Dlaczego jestem feministką?

Motto: Wolność należy do tych, którzy mają odwagę jej bronić. Perykles 431 p.n.e.
Dlaczego jestem feministką? Bo jestem lesbijką. Bo wszystkie aspekty wykluczenia, poniżenia, pomijania i wykorzystania kobiet dotyczyły, dotyczą i będą dotyczyły mnie i osoby, którą kocham, mojej partnerki. Obie jesteśmy kobietami!

Nie mam szansy na to żeby „schować się” za szerokie ramiona „mojego mężczyzny”. Nie mam możliwości zamknąć oczu i udawać, że nie ma dyskryminacji, bo mnie ona nie dotyczy. Bo mój mąż i znajomi „nie są tacy”. Nie mogę nawet liczyć na to, że „tacy” się nie okażą.

Nie mogę zgodzić się na to, że obie zarabiamy mniej niż nasi koledzy. Nie mogę zgodzić się na to żeby zostać w domu i wychowywać dziecko nie gromadząc składek ubezpieczenia społecznego. Moja partnerka zwyczajnie nas nie utrzyma ze swojej pensji. Nikt nie pozwoli mi na starość utrzymywać się z ubezpieczenia, które moja partnerka całe życie opłacała.

Jestem feministką, ponieważ mam w tym kraju prawa obywatelskie. Prawa do podejmowania samodzielnych, odpowiedzialnych, moralnych i etycznych decyzji. Do ponoszenia konsekwencji swoich decyzji na równi z wszystkimi innymi obywatelami. Do kształtowania swojej przyszłości we wspólnym związku z osobą, którą kocham i z którą chcę swoją przyszłość budować.

Jestem feministką, ponieważ uważam, że dziecko ma prawo do życia w domu darzącym je miłością. Domu skupiającym swoją uwagę na potrzebach dorastającego człowieka, obywatela tego kraju. Nie skupiając się na życiu erotycznym opiekunów! Dość mam hipokryzji i fałszywego wstydu, który staje się przyczyną maltretowania dzieci. Poniżania i wystawiania na ostracyzm społeczny z powodu ubóstwa, pochodzenia, czy braku zainteresowania ze strony biologicznych rodziców.

Jestem feministką, bo nie mogę zgodzić się na pomijanie naszych praw dotyczących ścigania gwałcicieli, ponieważ gwałt może dotyczyć zarówno mnie jak i osoby, którą kocham. Nie mogę zgodzić się na bezwzględny zakaz aborcji, ponieważ i mnie i mojej partnerce po gwałcie ze strony jakichś „normalnych” dewiantów może się ona okazać bardzo potrzebna. Jestem osobą dorosłą, samodzielną i sama potrafię dokonać wyboru dotyczącego mojego życia nawet, jeśli będzie to wybór bardzo drastyczny!

Nie mogę się zgodzić na bezkarność niedouczonych ginekologów i moralistów, którym się wydaje, że doprowadzenie do śmierci lub kalectwa pacjentki nie jest tak karygodne jak usunięcie uszkodzonego płodu!

Nie mogę się zgodzić na to, żeby o moich życiowych wyborach decydowali ludzie nie mający o nich najmniejszego pojęcia. Politycy nie mający czasu ani litości nie tylko dla swego elektoratu, ale także dla własnych rodzin i przyjaciół.

Nie mogę wyrazić milczącego poparcia dla osób, którym wydaje się, że ja i moja partnerka nie powinnyśmy istnieć i przebywać w społeczeństwie tylko, dlatego, że nie mamy ochoty na powiększanie rodziny oraz na sypianie z mężczyznami w jednym łóżku.

Decyzję o tym, z kim i kiedy mam sypiać podejmuję sama i podejmuję też odpowiedzialność za tę decyzję! Żądam szacunku i ochrony moich praw dotyczących tego wyboru!

Nie mam zamiaru stać bezczynnie czekając na cudowne oświecenie i „poszerzenie się świadomości społeczeństwa”, które w przypływie wspaniałomyślności przyzna mi prawo do chodzenia po ulicy!

Nie mogę ignorować rosnącej agresji wobec osób homoseksualnych, ponieważ ta agresja dotyczy nie tylko mnie, ale także kobiety, którą kocham. Nie będę bezradnie wypatrywać w oknie powrotu mojej ukochanej zastanawiając się czy wróci cała z wyprawy do sklepu czy też może spotkała jakichś przedstawicieli „normalności” i powinnam szukać jej w szpitalu licząc na to, że ktoś w oszołomieniu nie zapyta mnie czy jestem „członkiem rodziny”.

Jestem feministką, bo muszę walczyć, by mieć prawo do majątku, który przez całe życie razem z moją partnerką gromadziłyśmy. By mieć prawo do prowadzenia z moją partnerką legalnego, wspólnego życia. Bez obawy o to, że ktoś zechce zamknąć mnie w obozie pracy z powodu mojej miłości. Co dziennie ciężko i uczciwie pracuję płacąc podatki dla wspólnego dobra i rozwoju mojego kraju. Szanuję jego różnorodność oraz jego prawa, choć nie zawsze uważam je za słuszne. Szanuję z takim trudem wywalczoną demokrację i pragnę w jej świetle być legalną prawdziwą, równą obywatelką Polski.

