Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Poważniej, czyli o polityce, sprawach społecznych, ustawodawstwie i naszych prawach.
Gaik
super forma
super forma
Posty: 1069
Rejestracja: 21 paź 2008, o 02:00

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: Gaik » 20 lip 2018, o 23:09

Ruchy antyaborcyjne dążą do zniesienia antykoncepcji. Nigdy nie chodziło im o nic innego, więc powoływanie się na możliwość wyboru to hipokryzja.
Nawoływanie do utożsamienia emocji wobec własnego życia tu i teraz z emocjami wobec tworzenia, płodzenia kolejnych żyć to jest tylko stopień Celsjusza do ugotowania żaby.
Możesz przeczytać o tym np. tu
https://www.polityka.pl/tygodnikpolityk ... olsce.read, i tu: http://krytykapolityczna.pl/kraj/swiat- ... rdo-iuris/
I w wielu innych miejscach. Proponuję poszukać.

Nie chodzi o jakiekolwiek życia, komórki i płody. Kobiety, które nie chcą usuwają choćby przy użyciu sprzętu domowego i umierają. Robiły to pewnie od początku ludzkości. Ale nie chodzi o życie ani zarodków ani urodzonych. To kwestia ideologiczna i polityczna.
Cała ta narracja ma zmierzać do zakazu aborcji, potem antykoncepcji, stopniowego ograniczania praw kobiet (utrudnienia pracy, ułatwienia zwalniania, kształcenia, nieściganie przemocy), LGBT+, praw dzieci (własność rodziców nieważne czy piją i biją), potem odejścia od praw człowieka (np. zakazu tortur), ograniczanie nauki i ludzi wykształconych do minimum (od antyszczepionkowców zaczynając), podporządkowanie prawa państwowego kościelnemu, tak jak było przed oświeceniem, którego nienawidzą.
Ma być tzw. prawo naturalne czyli na szczycie jest kler, jakiś król lub inna władza, facet, kobieta, potomstwo. I każdy wyżej w razie sprzeciwu może zabić tego niżej powołując się na to, że Bóg tak chciał.

Dlatego to czy Ty masz takie czy inne odczucia wobec płodów nie ma znaczenia. Jeśli ktoś się nie urodził to nie żyje i nie ma do tego odczuć. Jeśli się nie urodziłaś nie cieszysz się, że Cię urodzono. Generalnie Ci to wisi. A jeśli nie narodził się jeden człowiek, narodziło się setka innych. Ponadto, pomyśl o tysiącach setkach, którzy narodzili się a myślą o samobójstwie lub je popełniają, o tysiącach, którzy żyją i zabić się nie mogą, choć widzą totalny bezsens urodzenia po to by przetrawić przez 60-100 lat kilogramy żarcia i je wydalić, zbierać zmarszczki, niedołężność i nieuchronnie paść.

Instynkt własnego przetrwania nie powinien być rozlewany na zasady rządzące zbiorowością. Tym bardziej, że w propagandzie antyaborcyjnej wykorzystuje się takie proste skojarzenia do przesuwania debaty. Chcesz robić aborcję tylko w takich przypadkach to ją tylko w takich rób i namawiaj znajome, ale od ustaw trzymajcie się z tym daleko.
biedronca
super forma
super forma
Posty: 1861
Rejestracja: 22 kwie 2015, o 19:46

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: biedronca » 21 lip 2018, o 08:59

A ja mam taki postulat do moderacji, żeby zmienić temat tego wątku na odrobinkę bardziej neutralny. W końcu nie dyskutuje się tutaj o zabijaniu dzieci.
sigaret
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 17
Rejestracja: 18 gru 2014, o 19:40

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: sigaret » 21 lip 2018, o 12:12

[Instynkt własnego przetrwania nie powinien być rozlewany na zasady rządzące zbiorowością. Tym bardziej, że w propagandzie antyaborcyjnej wykorzystuje się takie proste skojarzenia do przesuwania debaty. Chcesz robić aborcję tylko w takich przypadkach to ją tylko w takich rób i namawiaj znajome, ale od ustaw trzymajcie się z tym daleko./quote]

Nie dokonam aborcji, ponieważ jak się pewnie domyślasz jestem lesbijką. Ale jak widać to własnie lesbijki, chcą mieć największą decyzyjność, co do kwestii aborcji. Reszty Twego postu komentować nie będę, strata czasu. Wyraziłam swoją opinię, której podzielać nie musisz. A co do ustaw, całe szczęście, że możecie w tej kwestii sobie tylko pogadać/popisać.
biedronca
super forma
super forma
Posty: 1861
Rejestracja: 22 kwie 2015, o 19:46

