Czy ma sens myslenie o pewnej Pani?

Dyskusje, wymiana opinii i doświadczeń na tematy związane z życiem kobiet kochających kobiety. Wsparcie dla potrzebujących.
regena
Posty: 9
Rejestracja: 16 kwie 2019, o 14:04

Re: Czy ma sens myslenie o pewnej Pani?

Post autor: regena » 14 lut 2020, o 13:37

Smutny jest to watek o tym jak bardzo błądzimy.
Ja również mam podobną historię , chociaż to nie ja coś zepsułam. Dzisiaj żyję w innym mieście z kobietą u boku którą szanuję , o którą dbam. Związałam się kochając kogo innego, ale wcześniejsze uczucie było niespełnione i bez na tamtą chwilę szans.
Gdzieś we mnie jest ciągła tęsknota za nią która czasami mnie przerasta, pragnienie którego spełnić nie mogę.
Odezwała się do mnie niedawno i od tego dnia nie mogę poskładać myśli i uczuć. Nie życzę żadnej z Was aby przez to przechodziła kiedykolwiek, i nie ważne po jakiej stronie tej układanki.

Kobieta która mnie odrzucała chce kontaktu po długim czasie , chce się spotkać , porozmawiać. Ja w rozterce i rozsypce. Moje uczucie nie przeminęło , zmieniłam życie , pracę …… tyle byłam w stanie zmienić. Na inne rzeczy nie miałam wpływu, myślałam że wszystko przemija ..myliłam się.
Nie oczekuję porady , nie wiem co zrobię …… ehhhhh życie.
Pearlkla
Posty: 6
Rejestracja: 2 lut 2020, o 17:44

Re: Czy ma sens myslenie o pewnej Pani?

Post autor: Pearlkla » 14 lut 2020, o 22:04

Witam. Napisałam tylko to czuję. Ta Pani pod Nickiem Odpowiadam to nie do mnie bylo. Pomylila się z kimś innym. Nie te fakty. Nie mam rodziny, dzieci ani męża. Zresztą widzę, że temat się rozwinął, miło mi czytać, że wywołałam burzę mózgów. Dziękuję za wszelkie odpowiedzi, resztę spraw osobistych zostawię sobie byście mogły dalej kmilić . Tak naprawdę ubawilam się czytając posty. Napiszę książkę _Spotkania z forum Kobietykobietom. Jak taką reakcję wywołałam to książka też bedzie bestsellerem. Ta Pani o pięknym wnętrzu też ucieka, zresztą uciekła jak ulotna chwila i zostawiła tylko delikatny obłok pary wonnej. Cudownie spedziłyśmy ze sobą zbyt krótki czas ,aż nazbyt krótki by móc wróżyć o przyszłości. Tak tęsknię za Nią, brakuje mi wieczornych rozmów. Wiem jedno, głupia byłam, że nie zaryzykowalam .Związek mój to pasmo udręki, wieczne ratowanie czegoś i bycie ciągłym workiem treningowym w sensie emocjonalnym oczywiście. Tak po prostu zmęczona już jestem tym wszystkim. Odpocznę sobie i poczytam. Tyle mam do powiedzenia.
Pearlkla
Posty: 6
Rejestracja: 2 lut 2020, o 17:44

Re: Czy ma sens myslenie o pewnej Pani?

