smaku - blog

smaku Chyba jesiennie znowu zrobię sobie zabawę w kary, że nie mam prawa mieć orgazmów. Zakazane. Muszę cierpieć, już prawie mieć, ale NIE mam prawa... ostatnio chyba prawie 30 dni mi się udało... ale to nie jest proste, jak by się mogło wydawać.

Można samodzielnie spróbować, że już prawie się czuje, że za chwilę będzie orgazm, ale NIE wolno!... i to straszna męczarnia, bo tylko odrobinę coś, cokolwiek i orgazmy za chwilę, ale NIE wolno!...

... ledwo da się wytrzymać, normalnie, ale NIE wolno! mieć orgazmów, oczywiste...

Za żadne skarby! Zakazane! Co by się nie działo, nie wolno mieć orgazmów...

... no i tak trzeba żyć, 30 dni to mój rekord... po prostu miałam to gdzieś już potem, bo zaczynało mi padać na mózg coś i nie mogłam odpocząć w ogóle...

Wniosek naukowy:

- jeśli ktoś nie ma orgazmów, to pada na mózg po jakimś czasie, jakby się nie spało w ogóle

Wniosek naukowy:

- trzeba mieć orgazmy, bo to działa jak "RESET" na mózg i organizm... inaczej świr... jak od nie spania, oczywiste...

No ale jakie to genialne uczucie już prawie mieć orgazmy... ale NIE wolno!... Boże... i tak normalnie potem godziny mijają, godziny, następne godziny... że chodzę, jak pijana, albo zaspana, normalnie, czy trzepnięta, ale trzeba jakoś żyć... NIE wolno mieć orgazmów, taka jest zasada w tej zabawie...

Potem robię się aż plastikowa, gumowa, sztuczna jakaś, jak pluszak, albo coś, aż mnie wykręca normalnie i aż dech zapiera... ale nie wolno mieć orgazmów, sorry... takie są zasady... kurde, to jest tak genialna gra, że lepszej w życiu chyba nie znam, przysięgam, kurde...

A potem trzeba mieć orgazmy, po tylu dniach, ile się uda i to jest RESET wtedy i można odpocząć...

Tylko trzeba uważać, żeby nie dostać depresji, bo potem świat staje się zupełnie szary, kurde... jak śmierć... wszystko bez znaczenia, hmm...

Muszę to przebadać jeszcze, jak to działa dokładnie...
 KOMENTARZE (0) 
smaku Zastanawiam się czasami, czy istnieje jakiś sposób na opowiadanie, które zawsze robiłoby orgazmy, hmm...

Jakiś czas temu coś było gdzieś o słowach i że "to tylko słowa", hmm... dałam przykład jak działają słowa, że można napisać przykładowo:

"Ależ ty jesteś śliczna, Boże... kurde... jakie włosy, jaka twarz, ręce, nogi... kurde... kurde... wszystko... można by wymieniać po kolei, Boże... kurde... jakie to genialne, Boże... wszystko..."

Taki tekst może przynajmniej działa, że komuś się coś podoba, no w sumie może tylko słowa, hmm...

... no ale można by napisać:

"Boże, kurde, ale ty jesteś ohydna, czy ty się nie wstydzisz chodzić z taką twarzą? Spójrz na swoje nogi sklapciałe, krzywe, jak jakaś pokraka, albo coś, Boże, zaraz zwymiotuję, czy ty widziałaś swoją sylwetkę? Jak jakaś pokrzywiona pokraka z horroru, ale to nie horror, to rzeczywistość! Boże! Ja nie mogę! Czy ty w ogóle masz lustro, patrzyłaś kiedyś na siebie? Nikt ci tego nie mówił wcześniej? Ludzie to muszą być naprawdę odporni na horrory i brzydotę i pokractwo, hmm... nie boją się ciebie ludzie?"

... no i w sumie to tylko słowa, oczywiste, hmm...

No i właśnie...

To tylko słowa...

Czy słowami można powodować uczucia, emocje, stany ekstatyczne, orgazmy, albo strach, złość, nienawiść, etc.?

Hmm... ciekawe... trzeba by próbować pisać takie testowe opowiadanka, albo poezje i sprawdzać, jak działają, hmm... ciekawe to jest, hmm...

Boże, jaka piękna dziewczyna, jakie kształty ładne, wszystko jej pasuje jakby, jak idealna, skórę ma nawet gładką jakąś taką, delikatną, hmm... jakie włosy ładne, twarz, jak ze sztuki jakiejś na temat ideałów piękna i harmonii, aż strach dotknąć, jak sztuki w muzeum, żeby nie popsuć czegoś, hmm...

Kurde, jak ładna, Boże... można tylko sobie marzyć, żeby chociaż zobaczyć... bez sweterka... albo... kurde, aż orgazmów można dostać, chyba jakiś rodzaj piękna tak musi działać, hmm... ciekawe, jak to działa, hmm...

No i tak trzeba by szukać, co powoduje stany ekstatyczne - jakie rodzaje opowieści, hmm...

Zamiast oglądać gołe dziewczyny, można by czytać jakieś opowieści i mieć takie same orgazmy, jak oglądając gołe dziewczyny na internecie, hmm...

Ciekawe, czy to może zadziałać jakoś...

... albo zamiast o sztuce i pięknie, to o miłości i erotyce i pornosach można by... zależy co na kogo działa lepiej i od razu, hmm...

Przykładowo...

Stała zupełnie naga, tak, jak jej kazała się rozebrać. Czuła się jak dziecko w obecności swojej mamuni... mamunia wie lepiej i to ona tu rządzi, wszystko powie... wystarczy być grzeczną dziewczynką...

... no i takie opowiadanie od razu daje sceny w głowie, hmm...

Potem można mieć orgazmy i myśleć, co mamunia robiła konkretnie potem tej dziewczynie, która musi być tyko dobrą, posłuszną, grzeczną dziewczynką, nawet, gdyby mamunia ją męczyła i dawała jej kary i kazała różne rzeczy, to tak trzeba, oczywiste... mama zawsze rządzi i zawsze wie lepiej... wystarczy być grzeczną...

Hmm... no i właśnie, zależy jakie opowieści na kogo działają pewnie, hmm...

To tylko słowa... no ale kurde... ciekawe to jest, hmm...
 KOMENTARZE (0) 
smaku Bardzo się cieszę, że zauważyłam, że z wiekiem i z czasem nadal nie przechodzi mi lubienie oglądania dziewczyn, co znajdę jakieś nowe zdjęcie na internecie, to znowu sobie muszę oglądać, to największe szczęście świata, że niektóre rzeczy się nie nudzą i nie przestają działać nigdy, hmm...

Kurde, gdyby mi minęła ochota na oglądanie dziewczyn, co mówić gołych, to nie miałabym po co żyć, ale już zupełnie, oczywiste...

Całe szczęście, nawet jesień jest niestraszna, ani depresje, bo muszę znaleźć sobie coś miłego, co lubię i mi się podoba i od razu mi wszystko mija, proste...

Całe szczęście, kurde... będę sobie chodziła powoli i coś robiła, żeby mi mijał czas... aby do wiosny...

