Co się stało z Rafalalą? Dlaczego tak postąpiła?

Poważniej, czyli o polityce, sprawach społecznych, ustawodawstwie i naszych prawach.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Akumu
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 202
Rejestracja: 25 sty 2012, o 19:43
Lokalizacja: Kraków

Re: nasza biedna tęcza

Post autor: Akumu » 10 sie 2014, o 13:32

zosia24 pisze:
Akumu pisze:
oblanie kogoś wodą lub uderzenie w twarz nie wymaga jaj - to jest reakcja tchórza pozbawionego argumentów. inteligentny człowiek reaguje adekwatnie do sytuacji.
musisz zrozumieć ważną rzecz.. agresor używa pewnych sformułowań po to, by wywołać konkretną reakcję. osoba nazywająca mnie głupią babą ma nadzieję, że się zezłoszczę, będzie mi przykro i tak dalej - a tu niespodzianka, odzewu nie ma zatem cały sens ataku znika.
jak inteligentnie można rozmawiać z kimś, kto na samym wstępie mówi do osoby to coś i że nie będzie patrzył na to coś?
inteligentna rozmowa nie zawsze jest rozwiązaniem, bo nie zawsze obie strony chcą rozmawiać. ale przecież nie jest tak, że albo grzecznie dyskutujesz, albo dajesz w mordę, nie? pana Zawiszę po prostu bym zignorowała. gościu pokazał taki brak kultury i jakiegokolwiek myślenia, że nie jest wart reakcji, tym bardziej reakcji "z pasją" jaką mu zafundowała Rafalala. toż przecież Zawisza po to to powiedział, żeby Rafalalę zdenerwować i ona mu tę satysfakcję dała.
zosia24 pisze:
odbicie, kreujesz się na osobę tak otwartą, a zapominasz o tym, że każda z nas ma swoje poglądy i nie tobie oceniać, które są lepsze. pisałaś gdzieś wyżej o buractwie - w moich oczach to Rafalala zaprezentowała sobą całą paletę odcieni buractwa. ale widzisz, ja jestem osobą spokojną i zdystansowaną i mnie po oczach w pierwszej kolejności razi strój Rafalali, jej pretensjonalny głos, profesja i parcie na szkło, co prowadzi do tego, że jestem w stanie całkowicie zrozumieć, dlaczego gościu nie chciał jej wynająć mieszkania - sama nigdy bym tego nie zrobiła!
ale przecież przez telefon jak z nią rozmawiał, to uważał, że jest miła, hę.

Ciekawa jestem jakbyś Ty w pewnym momencie zareagowała jakby ktoś na każdym kroku wyśmiewał np. to, że masz krzywy nos i za nic nie da się go operacyjnie zmienić? - będziesz płakać do poduszki cały czas, czy w pewnym momencie nie wytrzymasz i ... ?

i mam reagować agresją? Zosiu, proszę cię..

idę na spotkanie z człowiekiem, z którym mam załatwić jakąś sprawę na szczeblu oficjalnym lub półoficjalnym - właściciel mieszkania do wynajęcia, pracodawca, urzędnik. jak się ubieram? w jedne z moich ulubionych krzykliwych szarawarów czy może ubieram się stosownie do okazji? druga sprawa - jak się zachowuję gdy coś od kogoś chcę? wulgarnie czy może skromnie i grzecznie?
jesteśmy w Polsce i jest tutaj jak jest - ludzie mają przed sobą jeszcze długą drogę do pełnej tolerancji i zrozumienia. możesz mnie zjeść za mój pogląd w tej sprawie, ale moim zdaniem mniejszość nie powinna narzucać czegokolwiek większości. mężczyzna ubrany w damskie wyzywające ubrania budzi kontrowersje i koniec. nie zmienimy już światopoglądu dorosłych ludzi, bo tak zostali wychowani.

jaki jest z tego wniosek? Rafalala nie potrafi dostosować się do sytuacji. nie będę żałowała kogoś, kto swoim wyglądem i zachowaniem prosi się o złośliwe komentarze.

tak jeszcze na poparcie mojego zdania: Rafalala i Jacek Żalek w TVN24 - ona nie jest ofiarą! ta kobieta po prostu miażdży swoją głupotą i parciem na szkło.
to_jest_nick
super forma
super forma
Posty: 1315
Rejestracja: 5 mar 2013, o 14:01

Re: nasza biedna tęcza

Post autor: to_jest_nick » 10 sie 2014, o 13:53

Przy okazji dotykamy ważnego problemu, kwestii adekwatności reakcji i w ogóle reagowania na określone sytuacje, słowa, czyny. Minęły czasy pojedynków, rzucania rękawicy - nie lecimy o świcie na polanę strzelać, czy machać szpadą, nie rządzi zasada "ta zniewaga krwi wymaga" ;-). Za pewne gesty czy określania kobiety dają w twarz mężczyznom (proszę nie łączyć tego z Rafalalą, mówię ogólnie). Czy jest to zwyczajowe, atawistyczne, czy tak można? Czy za klepnięcie w pupę, też należy klepnąć w pupę :-), czy za nazwanie dziwką, nazwać ch..... To samo mamy na forum, pyskować czy nie, milczeć, pozwalać na dalszą eskalację wulgarności. Każdy powie, "no ale nie należy się zniżać do czyjegoś poziomu", więc co robić, pozywać do sadu - przecież mamy pewien zestaw narzędzi do dyspozycji. Nawet tu lecą obraźliwe słowa, bo co, bo temat bliski, bo emocje szaleją. Co o tym myślicie, czy zawsze można wszystko przyjmować z kamienną miną, a odpowiadać jedynie ciętą ripostą? Czy znosić bluzgi i dawać komuś poczucie bezkarności. Te rozważania niejako przemycam to tego wątku, nie wiążą się one bezpośrednio z osobą Rafalali, z którą delikatnie mówiąc nie sympatyzuję.

