle. Mam dość.
 KOMENTARZE (3) 
6VII1945 lubię to! ;)
2021-05-26 15:41
Bubblebum lubię to! ;)
2021-05-26 18:31
RedolentAer lubię to! ;)
2021-05-27 18:17
slowemniejednym Bierzesz mnie jak książkę z biblioteki. „To tylko na chwilę”, mówisz. Zachłannie, z pasją, chłoniesz moje słowa, budzisz się przy mnie tylko po to, aby znów się we mnie zanurzyć . Nie możesz się ode mnie oderwać.
Jestem słowem, jestem niekończącą się narracją, paplaniną. Rozśmieszam Cię, zaciekawiam. Uwielbiam dotyk Twoich palców, kiedy niecierpliwie przewracasz strony moich historii, drżę ze szczęścia. Kocham noce zamknięte między Twoimi dłońmi. Osuszam Twoje łzy. Kapią na moją papierową duszę, chłonę Twój żal i ból. Chłonę Twoje szczęście, kiedy spływasz na mnie rozkoszą. Rozmazujesz, rozmiękczasz wszelkie próby obrony przed nieuchronną katastrofą, przed końcem chwili. „Zatrzymaj czas” - prosisz.
Omijasz najważniejszy rozdział, ten o moich uczuciach. Gdy tylko otwieram się tam, zatrzaskujesz bez chwili namysłu. „Jestem tylko na chwilę, pamiętasz?”.
Nie chcesz czytać, że Cię kocham. Bezwarunkowo.
Nie trafię na Twoją wzorcową półkę. Nie będę na wyciągnięcie ręki, nie mnie będziesz dotykać pieszczotliwie i delikatnie, z dumą i uśmiechem. Nie będę tą najcenniejszą. Nie mną będziesz się chwalić, nie we mnie wpatrywać.
Kiedy upłynie mój czas po prostu oddasz mnie innym.
Skończysz mnie.
 KOMENTARZE (3) 
Gabira0608 lubię to! ;)
2021-05-21 19:02
Zmieszana30 lubię to! ;)
2021-05-21 23:35
taka_jaaa lubię to! ;)
2021-05-23 08:17
slowemniejednym Rozmowa z Tobą zniewala. Krępujesz mnie spojrzeniem. Mocno, ledwo oddycham. Muskasz słowami od niechcenia. Pieścisz komplementami, łaskoczesz żartami, chłoszczesz aluzjami. Powoli i metodycznie wspomnieniami otwierasz moje rany.
Lingwistyczne sado-maso.
 KOMENTARZE (5) 
Lady_G lubię to! ;)
2021-04-30 16:00
nie_ruszaj lubię to! ;)
2021-04-30 17:31
jasmine1981 lubię to! ;)
2021-04-30 18:30
Krainasmaku lubię to! ;)
2021-05-06 16:24
Gabira0608 lubię to! ;)
2021-05-21 19:03
slowemniejednym Nie mogę się od Ciebie uwolnić.
Zrobiłam setki odbitek ujęcia Twoich śmiejących oczu. Maseczka sprawia, że tylko kurze łapki w kącikach podpowiadają mi wybór. Mam to ze zmrużonym bardziej lewym. To ja siedzę po Twojej lewej. Prawe oko, mniej dla mnie łaskawe, dalsze, z lekkim znakiem zapytania.
Porozwieszałam odbitki wszędzie. Gdzie nie spojrzę, śmiejesz się do mnie.
Idę przez dzień w świetle Twoich oczu.
 KOMENTARZE (4) 
Sapioseksualna lubię to! ;)
2021-04-19 10:50
nie_ruszaj lubię to! ;)
2021-04-19 20:46
varicella :-) brzmi stalkersko ;-)
2021-04-20 21:58
jasmine1981 lubię to! ;)
2021-04-30 18:31
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2022