smaku - blog - Styczeń 2020

smaku Zauważyłam jakiś czas temu, że ostatnie wpisy na blogu znikają, więc teraz zawsze sprawdzam, co mi zniknie, kiedy napiszę sobie nowy wpis jakiś. Akurat jest bardzo mądry tekst na temat wydawania poleceń, za chwilę zniknie. To, co w TV pokazują, że młodzi ludzie nawet się biją i zabijają, nawet dziewczyny - to już nawet nie do pomyślenia, oczywiste... horror jakiś współczesny, hmm... to właśnie z powodu zachowania, oczywiste. Nie wolno nikomu wydawać poleceń, ani zadawać pytań, co mówić atakować, wyzywać, kląć, etc. wiadomo, oczywiste. Wystarczy zacząć i kto zaczął musi być zabity, nie ma innych sposobów na niegrzeczne osoby, oczywiste.

Niegrzeczna osoba jest niebezpiecznym przestępcą, więc tak, czy inaczej musi być zabita, lub iść na leczenie lub do więzienia. To oczywiste.

Zadawanie pytań albo wydawanie poleceń - to jest atakowanie. A za atakowanie człowiek musi się bronić, oczywiste, czyli w bójce ktoś musi być zabity, to oczywiste. Zawsze wiadomo kto: osoba niegrzeczna, atakująca, ta, która zaczyna sprzeczkę swoim zachowaniem, to oczywiste.

Warto uczyć dzieci, że nie wolno być niegrzecznymi, oczywiste.

... ale nie o tym dzisiaj chciałam, hmm...

Dziś było coś na stronach u innych osób na temat fajnych scen w myślach... o których czasem się marzy, czy rozmyśla, jak by to było, gdyby, hmm...

Na przykład lecąc samolotem gdzieś, albo jadąc pociągiem... hmm...

Chodzi o realizowanie marzeń, czyli świat realny przyjmuje prawdziwy kształt marzeń i snów, hmm...

A przy okazji a propos zachowania, to właśnie tak samo. Mówi się, że "jak na górze, tak i na dole", hmm...

... jeśli ktoś we śnie mnie atakuje, no to ja go zabijam, albo uciekam, żeby mnie nie atakował, oczywiste...

... jeśli we śnie widzę jakąś ładną dziewczynę, to zależy od sytuacji, otoczenia, co się dzieje, gdzie, wiadomo, oczywiste... zależy od scenariusza w sumie, hmm... nie zawsze we śnie zbyt łatwo daje się realizować scenariusz według swojego myślenia i planów, oczywiste... poza tym postacie ze snów mają swoje role własne i wiadomo, jak w życiu... można sobie coś wymyślić, podejść do dziewczyny, czyli do postaci ze snu i zapytać "cześć... przepraszam... lecisz może w tym samym kierunku?" - a potem trzeba czekać na reakcję i jakoś powoli, etapami realizują się sceny prawdziwe w kontakcie z postacią, oczywiste...

... dobra rozmowa i zachowanie odpowiednie zawsze mogą do czegoś ciekawego potem prowadzić, oczywiste, wiadomo, hmm...

No i właśnie... hmm... fajne to jest...

Gdyby w snach było jak w rzeczywistości... albo odwrotnie, hmm...

Zawsze to wszystko nie proste, żeby jakoś dogadać się ładnie w scenach z postaciami, wiadomo, oczywiste... każda postać ma własne życie, własne plany, reakcje, zachowania... hmm... zawsze trzeba jakoś próbować i oceniać, co się da, czy się da, i w ogóle... potem ew. próbować, wiadomo, hmm... i jak, żeby... a żeby nie stracić postaci, a móc kontynuować do celu, i zależy jakiego, oczywiste... hmm...

Własne życie i własne role i zadania, plany, czynności, etc. w świecie, to zawsze łatwiej, bo własne i nie trzeba nikogo pytać, oczywiste...

... ale w kontakcie z innymi postaciami... hmm...

To cała genialna przygoda wtedy, oczywiste...

Zależy zawsze od marzeń i snów, własnych... no i czyichś, przy kontakcie z inną postacią, wiadomo, oczywiste...

Hmm... sny są fajne... gdyby można je było realizować w rzeczywistości... hmm...

Zawsze trzeba najpierw umieć się zachowywać, to podstawa, oczywiste...

