smaku - blog - Wrzesień 2020

smaku Zastanawiam się czasami, czy istnieje jakiś sposób na opowiadanie, które zawsze robiłoby orgazmy, hmm...

Jakiś czas temu coś było gdzieś o słowach i że "to tylko słowa", hmm... dałam przykład jak działają słowa, że można napisać przykładowo:

"Ależ ty jesteś śliczna, Boże... kurde... jakie włosy, jaka twarz, ręce, nogi... kurde... kurde... wszystko... można by wymieniać po kolei, Boże... kurde... jakie to genialne, Boże... wszystko..."

Taki tekst może przynajmniej działa, że komuś się coś podoba, no w sumie może tylko słowa, hmm...

... no ale można by napisać:

"Boże, kurde, ale ty jesteś ohydna, czy ty się nie wstydzisz chodzić z taką twarzą? Spójrz na swoje nogi sklapciałe, krzywe, jak jakaś pokraka, albo coś, Boże, zaraz zwymiotuję, czy ty widziałaś swoją sylwetkę? Jak jakaś pokrzywiona pokraka z horroru, ale to nie horror, to rzeczywistość! Boże! Ja nie mogę! Czy ty w ogóle masz lustro, patrzyłaś kiedyś na siebie? Nikt ci tego nie mówił wcześniej? Ludzie to muszą być naprawdę odporni na horrory i brzydotę i pokractwo, hmm... nie boją się ciebie ludzie?"

... no i w sumie to tylko słowa, oczywiste, hmm...

No i właśnie...

To tylko słowa...

Czy słowami można powodować uczucia, emocje, stany ekstatyczne, orgazmy, albo strach, złość, nienawiść, etc.?

Hmm... ciekawe... trzeba by próbować pisać takie testowe opowiadanka, albo poezje i sprawdzać, jak działają, hmm... ciekawe to jest, hmm...

Boże, jaka piękna dziewczyna, jakie kształty ładne, wszystko jej pasuje jakby, jak idealna, skórę ma nawet gładką jakąś taką, delikatną, hmm... jakie włosy ładne, twarz, jak ze sztuki jakiejś na temat ideałów piękna i harmonii, aż strach dotknąć, jak sztuki w muzeum, żeby nie popsuć czegoś, hmm...

Kurde, jak ładna, Boże... można tylko sobie marzyć, żeby chociaż zobaczyć... bez sweterka... albo... kurde, aż orgazmów można dostać, chyba jakiś rodzaj piękna tak musi działać, hmm... ciekawe, jak to działa, hmm...

No i tak trzeba by szukać, co powoduje stany ekstatyczne - jakie rodzaje opowieści, hmm...

Zamiast oglądać gołe dziewczyny, można by czytać jakieś opowieści i mieć takie same orgazmy, jak oglądając gołe dziewczyny na internecie, hmm...

Ciekawe, czy to może zadziałać jakoś...

... albo zamiast o sztuce i pięknie, to o miłości i erotyce i pornosach można by... zależy co na kogo działa lepiej i od razu, hmm...

Przykładowo...

Stała zupełnie naga, tak, jak jej kazała się rozebrać. Czuła się jak dziecko w obecności swojej mamuni... mamunia wie lepiej i to ona tu rządzi, wszystko powie... wystarczy być grzeczną dziewczynką...

... no i takie opowiadanie od razu daje sceny w głowie, hmm...

Potem można mieć orgazmy i myśleć, co mamunia robiła konkretnie potem tej dziewczynie, która musi być tyko dobrą, posłuszną, grzeczną dziewczynką, nawet, gdyby mamunia ją męczyła i dawała jej kary i kazała różne rzeczy, to tak trzeba, oczywiste... mama zawsze rządzi i zawsze wie lepiej... wystarczy być grzeczną...

Hmm... no i właśnie, zależy jakie opowieści na kogo działają pewnie, hmm...

To tylko słowa... no ale kurde... ciekawe to jest, hmm...
 KOMENTARZE (0) 
smaku Bardzo się cieszę, że zauważyłam, że z wiekiem i z czasem nadal nie przechodzi mi lubienie oglądania dziewczyn, co znajdę jakieś nowe zdjęcie na internecie, to znowu sobie muszę oglądać, to największe szczęście świata, że niektóre rzeczy się nie nudzą i nie przestają działać nigdy, hmm...

Kurde, gdyby mi minęła ochota na oglądanie dziewczyn, co mówić gołych, to nie miałabym po co żyć, ale już zupełnie, oczywiste...

Całe szczęście, nawet jesień jest niestraszna, ani depresje, bo muszę znaleźć sobie coś miłego, co lubię i mi się podoba i od razu mi wszystko mija, proste...