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: biedronca » 21 lip 2018, o 18:24

sigaret pisze:
21 lip 2018, o 12:12
[Instynkt własnego przetrwania nie powinien być rozlewany na zasady rządzące zbiorowością. Tym bardziej, że w propagandzie antyaborcyjnej wykorzystuje się takie proste skojarzenia do przesuwania debaty. Chcesz robić aborcję tylko w takich przypadkach to ją tylko w takich rób i namawiaj znajome, ale od ustaw trzymajcie się z tym daleko./quote]

Nie dokonam aborcji, ponieważ jak się pewnie domyślasz jestem lesbijką. Ale jak widać to własnie lesbijki, chcą mieć największą decyzyjność, co do kwestii aborcji. Reszty Twego postu komentować nie będę, strata czasu. Wyraziłam swoją opinię, której podzielać nie musisz. A co do ustaw, całe szczęście, że możecie w tej kwestii sobie tylko pogadać/popisać.
Lesbijka też kobieta, w ciążę też może zajść (np. W wyniku gwałtu).

A prawa obywatelskie póki co mamy jak wszyscy, więc wpływ na stanowienie prawa jakiś tam mamy.
Awatar użytkownika
Wojciechowska
Posty: 3
Rejestracja: 29 sie 2018, o 18:07

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: Wojciechowska » 29 sie 2018, o 18:16

To sugerowanie, że lesbijka nie moze zajsc w ciąże xD
Truuudne sprawwyyy
Halleberry
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 68
Rejestracja: 20 cze 2018, o 18:46

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: Halleberry » 31 sie 2018, o 10:35

Nie zabić
Awatar użytkownika
Impa
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 14
Rejestracja: 28 sty 2019, o 13:30
Lokalizacja: Warszawa

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: Impa » 28 sty 2019, o 13:50

Przede wszystkim sam termin "dzieci poczęte" jest sporą psychomanipulacją. Dla mnie zapłodniona komórka nie jest żadnym "dzieckiem" i nie będzie nim tak długo jak nie zacznie wyksztalcać podstawowych cech organizmu - narządów, mózgu, ośrodka nerwowego i tak dalej.
Awatar użytkownika
neutrall
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 243
Rejestracja: 5 kwie 2014, o 16:27

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: neutrall » 21 lut 2021, o 22:09

PiS doprowadził do kompletnego absurdu w kwestiach aborcji i spowodował to że każde ze stronnictw politycznych brnie w radykalizm aborcyjny. Zastanawiam się gdzie są jakieś zrównoważone rozwiązania i pomysły, bo sądząc po ostatnim stanowisku PO to już nie ma jakiegoś centrum w tej kwestii. Pomysły mają ok. w kwestii aborcyjnej, tylko że ten pomysł z aborcją na życzenie do 12 tyg. życia to znowu jakieś przegięcie w drugą strone i to nie jest dobrym rozwiązaniem i kompletnie nie pasuje do idei centrum politycznego.
''Wolność to stan umysłu''
Imelda
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 20
Rejestracja: 4 mar 2020, o 21:31

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: Imelda » 22 lut 2021, o 06:15

Centrum reprezentuje teraz Hołownia i PSL, którzy uważają, że sprawa aborcji powinna zostać rozstrzygnięta w referendum.
biedronca
super forma
super forma
Posty: 1861
Rejestracja: 22 kwie 2015, o 19:46

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: biedronca » 22 lut 2021, o 07:50

neutrall pisze:
21 lut 2021, o 22:09
PiS doprowadził do kompletnego absurdu w kwestiach aborcji i spowodował to że każde ze stronnictw politycznych brnie w radykalizm aborcyjny. Zastanawiam się gdzie są jakieś zrównoważone rozwiązania i pomysły, bo sądząc po ostatnim stanowisku PO to już nie ma jakiegoś centrum w tej kwestii. Pomysły mają ok. w kwestii aborcyjnej, tylko że ten pomysł z aborcją na życzenie do 12 tyg. życia to znowu jakieś przegięcie w drugą strone i to nie jest dobrym rozwiązaniem i kompletnie nie pasuje do idei centrum politycznego.
Aborcja do 12 tygodnia to jest przegięcie? Czemu niby :shock: W Europie to raczej standard. Co niby miałoby pasować do idei centrum? To co mamy teraz, czyli zakaz aborcji?
I czemu to nie jest dobre rozwiązanie?
she76
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 300
Rejestracja: 17 lip 2017, o 15:12

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: she76 » 22 lut 2021, o 12:45

Pojawiło się w mojej głowie pytanie. Powiedzmy, że za jakiś czas będzie możliwe robienie badań prenatalnych, które wykażą, jakiej orientacji seksualnej będzie dziecko. Zastanawia mnie tylko, czy jakiś idiota nie wykorzysta tego, by dokonywać aborcji, żeby eliminować" tęczową zarazę ". Ludzi zaślepionych własną wizją świata nie brakuje...
Wenus_8005
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 282
Rejestracja: 18 wrz 2019, o 22:30

