Kto w waszym związku nosi spodnie?

Odkrycie! Dziwne, że kobieta chcąca żyć w związku z kobietą musi być albo męska albo żeńska! Dlaczego właściwie miałabym być męska skoro jestem kobietą? Czy moja partnerka oczekuje ode mnie, że będę w jej życiu facetem?
Jestem człowiekiem, kobietą, która kocha kobiety. Jestem lesbijką. Chciałabym moje życie przeżyć w towarzystwie ukochanej kobiety. Żyć przy niej, cieszyć się naszymi radościami i wspólnie radzić sobie z trudnościami. Chciałabym się przy niej zestarzeć.

Czy kocham kobiety, tak jak to czynią mężczyźni? Czy jeśli jestem zakochana, to zachowuję się tak facet? Czy powinnam się tak zachowywać? Czy oczekuję od mojej dziewczyny, że będzie się zachowywała jak mężczyzna? Chyba nie bardzo, skoro moja orientacja oznacza uczucie do kobiety. Czego więc od niej oczekuję? Czego ona oczekuje ode mnie?

Czy ktoś z was pamięta jeszcze takie czasy, kiedy lesbijki dzielono na butch i femme? Przez lata funkcjonowania ten stereotyp był szeroko opisywany. Pomiędzy dwie skrajności wpisano rozliczne "stadia nasilenia": Extreme Femme, Lipstick Femme, Classic Femme, Practical Femme, Strong Femme, Soft Androgyne, Androgyne, Hard Androgyne, Gentle Butch, Feminist Butch, Classic Butch, Boot Butch, Extreme Butch..

Powstało wiele testów, które miały na celu określenie, na czym polega przynależność do któregoś ze "stadiów",. Bo przecież trzeba się określić, czy się jest męską czy żeńską "postacią" lesbijki. Ktoś musi przecież nosić spodnie.

Odkrycie! Kobieta, która chce żyć w związku z kobietą, musi być albo męska albo żeńska! Dlaczego właściwie miałabym być męska skoro jestem kobietą? Czy moja partnerka oczekuje ode mnie, że będę w jej życiu facetem? Czy ja w ogóle mogę być facetem w życiu kogokolwiek? Przecież brak mi najbardziej podstawowych cech męskich! Przecież ja nie chciałabym żyć w związku z mężczyzną. Dlatego właśnie jestem lesbijką.

Jeśli ja nie chcę żyć z facetem i nie chcę być facetem, to co mi pozostaje? Nie znam żadnego innego stereotypu. Gotowego sposobu na udany związek w takiej sytuacji. Tylko czy taki stereotyp faktycznie jest mi potrzebny, by dzielić życie z moją partnerką? Czy nie jest przypadkiem tak, że potrzebuję go tylko po to, by teoretycznie dowodzić kolejnym heteroseksualistom, że nasz związek niczym się nie różni od związku heteroseksualnego? By
ułatwić im rozumienie mnie poprzez ich własny stereotyp? Tylko, że nasz związek
się różni. Różni się nawet tym, że nie ma w nim kobiety, która "nosi spodnie".
Promyczek
Data publikacji w portalu: 2003-08-29
Podoba Ci się artykuł? Możesz go skomentować, ocenić lub umieścić link na swoich stronach:
Aktualna ocena: ocena: 0 /głosów: 0
Zaloguj się, aby zagłosować!
OPINIE I KOMENTARZE+ dodaj opinię  

jestutod  m_mlody82@wp.pl2004-07-13 17:37
To nie wy kobiety-lesbijki nadajecie sobie ta druga postac bycia facetem to rodzi sie w zwiazku bycia kobiety z kobieta.pozdr.

olala2004-08-05 00:11
Jestem kobietą. Jestem lesbijką. Na codzień z moją ukochaną chodzimy w spodniach, bo jest nam wygodniej, jednak gdy trzeba przebieramy się w sukienki i spódnice. W naszym związku jeżeli chodzi o "gender" nie ma faceta i nie ma kobiety. Jeśmy ponadpłciowe!

Promyczek2005-09-23 08:23
jestutod. Co się rodzi w związku kobiety z kobietą? Mężczyzna? Spodnie? "Postać bycia facetem"? Co to znaczy "wy kobiety-lesbijki"? Czy można być "facetem -lesbijką"?

olgole  olgole@poczta.fm2005-12-25 17:52
duzo jeszcze wody uplynie , zanim wszystko stanie sie normalne . milosc to nie sex , kobiety to nie mezczyzni , homoseksualizm to juz tez nie zboczenie , wolnosc tomku w swoim domku , robmy to tak aby nie draznic innych, tzn oswajac stopniowo z nowosciami . na swiecie potrzebna jest milosc , pokoj i wolnosc :)))

patrycha2006-04-18 00:51
spotykajac sie z kobieta jestem swiadoma swojej kobiecosci i kobiecosci mojej partnerki.. nie zastanawiamy sie ktora nosi,albo powinna "nosic spodnie" i byc barzdiej meska.. to glupie..ze wytworzyl sie taaki stereotyp..

kawałek słońca2006-05-28 09:21
ostatnio byłam w klubie gejowskim na imprezie. i szczerze mówiąc załamałam się. widziałam same męskie lesbijki! nosiły męskie spodnie, chodziły jak faceci, były ostrzyżone "na grzybka"... patrząc na nie poczułam, że wcale chyba nie jestem otwarta. to strasznie głupi stereotyp, który same sobie fundujemy! dlaczego lesbijka ma być facetem?! przecież jeśli chce być z kobietą to nie dlatego, że, niewiadomo nagle jak, w 180% zastąpi mi faceta!

