smaku - blog - Luty 2021

smaku Myślałam, że ten teledysk był kiedyś kolorowy, hmm... może mi się pomyliło z podobnym którymś, tego piosenkarza...

Pamiętam, że zmieniał skóry co chwila, jakby dużo różnych postaci w nim było i po kolei je zdejmował z siebie, aż może odnalazł siebie prawdziwego, hmm...

Ciekawe te piosenki, filozoficzne chyba...

Kiedyś chodziłam sobie po mieście i nuciłam sobie:

"seeejf tunajt... seeejf tunajt..."

... zawsze tak mam, że jak mi się podoba jakaś piosenka, albo melodyjka, to sobie chodzę i nucę potem...

... samo mi przychodzi do głowy czasem i znowu sobie nucę, nie wiem, jak to działa, hmm...

... samo mi tak działa potem, ciekawe...
 KOMENTARZE (0) 
smaku To bardzo fajna piosenka, opowiada o jakichś snach...

Ja mam zawsze własne, z reguły tylko erotyczne, oczywiste...

Całe życie oglądam tylko fajne rzeczy i gołe dziewczyny i sztukę...

... wszystko, co mi się podoba, ale nie czuję się wykorzystywana przez to...

... raczej cieszę się, że zawsze mam co oglądać w tym świecie...

... a nie ma szans mnie oszukać, ja zawsze wiem wszystko lepiej, oczywiste...

Ja mam rozum, nie ma szans mnie oszukiwać, ani wykorzystywać, oczywiste...

Proste...

... fajna piosenka, kiedyś musieli mieć gorzej na świecie chyba i dlatego, hmm...
 KOMENTARZE (2) 
patria lubię to! ;)
2021-02-25 20:53
K-passion lubię to! ;)
2021-02-26 22:10
smaku Mam już gotowy wniosek naukowy na temat orgazmów, po dwóch miesiącach eksperymentów...

Otóż nie ma po co blokować sobie i zakazywać orgazmów, bo to tak wykańcza człowieka, że można umrzeć ze zmęczenia, a nawet spać nie jest łatwo, ani funkcjonować na co dzień.

Czyli wniosek naukowy: orgazmy to podstawa zdrowia człowieka, które działają na organizm jak "reset systemu"... kto nie resetuje systemu, ten zamęcza organizm, a nawet sen nie pomoże, a spanie jest trudne, potem śmierć z wycieńczenia.

Orgazmy to podstawa zdrowego funkcjonowania człowieka. Amen.

Taki mam wniosek.

Chodzi o to, że nawet bawiąc się 3 godziny w miłość, a nawet dłużej, 8 godzin, całe noce i dnie nawet, warto zakończyć orgazmem, bo inaczej człowiek schudnie, zniknie, będzie wyglądać jak zamora, a potem choroby, zmęczenie i śmierć. Amen.

Takie są efekty nie mania orgazmów.

Czyli to, co istotne dla medycyny:

1. sen (wyłączenie świadomego funkcjonowania organizmu i wegetacja bierna nieświadoma) - to podstawa zdrowego funkcjonowania na co dzień

2. orgazmy - to podstawa zdrowia umysłowego i fizycznego - wystarczy czasem "zresetować system" poprzez miłość zakończoną orgazmem (szczytowanie seksualne) i wtedy można odpocząć dopiero, a organizm i mózg zresetowane, mogą puścić "na luz"... i dopiero można wracać do życia i funkcjonowania.

Amen.

To podstawa zdrowia, jak wyżej. Nie wspominając picia i jedzenia i ruchu, oczywiste... a przy zdrowiu umysłowym jeszcze kontakt z ludźmi, zabawy, zadania, przygody, cywilizacja i codzienne aktywne funkcjonowanie w świecie, itp., czyli "normalne / typowe / zwyczajne / wskazane z natury" funkcjonowanie codzienne człowieka.

Oczywiste...

OK.

Jestem mądra...

... wszystko jest dla mnie proste, bo sama muszę sprawdzić wszystko, co i jak działa, żeby mnie nikt nie oszukiwał, oczywiste...

... nie ma szans mnie oszukiwać, oczywiste... proste...
 KOMENTARZE (0) 
smaku Ostatnio chodzi mi po głowie ciekawa tajemnica naukowa, bo nie wiem, czy to możliwe, że kobieta dostaje laktacji, czyli daje mleko z piersi, jak krowa, ale nie będąc w ciąży, ani nie mając dziecka do karmienia, hmm...

Chodzi o to, że zaciekawiło mnie, czy kobieta może dawać mleko z miłości jakoś, albo z "ssania"...