Post autor: Pearlkla » 14 lut 2020, o 22:41

dwadziescia4g pisze:
9 lut 2020, o 11:40
Pearlkla pisze:
2 lut 2020, o 18:07
Witajcie. Czuję że kiedyś zepsulam pewną relację z pewną bardzo inteligentną, uroczą i przemiłą kobietą. Ta jej delikatność obycia i to jaką jest doprowadziły do tego, że zauroczylam się. Staram się panować nad sobą jak rozmawiamy. Jestem zajęta w związku kilkuletnim, nie jest ostatnio szalowo . Nie nadaję z partnerką na tej samej fali. Jednakze staram sie dbac o wszystko, o zwiazek. Próbuję a tu takie cos. Próbuję nie myśleć o Niej o tej kobiecie co owladnela moje myśli . Jakiś czas jest ok,a wystarczy telefon od Niej, że glupieję. Tak trwa kilka lat i nic nie przechodzi. Próbuję staram się. Z jednej str związek, gdzie mamy dużo problemów, nieraz myślałysmy o rozstaniu. Ale żal tylu lat i cos znów próbujemy stworzyc od nowa. A z drugiej strony ona......Ta co mnie kusi . Pewnie nawet nie wie jak bardzo. Sorki musiałam to z siebie zrzucić. Nie mam komu się zwierzyc. Pozdrawiam
Odwiedź na twoje pytanie Pearlkla jest prosta, nie wymaga czytanie kto i co tu napisał. Czy ma sens myślenie o tej Pani? Ma sens, tylko przestań to analizować przez kolejne lata. Zadaj sobie jedno krótkie pytanie czy gdybyś kochała tak naprawdę swoją obecną partnerkę to czy ktokolwiek byłby w stanie, przez lata, aż tak wchodzić w twoje myśli, tak owładnąć tobą. Gdybyś była we właściwym związku z właściwą kobietą nie weszłabyś tu na forum by zrzucić z siebie ciężar uczucia jaki poczułaś, dobrze wiesz do kogo i dlaczego. Nie byłabyś w stanie pisać, że ktoś cię kusi nie czułabyś nic do innej kobiety, może jakąś chwilową nostalgię, taką siłę ma tylko miłość. Już pisząc, kiedy Ci to przejdzie, wiem, że cierpisz, że to nie jest proste dla Ciebie.
Moj związek jest bardzo trudny, nieraz próbowałam odejść, zresztą partnerka także. Czy jest między nami miłość? Kiedyś rozmowa była taka,że łączy nas już przyjaźń i chyba to na tym koniec. Nie ma rozmów, tylko wymiana informacji. Zmęczona jestem tym wszystkim. A ta Pani to nie odskocznia żadna. To te właśnie fale, rozmowy, rozmowy i słowa i ten głos, nie żadne seksualne niuanse jak większość ludzi tutaj myśli. Żadnych mysli i podtekstów proszę nie brać pod uwagę. Tak gdybym kochała to nie myslalabym o innej, masz rację. Nie wiem dlaczego? Zwariowalam na jej punkcie mimo że w rzeczywistości wolałam ukryć, zresztą ona też. Podchody jakieś jak dzieciaki robilysmy . Ona czekala, ja wahalam się i tak zostało. Niech znajdzie porządną kobietę, partnerkę, która będzie cieszyć się z codzienności bycia razem.
Zaufacodnowa
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 383
Rejestracja: 3 lis 2019, o 11:48

Re: Czy ma sens myslenie o pewnej Pani?

