Możliwe

"Możliwe, że człowiek obawia się najbardziej tego, czego najbardziej pożąda. Ja na przykład boje się samotności jak zarazy, chociaż zawsze biorę nogi za pas, ilekroć nadarza się okazja do samotności we dwoje. Trzeba iść tam, gdzie czeka strach. Inaczej człowiek niczego się nie nauczy." [n.muller]
Przyszło nam żyć w ciekawych czasach - łączność między ludźmi nigdy jeszcze nie była tak dostępna, ale też nigdy wcześniej ludzie nie byli tak dalecy od siebie jak dzisiaj.

Od miesiąca zastanawiam się jak napisać coś o momencie poznania, jak zacząć, od czego, co jest ważne, na co zwracać uwagę, jak zrobić pierwszy krok a po nim kolejne stawiać tak, aby znajomość miała rację bytu, aby została nawiązana, aby rozwijała się i aby trwała …

Nie będę odkrywcza, jeśli powiem, że nie ma jedynej i właściwej recepty na „pierwszy krok”, na to aby był pozbawiony pewnej niewiadomej, ryzyka, możliwości odrzucenia naszej osoby i propozycji nawiązania znajomości. Nie ma recepty, ale jest cała gama zachowań, jakie możemy wykorzystać aby zwiększyć możliwość i pewność, że nasze kroki które skierujemy do kobiety, którą bardzo chcemy poznać nie będą obarczone dużą dawką ryzyka odrzucenia.

Nie jestem specjalistką od zawierania znajomości i nawiązywania jako pierwsza kontaktów, ale z mojego małego doświadczenia, jak również rozmów z przyjaciółkami i obserwacji poczynionych w tzw. międzyczasie, wyłania się pewien zarys właściwości, które odpowiednio wykorzystane i użyte z właściwym sobie charakterem pozwolą nam zbliżyć się do dziewczyny, którą chcemy poznać. Możliwości nawiązania znajomości mogą być tysiące i sama pewnie wielu z nich nie jestem w stanie sobie dzisiaj wyobrazić, ale wierzę w Waszą pomysłowość. Ok, przejdźmy do konkretów.

To, jak się zachowuję i jaka jestem to część mojej osobowości ukształtowana przez emocje, otoczenie i własne doświadczenia. Jeśli dodamy do tego indywidualne cechy charakteru, temperament i cechy nabyte, sposobów, w jakie będę miała chęć nawiązać znajomość, może być mnóstwo, ale wszystkie one będą miały pewne cechy wspólne.

Co jest najważniejsze?

Nie moje odczucia i to co wydaje się dla mnie najlepsze, ale próba odczytania i dostrzeżenia tego, co będzie najwłaściwsze i co może być kluczem do znajomości z kobietą, którą chcę poznać. Jako kobieta znam dużo bardziej od mężczyzn kobiecą psychikę, umiem obserwować, odczytywać niby nic nie znaczące gesty i interpretować je. Właściwie rozpoczęta rozmowa, odpowiednio dobrana sytuacja i wrażliwość na to jak reaguje i zachowuje się dziewczyna, z którą zaczynam rozmowę, to możliwy początek lub koniec znajomości.

Wrażliwość, dlaczego o niej napisałam?

Muszę brać pod uwagę wszystkie mniejsze i większe gesty i zachowania, które mogę zaobserwować zanim jeszcze podejdę do dziewczyny, którą chcę poznać. Jeśli zdarza nam się bywać w tych samych miejscach, [np. w klubach, na zajęciach, w pracy, etc.] mam możliwość zaobserwowania sposobu w jaki się zachowuje, odczytać na ile jest osobą otwartą na nowe kontakty, odważną a na ile skrytą i nieśmiałą.
Każda z nas jest inna, niektóre z nas nie potrzebują przygotowywać się w jakiś szczególny sposób aby móc podejść do nieznanej sobie dziewczyny i zacząć z Nią rozmowę. Inne natomiast zanim zrobią ten „krok” analizują wszystkie ”za i przeciw”, sytuacje, gesty, mimikę, etc. Powiem tak, i jedna, i druga metoda postępowania jest właściwa, o ile jesteśmy naturalne w tym co robimy, jak mówimy oraz czy umiemy „odczytywać” drugiego człowieka.