Czyli gdyby cały czas ktoś ssał kobietę, codziennie, a kobieta czułaby, że stara się karmić ssaka, codziennie, to czy po pewnym czasie naprawdę zacznie cieknąć mleko z piersi, hmm...

Potem gdyby ssak nie przestawał i cały czas ssał kobietę, to czy kobieta ludzka dawałaby non-stop mleko,jak krowa? Hmm...

To bardzo ciekawe... gdyby tak działało, to zawsze miałabym mleko do kawy, szklankę mleka na śniadanie, na kolację i tak codziennie, zawsze pyszne, ciepłe mleczko za darmo, hmm...

Za darmo to w sumie nie wiem, bo krowa też musi pić wodę i jeść trawę na łące, albo siano ze stodoły, oczywiste, no ale jednak zakładając, że kobieta żyje i ma co jeść i pić na co dzień, czy mogłaby się stać producentem naturalnym mleka, jak krowa polna, lub łąkowa? Hmm...

Wystarczyłoby zadbać o kobietę, jak o krowę, nakarmić, napoić codziennie, umyć, wyczyścić, pozwolić spać dobrze, spokojnie, ciepło, miło, jak krowy w oborze, ale zawsze czystej i oporządzonej, oczywiste... zawsze szczęśliwe, kiedy nikt ich nie bije, nie pogania, a mogą sobie spokojnie chodzić, stać w miejscu, spać i żyć i wylegiwać się, muczeć, chodzić na spacery na słoneczko, trawkę podjeść, potem woda i zdrowa krowa... i szczęśliwa i daje pyszne mleko z pianką codziennie, oczywiste...

No i właśnie...

Czy kobieta ludzka też mogłaby tak miło dawać codziennie pyszne mleczko z pianką "prosto z cycka", hmm...

Kurde, jakie to muszą być pyszności, Boże...

Muszę to zbadać naukowo jakoś, hmm...
 KOMENTARZE (0) 
smaku Zauważyłam od jakiegoś czasu, że cały świat promuje moje imię i mnie zna, hmm... gdzie nie pójdę, gdzie nie spojrzę, to wszyscy mówią "oto twój smak!", "dobry smak!", "pyszności!", "chwila smaku", "chwila przyjemności", "smak twojego dzieciństwa", "poczuj ten smak!", "posmakuj mnie!" (jak w Alicji w Krainie Czarów, hmm...), "smak twego życia", "smak młodości", "smaki natury", "pyszne smaki", wszędzie same pyszności, no więc gdzie nie jestem na świecie, to chwilę się muszę zatrzymywać i patrzeć, że znowu o mnie mówią, hmm... ale wszędzie, normalnie, hmm...

Potem zastanawiam się, czy ludzie przy stole nie mówią sobie przypadkiem przed posiłkiem "smacznego", albo namawiają dzieci: "jedz, to pyszne jest, na pewno będzie ci smakować", "to ma dobry smak", "to smakuje jak miód", "to ma prawdziwy smak, hmm... pyszności, kurde..."

No i tak na całym świecie, wszyscy tylko o mnie mówią na co dzień, hmm...

Ciekawe to jest... może powinnam opatentować moje imię i nie pozwalać ludziom używania imienia mojego nadaremno, co mówić bez mojej wiedzy i pozwolenia, hmm...

Muszę to przemyśleć kiedyś, bo to ciągle potem byłoby gorzej i gorzej, że ludzie by się przyzwyczaili, że tak sobie można bezkarnie i bez pytania używać mojego imienia, hmm...

Chyba muszę zapytać w Urzędzie Patentowym, bo to nie są żarty... z żartów to zawsze potem są konsekwencje, oczywiste, hmm...

Nikt mnie nie pyta o zdanie, a wszędzie mnie reklamują, no super, ale czy ja się na to zgadzałam? Hmm... muszę to sprawdzić, czy mnie nie okradają znowu na tym świecie, przypadkiem, hmm...
 KOMENTARZE (0) 
smaku Walentynkowo naszła mnie refleksja na temat mijającego czasu, hmm...

Kojarzy się dzisiejsza myśl z jakimiś rozmowami gdzieś na blogach, na temat tego, co przeżyje się naprawdę, w rzeczywistym świecie, a co pozostaje w myślach... a czas mija, hmm...

Napisałam w odpowiedzi wtedy jakoś, że zostaje "jebut pustą głową w ścianę", bo czas minął, więc nie ma ani przyszłości, ani dziś, ani czego wspominać... oprócz marzeń i planów i myśli tych samych przez całe życie, czyli "życie na pusto w myślach", hmm...

