Nastolatki i transpłciowość

Poważniej, czyli o polityce, sprawach społecznych, ustawodawstwie i naszych prawach.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Elinor
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 212
Rejestracja: 7 cze 2018, o 12:01

Nastolatki i transpłciowość

Post autor: Elinor » 20 sty 2019, o 14:11

Obserwuję różne miejsca w internecie i zastanawia mnie wpływ widoczności transseksualizmu na nastolatki. Identyfikuję się jako osoba transpłciowa, ale nie transseksualna. Zastanawia mnie, czy wpływ widoczności transseksualizmu w połączeniu z silnym wtłaczaniem dzieci i nastolatków w role płciowe, nie jest negatywny.

Może nie mam racji, ale wydaje mi się, że kiedy ja dorastałam, to w dzieciństwie płeć miała nikłe znaczenie. Były dziewczynki, które bawiły się lalkami, były dziewczynki, które wolały bardziej aktywne zabawy. Dziewczynki i chłopcy bawili się wspólnie. Dorośli nie naciskali na stereotypowe zabawy. Wydaje mi się, może nie mam racji, że te ileś lat później następuje powrót do stereotypowych ról płci, a w szczególności do wtłaczania w nie dzieci i nastolatków - to niemożliwe, żeby być dziewczyną i chcieć mieć krótkie włosy albo grać w piłkę. Może sama nie miałam na to odwagi w nastoletnich latach, ale były dziewczyny, które tak robiły i były to zupełnie normalne elementy odkrywania siebie w tym wieku, że próbowało się różnych stylów ubioru i zainteresowań. W tej chwili, mam wrażenie, że nadmiernie wczytuje się w takie rzeczy i od razu przypisuje się takiej osobie odbiegającej od stereotypów chęć bycia przeciwnej płci albo że jest "w złym ciele". Bo to teraz "naturalne", że dziewczyny chcą tylko się stroić, a chłopaki tylko grać w piłkę. Cieszę się, że mnie to ominęło, ale martwię się o młodsze osoby, które mogą nie być do końca świadome, że tranzycja nie jest taka różowa, w szczególności ta medyczna, a efekty mogą nie zadowalać. Poza tym, dla mnie osobiście jest coś grubo nie tak z tym stwierdzeniem, że jakieś osobowości nadają się do jednych ciał, a inne do innych. Koniec końców, nawet mówienie o sobie w rodzaju męskim lub żeńskim to pewna społeczna norma, mimo że na ten moment jest dość silna.

Oprócz tego, zastanawia mnie, czy znalezienie sobie "tożsamości" nie jest w wielu przypadkach błędnym rozwiązaniem problemu, jaki taka osoba ma. "Jestem X-gender". Ale co to znaczy? Kładzie się duży nacisk na prezentację, ubiór - ale nie zawsze o to chodzi. I te problemy pozostają nierozwiązane, bo przecież liczą się tylko etykiety. Rozwiązuje się problem "po łebkach", "na odwal się". Zamiast się zastanowić, rzuca się takiej młodej osobie "jesteś tym lub tamtym" i kończy się dyskusję. Ewentualnie kwitując, że pewnie jest w złym ciele albo potrzebuje je zmienić, jeżeli nie poprzez całkowitą tranzycję, to na przykład przez usunięcie piersi, co ogólnie moim zdaniem promuje niezdrową relację ze swoim ciałem. Przychodzi mi na myśl przykład pewnej osoby wstawiającej na YouTube filmiki o tematyce LGBT+, która kiedyś prezentowała się jako dziewczynę-chłopczycę, tryskała poczuciem humoru i promowała pozytywny stosunek z własnym ciałem. Teraz ta osoba, która identyfikuje się jako osoba niebinarna, moim zdaniem wpadła w "dół" dysforii płci, zmieniła swój wizerunek na męsko prezentujący się, czy może raczej chłopięco, łącznie z usunięciem piersi i zastanawia się czy nie brać testosteronu, dużo teraz koncentruje się na tym, jak kto ją postrzega pod względem płci, co moim zdaniem donikąd nie prowadzi. Szczególnie z perspektywy osoby z dość realnym miszmaszem wyglądu i tego, czego dużo osób oczekuje znaleźć we mnie w związku z tym wyglądem, uważam, że nie można dać się zwariować na ten temat. Ale jest to dorosła osoba, każdy ponosi odpowiedzialność za własne błędy. Gorzej, kiedy nastolatki siedzą w internecie i znajdują mnóstwo takich treści, ale nie mają do nich jeszcze dystansu i wkręcają się w to na całość.

