COMING OUT...

Dyskusje, wymiana opinii i doświadczeń na tematy związane z życiem kobiet kochających kobiety. Wsparcie dla potrzebujących.
ODPOWIEDZ
zyciejaknobelon
Posty: 1
Rejestracja: 27 lut 2016, o 01:36

coming out

Post autor: zyciejaknobelon » 27 lut 2016, o 01:41

Witam!
Opiszę szybko mój problem. Mam dziewczynę, z którą jestem krótko,ale mam wrażenie jakbyśmy znały się od lat. Wszystko byłoby idealnie, gdyby nie to,że często się kłócimy.. Chodzi o "coming out", którego jeszcze nie zrobiłam. Nie pomagają rozmowy,że nie jestem jeszcze gotowa, wręcz na mnie to wymusza. Czuję się okropnie, wiem że to jest w jakimś stopniu problem, no ale bez przesady żeby się o to cały czas kłócić,nie mam potrzeby mówić o tym rodzicom, ale ona niestety tego nie rozumie.. Oczywiście z rodzicami mieszkam, a nie chce mieć przez to problemów. Nie wiedziałam,że to może być dla kogoś taki problem,że nie wyszłam z szafy. Pozdrawiam!
Awatar użytkownika
Dainty
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 816
Rejestracja: 31 sie 2005, o 00:00

Re: coming out

Post autor: Dainty » 27 lut 2016, o 08:03

Z ciekawości ile masz lat? Nie mam zbyt bujnej przeszłości ale chyba trafiałam na jakieś dziwne babki co nie wymuszały na mnie takich rzeczy...Wiesz, do wszystkiego trzeba dojrzeć ja powiedziałam a raczej zostałam wyałtowana po jakichś 4 latach związku (teraz będzie 9lat w lipcu). Nie ma nic na siłę, przecież nie zaprowadzi Cię za rączkę do rodziców i im nie powie? Zostało Ci chyba tylko tłuc jej do głowy, że to Cię unieszczęśliwia. Ja decyzję o powiedzeniu rodzinie postanowiłam podjąć kiedy będę już z kimś dłużej. Nie chciałam żeby przeżywali moje dramaty, chociaż mama twierdzi, że czuła moje rozterki miłosne. Bałam się im powiedzieć i rozumiem każdego kto ma obiekcje ale warto było bo okazali się największym skarbem jaki można sobie wyobrazić. Życzę tego i Tobie :)
"Pamiętaj, tchórz umiera tysiąc razy.
Odważny umiera,Zawsze tylko raz!" ZxRx
Awatar użytkownika
Japonka
Moderatorka
Moderatorka
Posty: 3906
Rejestracja: 3 paź 2004, o 00:00
Lokalizacja: Warszawa

Re: coming out

Post autor: Japonka » 27 lut 2016, o 11:12

Coming out pod przymusem, to nie jest dobre rozwiązanie.
Bądź pewna swojego związku, a dopiero potem decyduj.
To TY musisz być gotowa na tę decyzję. Nikt nie powinien jej za Ciebie podejmować, a tym bardziej tego na Tobie wymuszać.
Pozdrawiam Piękne Panie
biedronca
super forma
super forma
Posty: 1746
Rejestracja: 22 kwie 2015, o 19:46

Re: coming out

Post autor: biedronca » 27 lut 2016, o 12:18

To tylko Twoja decyzja, więc nie daj się nikomu zmuszać.

Rozumiem, że mieszkasz z rodzicami nie tylko dlatego że lubisz, ale też jesteś jakoś od nich finansowo zależna? Ty znasz swoich rodziców najlepiej, spróbuj przewidzieć, jak się zachowają, czy nie każą Ci się wyprowadzić, spróbują ograniczać Ci spotkania z Twoją dziewczyną, staną się tak nieznośni, że sama nie będziesz w stanie z nimi mieszkać. Spróbuj przewidzieć najgorszy scenariusz i zastanów się, co wtedy zrobisz? Czy poradzisz sobie? Czy masz kogoś, na kogo możesz liczyć, kto Cię wesprze? Porozmawiaj z tą osobą. Porozmawiaj z Twoją dziewczyną, dowiedz się na jak wiele ona jest gotowa, gdyby sytuacja zrobiła się paskudna. Zastanów się, co Ci jest potrzebne, żebyś czuła się bezpiecznie przy coming outcie i przygotuj to. Może to zająć czas i Twoja dziewczyna powinna o tym wiedzieć. Coming out jest tylko Twoją decyzją. Twoja dziewczyna nie powinna Cię do niego zmuszać. Może tylko zdecydować, czy chce czekać i jak długo. Powodzenia, cokolwiek zdecydujesz.
brydzia1118
Posty: 4
Rejestracja: 29 mar 2016, o 21:43

Re: COMING OUT...

Post autor: brydzia1118 » 30 mar 2016, o 08:58

czesc :)
Kiedys postanowilam sobie, ze zrobie coming out z moja pierwsza dziewczyna przy boku, od zawsze wiem, ze podobaja mi sie tylko i wylacznie kobiety, mam 21 lat, nigdy nie mialam dziewczyny, wiadomo, jak kazda zakochalam sie bez wzajemnosci, kiedy bylam w gimnazjum i to tyle, co robic?? Boje sie odezwac do jakiejs kobiety, nieudacznica ze mnie, a mnie tez zadna nie zaczepi, moze mam nosic napis na torbie "i like girls"? Nie no, powaznie pisze, depresji mozna dostac! :| czy ktoras zechcialaby mi towarzyszych przy coming oucie? :)))
Awatar użytkownika
takeyoudowntown
super forma
super forma
Posty: 2049
Rejestracja: 3 lis 2014, o 09:19

Re: COMING OUT...

