Stres i orientacja

Dyskusje, wymiana opinii i doświadczeń na tematy związane z życiem kobiet kochających kobiety. Wsparcie dla potrzebujących.
ODPOWIEDZ
Lomna90
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 11
Rejestracja: 8 lip 2021, o 21:05

Stres i orientacja

Post autor: Lomna90 » 22 lip 2021, o 11:46

Cześć. Pisałam w innym wątku, ponawiam temat, bo nie daje mi on spokoju. Zastanawiam się kim jestem. Od niedawna jestem w pierwszym poważnym związku z chłopakiem. Podobał mi się, na początku znajomości nawet myślałam, że chciałabym mieć z nim dzieci, czuję przy nim spokój. Zawsze unikałam związków, albo uciekałam gdy dostawałam zainteresowanie od facetów, którzy nie podobali mi się do końca. 2 lata po relacji z chłopakiem, w którym podkochiwałam się przez liceum, a który nie chciał nic ponad relację friends with benefits opatrywałam rany. Potrafiłam wciąż wyobrażać go sobie w intymntych sytuacjach, fantazjować, wspominać. Mój obecny chłopak jest pierwszym, który mnie zainteresoaał fizycznie i psychicznie, znajomość rozwijała się powoli: tak, jak powinna, od przyjaźni. Ale pojawił się problem. Mam wrażenie, że jak określiliśmy się jako para, przestałam odczuwać zaangażowanie. Wręcz odczułam taką pustkę gdy pewnego razu pożegnał mnie po spotkaniu. Wówczas do mojej głowy przyszła myśl: "jesteś lesbijką" o bardzo oskarżycielskim tonie. Zaczęłam łapać się na tym, że patrzę na dziewczyny, zaczęło mnie to stresować. Dodam, że przed obecnym chłopakiem byłam w krótkiej relacji z innym facetem, który też mnie emocjonalnie odrzucił i pomyślałam sobie "dobra, skoro nie wychodzi mi z chłopakami to może powinnam spróbować z dziewczynami?" i dopuszczałam do siebie myśli, że z którąś mogę flirtować, że jakaś może mi sie podobać -wtedy mnie to nie stresowało. Teraz borykam się z tymi myślami i zaczynam analizować wszystko, odczytując, że jestem lesbijką. Zaczęło to też rzutować na moją relację i zbliżenia z obecnym chłopakiem. Zaczęłam odsuwać się fizycznie, choć nadal potrzebuję się przytulić. W trakcie ostatniego zbliżenia, które ja zainicjowałam, popłakałam się, że nic nie czuję. Powiedziałam mu wczoraj o tych myślach. Powiedział, że mogę zrobić krok wstecz i pójść w swoją stronę, ale ja nie wiem czy tego chcę. Nie wyobrażam sobie relacji z kobietą. Nigdy nie myślałam o żadnej romantycznie, choć fizycznie mnie pociągają. Ale... mój chłopak też. Tylko, że tak zabrnęłam w te myśli i analizę, że podważam mój związek i boję się, że okaże się, że jednak wolę kobiety i że go oszukiwałam. Nie chcę go zranić, bo jest cudowny. Z drugiej strony mam poczucie, że jestem gdzieś obok siebie i czuję pustkę. Nie potrafię się tym do końca cieszyć. Zaczynam podważać nawet to, że się do niego przytulam. Stresuje mnie zwrócenie uwagi na kobietę albo, że jakaś spojrzy na mnie i powie, że jestem lesbijką. Zaczęłam też analizować poprzednie związki i je negować, tak jakbym ukrywała swój homoseksualizm przed samą sobą. W środę idę do psychiatry, bo już nie mogę jeść, nie mam na nic ochoty. Zastanawiałam się czy to nerwica natręctw (wmawiałam sobie kiedyś schizofrenię i że nie żyję - sprawdzałam czy moja siostra żyje i byłam podobnie zestresowana jak teraz, nie mogłam spać), czy może lęk przed bliskością (jestem DDA). Nie wiem co robić. Jestem mega zagubiona...
Lomna90
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 11
Rejestracja: 8 lip 2021, o 21:05

Re: Stres i orientacja

Post autor: Lomna90 » 22 lip 2021, o 11:48

Dodam, że mam 26 lat a myśl negatywna o orientacji pierwszy raz przytrafiła się, gdy dwóch chłopaków się mną interesowało i nagle też poczułam pustkę i wtedy to się pojawiło a stres nasilił się też wtedy. Postanowiłam odpuścić i dać sobie płynąć z relacjami i właśnie po kilku miesiącach poznałam obecnego chłopaka.
Lomna90
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 11
Rejestracja: 8 lip 2021, o 21:05