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: Wenus_8005 » 22 lut 2021, o 14:49

biedronca pisze:
22 lut 2021, o 07:50
neutrall pisze:
21 lut 2021, o 22:09
PiS doprowadził do kompletnego absurdu w kwestiach aborcji i spowodował to że każde ze stronnictw politycznych brnie w radykalizm aborcyjny. Zastanawiam się gdzie są jakieś zrównoważone rozwiązania i pomysły, bo sądząc po ostatnim stanowisku PO to już nie ma jakiegoś centrum w tej kwestii. Pomysły mają ok. w kwestii aborcyjnej, tylko że ten pomysł z aborcją na życzenie do 12 tyg. życia to znowu jakieś przegięcie w drugą strone i to nie jest dobrym rozwiązaniem i kompletnie nie pasuje do idei centrum politycznego.
Aborcja do 12 tygodnia to jest przegięcie? Czemu niby :shock: W Europie to raczej standard. Co niby miałoby pasować do idei centrum? To co mamy teraz, czyli zakaz aborcji?
I czemu to nie jest dobre rozwiązanie?
Widziałam płód 12 -nasto tygodniowy na USG i to było jedne z najpiękniejszych momentów w moim życiu. Mały, ukształtowany człowieczek, który na ucisk "żelazka" podplłynął z ciekawości zbliżając się i powiększając tym samym będąc coraz bliżej urzadzenia. Nie ma nic bardziej wzruszającego. Gdyby kobieta mogła zobaczyć w sobie rosnące dziecko miałaby mniejszą odwagę do jego usunięcia. To nie płód a dziecko to nie aborcja a śmierć. Używanie ładniejszych słów nie zmienia faktu czynu.
Awatar użytkownika
neutrall
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 243
Rejestracja: 5 kwie 2014, o 16:27

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: neutrall » 22 lut 2021, o 15:09

biedronca pisze:
22 lut 2021, o 07:50

Aborcja do 12 tygodnia to jest przegięcie? Czemu niby :shock: W Europie to raczej standard. Co niby miałoby pasować do idei centrum? To co mamy teraz, czyli zakaz aborcji?
I czemu to nie jest dobre rozwiązanie?
Lepszym rozwiązaniem niż aborcja na życzenie, jest solidna edukacja seksualna i popularyzowanie metod i środków, które zapobiegają niechcianym ciążom. Edukacja seksualna jak i szeroki dostęp do badań ginekologicznych, znacząco obniżają zjawisko niechcianych ciąż i aborcji. Jeśli chodzi o tą kwestie w Polsce np. Edukacja seksualna kompletnie leży, a dostęp do dobrego ginekologa który m.in przepisze tabletki antykoncepcyjne również pozostawia wiele do życzenia szczególnie w małych miejscowościach. Może by zacząć od rozwiązań systemowych i podwyższania świadomości a nie od razu zaczynać od aborcji na życzenie....?
Nic nie wspominałam o całkowitym zakazie aborcji, bo nie dosyć że to barbarzyństwo to jeszcze znacząco przyczynia się do spadku dzietności. Po tej decyzji trybunału Przyłebskiej, wiele kobiet będzie bało się założyć rodzinę. Bo już nie wspominając o tym że po tej decyzji dostęp do odpowiedniej opieki prenatalnej i okołoporodowej również leci na łeb na szyje. Dlatego kompromis aborcyjny mimo że wadliwy i pozostawiający wiele do życzenia, moim zdaniem był może nie dobry, ale godzący wiele stron sporu. Centryzm łączy ze sobą elementy lewicowe jak i prawicowe i przy tak delikatnej kwestii aborcji jest niezbędny do pogodzenia każdej ze stron.
''Wolność to stan umysłu''
Awatar użytkownika
neutrall
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 243
Rejestracja: 5 kwie 2014, o 16:27

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: neutrall » 22 lut 2021, o 15:38

she76 pisze:
22 lut 2021, o 12:45
Pojawiło się w mojej głowie pytanie. Powiedzmy, że za jakiś czas będzie możliwe robienie badań prenatalnych, które wykażą, jakiej orientacji seksualnej będzie dziecko. Zastanawia mnie tylko, czy jakiś idiota nie wykorzysta tego, by dokonywać aborcji, żeby eliminować" tęczową zarazę ". Ludzi zaślepionych własną wizją świata nie brakuje...
Eugenika sama w sobie nie jest zła jak i jej postęp bo może czynić wiele dobrego. Problemem jest do czego może być wykorzystywana przez człowieka... W sumie atom na początku też budził wiele obaw, a okazało się że nie musi być wykorzystywany tylko do celów zbrojnych... Ale po doświadczeniach np. z II WŚ, dziedzina eugeniki została mocno nadszarpnięta i do tej pory budzi obawy.... A szkoda.
''Wolność to stan umysłu''
Awatar użytkownika
neutrall
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 243
Rejestracja: 5 kwie 2014, o 16:27