Może śnieg będzie w zimę, na pewno jeszcze będą jakieś radości, muszę powoli sobie żyć i coś robić...

Teraz piję wszystkie zioła, jakie istnieją, po 10 szklanek, np. szałwia, klon, pokrzywa, rumianek, bratek lekarski, oregano, tymianek, liście z porzeczki, z dębu, z orzecha włoskiego, lawendę, mlecz nawet mam, pełno różnych nazbierałam i mam zadanie, że muszę wypić 10 szklanek każdego zioła... i zaznaczam sobie na kartce ile już mam zaliczone...

Przynajmniej mam po co żyć, bo jeszcze nie wszystko wypiłam...

Potem wymyślę coś innego ciekawego, zobaczymy, etapami... aby do wiosny, oczywiste...

A w zimę to pójdę sobie pochodzić po śniegu...
 KOMENTARZE (0) 
smaku Kiedy mam depresję i czuję, że to koniec świata, że na dodatek znowu jesień, żadnych planów na życie nie ma już po co mieć, wszystko za późno, można tylko wspominać i szykować się śmierci, żeby jeszcze nie musieć myśleć, ani pamiętać, żeby nie musieć czuć strachu, strasznych lęków, że to koniec życia, które minęło, że w tym życiu już nic nie ma szans, żeby cokolwiek planować...

... to jest straszne uczucie, że kurde... lepiej nie istnieć, żeby nie musieć być świadomą tego wszystkiego, co się pamięta i myśli, oczywiste...

I żeby nie musieć bać się rzeczywistości...

Hmm...

Wtedy szukam czegokolwiek, co jeszcze by mi dało jakąś radość, jakiś odpoczynek, cokolwiek, żeby nie umrzeć ze strachu przed rzeczywistością...

... i wtedy stwierdzam, że jeszcze są różne rzeczy na tym świecie, które lubię...

Jeszcze zanim umrę, mogę coś porobić, najpierw porządki...

... potem kawa, coś pysznego do jedzenia, jakaś książka, albo zabawy na komputerze...

Gry... programowanie... kalendarze z gołymi dziewczynami muszę chociaż przed śmiercią zebrać i ostatni raz wszystkie obejrzeć...

I potem jestem tak zmęczona, że zasypiam...

... a jutro to od nowa coś muszę wymyślać...

Aby do śmierci... najgorsze są lęki, kurde... muszę zaprzeczać rzeczywistości - to jedyna metoda na przetrwanie, oczywiste...
 KOMENTARZE (2) 
mort Ten świat i tak nic nie widzi, niezmiennie ;>
2020-09-12 19:53
smaku Ja się nauczyłam, że nie może mnie zupełnie obchodzić, co widzi, lub nie widzi świat, sprawy świata to nie moje sprawy, oczywiste. Patrzę tylko na swój świat, a świat nie musi mnie widzieć, przynajmniej mam spokój w życiu, oczywiste... (jeśli dobrze idę za Twoją myślą...)
2020-09-30 01:10
smaku Kurde, ten czas tak pędzi, że rok temu pamiętam koniec wakacji, był jeszcze super nastrój końca sierpnia, a to już następny rok, że nawet piosenki i klimaty wydają się nie za bardzo pasujące, bo przecież dopiero co "wczoraj" były, no to jak można znowu to samo, oczywiste, hmm...

No kurde... rok temu było super nastrojowo, a aktualnie znowu by miało być to samo? Kurde, nie do wiary, że minął rok, no kurde! Hmm...

Nawet piosenki wydają się nie pasujące, bo oklepane, ile można, hmm...

Kurde, jaka to depresja, Boże...

Znowu jesień... no i sorry, trzeba szykować się do śmierci, kurde... zagłada... jeszcze porządki, zanim śnieg spadnie, hmm...

W śmierci najgorsze by było to, że nie zdążyło się porobić porządków przed śmiercią, kurde... jaka to depresja, Boże...

Ta dziewczyna jest tak bardzo ładna, że przynajmniej umierając wiem, że na tym świecie gdzieś jest pięknie na pewno...

... istnieją rzeczy piękne i świat, więc może po śmierci jest po co żyć dalej, trzeba umierać z nadzieją na lepsze jutro i jakieś piękne wakacje, oczywiste...

... jeszcze porządki, to najważniejsze, zanim spadnie śnieg, oczywiste...
 KOMENTARZE (0) 
smaku Stracę dziś jeden wpis w sensie treści codziennej, pamiętnikarskiej powiedzmy, ale jednak raz napiszę to, co w komentarzu przy innej rozmowie, bo ciągle ktoś wyzywa mnie od facetów, to niech tu będzie oficjalna informacja z mojej strony raz na zawsze:

"... no dobra, no może, ale to nie trzeba chyba wspominać, bo potem wszyscy mają złe mniemanie o mnie. Tak pisałam, ale to z innych powodów, chciałam czuć się bezpiecznie, bo jestem bardzo wrażliwa i delikatna i próbowałam udawać mężczyznę, no to przyznaję, ale to było tylko na początku, bo nie znałam nikogo tutaj i wolałam być z dystansu jako ktoś inny, a wyszło, że teraz niektóre osoby mnie pamiętają z dawnych postów i może to dlatego takie nieporozumienia potem się pojawiają, hmm... że ktoś mnie pyta przykładowo, czy mam cipkę, czy tylko udaję kobietę - nawet nie pamiętałam, że to może być z takich powodów. Nie jestem mężczyzną. Jestem kobietą biologiczną i w mózgu też, jestem i czuję się dziewczyną i to młodą i fajną i mądrą na dodatek. Dlatego tak zareagowałam, kiedy ktoś mnie niby w żartach wyzywa od facetów."

OK. Może teraz nikt mnie nie będzie wyzywał.
 KOMENTARZE (0) 
smaku Wpiszę sobie na blog, bo przynajmniej to zawsze prawda i ogólna informacja, więc nie zginie i raz jest na zawsze, hmm...

"Demoralizacja to tak, to super, jestem za, oczywiste, aby szanować inne osoby - to najważniejsze, oczywiste. No bo jest różnica między perwersją, demoralizacją, ostatecznym kryminałem nie do wyobrażenia w świadomości ludzkiej, co mówić niebezpieczne światy i rejony i wszystko, ja akurat uwielbiam, oczywiste... tylko nie lubię, kiedy ktoś mnie obraża, po prostu i atakuje - bo nie wiem, co mam wtedy odpowiadać i po co ktoś mnie atakuje, wyzywa, itp. W jakim celu i wtedy nie wiem, co mam robić, kiedy ktoś mnie wyzywa, albo atakuje, gada o mnie jakieś debilizmy - to jak reagować? Nie wiadomo, hmm... a propos wyzywania mnie od facetów - przykładowo...