Re: Stres i orientacja

Post autor: Lomna90 » 22 lip 2021, o 12:51

Ok, wybaczcie dodam jeszcze, że ta pustka i myśl pojawiła się po zbliżeniu: gdy chciałam sprawić partnerowi przyjemność on nagle mnie odtrącił i wydał z siebie okrzyk, taki, w pierwszej mojej ocenie "kobiecy". Wytłumaczył mi, że to było zbyt mechaniczne i że on jednak się nie chce nigdzie spieszyć. Po tym byłam trochę zła, ale zrozumiałam. I wtedy następnego dnia pojawiła się ta myśl. Mój chłopak ma bardzo delikatną urodę, nie jest typowym, owłosionym facetem, jest też bardzo wrażliwy i czuły. Nie zwracałam na to uwagi na początku, moja pierwsza myśl jak go poznałam, była "ale on jest piękny". Ostatnio jednak byliśmy nad jeziorem, pływaliśmy takim kajakiem i on się bał i pojawiła mi się myśl, że to mało męskie, że ja bym lepiej nami pokierowała. Potem mi przeszło, pomyślałam, że nie mogę go tak oceniać, bo to nie fair. Ale jak jechaliśmy autem przeszło mi przez myśl "może ty nie lubisz facetów i naprawdę nimi gardzisz?". Mam już dość. Nie wiem, która myśl jest moja. Mam poczucie, że w tym mętliku zapominam o moim chłopaku i go ranię. Ale czasem czuję, że jestem krytyczna wobec niego, choć nie ma podstaw.
davergne
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 72
Rejestracja: 6 cze 2020, o 20:19

Re: Stres i orientacja

Post autor: davergne » 22 lip 2021, o 15:43

Mozliwe że faktycznie Twoja sytuacja jest taka przez DDA. Poczekaj na spokojnie na wizytę ze specjalista.
Muszę przyznać że jestes całkiem ogarnięta jeśli umówiłaś się z tym do odpowiedniego lekarza bo Twój problem nie jest taki oczywisty a gdybać na forum co Ci jest można by długo..
Daj znać jaka była diagnoza bo może to pomoc innym dziewczyna z podobnym problemem.
Trzymam kciuki 🤞
Lomna90
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 11
Rejestracja: 8 lip 2021, o 21:05

Re: Stres i orientacja

Post autor: Lomna90 » 22 lip 2021, o 16:15

Dziękuję... źle robię, że próbuję diagnozować się na forach, ale trafiłam na ten tekst i teraz podważam wszystkie moje poprzednie zauroczenia a wszystkich odtrąconych chłopaków wpisuje w ten schemat.
https://docs.google.com/document/d/e/2P ... PrI9b59nd4
davergne
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 72
Rejestracja: 6 cze 2020, o 20:19

Re: Stres i orientacja

Post autor: davergne » 22 lip 2021, o 22:37

Twoj post nie dawal mi spokoju, wiec pozwolilam sobie przeczytac go jeszcze raz.
Mysle, ze przed spotkaniem z lekarzem powinnas odpowiedziec sobie na pare pytan:

-czy kiedykolwiek marzylas o kobiecie/kobietach w romantyczny sposob i odczuwalas z tego przyjemnosc?
-czy wyobrazalas sobie jak z nia sie przytulasz i calujesz i odczuwalas z tego przyjemnosc?
-czy fantazjujesz o tym, ze spotykasz ta jedyna i ukladasz sobie z nia zycie?
-czy kiedykolwiek zakochalas sie lub podkochiwalas w jakiejs kobiecie?

Sam fakt, ze ogladasz sie za kobietami bo ladnie wygladaja i bardziej sprawia Ci przyjemnosc ogladanie nagiej kobiety niz nagiego faceta- lesbijka Cie nie czyni. Wiele heteroseksualnych kobiet tak ma. Wiele heteroseksualnych kobiet tez marzy sobie o migdaleniu sie z inna kobieta ale juz w realu by tego nie chcialy. To normalne.