Sposób naszego bycia może stać się „szyfrem”, który pomoże nam „wejść w znajomość”, umożliwić jej kontynuację i rozwój. Dlatego też tak ważną rzeczą jest sposób i okoliczności nawiązania znajomości.

Sama chęć zbliżenia się do kobiety, którą chcemy poznać to nie wszystko. Aby osiągnąć cel potrzebujemy uruchomić w sobie wrażliwość na drugą osobę, mówić ale nie zapominać o słuchaniu, być otwartą na możliwość napotkania innych niż nasze przekonań ale też za wszelką cenę nie narzucać natychmiast naszych opinii. Nie mówię tu o manipulacji, wolałabym aby postrzegano to właśnie jako uwrażliwienie nie na siebie ale na osobę, którą właśnie mamy okazję poznać.

To jak będzie wyglądała nasza pierwsza rozmowa nie zależy tylko i wyłącznie ode mnie, nie mogę zakładać sobie żadnego scenariusza, napisać planu i postępować zgodnie z założeniami w nim napisanymi. Każdy rodzaj relacji budowany jest indywidualnie, niezależnie, każdy jest inny, ponieważ my same różnimy się od siebie. W relacjach poszukujemy różnych emocji, uczuć. Rozmowa, to zawsze zderzenie ze sobą odmiennych osobowości. To obopólna chęć i próba poszukiwania wspólnej płaszczyzny, na której możemy coś zbudować.

Każda osoba, którą poznajemy odkrywa przed nami kawałek swojego własnego, prywatnego świata. Jeśli uda nam się do niego dostać, będziemy miały okazję wiele razy spojrzeć na znane nam od dawna rzeczy i sprawy z zupełnie innej perspektywy - cudzymi oczami. Na nowo zachwycić się tym co już widziałyśmy, odnaleźć nieznane nam dotąd ścieżki, poznać odpowiedzi, dawać siebie i otrzymywać.

Pragniemy bliskości, obecności ludzi, a jednocześnie tak trudno jest nam okazać własne uczucia i pragnienia. Rzadko mówimy o uczuciach, samotność wypłakujemy w poduszkę a własne emocje zamykamy na klucz.

Czego jako kobiety boimy się najbardziej?

Samotności, rozczarowania, bólu, własnej bezradności, bezsilności, słabości i potrzeby doświadczania miłości. Boimy się odrzucenia, śmieszności, braku relacji i niezrozumienia.

To czego pragniemy, oddala od nas strach przed konfrontacją z rzeczywistością. Tęsknimy za czułością, za możliwością otwartego dzielenia się uczuciami z innymi. Pragniemy relacji, innych kobiet obok siebie, które jak nikt inny rozumieją dlaczego, co i jak czujemy.

Nie dowiemy się jednak nigdy, czego możemy doświadczyć i z jakim skutkiem sięgać po to czego pragniemy, jeśli nie pokonamy w sobie strachu przed konfrontacją z rzeczywistością.

Być może moja próba nawiązania nowej znajomości sprawi ból, nie będzie tym czego pragnęło moje serce, być może zostanę odrzucona i niezrozumiana. A może jednak uznam, że było warto próbować, mój krok w kierunku nowej znajomości przyniesie uśmiech, kolejne oczy, które będą chciały widzieć, uszy, które będą chciały słuchać i serce, które będzie chciało mnie zrozumieć.