A potem na dodatek to ja mam problem, czy kogoś nie skrzywdziłam, bo najpierw dziewczyna pyta, czy mam cipkę, czy tylko udaję kobietę, a może nie miała złych intencji? I wtedy zamiast w żarcie coś odpowiedzieć, przykładowo:

- A chcesz zobaczyć? :)

- A ty masz cipkę? Pokażesz? :)

... i inne odpowiedzi żartowne w rozmowie, to poczułam się obrażana specjalnie przez przestępczynię jakąś, która może po prostu mnie atakuje zwyczajnie, z niewiadomych powodów, czyli z powodów kryminalnych, oczywiste...

No i co wtedy mam odpowiadać?

I takie potem efekty, jak w odpowiedziach u mnie na blogu, kilka wpisów wcześniej.

No bo skąd mogę znać intencje osoby?

Może osoba w żartach mnie zapytała i można wtedy rozmawiać jak wśród znajomych, którzy się lubią i sobie żartują, oczywiste...

... no ale może osoba jest złą osobą i robi żart kryminalny zadając pytanie - kto to może wiedzieć? Hmm... no i co potem?

Czy jestem atakowana, czy to tylko żart? Mam się bronić, czy uznać za miły, śmieszny żart i rozmawiać w atmosferze żartu, czyli jak w przykładach wyżej, przykładowo.

No więc nie wiedząc, jakie intencje ma osoba, napisałam, jak wydawało mi się logicznie... można zapytać "O co ci chodzi? Czemu wyzywasz mnie od facetów?"...

... albo żartownie kontynuować żart, jak w przykładach, że najpierw Ty mi pokaż cipkę i wszystko na golasa, to może ja Ci pokażę... hmm... :)

No i teraz o to chodzi, że SKĄD można znać intencje? Nie wiadomo, hmm...

==

Potem ktoś wskaże, że np. "wśród znajomych, którzy się lubią" - może być wśród samych znajomych, które się lubią, oczywiste... zależy jakich kto ma znajomych, lub z kim akurat się spotyka, oczywiste...

A na dodatek osoba może zrobiła TYLKO żart, a ja się broniłam i wyjdzie, że zrobiłam komuś przykrość, bo osoba nie miała nic złego na myśli, a ja się broniłam, jak przed przestępcą - no i same problemy potem, typowe, oczywiste... hmm... mogłam mieć fajną znajomą, a wyjdzie, że mnie nienawidzi, bo ją zmasakrowałam w obronie, a ona nie miała nic złego na myśli, no i potem znowu moja przykrość, bo mogłam mieć znajomą, a wyszło, że musiałam zmasakrować... i co potem? Hmm... :)
 KOMENTARZE (3) 
6VII1945 smaku, jeżeli zajrzeć na Twoje pierwsze wpisy na blogu, to posługujesz się w nich męską, a nie żeńską odmianą wyrazów, przyznajesz otwarcie że jesteś meżczyzną i używasz męskiej odmiany wyrazów. Przytoczę poniżej kilka przykładów:rnPost z 26 lutego 2016: "No i tak bym został lesbijką. (...) Oprócz mnie nie może być innych facetów z certyfikatem lesbijki.".rnFragment komentarzy z tego samego dnia: "Jestem na forum, którego szukałem", "Uwielbiam być pogrążony".rnKolejny post: "Chciałem się pochwalić". I wiele, wiele innych. Potrafisz wyjaśnić, dlaczego pisałeś jak mężczyzna? Bo ja, jako biologiczna kobieta, nigdy nie używałam w swoich wypowiedziach męskiej odmiany wyrazów.
2020-08-19 22:37
smaku No dobra, no może, ale to nie trzeba chyba wspominać, bo potem wszyscy mają złe mniemanie o mnie. Tak pisałam, ale to z innych powodów, chciałam czuć się bezpiecznie, bo jestem bardzo wrażliwa i delikatna i próbowałam udawać mężczyznę, no to przyznaję, ale to było tylko na początku, bo nie znałam nikogo tutaj i wolałam być z dystansu jako ktoś inny, a wyszło, że teraz niektóre osoby mnie pamiętają z dawnych postów i może to dlatego takie nieporozumienia potem się pojawiają, hmm... że ktoś mnie pyta przykładowo, czy mam cipkę, czy tylko udaję kobietę - nawet nie pamiętałam, że to może być z takich powodów. Nie jestem mężczyzną. Jestem kobietą biologiczną i w mózgu też, jestem i czuję się dziewczyną i to młodą i fajną i mądrą na dodatek. Dlatego tak zareagowałam, kiedy ktoś mnie niby w żartach wyzywa od facetów.
2020-08-30 21:09
smaku Jeśli dreams_80 nie miała nic złego na myśli i myśląc, że jestem facetem, chciała tylko zapytać z żartem, ale z sympatią, a nie w złych celach, no to mogę pokasować rozmowy i komentarze, bo niepotrzebnie zareagowałam tak, jak widać, krzywdząc niepotrzebnie osobę, w obronie własnej, oczywiste. Potem zamiast niewinnego żartu z sympatii, to wyszła masakra w odpowiedzi i potem same przykrości, wiadomo, oczywiste... zależy, czy dreams_80 miała coś złego do mnie na myśli, czy raczej tylko tak z sympatii, towarzysko, w żarcie bez żadnych złych celów - no to wtedy nawet przeproszę i pousuwam wszystkie rozmowy i komentarze, oczywiste...
2020-08-30 21:14
smaku Znowu muszę zapytać oficjalnie, refleksyjnie, na swoim blogu: czy to jest azyl dla mnie?

Dlaczego niektóre osoby uważają mnie za faceta? Jak mam nie czuć się obrażana?

Czemu niektórzy się uparli, żeby mnie obrażać. O co chodzi???

Zdarza się, że niektóre użytkowniczki portalu wyzywają mnie od facetów, opowiadają jakieś filozofie chamskie, nie wiem, co mam wtedy odpowiadać.

Czy to jest azyl dla mnie? Informuje się użytkowniczki portalu, że tu może być spokój i miejsce, gdzie można się czuć dobrze, a co chwila ktoś mnie wyzywa od facetów i to co najgorsze jeszcze jakieś uśmiechy, żarty, filozofie na dodatek chamskie.

No naprawdę, szczyt przesada, oczywiste...

I znowu: czy to jest azyl dla kobiet? Czy raczej miejsce kryminalne, niebezpieczne jakieś?