Gdybym miala ocenic Twoja sytuacje tylko na podstawie tego co napisalas, to stwierdzilabym, ze nie mialas latwego dziecinstwa jesli chodzi o stosunki miedzyludzkie co zaczelo odpijac sie na Twoim pozniejszym zyciu. Dodatkowo wydajesz sie bardzo wrazliwa i moze za bardzo sie przejmujesz (?) przez co bardziej dotkliwie przechodzilas sytuacje gdzie Twoi byli Cie odrzucali lub zle traktowali. I moze przez to zaczelas przygotowywac sobie plan B czyli zwiazek z kobieta pomimo ze wcale Cie to nie interesuje?
To, co zwrocilo moja uwage w Twoich postach, to fakt, ze piszesz o swojich relacjach z facetami tak, jakby wszyscy inni oprocz Ciebie byli w idealnie dobranych zwiazkach gdzie jedno z partnerow w 100% akceptuje drugie i vice versa... a wszyscy wiemy ze tak nie jest, bo w takim razie skad byloby tyle klotni, rozstan i rozwodow.
Piszesz, ze swojego obecnego partnera kochasz i czujesz sie z nim bezpiecznie a jednak sa sytuacje, ze nie jest wystarczajaco "meski" i sa rzeczy ktore Ty jako kobieta zrobilabys lepiej od niego... wiele bab tak o swoich mezach mowi..

Fakt, ze jakies dziwne mysli tak z dupy pojawiaja sie w Twojej glowie jak:
Lomna90 pisze:
22 lip 2021, o 16:15
Wówczas do mojej głowy przyszła myśl: "jesteś lesbijką" o bardzo oskarżycielskim tonie.
moze swiadczyc o tym, ze masz jakias nerwice lękową. Sama to milam w przeszlosci i przez ok 4 lata bylam przez to blednie diagnozowana przez lekarzy. Meczylam sie okropnie i zadne leki nie pomagaly. Jesli chcesz, to napisze jak sama z tego wyszlam.

Tak podsumowujac: uwazam, ze powinnas zglosic sie do dobrego psychologa ktory odrazu rozpozna co siedzi w Twojej glowie i w skuteczny sposob Ci pomoze. Zycze Ci, zebys sie nie meczyla tak dlugo jak ja w przeszlosci. Gdybym wiedziala to, co wiem obecnie, to w przeszlosci wzielabym nawet pozyczke w banku zeby isc do prawdziwego i utalentowanego specjalisty ktory rozwiazalby moj problem duzo wczesniej niz Ci wszyscy inni "lekarze" po ktorych 4 lata sie tulalam..
Lomna90
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 11
Rejestracja: 8 lip 2021, o 21:05

Re: Stres i orientacja

Post autor: Lomna90 » 23 lip 2021, o 08:03

Bardzo ci dziękuję. Dziś już się tak zapętliłam, że nie wiedziałam kim jestem i już co mam robić. Tylko bym spała, nic nie jem i pomyślałam sobie, że już lepiej powiem sobie, że jestem lesbijką, to chociaż nie będzie mnie to męczyć. Nawet w trakcie spotkań z chłopakiem męczą mnie te myśli i mam wrażenie, że go oszukuje i coś gram. I nie mam ochoty na pieszczoty, tylko przytulenie. Ogólnie przez ten stres nie odczuwam potrzeb seksualnych. Wydaje mi się, że możesz mieć rację z tą nerwicą, naprawdę potrafiłam się zagubić. Kiedyś wydawało mi się, że nie żyję albo śniły mi się pająki. Nigdy nie fantazjowałam o kobiecie w sposób seksualny, może jako mała dziewczynka, byłam zainteresowana kobiecym ciałem. Romantycznie też nie myślałam o stworzeniu relacji z żadną, choć były jakieś które do mnie podbijały, ale stwierdzałam, że mnie to nie interesuje. Raz miałam sen, gdzie dwie kobiety się całują, ale odrzuciło mnie. Choć nie mam nic do lesbijek, moja przyjaciółka ma kobietę po wieloletnim związku z facetem. Bardziej zastanawiam się, czy moja psychika nie robi wszystkiego, żebym została w swojej stałej sytuacji, czyli w samotności. Broni mnie przed zaangażowaniem się. Analizuję każdy ruch, każdą pomyślaną rzecz w związku, uczucie pustki jest normalne jak się tak wyłączam z życia. Odpowiadałam sobie na twoje pytania i na żadne nie odpowiedziałam twierdząco, ale się temu przyjrzę jeszcze. Na pewno źle na mnie podziałał tekst, który wstawiłam poniżej, bo przez to zaczęłam kwestionować swoje uczucia i emocje z przeszłości. Sama siebie sabotuję. Dziękuję raz jeszcze za pomoc i wsparcie.
Lomna90
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 11
Rejestracja: 8 lip 2021, o 21:05

Re: Stres i orientacja

Post autor: Lomna90 » 23 lip 2021, o 08:05

Aha, gratuluję wyjścia z choroby. I chętnie się dowiem jak to zrobiłaś.
davergne
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 72
Rejestracja: 6 cze 2020, o 20:19