Pozostaje na starsze lata walić głową w ścianę i powtarzać sobie mantrę "O ja głupia cipa! O ja głupia cipa! Mogłam przecież... mogłam... mogłam... mogłam... wszystko za późno! O ja głupia cipa! To koniec... zostaje pustka i szaleństwo... o ja głupia cipa!" i jebut głową w ścianę... dla nauki rozumu...

Hmm... i potem do końca życia już tylko zostaje jebut głową w ścianę... pustą, na dodatek, albo szaloną, bo nic się nie zrobiło w życiu naprawdę, hmm...

Chodziło o drobiazgi życiowe, decyzje własne, itp., że ktoś się decyduje na jakąś przygodę, na spotkanie, na cokolwiek, albo zawsze to samo "nie... przyjdzie czas... kiedyś...", hmm...

No i to straszne szaleństwo wtedy i ból, po latach, oczywiste...

No i teraz walentynki, hmm...

Starsza osoba, niż młoda 20-latka, powiedzmy, z każdym rokiem ma coraz większy strach, że czas mija...

W pewnym momencie mijającego czasu i życia patrzy się w lustro, albo na fotografię z samą sobą i trudno uwierzyć w rzeczywistość, hmm... trauma, horror i szok wszech czasów...

"Czas chyba naprawdę mija... chyba naprawdę jestem już stara... Boże! Kurde..."

... a przecież wydaje się, że czuję się nadal nastolatką, dopiero planuję życie i przyszłość... może rodzinę nawet, miłość, cały świat! przede mną...

Hmm... tylko, że to już czas się zbierać z tego świata... Game Over... The End... Terminy! Hmm...

Nie da się oszukać mijającego czasu, kurde...

Hmm... Boże, jaka to zagłada, kurde...

Mogłam spotykać się z wieloma różnymi dziewczynami i kochać się i znać, mieć koleżanki, przyjaciółki... przecież nie z każdą muszę się od razu lizać i kochać w łóżku... wystarczy się popieścić na randce z czułością, obejrzeć sobie piersi nawzajem, polubić się trochę prywatnie, dla przyjemności... pójść na zakupy, na spacer, hmm... razem...

... no ale można było przynajmniej spróbować... z jedną, z drugą, z inną... setki kobiet nawet można kochać i pamiętać i na zawsze można mieć miłe, fajne przyjaciółki...

... można...

Hmm... no kurde... ale trzeba by kiedyś się umówić chociaż z jedną! Boże! Kurde...

Zagłada... straszny jest ten świat, kurde...

Zostaje planować dalej... marzenia, kurde...

Może kiedyś, w raju... za tysiąc lat... może przyjdzie czas, kurde...

Żeby tylko nie musieć jako stara, rozpadająca się ze starości kobieta, ledwo widząca na oczy i ledwo ruszająca się już nawet, jeszcze próbować wstawać z łóżka i w ogromnej, całożyciowej złości, walić głową w ścianę... jebut!... jebut! "O ja głupia cipa!"... jebut!...

Kurde... jakie to przykre wszystko na tym świecie... jebut!

Boże, kurde... mogłam chociaż wylizać z dziesięć dziewczyn... albo jedną chociaż!

Miałabym co wspominać i miałabym przyjaciółkę, bo raz wylizawszy dziewczynę, na zawsze przecież się potem pamięta, oczywiste, hmm...

No więc wystarczyło mieć realne przyjaciółki i znajome, a nie tylko z Internetu... kurde! O ja głupia cipa!

Jebut! w ścianę... kurde... to dla nauki rozumu... jebut!

Kurde... terminy! Kurde... jebut!

To za karę... dla nauki rozumu... jebut!

... aż mi przejdzie i pójdę się wyspać... kurde... jebut!
 KOMENTARZE (0) 
smaku Nie chciałam nic pisać na blogu u siebie ostatnio, bo chciałam, żeby zarchiwizował się komentarz użytkowniczki o imieniu "Spierdalaj", no bo jest to dokument, że ta osoba musi być kimś złym, jakaś niedobra osoba, albo przestępczyni, oczywiste.

No to w końcu trochę czasu minęło, to tylko sobie notatkę zrobię:

"
Spierdalaj A Ty ile wypiłaś? Debilko?
2021-02-06 00:06
smaku A Ty Spierdalaj, czemu mnie wyzywasz od debilek? Jesteś złodziejką? Boisz się, że Cię zabiję? Nie rozumiem, hmm...