Hmm...
 KOMENTARZE (3) 
6VII1945 jest to miejsce kryminalne i niebezpieczne
2020-08-13 21:56
AniaMac A skąd w ogóle to pytanie? Kobiety-Kobietom to jest byle co, byle co i szkoda nawet o tym gadać. Jakaś nowa subkultura. Tak.Tak.Totalna demoralizacja. Tu trzeba chronić dzieci, młodzież. Nie wolno tego!
2020-08-13 22:54
smaku Demoralizacja to tak, to super, jestem za, oczywiste, aby szanować inne osoby - to najważniejsze, oczywiste. No bo jest różnica między perwersją, demoralizacją, ostatecznym kryminałem nie do wyobrażenia w świadomości ludzkiej, co mówić niebezpieczne światy i rejony i wszystko, ja akurat uwielbiam, oczywiste... tylko nie lubię, kiedy ktoś mnie obraża, po prostu i atakuje - bo nie wiem, co mam wtedy odpowiadać i po co ktoś mnie atakuje, wyzywa, itp. W jakim celu i wtedy nie wiem, co mam robić, kiedy ktoś mnie wyzywa, albo atakuje, gada o mnie jakieś debilizmy - to jak reagować? Nie wiadomo, hmm... a propos wyzywania mnie od facetów - przykładowo...
2020-08-19 21:17
smaku Te piosenki są wiecznie genialne, mimo, że akurat nie jestem religijna, broń mnie Boże, oczywiste, no ale piosenka bardzo fajna, wiecznie i niezmiennie, ta sama, taka sama, hmm... bardzo ładna i fajnie brzmi i ładne widoki... ta piosenkarka ma bardzo fajne piosenki, lubię to, oczywiste... niezmiennie... to muszą być dzieła klasyczne chyba...
 KOMENTARZE (1) 
vratislaviensis lubię to! ;)
2020-08-13 09:29
smaku Czasem zastanawiam się, oglądając fajne teledyski, filmy, obrazy, sztukę, etc. z dawnych czasów, czy osoby wtedy żyjące, gdyby znowu mogły być takie, jak kiedyś, to by chciały i chętnie żyły sobie dalej, jak wiecznie młode i pełne życia i energii, hmm...

To byłby sposób na prawdziwą nieśmiertelność chyba, że żeby być szczęśliwą w świecie realnym, jak w raju, a do tego móc żyć wiecznie, wystarczy być sobą - tą osobą, którą się lubi i czuje najlepiej i tylko tyle, hmm...

I można sobie żyć i cieszyć się, wiecznie potem, hmm... i zwiedzać świat...

Super to jest, wiecznie nieśmiertelne, kurde...
 KOMENTARZE (4) 
dreams_80 Masz cipkę? czy po prostu jesteś facet i piszesz żeś kobieta ?;)
2020-08-05 22:54
vratislaviensis lubię to! ;)
2020-08-10 12:51
smaku @dreams_80: i co mam teraz zrobić z Twoim komentarzem? Usunąć, żeby mi nie brudziło na blogu, czy pytać Cię, czy jesteś pedałem, kaleką jakąś? O co Ci chodzi? Jak Ci pomóc? Jakie masz problemy? Leczyłaś się na mózg, albo na inne wady? - do wyboru, hm... staram się edukować Ci mózg, żebyś miała rozum: "co mam zrobić z Twoim komentarzem?" - warto odpowiedzieć, oczywiste... jesteś pedałem?
2020-08-12 23:22
smaku @dreams_80: a może źle rozumiem intencje i Cię obrażam nazywając od pedałów? Może nie miałaś na myśli nic złego? Nie wiem, hmm... no ale efekt masz taki. I co teraz? :) A Ty masz cipkę, czy tylko udajesz pedała? :) - i teraz mogłybyśmy tak sobie rozmawiać... moim marzeniem przykładowo jest zobaczyć Twoje piersi i cipkę i całą nagą, gdybyś mogła i nie wstydzisz się - dla mnie raj, oczywiste... no i wtedy możemy pomyśleć, czy chcesz zobaczyć moją, hmm... ;))
2020-08-12 23:25
smaku Bardzo ważne w Polsce i na świecie w okresie 2010-2020:

"Nie słuchałam do końca, a tylko tyle, żeby wiedzieć, o co chodzi i trudno zdecydować, kto ma rację, szczególnie gdyby podobnie było w Polsce. Chodzi o to, że w Polsce, przykładowo sędziowie i prokuratorzy są wieloletnimi notorycznymi przestępcami kryminalnymi - wystarczy spojrzeć do dokumentów urzędowych. Są fałszerzami urzędowymi "w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej" - co świadczy, że nie ma Polski, nie ma naszego państwa, bo Sąd w imieniu Sądu RP współpracuje z fałszerzami, przestępcami, złodziejami, mordercami, etc. i wszystko widoczne wprost w dokumentach i w faktach, no więc spotykając panią sędzinę, czy prokurator, obowiązkiem każdego Polaka jest zabić na miejscu w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej - oczywiste... więc używanie słów określających dowolnych, np. nazywając od robactwa, wirusów, szmat, etc. - to ZA MAŁO... oczywiste. Sędziowie i prokuratorzy w Polsce MUSZĄ być torturowani razem z rodzinami i to publicznie - oskórowywani żywcem i dokumenty publicznie pokazywane, wyjaśniane, ZA CO są obdzierani żywcem ze skóry razem z rodzinami... ta pani kongreswoman, czy ktoś być może nie zasłużyła, ALE liczy się fakt kryminału bardzo niebezpiecznego potencjalnie: za brzydkie słowo można by skazywać okradzionych, poszkodowanych przez kryminalistów, czyli przykładowo KTO wyzywa złodzieja od złodziei mógłby iść do więzienia, a złodziej mógłby jeszcze wnosić o odszkodowanie za obrażanie złodzieja, hmm... SZCZYT kryminał, który przechodzi ludzkie pojęcie i świadomość, oczywiste... złodziej mnie okrada, a ja mam go nie wyzywać od "zasrańców i parszywców", bo mnie pozwie o brzydkie nazywanie? - to wtedy lepiej mieć przy sobie żyletki i od razu obdzierać ze skóry, zamiast wyzywania, proste. Oczywiste. AmenDS`. Same fakty - Polska "2010-2020."

A propos brzydkich słów (z blogu koleżanki z naszego portalu):

kobiety-kobietom.com/blogi/blog.php?nick=Suzhou
 KOMENTARZE (0) 
smaku Muszę sobie znowu zapisać u siebie na blogu, bo to będzie zadanie do sprawdzenia, żebym nie zapomniała:

"... ale jak się nie denerwować? - to byłoby jeszcze gorzej, bo można by pęknąć od złych emocji, a wyładowując jakoś sensownie, najlepiej produktywnie, można zachować zdrowie, hmm... najważniejsze są naturalne reakcje organizmu, których się nie wstrzymuje, wtedy szybko znikają tylko jako informacja, chociaż fizyczna - trochę jak z bólem - tylko informacja, że coś się dzieje złego, no ale jednak kurde boli, oczywiste... trochę przeczy mi się powyższa teoria wyładowywania na bieżąco naturalnych emocji z teorią, że nie wyładowując, można tyle zgromadzić w sobie, że człowiek staje się Terminatorem gotowym do pracy na bazie emocji zgromadzonych, hmm... muszę to kiedyś wypróbować i sprawdzić, jak to działa dokładnie... a co z denerwowaniem się na samą siebie? Kiedy coś ciągle nie wychodzi, albo psuje się, nie udaje? Hmm..."

Muszę sprawdzić, czy lepiej od razu reagować, jak dziecko i zawsze być wolną od emocji na bieżąco i spać dobrze, jak dziecko i na co dzień wolna, jak dziecko, czy lepiej wstrzymywać emocje i stawać się Terminatorem, hmm...