Re: Stres i orientacja

Post autor: davergne » 23 lip 2021, o 12:36

Lomna90 pisze:
23 lip 2021, o 08:03
Na pewno źle na mnie podziałał tekst, który wstawiłam poniżej, bo przez to zaczęłam kwestionować swoje uczucia i emocje z przeszłości. Sama siebie sabotuję.
Chodzi Ci o tekst w tym linku? https://docs.google.com/document/d/e/2P ... PrI9b59nd4

Ten tekst wogole Cie nie dotyczy. Ten tekst tak w skrócie dotyczy kobiet które wypierają ze swojej głowy "grzeszne" myśli o kobietach bo tak wyprało im mózg społeczeństwo w którym żyją. Grzeszne napisałam w cudzysłowu bo przez nacisk społeczeństwa tak one je widza.
Ty nie masz czego wypierać ponieważ jak pisałaś, zakochiwalas się tylko w facetach i bliskość z facetami Ci się podoba i jej w pragniesz. Lesbijka z Ciebie jest taka jak ze mnie baletnica :D Uważam, że na siłę wmawiasz to sobie.
Za bardzo analizujesz najmniejsze niepowodzenie i szczegóły o których prawdopodobnie żaden z nich już nie pamięta i może też jestez zbyt krytyczna wobec siebie.
Albo taka już jesteś (w co wątpię) albo twój mózg sygnalizuje Ci że coś jest nie tak.
Ja bym obstawiała nerwice natręctw ale mogę się mylić bo nie jestem specjalistą.
Pamiętam jak moja młodsza siostra przez pewien czas miała że sobą problem:
Była rozbita, na seks z mężem wogole nie miała ochoty. Jak on chciał się przytulić do niej itp, to go odtrącała. W końcu rozwaliła nówkę drogi telewizor żeby widział że mówi poważnie. Po tej sytuacji stwierdziła że chce się od niego wyprowadzić. Gościu namówił ją żeby poszła do lekarza bo nie wyobrażał sobie życia bez niej i czulł że coś jest nie tak. Zdiagnozowano u niej jakiś problem z jajnikami?
Po niedługim czasie terapii farmakologicznej dziewczyna odzyskała libido i wewnętrzny spokoj. Z niedowierzaniem mówiła mi jak się cieszy że znaleziono u niej problem bo nie wyobraża sobie życia z innym facetem...
Lomna90
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 11
Rejestracja: 8 lip 2021, o 21:05

Re: Stres i orientacja

Post autor: Lomna90 » 23 lip 2021, o 13:21

Ale nie wiem co się dzieje. Ogólnie przestałam już zwracać uwagę na innych facetów a jak patrzę na mojego nie czuję już podniecenia, ani jak mnie dotyka, serce nie bije mi mocniej jak na samym początku. Bardziej jak przyjaciel a nie partner, nie wiem czy to kwestia tego, że tak bardzo boję się bliskości i te myśli to spowodowały. Nie wypieram swoich skłonności aczkolwiek... po tej pierwszej myśli, że mogę być lesbijką kilka miesięcy temu skoro nie czuję nic do facetów, którzy się za mną uganiają, czułam stres momentami jak widziałam kobiety i myślałam, że mogą mi się podobać i denerwowałam się tylko tym, że któraś z nich pomyślałaby, że mogłabym nią być. To mnie zastanawia. Dodam jeszcze, że jak mój facet poprzedni odszedł to zaczełam sprawdzać konto na instagramie jego byłej i jej koleżanki i chyba robiłam to za często aż poczułam, że coś może być nie tak (choć mogło to być też kompulsywne). Myślę, czy jest ok po prostu ze mną, że tak często odczuwam pustkę w relacji z moim parnterem, który przecież powinien być dla mnie najważniejszy. Uwielbiam go, ale go nie kocham. Nie jesteśmy ze sobą długo, raptem miesiąc, ale jednak zastanawiam się czy wszystko ze mną ok, że budzę się i myślę "to nie to"...
Lomna90
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 11
Rejestracja: 8 lip 2021, o 21:05