Co o tym wszystkim sądzicie?
jasandra
super forma
super forma
Posty: 1502
Rejestracja: 23 sty 2014, o 18:24

Re: Nastolatki i transpłciowość

Post autor: jasandra » 22 sty 2019, o 14:04

Myślę, że osobie cis ciężko wczuć się w rolę osoby transpłciowej, zwłaszcza że nawet na tym forum (przoduje w tym jedna użytkowniczka) natrętnie mylona jest orientacja z tożsamością seksualną (i można usłyszeć takie kurioza np., że osoba transseksualna będzie epatować swoją kobiecością/męskością aż do przesady, podczas gdy wiele kobiet trans które znam nosi się w sposób nie odbiegający od kobiecej normy - czasem bardziej wyjściowy, czasem codzienny).
Znam - bardziej internetowo - jedną parę niebinarną, biologiczne kobiety, gdzie jedna chyba bardziej w stronę "kobiecości", a drugi zdecydowanie przybrał końcówki męskie, nosi bindery (nieinwazyjne obwiązywanie piersi) itd. Wydają się bardzo szczęśliwą parą. Znam lesbijkę, która nosi się często całkiem na męsko (i skądinąd jest śliczna, no i ubiór nie sprawia, że wygląda jak mężczyzna), ale nie ma żadnych wątpliwości co do swojej tożsamości. Znam niebinarną osobę, która wygląda po prostu na kobietę. Itd. Niewątpliwie temat nie jest łatwy, dlatego trzeba o tym mówić, żeby młode osoby miały szansę zgłębić temat. Myślę, że mało osób transseksualnych będzie nawoływać do tranzycji i mówić, że to super przygoda. Jest to bolesne, kosztowne i trudne do zorganizowania. Dlatego mówienie o innych formach transpłciowości może moim zdaniem tylko pomóc. Bo jeśli mam fazę w życiu, że czuję się chłopcem, używam męskich końcówek i przewiązuję piersi, a potem mi "przechodzi", to przecież nic strasznego się nie dzieje. To jak z ubiorem itd. - jedni mają potrzebę nosić odparte dżinsy, farbować włosy, robić sobie tatuaże, inni czują się zajebiście seksowni w szpilkach itd. Ja uwielbiam kobiece ubrania, ale TYLKO ubrania, tak brak makijażu, specjalnych perfum, biżuterii. Przyjaciele też z tego powodu długo myśleli o mnie jak o mężczyźnie i zupełnie mi to nie przeszkadzało. "Kulturowo" czuję się bardziej mężczyzną, ze względów politycznych (walka z patriarchatem itd...) czuję się kobietą, czasem lubię być adorowana jako kobieta (tylko czasem). Umiem sobie wyobrazić, że tak jak gdyby mi ktoś kazał nałożyć na twarz tapetę i obwiesić się biżuterią i ja czułabym się z tym fatalnie, tak tym bardziej surrealistyczne musi być wrażenie, że ktoś mi dał takie anatomiczne "wyposażenie" ciała, z którym czuję się fatalnie albo które czuję, że w jakiś sposób mnie ogranicza (ogólnie przypadek transpłciowości). Więc pewnie ile osób, tyle odczuć.

Nie wiem, czy to co napisałam jest jakoś zrozumiale i odpowiada na Twoje wątpliwości.
Awatar użytkownika
Elinor
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 212
Rejestracja: 7 cze 2018, o 12:01

