slowemniejednym - blog - Maj 2021

slowemniejednym Zastanawiam się, jak to jest z tym miłowaniem.
Wiadomo, endorfin, dopamina, motylki, fascynujący seks, na zawsze razem, cudowne wady, rozczulające nawyki. Olbrzymia ciekawość tej drugiej strony, radosne „to jak ja!”. Myśli pędzą jak konie w galopie, wspólne psy, koty, książki, przeprowadzki, spacery, plany.
Wszystko się w końcu ustoi, poznamy się na wskroś, historie zaczną się powtarzać, a wady zaczną nieco irytować. Kiedyś, gdy radośnie zawiadamiałam świat, jak to bardzo jestem zakochana, usłyszałam trzeźwe, acz brutalne, zdanie: to jak sraczka, przejdzie.
No i przechodzi.
Co zostaje?
Nie mam doświadczenia w szczęśliwych związkach. Nie mam pojęcia, jak to ma być, w tej codzienności. Mam w sobie paniczny strach, że znów coś pójdzie nie tak. Boję się normalności, że będzie nudna, bladziutka w porównaniu z fajerwerkami na początku. Poznamy nasze ciała, dusze, staniemy się dla siebie przewidywalne.
Co zostaje?
Przyjaźń z seksem? Przyzwyczajenie z kompromisem?
Może powinnam być singlem, skoro nic z tego nie kapuję i bardzo się boję... miłości?
 KOMENTARZE (5) 
Bubblebum lubię to! ;)
2021-05-31 21:04
Lady_G Wspomnienie.. tylko to zostaje z tej przelotnej miłości.. ale z prawdziwej miłości, zostaje wszystko..
2021-06-01 01:50
FilippaEilhart Zycie jest takie jak zyjesz. Codzienne wzniecanie fajerwerkow jest cool. Wzniecaj je bez ogladania sie. Trafisz w koncu na kogos kto zawsze Ci poda zapalki. Nie.boj sie zatem tylko żyj tak jak chcesz żyć bez pisania czarnych scenarouszy, bo bedzie i tak jak ma być. Jeśli wiesz co chcę powiedzied. A kiedy odpalanie fajerwerków zmęczy Cie to cudownie jest odpocząć w ciszy zamnkiętych ramion co kochają. A one w końcu znajdą się i zostaną. Doswiadczenie, ktore zbierasz określą Cidrogę...powodzenia
2021-06-01 13:34
Malkontentka Miłość to cholernie przereklamowane słowo. Gdy wytworzy się więź nie potrzeba fajerwerek, są one odpalane wspólnie, gdy obie strony, które ową więź łączy uznają, że chcą. Ich życie to jednak nie fajerwerki. Więź spotyka ludzi rzadko. Więź jest trwała, niezmienna, niezależna od bycia czy nie bycia. Zazwyczaj jest to po prostu fascynacja...
2021-06-02 17:05
Malkontentka W sumie jest jeszcze coś takiego jak porozumienie, jedno czy wielowymiarowe, to chyba możnaby nazwać "miłością", choć wiadomo, że ludzie zwykle nazywają nią inne zjawiska, co cholernie deprecjonuje jej wydźwięk. Więź jest dla mnie szlachetnym określeniem, niosącym za sobą większą treść.
2021-06-02 22:10
slowemniejednym Żal i wkurw z powodu niezauważenia. Lekceważenia. Nie obchodzę Cię tak, jak bym tego chciała. Nie słuchasz mnie. Nie dbasz. Nie wyczuliłaś się na mnie. Jestem sama ze swoimi złościami, strachami, pomysłami. Wołam o atencję, błagam o uwagę. Naiwnie daję to, co sama chciałabym otrzymać. Może się zorientujesz, że tak to ma wyglądać. Jestem uważna, pamiętam, przyjmuje Twoje łzy, odganiam lęki, przypominam o drugim śniadaniu. Traktuje Ciebie tak, jak mnie nikt nigdy nie traktował. A Ty milczysz, rozłączasz się, gdy zawieszam zdanie na haczyku zwątpienia. Moje „tęsknię” wpada w studnię, bez echa. Znikasz, przeczekujesz. Masz czyste sumienie, czyste ręce, wciąż powtarzasz, że nie jesteś w stanie się zaangażować. Zrozumiałam przekaz. Jestem sama, jak zwykle. Mam dość.
 KOMENTARZE (3) 
6VII1945 lubię to! ;)
2021-05-26 15:41
Bubblebum lubię to! ;)
2021-05-26 18:31
RedolentAer lubię to! ;)
2021-05-27 18:17
slowemniejednym Bierzesz mnie jak książkę z biblioteki. „To tylko na chwilę”, mówisz. Zachłannie, z pasją, chłoniesz moje słowa, budzisz się przy mnie tylko po to, aby znów się we mnie zanurzyć . Nie możesz się ode mnie oderwać.
Jestem słowem, jestem niekończącą się narracją, paplaniną. Rozśmieszam Cię, zaciekawiam. Uwielbiam dotyk Twoich palców, kiedy niecierpliwie przewracasz strony moich historii, drżę ze szczęścia. Kocham noce zamknięte między Twoimi dłońmi. Osuszam Twoje łzy. Kapią na moją papierową duszę, chłonę Twój żal i ból. Chłonę Twoje szczęście, kiedy spływasz na mnie rozkoszą. Rozmazujesz, rozmiękczasz wszelkie próby obrony przed nieuchronną katastrofą, przed końcem chwili. „Zatrzymaj czas” - prosisz.
Omijasz najważniejszy rozdział, ten o moich uczuciach. Gdy tylko otwieram się tam, zatrzaskujesz bez chwili namysłu. „Jestem tylko na chwilę, pamiętasz?”.
Nie chcesz czytać, że Cię kocham. Bezwarunkowo.
Nie trafię na Twoją wzorcową półkę. Nie będę na wyciągnięcie ręki, nie mnie będziesz dotykać pieszczotliwie i delikatnie, z dumą i uśmiechem. Nie będę tą najcenniejszą. Nie mną będziesz się chwalić, nie we mnie wpatrywać.
Kiedy upłynie mój czas po prostu oddasz mnie innym.
Skończysz mnie.
 KOMENTARZE (3) 
Gabira0608 lubię to! ;)
2021-05-21 19:02
Zmieszana30 lubię to! ;)
2021-05-21 23:35
taka_jaaa lubię to! ;)
2021-05-23 08:17

Witaj, Zaloguj się

slowemniejednym w portalu

Ostatnio komentowane:

80kobiet Eva Green
carreau A moim skromnym zdaniem dupy nie urywa. :p opinia dodana 2021-09-24 14:13:54
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Widoki Londynu - Woolf Virginia
Jest książka a nie ma opisu

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2021