Ciekawa jest też kwestia "obrony" osoby, tylko dlatego, że jest inna, wytłumacz mi Odbicie jak to jest. Przecież w każdej grupie społecznej znajdziesz osoby, które nie wzbudzają sympatii, postępują niewłaściwie, nie są poważane, odpychają swoją postawą czy cokolwiek. Może być podła lesbijka, rozwiązły gej, oszust heteryk, może być paskudny transseksualista. To nie chodzi o to, że muszę go lubić czy bronic bo jest w mniejszości seksualnej, bo jest źle traktowany, może w jakiś sposób sobie na to zapracował. Pytam Cię tylko, nie odbierz tego jako atak. Nawet jeśli temat jest Ci bliski, może masz takich znajomych ale to właśnie oni są Ci bliscy, nie każdy jeden TS, no nie? Te kwestie były już poruszane w temacie parad, że grupka kolorowych, półnagich ludzi wzbudza niechęć, ale znane lesbijki z sąsiedztwa mogą być lubiane i nikogo nie dziwią, nie mierżą bo znamy je, lubimy, widzimy jak żyją i to nam pasuje.
Awatar użytkownika
zosia24
Moderatorka
Moderatorka
Posty: 10525
Rejestracja: 10 lut 2010, o 20:20

Re: nasza biedna tęcza

Post autor: zosia24 » 10 sie 2014, o 14:12

Akumu pisze: i mam reagować agresją? Zosiu, proszę cię..
pozostawiłam dla Ciebie trzy kropki żebyś dokończyła, jak byś się zachowała?

możesz mnie zjeść za mój pogląd w tej sprawie, ale moim zdaniem mniejszość nie powinna narzucać czegokolwiek większości.
czyli, Ty jako lesbijka nie masz żadnych praw, nie możesz wspomnieć, że jesteś osobą homoseksualną, tylko potulnie wyjdziesz za mąż, a to, że będziesz się czuła gwałcona przez męża, to nic. Tak ma być i już! Masz być posłuszna swojemu mężowi, a tylko spróbuj narzekać, że Ci źle!

Nie możesz narzucać swojego homoseksualizmu (bo to mniejszość), heteroseksualizmowi (bo to większość).
mężczyzna ubrany w damskie wyzywające ubrania budzi kontrowersje i koniec. nie zmienimy już światopoglądu dorosłych ludzi, bo tak zostali wychowani.
hmmm, na spotkanie w sprawie wynajęcia mieszkania przyszła w sukienkę w biało-czarne paski, gdzie tu jest coś wyzywającego? - Tak tak, a jak kobieta założy krótką spódniczkę, to się prosi o gwałt, tak wiem.
jaki jest z tego wniosek? Rafalala nie potrafi dostosować się do sytuacji. nie będę żałowała kogoś, kto swoim wyglądem i zachowaniem prosi się o złośliwe komentarze.
tak to działa - osoba, która znęca się psychicznie nad kimś, "bije" słownie na każdym kroku, a ten ktoś prosi żeby tego nie robił, może i nawet od czasu do czasu oberwie... aż w końcu pewnego pięknego dnia, nie wytrzymuje i "wybucha", że już nie może wytrzymać, to zostaje uznana taka osoba za chorą psychicznie i kierunek psychiatryk.

Tak samo i homoseksualistów będą leczyć, jak będą widoczni na ulicy albo jak otwarcie będą mówić: "Przepraszam Cię, ale mnie nie interesują mężczyźni, więc proszę mnie nie adorować". Ten dzwoni do Krysi i mówi do niej: "Mamy lesbę na ulicy, do leczenia ją". Krystyna na to: "Już jedziemy".
tak jeszcze na poparcie mojego zdania: Rafalala i Jacek Żalek w TVN24 - ona nie jest ofiarą! ta kobieta po prostu miażdży swoją głupotą i parciem na szkło.
obejrzałam i uważam, że ma rację, chociażby te słowa: "sińce psychiczne". Jacek Żalek, widać, że nie traktował jej jako rozmówcy, tylko jak powietrze, które czasami "zadmucha" słowami i on jak usłyszy, to coś tam odpowie. Między innymi takie sytuacje sprawiają, że ona zaczyna "krzyczeć", że jest traktowana, jak "to coś".
żyj na swój sposób, a nie według instrukcji innych...
Awatar użytkownika
bonz
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 293
Rejestracja: 9 lut 2013, o 18:03
Lokalizacja: Kraków

Re: nasza biedna tęcza

Post autor: bonz » 10 sie 2014, o 14:16

to_jest_nick pisze:grupka kolorowych, półnagich ludzi wzbudza niechęć, ale znane lesbijki z sąsiedztwa mogą być lubiane i nikogo nie dziwią, nie mierżą bo znamy je, lubimy, widzimy jak żyją i to nam pasuje.
Nie zapominajmy też o tym, że stary Staszek przy piwie wyobraża sobie zabawę z tymi dziewczynami, młody Tomek robi to samo w towarzystwie napalonych tak jak on, kumpli. Czy akceptowaliby w równym stopniu dwóch grzecznych, ułożonych, spokojnych gejów? Zakładając, że Staszek i Tomek nie są oświeceni, a ci geje to jedyny geje jakich znają z reala, bo resztę znają z TV. Kobiety są traktowane lepiej dzięki swej seksualności, którą mają na wierzchu.

