Gdzie jest sens?

Dyskusje, wymiana opinii i doświadczeń na tematy związane z życiem kobiet kochających kobiety. Wsparcie dla potrzebujących.
ODPOWIEDZ
pustka_nadziei
Posty: 7
Rejestracja: 22 lip 2021, o 22:03

Gdzie jest sens?

Post autor: pustka_nadziei » 21 lis 2023, o 13:52

Weszłam tu dziś po raz pierwszy od dawna. Chyba nigdy na forum się nie udzielałam. Ale w moim życiu brakuje obecnie sensu. A ja nie czuję że żyję. I nawet nie ma człowieka, który mógłby mnie wysłuchać. Bo przecież każdy ma swoje problemy. A ja jestem takim wiecznym problemem i kłopotem, jak to powiedziała mi mama.
W moim życiu jest zawsze ten sam schemat. Słońce i burza, z tym że burzy jest najwięcej. A kiedy na horyzoncie widać promienie słońca, zamieram w przerażeniu. Bo wiem, że to tylko na chwilę, bo wiem jak zaraz będzie boleć. To słońce nie przynosi mi ciepła i radości, tylko zapowiedź cierpienia, cierpienia odwleczonego w czasie. Nieuchronnego.
Nie potrafię czuć szczęścia, bo po co? Nie myślę co będzie jutro, bo po co? Wystarczająco mocno boli mnie chwila obecna.
Ganie się za poszukiwania radości, bliskości i drugiego człowieka. Bo przecież oni zawsze zawodzą. Błędne koło się nie kończy. Zawsze ktoś czyha na to, aby mi wszystko odebrać. Bo dlaczego tym razem miałoby być inaczej? Przecież zawsze zabierają.
Marzę o cieple drugiego człowieka, ale wiem, że nie jest mi dane to czuć. Poczuć się bezpiecznie na tyle, aby pozwolić sobie na brak czujności, na odpoczynek od tych złych przeczuć i myśli. Zawsze są. Nawet gdy obok mnie leży ukochana. Ja wiem że ona zaraz zniknie. Rozpłynie się jak mgiełka i pozostanie już tylko wrażanie, że kiedyś ktoś tu był, ale czy to było na prawdę?
Brakuje mi już sił. Chciałabym już tylko zniknąć i się poddać. Bo to nie jest życie, którego pragnę. To nie jestem ja, to tylko cień.
acbc
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 736
Rejestracja: 11 sty 2013, o 19:10

Re: Gdzie jest sens?

Post autor: acbc » 21 lis 2023, o 18:08

Myślałaś o terapii z psychologiem? Wiem, że to brzmi banalnie ale serio pozwoli Ci zrozumieć dlaczego tkwisz w tym schemacie myśleniowym. Możecie wspólnie poszukać rozwiązania. Myślę, że warto spróbować.
Sympatyczna1974
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 307
Rejestracja: 8 lut 2022, o 08:03

Re: Gdzie jest sens?

Post autor: Sympatyczna1974 » 21 lis 2023, o 18:19

Słyszę tu i czuje mała dziewczynkę, czujna i zalęknioną…powrót do dzieciństwa w którym to dziecko czuło jakieś braki.
pustka_nadziei
Posty: 7
Rejestracja: 22 lip 2021, o 22:03

Re: Gdzie jest sens?

Post autor: pustka_nadziei » 21 lis 2023, o 18:43

Przede wszystkim dziękuję Wam za odpowiedź. Nie spodziewałam się tego.
Miałam epizod z psychologiem. Znaczy 2 spotkania, ale gość był bardziej oderwany od rzeczywistości niż ja. A w tamtym momencie było ze mną bardzo źle. Więc szybko zrezygnowałam.
A co do dziecka. Nie wiem.
LastBreath
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 233
Rejestracja: 31 mar 2022, o 21:55

Re: Gdzie jest sens?

Post autor: LastBreath » 21 lis 2023, o 20:50

Trzeba trafić na „swojego” terapeutę i rodzaj terapii. Dla jednego odpowiednia będzie poznawczo-behawioralna, a dla kogoś innego systemowa. Wiele zależy od tego z jakimi problemami się zmagasz i jakie jest ich podłoże (fobie, lęki czy depresja mogą być jedynie skutkiem). Poza tym na terapię trzeba być gotowym, trzeba chcieć. Inaczej może zabraknąć siły na zmierzenie się z własnymi demonami i prędzej czy później skończy się ucieczką. Życzę siły :)
pustka_nadziei
Posty: 7
Rejestracja: 22 lip 2021, o 22:03

Re: Gdzie jest sens?

Post autor: pustka_nadziei » 21 lis 2023, o 21:04

Dziękuję. Może któregoś dnia znajdę w sobie siłę.
marinnaWR
super forma
super forma
Posty: 2070
Rejestracja: 21 maja 2008, o 02:00
Lokalizacja: Wrocław

Re: Gdzie jest sens?