Przypomniało mi się, że kiedyś robiłam listy swoich potencjalnych dziewczyn, lub żon, z pamięci, to a propos jednej napisałam, że pewnie chciałaby, żebym była jej psem i napisałam, że to zawsze tylko kwestia dogadania się, umowy, wiadomo, oczywiste... hmm... zależy zawsze od marzeń, potem tylko aby się nie oszukiwać i to wystarcza, oczywiste... czyli znowu: zachowanie, jak zawsze, to podstawa, oczywiste...
 KOMENTARZE (0) 
smaku Napiszę sobie raz, to mi zostanie na wieczność, a propos dziewczyn, co mi się w nich podoba... między innymi, oczywiście... wiele rzeczy jest genialnych w dziewczynach, no i wszystkie trzeba by etapami jakoś opisywać, żeby sobie zebrać wszystko kiedyś, lata pracy, oczywiste, hmm...

Dlatego trzeba etapami i nie ustawać, bo życie jest krótkie, można by nie zdążyć, oczywiste...

No więc dziewczyny zawsze bardzo mi się podobały, od dziecka. Nigdy mi się to nie zmienia, mam nadzieję, że tak zostanie wiecznie, oczywiste... inaczej nie miałabym po co dalej żyć, oczywiste. Nawet w raju nie byłoby po co żyć, gdyby wszystko człowiekowi przestało się podobać i zaczęło nie mieć znaczenia, czyli nuda i pustka... nic by nie działało na człowieka, hmm... zostałoby zniknięcie i marzenie o przestaniu istnienia, oczywiste... żadnych innych celów by nie było, a tylko żeby zniknąć zupełnie i na wieczność, oczywiste...

No więc właśnie...

To teraz po tym wstępie, co mi się przykładowo podoba w dziewczynach, między innymi...

Zawsze na samą myśl aż mi się dobrze robi na duszy, czy w myślach, kiedy sobie rozmyślam, że dziewczyna jest w naturze zupełnie naga, taka, jaka jest... i to jest podstawa dziewczyny, jako istoty...

Mając taką śliczną, piękną dziewczynę, w naturze, jaka jest, prawdziwa... można by zacząć myśleć, co można by z tym zrobić teraz, hmm...

No więc jako osobie cywilizowanej, przychodzi mi do głowy na myśl:

- dziewczyna jest, no to OK. To podstawa, teraz jest o czym myśleć i co robić.
- trzeba ją całą umyć na początek, żeby była śliczna, piękna i czyściutka
- potem można ją wytrzeć i uczesać ładnie
- potem można zapytać, czy ma głos i czy umie coś mówić

(jakaś znajoma z dawnych lat powiedziałaby, czytając "o, cześć, ty jesteś Smaku, ta od szyby z pleksiglasu?", chyba Orchidea miała na imię, potem sobie przypomnę, bo mi się skojarzyło tylko teraz...)

- potem można zapytać (zakładając, że dziewczyna umie mówić i jest świadoma świata dookoła i wie, co się dzieje, czyli normalna, zwyczajna, jak w cywilizacji, wiadomo, oczywiste), w co by się chciała ubrać i jakie ubranka jej się podobają najbardziej, żeby sobie wybrała coś...

- najpierw jakieś majtki... albo majtki nie, najpierw koszulka...

- albo potem nie, najpierw jakiś ładny stanik...

- jakoś w końcu by wybrała jedno ubranko i mogła sobie założyć i to już jest piękny, genialny, nowy widok - no i to właśnie mi się podoba w dziewczynach, że kiedy jest zupełnie naga i taka, jaka jest, w naturze, to na dodatek co by nie robić z dziewczyną, to nadal jest piękna i genialna, a na dodatek ciągle, co chwila nowe piękne, inne zupełnie widoki genialne, jak w sztuce, normalnie...

- no i teraz śliczna w majtkach, przykładowo...

- można dołożyć inne ubranko, np. rajstopy, albo pończochy jakieś, przykładowo...

- albo najpierw stanik, do kompletu, żeby równo sensownie było i wyglądało, hmm... czyli ładny, kompletny nowy genialny widok, oczywiste...

- potem koszulka jakaś

- potem dopiero pończochy, albo rajstopy, itp.

- potem mogą być skarpetki, albo coś, nie wiem, czy to pasuje do pończoch, to jakoś się pomyśli i zobaczy, jak to wygląda i będzie wiadomo...

- potem na szyję jakaś przepaska ładna, przykładowo, albo przepaska na szyi w samych majtkach i staniku, o, też bardzo ładnie, oczywiste...

- potem jakaś śliczna, ładna spódniczka, przykładowo...

- potem jakaś genialna, piękna bluzeczka, na guziczek, przykładowo...

Hmm... potem nie wiem, pasek można dodać, albo bransoletkę jakąś, łańcuszek na szyję... klipsy jakieś... wstążkę, albo przepaskę na włosy, albo spinkę...

Itd. - no kurde tyle genialnych zabaw i widoków... jak w grze w rozbieranego pokera, ale odwrotnie, przykładowo...