Nie ma recepty na „pierwszy krok”, nie ma zasady wg której postępując udaje się zawrzeć nową znajomość i mieć 100% pewność, że nie zostaniemy odrzucone. Skoro nie ma jednego wzoru postępowania, pozostaje próbować, łamać własne opory, odważnie wyciągać rękę w kierunku kobiet, które chcemy poznać, być sobą i mieć dużo wrażliwości na siebie nawzajem. Reszta to już tylko kwestia naszych chęci, cierpliwości, uśmiechu, słów i pamięci o tym ile nas jako kobiety łączy.

Aby się o tym przekonać "Trzeba iść tam, gdzie czeka strach. Inaczej człowiek niczego się nie nauczy.[...] Najgorsze, co mogłoby się nam przytrafić [...] to gdyby zapadło między nami milczenie" [n.muller]
mela32
Data publikacji w portalu: 2005-04-20
Zakątki umysłu, dnia 19.04.2005r.
Podoba Ci się artykuł? Możesz go skomentować, ocenić lub umieścić link na swoich stronach:
Aktualna ocena: ocena: 0 /głosów: 0
Zaloguj się, aby zagłosować!
OPINIE I KOMENTARZE+ dodaj opinię  

agna27  agna275@wp.pl2005-04-22 15:01
Witam! Bardzo podoba mi się ten artykuł, jest w nim wiele racji. To prawda,że aby cos osiągnąc trzeba pokonać swój własny strach. Jeśli tego nie robimy, cały czas stoimy w miejscu i sie nie rozwiajamy. Ja osobiście wiem jak to jest i dlatego próbuję pokonać mój "strach" Pozdrawiam

VEGETKA2005-04-24 20:42
bardzo fajny artykul...ja wlasnie poznalam pewna wartosciowa i wrażliwa kobiete..nasz poczatek znajomosci byl..łatwy..a spotkanie w cztery oczy uplynelo na godzinnych rozmowach o wszystkim i o niczym..internet pomaga ale najtrudniejszy krok to krok to ucielesnienia spotkania. my go wykonalysmy= i za to sobie dziekujemy. DZIEWCZYNY WARTO!! pozdrawiam cie atomówko :)

tosiax2005-04-24 23:25
Cześć! Pierwszy raz tu zaglądam i nawet mi się podoba. Oby więcej takich artykułów zamiast uszczypliwości i docinek w stylu tych na Forum. Ze swojej strony chciałam dodać mało odkrywcze: "Dziewczyny! Warto ryzykować! Nie bójmy się, bo może nas ominąć coś co mogłoby być najpiękniejszą, najcenniejszą przygodą naszego życia." Każdy ma swoje lęki, obawy, może czasem kompleksy, ale przyjaźń i miłość jak nic innego potrafią być ponad tym wszystkim - dodać wiary w siebie, uleczyć tak każdemu potrzebną akceptacją. Ale pierwszy krok musimy zrobić, wyjść ze skorupek, spod szklanego klosza, opuścić gardę... I zobaczyć, że po drugiej stronie jest taki sam człowiek - często pełen obaw i lęków, tęskniący za zrozumieniem, akceptacją, zwykłą szczerą rozmową. Zawsze zdumiewa mnie jak wiele można stracić nie rozmawiając... Niedopowiedzenia, domysły, wysnuwanie niestworzonych historii 'co kto miał na myśli' zamiast szczerej, choć czasami nawet bolesnej, rozmowy, jeszcze jakoś żadnej relacji nie wyszło na zdrowie. Nie bójmy się rozmawiać, zadawać niewygodnych pytań, wymieniać poglądów, nie zgadzać się, wyrażać własnego zdania - czyli być sobą i starać się dać szansę innym być sobą w naszej obecności. Wtedy, myślę, łatwiej odnaleźć przyjaźń, miłość, właściwą osobę, zbudować trwałą i cenną relacją. Opartą na szczerości - bez udawania kogoś kim się nie jest, bez rozczrowania po rozwianiu się fałszywego obrazu. Dla mnie jest to szcególnie ważne w naszym branżowym środowisku, bo dopiero tu mogę być naprawdę sobą. Zażywam tego komfortu od niedawna i po latach czajenia się to niesamowite, zaje-fajne uczucie - mało co może się z tym równać. Naprawdę warto było zaryzykować :)