Osoba o imieniu "Spierdalaj" wyzywa mnie od debilek i nie wiem, czego ode mnie chce, hmm... może być niebezpieczna, nie wiadomo, oczywiste, hmm...

Poza tym coś kojarzę, że w jakiejś rozmowie napisała bardzo nieładnie o kobietach, że [cytuję] "robią sobie pierogi" - to tak obrzydliwie brzmi, że mi się niedobrze zrobiło, więc ta pani o imieniu "Spierdalaj" musi być albo pedałem (nie kobietą), który specjalnie gada takie rzeczy i to wśród kobiet, udając kobietę, żeby obrażać i opowiadać obrzydlistwa, udając jedną z nas... czyli wirus jakiś, oczywiste...

... albo chorą umysłowo przestępczynią ze środowisk kryminalnych, oczywiste...

Hmm...

No to notatka zostanie przynajmniej, gdyby tej osobie o imieniu "Spierdalaj" coś odpierdoliło we łbie, nie daj Boże, oczywiste...

Drugi cytat z rozmowy z tą osobą:

KOMENTARZE (2)
Spierdalaj A Ty dużo wypiłaś?
2021-02-06 00:00
smaku A Ty Spierdalaj jak się masz na co dzień? Ile pijesz? :) ... bo ja non-stop, oprócz kiedy śpię, bo musiałabym mieć dożylnie kroplówką, a to za dużo zachodu i kosztów, oczywiste, hmm... z cukrem i mlekiem, jakby co, hmm...
2021-02-07 18:30

No to dwa pysknięcia mi puściła na blogu, no to sorry, no to nie wiaodmo po co i czego chce, oczywiste.

OK.

Zostanie jako notatka istotna, oczywiste.

Miłego weekendu dla wszystkich, oczywiste... :)
 KOMENTARZE (0) 
smaku Czytałam trochę a propos porządków na naszym portalu i rzeczywiście, może warto mieć jakiś regulamin, hmm...

Regulamin to zawsze dobry porządek, który zapewnia zasadniczo bezpieczeństwo i dobre samopoczucie użytkowniczek, podobnie jak w życiu, hmm...

Przykładowo:

1. Portal tylko dla kobiet.

To super zasada. Jedna, no ale jest i prosto napisana. Prosto wyrażona informacja, że zasadą jest, że portal jest tylko dla kobiet, hmm...

Wtedy można zrobić równo "cięcie" administracyjne automatycznie, po kontach użytkowniczek, że która ma zaznaczone w profilu "Mężczyzna", no to nie istnieje na portalu, znika i proste...

Kobieta, to kobieta.

Lesbijka, to kobieta, która lubi, lub kocha kobiety w sensie seksualnym.

itd. - każdy człowiek na świecie powinien umieć określić się samodzielnie, czym, lub kim jest i co lubi, kocha, etc., oczywiste.

I teraz kolejne ciekawe pomysły mi przyszły do głowy. Marzenia, lub plany kobiet są zawsze własne, indywidualne każdej kobiety i dziewczyny, oczywiste.

Przykładowo:

Kobieta nr 1 (przykładowa):

- jestem kobietą, uwielbiam tylko dziewczyny, jestem prawdziwą lesbijką, czyli miłość, to tylko z dziewczynami, oczywiste

- mam partnerkę na stałe / nie mam partnerki na stałe / nie mam partnerki w ogóle / mam wiele kochanek, ale szukam więcej i następnych, bo uwielbiam dziewczyny

Kobieta nr 2 (przykładowa):

- jestem kobietą i dobrze czuję się wśród kobiet, bo wiem, że jestem wśród "samych swoich", czyli wśród podobnych do mnie, wśród koleżanek, znajomych i nieznajomych, ale jednak wśród kobiet, czyli w naszej grupie kobiet i mogę czuć się swobodnie, jak to wśród kobiet / dziewczyn, oczywiste...

- nie wiem, czy jestem lesbijką, bo może miłość, to uczucie, które może podobnie działać między kobietami, jak i z mężczyzną, bo liczy się druga osoba, żeby mieć z kim się kochać i robić coś wspólnie w życiu, na ile daje to radość wspólną

- jeśli znajdę sobie faceta, no to... hmm...

