"Nie lubię feministek" – gra edukacyjna

W grze może uczestniczyć dowolna liczba osób. Potrzebna jest jedna kostka do gry, po jednym pionku dla każdego gracza, długopis oraz kartka papieru, na której wypisano wymienione w instrukcji nazwy pól. Gra polega na rzucaniu kostką, przemierzaniu pionkiem kolejnych pól i przyswajaniu sobie zawartych w nich treści w taki sposób, by nasza nowo nabyta niechęć do feministek sprawiała wrażenie spontanicznej i naturalnej.
Agnieszka Graff
Agnieszka Graff
"Nie lubię feministek" – gra edukacyjna

(opracował zespół ekspercki Obrońcow Zdrowego Rozsądku pod kierunkiem Agnieszki Graff)

Gra edukacyjna "nie lubię feministek" występuje w wersji planszowej (instrukcja poniżej) oraz internetowej. Na forach internetowych gra się w nią nałogowo – bez planszy, bo forumowicze są wyspecjalizowani i każdy powtarza treść jednego lub dwóch pól obecnych w wersji planszowej. Aby uniknąć nadmiernej specjalizacji, warto korzystać z wszechstronnie rozwijającej wersji planszowej. Punkty zdobywa się za nielubienie feministek w sposób stylowy, nonszalancki a zarazem pro-kobiecy. Gra jest nieco jednostajna, ale badania zespołu eksperckiego potwierdzają jej walor edukacyjny.

Zasady ogólne:

W grze może uczestniczyć dowolna liczba osób. Potrzebna jest jedna kostka do gry, po jednym pionku dla każdego gracza, długopis oraz kartka papieru, na której wypisano wymienione w instrukcji nazwy pól. Gra polega na rzucaniu kostką, przemierzaniu pionkiem kolejnych pól i przyswajaniu sobie zawartych w nich treści w taki sposób, by nasza nowo nabyta niechęć do feministek sprawiała wrażenie spontanicznej i naturalnej.

Siadamy w kręgu i przystępujemy do rzucania kostką.

Jedynka - Trafiasz na pole "Feminizm umarł" i uzyskujesz 10 punktów. Kontemplujesz śmierć feminizmu oraz fakt, że jest on ideologiczny i niemodny, po czym spokojnie przechodzisz na pole "normalna kobieta nie ma nic wspólnego z feministkami". Za każde powtórzenie tego zdania otrzymujesz punkt. Czekasz na swoją kolej. Uwaga: staraj się mówić o śmierci feminizmu ze smutkiem, dając do zrozumienia, że jesteś jego zgonem zawiedziona. Jesteś normalną kobietą, która liczyłaś na feminizm, ale on Cię zawiódł i umarł.

Dwójka – Znalazłaś się na elitarnym polu "feministki to pretensjonalne snobki" - 100 punktów! Czekasz na swoją kolej myśląc z oburzeniem o pogardzie feministek dla normalnych kobiet. Kolejny rzut kostką: 1 i 2: normalne kobiety nigdy nie słyszały o feminizmie (10 punktów); 3 i 4: Czy wiesz, że normalne kobiety, myślą, że feministki, a zwłaszcza Kazia Szczuka, to prezenterki telewizyjne? (to informacja z 12 kwietnia z „Wysokich Obcasów” warta 20 punktów); 5 i 6: Uwaga, wytęż umysł i postaraj się przyswoić sobie następującą treść: Normalne kobiety w odróżnieniu od feministek zajmują się problemem dyskryminacji, ale nie stają się przez to feministkami, to znaczy stają się prawdziwymi feministkami w odróżnieniu od tych nieprawdziwych, "feministek" snobek. Jeśli rozumiesz, o co tu chodzi, dostajesz 1000 punktów i medal. Gra skończona, wygrałaś.

Jeśli masz jakieś wątpliwości, rzucasz kostką ponownie i niezależnie od wyniku czytasz reportaż Katarzyny Surmiak Domańskiej o zbuntowanych kasjerkach z Tesco ("Wysokie Obcasy" 12 kwietnia 2008). Tu dowiesz się, że kobiety z Tesco są prawdziwymi feministkami w odróżnieniu od tych elitarnych, wielkomiejskich, o których zresztą nigdy nie słyszały, oczywiście z winy feministek. I chyba całkiem przypadkowo kobiety z Tesco trafiły na warszawską manifę w marcu 2008. Aby dowiedzieć się, jak to możliwe, rzucasz kostką tak długo aż wypadnie ci czwórka.

Trójka - Wyśmienicie! "Feministek nikt nie lubi bo mają kompleksy i w kółko powtarzają, że nikt ich nie lubi" (szczegóły w "Newsweeku" z 14 kwietnia 2008). 100 punktów dla ciebie. Każdy kolejny rzut kostką to ćwiczenie intelektualne, które przybliża Cię do wygranej.

