smaku - blog - Październik 2021

smaku Trzy rzeczy mi dzisiaj przyszły do głowy, a propos rozmowy w Księdze Gości z jedną z użytkowniczek forum. Jedna rzecz została mi jako ciekawostka, nad którą muszę sama pomyśleć, jak to jest w rzeczywistości: "czym różni się facet od kobiety, która lubi kobiety?".

Druga bardzo ważna rzecz, to myśl, która zawsze przychodzi mi taka sama do głowy, że najbardziej od dziecka lubię w życiu "miłość i seks"... i chyba dlatego nigdy nie mogłabym się zdecydować na rodzinę, małżeństwo, stały związek, itp.

Możliwe, że to fajnie mieć własne dzieci, rodzinę, i mieć po co żyć w sumie, dla następnych pokoleń, dla historii rodziny, dla przyszłości, itp., hmm...

... ale to najpierw trzeba by sobie kogoś znaleźć, a to bardzo nie proste, żeby móc z kimś dzielić życie i świat na całe życie i na wieczność, tak naprawdę, oczywiste...

... poza tym ja akurat od dziecka uwielbiam TYLKO dziewczyny, kobiety... to miłość nieskończona, normalnie... nawet kiedy umrę i pójdę do raju, to będę pytała, gdzie tu jest świat tylko dla dziewczyn?... i mnie może poprowadzą i tam będą same dziewczyny, to będzie mój raj, oczywiste...

No bo ja uwielbiam miłość i seks, ale tylko kiedy widzę kobietę, no więc właśnie, hmm... sama ze sobą też uwielbiam być kobietą, uwielbiam się macać, gładzić, pieścić, uwielbiam się dotykać, jak lubię, po biodrach, po brzuszku, bo piersiach, lubię się sobą zajmować, jakbym się zakochała w swoim ciele własnym, normalnie... może nie jestem aż taka super atrakcyjna, jak inne kobiety na świecie, ale to nie zmienia mojego poczucia, że czuję się kobietą i to wtedy się czuje, jak miłość i seks, normalnie, hmm... boskie uczucie, być kobietą, jakby się było miłością i seksem, no więc właśnie, hmm...

Może chciałabym mieć ładniejszy kształt pupy, bioder, że kiedy się sama gładzę i robię sobie przyjemnie pieszczotami, to chciałabym czuć bardziej przyjemną pupę, bardziej okrągłą, większą może, żeby to było aż seks, normalnie, hmm... no ale to, co mam, też działa super, jako seks, no więc właśnie... liczy się uczucie, a że mogłabym mieć jeszcze trochę przyjemniej i więcej może i lepiej jakoś wszystko, no to przynajmniej mam marzenia jakieś, że chciałabym, żeby piersi mi bardziej stały, jędrnie, sprężyście, żeby może były troszkę większe, bo gdybym mogła sobie czuć takie porządne, duże piersi, to mam orgazmy przyjemne na samą myśl nawet, że mogłabym mieć takie piękne, duże, genialne piersi, kurde, hmm...

... no ale mam takie, jakie mam i też mogę się czuć seksualnie, czując miłość, oczywiste...

Nigdy bym sobie nie powiększyła piersi w sposób sztuczny, ani czegokolwiek bym sobie nie zmieniła, bo ja muszę być zawsze 100% zdrowa i naturalna, jak miłość i seks prawdziwy, oczywiste... sztuczne, to na śmietnik od razu, bo to koniec natury i życia, oczywiste...

Hmm... i co jest ważne, co często mi przychodzi do głowy? - to określenie "miłość i seks", no bo w raju też będę tak chciała, jak tu na tym świecie, że to jest takie przyjemne wszystko, że ojej, kurde, Boże!...