tinaaa  bridget_jones21@buziaczek.pl2005-04-29 10:44
Witajcie...bardzo fajny artykuł...zazdroszcze dziewczynom ktore umieja pokonac strach"zrobic ten pierwszy krok"...Mam na mysli w realu a nie na chacie...Czesto w obawie przed smiesznoscia boimy sie siegnac po swoje szczescie...strach przed odrzuceniem, bliskoscia...paralizuje nas..i uniemozliwia podjecie jakichkolwiek dzialan... Odwagi! Pozdrawiam

Ms.Paganini2005-05-01 13:06
Dziękuję, Mela... Tak, tym, co nas blokuje, jest lęk przed odrzuceniem. Boimy się rozbroić serce, zdjąć maski, przygotować się na porażkę, zwłaszcza, jeśli nie byłaby ona pierwszą. To prowadzi do paradoksalnej sytuacji - uciekamy przed tym, czego najbardziej pragniemy. Życie bez podejmowania tego ryzyka otworzenia się na drugą kobietę jest bez wątpienia łatwiejsze. Ale co, jeśli po jakimś czasie spojrzę wstecz i zobaczę, że coś naprawdę ważnego przeleciało mi koło nosa? Myślę, że warto ryzykować. Nawet, jeśli ma boleć. To właśnie na tych przykrych doświadczeniach się czegoś uczymy. Pozdrawiam wszystkie, które właśnie, tak jak ja, postanowiły podnieść przyłbicę ;)

emem2005-05-01 17:27
no wlasnie. z wlasnego doswiadczenia wiem ze jesli jest ktos kto silnie przykuwa twoja uwage a ty nie przelamiesz sie, nie podejdziesz i nie nawiazesz rozmowy, to ta osoba urosnie w twojej glowie do jakiegos niezdobytego idealu ktory cie w koncu przygniecie. bedziesz sie z tym meczyc i nie spac po nocach, podczas gdy nawiazanie znajomosci (lub nawet ta jedna rozmowa) pomogloby rozstrzygnac czy warto w ogole tak sobie motac emocje. w czasie takiej rozmowy moze sie przeciez okazac ze ten ktos jest zupelnie nie taki jakiego go sobie wyobrazamy. mialam juz kilka takich nieprzespanych nocy. zupelnie niepotrzebnie...

Lhamo2005-05-13 13:35
Dziękuję Melu za ten artykuł, wpadaj na forum i pisz tam, nie bój się...jak by co, to trzeci tytan Cie wesprze.

mela32  mela32@op.pl2005-05-13 15:56
Dziekuje Wam wszystkim za zachete do dalszego pisania :))

Emmanuelle  marin2@o2.pl2005-05-23 17:36
Przyanaje, ze czesto zdarzalo sie, ze po ujrzeniu pewnej isttki zapragnelam byc przy niej... jednakze fakt, ze nie mialysmy zadnych wspolnych znajomych nie dawalo zadnej szansy na "przypadkowa" rozmowe... a sama nie lubie zaczynac rozmowy, po prostu ze strachy przed zla interpretacja mojego zachowania. Poza tym zawsze istatje te ryzyko, ze ta druga osobka wcale nie jest zainteresowana tego typu zwiazkiem... bo przyjazn, badzmy szczere, czasem jest za trudna, a raczej zbyt trudne staje sie jej znoszenie, gdy pragnie sie czegos wiecej, jakies bliskosci. Moze nie probuje nawiazywac rozmowy, ale na pewno szukam kontaktu wzrokowego... po kilku takich "przypadkowych" spotkaniach oczy latwiej jest nawiazac rozmowe, przy rownie "przypadkowym" spotkaniu przy barze, czy toalecie:) Strach jest zawsze wielki, a obawy jeszcze wieksze... ... latwo jest powiedziec - zaryzykuj... trudniej jednak zrobic. Jednakze takie artykuly podnosza na duchy, czasem nawet daja troche wiecej odwagi....

