smaku - blog - Listopad 2018

smaku Ostatnio stwierdziłam, że muszę uporządkować swój świat... na początek, muszę zrobić porządki, potem będę wiedziała, co mam. Potem muszę zaplanować przyszłość - aż po wieczność, oczywiste. I żeby mieć pewność, że wszystko dobrze sobie poukładałam, że nawet gdyby coś, to i tak mam wszystko gotowe i co by się nie stało, to jestem szczęśliwa i bezpieczna, wiecznie na dodatek. Proste, oczywiste.

No więc... najpierw muszę zrobić porządki, szczególnie, że niedługo święta, będzie można spać, odpocząć, planować nowy rok na wiosnę...

Muszę wszystko uporządkować, zobaczyć co mam i robić nowy genialny plan, zanim będzie koniec roku.

Jestem genialna.

I jeszcze lista marzeń i planów na 2019 rok, żeby móc sobie odhaczyć, że zrobione, jak będzie kończył się 2019 rok, hmm...

To, co najfajniejsze, jakieś plany. Przykładowo chciałabym być na kalendarzu z gołymi dziewczynami, to moje marzenie. Na jakimś miesiącu w środku gdzieś, obojętne gdzie, aby nie na okładce, ani na początku, ani na końcu, byle gdzie, ale żeby gdzieś i to byłby genialny plan i uczucie, kurde...

Otwieram sobie kalendarz i patrzę, a to ja... tysiące ludzi na świecie ma ten kalendarz na ścianie, a ja tu jestem na jednej kartce i ludzie sobie mnie oglądają, Boże, jakie to genialne uczucie o tym myśleć...

Muszę na przyszły rok zapytać kogoś, czy nie wie, czy jakoś nie można by być na kalendarzu, raz tylko, żeby cały świat mnie kupił, a nie trzeba o tym opowiadać. Chodzi, żeby taki kalendarz zrobić, bo to musi być super marzenie, kurde, jakie to genialne. Potem do końca świata by wszyscy mówili, że tu na przykład jest ta panna, goła cała, proszę zobaczyć, jaka ładna... pewnie nawet nie wie, że ktoś sobie ogląda... - jakie to genialne uczucie wiedzieć, że ktoś by sobie mnie oglądał, całą gołą... Boże! Ale to genialne uczucie...

Muszę coś wymyślić, żeby to zrealizować. To jest super marzenie, a potem już przez całe życie nie da się cofnąć, hmm... cały świat będzie mnie znał, Boże!... ale dostałam orgazmów aż... ciekawe, czy to jest możliwe w ogóle, żeby spełnić takie marzenie genialne...
 KOMENTARZE (0) 
smaku W poprzednim wpisie w komentarzach wyszło, że to tak piękna opowieść, że aż zamieszczę swoją odpowiedź w rozmowie, jako część mojej filozofii egzystencjalnej.

Jak widać, w rozmowie zawsze można do czegoś dojść szybciej i od razu czasem, zamiast wiekami szukać, a to takie proste, wystarczyło pogadać i nagle gotowe, oto. No i kurde, czy to nie genialne?

Jaka to wielka różnica poszukując w życiu szukać samemu, a móc chociaż słowo zamienić z kimś innym, czy to nie genialne?

Oto:

[o wpływie tego, co się robi na co dzień i tego, nad czym się myśli, pracuje, etc. - na co dzień => na całą wieczność]:

"No pewnie, że wieczność, a jak inaczej? Raj jest wieczny przecież, a nie tymczasowy, oczywiste."

[o ciężkiej codziennej pracy z radością własną i szczęściem w nadziei oczekiwania na raj, na który samodzielnie trzeba zarobić swoją własną pracą i wszystkim, oczywiste]:

"Każdego dnia ciężko pracuję i modlę się o raj, który sobie szykuję. Każda minuta i godzina każdego dnia mojego życia jest pracą i modlitwą w celu zarobienia na raj, o którym marzę, oczywiste. Muszę być godna mnie przyjęcia, oczywiste i muszę to udowodnić ciężką, codzienną pracą i myśleniem prawidłowym, aż do mojej śmierci i wtedy w raju mi powiedzą, czy wystarczająco, czy za mało, czy źle i wtedy mi powiedzą, albo druga droga: zostanę Bogiem we własnym raju i mam od razu na gotowe, bo mój raj będzie gotowy, jak sama sobie go stworzyłam ciężką pracą codzienną wspomnianą, proste. No nie? :) Ja wszystkim pomagam, zawsze i wszędzie, gdzie bym nie była, jak widzę, że coś mogę zrobić, to zawsze pytam, czy pomóc i robię, co mi mówią i to radość moja własna zawsze, oczywiste. Tak już mam w naturze, bardzo lubię pomagać, oczywiste. Myślisz, że moją postać tworzy ktoś inny? Bardzo ciekawe. Trochę mnie to starszy, przyznaję, bo teraz nie wiem, czy ktoś mnie nie chce podrabiać mówiąc, że to ja kogoś papuguję, albo coś. Ja jestem dziewczyną, lesbijką, każdy mnie zna na całym świecie, oczywiste. :)
"

No i proste, hehe... :)
 KOMENTARZE (0) 
smaku Mam dylemat filozoficzno-egzystencjalny, związany w linii prostej refleksyjnej dalszej z poprzednimi refleksjami, na temat Bogini i raju...

... bo jeśli już znajdę najgenialniejszą kobietę wszechświata i ona będzie poszukiwanym Bogiem wszechświata, stwórcą czyli, no to super.

Teraz żeby tylko mnie nie zabiła i żebym mogła sobie żyć w raju, oczywiste.

Ale dylemat bierze się stąd, że muszą być dwie drogi:

1. albo będę służalcem w raju Bogini wszechświata i będę sobie tylko mogła żyć w raju wśród innych pięknych kobiet na pięknych łąkach i w pięknych krainach

2. albo byłabym mężem mojej żony, czyli Bogini wszechświata, bo skoro jestem facetem, to bogini mogłaby nie być lesbijką, a na dodatek jak by stworzyła świat bez faceta? Oczywiste...

No więc to jest jakiś dylemat.

Muszę się zdecydować, porządkując refleksje filozoficzne.

Albo jestem lesbijką, albo jestem facetem.

Jeśli jestem lesbijką, to albo będę żyła w raju i tyle, albo będę żoną bogini wszechświata i byłyby to dwie kobiety, które byłyby stwórcami świata, hmm...

... albo jeśli jestem facetem, no to wtedy ma to sens logiczny jakiś, będąc mężem mojej żony, jesteśmy Super Bogami! Czad...

... albo jeśli jestem facetem i jestem tylko w raju, no to nie wiem, bo Bogini miałaby męża pewnie, więc musiałbym być w raju, czyli w pięknym świecie, ale pod rządami pary innych osób, hmm...

Kurde, zaczyna to być denerwujące...

To prościej:

- albo będę w raju tylko, u kogoś, w czyimś raju
- albo będę w swoim raju, jako Bóg z moją żoną

Hmm... wtedy moja żona musi być kobietą, bo to oczywiste.

No to mi zostaje wybór zawsze, oczywiste.

OK. Jakoś się to uda powoli uporządkować.

Dwie drogi:

1. albo będę w raju u kogoś
2. albo będę miała własny raj jako Bóg.

OK. Gotowe.

Koniec filozofii egzystencjalnych.