Ale w drugą stronę tak samo działa, ale zupełnie inaczej, ważne, że znowu genialne uczucia i widoki, czyli kiedy ubiera się dziewczynę, czy rozbiera - zawsze są inne genialne uczucia i wrażenia i zawsze to jest genialne, oczywiste...

Hmm...

No a potem można przykładowo iść na spacer gdzieś i coś wymyślić fajnego... i nowe genialne widoczki i tak kurde całe życie, że wiecznie tak można, oczywiste...

Zawsze wystarczy coś sobie pomyśleć, wymyślić i potem można to wypróbować, jak to jest i jak to działa... no i to jest właśnie super w tym świecie. Mi się bardzo podoba, wiecznie można się tak bawić, bo tu jest nieskończone ilość różnych fajnych rzeczy i radości na tym świecie, hmm... same przyjemności, gry, zabawy, fajne rzeczy, widoczki, pełno wszystkiego, kurde...

Nigdy nie można się znudzić, oczywiste... zawsze coś ciekawego można znaleźć nowego, hmm... no i właśnie mam nadzieję, że nigdy mi się nie znudzi, bo wtedy, to jak na wstępie, to byłaby zagłada, nie wiadomo by było po co żyć w ogóle, hmm... kurde, straszne by to było... lepiej tak nie myśleć... dobrze, że mi się wszystko podoba...

A potem, jak już się znudzi, to zawsze można wymyślić inne zabawy, oczywiste...

Pewnie żyjąc wiecznie, ciągle byłoby coś ciekawego do roboty, tak mi się wydaje, hmm...
 KOMENTARZE (1) 
Bacon lubię to! ;)
2020-01-17 23:47
smaku A propos marzeń, które są wieczne i wiecznie motywują do powstania z umarłych i kontynuowania wędrówki po światach, jak ostatnio sobie pisałam na blogu...

... to mi się teraz znowu skojarzyło, że zawsze od dziecka podobały mi się wszystkie dziewczyny, jakie istnieją.

Potem musiałam o tym myśleć, dlaczego tak jest?

I wyszło, że chyba to wynika, że mi się podobają dziewczyny, po prostu, no więc nie ważne, czy młoda, czy stara, ale kiedy widzę dziewczynę, czy kobietę, to i tak mi się podoba i można tylko myśleć, ciekawe, jakie ma cycki, jak wygląda bez ubrań, potem coraz więcej myśli i więcej i tak to samo tyczy się każdej jednej, jaka istnieje, oczywiste...

Hmm...

Z tym wiąże się inne coś, czego nigdy nie mogłam zrozumieć, że przykładowo jakaś dziewczyna, czy kobieta martwi się swoim wyglądem, szczególnie małymi cyckami, przykładowo, albo biodrami, tyłkiem, inne jakieś coś zauważy i potem o tym ciągle myśli, zaczyna mieć problem, kompleks jakiś i potem depresja, przykładowo...

... a ludzie widzą "o, jaka śliczna, młoda dziewczyna", a ta ucieka i woli się chować i żeby jej nikt nie widział i nie patrzył tylko, przykładowo, hmm...

Nie wiem, czy każdy człowiek tak ma, jak ja, możliwe, że to ja mam coś nie tak, no ale skoro mi się podobają dziewczyny, to trzeba by udawać, że nie, nie wiem, hmm... żeby ktoś nie pomyślał, że to ja mam coś z głową, albo coś, hmm...

No kurde, kiedy coś mi się podoba, to chyba o tym wiem, no to gdyby zaprzeczać, to byłoby nie dość, że chore, to na dodatek przestępstwo jakieś, żeby tak kłamać, oczywiste, hmm...

I potem znowu mi się przypominają dziewczyny w myślach, że niektóre mają takie genialne, ładne cycki, akurat im pasują do sylwetki, do tego, jak wyglądają, a one twierdzą, że mają za małe, przykładowo i to już problem, że nie wiadomo jak naprawić takiej dziewczynie mózg i myślenie, żeby tylko sobie nic nie chciała zepsuć z cyckami, które są genialne, jak widać, a kiedy dziewczyna myśli po swojemu, to potem masakra i już nie ma czego lubić, ani na co patrzeć nigdy potem, oczywiste, hmm...

No i właśnie... ładna dziewczyna, młoda, sympatyczna, wszystko ma genialne, a twierdzi, że ma grube uda, krzywe kolana, nie podoba jej się brzuch, kości na biodrach, twarz, uszy, inne coś... i zaczyna coś z tym robić, no i masakra, wiadomo, oczywiste... potem już nikt nawet nie zauważy, nie spojrzy, a jeśli nawet, to "znowu jakaś przerabiana, trenowana, inna fitness, albo coś, same się zabijają, hmm... nikt nie dotknie nawet teraz, kurde.. a taka ładna była, hmm..." - tak się myśli widząc dziewczynę, która pracowała nad czymś w swoim organizmie, hmm...