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: neutrall » 22 lut 2021, o 15:54

Imelda pisze:
22 lut 2021, o 06:15
Centrum reprezentuje teraz Hołownia i PSL, którzy uważają, że sprawa aborcji powinna zostać rozstrzygnięta w referendum.
Tylko że jest pewna wątpliwość czy takie kwestie jak dostęp do aborcji, czy dostęp do związków partnerskich, może podlegać pod referenda, skoro są klasyfikowane jako prawa człowieka. Bardziej to powinno iść w strone szerokozakrojonego usprawnienia systemu i dostępu do edukacji.
''Wolność to stan umysłu''
Imelda
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 20
Rejestracja: 4 mar 2020, o 21:31

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: Imelda » 22 lut 2021, o 16:11

W Irlandii w ostatnich latach kwestie aborcji i małżeństw jednopłciowych rozstrzygnęły referenda, więc chyba może.
Awatar użytkownika
ImaSumak
super forma
super forma
Posty: 3926
Rejestracja: 29 paź 2014, o 00:07

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: ImaSumak » 22 lut 2021, o 16:42

Żadne referendum nie ma prawa decydować o niczyim ciele.
Żaden inny czlowiek nie ma prawa decydować o twoim ciele.
Lubię kiedy kobieta...
Imelda
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 20
Rejestracja: 4 mar 2020, o 21:31

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: Imelda » 22 lut 2021, o 18:20

she76 pisze:
22 lut 2021, o 12:45
Pojawiło się w mojej głowie pytanie. Powiedzmy, że za jakiś czas będzie możliwe robienie badań prenatalnych, które wykażą, jakiej orientacji seksualnej będzie dziecko. Zastanawia mnie tylko, czy jakiś idiota nie wykorzysta tego, by dokonywać aborcji, żeby eliminować" tęczową zarazę ". Ludzi zaślepionych własną wizją świata nie brakuje...
To jest w ogóle ciekawe zagadnienie. Generalnie widać, że wyraźna większość społeczności LGBT popiera aborcję na żądanie (na każdym strajku kobiet były tęczowe flagi). Ciekawe czy gdyby badania prenatalne mogły wykryć orientację, to czy nadal środowiska osób LGBT uznawałyby dopuszczalność aborcji w każdym wypadku, czy też zmieniłyby zdanie i uważałyby aborcję homoseksualnego dziecka za dyskryminację i homofobię, dążąc do zakazania tego typu eugeniki.
Shuk
rozgadana foremka
rozgadana foremka
Posty: 136
Rejestracja: 13 lip 2020, o 21:59

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: Shuk » 22 lut 2021, o 19:21

Każdy człowiek jak i inny żywy organizm ma precyzyjnie określony początek (człowiek przy poczęciu).
To nauka (genetyka, biologia) bezspornie ustaliła początek człowieczeństwa. Tym samym nie można mieć wątpliwości, że należy moralnie potępić i zabronić prawnie wszelkich działan wymierzonych przeciwko życiu niewinnej istoty ludzkiej.
Czy mamy prawo zabić człowieka? Aborcja jest takim działaniem.
Cieszę się, ze nie jestem lekarzem. 😊
Edukacja od najmłodszych lat i darmowe środki farmakologiczne. Czy to się uda? Lata nauki a człowiek i tak jest głupi. Mamy wiedzę, narzędzia ....
biedronca
super forma
super forma
Posty: 1861
Rejestracja: 22 kwie 2015, o 19:46

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: biedronca » 22 lut 2021, o 20:04

neutrall pisze:
22 lut 2021, o 15:09
biedronca pisze:
22 lut 2021, o 07:50

Aborcja do 12 tygodnia to jest przegięcie? Czemu niby :shock: W Europie to raczej standard. Co niby miałoby pasować do idei centrum? To co mamy teraz, czyli zakaz aborcji?
I czemu to nie jest dobre rozwiązanie?
Lepszym rozwiązaniem niż aborcja na życzenie, jest solidna edukacja seksualna i popularyzowanie metod i środków, które zapobiegają niechcianym ciążom. Edukacja seksualna jak i szeroki dostęp do badań ginekologicznych, znacząco obniżają zjawisko niechcianych ciąż i aborcji. Jeśli chodzi o tą kwestie w Polsce np. Edukacja seksualna kompletnie leży, a dostęp do dobrego ginekologa który m.in przepisze tabletki antykoncepcyjne również pozostawia wiele do życzenia szczególnie w małych miejscowościach. Może by zacząć od rozwiązań systemowych i podwyższania świadomości a nie od razu zaczynać od aborcji na życzenie....?
Nic nie wspominałam o całkowitym zakazie aborcji, bo nie dosyć że to barbarzyństwo to jeszcze znacząco przyczynia się do spadku dzietności. Po tej decyzji trybunału Przyłebskiej, wiele kobiet będzie bało się założyć rodzinę. Bo już nie wspominając o tym że po tej decyzji dostęp do odpowiedniej opieki prenatalnej i okołoporodowej również leci na łeb na szyje. Dlatego kompromis aborcyjny mimo że wadliwy i pozostawiający wiele do życzenia, moim zdaniem był może nie dobry, ale godzący wiele stron sporu. Centryzm łączy ze sobą elementy lewicowe jak i prawicowe i przy tak delikatnej kwestii aborcji jest niezbędny do pogodzenia każdej ze stron.
Ja jak najbardziej jestem za edukacją seksualną, ale to jest temat zupełnie od aborcji oddzielny.