Post autor: Zaufacodnowa » 15 lut 2020, o 00:19

Pearlkla pisze:
14 lut 2020, o 22:41
dwadziescia4g pisze:
9 lut 2020, o 11:40
Pearlkla pisze:
2 lut 2020, o 18:07
Witajcie. Czuję że kiedyś zepsulam pewną relację z pewną bardzo inteligentną, uroczą i przemiłą kobietą. Ta jej delikatność obycia i to jaką jest doprowadziły do tego, że zauroczylam się. Staram się panować nad sobą jak rozmawiamy. Jestem zajęta w związku kilkuletnim, nie jest ostatnio szalowo . Nie nadaję z partnerką na tej samej fali. Jednakze staram sie dbac o wszystko, o zwiazek. Próbuję a tu takie cos. Próbuję nie myśleć o Niej o tej kobiecie co owladnela moje myśli . Jakiś czas jest ok,a wystarczy telefon od Niej, że glupieję. Tak trwa kilka lat i nic nie przechodzi. Próbuję staram się. Z jednej str związek, gdzie mamy dużo problemów, nieraz myślałysmy o rozstaniu. Ale żal tylu lat i cos znów próbujemy stworzyc od nowa. A z drugiej strony ona......Ta co mnie kusi . Pewnie nawet nie wie jak bardzo. Sorki musiałam to z siebie zrzucić. Nie mam komu się zwierzyc. Pozdrawiam
Odwiedź na twoje pytanie Pearlkla jest prosta, nie wymaga czytanie kto i co tu napisał. Czy ma sens myślenie o tej Pani? Ma sens, tylko przestań to analizować przez kolejne lata. Zadaj sobie jedno krótkie pytanie czy gdybyś kochała tak naprawdę swoją obecną partnerkę to czy ktokolwiek byłby w stanie, przez lata, aż tak wchodzić w twoje myśli, tak owładnąć tobą. Gdybyś była we właściwym związku z właściwą kobietą nie weszłabyś tu na forum by zrzucić z siebie ciężar uczucia jaki poczułaś, dobrze wiesz do kogo i dlaczego. Nie byłabyś w stanie pisać, że ktoś cię kusi nie czułabyś nic do innej kobiety, może jakąś chwilową nostalgię, taką siłę ma tylko miłość. Już pisząc, kiedy Ci to przejdzie, wiem, że cierpisz, że to nie jest proste dla Ciebie.
Moj związek jest bardzo trudny, nieraz próbowałam odejść, zresztą partnerka także. Czy jest między nami miłość? Kiedyś rozmowa była taka,że łączy nas już przyjaźń i chyba to na tym koniec. Nie ma rozmów, tylko wymiana informacji. Zmęczona jestem tym wszystkim. A ta Pani to nie odskocznia żadna. To te właśnie fale, rozmowy, rozmowy i słowa i ten głos, nie żadne seksualne niuanse jak większość ludzi tutaj myśli. Żadnych mysli i podtekstów proszę nie brać pod uwagę. Tak gdybym kochała to nie myslalabym o innej, masz rację. Nie wiem dlaczego? Zwariowalam na jej punkcie mimo że w rzeczywistości wolałam ukryć, zresztą ona też. Podchody jakieś jak dzieciaki robilysmy . Ona czekala, ja wahalam się i tak zostało. Niech znajdzie porządną kobietę, partnerkę, która będzie cieszyć się z codzienności bycia razem.
Nie masz ochoty tego naprawić? Powalczyć troszkę o swoje szczescie? Przecież nie jest Tobie obojętna. Odrazu wiedziałam, że nie kochasz już swojej partnerki. To normalne, gdy interesujemy się kimś innym. Musisz coś zdecydować. Tkwisz w czymś co nie ma już sensu. Warto?
Ach co to był za wyścig, ostatni w jej życiu..
hazelden
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 42
Rejestracja: 4 lut 2020, o 08:31

Re: Czy ma sens myslenie o pewnej Pani?

Post autor: hazelden » 15 lut 2020, o 12:37

Zaufacodnowa pisze:
15 lut 2020, o 00:19
Pearlkla pisze:
14 lut 2020, o 22:41
dwadziescia4g pisze:
9 lut 2020, o 11:40