Od razu widać, ta trenowała nogi, aż mięśnie jej się zrobiły twarde, żylaste, jak u kury, albo faceta, obrzydliwe, oczywiste... ta sztuczne cycki, ta malowana, jak sztuczna, pofarbowana cała, ta coś z rękami sobie robiła, jak u sztucznego potwora coś, ta wytresowała sobie ramiona tak, że strach podejść, jak do faceta, obrzydliwe, oczywiste... ta ma kark, jakby skłony, czy brzuszki ciągle robiła, karczycho jak u gbura z ulicy, facet, nie kobieta, ta się ostrzygła na pałę, ta na chłopaka, ta udaje supermana, ta w ogóle, chodzi jakby udawała bossa jakiegoś, ta udaje zabójcę wzrokiem, ta... tamta... kurde!

No i potem człowiek ucieka z tego świata, bo nie ma kobiet, nie ma dziewczyn, nie ma świata, hmm... same jakieś dziwne coś, nie ma kobiet, hmm...

I człowiekowi potem marzenia nawet znikają, no bo ne widzi, to nie ma o czym marzyć, oczywiste... no więc motywacje do życia znikają, wszystko znika, oczywiste... horror, a człowiek zamiast chcieć żyć i mieć po co i starać się, to szuka sposobu, żeby tylko umrzeć i zniknąć z tego świata, bo nic tu nie ma ciekawego, ani ładnego, co by mogło uzasadniać istnienie w ogóle, oczywiste...

... nie ma jak myśleć o raju, o przyszłości po śmierci, w ogóle ostateczny koniec Człowieka w kosmosie, oczywiste... nawet po śmierci...

Znika filozofia, poezja, marzenia, sztuka, cele, chęci, wszystko znika, bo nie ma po co, oczywiste, hmm...

... a potem odkopuje się jakieś stare fotografie, albo filmy z panienkami sprzed lat... i człowiek wystraszony chowa, żeby nikt nie zauważył...

"jest po co żyć... tu gdzieś musi być świat, na pewno są gdzieś jeszcze dziewczyny na tym świecie, jak w tych czasopismach i na obrazkach..."

Hmm...

Refleksyjnie, weekendowo mi się tak zebrało na myślenie... kurde, tyle dziewczyn jest na świecie, dobrze, że mi się podobają... przynajmniej mam po co żyć i umierać nawet, oczywiste...

W raju na pewno będą wszystkie te same dziewczyny, które mi się podobały na Ziemi, oczywiste... na pewno od razu po śmierci będę szukała i pytała "a są tu gdzieś jakieś ładne dziewczyny?... a chociaż kawa, cukier... dają tu mleko?... papierosy... a co tu jest jeszcze?"

Trzeba będzie jakoś odkrywać i poznawać świat potem, wiadomo, jak zawsze i wszędzie, hmm...