OK. Do sprawdzenia.
 KOMENTARZE (1) 
AniaMac lubię to! ;)
2020-07-24 01:10
smaku Dzisiaj nie mam nic ciekawego do napisania, hmm... to przynajmniej to sobie zapiszę, no i super... jakiś znak mijającego czasu... i tematów...
 KOMENTARZE (1) 
vratislaviensis lubię to! ;)
2020-07-23 09:17
smaku To mój komentarz z blogu innej dziewczyny, ale wydał mi się tak ważny, że muszę go sobie przepisać do siebie, bo to nie są żarty. Tak straszliwie boję się takich chwil szarych, że muszę to mieć zapisane, żeby wiedzieć, bo nie da się wytłumaczyć, nie ma szans - to jak z depresją. Można pocieszać i próbować, ale to nie działa, bo to jakby pijanemu mówić, że ma przestać być pijany, albo kiedy ktoś wyje z bólu, to mówić takiemu, że ma pomyśleć, że go nie boli, albo jak śmiać się z osoby z małymi piersiami, mówiąc, że "nie martw się, masz wielkie, olbrzymie cycki, jak krowa dojna, tylko ci się wydaje" - to nie za bardzo działa, takie gadanie, oczywiste.

No więc ten komentarz i temat, generalnie, jest istotny, żeby znać i wiedzieć.

A propos poczucia piękna i zaniku tego poczucia, patrząc na to samo:

"Ja się zawsze bardzo boję takich stanów, że wszystko widzę "szaro", wszystko traci smak, wszystko jest szare, wtedy zaczynam się bać, że już nie mam po co żyć... to straszny stan, kurde... ale potem mi mija zawsze - muszę to pamiętać, żeby nie dostać paniki..."

Dobrze, że WYSTARCZY wiedzieć, że to mija, trzeba szukać czegoś aktywnego, zajęcia, coś porobić, jakieś zadania, z kimś pogadać, cokolwiek, jakby "rozruszać się" aktywnie życiowo na teraz i potem wszystko mija, nawet gdyby taki "szary" stan trwał cały dzień, to wieczorem wraca życie i tylko "dziękować Bogu" - tak się mówi, że znowu można żyć, uff... Boże, całe szczęście, znowu żyję... dzięki Boże!... wszystko zwyczajne, normalne, ludzkie, jak powinno być, uff...

Kurde... kto nie wie, jak to jest, to może się bać i dostać paniki, kiedy nagle tak się zrobi komuś... niektórzy całe życie tak żyją w "szarym świecie" - niby wszystko widać i jakoś czuć, ale to wszystko jakby szare, mimo, że kolorowe, hmm... wszystko równo szara poświata jakaś tylko, bez znaczenia, hmm... straszny horror, jak "Kłopotliwy człowiek" z tego filmu węgierskiego, kurde... zagłada... straszny świat, Boże... ratunku...

Nie wiadomo, jak uciec, w tym filmie próbowano przekłuwać ścianę i przebijać się do innego świata, siłowo jakoś... hmm...

Przypomniała mi się dziewczyna sprzed roku jakoś chyba, co piękne opowiadała historie grozy o depresji chyba, ale to były tak genialne opowieści, w super stylu, jak prawdziwe, normalnie, z jakiegoś horroru, jak poezja, nie łatwo tak opowiadać, trzeba by być pisarką utalentowaną, oczywiste... powiedziała mi, że "gdybyś wiedziała jak to jest, to byś się nie śmiała"...

Potem sama dostałam takiej depresji, że to straszny horror, nie do wiary, że tak to działa, kurde... miałam napad dla nauki, chyba, wolę żeby mi nigdy nie wracało, oczywiste, straszliwe to jest, kurde... kto nie wie, to nie uwierzy, oczywiste...

Ciekawe co u tej dziewczyny, bo powiedziała, że więcej tu na pewno nigdy już nie napisze nic...

Czy ktoś wie, co u tej dziewczyny? ... bo potem mnie oskarżą, przykładowo, że poszła w pole i nie chciała wracać, albo coś... tylko wycie psów było słychać z daleka, kurde... różnie to bywa, oczywiste, to nie są żarty, każdy wie, oczywiste...
 KOMENTARZE (2) 
vratislaviensis lubię to! ;)
2020-07-21 09:05
dlasiebie lubię to ;)
2020-07-21 09:57
smaku Dwie ważne rzeczy mam na dziś do zapisania na moim blogu. Otóż pierwsza, to że niestety nie dałam rady i niechcący dostałam orgazmów, po 32 dniach zaliczonych bez orgazmów. To jest największy problem w tym zadaniu, że można TYLKO dążyć, ale nie wolno mieć orgazmów i trzeba uważać bardzo, bardzo, ale to bardzo nie łatwe, oczywiste... no i mi się nie udało po prostu, ale przynajmniej 32 dni mam zaliczone. No i super... to trudna sztuczka, jak w grach zręcznościowych, że można dolewać od dołu pod próg, pod krawędź szklanki, powiedzmy, ale żeby się nie przelało, no i jeśli się udaje utrzymać poziom blisko krawędzi, ale żeby nie przelać, to super, ale wystarczy jeden nieuważny ruch, impuls, cokolwiek za dużo i bum, przepadło... orgazm i koniec, wszystko puste, hmm... i trzeba zaczynać od nowa potem, za kilka dni. Nie wiem, czy mi się chce od nowa... kurde, 32 dni się torturowała, ale jestem już zmęczona... teraz muszę sobie zrobić inne zadanie, że codziennie muszę mieć orgazm...

Drugie, to że ciągle mówią o pomaganiu rodzinom w Polsce, a ja nie mam rodziny, to co mnie obchodzą rodziny!? Na pewno co związane z rodzinami, to nie moje sprawy, więc z daleka ode mnie i NIC ode mnie, zero, nie mam NIC dla rodzin żadnych, oczywiste...

Kiedy będę miała dzieci, to zmienię zasadę, ale na razie co jest dzieckiem, to z daleka ode mnie, to nie moje. Proste, oczywiste... wszystkie dzieci na świecie NIE są moje, więc ja już kończę swoją przyszłość i historię na tym świecie, oraz mojej rodziny, więc KAŻDE dziecko musi sobie radzić samodzielnie, bo to nie moje dzieci, oczywiste...

AmenDS`.

Proste... ok. Wakacje... muszę trenować orgazmy...

Ważna zasada: kto chce mieć dzieci, MUSI być bogaty, inaczej śmierć. Proste, oczywiste... Amen.

I nie wolno mnie okradać, bo NA PEWNO zabiję. Gwarancja 100%. Oczywiste. Amen.

Tłumaczeń nie uznaję, że "to dla rodziny, to tylko na studia, do szkoły, etc." - na pewno zabiję każdego, kto mi coś ukradnie, w pierwszej kolejności wszystkie dzieci. Oczywiste... Można mi ufać, oczywiste...
 KOMENTARZE (1) 
dlasiebie lubię to! ;)
2020-07-20 18:04
smaku Wczoraj wpadłam na genialny pomysł na wakacyjną koszulkę, na skutek opowieści wieczornych i przygód pralniczych, u innej dziewczyny na blogu...