"Miłość i seks" w sensie uczucia - nie jest łatwo to określić i zrozumieć, o co by mi chodziło, bo sama musiałam to jakoś przemyśleć, bo to nie proste. Bo ktoś kojarzy miłość z jakimiś cechami, wartościami, jakieś szczytne idee, poświęcenia, szacunki, inne jakieś coś, że ja to aż się boję, bo nie chcę, wolę uciekać od takich głupot, oczywiste... bo by mi kazali i wymuszali jakąś miłość, czyli że mam być wierna, oddana, szanować, poświęcać się, starać się coś, a kiedy nie mam ochoty, to też?... no więc to zaczynałoby być oszukiwanie, to lepsze samobójstwo, lub ucieczka od debilizmów, których nie chcę, oczywiste... to byłoby jak więzienie jakieś i wymuszanie na mnie, jaka mam być, czyli to nie ja, czyli do widzenia, niech inni sobie robią miłość tego typu, to nie dla mnie oczywiste... ja nie mogę być oszustką, bo to byłby grzech nawet, tak robić, oczywiste... i potem jak miałabym się tłumaczyć po śmierci, że mi kazali?... ja nie mogę kłamać, ja wolę radośnie i szczęśliwie iść do raju i mówić wprost, co lubię i co mi się podoba, ale kłamać to ja nie mogę, bo to oznacza śmierć i to byłoby chore kłamać, oczywiste...

No więc kiedy widzę na ulicy jakąś kobietę, to zawsze mam podobne myśli, że chętnie bym ją zobaczyła w samym staniku, w majteczkach... chętnie bym jej wylizała piersi, possała sutki... długo bym ssała, aż może by zaczęło lecieć mleko, normalnie... to moje marzenie poza tym, żeby móc tak długo ssać piersi kobiecie, żeby aż stała się mleczna - to jest marzenie mojego życia, normalnie, jak cud by to było, Boże, kurde... to jest dopiero miłość!... kurde... pyszności, Boże... miałabym potem do kawy codziennie świeżutkie mleczko, no kurde, jak raj marzenie, normalnie, hmm... ja też bym chciała być mleczna, żeby mi jakaś dziewczyna tak samo ssała sutki, że aż bym zaczęła puszczać mleko z piersi, normalnie... kurde, jakie to przyjemne marzenia, Boże...

itd. - co zobaczę kobietę na ulicy, lub gdzieś, to mam podobne myśli i marzenia... żeby móc zobaczyć na golasa, wylizać, pieścić się, dotykać, kochać się...

... a potem żeby można było zapomnieć, ubrać się, uśmiechnąć się, podziękować sobie i do widzenia, nie ma tematu, można zapomnieć... ale przyjaciółkami i znajomymi się zostaje... wiadomo, jak to w świecie, wśród ludzi, że aby sobie nie przeszkadzać wzajemnie zbytnio, każdy człowiek swoje sprawy w życiu ma, oczywiste... ale przyjaciółka, to przyjaciółka, znajome tak samo - zawsze można zadzwonić, napisać, zapytać co słychać... "... a nie masz może ochoty na seks... w najbliższym czasie jakoś? Jeśli masz czas i możesz... i nie zrobiłoby ci to problemów żadnych akurat..."... i zawsze można się znowu umówić, spotkać, no i super, wiadomo, jak to jest w życiu, oczywiste, hmm...

"Miłość i seks" to jest bardzo przyjemne uczucie... i to jest genialne, że zawsze mam po co żyć na tym świecie i o czym myśleć na po śmierci nawet, oczywiste, hmm...

Trzecia rzecz, która mi często przychodzi do głowy, to a propos moich ćwiczeń, że postanawiam sobie czasem, że mam zakaz orgazmów, więc mogę TYLKO dążyć do orgazmów, ale nie mam prawa szczytować, żeby móc odpocząć potem i zasnąć, rozładowana zupełnie, bezwładna, jak po kopnięciu prądem... nie ma szans, bo mam zakaz... mogę tylko dążyć do szczytowania, ale orgazmy mam zakazane, takie są zasady tego ćwiczenia, hmm...

No więc w związku z tym ćwiczeniem przyszło mi do głowy, że w raju będę miała zakaz orgazmów, bo w raju musi być wieczna miłość, czyli wiecznie będę musiała kochać się i kochać tylko i dążyć do orgazmów, ale nie ma szans uzyskać szczytowania, sorry...

... i z tego wyniknie, że będę zaspokajała wszystkie kobiety raju, jakie tam istnieją w raju, wieczna miłość, kobiety co chwila będą miały orgazmy i będą dziękować i będą padały na ziemię, żeby odpocząć, albo będą sobie odchodziły do swoich spraw innych jakichś w raju, a ja od razu zabieram się za następną kobietę, bo cały czas jestem podniecona seksualnie, wiecznie... więc zaspokajam następną kobietę i potem następną i następną... cały czas... i następną... kobiety mają orgazmy i odchodzą, a ja zabieram się za następną w tym czasie i następną, hmm... wieczna miłość, seks i raj, normalnie, kurde... marzenia, Boże...