A jeszcze taki układ:
mamy te lesbijki w sąsiedztwie, ale są one brzydkie, nieatrakcyjne, odpychające. Myślicie, że są dobrze i z szacunkiem traktowane przez Staszka i Tomka? A zajęte kobiety hetero by z nich nie szydziły, że takie brzydkie, to żadnej chłop nie chciał, to się obie sparowały? Oczywiście.
Lecz miłość i tak znów nas rozdzieli (IC,1980)
to_jest_nick
super forma
super forma
Posty: 1315
Rejestracja: 5 mar 2013, o 14:01

Re: nasza biedna tęcza

Post autor: to_jest_nick » 10 sie 2014, o 14:31

bonz pisze: A jeszcze taki układ:
mamy te lesbijki w sąsiedztwie, ale są one brzydkie, nieatrakcyjne, odpychające. Myślicie, że są dobrze i z szacunkiem traktowane przez Staszka i Tomka? A zajęte kobiety hetero by z nich nie szydziły, że takie brzydkie, to żadnej chłop nie chciał, to się obie sparowały? Oczywiście.
Tak jak piszesz to można też szykanować starą pannę, że brzydka, uciążliwa i żaden chłop nie chciał. A także zakonnicę, sama kiedyś byłam świadkiem jak w pociągu młodzi chłopcy dokuczali rzeczonej, w bardzo niewybredny sposób, poprosiłam aby dali jej spokój, to najpierw poszła wiązanka pod moim adresem, później jeden z nich mnie chciał papierosem poczęstować, odmówiłam i poszli sobie. Myślisz, że tylko o urodę chodzi? Znam dwie les, które miss świata nie są (zaraz się doczepią mnie, moje koleżanki ;-) ), chodzi o postawę życiową, są lubiane, akceptowane - nie łączyłabym tego z urodą, tylko raczej z mieszczeniem się w jakiejś normie. Czyli, jakbyś paradowała półnago z różowymi piórami, to choćbyś była hetero uznaliby Cię za wariatkę lub obsceniczną, ale jak jesteś fajną osobą trzymającą jakiś poziom, to ok. Poza tym nie istnieje coś takiego jak obiektywna brzydota, ani obiektywne piękno (choć tu bliżej, bo można zmierzyć np. proporcje twarzy, ciała) ale jednak odbiór jest bardzo subiektywny.
Mare
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 603
Rejestracja: 28 sty 2014, o 12:13

Re: nasza biedna tęcza

Post autor: Mare » 10 sie 2014, o 14:53

to_jest_nick pisze:
bonz pisze: A jeszcze taki układ:
mamy te lesbijki w sąsiedztwie, ale są one brzydkie, nieatrakcyjne, odpychające. Myślicie, że są dobrze i z szacunkiem traktowane przez Staszka i Tomka? A zajęte kobiety hetero by z nich nie szydziły, że takie brzydkie, to żadnej chłop nie chciał, to się obie sparowały? Oczywiście.
Tak jak piszesz to można też szykanować starą pannę, że brzydka, uciążliwa i żaden chłop nie chciał. A także zakonnicę, sama kiedyś byłam świadkiem jak w pociągu młodzi chłopcy dokuczali rzeczonej, w bardzo niewybredny sposób, poprosiłam aby dali jej spokój, to najpierw poszła wiązanka pod moim adresem, później jeden z nich mnie chciał papierosem poczęstować, odmówiłam i poszli sobie. Myślisz, że tylko o urodę chodzi? Znam dwie les, które miss świata nie są (zaraz się doczepią mnie, moje koleżanki ;-) ), chodzi o postawę życiową, są lubiane, akceptowane - nie łączyłabym tego z urodą, tylko raczej z mieszczeniem się w jakiejś normie. Czyli, jakbyś paradowała półnago z różowymi piórami, to choćbyś była hetero uznaliby Cię za wariatkę lub obsceniczną, ale jak jesteś fajną osobą trzymającą jakiś poziom, to ok. Poza tym nie istnieje coś takiego jak obiektywna brzydota, ani obiektywne piękno (choć tu bliżej, bo można zmierzyć np. proporcje twarzy, ciała) ale jednak odbiór jest bardzo subiektywny.
Odnosząc się do sprawy tej konkretnej osoby - czy jednoznacznie uznać można, że Rafalala został/a obrażony/? Gdzie leży granica pomiędzy wolnością, prawem do swobodnej wypowiedzi, a naruszeniem czyjegoś dobra? Użyto określenia "to", w jednym przypadku prawdopodobnie dlatego, że mężczyzna (wynajmujący) nie wiedział z kim dokładnie ma do czynienia. Wyolbrzymiono całe to zajście, pomijając jakoś to kim jest ta osoba, co sobą reprezentuje. Media wietrzą sensację, dziennikarze homofobię, ale podejrzewam, że prywatnie również nie chcieliby być kojarzeni z osobą "szukającą sponsora"...
Odnosząc się do postów To_jest_nick oraz Bonz - pewne osoby mogą, swoim zachowaniem, stosunkiem do innych ludzi, o innych systemach wartości, szkodzić grupie. Komentarze w sieci są negatywne, czemu dziwić się nie można. Ludzie współczują zwłaszcza mężczyźnie wynajmującemu mieszkanie - usiłuje się zrobić z niego homofoba, transfoba, i nie wiadomo co jeszcze, wnioskując na podstawie tego tylko jednego nagrania. Patrząc na to w jaki sposób został potraktowany przez osobę żądającą tolerancji dla swej inności, nie zdziwi, gdyby po całym tym zajściu dołączył do zwolenników Ruchu Narodowego... Nawet jeśli dotychczas był jedynie transosceptykiem, umiarkowanym liberałem, takim "spokojnym żwirkiem"...
Awatar użytkownika
Akumu
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 202
Rejestracja: 25 sty 2012, o 19:43
Lokalizacja: Kraków

Re: nasza biedna tęcza

Post autor: Akumu » 10 sie 2014, o 15:09

zosia24 pisze:
Akumu pisze: i mam reagować agresją? Zosiu, proszę cię..
pozostawiłam dla Ciebie trzy kropki żebyś dokończyła, jak byś się zachowała?
zacytuję:
drama_t pisze:I zamiast malować nos na różowo użyje starannie podkładu i pudru odpowiedniego do mojej karnacji/cery?
bardzo trafne stwierdzenie, które idealnie pasuje do sprawy z Rafalalą.
zosia24 pisze:
możesz mnie zjeść za mój pogląd w tej sprawie, ale moim zdaniem mniejszość nie powinna narzucać czegokolwiek większości.
czyli, Ty jako lesbijka nie masz żadnych praw, nie możesz wspomnieć, że jesteś osobą homoseksualną, tylko potulnie wyjdziesz za mąż, a to, że będziesz się czuła gwałcona przez męża, to nic. Tak ma być i już! Masz być posłuszna swojemu mężowi, a tylko spróbuj narzekać, że Ci źle!