Otóż trzeba założyć koszulkę na nagie ciało (bez stanika), potrzebne są nożyczki.

Trzeba złapać się palcami za jedną sutkę i odciągnąć koszulkę dość daleko (tylko koszulkę, bez sutki, oczywiste), żeby było bezpiecznie i ciachnąć nożyczkami w okolicach palców, gdzie trzymają koszulkę i puścić. Jedna dziura gotowa.

Potem druga sutka tak samo - trzeba umieć obsługiwać sprawnie nożyczki lewą ręką, oczywiste. Odciągamy koszulkę palcami dość daleko od ciała i ciach! nożyczkami blisko przy palcach, gdzie trzymają koszulkę i puścić - gotowe.

Piękna wakacyjna koszulka, kurde. Na samą myśl aż mam dreszcze rozkoszy.

Muszę sobie taką zrobić na wakacje i znaleźć jakąś plażę fajną, gdzie będzie można sobie pochodzić, ale to jest super uczucie.

Chyba muszę wakacyjnie wymyślić dużo innych ciekawych zabaw, ale to kurde rozkoszne, Boże...

Czy sutka to rodzaj żeński? Hmm... kurde, nigdy bym nie przypuszczała, że nawet nie wiem, hmm... kurde, ależ to ciekawe, hmm... ta sutka, czy ten sutek, hmm... kurde, muszę sprawdzić w słowniku...

Ważne, że pięknie wyglądają w takiej koszulce, kurde, jakie to genialne, Boże... muszę sobie popatrzeć w lustrze, zanim pójdę na spacer... kurde, jakie to fajne, Boże...
 KOMENTARZE (0) 
smaku Ja mam tak samo, jak w tej piosence, całe życie tylko oglądam gołe dziewczyny i ciągle wszystko mi świeci dookoła, jak w jakimś świetlistym świecie miłości, normalnie, Boże, kurde... jakie to jest genialne, ciągle mam orgazmy, od dziecka, cały czas, co chwila, aż ostatnio postanowiłam sobie, że zrobię sobie zakaz i teraz nie mam prawa mieć orgazmów. Zakaz 100%. Zero orgazmów. Mogę TYLKO ciągle dążyć do orgazmów, ale nie wolno mi mieć orgazmów, to jest zakaz. I okazało się, że to jeszcze gorzej działa, jak tortury, cały czas chodzę zaspana, jak pijana, jak w miodzie, normalnie... ale to tak genialnie działa, że kurde, Boże... inny rodzaj przyjemności, ale przynajmniej mi nie mija teraz... bo po orgazmach to wszystko znika i się zapomina i można wrócić do codziennego, normalnego życia, a od kiedy mam zakaz, to normalnie cały czas chodzę w pół-śnie, w dreszczach i wibracjach miodnych miłosnych, pysznych, jak guma, albo coś, normalnie, hmm... niedługo będę plastikowa, albo pluszakowa, jak terminator normalnie, hmm... dotknę czegoś, to aż rozkosze, cały czas ekstazy, non-stop... ale NIE wolno mi mieć orgazmów, to taka zasada, Boże... zobaczymy, jak długo wytrzymam... notuję sobie każdy jeden dzień, jeszcze mi zostało kilka dni i będę miała 32 dni bez orgazmów... potem spróbuję kontynuować... Boże... kurde, jakie to przyjemne...

Jeszcze jedno zauważyłam ciekawe w efektach: zaczynam bezwiednie mieć same gesty erotyczne, cokolwiek robię, to wszystko zaczyna być zboczone, erotyczne jakieś, jak taniec, gesty cały czas, ale to nie moja wina, samo tak zaczęło się dziać, hmm... bardzo to ciekawe. Naprawdę. Nawet, kiedy się kąpię, to wszystko zaczyna być erotyczne. Nawet jedzenie, chodzenie, wszystko... sama erotyka, normalnie... cokolwiek bym robiła, Boże... genialne to jest...
 KOMENTARZE (0) 
smaku Skojarzyło mi się a propos pytania w komentarzu do poprzedniego wpisu u mnie na blogu, czy czuję się szczęśliwa, mądra, zdrowa i świetlista, boska, jak dziewica miodna ze względu na pełnię księżyca, powiedzmy, hmm... właśnie te okresy różne w ogóle przestały na mnie działać od jakiegoś czasu, codziennie mam tak samo, jakbym była boginią, normalnie, hmm... ale skojarzyło mi się, że może to dlatego, że testuję sobie nowe przyjemności ostatnio. Wpadłam na genialny pomysł, że nie wolno mieć orgazmów. Bo niedawno opowiadałam, że ja mam zawsze i na co dzień orgazmy, a stwierdziłam, że muszę wymyślić coś nowego, z ciekawości i postanowiłam sobie, że mam zakaz orgazmów. I koniec. Nie ma orgazmów, nie istnieją, zakaz. I teraz mam tak genialne tortury, że mogę TYLKO zbliżać się do orgazmów, jak do szczytu wzgórza, przykładowo, ale nie mam prawa wejść na szczyt, bo ze szczytu się spada od razu, oczywiste, no więc mogę TYLKO zbliżać się, ale nie wolno mi mieć orgazmów. Zakaz 100%! No i teraz kurde, to dopiero mam przyjemne życie, Boże! Jakbym na co dzień była na szczycie świata, jak Afrodyta, kurde, jakie to genialne... nie wolno mi mieć orgazmów! Mam zakazane! Przynajmniej może nigdy nie spadnę ze szczytu, kurde, jakie to genialne uczucie, Boże... codziennie chodzę po świecie jak w miodzie, pyszności, kurde... ale nie mam prawa mieć orgazmów - zakazane! To genialna sztuczka... ciekawe, jak długo wytrzymam. Zrobiłam sobie karteczkę i wpisuję każdy zaliczony dzień bez orgazmów. Mam już 24 dni (3 razy po 8 dni). Jeśli uda mi się zaliczyć pełne 32 dni, to uznam, że jestem Bogiem. Boże, jakie to genialne. Kto nie próbował, to nie wie... a ja już wiem, bo próbowałam, super uczucie to jest... mam nadzieję, że to nie jest niezdrowe, hmm... kurde... najwyżej jak mi ktoś powie, że tak nie wolno robić, to powiem, że dzięki temu jestem szczęśliwa a orgazmy są zakazane, bo to tylko można mieć z inną osobą, a ja jestem samotna, więc nie mogę, oczywiste... coś wymyślę, żeby mnie nie uznano za nienormalną... na razie zostało mi jeszcze 8 dni, żeby zostać Bogiem, a potem nie wiem, zobaczę, coś wymyślę, etapami... super to jest, kurde...
 KOMENTARZE (0) 
smaku Czasem wydaje mi się, że jestem piękna, jak Afrodyta z Asterixa i Obelixa - nie ma na świecie piękniejszej dziewczyny boskiej ode mnie, kurde... kto ma takie piękne ciało, uśmiech, włosy, mądrość, wszystko piękne i genialne, kurde... ale to piękne wszystko... Boże... gdybym mogła być tym, czym się czuję i uwielbiam, to byłabym Afrodytą z Asterixa i Obelixa, oczywiste... to muszę być ja, oczywiste... jak widać na obrazku zresztą, hmm... kurde, jaka jestem piękna i mądra, Boże... musiałabym przemyśleć, czy jestem tylko rzeczą, czy prawdziwą kobietą żywą, z duszą piękną, boską, nieśmiertelną, hmm...
 KOMENTARZE (4) 
Apoteoza Czyżby owulacja?
2020-07-08 19:19
mastabasta jak tak Ciebie czytam to zdaje mi się że jesteś tą słynną oczywistą oczywistością Aleksandra Kwaśniewskiego - "oczywiste"
2020-07-08 22:36
smaku U mnie po jakimś czasie utrwaliło się to uczucie jakoś na co dzień, więc okresy księżycowe, czy dowolne nawet - w ogóle nie mają na mnie wpływu aktualnie. Czuję się piękna i mądra i szczęśliwa na co dzień, jak w wiecznym raju codziennie tym samym, genialnym, tylko nowe przygody inne fajne codziennie...
2020-07-08 22:56
smaku Co do oczywistości, to wydawało mi się, że jestem jedyną osobą na świecie, dla której wszystko jest proste i oczywiste, hmm... na pewno gdyby policzyć wszystkie słowa "oczywiste" użyte przeze mnie w ostatnim dziesięcioleciu, to dostałabym nagrodę Rekordu Guinessa - gwarancja 100%, oczywiste... nie znam tego wątku w kwestii pana Kwaśniewskiego, ale pewnie też jest dość mądry zwyczajnie po ludzku, jak każdy normalny człowiek, oczywiste... głosowałam kiedyś na niego, też jestem komunistycznego, zdrowego, normalnego myślenia ludzkiego, oczywiste...
2020-07-08 23:00
smaku Stwierdziłam, że żyję w raju realnym... całe szczęście raju wynika chyba z tego, że po prostu uwielbiam dziewczyny, a kiedy dziewczyna coś lubi i marzy, to ja wiem, że to musi być genialne i od razu też to uwielbiam, kurde, Boże, jakie to genialne, hmm... no to jest właśnie jakiś raj chyba prawdziwy, hmm... tak akurat mi działa w życiu, że po prostu uwielbiam wszystko tak, jak dziewczyna lubi, no więc cokolwiek dziewczyna wymyśli i marzy i lubi i by chciała, gdyby to było możliwe - to ja to uwielbiam, bo wtedy czuję normalnie aż miłość, że kobieta chce i marzy i lubi, a ja to od razu uwielbiam, Boże... kurde... no i jak miałby to nie być raj? Hmm... prosty jest raj... jakie to piękne, Boże...
 KOMENTARZE (0) 
smaku Ja też w życiu najbardziej lubię tylko moje koleżanki, bo zawsze mogę czuć się swobodnie i sobą i nikt mnie przynajmniej nie męczy, a jeśli nawet męczy, to i tak wiadomo, że wśród samych swoich to i tak bieżące męczenie tylko, jak zwykle, treść życia czyli, oczywiste... przynajmniej coś się dzieje zawsze, hmm... razem jest zawsze raźniej w życiu, nikt nie męczy przynajmniej z zewnątrz, oczywiste... nie wiem, co bym zrobiła w życiu, gdybym nie miała koleżanek na co dzień, hmm... Boże... strach myśleć... jaka to by była samotność, Boże...
 KOMENTARZE (0) 
smaku Komentarz z innego bloga, ale wydaje mi się życiowo tak mądry i wiecznie najistotniejszy dla każdego człowieka, jako podstawa istnienia, że sobie dopiszę na blog:

"Dyktować może pewnie tylko ten, kto płaci, hmm... własna forsa to jedyny sposób na wolność, inaczej pozostają tylko filozofie i służenie, oczywiste, hmm..."
 KOMENTARZE (0) 
smaku W świecie najbardziej podobają mi się dziewczyny, potem dopiero mogę myśleć, co oprócz dziewczyn, hmm... różne rzeczy, dużo na pewno, musiałabym sobie zrobić listę chyba, hmm...
 KOMENTARZE (1) 
vratislaviensis lubię to! ;)
2020-06-26 09:19
smaku Ciekawe, jakie ja bym miała imię, gdyby mnie zapytano przed wejściem, hmm...

- Jestem Diamentem, to jest Perła... a ta trzecia, to Smaku, hmm...

- Smaku?

- Tak. Ona też bardzo lubi takie imprezy... jest nowa...

- Można jej ufać?

- Tak... też bardzo lubi... dziewczyny...

- Dobrze... proszę wchodzić...

- Dziękujemy...
 KOMENTARZE (0) 
smaku Nie wiem czemu i jak to działa, ale takie piosenki i teledyski, może raczej, działają na mnie wiecznie, normalnie, hmm... to jest tak piękne, że aż nie wiem, normalnie, hmm...

Też bym chciała być taką genialną dziewczyną, energiczną, młodą, żywą, uśmiechniętą i czuć taki rytm, kurde, jakie to genialne, hmm...

Tylko że ja nie akceptuję facetów akurat, lubię tylko dziewczyny, no więc nie wiem, czy to by działało wtedy, hmm... gdyby świat, albo sceny, gry, zabawy, etc. robiły tylko dziewczyny, same, to czy dałoby się zrobić takie ładne efekty, ciekawe... hmm, może to kwestia sztuki tylko...

W każdym razie genialne to jest, kurde... piękne... Boże, jak ja lubię dziewczyny, wiecznie, normalnie, oczywiste...
 KOMENTARZE (0) 
smaku Ja mam tak całe życie, że teraz ciągle mam tylko orgazmy i nie chcą mi mijać, już nigdy, zupełnie, hmm... całe życie patrzyłam na dziewczyny i tak mi się bardzo podobały zawsze, wszystkie, każdą, którą w życiu mijałam na swojej drodze, każdą, którą widziałam, wszystkie... co do jednej... i mogłam sobie tylko myśleć i marzyć i nigdy żadnej nie dotknęłam, no bo jak, oczywiste... i teraz mi tylko zostało wszystko w pamięci, hmm... a nadal mi się podobają, nawet po latach, oczywiste... wszystkie pamiętam i może dlatego cały czas żyję w orgazmach, wiecznie, hmm...

Już mi nie mija teraz nigdy, hmm...

Właśnie chyba nie wolno przekroczyć tej granicy... nigdy... trzeba tylko kochać i uwielbiać, ale nie wolno nic więcej i wychodzi jakieś piekło i raj... ale przynajmniej ciągle działa, genialne to jest, oczywiste...
 KOMENTARZE (0) 
smaku Przeglądam chwilowo moje wpisy dotychczasowe na blogu i znalazłam komentarze jakiegoś upośledzonego pedałka - łaził mi po blogu i wpisywał się, jak jakiś czubek, hmm...

Pamiętam, że kiedyś opowiadałam, że zauważyłam dziwne zjawisko, że wszystkie pedały umierają w okolicach, gdzie ja się pojawiam. Nie chciałabym być oskarżana za zabijanie, oczywiste, no bo jak mogę zabijać w myślach? - oczywiste... hmm...