Ćwiczenie pierwsze (jeśli wypadło ci 1, 2 lub 3): Opisz dokładnie stereotyp wrednej feministki i wyjaśnij dlaczego jest słuszny (150 punktów). Ćwiczenie drugie (4,5,6): Wygłoś serię słusznych stereotypów o feministkach, a następnie stwierdź że są niesłuszne i przypisz ich autorstwo feministkom, tak by nikt nie zauważył braku logiki (jeśli zrobisz to z wdziękiem, otrzymasz premię 200 punktów).

Czwórka - Czeka cię prawdziwa uczta intelektualna! Czytasz tekst p.t. „Skandalistkom dziękujemy” („Newsweek” ) Kiedy skończysz, przeczytaj dla pewności po raz drugi, po czym poproś innego gracza by odpytał cię z opanowanego materiału. Po pierwsze: Czy rozumiesz dlaczego normalne kobiety są lepszymi feministkami od „feministek”, nie będąc przy tym wcale feministkami bo przecież feminizm umarł? (Jeśli tak, otrzymujesz 100 punktów. Jeśli nie – natymiast wróć do tekstu Surmiak Domańskiej o kobietach z Tesco). Po drugie: Czy wiesz już, że na kolejnych manifach jest coraz mniej ludzi? Aby dojść do tego wniosku należy porównać dane organizatorek sprzed roku (ponad 2 tysiące uczestników) z danymi policji z ru bieżącego (1000 osób). Fakt, że w zeszłym roku policja upierała się przy liczbie 500 należy przemilczeć (jak to uczynił
obeznany w naszej grze „Newsweek”).

Uwaga: teraz koniecznie zapomnij o obecności na manifie kobiet z Tesco. Nie było ich tam. W ogóle nikogo nie było. A teraz, dla odwrócenia uwagi od faktu, że jednak były i to nie przypadkiem, bo zaprosiły je organizatorki Manify, najlepiej będzie poćwiczyć zacytowane w „Newsweeku” zdanie „normalnej”: „Nie o to przecież chodzi, że Polek nie interesuje problem legalizacji aborcji czy szans na rynku pracy. - Nas nie interesuje po prostu to, co mają na ten temat do powiedzenia feministki”. Wkułaś to na pamięć? Świetnie. Pora na kolejny rzut kostką….

Piątka –„Feministki nic tylko piszą książki, bo to snobki”. Normalnych kobiet nic to nie obchodzi, nie nie mają czasu na czytanie ani pieniędzy na książki, zresztą kto by czytał te bzdury (patrz: zdanie „normalnej” z „Newsweeka”). A poza tym feministki nie piszą nic nowego, bo są leniwe. Uwaga: Jeśli nie nazywasz się Agnieszka Graff, ta informacja ci wystarczy - rzucasz kostką powtórnie. Jeśli nazywasz się Agnieszka Graff to przyjmij do wiadomości, że nie należy wydawać dwóch książek na raz, bo dziennikarka „Newsweeka” tej nowej (Rykoszetem) nie zauważy, a ze wznowienia starej (Świat bez kobiet) uczyni ci zarzut, że jesteś leniwa i najwyraźniej doszłaś do wniosku że „pisać nic nowego nie trzeba.”

Szóstka - Wpadka. Trafiłaś na mocno anachroniczne pole: "Feminizm jest dziełem szatana i wrogiem Polski". Dostajesz 666 punktów karnych i przeczekujesz 66 kolejek czytając roczniki „Naszego Dziennika”. Jeśli to wytrzymasz, trafiasz na pole „normalna kobieta nie ma nic wspólnego z feministkami”.

Dodatkowe uwagi i wskazówki dla graczy

1. Pamiętaj: w dobrym tonie jest nie lubić feministek nie za to, że są feministkami (ta forma gry jest passe), lecz za to, że są feministkami w sposób niezadawalający. Gracz daje wyraz emocjom „normalnych kobiet”, które zawiodły się na feministkach.

2. Należy oburzać się na dyskryminację, ale w taki sposób, by się nie zagalopować i nie podjąć żadnych zobowiązań dotyczących walki z dyskryminacją. Tego rodzaju deklaracje automatycznie eliminują nas z gry. Od walki z dyskryminacją są feministki, a nie uczestnicy gry. Naszą rolą jest zarzucanie im nieskuteczności.