Nie możesz narzucać swojego homoseksualizmu (bo to mniejszość), heteroseksualizmowi (bo to większość).


ale ty to czarno-biało postrzegasz. mój homoseksualizm to moja sprawa i nie zamierzam swoich heteroseksualnych (i konserwatywnych w większości) znajomych tym bombardować, co w tym dziwnego? nie ich sprawa z kim się umawiam i z kim chodzę do łóżka. czasami w dyskusji wyjdzie jakiś kontrowersyjny temat, ale grzecznego wyrażania swoich poglądów nie uznaję za narzucanie czegokolwiek.
jeśli w Polsce dojdziemy do momentu, w którym małżeństwa jednopłciowe zostaną zalegalizowane, to chcę by stało się to dlatego, że WSZYSCY tego chcemy, a nie dlatego, że mniejszość żąda. i nie zrozum mnie źle, uważam że równe prawa się nam jak najbardziej należą i jest to dla mnie bardzo ważna kwestia, ale krzykaczką nie jestem i wychodzę z założenia, że więcej zdziałamy skromnie pokazując, że jesteśmy normalnymi ludźmi i tworzymy normalne rodziny.
zosia24 pisze:
mężczyzna ubrany w damskie wyzywające ubrania budzi kontrowersje i koniec. nie zmienimy już światopoglądu dorosłych ludzi, bo tak zostali wychowani.
hmmm, na spotkanie w sprawie wynajęcia mieszkania przyszła w sukienkę w biało-czarne paski, gdzie tu jest coś wyzywającego? - Tak tak, a jak kobieta założy krótką spódniczkę, to się prosi o gwałt, tak wiem.
no ja taką sukienkę uznaję za imprezowe wdzianko, chociażby przez odsłonięte plecy i uda. ale akurat tutaj jest to kwestia gustu i moich osobistych preferencji w kwestii damskiego ubioru. ale też trzeba się liczyć z tym, że nie tylko ja mam taki pogląd w tej kwestii.
jak kobieta założy krótką spódniczkę, to jest to ubiór wyzywający, to jest fakt. nie nawołujący do gwałtu oczywiście, nie wiem jak możesz aż tak wyolbrzymiać moje słowa, to bez sensu.
zosia24 pisze:
jaki jest z tego wniosek? Rafalala nie potrafi dostosować się do sytuacji. nie będę żałowała kogoś, kto swoim wyglądem i zachowaniem prosi się o złośliwe komentarze.
tak to działa - osoba, która znęca się psychicznie nad kimś, "bije" słownie na każdym kroku, a ten ktoś prosi żeby tego nie robił, może i nawet od czasu do czasu oberwie... aż w końcu pewnego pięknego dnia, nie wytrzymuje i "wybucha", że już nie może wytrzymać, to zostaje uznana taka osoba za chorą psychicznie i kierunek psychiatryk.

Tak samo i homoseksualistów będą leczyć, jak będą widoczni na ulicy albo jak otwarcie będą mówić: "Przepraszam Cię, ale mnie nie interesują mężczyźni, więc proszę mnie nie adorować". Ten dzwoni do Krysi i mówi do niej: "Mamy lesbę na ulicy, do leczenia ją". Krystyna na to: "Już jedziemy".
a co ma piernik do wiatraka? nie zrozumiałam zbyt wiele z tej zamotanej wiadomości.
osoby, które robią coś kontrowersyjnego powinny się liczyć z krytyką, która przecież nie zawsze jest miła. ja też bym chciała, żeby każdy mógł być sobą wszędzie i zawsze, ale świat tak nie działa i nie będę z tym głupio wojować. poza tym to, że ja coś lubię, nie znaczy, że inni też mają to lubić, co nie? mojego dziadka wkurzają moje tunele w uszach i nie będę płakać jaki ten świat niesprawiedliwy i nietolerancyjny, gdyż on przecież mógłby powiedzieć to samo gdybym mu świeciła uszami przed twarzą cały czas. ta odrobina empatii z mojej strony powoduje, że będąc u dziadków na obiedzie rozpuszczam włosy i ubieram sukienkę - dziadek się cieszy, że ma elegancką wnuczkę, a ja po czterech godzinach wracam do domu i przebieram się w normalne ciuchy.
rozumiesz już o co mi chodzi? Rafalala ma wybór. woli wyglądać kontrowersyjnie nawet w miejscach, w których nie jest to mile widziane i w związku z tym słyszy komentarze, które są krzywdzące.
zosia24 pisze:
tak jeszcze na poparcie mojego zdania: Rafalala i Jacek Żalek w TVN24 - ona nie jest ofiarą! ta kobieta po prostu miażdży swoją głupotą i parciem na szkło.
obejrzałam i uważam, że ma rację, chociażby te słowa: "sińce psychiczne". Jacek Żalek, widać, że nie traktował jej jako rozmówcy, tylko jak powietrze, które czasami "zadmucha" słowami i on jak usłyszy, to coś tam odpowie. Między innymi takie sytuacje sprawiają, że ona zaczyna "krzyczeć", że jest traktowana, jak "to coś".
serio nie powoduje u ciebie zażenowania ten pretensjonalny wyrzut o (nie)przepuszczanie w drzwiach? bo moim zdaniem był żałosny i czułam się niekomfortowo oglądając ten cyrk. i też ciężko by mi było traktować tę kobietę jako poważnego rozmówcę.
to_jest_nick
super forma
super forma
Posty: 1315
Rejestracja: 5 mar 2013, o 14:01