Odwiedź na twoje pytanie Pearlkla jest prosta, nie wymaga czytanie kto i co tu napisał. Czy ma sens myślenie o tej Pani? Ma sens, tylko przestań to analizować przez kolejne lata. Zadaj sobie jedno krótkie pytanie czy gdybyś kochała tak naprawdę swoją obecną partnerkę to czy ktokolwiek byłby w stanie, przez lata, aż tak wchodzić w twoje myśli, tak owładnąć tobą. Gdybyś była we właściwym związku z właściwą kobietą nie weszłabyś tu na forum by zrzucić z siebie ciężar uczucia jaki poczułaś, dobrze wiesz do kogo i dlaczego. Nie byłabyś w stanie pisać, że ktoś cię kusi nie czułabyś nic do innej kobiety, może jakąś chwilową nostalgię, taką siłę ma tylko miłość. Już pisząc, kiedy Ci to przejdzie, wiem, że cierpisz, że to nie jest proste dla Ciebie.
Moj związek jest bardzo trudny, nieraz próbowałam odejść, zresztą partnerka także. Czy jest między nami miłość? Kiedyś rozmowa była taka,że łączy nas już przyjaźń i chyba to na tym koniec. Nie ma rozmów, tylko wymiana informacji. Zmęczona jestem tym wszystkim. A ta Pani to nie odskocznia żadna. To te właśnie fale, rozmowy, rozmowy i słowa i ten głos, nie żadne seksualne niuanse jak większość ludzi tutaj myśli. Żadnych mysli i podtekstów proszę nie brać pod uwagę. Tak gdybym kochała to nie myslalabym o innej, masz rację. Nie wiem dlaczego? Zwariowalam na jej punkcie mimo że w rzeczywistości wolałam ukryć, zresztą ona też. Podchody jakieś jak dzieciaki robilysmy . Ona czekala, ja wahalam się i tak zostało. Niech znajdzie porządną kobietę, partnerkę, która będzie cieszyć się z codzienności bycia razem.
Nie masz ochoty tego naprawić? Powalczyć troszkę o swoje szczescie? Przecież nie jest Tobie obojętna. Odrazu wiedziałam, że nie kochasz już swojej partnerki. To normalne, gdy interesujemy się kimś innym. Musisz coś zdecydować. Tkwisz w czymś co nie ma już sensu. Warto?
Slowo daje kobieta autorka ma duzy klopot z rozpoznaniem swoich emocji i uczuc. Oby nic nie napraiwala niczego z ta trzecia, jedno juz zepsula kolejna do mieszkania i przyjazni i tak jej dobrze biech tak siedza sobie w tej przyjazni. Zaufacodnowa jeszcze nie widzisz ze ona nie kocha tej trzeciej po kij ja pchasz w jej kierunku? Ona kocha tylko smaa siebie. Ta trzecie pewnie nie weszla w to bo widziala z jaka wariatka ma do czynienia
hazelden
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 42
Rejestracja: 4 lut 2020, o 08:31

Re: Czy ma sens myslenie o pewnej Pani?

Post autor: hazelden » 15 lut 2020, o 12:38

hazelden pisze:
15 lut 2020, o 12:37
Zaufacodnowa pisze:
15 lut 2020, o 00:19
Pearlkla pisze:
14 lut 2020, o 22:41


Moj związek jest bardzo trudny, nieraz próbowałam odejść, zresztą partnerka także. Czy jest między nami miłość? Kiedyś rozmowa była taka,że łączy nas już przyjaźń i chyba to na tym koniec. Nie ma rozmów, tylko wymiana informacji. Zmęczona jestem tym wszystkim. A ta Pani to nie odskocznia żadna. To te właśnie fale, rozmowy, rozmowy i słowa i ten głos, nie żadne seksualne niuanse jak większość ludzi tutaj myśli. Żadnych mysli i podtekstów proszę nie brać pod uwagę. Tak gdybym kochała to nie myslalabym o innej, masz rację. Nie wiem dlaczego? Zwariowalam na jej punkcie mimo że w rzeczywistości wolałam ukryć, zresztą ona też. Podchody jakieś jak dzieciaki robilysmy . Ona czekala, ja wahalam się i tak zostało. Niech znajdzie porządną kobietę, partnerkę, która będzie cieszyć się z codzienności bycia razem.
Nie masz ochoty tego naprawić? Powalczyć troszkę o swoje szczescie? Przecież nie jest Tobie obojętna. Odrazu wiedziałam, że nie kochasz już swojej partnerki. To normalne, gdy interesujemy się kimś innym. Musisz coś zdecydować. Tkwisz w czymś co nie ma już sensu. Warto?
Slowo daje kobieta autorka ma duzy klopot z rozpoznaniem swoich emocji i uczuc. Oby nic nie napraiwala niczego z ta trzecia, jedno juz zepsula kolejna do mieszkania i przyjazni i tak jej dobrze biech tak siedza sobie w tej przyjazni. Zaufacodnowa jeszcze nie widzisz ze ona nie kocha tej trzeciej po kij ja pchasz w jej kierunku? Ona kocha tylko smaa siebie. Ta trzecie pewnie nie weszla w to bo widziala z jaka wariatka ma do czynienia
Slowo daje od poczatku autorka mi smierdziala jakimis chorymi emocjami ktore ma sama ze soba
nataliagk
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 83
Rejestracja: 25 paź 2019, o 20:01

Re: Czy ma sens myslenie o pewnej Pani?