No bo na pytanie o to, czy aborcja ma być dopuszczalna na życzenie Ty odpowiadasz edukacja seksualna. I co? Kobieta w ciąży ma się doszkolić z zapobiegania ciąży, a potem cofnąć się w czasie i w ciążę nie zajść?
Pomijając już fakt, że najlepsza na świecie edukacja seksualna nie zapobiegnie 100% niechcianych ciąż.
Awatar użytkownika
neutrall
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 243
Rejestracja: 5 kwie 2014, o 16:27

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: neutrall » 22 lut 2021, o 20:51

Shuk pisze:
22 lut 2021, o 19:21
Każdy człowiek jak i inny żywy organizm ma precyzyjnie określony początek (człowiek przy poczęciu).
To nauka (genetyka, biologia) bezspornie ustaliła początek człowieczeństwa. Tym samym nie można mieć wątpliwości, że należy moralnie potępić i zabronić prawnie wszelkich działan wymierzonych przeciwko życiu niewinnej istoty ludzkiej.
Czy mamy prawo zabić człowieka? Aborcja jest takim działaniem.
Cieszę się, ze nie jestem lekarzem. 😊
Edukacja od najmłodszych lat i darmowe środki farmakologiczne. Czy to się uda? Lata nauki a człowiek i tak jest głupi. Mamy wiedzę, narzędzia ....
Aborcja w pewnych przypadkach nie jest zachcianką tylko tragiczną koniecznością. Inaczej to wygląda z perspektywy kobiety która ma urodzić dziecko z ciężkimi nieodwracalnymi wadami płodu. Lub zgwałconej dziewczynki, która jest przymuszana do urodzenia dziecka. Albo ciąża zagrażająca życiu kobiety Całkowity zakaz aborcji w pewnych przypadkach jest torturą i w cywilizowanym świecie jest uważane za łamanie praw człowieka
Obecna edukacja seksualna w szkołach to nie żadna nauka, tylko jakaś indoktrynacja. Bo jak można nazwać WDŻ prowadzone przez katechete albo inną osobe, która nie ma do tego żadnych kwalifikacji.
Całe clou w solisnej polityce reprodukcyjnej polega na stworzeniu kompletnego systemu i odpowiedniego klimatu do rodzicielstwa, opartego na prawach kobiet, w którym planowanie potomsywa nie będzie kojarzyć się z torturą i obawami.
''Wolność to stan umysłu''
Shuk
rozgadana foremka
rozgadana foremka
Posty: 136
Rejestracja: 13 lip 2020, o 21:59

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: Shuk » 22 lut 2021, o 21:08

Rozumiem ,,tragiczna konieczność”. Chciałabym w swoim życiu dużo mniej widzieć, wiedzieć i przeżyć. Łatwo jest wyrokować. Trudno stanąć twarzą w twarz z konkretnym przypadkiem i podjąć ta jedyna słuszna decyzje.
Awatar użytkownika
neutrall
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 243
Rejestracja: 5 kwie 2014, o 16:27

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: neutrall » 22 lut 2021, o 21:28

biedronca pisze:
22 lut 2021, o 20:04
Ja jak najbardziej jestem za edukacją seksualną, ale to jest temat zupełnie od aborcji oddzielny.

No bo na pytanie o to, czy aborcja ma być dopuszczalna na życzenie Ty odpowiadasz edukacja seksualna. I co? Kobieta w ciąży ma się doszkolić z zapobiegania ciąży, a potem cofnąć się w czasie i w ciążę nie zajść?
Pomijając już fakt, że najlepsza na świecie edukacja seksualna nie zapobiegnie 100% niechcianych ciąż.
Aborcja na życzenie i ogólnie chęć jej dokonania, to zazwyczaj oznaka że coś nie do końca działa. Problem może leżeć w różnych przyczynach osobistych albo instytucjonalnych. Np. niedojrzałość emocjonalna, brak instynktu macierzyńskiego. Trudna sytuacja rodzinna, materialna. A może instytucja adopcji w Polsce kuleje i jest potrzeba usprawnienia akurat tego systemu, w taki sposób aby domy dziecka nie pękały w szwach. Tak się zastanawiam.... Czy oddawanie niechcianych narodzonych dzieci do okien życia albo do adopcji, stanowi dalej jakąś ujme, wstyd....(?) Nie wiem jak jest teraz..... Bo aborcja na życzenie to ostateczność. Bo problem nie leży w tym niechcianym dziecku, tylko może w jakimś ciasnym zaściankowym myśleniu społecznym które uważa że oddawanie dzieci do adopcji jest wstydem...
''Wolność to stan umysłu''
biedronca
super forma
super forma
Posty: 1861
Rejestracja: 22 kwie 2015, o 19:46