Re: nasza biedna tęcza

Post autor: to_jest_nick » 10 sie 2014, o 15:24

Akumu pisze: mój homoseksualizm to moja sprawa i nie zamierzam swoich heteroseksualnych (i konserwatywnych w większości) znajomych tym bombardować, co w tym dziwnego? nie ich sprawa z kim się umawiam i z kim chodzę do łóżka.
Tylko tutaj Akumu nie myl konformizmu, ze złotym środkiem. Sama nie latam półnago po ulicy, nie epatuje swoją orientacją, ale nie wstydzę się powiedzieć znajomym, z kim żyje i kim jestem, chodzę ze swoja partnerką na imprezy rodzinne typu śluby, komunie.
Akumu pisze: jeśli w Polsce dojdziemy do momentu, w którym małżeństwa jednopłciowe zostaną zalegalizowane, to chcę by stało się to dlatego, że WSZYSCY tego chcemy
A to już pobożne życzenie i utopia, dlaczego niby wszyscy chcieliby praw dla gej/les, no coś Ty ;-). Czy kiedyś też wszyscy chcieli praw dla kobiet? To tak nie działa i nie jest łatwe.
aktualizacja1z5
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 388
Rejestracja: 16 mar 2014, o 10:17

Re: nasza biedna tęcza

Post autor: aktualizacja1z5 » 10 sie 2014, o 15:52

odbicie pisze:Dalej nie rozumiesz – ale staraj się nadal widzieć to, co widzisz. Tym sposobem przyporządkujesz określony zamysł kretynów od „to” do właściwej tabelki – bo się znajdzie.
nie chodzi o tabelki ani o kretynów. Chodzi o istotę prawa własności. Mogę Ci nie dać kluczy do mojej chaty bo jesteś gruba, chuda, piękna, brzydka, mała, duża, mądra, głupia itp, itd. I kropka w temacie. Nie dorabiaj ideologii do tego, jak kto korzysta ze swojego.
odbicie pisze:Szkoda że „bycie do przodu” w tak błahych sprawach jak szacunek do innej osoby (a nie „to”) to coś, czego trzeba się nauczyć,
tak - zgadłaś. Żadne picie z mlekiem matki a nauka. To sie nazywa socjalizacja. Popatrz na bawiące się dzieci i zauważ jak wiele sobie okazują szacunku. Uczymy się życia wśród innych, ich odmienności, ich praw. Jeżeli na etapie wczesnej socjalizacji nie widziałaś geja czy transa - będzie dla Ciebie problemem poznawczym, na ktory instynktownie reagujemy bynajmniej nie szacunkiem.
odbicie pisze:Tłumaczysz transfobie, jako lesbijka, świadomej że istnieje coś takiego jak homofobia. Ale zakładam że też dajesz prawo ludziom do niezrozumienia, czyli poniżania innych – no bo ludzie tacy są, nie rozumieją. Mają prawo… No nie – wyobraź sobie.
daję prawo do "nie rozumiem" i sama wielu rzeczy nie rozumiem. Co do poniżania - kiedy się outowałam nie lałam po pyskach, nie życzyłam spalenia majątku, nie kazałam sobie rąk całować. I jakoś żyje. Bez poniżania.
odbicie pisze:„Powszechnie widziana jako babochłop” – dobra diagnoza. A zastanowiłaś się nad tym? W tym dlaczego i sama tak ją widzisz? Dlaczego niektórzy geje powszechnie widziani są jako pedały, a niektóre lesbijki jako lesby?
jeszcze się nie przyzwyczaiłaś do tego, że człowiek operuje stereotypami? Dotyczy to wszystkich. Różni nas tylko zdolność do powątpiewania w zasadność generalizacji i umiejętność interpretowania obserwacji. No i co, że jestem dla kogos lesbą? Co z tego? Mam sobie życie zjebać na tłumaczenie, że jestem lesbijką, albo lesbiniusią? Ludzi przekonujesz do siebie, nie do swojej orientacji czy płci. Magia się wtedy dzieje - zauważają że jesteś ludzka jak reszta ludzin i nie pożerasz młodych dziewic na śniadanie.
odbicie pisze:Ja myślę – że danie po pysku i oblanie wodą w tych ostatnich dniach – okazało się być ciekawą odmianą – czy dobrą czy nie dobrą ocenić każda może na własny sposób – ale to dało do myślenia.
dało. Po komentarzach widzę, że zraziła nawet tych trzeźwo myślących. Brawo.
odbicie pisze:Stale widzę obarczasz mnie „chamstwem”.
to Ty widzisz we mnie chamke i fobkę wszelkiej maści.
odbicie pisze:Ale wyobraź sobie, że pisanie takie jak Mare, nie jest miłe,
a ktos Ci obiecywał przy Twoim przyjściu na świat, że będzie miło na tym padole? A myślisz k..wa, ze heterykom-katolikom jest miło 24h/dobę? żyjesz wśród ludzi o odmiennych poglądach, dążeniach, wizjach. Ma być znośnie. Miło jest raz w roku, a jak kto ma szczęście albo flaszkę - to nawet i częściej.
odbicie pisze:Twoje tłumaczenie prawa do czegoś, i dawanie mi do zrozumienia że jestem taka i taka, dając zgodę do jakichś zachowań (i że sama tak pewnie się zachowuję) to też nic innego jak jakaś forma „jazdy” po mnie, czy mojej metody pracy nad tekstem który tutaj zapodałam. Bo tak sobie to odbieram.
przepraszam, ze tłumaczę moją od Twojej odmienność. Może powinnam w twarz chlasnąć albo wodą polać? Nie znam Cię, nie widziałam, nie słyszałam - czytam sobie tylko i się ustosunkowuje. Ty od razu, że jazda po Tobie. Zapewniam, że cwał po czyimś garbie objawia się u mnie inaczej. Wyluzuj.
odbicie pisze:Przymierzaj się do każdej historii i każdego zdarzenia z umiarem w ocenie. Wyniki różne być mogą, jak reakcje nie zawsze warto oceniać negatywnie.
to też i czynię - zauważam racje obu stron.
odbicie pisze:No niestety – cenię sobie ludzi otwartych na coś więcej jak to, co ich bezpośrednio dotyczy.
mylisz otwartość ze ślepym, tępym popieractwem wszystkiego co wychodzi z danej stajni. Przykro mi - taka nie jestem.
odbicie pisze:Tyś lesbijka, która uznaje jej prawo do określonych słów i zachowań wobec osoby, która Was nie przekonuje – bo w wyborach miss się nie zaklasyfikuje, skoro na dzień dobry pierwszy lepszy kretyn do niej przez „to”.
jeszcze raz: każdy ma prawo odmówić wynajmu mieszkania jakiejkolwiek osobie, z jakiegokolwiek powodu. Tego zdania nie zmienię choćby dotyczyło mnie samej (spadaj boś lesba), mojej matki (spadaj boś stara), mojego kumpla (spadaj boś chudy). Jednocześnie klepię sto razy, że "to" w stosunku do kogokolwiek świadczy o mówiącym jak świadczy. Czy uważam, ze Zawisza miał prawo tak potraktować Rafalalę? uważam, że to człowiek głupi, rozpaczliwie żalosny. Najlepszą bronią na Zawiszę to puścić go samopas, bo prowokowanie do rękoczynów od zawsze było jego sposobem na show. Niestety Rafalala pokazała ten sam poziom.
odbicie pisze:Dziś przyjeżdżam – bomby wrzucę Ci jednocześnie przez wszystkie okna, drzwi i z lodówki jeszcze wypadnie.
w lodówce mam tylko żarcie dla lesbijek więc nie pojecie. W ogóle mam lesbijską lodówkę z lesbijskim lodem podłączoną do lesbijskiego prądu i stojącą w lesbijskim kącie. Bo ja mam wszystko lesbijskie. Innych opcji nie zauważam.
Awatar użytkownika
bonz
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 293
Rejestracja: 9 lut 2013, o 18:03
Lokalizacja: Kraków