Post autor: nataliagk » 15 lut 2020, o 12:47

Pearlkla pisze:
14 lut 2020, o 22:41
Moj związek jest bardzo trudny, nieraz próbowałam odejść, zresztą partnerka także. Czy jest między nami miłość? Kiedyś rozmowa była taka,że łączy nas już przyjaźń i chyba to na tym koniec. Nie ma rozmów, tylko wymiana informacji. Zmęczona jestem tym wszystkim. A ta Pani to nie odskocznia żadna. To te właśnie fale, rozmowy, rozmowy i słowa i ten głos, nie żadne seksualne niuanse jak większość ludzi tutaj myśli. Żadnych mysli i podtekstów proszę nie brać pod uwagę. Tak gdybym kochała to nie myslalabym o innej, masz rację. Nie wiem dlaczego? Zwariowalam na jej punkcie mimo że w rzeczywistości wolałam ukryć, zresztą ona też. Podchody jakieś jak dzieciaki robilysmy . Ona czekala, ja wahalam się i tak zostało. Niech znajdzie porządną kobietę, partnerkę, która będzie cieszyć się z codzienności bycia razem.
W głębi duszy, umysłu i serca Ty już wiesz, co chcesz i powinnaś zrobić, prawda?
Ananasik
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 49
Rejestracja: 21 gru 2019, o 13:30

Re: Czy ma sens myslenie o pewnej Pani?

Post autor: Ananasik » 15 lut 2020, o 15:55

Brakuje jeszcze tej czwartej :D Módlmy się :cool:
Zaufacodnowa
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 383
Rejestracja: 3 lis 2019, o 11:48

Re: Czy ma sens myslenie o pewnej Pani?

Post autor: Zaufacodnowa » 15 lut 2020, o 17:12

hazelden pisze:
15 lut 2020, o 12:37
Zaufacodnowa pisze:
15 lut 2020, o 00:19
Pearlkla pisze:
14 lut 2020, o 22:41


Moj związek jest bardzo trudny, nieraz próbowałam odejść, zresztą partnerka także. Czy jest między nami miłość? Kiedyś rozmowa była taka,że łączy nas już przyjaźń i chyba to na tym koniec. Nie ma rozmów, tylko wymiana informacji. Zmęczona jestem tym wszystkim. A ta Pani to nie odskocznia żadna. To te właśnie fale, rozmowy, rozmowy i słowa i ten głos, nie żadne seksualne niuanse jak większość ludzi tutaj myśli. Żadnych mysli i podtekstów proszę nie brać pod uwagę. Tak gdybym kochała to nie myslalabym o innej, masz rację. Nie wiem dlaczego? Zwariowalam na jej punkcie mimo że w rzeczywistości wolałam ukryć, zresztą ona też. Podchody jakieś jak dzieciaki robilysmy . Ona czekala, ja wahalam się i tak zostało. Niech znajdzie porządną kobietę, partnerkę, która będzie cieszyć się z codzienności bycia razem.
Nie masz ochoty tego naprawić? Powalczyć troszkę o swoje szczescie? Przecież nie jest Tobie obojętna. Odrazu wiedziałam, że nie kochasz już swojej partnerki. To normalne, gdy interesujemy się kimś innym. Musisz coś zdecydować. Tkwisz w czymś co nie ma już sensu. Warto?
Slowo daje kobieta autorka ma duzy klopot z rozpoznaniem swoich emocji i uczuc. Oby nic nie napraiwala niczego z ta trzecia, jedno juz zepsula kolejna do mieszkania i przyjazni i tak jej dobrze biech tak siedza sobie w tej przyjazni. Zaufacodnowa jeszcze nie widzisz ze ona nie kocha tej trzeciej po kij ja pchasz w jej kierunku? Ona kocha tylko smaa siebie. Ta trzecie pewnie nie weszla w to bo widziala z jaka wariatka ma do czynienia

Może i nie kocha, ale cholernie o niej myśli. A myśli to też jedno z uczuć. Tak na marginesie o miłość się walczy a nie tkwi w martwym punkcie. Jedyne co powinno się teraz wydarzyć to zakończenie obeznego związku. Koniec oszukiwanie wszystkich osób w tej relacji, aby móc budować coś nowego. Nie ważne czy z tą trzecią, czy z inną.
Ach co to był za wyścig, ostatni w jej życiu..
zagubiona_92
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 61
Rejestracja: 6 sty 2020, o 22:40

Re: Czy ma sens myslenie o pewnej Pani?