- jeśli znajdę sobie znajomą, nawet może do miłości i/lub do wspólnych spraw na co dzień, lub od święta, jak to wśród znajomych i przyjaciółek, no to super

Kobieta nr 3 (przykładowa):

- jestem kobietą, dobrze czuję się wśród kobiet / w środowisku kobiet, bo można sobie pogadać, poznać się nawet, mieć wspólne tematy, rozmowy, jakoś może mijać czas wspólnie, w kontakcie z innymi, a nie samotnie i to jest ważne, żeby wiedzieć i mieć poczucie, że nie jest się zupełnie sama na tym świecie

- bałabym się nawiązać jakiś bliższy kontakt z kimkolwiek na forach internetowych, no bo może przyjdzie czas w realnym życiu, w okolicy, gdzieś jakoś, kiedyś, na świecie... a znajomości internetowe to zawsze różnie bywa, a na pewno traumy gwarantowane i tragedie same, oczywiste... no ale przynajmniej jest z kim gadać i nie trzeba czuć się sama zupełnie w tym świecie, więc to wartość olbrzymia dla człowieka w życiu człowieka, oczywiste

Kobieta nr 4 (przykładowa):

- jestem młodą dziewczyną, dopiero poznaję świat i nagle widzę, że wystarczy sobie kogoś znaleźć, po prostu, w życiu, mieć własne plany, potem wspólne może nawet, z kimś i po prostu sobie żyć, jak się lubi, sama, lub z kimś, zależy czy da się kogoś znaleźć akurat dla siebie, oczywiste, hmm...

Kobieta nr 5 (przykładowa):

- jestem kobietą i bardzo chciałabym mieć męża, który by mnie kochał i lubił i szanował, szczerze, czyli jak to między przyjaciółmi, że skoro ludzie się znają i lubią, no to jeśli uda się pomyśleć sensownie, że może da się wspólnie tak żyć dłużej, a nie tylko czasami, no to wtedy można nawet planować małżeństwo, albo cokolwiek... kiedy się rozmawia i zna się na co dzień z kimś, to się wie i gada o tym i o wszystkim zwyczajnie, jak z przyjaciółmi, albo w rodzinie nawet, oczywiste... więc samo wszystko staje się proste i oczywiste, lub do uzgodnienia, wiadomo, oczywiste...

- jeśli nie znajdę sobie męża, bo żaden mnie nie będzie chciał, bo może nie jestem ładna, poza tym wyglądam, jak chłopak, mam małe cycki, nawet nie jestem pewna, czy mogłabym sama siebie nazywać kobietą, no więc... może znajdę podobne osoby do siebie, które maja podobnie i przynajmniej będziemy przyjaciółkami, a kiedyś może znajdziemy sobie mężów, hmm...

Kobieta nr 6 (przykładowa):

- jestem kobietą i mam swój wiek, a nie udało mi się zaleźć męża, a może nie chciałam, albo obawiałam się trudno powiedzieć czego, w sumie wszystkiego, bo trzeba by się zdecydować i to trudna praca tak coś planować poważnego, poza tym...

- no więc teraz mam swój wiek i przynajmniej nie mając męża, mogę czuć się dobrze i mieć po co żyć wśród znajomych dziewczyn i kobiet i przynajmniej da się ciekawie i przyjemnie nawet żyć, bo wspólnie, a nie samotnie, to największa wartość przyjaźni i znajomości, czyli że się kogoś ma i nie jest się zupełnie samotna i bez celów i bez zajęć, a przeciwnie, ma się po co jeszcze żyć i nawet z radością i przyjemnością, że jest co robić w życiu ciekawego, oczywiste...

Kobieta nr 7 (przykładowa):

- jestem kobietą i niedługo będę zbyt stara, żeby mieć nadzieję na męża, no więc zostanie mi życie Kobiety nr 6 (przykładowej)

- chciałabym móc kiedyś mieć znajomą, z którą byśmy mogły uprawiać miłość, kochać się i bawić w zabawy seksualne, żeby móc coś przyjemnego przeżyć w tym życiu przynajmniej, skoro nie doczekałam się męża, ale bez zobowiązań lepiej, no bo to różnie bywa, a chodziłoby mi o miłość i seks, w sumie... bo bardzo, ale to bardzo chciałabym chociaż raz w życiu móc zobaczyć, jak to jest być naprawdę w sytuacji seksualnej, że ja jestem naga, a moja znajoma również i możemy się pobawić razem w miłość... no i żeby nie było tu zobowiązań, ani żeby się męczyć, bo chodziłoby tylko o pierwszy raz... potem zawsze można się czasem spotkać na więcej, oczywiste... w zależności, czy jest przyjemnie razem i czy się chce więcej, czy po pierwszym razie już nie potrzeba i można sobie spokojnie dalej żyć samodzielnie, hmm... wszystko zawsze do omówienia wspólnie, oczywiste i żeby ktoś nie robił męczenia i problemów potem, oczywiste... warto umówić się konkretnie zawsze, wspólnie omówić po co, konkretnie, no i wtedy wszystko OK, oczywiste...