Re: nasza biedna tęcza

Post autor: bonz » 10 sie 2014, o 15:53

to_jest_nick pisze:Myślisz, że tylko o urodę chodzi?
Myślę, że z perspektywy głodnego seksualnie Staszka i Tomka - tak, chodzi tylko o urodę.

Jeśli mamy taką sytuację, że te dwie lesbijki potrzebują pomocy we wniesieniu szafy na ósme piętro i proszą mężczyznę, to ten mężczyzna - typowy Tomek patrzący na urodę kobiety, szybciej pomoże ładnym lesbijkom, niż tym nieatrakcyjnym [dla niego nieatrakcyjnym]. Nie będzie patrzył, że są porządne i z dobrego domu, tylko spojrzy na to z seksualnego punktu widzenia. Czy coś z tego uzyska kiedyś, lub zaraz, czy nie. Nie pomoże im przecież z dobrego serca, bo jest typowym Tomkiem bez empatii, jakich miliony w tym kraju. Gdyby tu była Jarosińska, to by się ze mną zgodziła, że uroda kobiety jest u mężczyzn na pierwszym planie.
Lecz miłość i tak znów nas rozdzieli (IC,1980)
Awatar użytkownika
Akumu
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 202
Rejestracja: 25 sty 2012, o 19:43
Lokalizacja: Kraków

Re: nasza biedna tęcza

Post autor: Akumu » 10 sie 2014, o 15:56

to_jest_nick pisze:
Akumu pisze: mój homoseksualizm to moja sprawa i nie zamierzam swoich heteroseksualnych (i konserwatywnych w większości) znajomych tym bombardować, co w tym dziwnego? nie ich sprawa z kim się umawiam i z kim chodzę do łóżka.
Tylko tutaj Akumu nie myl konformizmu, ze złotym środkiem. Sama nie latam półnago po ulicy, nie epatuje swoją orientacją, ale nie wstydzę się powiedzieć znajomym, z kim żyje i kim jestem, chodzę ze swoja partnerką na imprezy rodzinne typu śluby, komunie.
słusznie prawisz.
absolutnie nie jest tak, że się kryję ze swoją orientacją. moi znajomi o mnie wiedzą i w zasadzie tyle wystarczy. po co mam opowiadać cokolwiek przyjacielowi, który ma mocno radykalne poglądy? dogadujemy się doskonale i przeszliśmy nad moją orientacją do porządku dziennego - i tak to moim zdaniem powinno wyglądać.
to_jest_nick pisze:
Akumu pisze: jeśli w Polsce dojdziemy do momentu, w którym małżeństwa jednopłciowe zostaną zalegalizowane, to chcę by stało się to dlatego, że WSZYSCY tego chcemy
A to już pobożne życzenie i utopia, dlaczego niby wszyscy chcieliby praw dla gej/les, no coś Ty ;-). Czy kiedyś też wszyscy chcieli praw dla kobiet? To tak nie działa i nie jest łatwe.
dlatego wspieram moich znajomych, którzy aktywnie uczestniczą w walce o równe prawa, mimo że nie jest to mój sposób załatwiania spraw. chyba po prostu nie każdy się nadaje do dzierżenia w ręku transparentu przed sejmem. ja pozostanę przy byciu miłą nieheteroseksualną sąsiadką :)
to_jest_nick
super forma
super forma
Posty: 1315
Rejestracja: 5 mar 2013, o 14:01

Re: nasza biedna tęcza

Post autor: to_jest_nick » 10 sie 2014, o 16:12

bonz pisze: Myślę, że z perspektywy głodnego seksualnie Staszka i Tomka - tak, chodzi tylko o urodę.