Post autor: zagubiona_92 » 15 lut 2020, o 17:25

Zaufacodnowa pisze:
15 lut 2020, o 17:12
hazelden pisze:
15 lut 2020, o 12:37
Zaufacodnowa pisze:
15 lut 2020, o 00:19


Nie masz ochoty tego naprawić? Powalczyć troszkę o swoje szczescie? Przecież nie jest Tobie obojętna. Odrazu wiedziałam, że nie kochasz już swojej partnerki. To normalne, gdy interesujemy się kimś innym. Musisz coś zdecydować. Tkwisz w czymś co nie ma już sensu. Warto?
Slowo daje kobieta autorka ma duzy klopot z rozpoznaniem swoich emocji i uczuc. Oby nic nie napraiwala niczego z ta trzecia, jedno juz zepsula kolejna do mieszkania i przyjazni i tak jej dobrze biech tak siedza sobie w tej przyjazni. Zaufacodnowa jeszcze nie widzisz ze ona nie kocha tej trzeciej po kij ja pchasz w jej kierunku? Ona kocha tylko smaa siebie. Ta trzecie pewnie nie weszla w to bo widziala z jaka wariatka ma do czynienia

Może i nie kocha, ale cholernie o niej myśli. A myśli to też jedno z uczuć. Tak na marginesie o miłość się walczy a nie tkwi w martwym punkcie. Jedyne co powinno się teraz wydarzyć to zakończenie obeznego związku. Koniec oszukiwanie wszystkich osób w tej relacji, aby móc budować coś nowego. Nie ważne czy z tą trzecią, czy z inną.
czasami nie ma sensu walczyć na siłę, lepiej puścić ukochaną osoba wolno
hazelden
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 42
Rejestracja: 4 lut 2020, o 08:31

Re: Czy ma sens myslenie o pewnej Pani?

Post autor: hazelden » 15 lut 2020, o 17:56

Może i nie kocha, ale cholernie o niej myśli. A myśli to też jedno z uczuć. Tak na marginesie o miłość się walczy a nie tkwi w martwym punkcie. Jedyne co powinno się teraz wydarzyć to zakończenie obeznego związku. Koniec oszukiwanie wszystkich osób w tej relacji, aby móc budować coś nowego. Nie ważne czy z tą trzecią, czy z inną.
[/quote]

czasami nie ma sensu walczyć na siłę, lepiej puścić ukochaną osoba wolno
[/quote]

Czy ktos tu czyta ze zrozumieniem autorke ? PEARLKLA WIE TYLE O MILOSCI CO PEWNA DZIENNIKARKA Z POLSKI O ADELE :sing: PRAWIE TO MILOSC PRAWIE TO KOLEZANKA Z IMPREZY

Puscic to ja powinna i partnerka a ta trzecia niech sobie przeczyta jak jej wielkie uczucie zyczy jej by sie zwiazala z kims innym gdzie tu milosc??? to kpina a wy tu jej przyklaskujecie umarl krol niech zyje krol
dwadziescia4g
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 29
Rejestracja: 3 lut 2020, o 18:38

Re: Czy ma sens myslenie o pewnej Pani?