Żeby mi tylko nie powiedziano w raju, że dziewczyny są, tak, ale one raczej nie są lesbijkami, hmm... kurde, to byłaby załamka, Boże... nie wiem, co potem, hmm...
 KOMENTARZE (7) 
zagubiona_92 wszystko bierze się z tego, że poczucie piękna to rzeczy subiektywna. Ktoś, kto Tobie wydaje się idealny może siebie nie akceptować i uważać, że musi coś "poprawić". Że jest brzydki, za gruby, za chudy itd.
2020-01-11 18:37
smaku Tak, no i właśnie kobiety, ale i inne rzeczy, podobają się osobom z zewnątrz, "spoza rzeczy lubianej", czyli spoza tej, która się podoba, że tak powiem. Czyli piękny obraz natury, albo kobiety, albo widok jakiś ładny, i patrząca osoba widzi "jakie to piękne", a to coś mogłoby uważać, że nie jest piękne, przykładowo, hmm... i jak wytłumaczyć, kiedy ktoś widzi, że piękne, a to coś piękne twierdzi, że nie jest takie i jeszcze się kłóci przykładowo i stara zmienić, żeby potem nikt nie widział tego, co się podoba, hmm... mnie akurat podobają się grube, chude, wysokie, niskie, cycaste, z małymi cyckami, albo nawet bez (aby nie była facetem, oczywiste), obojętne jaka jest dziewczyna, czy kobieta - ważne, żeby była naturalna, jak jest, to od razu mi się podoba, proste, oczywiste. :) ... a kiedy zaczyna być widać, że trenowała na siłowi i ma teraz mięśnie na brzuchu, jak facet, albo umięśnione nogi, albo tancerka sportowa - niby ładna, ale nogi sportowca i nie wiadomo co potem, hmm... inne przeróbki, treningi, itp. - potem widać, że "jakaś przerabiana" i to już nie wygląda na kobietę, oczywiste... to jest wtedy "jakieś coś", ale to już nie dziewczyna, oczywiste, hmm...
2020-01-12 18:22
zagubiona_92 hmm... mi się zdarzało chodzić na siłownię (może fitnes byłoby lepszym słowem), ale nie po to, żeby budować mięśnie czy coś w tym stylu. Bardziej żeby poćwiczyć, poprawić swoją kondycję i tyle. Trochę się spocić, kiedy za dużo myśli w głowie. Ale na pewno nie po to, żeby komuś zaimponować
2020-01-12 19:27
dreamer05 Jako gówniara, która o życie wie tyle co nic, może nie powinnam się udzielać. Jednak tak silnie utożsamiam się z tymi "przemyśleniami", że aż nie mogę się powstrzymać. Muszę powiedzieć, że myślę (mogę się mylić, bo jak już wspomniałam jestem gówniarą i nie wiem jak było kiedyś), że baby kiedyś tak nie miały, nie odczuwały aż tak ogromnej presji ze strony otoczenia, nie budowały same murów z nieistniejących wad. Odnoszę wrażenie, że to teraz coś się popsuło, bo sama tą presję odczuwam i podziwiam każdą kobietę, która potrafi powiedzieć o sobie, że się lubi, że nie ma potrzeby zmieniania w sobie czegokolwiek. I oto faktycznie rodzi się pytanie, jak taką babę naprawić, jak przemówić do tej zakompleksionej głowy? Według mnie opcja jest jedna. Taka baba sama się nie naprawi, myślę, że to ktoś kto zobaczy w niej te piękno może jej pomóc, okazać w pewien sposób, że "halo, nic nie musisz zmieniać". rnNa koniec chcę powiedzieć, że dziękuję za napisanie tak trafnego i szczerego tekstu. Pozdrawiam serdecznie ✌️
2020-01-15 20:35
smaku @zagubiona_92: dokładnie tak, do tego są tego typu rozrywki i zajęcia różne, tak samo spacery, bieganie, pływanie, siłownie, jazda konno, rower, wspinaczki po górach, żagle, łódki, kajaki, rowery wodne, gry zespołowe, piłka siatkowa, koszykówka nawet, okazjonalnie, dla zabawy, inne sporty i zajęcia ciekawe, np. szermierka, karate, sporty obrony, nawet strzelanie z łuku, albo z kuszy, itp. - zawsze to aktywuje człowieka, rozwija, zajmuje czymś, człowiek uczy się czegoś nowego, ciekawego, spędza czas aktywnie, poznaje świat i dużo rzeczy przy okazji. Każda aktywność dowolnego rodzaju jest pozytywna i dająca człowiekowi na plus dużo więcej, niż by się mogło wydawać. No i w pewnym momencie jest różnica: okazjonalnie, lub zdrowotnie, dla aktywności życiowej i zdrowotnej ktoś sobie korzysta z jakichś przyjemności typu fitness, baseny, siłownie, spacery, gimnastyki, tańce, etc., albo ktoś zaczyna korzystać w innych celach, np. zawodowych, wyczynowych, itp. Hmm... siłowania dla zdrowia jest zwyczajną codziennością, jak inne rzeczy, ale wystarczy spojrzeć na kulturystów - różnie to można widzieć. U facetów jakoś to czasem dość wygląda nawet, jeśli kulturysta wie, co robi i jak kształtuje sobie, co akurat, ale czasem nie da się patrzeć nawet, oczywiste. Co mówić u kobiet - tu granica jest bardzo bliska i wrażliwa nawet po kilku treningach - od razu z kobiety zaczyna się robić wyczynowiec i to widać od razu. Kobieta jest istotą delikatną, inną od faceta, oczywiste. Wystarczy codziennie biegać porządnie codziennie przez dwa tygodnie, czy miesiąc, a potem już zostaje, że "to jakaś biegaczka" (nogi suche, żylaste, umięśnione, sprężyste, jak szczupła kulturystka jakaś) - i wtedy widać, co to za kobieta... raczej biegaczka jakaś, hmm... tak widać różnicę po treningach sportowych, tańce sportowe, wysiłkowe, też tak działają, oczywiste... w sumie wszystko oczywiste... oczywiste... :)
