Bliskość, która uzdrawia i uszczęśliwia

W bliskości najważniejsze jest dzielenie się swoimi autentycznymi myślami i uczuciami. Jeśli w relacji rzeczywiście tak się dzieje, wkrótce pojawi się bliskość. Jeśli chcemy zorientować się, czy i w jakim stopniu daną relację można uznać za bliską, wystarczy zadać pytanie: ile o sobie czy może z siebie jestem gotowy ujawnić drugiej osobie? - przekonuje w "Charakterach" (1/2005) Anna Dodziuk.
Używając pojęć współczesnej psychologii, bliskość można rozumieć jako poważne ograniczenie wpływu mechanizmów obronnych na stosunki wzajemne w danej relacji. Kiedy zetknęłam się z książką Elreda, byłam zdumiona, że koncentruje się on na tym, co również mnie wydaje się w bliskości najważniejsze: na dzieleniu się swoimi autentycznymi myślami i uczuciami. Sądzę, że jeśli rzeczywiście dzieje się tak w relacji, wkrótce pojawi się bliskość, a z drugiej strony - że bez takiego dzielenia się nie jest ona możliwa. Uważam więc, że konieczne (a może nawet wystarczające) warunki powstania bliskości to otwartość i zaufanie. Jeśli chcemy zorientować się, czy i w jakim stopniu daną relację można uznać za bliską, wystarczy zadać pytanie: ile o sobie czy może z siebie jesteśmy gotowi ujawnić drugiej osobie? Nie chodzi oczywiście o wszystkie informacje - chodzi tylko o takie, które są ważne w naszym wzajemnym kontakcie. Przy czym o ważności decyduje nie - jak często się uważa - ich intymność (bo intymną informacją są np. rozmiary bielizny), lecz znaczenie emocjonalne.

Kiedy dwie osoby mają do siebie zaufanie, pozwala im ono ujawniać to, do czego trudno się przyznać innym, co człowiek boi się lub wstydzi uzewnętrznić. Jeśli komuś ufamy, to oznacza, że jesteśmy gotowi odsłonić swoje uczucia i potrzeby, że decydujemy się wobec drugiej osoby być sobą ze swoimi trudnościami i problemami, słabościami i niedoskonałością. Co więcej, oznacza to także gotowość do przyjęcia prawdy o drugim człowieku, o jego uczuciach i potrzebach. Inaczej mówiąc, otwartość i zaufanie nie mogą być jednostronne, wymagają wzajemności. Również w obszarze, w którym o otwartość szczególnie trudno - w porozumiewaniu się na temat wzajemnych kontaktów. Ta prawidłowość dotyczy nie tylko bliskich relacji: w każdym układzie dużo łatwiej jest opisać, co się myśli o kimś i co się do niego czuje, niż powiedzieć to samo wprost do tej osoby. Rozmowa na ten temat, a więc wymiana informacji wraz z całą emocjonalną otoczką, wydaje się niektórym zadaniem ogromnie trudnym, a nawet niewykonalnym. Dlaczego? Odpowiedź jest oczywista: ponieważ wiąże się to z ryzykiem odrzucenia i zranienia, a więc budzi lęk (każdy zna takie sytuacje z własnego doświadczenia). Lęk zresztą uzasadniony - odsłonić siebie to posunięcie ryzykowne, a szansa, że okaże się bolesne, jest niemała. A nawet tak się chyba musi zdarzyć, bo prawdopodobieństwo, że trafimy w pewnym momencie na niezagojoną ranę, uraz albo - jak się popularnie mówi - kompleks, jest prawie stuprocentowe.

Co nam przeszkadza być blisko? Co dzieje się w bliskim kontakcie - zarówno osobistym, naturalnym, jak i terapeutycznym - że człowiek zaczyna czuć się lepiej? Jak tworzyć bliski kontakt? Co takiego jest w bliskości, że stała się przedmiotem naszych pragnień i że większość z nas stara się być w bliskości, że stała się przedmiotem naszych pragnień i że większość z nas stara się być w bliskich związkach? Na te i inne, bardziej szczegółowe pytania, odpowiada Anna Dodziuk w "Charakterach", nr 1/2005.
Anna Dodziuk
Data publikacji w portalu: 2005-01-05
Anna Dodziuk jest psychoterapeutą, superwizorem treningu psychologicznego i psychoterapii Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, licencjonowanym psychoterapeutą Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego i specjalistą terapii uzależnień. Ma certyfikat doradcy rodzinnego Towarzystwa Rozwoju Rodziny. Pracuje w Instytucie Psychologii Zdrowia w Warszawie. Prowadzi psychoterapię grupową.
Podoba Ci się artykuł? Możesz go skomentować, ocenić lub umieścić link na swoich stronach:
Aktualna ocena: ocena: 0 /głosów: 0
Zaloguj się, aby zagłosować!
OPINIE I KOMENTARZE+ dodaj opinię  

PIPI2005-05-14 18:11
Fajny tekst. Dawno nie czytalam niczego rownie dobrego. Bliskosc leczy a my oprzestanmy bac sie "dotykac siebie wzajemnie". Dotyk nie musi bolec i nie znaczy-bol. Znaczy: cieple i puchate:))))

Emmanuelle  marin2@o2.pl2005-05-23 17:47
Ciekawe jest to, ze sa ludzie, ktorzy taka bliska wiez potrafia nawiazac bardzo szybko, a sa tacy, ktorzy nie potrafia nikomu zaufac - bo takich znam. Bliskosc jest bardzo wazna w zyciu kazdego czlowieka, pozwala czus sie komus potrzebnym i daje satysfakcje, ze jest sie dla drugiego czlowieka kims wyjatkowym. Jednakze wciaz mysle o tych osobach, ktore nie potrafia sie dzielic swoimi przezyciami wewnetrznymi, ktore nie chca mowic o sobie wiecej niz trzeba... jak z kims takim nawiazac bliski kontakt? Bo to, ze sie nikomu nie zwierza, nie znaczy, ze tej bliskosci nie potrzebuje... dlatego... jak z kims takim zyc? Kto nie chce nawiazywac bliskosci, a jednoczesnie tak bardzo jej potrzebuje? Ja mam te szczscie, ze wcale nie tak trudno nawiazywac mi blisie stosunki i bardzo sie z tego powodu ciesze, bo to naprawde uszczesliwia...

czarna862005-06-17 12:28
ale czasem strasznie trudno sie przelamac i pozwolic 2 osobie "podejsc" do siebie bardzo blisko...

patologia2005-11-20 22:43
bliskość to prawda


Dopisywanie opini, tylko dla zarejestrowanych użytkowniczek portalu

Zaloguj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

Witaj, Zaloguj się

NAPISZ DO NAS

Masz uwagi, zauważyłaś błędy na tej stronie?
A może chciałabyś opublikować swój tekst?
- Napisz do nas!

NEWSLETTER I SPOŁECZNOŚCI

Chcesz być powiadamiana o nowościach w portalu? Zarejestruj się i zaprenumeruj nasz newsletter lub kanał Nowości RSS!
Możesz też dołączyć do naszej strony na Facebook lub Twitter. Zapraszamy!

Ostatnio komentowane:

opowiadania_erotyczne Kino
dorja To jest fajne :P opinia dodana 2020-08-31 00:16:42
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Muskając aksamit - Waters Sarah
Czytałam i później widziałam film BBC. Polecam obie wersje, a na deser \" Złodziejkę\" \r\nFantastyczne...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2020