Post
autor: Mayali » 20 sie 2022, o 17:25
Moim zdaniem szukacie dziury w całym.
Wiadomo, że jak ktoś nie chce dzieci to się nie zmusi tej osoby aby dziećmi się zachwycała i oczekiwać, że na wieść o dziecku będzie zainteresowana kontynuowaniem spotkań.
Jeśli pisze - lubię przestrzeń i czas dla siebie ale chętnie się z kimś spotkam - nie oznacza, że będzie szukała w Tobie żony... tylko chętnie się z kimś spotka. Kropka.
Jeśli kręci ją kobiecość to stereotypowo trzeba założyć, że pomalowane paznokcie, sukienki i dłuższe włosy mogą ją kręcić.
Jeśli pisze - spotkam się na kawę, mam dziecko - to znaczy, że wypije z Tobą kawę, a nie, że będzie robić casting na opiekunkę ale musisz zrozumieć, że gdy maluch będzie zakatarzony, to ona zwyczajnie na tą kawę może przyjść innym razem, żeby tym razem nie zarażać otoczenia paskudnym, dziecięcym wirusem itp.
Jeśli pisze - szukam kobiecej, w takim a takim przedziale wiekowym, mającej pasję - to trzeba powiedzieć sobie, ok... mam swój bagaż, doświadczenia, zobowiązania ale o tym teraz nie rozmawiamy... mam za to pasję, jestem kobieca, w odpowiednim wieku i idę na randkę w ciemno.
Ogłoszenia to są randki w ciemno. Na początku określa się ogólny zarys osoby poszukiwanej, a reszty dowiadujemy się na spotkaniu lub części tej "reszty" bo na pierwszym spotkaniu rzadko opowiadasz komuś swój życiorys.
Na koniec, a nawet po dwóch spotkaniach każda ze stron może powiedzieć - dzięki ale nie spotkamy się więcej. Nie trzeba robić z tego dramy, pytać tysiąc razy dlaczego i umartwiać się faktem, że tym razem się nie udało. Nie to nie. Idziemy dalej.
Proste...
Bardzo bierzecie do siebie te ogłoszenia.
Wiele jest tutaj dramatu oczekiwań, domysłów, niedopowiedzeń i różnych interpretacji... i do tego... niskiego poczucia własnej wartości. Dziewczyny, to tylko ogłoszenia. Jeśli nie czujesz się dobrze czytając te ogłoszenia to daj sobie z nimi spokój. Po co te wszystkie zmartwienia? Wspaniałe, piękne i mądre babki, a tak się martwią i po co?