Post autor: marinnaWR » 22 lis 2023, o 17:05

Szukaj pomocy dziewczyno, nie pozwól żeby tak było nadal, bo sił nie będziesz miała nieograniczonych. Idź do ludzi, zaproponuj spotkanie, namów koleżankę na kawę, zadzwoń do znajomej.Tak na luźno bez spiny. Może jakieś wyjście do kina? Na wystawę ? Nie wiem skąd jesteś, spróbuj zamieścić jakieś ogłoszenie tutaj w regionalnych.

Nie wiem gdzie jest sens, czasem tego nie wiemy a czasem to wiemy na krótko. Potem znów szukamy tego sensu i tak w kółko. Mamy po jednej szansie na dobre świadome życie, reszta to obiecanki :wink: Dopóki żyjemy, to mamy szansę na zmianę lub wysiłki lub wieczną szczęśliwość. Nie masz siły może żeby wykrzesać sens z siebie, być może istnieją sposoby, żeby się tego nauczyć, kto wie ? Szukaj pomocy, nie jesteś sama z takim samopoczuciem i takimi myślami :slonko:
Szecherezada
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 40
Rejestracja: 15 sie 2015, o 16:30

Re: Gdzie jest sens?

Post autor: Szecherezada » 22 lis 2023, o 17:26

Czy Twoj stan utrzymuje sie długo? Moze przeżywasz żałobę, albo masz za sobą traumatyczne doświadczenie? Jeżeli to depresja, warto byłoby się skonsultować z lekarzem psychiatrą i być może poddać się farmakoterapii. Jednocześnie wsparcie psychologiczne. Nie zamykaj się, zawalcz o siebie. Trzymam kciuki!
OlaMaj
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 45
Rejestracja: 25 sie 2023, o 18:58

Re: Gdzie jest sens?

Post autor: OlaMaj » 4 gru 2023, o 07:38

Troche jak ja sprzed kilkudziesięciu lat..
annxa
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 14
Rejestracja: 5 lis 2021, o 22:33

Re: Gdzie jest sens?

Post autor: annxa » 7 gru 2023, o 10:00

OlaMaj pisze:
4 gru 2023, o 07:38
Troche jak ja sprzed kilkudziesięciu lat..
Jak z tego wyszłaś?
Awatar użytkownika
FrejaDraco
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 77
Rejestracja: 2 gru 2018, o 00:45

Re: Gdzie jest sens?

Post autor: FrejaDraco » 15 gru 2023, o 00:32

Poszukaj psychologa. Jak nie tego, to innego. Kręcąc się w kółko bez szukania oparcia na zewnątrz raczej nie wyciągniesz się z tego bagna za włosy.

Przede wszystkim musisz zmienić wdrukowane w siebie, błędne przekonania, ale na forum ci tego nie zrobimy. Możesz sama do pewnych spraw dochodzić, ale przy takim szukaniu na ślepo to może zająć całe dekady. Szkoda czasu.
OlaMaj
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 45
Rejestracja: 25 sie 2023, o 18:58

Re: Gdzie jest sens?

Post autor: OlaMaj » 15 gru 2023, o 11:33

annxa pisze:
7 gru 2023, o 10:00
OlaMaj pisze:
4 gru 2023, o 07:38
Troche jak ja sprzed kilkudziesięciu lat..
Jak z tego wyszłaś?
Zaakceptowałam to, że burz będzie więcej niż słońca.
Rzuciłam się w pracę - do dziś to właśnie praca "leczy" mi myśli, które bolą i uczucia, których nie chcę, bo chcę za bardzo.
Od-empatyzowałam się. Krótko mówiąc zabiłam wiele ze swojej wrażliwości płaską łopatą, dobiłam młotem i kazałam siedzieć w zapomnianej skrzyni gdzieś na końcu głowy - cicho, bez wkurwiania mnie. Zrezygnowałam z wielu pragnień - celowo, żeby mnie nie zżerały.
Postanowiłam mniej myśleć. O dziwo - jakkolwiek kijowo to wszystko brzmi - działa.
Nie wiem tylko czy polecam:)
Masc
Posty: 2
Rejestracja: 16 paź 2023, o 02:18

Re: Gdzie jest sens?

Post autor: Masc » 15 gru 2023, o 11:41

Dużo czasem jest do przerobienia z naszego dzieciństwa.
Polecam tą książkę która otworzyła mi oczy na życie które mogę mieć bez przeszłości która ciągnie mnie w dół.

https://www.empik.com/dramat-udanego-dz ... ,ksiazka-p
pustka_nadziei
Posty: 7
Rejestracja: 22 lip 2021, o 22:03

Re: Gdzie jest sens?