Jeśli mamy taką sytuację, że te dwie lesbijki potrzebują pomocy we wniesieniu szafy na ósme piętro i proszą mężczyznę, to ten mężczyzna - typowy Tomek patrzący na urodę kobiety, szybciej pomoże ładnym lesbijkom, niż tym nieatrakcyjnym [dla niego nieatrakcyjnym]. Nie będzie patrzył, że są porządne i z dobrego domu, tylko spojrzy na to z seksualnego punktu widzenia. Czy coś z tego uzyska kiedyś, lub zaraz, czy nie. Nie pomoże im przecież z dobrego serca, bo jest typowym Tomkiem bez empatii, jakich miliony w tym kraju. Gdyby tu była Jarosińska, to by się ze mną zgodziła, że uroda kobiety jest u mężczyzn na pierwszym planie.
Bonz nie powiem Ci, że nie pierwszy raz lecisz stereotypem, bo to strasznie oklepane i stereotypowe tak mówić ;-)
A były już u Ciebie prywatne szkoły, lesbijki na poziomie i pod blokiem, ładne lesbijki itd. Pewnie, że uroda pomaga :-). Tylko o ile nie żyjemy w dżungli, gdzie można strzelać do wszystkiego co się rusza, to taki Staszek i Tomek, mogą sobie wsadzić w d... swoje uwagi, o ile nie przechodzą do czynu wobec kogokolwiek to należy to ignorować. No, a co ze staruszkami, czy kalekami, nie są sexy to nikt im nie pomoże, oj Bonz. To tak samo żadna brzydka kobieta nie dostałaby pracy, gdzie na rozmowie kwalifikacyjnej byłby szef-facet. Weźmy plotkę czy sensację, żyje jakiś czas i potem sama umiera śmiercią naturalną, wszystko się kiedyś nudzi. Na studiach jeden mój kolega powiedział do otyłej dziewczyny, która się nim interesowała "słuchaj wolę szczupłe babki ale fajna z Ciebie baba jako kumpel". Potem bardzo często chodzili razem na piwo, polubili się widać i co, nie z każdym tworzy się parę i nie u każdego dostrzega się tylko urodę. I ok masz rację, Staszek i Tomek, będą sobie fantazjować na temat ładnych lesbijek, a brzydkim nie wniosą wersalki, to te "brzydkie" poproszą swoich kolegów/brata/tatę/wujka o wniesienie i już. Nie można być lubianym przez całą populację.
Awatar użytkownika
bonz
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 293
Rejestracja: 9 lut 2013, o 18:03
Lokalizacja: Kraków

Re: nasza biedna tęcza

Post autor: bonz » 10 sie 2014, o 16:26

to_jest_nick pisze: No, a co ze staruszkami, czy kalekami, nie są sexy to nikt im nie pomoże, oj Bonz.
Ty nie wiesz jaka jest znieczulica? Szczególnie w mieście, z którym jestem jakoś związana. Jak taka staruszka nie ma pomocy od rodziny, to nikt się nią nie zainteresuje. Kaleka? Szybciej dostanie szyderczy śmiech, albo opuszczony wzrok, niż pomoc od człowieka. Nie wiem czy ludzie boją się, czy brzydzą takich ludzi, ale tak jest. Jest to przykre.

To tak samo żadna brzydka kobieta nie dostałaby pracy, gdzie na rozmowie kwalifikacyjnej byłby szef-facet.
Bo takie kobiety nie przychodzą brzydkie na rozmowy kwalifikacyjne. To tak jak przyjść do klubu nocnego na imprezę w stroju przeznaczonym do zbierania ziemniaków. Dosyć ryzykowne i ekstrawaganckie :D
Na studiach jeden mój kolega powiedział do otyłej dziewczyny, która się nim interesowała "słuchaj wolę szczupłe babki ale fajna z Ciebie baba jako kumpel". Potem bardzo często chodzili razem na piwo, polubili się widać i co, nie z każdym tworzy się parę i nie u każdego dostrzega się tylko urodę.
Fajnie, ta dziewczyna trafiła do friendzone, ale nie o to jej chodziło. Przyjęła z pokorą ten układ, aby tylko być blisko obok obiektu westchnień. Jestem pewna, że chłopak by sobie na takie coś nie pozwolił, uniósłby się dumą i odmówił udziału w jej friendzone.
te "brzydkie" poproszą swoich kolegów/brata/tatę/wujka o wniesienie i już. Nie można być lubianym przez całą populację.
Tak, ktoś na pewno kiedyś się znajdzie i z litości, albo dla świętego spokoju im to wniesie. ;)
Lecz miłość i tak znów nas rozdzieli (IC,1980)
to_jest_nick
super forma
super forma
Posty: 1315
Rejestracja: 5 mar 2013, o 14:01

Re: nasza biedna tęcza

Post autor: to_jest_nick » 10 sie 2014, o 16:43

Jejku Bonz kto Ci to zrobił. Poglądy straszne.
bonz pisze: Ty nie wiesz jaka jest znieczulica? Szczególnie w mieście, z którym jestem jakoś związana. Jak taka staruszka nie ma pomocy od rodziny, to nikt się nią nie zainteresuje. Kaleka? Szybciej dostanie szyderczy śmiech, albo opuszczony wzrok, niż pomoc od człowieka. Nie wiem czy ludzie boją się, czy brzydzą takich ludzi, ale tak jest. Jest to przykre.


Nie wiem ja się nie bałam oprychów co bluzgali zakonnice, nie bałam się pomagać jako wolontariuszka (świecka) chorej staruszce i robić paczek w ramach "Szlachetna paczka" i teraz czekam na zarzut, że się chwalę. Niech będzie osobiście i z pasją, a nie przytakiwanie i żarty ;-). Tylko tak mogę cały dzień, dobrze, że dziś niedziela :-).
Jest znieczulica, ale nie można tylko tego widzieć i "szklanki do połowy pustej".

bonz pisze: Bo takie kobiety nie przychodzą brzydkie na rozmowy kwalifikacyjne. To tak jak przyjść do klubu nocnego na imprezę w stroju przeznaczonym do zbierania ziemniaków.