2020-01-16 23:25
smaku @dreamer05: czasem się zastanawiałam, z czego to się bierze, szczególnie jakoś od 10-ciu lat, kiedy te ruchy kobiet wszystkie powstały, 'supermoc', 'superkobieta', itp. Kobieta zawsze jest i była istotą inną od faceta i każdy wie jaką i tak się widzi od wieków, niezmiennie, oczywiste. Stąd poezje, romanse, melodramaty, filozofie, historie różne - zawsze jest to świat kobiety, kobiet i facetów gdzieś obok i zdarzeń codziennych, hmm... i nagle od 10-ciu lat kobiety zaczęły o coś walczyć, nie wiadomo z kim konkretnie, hmm... potem o jakimś równouprawnieniu, ale konkretnie to nie wiadomo, hmm... raczej to straszy, że może kobiety chciałyby być jak faceci? No to koniec świata i kobiet i w ogóle zagłada, oczywiste... gdyby faceci chcieli być, jak kobiety, to pewnie byliby kalekami i pedałami, więc znowu zagłada i koniec świata, oczywiste... a do tego komedia wszech czasów, oczywiste... hmm... no i teraz powrót do normalności znowu: czy kobieta, czy facet, każdy ma własne sprawy i problemy w życiu i treść życia... hmm... no i jakoś trzeba sobie radzić, hmm... różnie to zawsze bywa, wiadomo, oczywiste, no ale jednak... ale robić jakieś ruchy kobiece dziwne, które nie wiadomo co mogą mieć na celu konkretnie, jakiś feminizm, upodobnianie się do facetów, itp. - nawet nie wiadomo, jak o tym myśleć inaczej, niż o czymś chorym zupełnie, oczywiste. I w takim chorym świecie znowu zostają gdzieś osoby normalne, które widzą świat normalnie i zawsze powiedzą to samo "co to się porobiło? zagłada... facet udaje dziewczynę, jakaś lalkę, no idiota, kaleka, albo pedałek jakiś, oczywiste... a kobieta udaje faceta, no szczyt nieładności, niegrzeczności i zniszczenia wszystkich wartości kobiecych", oczywiste... no tak już jest, oczywiste... hmm... a kwestie kompleksów, problemów jakichś własnych, to treść życia, każda osoba ma własne i czasem do końca życia szuka sposobów, żeby jakoś przejść etap, aż do śmierci czasem bez powodzenia, hmm... a większość "blokad" tego typu jest jedynie wymysłem, nic więcej... hmm... no ale jednak wymysł, to wymysł, działa naprawdę, oczywiste... :) ... no i jak tłumaczyć, że taka ładna, młoda panienka, śliczne piersi malutkie, śliczna sylwetka, no piękna laleczka, jak dziecko dziewczynka miła śliczna, że aż strach, żeby za pedofilstwo nie oskarżono, oczywiste... a twierdzi, że jest dorosła, a do tego ma małe cycki i ma depresję i koniec życia... a taka śliczna, młoda dziewczyna, jak mała laleczka piękna, przykładowo i co poradzić, hmm... no i właśnie... gorzej, kiedy ktoś ma naprawdę brzydką twarz, przykładowo, to wtedy nie wiem, hmm... to tragedia, rzeczywiście... bo chcąc nie urazić, trzeba by kłamać... i jak potem mówić prawdę? Hmm... ;)
2020-01-16 23:41
smaku A propos małych cycków i sportu, to właśnie jakoś się kojarzy zawsze, że sportowiec zawsze musi być "suchy", wszystko wysuszone w organizmie, zmniejszone, idzie w mięśnie, w odżywianie, w "spożycie", że tak powiem. Tak samo najgorsze, co niszczy organizm, czyli stres codzienny. Każda kobieta żyjąca w stresie na co dzień musi mieć małe piersi, to oczywiste. Sportowcy tak samo, typu biegaczki, tancerki, kulturystki, etc. - kobieta nie powinna uprawiać sportów, żeby nie znikł jej organizm, w tym piersi, oczywiste... najbardziej zżerającym organizm sportem jest stres - wystarczy spojrzeć na biegające codziennie kobiety na uczelnię i z powrotem, na uczelnię i z powrotem, albo do pracy i z powrotem - w pracach odpowiedzialnych, w których kobieta ciągle musi być aktywna, skupiona, "na sznurku" biegać, jak kura - no to ma małe cycki, jak kura, oczywiste... no i co poradzić? Trzeba zmienić pracę, wyluzować, wyspać się, odpocząć... zostawić wszystko... zacząć zajmować się przyjemnościami... i na basen czasem, bo od wody i kąpania się i pływania cycki rosną, i wtedy się ma, same przyjemności na dodatek, oczywiste... Proste. :)
2020-01-16 23:51
smaku Kiedyś, jak byłam dzieckiem, to bardzo mi się podobała ta piosenka... nadal mi się podoba, zawsze, kiedy coś mi się podoba, to już mi się nigdy nie zmienia, nie wiem czemu, hmm... bardzo ładna ta dziewczyna, może to dlatego, że jest młoda i założyła takie ubranka, i widać, że jakaś biedna, niewinna i strasznie coś cierpi i się stara... i to z młodości chyba tak wynika...