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: biedronca » 22 lut 2021, o 23:02

Ale dlaczego aborcja na życzenie miałaby być ostatecznością? Dlaczego ktoś miałby być zmuszany do bycia przymusową surogatką.
AnnaArendt
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 212
Rejestracja: 25 lut 2017, o 09:54

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: AnnaArendt » 23 lut 2021, o 09:38

A może jednak chodzi o to że masz świadomość skrzywdzenia urodzonego dziecka - bo chyba to oczywiste że dziecko oddane do adopcji, nawet jeśli ma wspaniałych i idealnych rodziców adopcyjnych, nawet jeśli spędzi w placówce tylko kilka miesięcy - jak się o tym dowiaduje jego życie, poczucie wartości spada na samo dno. Wie że jest dzieckiem odrzuconym. Niechcianym przez biologicznych rodziców. To trudne. Wierz mi. Bardzo bardzo trudne. Tak więc, wbrew pozorom to jest bardzo intymna, osobista decyzja każdej z kobiet które zachodzą w ciążę niechciana. To ona musi zdecydować czego chce. Nie tylko dla siebie ale też dla dziecka. Czy chce urodzić i oddać, czy chce abortowac.

Moja matka urodziła mnie w wieku 23 lat, ale była tak jakoś dziwnie przerażona że oddala mnie do domu dziecka, bo wiedziała że sobie nie poradzi. Podjęła taka decyzję że urodzi i odda bo nie podda się (wtedy dozwolonej) aborcji.

Moja matka miała wybór, dokonała go.
Ludzie często mnie pytają za którą opcja jestem. Bezwzględnie jestem za opcja wyboru.
Niektórzy zarzucają mi hipokryzję. Bo przecież żyję i powinnam być "wdzięczna" oraz optować za brakiem wyboru - bo żyję a tak to mogłabym nie żyć i co ja na to...

Ano cóż. Jakbym nie żyła to bym nie żyła (takie inne umrze to umrze) - nie mam pojęcia jak układałoby się życie innych osób. Pewnie normalnie. Tego braku by nie było. Rachunek zerowy.

Wiem jednak ze dzień w którym się dowiedziałam że mama to nie jest mama tylko ciocia, tata to nie tata tylko wujek, siostra i brat nie są rodzeni a kuzynami a ja spędziłam kilka miesięcy w domu dziecka - zanim oni się o mnie dowiedzieli i zmusili moja matkę do zabrania mnie stamtąd i przyjęli na wychowanie - był czarnym dniem. Miałam może 7 lat. Wysypała się siostra (starsza o 10 lat).

"Ten uczuć" - pewna mroczność która bardzo długo mi towarzyszyła. I tak miałam dużo szczęścia - w domu dziecka spędziłam tylko niespełna pół roku, nic nie pamiętam, byłam za mała. Wiele lat przepracowywalam sprawy, zwłaszcza że biologiczna matka odebrała mnie im (a mogła bo to było załatwione "rodzinnie" bez żadnych papierów) jak miałam 10 lat bodaj. I zaczął się prawdziwy koszmar.

Przez wiele lat żałowałam ze nie dokonała aborcji. Naprawdę wiele. Nie widziałam zupełnie sensu mojego istnienia, a nawet "czułam" że jestem nadprogramowa, że powinno mnie nie być, że wszyscy byliby szczęśliwsi gdyby mnie nie było. Czułam że jestem złem.

Ona na pewno wtedy byłaby szczęśliwsza. Bo była zła na mnie. Zła w każdej sekundzie. I dawała mi to odczuć na różne sposoby.

So. Dziś mam 46 lat, jakoś w końcu mi się poukładało w głowie. Czuję się szczęśliwa i zaopiekowana. Widzę ilu wspaniałych ludzi mnie otaczało od maleńkości. Ilu z nich mnie wsparło. Przeżyłam.