Kobieta nr 8 (przykładowa):

- jestem kobietą, ale nigdy nikogo nie miałam, tak naprawdę. Chciałabym w życiu móc spotkać się na kawę w kawiarni, ale wiedzieć, że umówiłyśmy się na seks i to jest cel randki... na samą myśl aż mam orgazmy, że można by się z kimś tak umówić, hmm... i to miałaby być rzeczywistość, a nie tylko w myślach, Boże, hmm... trudno uwierzyć, że tak by można naprawdę, hmm...

Kobieta nr 9 (przykładowa):

- jestem kobietą, a moim marzeniem byłoby móc pokazać swoje nagie piersi komuś, obojętne komu, można by powiedzieć, bo chodziłoby tylko o to, żeby ktoś mógł patrzeć na moje piersi i to by mi wystarczyło... no ale nie obojętne komu, bo to trzeba by znaleźć kogoś, kogo się lubi i można by zaufać, oczywiste... w sumie może być ktoś, kogo nawet nienawidzę, ale liczy się, czy można by zaufać, że nie będzie potem problemów niepotrzebnych i głupich, oczywiste...

- a może nawet cała bym się rozebrała do naga, bo to tylko tyle od życia bym chciała, jak na razie, żeby móc się tylko rozebrać przy kimś, zupełnie do naga, to musi być tak genialne uczucie, Boże...

No i właśnie...

Kilka przykładów... każda kobieta na świecie ma swoje jakieś marzenia własne, plany, itp., oczywiste... no ale najgorsze jest to, że nie łatwo zrealizować marzenia, bo marzenia realizowane w rzeczywistości z reguły zmieniają zupełnie człowiekowi cały świat i całą przyszłość, oczywiste, hmm...

I teraz powrót do zasad:

1. Portal jest tylko dla kobiet.

Potem to właśnie zależy wszystko, jakie kobieta ma plany, cele, marzenia, potrzeby, etc., hmm...

Najważniejsze, to nie oszukiwać, nie kraść, nie robić złych rzeczy innym, nie męczyć, nie kłócić się bez potrzeby, nie bić, nie szukać, czego się nie powinno, nie pytać, o co się nie powinno, etc. - podstawy zachowań ludzkich normalnych, oczywiste, hmm...

Refleksyjnie, weekendowo...

A jakie ja mam marzenia? Hmm... chciałabym mieć żonę, ale czas pędzi...

Na forach internetowych nie szuka się żony, ani niczego na poważnie, bo jest to zasadniczo sprzeczne i wiadomo, że nie powinno się, oczywiste.

Zostanie mi raj z wieloma kobietami i dziewczynami... kiedyś w przyszłości...

... a może kogoś sobie kiedyś znajdę na stałe, nie wiem, zobaczymy... etapami, oczywiste...

Też muszę się zdecydować w końcu, czego bym chciała, bo czas mija, kurde i mogę nie zdążyć nic, a już czas umierać, hmm... kurde, zagłada by to była, kurde...
 KOMENTARZE (2) 
Spierdalaj A Ty dużo wypiłaś?
2021-02-06 00:00
smaku A Ty Spierdalaj jak się masz na co dzień? Ile pijesz? :) ... bo ja non-stop, oprócz kiedy śpię, bo musiałabym mieć dożylnie kroplówką, a to za dużo zachodu i kosztów, oczywiste, hmm... z cukrem i mlekiem, jakby co, hmm...
2021-02-07 18:30
smaku Przyzwyczaiłam się już do życia bez orgazmów. Taka była moja decyzja i własne postanowienie z pomysłu własnego wynikające, no to mam.

Pierwsze 32 dni są najgorsze, można nie dać rady - gdyby ktoś próbował na świecie oprócz mnie.

Poza tym podjąć taką decyzję, to właściwie niemożliwe dla istoty ludzkiej, żeby dotrzymać decyzji, co mówić wiecznie, oczywiste...

Teraz nie muszę już myśleć nigdy na ten temat, bo zaczynam się przyzwyczajać, jako do normalnego, naturalnego sposobu funkcjonowania człowieka.

Ciekawe efekty można zanotować i zauważyć przy takim sposobie uprawiania miłości, w którym nie ma prawa być orgazmów / szczytowania seksualnego.