Re: Nastolatki i transpłciowość

Post autor: Elinor » 22 sty 2019, o 15:31

Może rzeczywiście jest to rezultat nie mówienia o innych formach transpłciowości niż transseksualizm. Że bywa naprawdę różnie. Z drugiej strony istnieje taki trend "transmedykalistyczny", że te całe tożsamości niebinarne to takie wydziwianie, że jesteś albo cis albo trans. W przypadku osób urodzonych z żeńskimi narządami: jesteś albo cis kobietą i ogólnie wydziwiasz, jesteś kobietą, kropka, albo jesteś trans i masz dysforię nie do zniesienia i musisz brać hormony i przechodzić operacje. I że osoby niebinarne "psują reputację" i wiarygodność osób trans, bo są "niezdecydowane". Osobiście, uważam, że nie mnie oceniać kto ma prawo jak się identyfikować i kto ma prawo przechodzić tranzycję. Chociaż to może jak zawsze, ludzie lubią się mentalnie lenić i w związku z tym lubią jasne kategorie, proste przekazy.
Przyjaciele też z tego powodu długo myśleli o mnie jak o mężczyźnie
Dlatego, że nie nosisz makijażu? :shock:
"Kulturowo" czuję się bardziej mężczyzną, ze względów politycznych (walka z patriarchatem itd...) czuję się kobietą
A ja jestem feministą. Też można. Nie trzeba być kobietą, żeby popierać feminizm.
jasandra
super forma
super forma
Posty: 1502
Rejestracja: 23 sty 2014, o 18:24

Re: Nastolatki i transpłciowość

Post autor: jasandra » 23 sty 2019, o 12:17

Nie no, skrót myślowy. Nie zachowuje się stereotypowo kobieco, nie rozmawiam o kosmetykach (i facetach :D), zdecydowanie bliżej zawsze mi było do męskiej części grona. No i długo wyglądałam bardzo dziecinnie, więc brak makijażu jeszcze to pogłębiał ;).

Tak, wiem, że część środowiska oskarża osoby transpłciowe właśnie o to, że nie mogą się na nic "zdecydować", podczas gdy moim zdaniem powiedzienie "jestem niebinarny/a" - jest perfekcyjnym samookreśleniem. Widziałam się ostatnio z osobą niebinarną, Brytyjką - i cieszyłam, że nie musiałam pytac o końcówki, ani nawet o zaimki :D. Niestety, polski wymusza sytuacje zero-jedynkową
Sad_Rabbit
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 382
Rejestracja: 12 lis 2017, o 20:08

Re: Nastolatki i transpłciowość

Post autor: Sad_Rabbit » 23 sty 2019, o 12:26

Dla mnie to temat z jednej strony odlegly (bo nie dotyczy mnie bezposrednio i przyznam, ze trudno czasami to tak po prostu ogarnac) i bliski i wazny jednoczesnie, bo obserwuje tego typu 'zjawiska' zachodzace w ludziach i przyznam, ze mnie to bardzo interesuje i chcialabym jak najwiecej z tego zrozumiec........ ;)

Jakby co to wrzucam na razie linka, ktory wydaje mi sie dobrym punktem wyjsciowym ;)

https://estherperel.com/blog/the-langua ... y-and-girl
You look like Marilyn Monroe and it makes me wanna run...... for president.
Awatar użytkownika
Elinor
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 212
Rejestracja: 7 cze 2018, o 12:01

Re: Nastolatki i transpłciowość

Post autor: Elinor » 23 sty 2019, o 12:59

Aaa rozumiem z tym makijażem. Ja to nie wiem, jestem jedyną dziewczyną w grupie na studiach :cool: Podobno jestem kumplem. Więc koledzy czy traktują mnie jak faceta? Chyba tak. Jakoś szczególnie kobieco też się nie zachowuję, żeby na przykład ubierać się w sukienki i mieć długie włosy. Czasami zachowuję się w oczywisty sposób jak facet, na przykład interesuje mnie uprawianie sportu i jest to dla mnie ważne. Albo nie grzeszę delikatnością albo rywalizuję. Nie ukrywam swoich kształtów na celowo, ale lubię ubrania z działu męskiego, a one są luźne. Czasem trafia mi się i "proszę pana". Ech, ja po prostu jestem facetem :D Co tu dużo nad tym myśleć?

Transpłciowość to bardziej ogólnie określenie na wszystkie zjawiska takie jak odmienne identyfikacje płciowe, transseksualizm, crossdressing. Takie "transgender umbrella" (można wyszukać). Chociaż widziałem niedawno używanie tego słowa jako synonim transseksualizmu tak jak po angielsku nie wiadomo czy transgender oznacza osoby transseksualne czy wszystko pod "transgender umbrella" czy identyfikację inną niż płeć nadana przy urodzeniu.