Re: Stres i orientacja

Post autor: Lomna90 » 23 lip 2021, o 13:23

Ale nie wiem co się dzieje. Ogólnie przestałam już zwracać uwagę na innych facetów a jak patrzę na mojego nie czuję już podniecenia, ani jak mnie dotyka, serce nie bije mi mocniej jak na samym początku. Bardziej jak przyjaciel a nie partner, nie wiem czy to kwestia tego, że tak bardzo boję się bliskości i te myśli to spowodowały. Nie wypieram swoich skłonności aczkolwiek... po tej pierwszej myśli, że mogę być lesbijką kilka miesięcy temu skoro nie czuję nic do facetów, którzy się za mną uganiają, czułam stres momentami jak widziałam kobiety i myślałam, że mogą mi się podobać i denerwowałam się tylko tym, że któraś z nich pomyślałaby, że mogłabym nią być. To mnie zastanawia. Dodam jeszcze, że jak mój facet poprzedni odszedł to zaczełam sprawdzać konto na instagramie jego byłej i jej koleżanki i chyba robiłam to za często aż poczułam, że coś może być nie tak (choć mogło to być też kompulsywne). Myślę, czy jest ok po prostu ze mną, że tak często odczuwam pustkę w relacji z moim parnterem, który przecież powinien być dla mnie najważniejszy. Uwielbiam go, ale go nie kocham. Nie jesteśmy ze sobą długo, raptem miesiąc, ale jednak zastanawiam się czy wszystko ze mną ok, że budzę się i myślę "to nie to"...
davergne
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 72
Rejestracja: 6 cze 2020, o 20:19

Re: Stres i orientacja

Post autor: davergne » 23 lip 2021, o 13:44

Spotykacie się dopiero od miesiąca... :roll:
....to nie "ten" facet. Daj biednemu chłopu już spokój i idź do lekarza.
Jak juz rozwiążesz swój problem natury fizycznej czy duchowej- to zacznij szukać tego jedynego.
Albo poczekaj aż on Cie znajdzie ;)
To juz wszystko odemnie. Życzę Ci wszystkiego najlepszego.
Lomna90
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 11
Rejestracja: 8 lip 2021, o 21:05

Re: Stres i orientacja

Post autor: Lomna90 » 23 lip 2021, o 13:47

Dziękuję. Już nie zarzucam, muszę sama to rozwiązać.
Ella_Bronia
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 512
Rejestracja: 15 mar 2013, o 18:41

Re: Stres i orientacja

Post autor: Ella_Bronia » 23 lip 2021, o 23:33

davergne pisze:
23 lip 2021, o 13:44
Spotykacie się dopiero od miesiąca... :roll:
....to nie "ten" facet. Daj biednemu chłopu już spokój i idź do lekarza.
Jak juz rozwiążesz swój problem natury fizycznej czy duchowej- to zacznij szukać tego jedynego.
Albo poczekaj aż on Cie znajdzie ;)
To juz wszystko odemnie. Życzę Ci wszystkiego najlepszego.
Ja też uważam, że powinnaś zmienić faceta. Z tego co opisujesz to nie jest ten.
Jesli nie marzysz o milosci i seksie z kobietą to nie jesteś lesbijką. Dowodem skłonnosci lesbijskich jest, że podobaja Ci się i pociagają Cię kobiety, a nie to że NIE pociągają Cię meżczyźni.
Awatar użytkownika
Elinor
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 309
Rejestracja: 7 cze 2018, o 12:01

Re: Stres i orientacja

Post autor: Elinor » 23 lip 2021, o 23:59

No zaraz, ale nie każdej kobiecie hetero podoba się każdy facet, nie każdej lesbijce podoba się każda kobieta, itp. To normalne. W obrębie orientacji każdy ma swój gust.
Ella_Bronia
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 512
Rejestracja: 15 mar 2013, o 18:41

Re: Stres i orientacja

Post autor: Ella_Bronia » 24 lip 2021, o 22:30

Elinor pisze:
23 lip 2021, o 23:59
No zaraz, ale nie każdej kobiecie hetero podoba się każdy facet, nie każdej lesbijce podoba się każda kobieta, itp. To normalne. W obrębie orientacji każdy ma swój gust.
No wlasnie, dlatego uważam, ze powinna poszukać innego facetam
Awatar użytkownika
ImaSumak
super forma
super forma
Posty: 4020
Rejestracja: 29 paź 2014, o 00:07

Re: Stres i orientacja

Post autor: ImaSumak » 25 lip 2021, o 02:09

Ella_Bronia pisze:
24 lip 2021, o 22:30
Elinor pisze:
23 lip 2021, o 23:59
No zaraz, ale nie każdej kobiecie hetero podoba się każdy facet, nie każdej lesbijce podoba się każda kobieta, itp. To normalne. W obrębie orientacji każdy ma swój gust.
No wlasnie, dlatego uważam, ze powinna poszukać innego facetam
Chyba że jakiejs lesbijce nie podoba się jakaś bi, to wtedy jest nietolerancja.
:lol:
Lubię kiedy kobieta...
ODPOWIEDZ