Post autor: dwadziescia4g » 17 lut 2020, o 12:16

Pearlkla pisze:
14 lut 2020, o 22:41
dwadziescia4g pisze:
9 lut 2020, o 11:40
Pearlkla pisze:
2 lut 2020, o 18:07
Witajcie. Czuję że kiedyś zepsulam pewną relację z pewną bardzo inteligentną, uroczą i przemiłą kobietą. Ta jej delikatność obycia i to jaką jest doprowadziły do tego, że zauroczylam się. Staram się panować nad sobą jak rozmawiamy. Jestem zajęta w związku kilkuletnim, nie jest ostatnio szalowo . Nie nadaję z partnerką na tej samej fali. Jednakze staram sie dbac o wszystko, o zwiazek. Próbuję a tu takie cos. Próbuję nie myśleć o Niej o tej kobiecie co owladnela moje myśli . Jakiś czas jest ok,a wystarczy telefon od Niej, że glupieję. Tak trwa kilka lat i nic nie przechodzi. Próbuję staram się. Z jednej str związek, gdzie mamy dużo problemów, nieraz myślałysmy o rozstaniu. Ale żal tylu lat i cos znów próbujemy stworzyc od nowa. A z drugiej strony ona......Ta co mnie kusi . Pewnie nawet nie wie jak bardzo. Sorki musiałam to z siebie zrzucić. Nie mam komu się zwierzyc. Pozdrawiam
Odwiedź na twoje pytanie Pearlkla jest prosta, nie wymaga czytanie kto i co tu napisał. Czy ma sens myślenie o tej Pani? Ma sens, tylko przestań to analizować przez kolejne lata. Zadaj sobie jedno krótkie pytanie czy gdybyś kochała tak naprawdę swoją obecną partnerkę to czy ktokolwiek byłby w stanie, przez lata, aż tak wchodzić w twoje myśli, tak owładnąć tobą. Gdybyś była we właściwym związku z właściwą kobietą nie weszłabyś tu na forum by zrzucić z siebie ciężar uczucia jaki poczułaś, dobrze wiesz do kogo i dlaczego. Nie byłabyś w stanie pisać, że ktoś cię kusi nie czułabyś nic do innej kobiety, może jakąś chwilową nostalgię, taką siłę ma tylko miłość. Już pisząc, kiedy Ci to przejdzie, wiem, że cierpisz, że to nie jest proste dla Ciebie.
Moj związek jest bardzo trudny, nieraz próbowałam odejść, zresztą partnerka także. Czy jest między nami miłość? Kiedyś rozmowa była taka,że łączy nas już przyjaźń i chyba to na tym koniec. Nie ma rozmów, tylko wymiana informacji. Zmęczona jestem tym wszystkim. A ta Pani to nie odskocznia żadna. To te właśnie fale, rozmowy, rozmowy i słowa i ten głos, nie żadne seksualne niuanse jak większość ludzi tutaj myśli. Żadnych mysli i podtekstów proszę nie brać pod uwagę. Tak gdybym kochała to nie myslalabym o innej, masz rację. Nie wiem dlaczego? Zwariowalam na jej punkcie mimo że w rzeczywistości wolałam ukryć, zresztą ona też. Podchody jakieś jak dzieciaki robilysmy . Ona czekala, ja wahalam się i tak zostało. Niech znajdzie porządną kobietę, partnerkę, która będzie cieszyć się z codzienności bycia razem.
Zwariowałam na jej punkcie. Niech znajdzie porządna kobietę. Pearkla co Ty wyprawiasz? Raz tak raz tak? A ona miała oficjalnie próbować widząc, że jesteś z inną kobieta w związku? Widząc jak o nią dbasz i walczysz o to by to wszystko istniało? Na co czekałaś? I co zepsułaś na samym początku. Ma się czołgać za Tobą? Prosić? Podchody jakieś jak dzieciaki robilysmy... Już dorosłaś?
regena
Posty: 9
Rejestracja: 16 kwie 2019, o 14:04

Re: Czy ma sens myslenie o pewnej Pani?

Post autor: regena » 17 lut 2020, o 20:07

Nie możesz zapomnieć , wariowałaś na jej punkcie, związek się wali to co stoi na przeszkodzie ??? Pearlka weź się w garść :?
Któraś z Was musi być mąrdzejsza ,.... spróbuj się przełamać.