Uważam że każda kobieta powinna mieć prawo do wyboru - i że w każdej z opcji konsekwencje ponosi dziecko. Zarowno to żywe jak i to abortowane. Tu nie ma win/win.
Wenus_8005
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 282
Rejestracja: 18 wrz 2019, o 22:30

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: Wenus_8005 » 24 lut 2021, o 00:28

Moja postawa wynosi się z mojego kręgosłupa moralnego, z doświadczenia macierzyństwa.
Jeśli aborcja to tylko w uzasadnionych wypadkach, w zagrożeniu życia matki, przy w wadach płodu. Jestem staroświecka wiem, ale "Nie zabijaj" jest dla mnie wyznacznikiem. A zabijanie płodu ,( jak dla mnie 12nastotygodniowy płód to mały człowieczek - widziałam i czułam, )to wbrew temu przykazaniu. Ale kto jeszcze stosuje przykazania. Wystarczy odnieść się do prostych prawd, żeby wiedzieć , zyskać świadomość i zdecydować. Generalnie jest wolna wola więc każdy może decydować o sobie ale z drugiej strony gdy w brzuchu rodzi się życie, też wówczas decydujemy o innej istocie, która nie prosiła się na ten świat a, którą to chwilami przyjemności lub nie tutaj ściągnęliśmy. Której pozwolimy się rozwijać w nas i wydamy na świat lub , którą skażemy na bolesną śmierć. Idąc dalej seks traktowany jest dziś jak zabawa. Jeśli ktoś chce się bawić ma mnóstwo do tego środków antykoncepcyjnych. Edukacja Seksualna w szkole to porażka. Moja córka nie chciała chodzić na tą lekcje bo nie miała ochoty przy kolegach z klasy oglądać scen seksualnych i nagich genitalii w czwartej i piątej klasie. Nie wiem po co taka wiedza dla takich dzieci w tym wieku. Na lekcji nie pporuszano tematu antykoncepcji wtedy albo młoda mi nie mówiła o tym, w każdym razie wiedzy na ten temat nie wyciągnęła.
AnnaArendt
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 212
Rejestracja: 25 lut 2017, o 09:54

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: AnnaArendt » 24 lut 2021, o 06:53

Wenus_8005 pisze:
24 lut 2021, o 00:28
Moja postawa wynosi się z mojego kręgosłupa moralnego, z doświadczenia macierzyństwa.
Jeśli aborcja to tylko w uzasadnionych wypadkach, w zagrożeniu życia matki, przy w wadach płodu. Jestem staroświecka wiem, ale "Nie zabijaj" jest dla mnie wyznacznikiem. A zabijanie płodu ,( jak dla mnie 12nastotygodniowy płód to mały człowieczek - widziałam i czułam, )to wbrew temu przykazaniu. Ale kto jeszcze stosuje przykazania.
Ale zdajesz sobie oczywiście sprawę z tego że nie żyjemy w miejscu jednej i tylko jednej słusznej religii, a nawet (o zgrozo!) część z ludzi w tym kraju nie jest w ogóle z żadną związana?

Zadaje to pytanie bo to zdanie (ostatnie w przytoczonym cytacie) oznaczałoby że jednak myślisz że absolutnie każda kobieta w tym kraju jest katoliczka która ma stosować jakiś zbiór jakiś przykazań. No nie. Tak nie jest.

Dla mnie to jasne od wczesnych lat mlodosci: każda kobieta ma swój rozum, swoją wiarę (lub jej brak) i swoje ciało. Co robi z kombinacja tych trzech elementów jest jej sprawa.

Nie wiem jak Ty, ale ja myślę że zanim dzieci dowiedzą się jakie stosować środki antykoncepcyjne powinny jednak poznać swoje ciało. Nie wiem jak w waszej szkole, ale w naszej zajęcia, w zależności od tematu są koedukacyjne lub podzielone na grupy płciowo.

I tak rozmowy o wzajemnym szacunku, o relacji, o rozwiązywaniu konfliktów, o empatii prowadzone są wspólnie, ale już rozmowy o ciele, o budowie ciała są prowadzone w grupach z podziałem na płeć.

Dzięki temu dzieciaki czują się trochę bezpieczniej.

No ale to może dlatego że jako rodzice chcieliśmy mieć wpływ a pani od zajęć poprowadziła badanie potrzeb wcześniej, plus poza nami jest kilku innych rodziców jednopłciowych, a także szkoła jest otwarta na różnorodność, w tym na kolory, religie i niepełnosprawność.

Zadziwia mnie też często taka romantyczność w myśleniu o dzieciach urodzonych z ciąż niechcianych. Ze oto będą wspaniale miały życie.

Tak jakby zmuszone do rodzenia kobiety zawsze i bezwzględnie przechodziły porodowe oczyszczenie i oto 5 sekund po tym wspaniałym doświadczeniu były gotowe kochać, wspierać i troszczyć się o potomstwo.

Tak nie jest.