Post autor: takeyoudowntown » 30 mar 2016, o 12:22

Weź sobie sama najpierw życie poukładaj i indywidualnie wyautuj, a nie dziewczynę posyłasz na pole minowe.
Nie lubię takiego podejścia, że co, dziewczyna to dowód, stawiam kogoś pod ścianą, bo mam już związek i to nie fanaberia? To jest twoja sprawa, jeśli twoje słowa o seksualności odbierane są jako żarty, rozwiąż ten problem i wtedy szukaj dziewczyny. Dość jest już pokrzywdzonych przez kochanych teściów przez właśnie takie podejście.
Be someone who makes you happy
brydzia1118
Posty: 4
Rejestracja: 29 mar 2016, o 21:43

Re: COMING OUT...

Post autor: brydzia1118 » 30 mar 2016, o 14:37

Mialam na mysli to, ze boje sie reakcji najblizszych i potrzebuje wsparcia, nigdy nie mialam okazji porozmawiac z kims o tym, a dziewczyne znalezc to juz wiekszy problem dla mnie!:)
Awatar użytkownika
rejczel91
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 15
Rejestracja: 12 paź 2015, o 16:41

Re: COMING OUT...

Post autor: rejczel91 » 8 maja 2016, o 19:25

brydzia1118 pisze:Mialam na mysli to, ze boje sie reakcji najblizszych i potrzebuje wsparcia, nigdy nie mialam okazji porozmawiac z kims o tym, a dziewczyne znalezc to juz wiekszy problem dla mnie!:)
Mam trochę podobnie jak Ty - moi rodzice też nie wiedzą i też nie mam dziewczyny. I nie wiem czy w ogóle jest sens się ujawniać, ale zastanawiając się nad tym jaki moment byłby najlepszy, wydaje mi się, że lepiej faktycznie zrobić to zanim ją znajdę. Żeby potem nie zrzucali na nią całej "winy" za to, że jestem jaka jestem. Czy się na to odważę, to już inna sprawa, bo na razie odkładam tę decyzję do bliżej nieokreślonego czasu w Krainie Nigdy-Nigdy. Najpierw lepiej zyskać trochę niezależności, to na pewno.

Wsparcie można znaleźć nie tylko u dziewczyny, przyjaciele też od czegoś w końcu są. :) Mam za sobą 2 coming outy, jeden przed siostrą, drugi przed przyjaciółką, i na razie 100% pozytywnych reakcji i dużo słów wsparcia. Przyjaciółce powiedziałam wczoraj, mimo, że wcale nie przyszłam na grilla z takim zamiarem :P Ale od dłuższego czasu już myślałam, że czas to zrobić. Samo jakoś wyszło, nie do końca na trzeźwo. ;) Usłyszałam, że zawsze mogę na nią liczyć i że wcale się nie domyślała, ale to dla niej żaden szok, tylko normalna sprawa i że dobrze zrobiłam, że jej powiedziałam. Nie wiem, może trzeba było zrobić to wcześniej, ale nie ma co dywagować, tylko się cieszyć :colors:
babeczka89
Posty: 2
Rejestracja: 18 maja 2016, o 10:39

Re: COMING OUT...

Post autor: babeczka89 » 18 maja 2016, o 10:48

No ja też jeszcze nie miałam odwagi o tym powiedzieć NIKOMU. Ale wiem, że prędzej czy później mnie to czeka, w końcu nie można uciekać całe życie.
tanie pożyczki bez bik
Poszukuję swojego miejsca na ziemi :serce:
Awatar użytkownika
Prezeska
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 362
Rejestracja: 19 mar 2015, o 19:03

Re: COMING OUT...

Post autor: Prezeska » 28 maja 2016, o 15:24

Awatar użytkownika
Lexus-1980
super forma
super forma
Posty: 1015
Rejestracja: 1 lip 2016, o 21:17

Re: COMING OUT...

Post autor: Lexus-1980 » 1 paź 2016, o 14:52

Zawsze lepiej samemu powiedzieć, niż jak w moim przypadku ,,wyautowano " mnie bez mojej wiedzy.
Ciężko było na początku ale czas nie tyle leczy co przyzwyczaja.
__________________________________________________
Praw­dzi­wa Ko­bieta, jest nies­kończoną tajemnicą
Awatar użytkownika
lady_arya
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 23
Rejestracja: 10 wrz 2016, o 20:00

Re: COMING OUT...

Post autor: lady_arya » 3 paź 2016, o 18:42

Lexus-1980 pisze:Zawsze lepiej samemu powiedzieć, niż jak w moim przypadku ,,wyautowano " mnie bez mojej wiedzy.
Ciężko było na początku ale czas nie tyle leczy co przyzwyczaja.
Jak to się stało, że bez Twojej wiedzy...?
Awatar użytkownika
Lexus-1980
super forma
super forma
Posty: 1015
Rejestracja: 1 lip 2016, o 21:17

Re: COMING OUT...

Post autor: Lexus-1980 » 3 paź 2016, o 21:54

Bez, była zazdrosna o moją nową znajomą (tylko znajomą!!!) i powiedziała.
Na szczęście to tylko praca, dom jest nietkniety tylko na jak długo?
Wbrew pozorom poczułam się wolną , ale miło nie było na początku nie w pracy ale ogólnie ja nie chciałam w ten sposób się ujawniać, komu chciałam to sama powiedziałam bez udziału osób drugich . Cóż może zazdrość!
__________________________________________________
Praw­dzi­wa Ko­bieta, jest nies­kończoną tajemnicą
ODPOWIEDZ