No w polskim trochę lipa z tymi końcówkami, chociaż da się zminimalizować ich użycie.
Awatar użytkownika
Impa
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 14
Rejestracja: 28 sty 2019, o 13:30
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nastolatki i transpłciowość

Post autor: Impa » 28 sty 2019, o 13:46

Może nie mam racji, ale wydaje mi się, że kiedy ja dorastałam, to w dzieciństwie płeć miała nikłe znaczenie. Były dziewczynki, które bawiły się lalkami, były dziewczynki, które wolały bardziej aktywne zabawy. Dziewczynki i chłopcy bawili się wspólnie. Dorośli nie naciskali na stereotypowe zabawy.
To chyba żyliśmy w jakis innych rzeczywistościach. Od kiedy pamiętam istniał u nas bardzo silny kulturowy podział na płeć - zaczynając od przedszkola gdzie dziewczynki miały swój pokój z zabawkowymi kuchenkami, lalkami itd. a chłopcy swój z klockami i autami aż po szkołę gdzie też wszystko zawsze było silnie rozdzielne ze względu na płeć. A to samo dzialo sie w codziennym życiu, zaczynajac od takich banałów jak kolor ubranek aż po wychowanie stawiajace mocno na podzial płciowy.
alpha21
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 57
Rejestracja: 4 lut 2018, o 00:25

Re: Nastolatki i transpłciowość

Post autor: alpha21 » 10 lut 2019, o 14:55

Elinor pisze:
23 sty 2019, o 12:59
Czasami zachowuję się w oczywisty sposób jak facet, na przykład interesuje mnie uprawianie sportu i jest to dla mnie ważne. Albo nie grzeszę delikatnością albo rywalizuję.
I to ma czynić Cię mężczyyzną? Są kobiety heteroseksualne cis które zachowują się w taki sposób. Ja jestem bardziej ''facetem'' niż Ty. Znów to samo. Ponieważ nie potrafisz jakby zrozumieć że to czy interesujesz się sportem i rywalizujesz nie sprawia iż ktoś jest facetem lub nie, iż ktoś jest męski lub nie. Nie widzę żadnych konkretnych i prawdziwie męskich cech w Tobie.
Awatar użytkownika
Elinor
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 212
Rejestracja: 7 cze 2018, o 12:01

Re: Nastolatki i transpłciowość

Post autor: Elinor » 11 lut 2019, o 15:51

Dasz w końcu spokój? Ile można? Z Twojego postu w innym wątku wynika, że uważasz, że wszystkie osoby transpłciowe powinny "zaakceptować swoją płeć". Wątek w dziale feminizm. Czepiła się jak rzep psiego ogona. I jeszcze kłamie, że chodzi jej o co innego.
Awatar użytkownika
Elinor
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 212
Rejestracja: 7 cze 2018, o 12:01

Re: Nastolatki i transpłciowość

Post autor: Elinor » 11 lut 2019, o 16:25

Zrozum, że można dalej się czuć jak się czuje mimo takiej wiedzy i nie wiem, czy zauważyłaś wstawioną emotkę. Śmieję się z siebie, że jestem stereotypem faceta, a że tak się też czuję to można sobie powiedzieć żarcik. Trochę luzu :wink: Czytałaś "Imię róży"? Zaspoileruję: średniowieczni mnisi walczyli z poczuciem humoru w tej powieści. Między innymi.
Awatar użytkownika
Alita
Posty: 9
Rejestracja: 20 lut 2019, o 09:35
Lokalizacja: Gdynia

Re: Nastolatki i transpłciowość

Post autor: Alita » 20 lut 2019, o 10:04

Sądzę, że sami sobie komplikujemy sytuację.

Zamiast powiedzieć po ludzku "tak, istnieje transseksualizm identyfikujący się binarnie, ale jak najbardziej mozna wychodzić poza taki podział i stereotypy płciowe bez konieczności określania sie jakimiś procentami męskości i kobiecości" tworzymy jakiś miliard spektrum płci z obowiązkowymi nazwami i potem wychodzą z tego kwiatki. To, że dziewczyna lubi krotkie wlosy i pilke nożną nie sprawia cudownie, że musi byc niebinarna. Po prostu lubi krotkie wlosy i pilke nożną i darujmy sobie przypisywanie tego typu cech konkretnej płci.
ODPOWIEDZ