Potem czytam o kobiecie która polewa 3 letnia córkę zimna woda aż ta umarła w wannie, o tych wszystkich młodych zazwyczaj dziewczynach które wyrzucają dzieci do śmietników, przypadkiem wyślizgują je z kocyków czy robią im grupowe pogrzeby w zamrażalnikach.
goreka
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 308
Rejestracja: 5 wrz 2019, o 15:59

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: goreka » 24 lut 2021, o 10:13

AnnaArendt pisze:
24 lut 2021, o 06:53

Potem czytam o kobiecie która polewa 3 letnia córkę zimna woda aż ta umarła w wannie, o tych wszystkich młodych zazwyczaj dziewczynach które wyrzucają dzieci do śmietników, przypadkiem wyślizgują je z kocyków czy robią im grupowe pogrzeby w zamrażalnikach.
Wszystko co napisałaś wcześniej jakoś po mnie spłynęło, ale tu już się poryczałam. Ja jestem nastawiona pro life i generalnie uważam, że zabijanie jest złe. Ale dałabym ludziom wolną wolę prawną i możliwości, a nawet finansowanie zabiegów, żeby takich sytuacji uniknąć. Czasem boję się oglądać wiadomości w TV, bo los tych maluchów nie jest mi obojętny i wszystkie je zabrałabym i wychowała jak własne. Ludzie to skur**le czasami.
Dla mnie 12 tygodniowe dziecko w brzuszku to jest dziecko i należy je chronić. Przecież nie mówi się, połóż rękę na brzuszku mamy, poczuj jak płód się obraca w macicy, a raczej mówi się, że dziecko kopie...nie mówi się, że rozwija się w łonie kobiety zygota, a rośnie w niej dziecko.
Ale rozumiem, że są sytuacje w której ciężko jest kochać to nienarodzone jeszcze stworzonko, a urodzenie spowoduje tylko dalsze złe skutki. Są patologie (one akurat lubią się mnożyć), są gwałty, są wady wrodzone, albo zła sytuacja materialna rodziców. Mimo, że jestem przeciwko aborcji, zagłosowałabym chyba za dla innych.
A eugenika - cóż ona jest winna. Dziś usuniemy dziecko z wadami, jutro może lesbijkę, a pojutrze blondyna, bo przyjdzie moda na brąz. Ludzi i tak jest za dużo na tym świecie i sami siebie do zagłady pchają.
AnnaArendt
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 212
Rejestracja: 25 lut 2017, o 09:54

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: AnnaArendt » 24 lut 2021, o 10:45

goreka pisze:
24 lut 2021, o 10:13

Wszystko co napisałaś wcześniej jakoś po mnie spłynęło, ale tu już się poryczałam.
To ciekawe. Widzę że poruszyłaby cie moja historia gdyby biologicznej udało się mnie pobić na śmierć (a nie tylko zostawić mi blizny na plecach) albo gdybym skutecznie popełniła samobójstwo.

Tak. No cóż.
dobranocka14
super forma
super forma
Posty: 2372
Rejestracja: 22 gru 2013, o 22:15

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: dobranocka14 » 24 lut 2021, o 11:22

Imelda pisze:
22 lut 2021, o 18:20
she76 pisze:
22 lut 2021, o 12:45
Pojawiło się w mojej głowie pytanie. Powiedzmy, że za jakiś czas będzie możliwe robienie badań prenatalnych, które wykażą, jakiej orientacji seksualnej będzie dziecko. Zastanawia mnie tylko, czy jakiś idiota nie wykorzysta tego, by dokonywać aborcji, żeby eliminować" tęczową zarazę ". Ludzi zaślepionych własną wizją świata nie brakuje...
To jest w ogóle ciekawe zagadnienie. Generalnie widać, że wyraźna większość społeczności LGBT popiera aborcję na żądanie (na każdym strajku kobiet były tęczowe flagi). Ciekawe czy gdyby badania prenatalne mogły wykryć orientację, to czy nadal środowiska osób LGBT uznawałyby dopuszczalność aborcji w każdym wypadku, czy też zmieniłyby zdanie i uważałyby aborcję homoseksualnego dziecka za dyskryminację i homofobię, dążąc do zakazania tego typu eugeniki.
Tylko kluczem w przypadku "aborcji na żądanie" nie jest ingerowanye w decyzję kobiety/ pary ani dociekanie dlaczego para nie chce zostać rodzicami lub kobieta matką.
Nie ma potrzeby robienia badań prenatalnych bo nie o tym w tym chodzi. Podstawą jest sama decyzja kobiety/ pary bez zagłębiania się w powody.

To o czym pisze @she76 mogłoby się wydarzyć w państwie totalitarnym gdzie urodzenia są kontrolowane przez państwo a decyzję o ewentualnej aborcji podejmuje jakaś komisja wg narzuconego klucza i kobieta nadal nie ma nic do powiedzenia. Z tym, że takie badanie byłoby też niepodważalnym dowodem ma to, że homoseksualizm jest wrodzony a nie nabyty co zmieniałoby ton dyskursu z osobami, które nadal uważają, że homoseksualizm to wybrany styl życia.
ODPOWIEDZ