Całe szczęście, kurde... będę sobie chodziła powoli i coś robiła, żeby mi mijał czas... aby do wiosny...

Może śnieg będzie w zimę, na pewno jeszcze będą jakieś radości, muszę powoli sobie żyć i coś robić...

Teraz piję wszystkie zioła, jakie istnieją, po 10 szklanek, np. szałwia, klon, pokrzywa, rumianek, bratek lekarski, oregano, tymianek, liście z porzeczki, z dębu, z orzecha włoskiego, lawendę, mlecz nawet mam, pełno różnych nazbierałam i mam zadanie, że muszę wypić 10 szklanek każdego zioła... i zaznaczam sobie na kartce ile już mam zaliczone...

Przynajmniej mam po co żyć, bo jeszcze nie wszystko wypiłam...

Potem wymyślę coś innego ciekawego, zobaczymy, etapami... aby do wiosny, oczywiste...

A w zimę to pójdę sobie pochodzić po śniegu...
 KOMENTARZE (0) 
smaku Kiedy mam depresję i czuję, że to koniec świata, że na dodatek znowu jesień, żadnych planów na życie nie ma już po co mieć, wszystko za późno, można tylko wspominać i szykować się śmierci, żeby jeszcze nie musieć myśleć, ani pamiętać, żeby nie musieć czuć strachu, strasznych lęków, że to koniec życia, które minęło, że w tym życiu już nic nie ma szans, żeby cokolwiek planować...

... to jest straszne uczucie, że kurde... lepiej nie istnieć, żeby nie musieć być świadomą tego wszystkiego, co się pamięta i myśli, oczywiste...

I żeby nie musieć bać się rzeczywistości...

Hmm...

Wtedy szukam czegokolwiek, co jeszcze by mi dało jakąś radość, jakiś odpoczynek, cokolwiek, żeby nie umrzeć ze strachu przed rzeczywistością...

... i wtedy stwierdzam, że jeszcze są różne rzeczy na tym świecie, które lubię...

Jeszcze zanim umrę, mogę coś porobić, najpierw porządki...

... potem kawa, coś pysznego do jedzenia, jakaś książka, albo zabawy na komputerze...

Gry... programowanie... kalendarze z gołymi dziewczynami muszę chociaż przed śmiercią zebrać i ostatni raz wszystkie obejrzeć...

I potem jestem tak zmęczona, że zasypiam...

... a jutro to od nowa coś muszę wymyślać...

Aby do śmierci... najgorsze są lęki, kurde... muszę zaprzeczać rzeczywistości - to jedyna metoda na przetrwanie, oczywiste...
 KOMENTARZE (2) 
mort Ten świat i tak nic nie widzi, niezmiennie ;>
2020-09-12 19:53
smaku Ja się nauczyłam, że nie może mnie zupełnie obchodzić, co widzi, lub nie widzi świat, sprawy świata to nie moje sprawy, oczywiste. Patrzę tylko na swój świat, a świat nie musi mnie widzieć, przynajmniej mam spokój w życiu, oczywiste... (jeśli dobrze idę za Twoją myślą...)
2020-09-30 01:10
smaku Kurde, ten czas tak pędzi, że rok temu pamiętam koniec wakacji, był jeszcze super nastrój końca sierpnia, a to już następny rok, że nawet piosenki i klimaty wydają się nie za bardzo pasujące, bo przecież dopiero co "wczoraj" były, no to jak można znowu to samo, oczywiste, hmm...

No kurde... rok temu było super nastrojowo, a aktualnie znowu by miało być to samo? Kurde, nie do wiary, że minął rok, no kurde! Hmm...

Nawet piosenki wydają się nie pasujące, bo oklepane, ile można, hmm...

Kurde, jaka to depresja, Boże...

Znowu jesień... no i sorry, trzeba szykować się do śmierci, kurde... zagłada... jeszcze porządki, zanim śnieg spadnie, hmm...

W śmierci najgorsze by było to, że nie zdążyło się porobić porządków przed śmiercią, kurde... jaka to depresja, Boże...

Ta dziewczyna jest tak bardzo ładna, że przynajmniej umierając wiem, że na tym świecie gdzieś jest pięknie na pewno...

... istnieją rzeczy piękne i świat, więc może po śmierci jest po co żyć dalej, trzeba umierać z nadzieją na lepsze jutro i jakieś piękne wakacje, oczywiste...

... jeszcze porządki, to najważniejsze, zanim spadnie śnieg, oczywiste...
 KOMENTARZE (0) 

Ostatnio komentowane:

news Bycie gejem na Kaukazie - film online.
WitchyBay sztukJeden chyba właśnie słabo tutaj z moderacją,, opinia dodana 2021-09-02 14:58:42
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Widoki Londynu - Woolf Virginia
Jest książka a nie ma opisu
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2021