zawirowanie2006-07-08 19:25
Zaśmiałam się,gdy moja kobietka stwierdziła,że jest"typem męskim":)To, że nosi spodnie nie ujmuje jej kobiecośći.Jest śliczną Niewiastą w jeansach, a i bez nich jest jeszcze ..mmm..:))) Tez lubię spodnie,bluzy sk8owe, ale nie omieszkam pokazac swych wdzieków w letniej sukience:)Wzniesmy się ponad uproszczone podziały!! Pozdrawiam:)))...A kobiecośc nosi sie w sobie, niezależnie od ubioru.

czarnobiale2006-07-22 17:10
co to w ogole znaczy, ze lesbijka,ktora nosi spodnie jest "meska". a przede wszytskim, jaki to jej nadaje charakter, zy to oznacza, ze jest w jakis sposob "gorsza?', to jakas bzdura. czemu slowo "meska" kojarzy sie nam zle? znam wielu tak wspanialych facetow, ze niektorym lesbijkom daleko do ich najlepszych cech. "meskosc" czy "kobiecosc" to dla mnie ajkies dziwaczne okreslenia. ldzie sa albo dobrzy, uczciwi itd, albo nie.pozdrawiam.

renatkahannover  renatahannover@onet.eu2006-10-16 03:18
hm...mysle ze kazda kobieta jest kobieca.....a ten sterootyp ze w zwiasku powinna byc jedna kobieca a druga dominujaca i meska..jest fakt powszedni ale sadze ze to kwestia charakt.narzucnego sobie nosic spodnie meskie,buty,zegarki.fryzury osobiscie jestem kobieca i styl ubierania mam zalezny od nastroju sa to sukienki.szpilki,makjaz a gdy trzeba to i glany i moro.uniwersalnosc,orginalnosc w samym sobie i serce jest naj naj wajwazniejsze pozdrawiam renata

paździochowa2007-01-10 22:44
Hmmm.... kwestia, czy ktoś jest bardziej męski, czy ma przewagę żeńskich hormonów jest sprawą, która dotyczy wszystkich ludzi, bez względu na płeć i orientację. Kobiety, będące hetero, same deydują o wyborze bardziej czy mniej męskiego faceta. Tak samo w związkach homoseksualnych - to bardzo indywidualna sprawa i nie jest żadną regułą. Od dawna słyszy się powtarzane stereotypy na temat podziału na role: ta jest w związku facetem, a ta kobietą... Nic bardziej mylnego! W moim związku nie ma takich podziałów. Nie dzieje się wcale tak, że jedna jest krucha i delikatna jak kwiatuszek, a druga gołą ręką rąbie schabowe. Kobiety wiążą się z kobietami bo właśnie z nimi chcą być. W przeciwnym razie wybrałyby mężczyznę... A co do spodni, to nie należy tego brać dosłownie. Nie chodzi tu wcale o rodzaj odzieży... Pozdrawiam!

Ripley2007-04-11 18:28
Bardzo trafny artykuł. W jakims stopniu myślę, że "historyczne" podziały na femme i butch są nadal aktualne, ale dotyczą one zarówno kobiet homo jak i heteroseksualnych. Wygląd, sposób zachowania, tradycyjnie uważane za "męskie" lub "kobiece" cechy osobowościowe spotykane są na każdym kroku i niekoniecznie przypisane do orientacji seksualnej, aczkolwiek być może prawdą jest, iz wśród lesbijek jest więcej kobiet zachowujących się jak mężczyźni. Stereotyp "spodni" noszonych przez jedną ze stron w związku lesbijskim jest nadal żywy, spotykam się z nim dość często. Ciekawe czy ktoś kiedyś zrobił jakieś badania na temat podziału ról w związkach homoseksualnych? Czy jest tak, że w większości partnerzy wykonują wspólnie "męskie" i "kobiece" czynności czy też istnieje jakaś forma "specjalizacji"?

Cati242010-08-28 11:27
hihihihihi


Dopisywanie opini, tylko dla zarejestrowanych użytkowniczek portalu

Zaloguj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

Witaj, Zaloguj się

NAPISZ DO NAS

Masz uwagi, zauważyłaś błędy na tej stronie?
A może chciałabyś opublikować swój tekst?
- Napisz do nas!

NEWSLETTER I SPOŁECZNOŚCI

Chcesz być powiadamiana o nowościach w portalu? Zarejestruj się i zaprenumeruj nasz newsletter lub kanał Nowości RSS!
Możesz też dołączyć do naszej strony na Facebook lub Twitter. Zapraszamy!

  ZOBACZ TAKŻE  
  MANIFA ARCHIWUM  

Ostatnio komentowane:

news KPH: ONZ upomina Polskę w sprawie „leczenia” gejów i lesbijek
smaku Był już chyba podobny artykuł jakiś, pisałam wtedy o nauczaniu psa jedzenia trawy, przykładowo, ale nie mięsa, co mówić kości, mógłby się zadławić, oczywiste, byłoby to namawianie psa... opinia dodana 2019-10-23 22:23:04
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Lesbos Najlepsze opowiadania erotyczne - Warnock Kathleen
Za ile można by odkupić? Bo chyba po 30 zł. jest na rynku, to za drogo trochę, a bardzo spodobała mi...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019