Na ma nic, co mogłoby usprawiedliwiać obojętność. Jestem feministką, bo jestem lesbijką. Nie stać mnie na to, żeby decyzje o mojej przyszłości pozostały w rękach obojętnych politykierów przypominających sobie o nas tylko w czasie kampanii wyborczych. Moje poprzedniczki dokonywały takiego wyboru i dlatego ja dziś musze dokonywać moich wyborów.

Muszę być feministką. Muszę być samodzielna, silna, zbuntowana, odważna, zdecydowana i świadoma moich praw. Jestem feministką, nie chcę walczyć z mężczyznami nie chcę wyzwalać rzeszy kobiet ukrywających się za plecami swoich mężczyzn i znajomych. Nie chce szokować. Jestem feministką dla mnie i mojej partnerki. Dla wspólnej przyszłości, którą co dnia razem budujemy i do której mamy prawo jak każdy normalny człowiek.
Promyczek
Data publikacji w portalu: 2005-07-01
Podoba Ci się artykuł? Możesz go skomentować, ocenić lub umieścić link na swoich stronach:
Aktualna ocena: ocena: 0 /głosów: 0
Zaloguj się, aby zagłosować!
OPINIE I KOMENTARZE+ dodaj opinię  

Teletubis  koobaks@interia.pl2005-07-04 12:32
no tak, szkoda ze ja nie moge być:) Od strony technicznej bardzo mi sie podoba, gdyby np. politycy, albo nawet lekarze mieli taką samoświadomość.... pytanie tylko: co dalej? I drugie: czym się różni feministka od zwykłego, wolnego człowieka? Bo chyba niczym się nie różni... 'nie należy bytów mnożyć bez potrzeby' (w.Ockham)

moon2005-07-05 13:40
Wlasnie... no wlasnie... i dlatego, nie wazne czy to moja dziewczyna czy cudza, czy jestem sama czy z kims, powinnam zostac, nie ma to znaczenia kogo bija, bo jutro moze to byc moja dziewczyna, moja corka, moja matka... Nie zgadzam sie na taki obrot rzeczy i nie bede uciekac przed tym z podkulonym ogonem. Po ostatnich wydarzeniach w Katowicach tym bardziej!!!

barbaraone  baszka25@interia.pl2005-07-13 18:58
Brawo Promyczku! Podpisuję się obiema rękami pod tym tekstem, który brzmi dla mnie jak manifest. Tekst powinien się ukazać wszędzie, od stron feministycznych po wszystkie strony kobiece. Na pytanie Teletubisi: co dalej? odpowiedź jest jedna. Musimy być głośne. Musimy się nie bać. Musimy wreszcie wyjść z tej cholernej, zakłamanej szafy i walczyć o swoje, uświadamiając wszystkim ludzim, że jesteśmy, żyjemy i chcemy żyć w tym kraju NORMALNIE. Wyrazy wdzięczności dla Promyczka za ten tekst i dla redaktorkom, za jego ukazanie się. Pozdrawiam wszystkie Panie, Baszka.

karolinaz21  karolinaz@tlen.pl2005-10-18 18:52
Nie jestem lisbijką.Mam narzeczonego,chcę założyc rodzine.Jestem femistką.Pragne żyć w kraju równych szans,bez względu na płeć.Kobieta nie może być traktowana gorzej,jako miły dodatek do męskiego świata-mamy prawo walczyc z przejawami wszelkiej dyskryminacji,w każdej płaszczyznie życia,bez wzgledu na orientacje sexualną!!!

Brigit2006-03-07 11:27
Nie jestem lebijką ale jestem feministką. Feministką stałam się po najgorszym przeżyciu jakie może spotkać kobietę ze strony facetów. Zgadzam się z Promyczkiem, że my kobiety musimy mieć prawo do własnego, bezpiecznego i kobiecego życia. Dosyć z poniżaniem i krzywdzeniem kobiet przez wygłodniałych facetów! Każdy człowiek rodzi się przecież w ten sam sposób. Teraz wychowuję sama syna i jestem najszczęśliwszą matką bo jestem sama.


Dopisywanie opini, tylko dla zarejestrowanych użytkowniczek portalu

Zaloguj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

Witaj, Zaloguj się

NAPISZ DO NAS

Masz uwagi, zauważyłaś błędy na tej stronie?
A może chciałabyś opublikować swój tekst?
- Napisz do nas!

NEWSLETTER I SPOŁECZNOŚCI

Chcesz być powiadamiana o nowościach w portalu? Zarejestruj się i zaprenumeruj nasz newsletter lub kanał Nowości RSS!
Możesz też dołączyć do naszej strony na Facebook lub Twitter. Zapraszamy!

  ZOBACZ TAKŻE  
  MANIFA ARCHIWUM  

Ostatnio komentowane:

lesbijka Łódź. Przyjazna psycholożka
smaku Dzień dobry, chciałabym zapytać, jeśli można: jaka jest moja orientacja, jeśli jestem lesbijką i czy byłoby to oszukiwanie kobiet, gdyby mnie zobaczyły i stwierdziły, że jestem facetem?... opinia dodana 2019-05-27 21:18:35
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Goblin Market - Rossetti Christina
A mnie się to tłumaczenie podoba. Jestem anglistką, literaturoznawczynią, i mogę zapewnić, że fragmenty...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019