Ciężko zrozumieć kobiety. Może brak nadziei spowodował takie zobojętnienie w Tobie.
Zaufacodnowa
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 383
Rejestracja: 3 lis 2019, o 11:48

Re: Czy ma sens myslenie o pewnej Pani?

Post autor: Zaufacodnowa » 18 lut 2020, o 08:56

regena pisze:
17 lut 2020, o 20:07
Nie możesz zapomnieć , wariowałaś na jej punkcie, związek się wali to co stoi na przeszkodzie ??? Pearlka weź się w garść :?
Któraś z Was musi być mąrdzejsza ,.... spróbuj się przełamać.

Ciężko zrozumieć kobiety. Może brak nadziei spowodował takie zobojętnienie w Tobie.
Baby to stan umysłu.Nawet, gdy przemówisz ludzkim głosem to nie zrozumieją :)
Ach co to był za wyścig, ostatni w jej życiu..
hazelden
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 42
Rejestracja: 4 lut 2020, o 08:31

Re: Czy ma sens myslenie o pewnej Pani?

Post autor: hazelden » 18 lut 2020, o 18:03

Zaufacodnowa pisze:
18 lut 2020, o 08:56
regena pisze:
17 lut 2020, o 20:07
Nie możesz zapomnieć , wariowałaś na jej punkcie, związek się wali to co stoi na przeszkodzie ??? Pearlka weź się w garść :?
Któraś z Was musi być mąrdzejsza ,.... spróbuj się przełamać.

Ciężko zrozumieć kobiety. Może brak nadziei spowodował takie zobojętnienie w Tobie.
Baby to stan umysłu.Nawet, gdy przemówisz ludzkim głosem to nie zrozumieją :)
To przegrana relacja od początku do końca. Tak konsza kobiety które nie maja odwagi żyć
Ananasik
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 49
Rejestracja: 21 gru 2019, o 13:30

Re: Czy ma sens myslenie o pewnej Pani?

Post autor: Ananasik » 18 lut 2020, o 21:06

Autorka już dawno umarła a wy jeszcze piszecie :D :D
hazelden
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 42
Rejestracja: 4 lut 2020, o 08:31

Re: Czy ma sens myslenie o pewnej Pani?

Post autor: hazelden » 19 lut 2020, o 08:03

Ananasik pisze:
18 lut 2020, o 21:06
Autorka już dawno umarła a wy jeszcze piszecie :D :D
Temat zyje tak długo jak my czytający tego chcemy :pilka: :sing:
hermess
Posty: 1
Rejestracja: 23 lut 2020, o 10:53

Re: Czy ma sens myslenie o pewnej Pani?

Post autor: hermess » 23 lut 2020, o 11:08

Pearlkla pisze:
2 lut 2020, o 18:07
Witajcie. Czuję że kiedyś zepsulam pewną relację z pewną bardzo inteligentną, uroczą i przemiłą kobietą. Ta jej delikatność obycia i to jaką jest doprowadziły do tego, że zauroczylam się. Staram się panować nad sobą jak rozmawiamy. Jestem zajęta w związku kilkuletnim, nie jest ostatnio szalowo . Nie nadaję z partnerką na tej samej fali. Jednakze staram sie dbac o wszystko, o zwiazek. Próbuję a tu takie cos. Próbuję nie myśleć o Niej o tej kobiecie co owladnela moje myśli . Jakiś czas jest ok,a wystarczy telefon od Niej, że glupieję. Tak trwa kilka lat i nic nie przechodzi. Próbuję staram się. Z jednej str związek, gdzie mamy dużo problemów, nieraz myślałysmy o rozstaniu. Ale żal tylu lat i cos znów próbujemy stworzyc od nowa. A z drugiej strony ona......Ta co mnie kusi . Pewnie nawet nie wie jak bardzo. Sorki musiałam to z siebie zrzucić. Nie mam komu się zwierzyc. Pozdrawiam
Mam pytanie do autorki. Co by zrobiła gdyby ta trzecia kobieta zechciała się z nią umówić na jedną jedyną szczerą rozmowę. Na co może liczyć dzwoniąc do Pani.
ODPOWIEDZ