Kard. Glemp kontra "niejaka pani Tysiąc"

Jeśli ktoś po obejrzeniu premiera Donalda Tuska uśmiechającego się do dzieci i emerytów lub prezydenta uśmiechającego się do swojej żony uznałby, że polską scenę polityczną opanowała miłość, byłby w błędzie. Wciąż są tacy, których język błądzi po rejonach skrajnie dalekich od miłości. Jak choćby prymas Polski Józef kardynał Glemp.

Glemp podczas homilii wygłoszonej na Jasnej Górze 3 maja uznał za stosowne zaatakować po raz kolejny Alicję Tysiąc, która wygrała z państwem polskim proces przed trybunałem w Strasbourgu. Kardynał powiedział, że jak wyczytał w prasie, w przypadku Alicji Tysiąc jedyną konsekwencją dla jej zdrowia była konieczność kupienia okularów za tysiąc złotych. I dodał, że Ludzie w służbie ideologii zaskarżyli wypadek do Trybunału Europejskiego i polskie lecznictwo zostało ukarane.

Nie po raz pierwszy prymas Polski wygłasza homilię na temat - jak się sam wyraził - "niejakiej pani Tysiąc". W zeszłym roku, wkrótce po wyroku, mówił: Matka skarży lekarzy, którzy nie wypełnili jej werdyktu, jej wyroku na swoje dziecko. I otrzymuje Polska i polscy lekarze naganę za to, że uratowali życie. I dodaje, że wyrok na życie nienarodzone zostaje niesłusznie narzucony Polsce przez instytucje gdzieś ze Strasburga jako coś, co ma być respektowane ze względu na interpretacje i wolę instytucji poza Polską.

Szkoda Alicji Tysiąc nie polega na tym, że musi sobie kupić okulary za tysiąc złotych. Być może prymas zna w Polsce ludzi, dla których taki wydatek nie stanowi problemu, jednak Alicja Tysiąc, kiedy ważyły się losy jej zdrowia, do takich osób nie należała. Miała na utrzymaniu dwójkę dzieci i w perspektywie swoją ślepotę, która w polskich warunkach oznaczałaby praktycznie wykluczenie z rynku pracy. To ta sytuacja i jednoznaczna diagnoza okulisty zmusiła Alicję Tysiąc do podjęcia dramatycznej decyzji. Decyzji, na jaką - co należy podkreślić - pozwala (teoretycznie) polskie prawo.

Prymas chce jednak o tej decyzji mówić jako o widzimisię złej, rozkapryszonej kobiety, która woli tysiąc złotych wydać na jakieś inne uciechy. Być może kardynał obawia się, że wchodząc w szczegóły moralnych dylematów, mógłby się pogubić. Dla niego sprawa pozostaje prosta: zła kobieta, wspierana przez zagraniczne instytucje, chce zabić córkę z powodów materialnych i chce to zło narzucić niewinnemu i czystemu Narodowi. To nie jest homilia służąca kształtowaniu sumień wiernych. To przedbitewna odezwa mająca na celu wewnętrzną integrację i... uspokojenie sumień. Zło przychodzi z zewnątrz - od feministycznego betonu, ze Strasbourga. W naszych szeregach zła nie ma. A jeśli jest - wypada o nim milczeć (jak w zamiatanych pod biskupie dywany przypadkach molestujących seksualnie księży).

Odezwa rządzi się innymi prawami niż homilia. Tej drugiej kłamstwo nie przystoi. Ta pierwsza posługuje się kłamstwem łatwo, bo tylko kłamstwem może wyprostować skomplikowaną rzeczywistość dla swoich bojowych potrzeb. Od kłamstw nie ucieka również prymas mówiąc, że trybunał w Strasbourgu narzuca Polsce aborcję, a Alicja Tysiąc skarżyła nasze państwo za to, że nie pozwoliło jej "zabić córki".

Polskie prawo zezwala na aborcję ze względu na zagrożenie życia lub zdrowia matki, jednak nie daje jasnych wytycznych, jak powinna wyglądać ścieżka decyzyjna w tej sprawie. Alicja Tysiąc otrzymała od jednego z lekarzy zaświadczenie, że przysługuje jej legalna aborcja ze względu na zagrożenie zdrowia. Jednak zaświadczenie to zostało anulowane przez ginekologa, który miał wykonać zabieg. Kobieta została pozbawiona swojego ustawowego prawa bez możliwości odwołania. Kolejny lekarz - kiedy było już za późno - potwierdził słuszność diagnozy. Ostatecznie nie chodzi więc o to, że Alicja Tysiąc nie mogła usunąć płodu, a o to, że faktycznie nie mogła, mimo iż teoretycznie mogła.

Dyskusja na temat aborcji zbyt doskonale dzieli polskie społeczeństwo, by miała się w jakiejś przewidywalnej przyszłości zakończyć. Obowiązuje jednak w Polsce prawo, które pod pewnymi warunkami aborcję rzekomo dopuszcza. Wyrok trybunału wskazuje na luki w tym prawie. Trybunał nie narzuca jednak - wbrew temu, co mówi prymas i inni biskupi oraz podlegli im politycy - konieczności liberalizacji ustawy aborcyjnej, a jedynie zobowiązuje nasze państwo do tego, by przestrzegało stanowionego przez siebie prawa.

Od czasu wyroku prawo jednak nie zmieniło się. Dzięki temu Alicja Tysiąc może być dalej obrażana, jej dziecko wykorzystywane ideologicznie, a biskupi nie muszą się martwić o temat swoich odezw.
Krzysztof Cibor, Wirtualna Polska
Data publikacji w portalu: 2008-05-09
Źródło: Wirtualna Poska
Podoba Ci się artykuł? Możesz go skomentować, ocenić lub umieścić link na swoich stronach:
Aktualna ocena: ocena: 0 /głosów: 0
Zaloguj się, aby zagłosować!
Zobacz działy: Lesbianizm Feminizm Manifa 2011
OPINIE I KOMENTARZE+ dodaj opinię  


Dopisywanie opini, tylko dla zarejestrowanych użytkowniczek portalu

Zaloguj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

Witaj, Zaloguj się

NAPISZ DO NAS

Masz uwagi, zauważyłaś błędy na tej stronie?
A może chciałabyś opublikować swój tekst?
- Napisz do nas!

NEWSLETTER I SPOŁECZNOŚCI

Chcesz być powiadamiana o nowościach w portalu? Zarejestruj się i zaprenumeruj nasz newsletter lub kanał Nowości RSS!
Możesz też dołączyć do naszej strony na Facebook lub Twitter. Zapraszamy!

  ZOBACZ TAKŻE  
  MANIFA ARCHIWUM  

Ostatnio komentowane:

news Maciej Stuhr dołącza do akcji Kampanii Przeciw Homofobii
smaku O jaką równość chodzi konkretnie? Bo ja zawsze nie wiem o co tu się walczy, konkretnie? Hmm... o prawo do małżeństw? Na jakie cele? Byłoby to chore i niezgodne z rozumem, no więc po... opinia dodana 2019-10-17 19:50:17
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Lesbos Najlepsze opowiadania erotyczne - Warnock Kathleen
Za ile można by odkupić? Bo chyba po 30 zł. jest na rynku, to za drogo trochę, a bardzo spodobała mi...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019