Co teraz?
 KOMENTARZE (6) 
Kiza1978 Ty znowu zamulasz😝
2018-11-20 20:54
smaku To bardzo istotne refleksje filozoficzne mające wpływ na całą wieczność! :)
2018-11-20 20:55
Kiza1978 Całą wieczność powiadasz😱
2018-11-20 21:15
rozmaryn1 Smaku, to może Ci dac wytchnienie: weź się za robotę, ogarnij mieszkanie, ugotuj obiad. Wyręcz mamę.rnP.s. jeszcze nie rozszyfrowalam, która z nas tworzy postać "Smaka", ale czuję w kościach, że jest to jedna z użytkowniczek. Facet nie mógłby pisac w ten sposób. ;)
2018-11-22 06:53
smaku @Kiza1978: No pewnie, że wieczność, a jak inaczej? Raj jest wieczny przecież, a nie tymczasowy, oczywiste.
2018-11-22 23:27
smaku @rozmaryn1: każdego dnia ciężko pracuję i modlę się o raj, który sobie szykuję. Każda minuta i godzina każdego dnia mojego życia jest pracą i modlitwą w celu zarobienia na raj, o którym marzę, oczywiste. Muszę być godna mnie przyjęcia, oczywiste i muszę to udowodnić ciężką, codzienną pracą i myśleniem prawidłowym, aż do mojej śmierci i wtedy w raju mi powiedzą, czy wystarczająco, czy za mało, czy źle i wtedy mi powiedzą, albo druga droga: zostanę Bogiem we własnym raju i mam od razu na gotowe, bo mój raj będzie gotowy, jak sama sobie go stworzyłam ciężką pracą codzienną wspomnianą, proste. No nie? :) Ja wszystkim pomagam, zawsze i wszędzie, gdzie bym nie była, jak widzę, że coś mogę zrobić, to zawsze pytam, czy pomóc i robię, co mi mówią i to radość moja własna zawsze, oczywiste. Tak już mam w naturze, bardzo lubię pomagać, oczywiste. Myślisz, że moją postać tworzy ktoś inny? Bardzo ciekawe. Trochę mnie to starszy, przyznaję, bo teraz nie wiem, czy ktoś mnie nie chce podrabiać mówiąc, że to ja kogoś papuguję, albo coś. Ja jestem dziewczyną, lesbijką, każdy mnie zna na całym świecie, oczywiste. :)
2018-11-22 23:42
smaku Pomyślałam sobie, że jeśli każdego dnia coś nowego, następnego wymyślę i sobie określę, raz na zawsze, albo chociaż ogólnie, ale jednak kierunek drogi sobie wyznaczę właściwy, to szybciej skończę...

No więc w kwestii, że Bóg-Kobieta musi być piękna, oczywiste... chociaż w sumie nie wiem, w jakim znaczeniu, bo jeśli ma być ładna, to od razu się myśli, że musi mieć ładne ciało, cycki, twarz, włosy, nogi, brzuch, tyłek, wszystko, oczywiste...

... tylko potem się myśli, że jako nie człowiek, a duch, albo coś, no to kurde nie wiadomo po co to wszystko niby, hmm...

Po co Bogu nogi, ręce, twarz, cokolwiek? Hmm... no kurde, i od razu problem na wstępie, no kurde, to nie wiadomo właśnie już potem, wszystko byłoby głupie chyba, no kurde...

... to po co mi taka Bogini? Kiedy nie mam czego lubić, ani kochać, no kurde, ani twarzy, ani ciała, ani cycków, nic, zero, pustka, no kurde, nawet bezrozumny by stwierdził, że to chyba głupie musi być coś, oczywiste, no bo co niby można by lubić? Hmm...

No to już nie wiem teraz, no i kurde... hmm...

... no jeśli nie mogłabym zobaczyć kobiety, którą miałabym kochać, to co niby miałabym kochać? Głos?... hmm... no to musi mieć piękny głos w takim razie, oczywiste... hmm...

I co z tym głosem teraz niby? Trzeba by jej słuchać, albo coś, nie wiem, kurde... hmm... trudne to zaczyna być...

Na świecie realnym wszystko jest prostsze, oczywiste...

Szukając najgenialniejszej kobiety na świecie, wystarczy sobie zrobić listę tego, co się lubi najbardziej i gotowe, oczywiste...

... a jako duchy? Szukając bogów, Bogini, etc.? Nie za bardzo wiadomo, hmm...

Trzeba by założyć, że duchy też wyglądają jak ludzie, to wtedy może tak, hmm...

No to wtedy znowu powrót do tego, co ostatnio myślałam, że najgenialniejsza kobieta, czyli Bogini, musi być:

- piękna
- mądra
- nieśmiertelna
- wiecznie żywa, aktualna, zdrowa, w pełni sił i wszystkich cech idealnych genialnych własnych zawsze, codziennie i wiecznie, hmm...

No tak. I teraz tak, to może tak by się dało.

Czyli: duchy muszą być jak ludzie - to musi być warunek.

Dopiero teraz można szukać idealnego ducha, czyli Bogini.

OK. To dobry pomysł.
 KOMENTARZE (0) 
smaku Szukając od jakiegoś czasu cech kobiety, która mogłaby być Bogiem, czyli idealna, ostateczna kobieta, że lepszej nie da się znaleźć nigdzie i nigdy we wszechświecie, oczywiste...