Bardzo mi się to podoba, oczywiste... na pewno musi być bardzo miła i wrażliwa, tak jak ja... to chyba dlatego...

Zawsze byłoby co robić razem, gdybyśmy się spotkały, oczywiste...

... można by iść na kawę, pogadać o tym wszystkim, po prostu... na spacer można iść, umówić się potem gdzieś, porobić coś, zaplanować... razem...

... zawsze jest co robić razem, oczywiste... warto mieć przyjaciółki...

... tylko że potem by powiedziała "tylko że ty nie jesteś facetem, a ja nie jestem lesbijką", hmm...

I potem musiałybyśmy się rozstać, gdyby znalazła już sobie faceta, hmm... kurde...

Jakie to przykre wszystko zawsze... życie to straszna przykrość, kurde...

... i zostają wspomnienia zawsze tylko, kurde...
 KOMENTARZE (0) 
smaku Napiszę sobie raz na blogu, a propos marzeń, które nigdy mi się nie zmieniają, więc chyba są wieczne, hmm...

To jest jedno, proste marzenie, od dziecka, niezmiennie, ale tak genialne, że ciągle warto żyć, a jeśli to marzenie się nie zmienia ciągle, to jeśli tak będzie wiecznie, to wiecznie warto żyć, oczywiste, hmm...

Chodzi o to, że od dziecka człowiek zawsze marzy "gdyby tak można było zobaczyć cycki tej pani", albo "żeby tak móc zobaczyć ją na golasa", kurde, te marzenia zostają chyba człowiekowi na wieczność, normalnie, hmm...

Potem człowiek nie może nawet umrzeć spokojnie, bo jeszcze pamięta, że ma dużo marzeń do realizacji w tym świecie, więc zawsze jest żal umierać, oczywiste...

Hmm... kurde...

To marzenie jest tak strasznie motywujące do życia, że po prostu... wychodzi z tego, że jedynym celem życia jest mieć jakieś motywacje, które nie pozwalają umrzeć, żeby móc zapomnieć świat i pożegnać się, podziękować, nic już nie chcieć, móc po prostu zwyczajnie sobie odejść szczęśliwym, że wszystko już niepotrzebne człowiekowi na tym świecie, hmm...

... to jednak umierając jeszcze człowiek sobie przypomni, "żeby chociaż móc zobaczyć te cycki, tej dziewczyny, kurde... całe życie... tylko tyle chociaż, no kurde, hmm..." - i znowu żal umierać i człowiek nawet już umierając idzie do Nieba z myślą i marzeniem, "żeby tak móc zobaczyć tylko te cycki tej dziewczyny"...

... no i właśnie, hmm...

Dużo jest takich dziewczyn na świecie, które zawsze mam w pamięci i nigdy nie zapomnę, wiecznie, oczywiste...

Jedyne marzenie życia, to żeby kiedyś tylko móc zobaczyć, hmm... no kurde, tak niewiele, a nigdy niemożliwe, kurde...

No więc te marzenia pozostają na wieczność i potem znowu motywują do powstania z martwych i zaczyna się filozofie własne, że jest po co żyć, bo "jeszcze chociaż żeby tylko móc zobaczyć..."

Kurde...

W przykładzie na fotografii akurat bardzo ładna, młoda dziewczyna - akurat tę wybrałam, bo wygląda nie prywatnie, a jakoś publicznie, jakby to była publicznie dostępna fotografia artystyczna jakaś, to może nikt mnie nie będzie ścigał potem, bo bardzo ładna fotografia, oczywiste...

... no ale myśląc o tym, przypominają mi się inne, bardziej prywatne fotografie, które pamiętam, gdzieś sobie czasem polubię, albo umieszczę na stronie nawet, żeby mi nie zginęło w razie czego... no i tak zawsze, można sobie popatrzeć, pomarzyć, pomyśleć, ale wszystko jest rzeczywistością przecież - patrzę na jakąś dziewczynę, podoba mi się i potem tylko mogę sobie patrzeć i myśleć, jakie by to było genialne, tak zobaczyć chociaż w staniku... w samym staniku tylko, przecież nie gołe cycki...

... potem gołe cycki, żeby zobaczyć, to już byłby jakiś ostateczny raj, więc nawet nie wiadomo, jak o tym myśleć, żeby sobie nie robić traum, bo przecież nigdy nie zobaczę, oczywiste... zawsze lepiej nie myśleć, no ale patrząc, samo się potem rozmyśla, hmm...

... i potem wychodzi efekt, że człowiek nie może umrzeć spokojnie, bo jeszcze zawsze ma tyle marzeń na tym świecie, oczywiste...

Hmm... kurde... całe szczęście, że tyle fajnych rzeczy jest na tym świecie...