moon2005-06-30 01:03
Ten element ryzyka czyni zycie duzo ciekawszym i dzieki niemu chce sie odkrywac nowy dzien

Gocha19712005-10-23 21:04
Dzięki Wam nie tylko za ten i inne teksty, ale za całe kobiety-kobietom! To prawda, że człowiek obawia się najbardziej tego, czego najbardziej pożąda. Znam to z autopsji. Niestety, mam w życiu pecha - i tak jak ćma, lecę do ciepła i światła, i za każdym razem mocno parzę się... może tak ma być w moim życiu? może za to komuś innemu lepiej się ułoży na tym świecie? w końcu bilans świata musi być na "zero"...

zfickle2006-08-15 20:58
Zawsze lepiej jest żałować tego co się zrobiło, niż tego czego się nie zrobiło ;) Pozdrawiam!

Martynka872006-09-06 01:11
"za dwadzieścia lat będziesz bardziej rozczarowany tym, czego nigdy nie zrobiłeś,niż tym co zrobiłeś" M.Twain...:)Zgadzam się z tym, że "człowiek obawia się najbardziej tego, czego najbardziej pożąda".Najgorsze jest odrzucenie, odczucie iż wyszło się na kompletnego idiotę, że się nie dorównuje.. Momentami to aż strach czegokolwiek próbować, faktycznie chwilami ciężko jest o coś/kogoś ważnego walczyć, starać się o względy. I pozostaje cały dramat, przekleństwo, spróbować, czy też potem żałować, że się czegoś nie zrobiło, może porażka nie byłaby aż taka straszna niż świadomość nie wykorzystania szansy?Najgorszy jest lęk, on blokuje i w pewnym stopniu zagłusza zdolność logicznego myślenia.

moressa  kukuryku@vp.pl2006-12-02 00:13
taaak...ja się wpatruję od czterech lat... od roku wybieram sie z "oświadczynami" :)... wzrusza mnie kiedy zakłada sukienkę w kwiaty i spogląda w lustro ... kiedy przymierza bluzkę z głebokim dekoltem i pyta jak wygląda... ma faceta, ale nie jest z nim na stałe (?)... przecież ja lecę jak ćma, na zatracenie...

makris  makris_m@wp.pl2006-12-05 13:44
Zawsze możemy narazić się na odrzucenie..nasza próba dotarcia do drugiej osoby może skończyć się niepowodzeniem..z różnych powodów..ale zawsze warto jest próbować, ryzykować, rzucać się na głęboką wodę, walczyć o uczucia ..i wiecie co..nawet jesli czasem wychodzi się "kompletnego idiotę" to warto...wtedy przynajmniej nie mamy sobie nic do zarzucenia, ptróbowaliśmy, nie udało się ..tym razem..ale będą następne..

shyguy  monia27.wroc@neostrada.pl2006-12-09 18:35
dziekuje slicznie za ten artykul...uswiadomil mi ze nie tylko ja borykam sie z takimi problemami...a swoja wrazliwosc nazwalabym nadwrazliwoscia...chcialabym ja troche ostudzic bo bardzo przeszkadza w zyciu tak latwo mnie zranic...buu:-(Gocha1971 mam nadzieje ze choc odrobine pocieszy Cie fakt ze nie tylko Ty masz pecha i przyciagasz osoby ktore wykorzystuja Twoje dobre serduszko...ale nie mozesz myslec ze to dla rownowagi w przyrodzie bo Ty tez masz prawo do wlasnego szczescia jak kazdy...napisz jak bedziesz chciala o tym pogadac...zapraszam ipozdrawiam cieplutko:-)