No więc właśnie. Trzy rzeczy chodzące mi często po głowie, zawsze o tym samym. Przynajmniej je sobie zapisałam... bo to mi się nie zmienia nigdy, hmm...

I zostaje mi do przemyślenia kwestia "czym różni się facet od kobiety, która lubi kobiety?", hmm...

Facet chyba jest zawsze inną istotą, nie można mu ufać... zawsze skorzysta i pójdzie w swoją stronę i nic go nie interesuje, bo sobie skorzystał, hmm... zawsze istota chamska, inna, zła, na dodatek filozoficzna kretyńska, że będzie coś głupiego uzasadniał, opowiadał, tłumaczył, etc. - Spierdalaj ciulu zajebany! - tyle można powiedzieć facetowi i do widzenia. Proste. Amen.

... a gdyby chciał wracać potem, to każe się spierdalać i nie wracać, bo następnym razem zabiję, skoro nie rozumie. I ma się nie tłumaczyć, bo to wkurwia, jak od oszusta gadki męczące "na cele"... proste, oczywiste. Amen.

Czyli do widzenia! Won!... i tyle, hmm...

... no a z kobietą zawsze pozostaje się znajomą, przyjaciółką, nawet po wiekach można spotkać i uśmiechnąć się "O, cześć, co u ciebie? Jak miło!"... no i właśnie, hmm... różnica między facetem, a kobietą, hmm...

Jedna rzecz istotna jeszcze często mnie niepokoi, bo w raju będą same kobiety, ale nie wszystkie muszą być lesbijkami, hmm... to wtedy jedna z kobiet będzie musiała mieć wielkiego, pięknego penisa i zaspokajać kobiety, które lubią takie rzeczy i wtedy to będzie full pełny, genialny raj, hmm... która kobieta ma ochotę być porządnie wyruchana, ale porządnie, prawdziwie tak, fiutem, że aż się czuje, że się jest wyruchaną porządnie, no to wtedy w raju będzie taka jedna z pięknym, wielkim penisem i będzie ruchać, jakby była facetem... no i super.

Dzięki temu raj dla Kobiet wydaje mi się coraz bardziej prawdziwy, realny w sensie rzeczywistości możliwej do zaistnienia realnie, hmm...

Zobaczymy, etapami... aby do przodu, co dnia, do raju czyli...
 KOMENTARZE (5) 
Aniek lubię to! ;)
2021-10-22 13:33
Aniek Ahhh to byłby super raj :)
2021-10-22 13:33
Goldenheart Raj jest tylko jedenrnTen stworzony przez mniernA gdzie mnie nie ma rntam raj nie istnieje:)rnReszta to katusze i mordęgi po wiecznośćrnDo mojego raju mają wstęp tylko wybrańcyrnJedni na krótko,inni na dłużej a tylko nieliczni na zawszernTobie klucza nie dorobię niestety bo przykro to przyznać ale jesteś matołek po szkole i na dzieci masz zły wpływ bo nakierowujesz je żeby w życiu widziały tylko pieniądze i tym samym rezygnowały z raju który stworzyłamrnCzyli eliminacja samoistna
2021-10-23 16:16
Goldenheart Także zostały Ci tylko marzenia nie do spełnieniarnBez względu na to czy masz pisioka czy piskernOut na wieczność
2021-10-23 16:18
smaku Goldenheart, czemu tak uważasz, nie znając mnie nawet?... napyskowałaś na mnie i uciekłaś sobie? I co teraz? Co potem? Po co do mnie pyskujesz, obrażasz mnie i coś mi opowiadasz, jakieś filozofie własne dziwne, chore, zmyślone? Hmm... jak miałabym Ci pomóc w twoim raju?... szczególnie, że ty masz swój, a ja mam swój... czyli nie powinno być problemu, każda ma własny, prawda? To po co zapluwać czyjeś światy? W jakim celu?... i na dodatek zmyślenia... czemu zmyślasz i gadasz głupoty, nie znając mnie nawet? Jaki to ma cel w Twoim raju, kosztem mojej osoby?
2021-11-03 01:14
smaku Znowu dziś przyjemnie mi się zrobiło, bo wchodzę na nasze forum przez Googla, jak zawsze i zawsze widzę nazwę strony: "Jesteś lesbijką? To forum dla ciebie."... i aż mi się ciepło robi i miło, bo klikam, czyli potwierdzam, tak, jestem... to miłe, dziękuję... to coś dla mnie... od razu czuję się szczęśliwa, że jest tu coś dla mnie na tym świecie, oczywiste... to takie poczucie jak przyjście do domu, do przyjaciółek, do znajomych, do rodziny, normalnie...