Kiedyś, jak pójdę do Nieba, to najpierw się rozejrzę, czy gdzieś nie widać od razu jakichś gołych dziewczyn - możliwe, że w Raju są same gołe dziewczyny, więc ja zawsze się staram w tym świecie (gdzieś to już pisałam kiedyś chyba), żeby nic nie zgrzeszyć, bo wiem, że na pewno chcę iść do Raju, oczywiste...

Całe życie staram się wszystko robić dobrze i nikomu, ani w ogóle nigdy nic złego, żeby po śmierci mnie przyjęli do Raju i tam będzie tyle pięknych gołych dziewczyn...

... jeśli mnie nie przyjmą do Raju, to i tak zapytam dlaczego, bo przecież jestem dobrą osobą, dobrym człowiekiem, nic złego nie zrobiłam przecież i mi powiedzą, to od razu się zgodzę i pójdę na dalszą wędrówkę, aż kiedyś, kiedyś może mnie przyjmą...

W Raju musi być tak genialnie, kurde... Boże...

Warto się starać, oczywiste... jeszcze porządki muszę porobić, czy na pewno wszystko dobrze robiłam w tym świecie i nic nie zgrzeszyłam...

Świat to piękne miejsce... skoro tu jest tak pięknie, to jak musi w Raju! Boże...
http://66.media.tumblr.com/6498e3fdd70236174ddbda68701ceb85/tumblr_pv43vnkRRB1wcyjfdo1_540.jpg
 KOMENTARZE (5) 
zagubiona_92 ja bym chciała tylko, żeby mnie pocałowała... Nie dziewczyna ze zdjęcia, tylko ta o której myślę co dzień... Ale nie ma na to szans
2020-01-06 23:00
smaku No właśnie tak to jest, ale z takich marzeń są zawsze same traumy i leczenie potem, na całe życie i depresja. Lepiej zawsze nie myśleć, bo potem człowiek patrzy i widzi "o, to moja dziewczyna z marzeń! całuje się z innym... pewnie sypiają ze sobą na dodatek! Boże! nie mogę o tym nawet myśleć! Ratunku!" - potem tylko samobójstwo, wiadomo, oczywiste... tak to działa, hmm... :)
2020-01-08 20:23
zagubiona_92 mnie irytuje jak rozmawia z innymi, śmieje się z nimi... Chociaż zazwyczaj dotyczy to osób, które ona zna od 20 lat. A ja ją poznałam 4 lata temu (a podoba mi się od roku). Ale i tak jestem cholernie zazdrosna o to. Jedyne co jest pocieszające to, że prawdopodobnie z nikim się obecnie nie spotyka...
2020-01-08 23:42
smaku To, co piszesz o "nie spotykaniu się z nikim" - to jest w tym lęku i depresji, która prowadzi nieuchronnie do samobójstwa, jak szok, w pewnym momencie (jak opowiadałam wyżej) - olbrzymia ulga, która wiąże się ciągle z nadzieją, i to pozwala oddychać i czuć szczęście prawdziwe, że "nadal jest wolna i nikt jej nie dotykał"... i po pewnym czasie dochodzi do szoku, który powoduje samobójstwo - nagle "ona już kogoś ma... sypiają ze sobą..." - i to jest koniec życia kogoś, kto patrzy i rozmyśla, marzy sobie... tak jest i tak to działa. Nie ma szans przeżyć. Sorry. Jest jeden sposób: zapytać jakoś, zwrócić uwagę, żeby wiedzieć wprost, że ona nie jest zainteresowana - i wtedy ma się wolne, uff... nie trzeba popełnić samobójstwa w szoku potem.
2020-01-10 19:53
smaku Jeszcze dopiszę, że pocieszające jest tak samo, że "chodzi o osoby znane od 20 lat" - to pozwala wiedzieć, że to ci sami znajomi tylko, których się zna, więc nawet gdyby ją na golasa widzieli, to jak w rodzinie w sumie, bez znaczenia, oczywiste. Najgorsze, gdyby miała kogoś dziś, no to... tak, czy inaczej lepiej zapomnieć i nie myśleć i to jedyna metoda na nie popełnienie samobójstwa. Tak to jest.
2020-01-10 19:58

Ostatnio komentowane:

lesbijka Znane lesbijki
smaku Ja też bym się wstydziła potem, gdybym zrobiła jakiś błąd w artykule, bo kiedy pisze się komentarze, to wiadomo, że aby pisać i nawet się nie sprawdza za bardzo, bo to bieżące, jak... opinia dodana 2020-07-01 21:49:15
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Muskając aksamit - Waters Sarah
Czytałam i później widziałam film BBC. Polecam obie wersje, a na deser \" Złodziejkę\" \r\nFantastyczne...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2020