... no ale jednak... tylko z obserwacji, nie mogę odpowiadać za zgony pedałów i upośledzonych, oczywiste... podobno mają konwulsje i pękają im głowy - opowiadałam o tym, hmm...

Nie wiem czemu tak działa, ale to chyba dobrze, bo ja bardzo, ale to bardzo straszliwie brzydzę się pedałów... no więc przynajmniej nie będzie nigdzie na świecie ani jednego pedała. To chyba dobrze? Dla mnie na pewno, no bo musiałabym ciągle pluć i rzygać, a po co?... oczywiste... hmm...

Refleksyjnie...

Ciekawe, czy typowym objawem pedalstwa jest debilizm? Czy każdy pedał to niedorozwój umysłowy?

Muszę kiedyś zbadać tę sprawę, statystycznie... hmm... ciekawe...

Lubię poznawać świat, dzięki temu jestem mądra, oczywiste...
 KOMENTARZE (5) 
Alias_Grace Facet, który uważa się za lesbijkę, wygłasza homofobiczną tyradę na portalu dla lesbijek, nazywa gejów "pedałami" i życzy im śmierci, a dodatkowo jeszcze szydzi z osób niepełnosprawnych umysłowo - to może być tylko Jarek K.
2020-04-10 09:00
Indygoo To nie jest Jarek K tylko Mateuszek M
2020-04-10 21:54
smaku Czemu niektórzy uparli się, żeby wmawiać mi, że jestem facetem? Ciągle ktoś opowiada jakieś głupoty. Dlaczego ktoś wyzywa mnie od facetów, ja się bronię przed idiotą, uznając za pedała, albo upośledzonego, oczywiste - a przychodzą następne osoby i gadają debilizmy i filozofie kryminalne na dodatek. Jak bronić się przed debilnymi?
2020-04-18 12:44
whiskey09 a kto bardziej kazirodczy mamusia czy tatuś?, bo smaku to ma problem z tożsamością seksualną (jesteś bi) i teraz nie wie kogo bardziej nienawidzić. 🐏 a i jakiś autyzm tu widze. powodzenia
2020-04-29 22:46
smaku autyzm? Najpierw wszyscy mówią, żebym tak dużo nie gadała, bo ciągle jakbym kawę piła, na pełnych energiach codziennie, a ktoś mi teraz wmawia autyzm? Ciągle na opak wszystko, hmm... ktoś ma problem z rozpoznawaniem rzeczywistości chyba, hmm... o kazirodztwie to nie rozumiem, sorry, moja myśl aż tak wysoko nie sięga, no cóż... ja mam odwrotnie, straszliwie uwielbiam kobiety, nie jestem bi, wszyscy wiedzą, że zobrzydzają mnie pedały, więc rzygam i pluje ciągle, wszędzie po drodze, a lubię tylko dziewczyny. Jestem lesbijką. Wszystko na opak... jak można komuś wmawiać wszystko na opak? Trzeba być chorym umysłowo, albo pedałem, hmm... czy się mylę? Nie ma we mnie nienawiści, raczej zawsze zastanawiam się kto mnie bardziej podnieca, czyli która dziewczyna i ciągle nie mogę się zdecydować. No więc znowu na opak. 100% wszystko debilizm. To świadczy o pedalstwie, albo o problemie z rozpoznawaniem rzeczywistości, hmm... czy się mylę?
2020-06-02 18:45
smaku Przypominają mi się młode czasy, kiedy byłam jeszcze dzieckiem, hmm... piękne światy, życie, widoki, plany, wszystko... piękne opowieści, filozofie, poezje... piękna przyszłość i marzenia... hmm... wiecznie, jak żywe, aktualne na dzisiaj, hmm...
 KOMENTARZE (2) 
vege1982 smaku, ty spadaj stad poki czas. Juz niedlugo dosiegnie cie reka sprawiedliwosci i nowych praw PIS, i zawiesza ci jaja na uszach, a szpunta wetkna ci w gebe. Skonczy sie zabawa w lesbijke. I nikogo nie bedzie to interesowac, ze sie tylko bawiles
2020-03-28 20:32
smaku vege1982 ty jesteś pedałem? Zdrowy, czy upośledzony? To nie jest forum dla pedałów. {p co piszesz u mnie na blogu, ja nie akceptuję niegrzecznych i złych i pedałów. Powinieneś uciekać lepiej, bo będzie cię bolała głowa i ci pęknie. Wie lepiej. Warto wiedzieć i stosować się grzecznie, kiedy nauczam. ;)
2020-04-10 00:22
smaku Ta młoda, miła pani bardzo ładnie śpiewa, a do tego bardzo mądrze. W myślach nie trzeba kłamać, można sobie robić co się chce i lubi, nawet kochać, marzyć, planować... bajki opowiadać, wszystko piękne, jak marzenia, hmm... super... ja też tak lubię. W myślach mam zawsze pełno fajnych, genialnych dziewczyn i zawsze są na golasa i robimy różne rzeczy i bawimy się... ja też lubię sobie myśleć, wszystko można sobie wymyślić, piękne są myśli, jak raj, oczywiste... a wszystko, jak prawdziwe, hmm... genialne, oczywiste...

Mi też prawie wszystko udaje się w myślach, miłości fajne, piękne, zawsze spełnione, przygody, zabawy różne... same marzenia i na gotowe i nie trzeba kłamać, bo to byłoby głupie, oczywiste... chyba, że dla zabawy, no to tak, wiadomo...
 KOMENTARZE (0) 
smaku Nie wiem czemu nikt tu nie życzył chyba nikomu wszystkiego najlepszego na Dzień Kobiet, hmm... nic nie widać, żeby w ogóle był ten dzień, minął jakoś niezauważalnie i znikł, hmm... kurde...

Możliwe, że kobiety sobie nie życzą, hmm...

Ja jestem kobietą i lubię tylko kobiety, no więc chociaż w ten jeden dzień, mimo, że już minął, mogę poczuć się nareszcie prawdziwie sobą...

Hmm... kiedyś będę genialną, piękną lesbijką... tak, jak w marzeniach...
 KOMENTARZE (3) 
Lady_G lubię to! ;)
2020-03-13 00:24
Dms36 Transwestyta... co by nie było dalej facet 😂
2020-03-18 18:40
smaku Transwestyta? Kto? Ta panienka w klipie wygląda na prawdziwą, bardzo ładna, cycki ma ładne, figurę, wszystko. Transwestyta by tak nie wyglądał genialnie, oczywiste.
2020-03-21 10:45

Ostatnio komentowane:

info UFA
smaku Chyba muszę zacząć zwiedzać na jesieni te wszystkie kluby, bo zawsze sobie planuję gdzieś pójść, posiedzieć, wypić kawę, piwo, zapalić, ale nigdy nie można się zdecydować i zapomina... opinia dodana 2020-10-18 00:30:44
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Nie oglądaj się w stronę Sodomy - Vidal Gore
to nie ja maciekaczarnecki to jakis inny filipkosiba pozdrawiam

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2020