... i wiem, że tu same miłe dziewczyny, jak ja... jak miłość, normalnie, hmm...

Jak mogłabym się nie czuć miło i przyjemnie? No więc właśnie, hmm...

Tak niewiele wystarcza do poczucia szczęścia, że się jest u siebie:

"Jesteś lesbijką? To portal dla Ciebie." - bardzo dziękuję, bardzo się cieszę, wchodzę... ale czad!... no jak nie mieć miłych uczuć od razu, będąc u siebie, wśród samych swoich, oczywiste...
 KOMENTARZE (0) 
smaku Dziś przeżyłam szok, bo znikł Facebook i nagle uświadomiłam sobie, że gdzie bym miała znajomych na Internecie, gdyby znikł Facebook? Hmm...

Facebook jest dla mnie jak forum publiczne świata, że wiem, że idę sobie "do miasta" i mogę rozmawiać z kim chcę na całym świecie...

... i nagle nie ma Facebooka, hmm...

To gdzie mam się spotykać z ludźmi i rozmawiać na różne tematy, gdzie mam odnaleźć moje znajome, ludzi, generalnie, których znam? Hmm...

Naszą Klasę niedawno usunęłam, bo mi się znudziła i tam nie było ludzi chyba, a poza tym to niemieckie coś było, więc bałam się, że germańcy wszystko ukradną, jak żydzi, typowe, oczywiste... więc usunęłam konto i po problemie, proste, oczywiste...

... no i dopiero kiedy nie ma Facebooka, nagle przypomniałam sobie, że przecież mam konto na naszych stronach dla kobiet... i aż mi przywróciło rozum i cały świat!, normalnie...

... no bo gdzie bym miała szukać ludzi i znajomych, gdyby znikły fora internetowe? Hmm...

Chyba muszę sobie założyć gdzieś jeszcze jakieś konto, w razie czego, gdyby nasze forum znikło, Facebook by znikł, wszystko by znikło z istnienia, to muszę mieć jeszcze jakiś zapasowy świat gdzieś chyba, w razie czego, hmm...

Muszę to przemyśleć zawczasu, bo potem zawsze jest za późno, kiedy wszystko znika, oczywiste, hmm...

Dobrze, że tu nic nie znikło na razie, uff...

~~

Hura! Wymyśliłam genialną metodę, żeby zawsze mieć swój świat na Internecie i znajome - żeby nie stracić poczucia rzeczywistości z powodu znikania świata i ludzi... bo to straszny strach, kiedy znika świat i ludzie, oczywiste...

No więc zamiast zakładać sobie gdzieś konta na forach społecznościowych, to muszę przemyśleć własne forum jakieś - przynajmniej moje forum nie ma prawa mi nigdy zniknąć, hmm... chyba, że zniknie w ogóle Internet, no to wtedy sorry, hmm... to wtedy znajdę inne metody, oczywiste... założę sobie własny Internet, przykładowo, proste, oczywiste, hmm...

OK. Już nie mam traumy. Zawsze muszę wszystko sobie przemyśleć, żeby się nie bać w razie czego...

No to etapami, w punktach:

1. Muszę mieć własne forum, gdyby znikły wszystkie fora społecznościowe na całym świecie.

2. Muszę mieć własny Internet, gdyby znikł Internet na świecie.

Super. Do zrobienia... punkty 1 i 2.

... teraz mogę spać spokojnie, że nie zniknie mi świat nagle...

Muszę mieć wszystko bezpieczne w życiu, oczywiste...
 KOMENTARZE (0) 

Ostatnio komentowane:

lesbijka KIM SĄ TZW. SINGIELKI+?
shv69 Singielka z wyboru jest ok, gorzej jak partner wbrew jej woli taką ją uczyni. Potrzeba dużo czasu, by dostosować się do nowej sytuacji. Byłam w takim potrzasku, teraz wiem, że mogę... opinia dodana 2021-10-26 22:42:16
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Widoki Londynu - Woolf Virginia
Jest książka a nie ma opisu

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2021