3. Istotnym celem gry jest przekonanie siebie i innych, że feministki mają moc zlikwidowania nierówności płci, ale im się nie chce. Należy sugerować, że nie pomagają milionom polskich kobiet w potrzebie, chociaż mogłyby to zrobić. Ignorujemy zarówno realia (finansowe, instytucjonalne) jak i wszelkie przykłady takiej pomocy, współpracy ze związkami zawodowymi itp.

4. Jesteśmy zmuszeni ostrzec graczy, że w obiegu jest stara wersja naszej gry o nazwie "Nie jestem feministką ale". Nie polecamy tej jej, choć doceniamy jej wartość historyczną. Gra "nie lubię feministek" jest dużo atrakcyjniejsza, bo wyrażeniu niechęci do feminizmu towarzyszy troska o "normalne kobiety", co daje głęboką satysfakcję moralną nieobecną w "nie jestem feministką ale".

5. Grę można poszerzać, dopisując kolejne pola: "Feministki zajmują się bzdetami w rodzaju reklam oraz instrukcji skręcania mebli"; "Feministki nienawidzą seksu" "Feministki cenzurują reklamy". Gracze lubiący tradycję mogą też sięgnąć do wypróbowanych haseł o niegoleniu nóg i braku poczucia humoru. Należy jednak pamiętać o kluczowej roli zawiedzionej feminizmem „normalnej kobiety”.

Drodzy i Szanowni Gracze!

Trzymamy kciuki za Wasze postępy opracowanej przez nasz Zespół grze „Nie lubię feministek”. Jesteśmy przekonani, że regularne ćwiczenie pozwoli Wam osiągnąć równowagę ideową i dostarczy wiele satysfakcjii. Nie lubić feminizmu z wdziękiem i nonszalancją, w sposób w sposób zarazem prokobiecy i nowoczesny – oto nasz cel. Koszty są niewielkie, wysiłek intelektualny niemal żaden, a przyjemność ogromna. Kluczem do sukcesu jest powtarzanie w kółko, że istnieje przepaść między „normalną kobietą” a feministką. Przekonacie się, że o feminizmie można pisać obszerne materiały prasowe nie zamieniając słowa z żadną feministką, nie mając pojęcia ani o sytuacji kobiet w Polsce, ani o działalności
ruchu kobiecego. Proponowana przez nasz zespół głęboka niewiedza połączona z rytualnym oburzeniem przyda Wam się w życiu towarzyskim i zawodowym, szczególnie jeśli marzycie o karierze dziennikarskiej. Latem odbędzie się ogólnopolski turniej pod hasłem "Nikt nie lubi feministek". Główną nagrodą będzie praca w ogólnopolskim tygodniku opinii na etacie "eksperta ds. feminizmu". Życzymy udanej zabawy!


Zespół ekspercji im. Obrońcow Zdrowego Rozsądku pod kierunkiem Agnieszki Graff.
Agnieszka Graff
Data publikacji w portalu: 2008-04-15
Źródło: Kreatura.net
Podoba Ci się artykuł? Możesz go skomentować, ocenić lub umieścić link na swoich stronach:
Aktualna ocena: ocena: 5 /głosów: 1
Zaloguj się, aby zagłosować!
OPINIE I KOMENTARZE+ dodaj opinię  

gusto2008-04-15 21:49
Świetne:]

aries2008-04-22 00:15
....no bez jaj...

zawirowanie2008-12-19 15:23
heh :D rewelacja!!

Grysek2011-06-07 17:33
oj i widze, ze jest od razu zapowiedz drugiego levelu tejze gry... pt: "Nie lubie religii - mlynek"... :):):) Monotematyczne


Dopisywanie opini, tylko dla zarejestrowanych użytkowniczek portalu

Zaloguj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

Witaj, Zaloguj się

NAPISZ DO NAS

Masz uwagi, zauważyłaś błędy na tej stronie?
A może chciałabyś opublikować swój tekst?
- Napisz do nas!

NEWSLETTER I SPOŁECZNOŚCI

Chcesz być powiadamiana o nowościach w portalu? Zarejestruj się i zaprenumeruj nasz newsletter lub kanał Nowości RSS!
Możesz też dołączyć do naszej strony na Facebook lub Twitter. Zapraszamy!

  ZOBACZ TAKŻE  
  MANIFA ARCHIWUM  

Ostatnio komentowane:

lesbijka Łódź. Przyjazna psycholożka
smaku Dzień dobry, chciałabym zapytać, jeśli można: jaka jest moja orientacja, jeśli jestem lesbijką i czy byłoby to oszukiwanie kobiet, gdyby mnie zobaczyły i stwierdziły, że jestem facetem?... opinia dodana 2019-05-27 21:18:35
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Goblin Market - Rossetti Christina
A mnie się to tłumaczenie podoba. Jestem anglistką, literaturoznawczynią, i mogę zapewnić, że fragmenty...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019