FILIPA2007-05-01 09:47
Warto zrobić ten pierwszy krok,może wlaśnie to będzie ta jedyna, która bedzie dzielić z nami każdy następny dzień.Choć teraz zastanawiam sie czy znów pokocham, a serce pęka mi z rozpaczy, bo moja niebieskooka piękność zabiła mnie od środka,ale warto bylo popatrzeć jej w oczy i powiedzieć jak bardzo ją kocham, że dzień bez niej jest stracony, a świat dzieli sie na chwile z nią i czas stracony pomiędzy.Miłość uskrzydla i zabija moja mnie zabiła -ale wasza może wam pozwolić wzlecieć, dlatego warto!!!A ja i tak Cie kocham Gosiu

skoczek66  swistak.bm@poczta.fm2007-07-02 15:05
calkiem fajny artykul! pisz wiecej!

march-ewa2007-07-26 21:39
"Śmiejąc się ryzykujesz, że wezmą cię za głupka. Płacząc ryzykujesz ckliwość i czułostkowość. Wyciągając rękę ryzykujesz zaangażowanie. Zdradzając uczucia ryzykujesz odkrycie siebie. Mówiąc o swoich marzeniach ryzykujesz poniżenie. Miłością ryzykujesz odrzucenie. Życiem - śmierć. Nadzieją - niespełnienie. Podejmowaniem prób - niepowodzenie. Musimy ryzykować. Największym niebezpieczeństwem jest nie ryzykowanie niczego. Dla tych, którzy nic nie ryzykują, nie robią, nie mają - przeznaczone jest nic." Świetny tekst. Niezwykle budujący i dający do myśłenia. Podobno zawsze należy podejmować ryzyko… i ja tak robie. Ryzykuje często - tylko nie w tej sprawie :( Można powiedzieć taka pseudo odwaga! Mam nadzieje że kiedyś zdobędę się i na ten rodzaj odwagi. "świat nie jest pełen obcych, lecz jest pełen ludzi czekających tylko na to, aby się do nich odezwać" Pozdrawiam wszystkich i życze powodzenia

mela32.2008-05-05 08:10
Witam po dlugiej przerwie.... Zastanawiam sie nad napisaniem kolejnego art. Macie moze temat o ktorym chcialybyscie abym napisala?

Wiosennagwiazda2008-07-06 11:43
Czasami od słowa do czynu daleka droga . Pomimo oczywistości skorzystania z okazji niewiele jednak decyduje sie na ten w/w "krok do przodu" . Dobrze jest spojrzeć z perspektywy i ocenić już bardziej obiektywnie szanse powodzenia, by następnym razem wykazać się większą odwagą, to taka metoda "małych kroczków" i sukcesywne oswajanie z własnymi emocjami.


Dopisywanie opini, tylko dla zarejestrowanych użytkowniczek portalu

Zaloguj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

Witaj, Zaloguj się

NAPISZ DO NAS

Masz uwagi, zauważyłaś błędy na tej stronie?
A może chciałabyś opublikować swój tekst?
- Napisz do nas!

NEWSLETTER I SPOŁECZNOŚCI

Chcesz być powiadamiana o nowościach w portalu? Zarejestruj się i zaprenumeruj nasz newsletter lub kanał Nowości RSS!
Możesz też dołączyć do naszej strony na Facebook lub Twitter. Zapraszamy!

Ostatnio komentowane:

news Podpisz petycję: Liberalizacja ustawy antyaborcyjnej w Polsce
smaku Mieć zdrowe, własne dziecko w rodzinie własnej, to szczęście i jedyne marzenie małżeństw, oczywiste, bo dzięki temu mogą żyć, planować przyszłość, mają po co żyć. Życie bez dzieci jest... opinia dodana 2019-11-14 21:34:02
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Lesbos Najlepsze opowiadania erotyczne - Warnock Kathleen
Za ile można by odkupić? Bo chyba po 30 zł. jest na rynku, to za drogo trochę, a bardzo spodobała mi...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019