Chodzi o to, że organizm musi przeżywać dziwne, nienaturalne, niecodzienne zjawiska i funkcjonowanie, nie mogąc osiągnąć orgazmów, w jakiś dziwny sposób, żeby móc odpocząć potem, ale cały czas jakby tuż, tuż...

... no i nie jestem pewna, czy to jest zdrowe dla człowieka, no bo co naturalne, to zdrowe, oczywiste, a takie coś, co wymyśliłam, może być dziwne dla organizmu, hmm...

Lekarze by powiedzieli, że można się nabawić nerwicy, albo nadciśnienia, może udaru mózgu, albo innych dziwności w organizmie, hmm... trudno określić jednoznacznie odpowiedzialnie w sposób medyczny, oczywiste... no bo kto by próbował takie eksperymenty, oczywiste, hmm...

No i właśnie... będę pionierką tematu może...

... przynajmniej pójdę kiedyś w zasługi medyczne, hmm...

... że ktoś na świecie już próbował i może opowiedzieć, jak to działa i co się dzieje, kiedy ma się zakaz orgazmów z decyzji własnej, hmm...

Pisałam etapami, jak się czułam i co zauważałam, no więc to ważne zachować dla nauki i medycyny, bo już jestem na etapie, że się przyzwyczaiłam, hmm...

... a to nie proste tak dotrwać do takiego etapu, że już to nie jest dla mnie wyzwanie, ani zadanie żadne, oczywiste...

Hmm...

Zobaczymy za kolejne 32 dni, które miną, potem kolejne 32 dni... potem nie wiadomo, czy nie będę szalona, hmm...

OK. Przyjdzie czas, to opowiem, czy jeszcze żyję...

... no bo żyć cały czas w ekstazach na co dzień, bez "reset" dla mózgu i organizmu, no to chyba podobnie, jakby cały czas komputer pracował, a nigdy nie był wyłączony, hmm... w końcu by się urządzenia zaczęły psuć pewnie i cały komputer, hmm...

Według mnie orgazm to "reset", że organizm wszystko ma zresetowane i może odpocząć bezwładnie...

Bez resetu dla organizmu może to być niebezpieczne funkcjonowanie, hmm...

OK. Zobaczymy... na razie nie widzę skutków niebezpiecznych żadnych, ani objawów tego typu, a raczej przeciwnie - cały czas jestem zdrowa, silna i szczęśliwa i tylko bym o miłości ciągle, kurde... genialne to jest, oczywiste, hmm...

OK. Zobaczymy... mam nadzieję, że nic mi się nie stanie złego, że nie mam orgazmów.

Ciekawe, zobaczymy... najwyżej, jeśli to może być niebezpieczne, to będę o tym czuła i wiedziała, że muszę zrobić sobie "reset", czyli orgazmy i po problemie, no ale jeśli wszystko jest super, to na razie nie trzeba.

Proste.

OK. Kiedyś zostanę naukowcem... muszę poznawać świat, jak wszystko działa...
 KOMENTARZE (0) 
smaku Robię sobie zaliczenia w moim "Dzienniczku Lesbijki", od dawna już dość i to jest tak genialna zabawa, że zawsze mam po co żyć, bo wiem, że zawsze czeka mnie jeszcze dużo zadań i muszę je wszystkie zaliczyć, oczywiste...

A na dodatek ciągle przychodzą mi do głowy nowe ciekawe pomysły i sobie dopisuję.

Potem co mi się uda zrealizować, ale nie wolno oszukiwać, oczywiste, no to sobie zaznaczam fiflaczkiem przy zadaniu, że zrobione, ok, czyli zaliczone.

No i tak mija mi czas w tym świecie, ale przynajmniej wiem, że wszystkiego postaram się spróbować, co by mi się podobało, albo by mnie ciekawiło... w tym świecie, zanim umrę i pójdę do raju...

Przynajmniej nigdy nie oszukuję i mówię prawdę, że nawet kiedy mnie przyjmą do raju, to powiem, że tak, bardzo mi się podobało na tym świecie, ale jeszcze nie zdążyłam wszystkiego wypróbować, jak działa i czy to jest ciekawe wszystko aby na pewno... jeszcze mi dużo rzeczy zostało do sprawdzenia...

I przynajmniej może mi pozwolą w raju dokończyć mój dzienniczek...

Bo mi się tu wszystko bardzo podoba zawsze, od dziecka tak mam i zawsze sobie czegoś szukam i to są tak genialne rzeczy na tym świecie, wszystko jest super, no ale zależy co dla kogo, oczywiste...