... powoli zaczyna mi się kształtować przynajmniej jakieś zastanawianie, jak to może być, przynajmniej po konkretach, zastanawiając się, hmm... a nie po ideach prostych, typu "najdoskonalsza" - i co z tego wynika niby, oczywiste, czyli jaka? Nie wiadomo, oczywiste... no więc trzeba szukać, wait... ciekawe...

No to po kolei:

- musi być ładna, czyli co z tego wynika
- musi być mądra - to co z tego wynika
- musi być nieśmiertelna, to oczywiste
- musi być zawsze piękna i młoda i wiecznie żywa, aktualna, nigdy nie zmęczona, nigdy nie "zużyta", czyli wiecznie utrzymane cechy doskonałe idealne, oczywiste...

Hmm... no tak, ciekawe, co więcej?

Może to już koniec poszukiwań? No kurde... nic mi nie przychodzi do głowy więcej w sumie, ciekawe... hmm...

Trzeba by teraz sobie obmyślać szczegóły tylko, jak może wyglądać, jak może myśleć, co by zrobiła w jakichś sytuacjach, jak by reagowała, co by decydowała, co by mogła planować, marzyć, etc.

Trzeba by to znowu po konkretach jakoś przemyśleć sobie, ciekawe... jak sama sobie znajdę idealną kobietę, to sobie ją sama stworzę i potem mogę sobie sama szukać, czy taka istnieje, czad, ale jestem genialna!

... a potem mi powie, że nie jest lesbijką! I co wtedy? Hmm... kurde...
 KOMENTARZE (0) 
smaku Poszukując ostatnio w myślach, a potem szukając gdzie się da, jakichś wzorców, idei, pomysłów, żeby określić cechy, jak mogłaby wyglądać i jaka mogłaby być Bogini Wszechświata, ale nie typu, jak w tych opowieściach mitologicznych, że aż strach, jakaś rodzicielka tylko, bez rozumu pewnie, bez świadomości, bez ludzkich cech zupełnie, jedynie rodziła, jak maszyna w sumie, kosmiczna jakaś - tak to brzmi, kiedy się czyta te opowieści mitologiczne, że na początku był chaos, czyli wszystko porozwalane, nieuporządkowane, latało gdzie chce, samo, bez żadnego kierunku nakreślonego, wskazanego, czy coś, byle gdzie, wszystko byle co...

... i potem niby jakaś matka, Gaia, czy jeszcze wcześniej ktoś, zaczęła rodzic istoty podobne do ludzi potem, jakichś bogów, potworów, inne istoty, biologiczne jakieś pewnie same, wypładzała z siebie, jakby była olbrzymią maszyną kosmiczną płodzącą co chwila jakieś istoty i zapładniająca całą planetę, albo pełno planet, w całym kosmosie - straszny strach to czytać, w tych mitologiach, ze względu na te pierwsze chaosy, strach, jak w galaktykach, oczywiste...

... straszne te opowieści z początków kosmosu, nie ludzkie jeszcze, oczywiste... jakieś produkcyjne po prostu, jakby świat się zapełniał istotami żywymi, biologicznymi, czy coś...

... potem dopiero jakieś walki między tymi potworami i inne jakieś zdarzenia, etc. => aż została jakaś rasa ludzi w miarę, od Zeusa potem już było po ludzku na świecie...

... i zostało aż do dziś od wtedy... podobnie jakoś chyba, jak było kiedyś, normalny świat, znany wszystkim czyli, oczywiste...

I teraz:

gdzie tu jest Bóg, lub Bogini? Hmm...

Muszę odnaleźć w tym, co się da znaleźć we wszechświecie:

JACY są bogowie? Bóg Kobieta, czy facet, nie wiadomo w sumie, oczywiste...

... w każdym razie, jacy muszą być, gdyby istnieli? Hmm... ciekawe...
 KOMENTARZE (0) 

Ostatnio komentowane:

tv Car Astor (fka SEE) - Potions
Lucky_Thirteen Świetne <3 opinia dodana 2020-05-31 07:17:55
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Lesbos - Lis Renata
\"Lesbos\" Renaty Lis to dla mnie brakująca podstawa, kanon myśli lesbijskiej w kulturze polskiej....
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2020