Post autor: pustka_nadziei » 19 sty 2024, o 13:22

OlaMaj pisze:
15 gru 2023, o 11:33
annxa pisze:
7 gru 2023, o 10:00
OlaMaj pisze:
4 gru 2023, o 07:38
Troche jak ja sprzed kilkudziesięciu lat..
Jak z tego wyszłaś?
Zaakceptowałam to, że burz będzie więcej niż słońca.
Rzuciłam się w pracę - do dziś to właśnie praca "leczy" mi myśli, które bolą i uczucia, których nie chcę, bo chcę za bardzo.
Od-empatyzowałam się. Krótko mówiąc zabiłam wiele ze swojej wrażliwości płaską łopatą, dobiłam młotem i kazałam siedzieć w zapomnianej skrzyni gdzieś na końcu głowy - cicho, bez wkurwiania mnie. Zrezygnowałam z wielu pragnień - celowo, żeby mnie nie zżerały.
Postanowiłam mniej myśleć. O dziwo - jakkolwiek kijowo to wszystko brzmi - działa.
Nie wiem tylko czy polecam:)
To brzmi jak celowe zabijanie siebie. Żeby świat był bardziej znośny. A ja nie chcę siebie zabijać, lubię moja wrażliwość, choć cierpię przez nią. Moje emocje, choć często pakują mnie w poczucie winy, swoje marzenia, choć dołują, bo nigdy ich nie spełnię.
Podziwiam że potrafisz tak żyć, zamknięta w skrzyni z napisem Nie Otwierać 😔
pustka_nadziei
Posty: 7
Rejestracja: 22 lip 2021, o 22:03

Re: Gdzie jest sens?

Post autor: pustka_nadziei » 19 sty 2024, o 13:24

Wiele mam do przepracowania, wiem. Ale chyba nadal nie znalazłam najlepszego sposobu żeby to zrobić. Niby mam terapię, ale skąd wiadomo czy ona działa? Nie czuję tego. A jak ja czegoś nie czuję, to nie mam ochoty w tym tkwić. Są dni, że pustka wraca. A czasami się chowa. Ale ona się czai gdzieś w środku. I co bym nie zrobiła ona jest i będzie. Mogę ją tylko oszukiwać.
TheRestIsSilenc
Posty: 1
Rejestracja: 20 sty 2024, o 17:30

Re: Gdzie jest sens?

Post autor: TheRestIsSilenc » 20 sty 2024, o 20:02

Sensu musisz poszukać w sobie. Na zewnątrz go nie znajdziesz.
OlaMaj
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 45
Rejestracja: 25 sie 2023, o 18:58

Re: Gdzie jest sens?

Post autor: OlaMaj » 24 sty 2024, o 11:26

pustka_nadziei pisze:
19 sty 2024, o 13:22
OlaMaj pisze:
15 gru 2023, o 11:33
annxa pisze:
7 gru 2023, o 10:00


Jak z tego wyszłaś?
Zaakceptowałam to, że burz będzie więcej niż słońca.
Rzuciłam się w pracę - do dziś to właśnie praca "leczy" mi myśli, które bolą i uczucia, których nie chcę, bo chcę za bardzo.
Od-empatyzowałam się. Krótko mówiąc zabiłam wiele ze swojej wrażliwości płaską łopatą, dobiłam młotem i kazałam siedzieć w zapomnianej skrzyni gdzieś na końcu głowy - cicho, bez wkurwiania mnie. Zrezygnowałam z wielu pragnień - celowo, żeby mnie nie zżerały.
Postanowiłam mniej myśleć. O dziwo - jakkolwiek kijowo to wszystko brzmi - działa.
Nie wiem tylko czy polecam:)
To brzmi jak celowe zabijanie siebie. Żeby świat był bardziej znośny. A ja nie chcę siebie zabijać, lubię moja wrażliwość, choć cierpię przez nią. Moje emocje, choć często pakują mnie w poczucie winy, swoje marzenia, choć dołują, bo nigdy ich nie spełnię.
Podziwiam że potrafisz tak żyć, zamknięta w skrzyni z napisem Nie Otwierać 😔
Szczerze, nie wiem, czy jest, co podziwiać.
Niemniej, stworzyłam sobie drugą skrzynię, zupełnie inną i jest mi w niej całkiem dobrze, a na pewno lepiej niż w tamtej:) ba, również lubią swoją wrażliwość - ale tę z nowej skrzynki, nie ze starej.
pustka_nadziei
Posty: 7
Rejestracja: 22 lip 2021, o 22:03

Re: Gdzie jest sens?

Post autor: pustka_nadziei » 26 lut 2024, o 10:43

Oczywscie nie umiem używać cytatów... Technologia mnie nie lubi...
Jeżeli teraz czujesz się lepiej, to fantastycznie. Może właśnie tego potrzebowałaś.
Często boje się zmian, bo nie wiem jak się w tym wszystkim poczuje. Co jeśli będzie gorzej? Chyba nie potrafię już na wszytko spoglądać pozytywnym okiem.
ODPOWIEDZ