No więc ja sobie szukam swoich rzeczy, które lubię i co mnie ciekawi, przykładowo, no bo kiedy akurat zastanawiam się nad czymś, no to muszę to chętnie sprawdzić potem, oczywiste... hmm...

No i właśnie i w ten sposób znalazłam dużo rzeczy fajnych na tym świecie... a jeszcze dużo na pewno tu jest, tylko jeszcze muszę poszukać i sprawdzić, oczywiste...

Przykładowo akurat mamy zimę, a ja mam w moim dzienniczku zadania, przykładowo:

Chodzenie nago:

- w lato
- jesienią
- w zimę
- na wiosnę

No i muszę to pozaliczać, oczywiste...

Potem podzieliłam sobie na chodzenie:

- w domu
- po dworze
- rano
- w dzień
- wieczorem
- w nocy

itp. - i wyszła mi aż tabelka i dużo sposobów, że na przykład muszę jeszcze zaliczyć chodzenie po dworze nago, na wiosnę, bo lato, jesień i zimę mam już zaliczone. No więc właśnie, ciągle jeszcze mam po co żyć, bo nie wszystko mam zaliczone, no i właśnie, proste...

Sprawdzam sobie zawsze, co jeszcze muszę zaliczyć i potem staram się zaliczyć, oczywiste.

Kiedyś miałam na przykład rzeczy proste do zaliczenia, no ale kiedy się to robi pierwszy raz, to to jest genialne uczucie, oczywiste, hmm...

Przykładowo:

- spanie bez majtek
- spanie bez stanika, bez koszuli, czyli bez góry zupełnie
- spanie zupełnie nago
- chodzenie po domu na golasa
- chodzenie na golasa w miejscach publicznych na dworze / w budynkach publicznych
- chodzenie nago w piwnicy, na strychu, po polu, w lesie, na plaży, w pociągu, w autobusie, w samochodzie, w tramwaju, na statku, w innych miejscach, itp. - tysiące mam wypisane...
- uczenie się szybko rozbierać do naga i szybko ubierać - na polecenie - to jest fajne zadanie, bo nie muszę już myśleć o tym, tylko kiedy sobie postanowię, że natychmiast się rozbieram, to 3 sekundy i gotowe, jestem naga... a potem 3 sekundy i jestem ubrana - chodzi o wytrenowanie zadania, że wiem, że tak umiem, no i właśnie o to by chodziło, że ktoś by się śmiał, że to proste zadania, jak dla dzieci, ale to się tylko tak wydaje, oczywiste... no więc ja przynajmniej wiem, że sobie próbuję i zaliczam i oznaczam, że mam zaliczone, to wiem, że umiem, proste... inaczej to nie wiem, czy umiem, oczywiste...

No i właśnie...

A dodatkowo wpadłam na genialny pomysł, że jeśli już będę w raju kiedyś, to będzie taka zasada, że ja NIE mam prawa mieć orgazmów wiecznie już, nigdy, a wszystkie dziewczyny mogą mieć orgazmy i wtedy to jest super raj, bo ja cały czas wtedy mogę kochać wszystkie dziewczyny i każdą po kolei i tak wiecznie non-stop genialna miłość, że aż ojej, Boże... no i miliony kobiet szczęśliwych, a ja też... tylko że one mogą mieć orgazmy, a ja nie mam prawa. Proste... to super raj mi się wydaje, hmm... zobaczymy, czy tak będzie i jak to działa...

Etapami wszystko, oczywiste... zanim pójdę do raju, to jeszcze mi dużo zostało w tym świecie do sprawdzenia, nie ma po co się spieszyć, bo jeszcze mi się tu podoba i mam dużo do zrobienia i przetestowania...

Potem może pokażę mój "Dzienniczek Lesbijki" ludziom, to może też tak będą robić, jak ja... bo to nie każdy może wiedzieć, że to jest fajne... oczywiste...

Hmm... tylko nie wiem po co, hmm... każdy ma swoje życie, to właśnie po co, hmm...

Ciekawe, muszę to chyba przemyśleć z ciekawości, hmm... ciekawe, hmm... nie myślałam o tym wcześniej, hmm...
 KOMENTARZE (0) 

Ostatnio komentowane:

lesbijka KIM SĄ TZW. SINGIELKI+?
shv69 Singielka z wyboru jest ok, gorzej jak partner wbrew jej woli taką ją uczyni. Potrzeba dużo czasu, by dostosować się do nowej sytuacji. Byłam w takim potrzasku, teraz wiem, że mogę... opinia dodana 2021-10-26 22:42:16
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Widoki Londynu - Woolf Virginia
Jest książka a nie ma opisu

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2021