Proszę Cię, hehe jak nie ma urody to nie ma, wystarczy się zrobić? To czemu moja gruba koleżanka nie potrafiła przedzierzgnąć się w Angeline Jolie, żeby ją kolega zechciał. Ubranie i zadbanie to jedno, ale nie zrobisz się nagle ładna.
bonz pisze:Fajnie, ta dziewczyna trafiła do friendzone, ale nie o to jej chodziło. Przyjęła z pokorą ten układ, aby tylko być blisko obok obiektu westchnień. Jestem pewna, że chłopak by sobie na takie coś nie pozwolił, uniósłby się dumą i odmówił udziału w jej friendzone.


Dobrze, tylko ten przykład, który podałam pokazuje, że owej grubej koleżance chłopcy by wnieśli wersalkę, tylko nie chcieliby jej za partnerkę, że brak pociągu do niej nie musi iść w parze z brakiem sympatii.
bonz pisze: Tak, ktoś na pewno kiedyś się znajdzie i z litości, albo dla świętego spokoju im to wniesie. ;)
Nie no bo każdy wnoszący wersalkę musi pałać żądzą do tego komu wnosi, a jak nie to litość. No cóż lepsza litość ojca/brata/wujka/kolegi niż spanie na wersalce pod blokiem.

A teraz idę na spacer, dzięki Bonz za sterosieczkę. :ok:
Awatar użytkownika
bonz
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 293
Rejestracja: 9 lut 2013, o 18:03
Lokalizacja: Kraków

Re: nasza biedna tęcza

Post autor: bonz » 10 sie 2014, o 17:13

to_jest_nick pisze:Jejku Bonz kto Ci to zrobił. Poglądy straszne.
Internet mi to zrobił. On nie jest dobrym człowiekiem.
Jest znieczulica, ale nie można tylko tego widzieć i "szklanki do połowy pustej".
Niestety, ale ja jestem pesymistką i tak ten świat postrzegam.
Ubranie i zadbanie to jedno, ale nie zrobisz się nagle ładna.
Odpowiedni makijaż potrafi zmienić twarz kobiety nie do poznania. Jak się jest grubym, to można zacząć dietę, albo trenować. Chociaż się nie powinnam o tym wypowiadać, bo gruba nigdy nie byłam.
Nie no bo każdy wnoszący wersalkę musi pałać żądzą do tego komu wnosi
Właśnie sobie uświadomiłam, że oglądam za dużo filmów pornograficznych... Samotność i Internet zmieniają człowieka.
Lecz miłość i tak znów nas rozdzieli (IC,1980)
Awatar użytkownika
zosia24
Moderatorka
Moderatorka
Posty: 10525
Rejestracja: 10 lut 2010, o 20:20

Re: nasza biedna tęcza

Post autor: zosia24 » 10 sie 2014, o 20:12

Akumu pisze:
zosia24 pisze:
Akumu pisze: i mam reagować agresją? Zosiu, proszę cię..
pozostawiłam dla Ciebie trzy kropki żebyś dokończyła, jak byś się zachowała?
zacytuję:
drama_t pisze:I zamiast malować nos na różowo użyje starannie podkładu i pudru odpowiedniego do mojej karnacji/cery?
bardzo trafne stwierdzenie, które idealnie pasuje do sprawy z Rafalalą.
nie zauważyłam żeby jej puder znacznie się odróżniał od karnacji cery, jak to czynią niektóre kobiety, robiąc sobie tym samym maskę :|.

Proszę odpowiedz na pytanie, jak byś się zachowała po takim gnębieniu psychicznym? Znosiłabyś to na każdym kroku?


ale ty to czarno-biało postrzegasz.
to nie ja to tak spostrzegam, tylko Ty. A nie daj boże, jak będzie coś kolorowego, to zaraz dziwak :|

jeśli w Polsce dojdziemy do momentu, w którym małżeństwa jednopłciowe zostaną zalegalizowane, to chcę by stało się to dlatego, że WSZYSCY tego chcemy, a nie dlatego, że mniejszość żąda.
:shock: ... piszesz jak zwykły kowalski. Czy Ty aby jesteś osobą homoseksualną?
i nie zrozum mnie źle, uważam że równe prawa się nam jak najbardziej należą i jest to dla mnie bardzo ważna kwestia, ale krzykaczką nie jestem i wychodzę z założenia, że więcej zdziałamy skromnie pokazując, że jesteśmy normalnymi ludźmi i tworzymy normalne rodziny.
już jedna para pokazała, że tworzą normalną rodzinę, to musiały wyjechać do Anglii, ale i tak już jakiś kretyn w sejmie powiedział, że będą je ścigać :roll:
Przepraszam bardzo, ale Ty nawet za rękę nie możesz iść z dziewczyną przez ulicę, bo to jest narzucanie swojej seksualności. To samo buziaka w usta, czy zwykłe przytulenie.
no ja taką sukienkę uznaję za imprezowe wdzianko, chociażby przez odsłonięte plecy i uda. ale akurat tutaj jest to kwestia gustu i moich osobistych preferencji w kwestii damskiego ubioru. ale też trzeba się liczyć z tym, że nie tylko ja mam taki pogląd w tej kwestii.
hehehe, imprezowe wdzianko. Uważam, że ubrała się adekwatnie do spotkania i do pogody. A ten facet to niby pod krawatem przyszedł?
jak kobieta założy krótką spódniczkę, to jest to ubiór wyzywający, to jest fakt. nie nawołujący do gwałtu oczywiście, nie wiem jak możesz aż tak wyolbrzymiać moje słowa, to bez sensu.
no jak to nie jak tak, nawet policja tak twierdzi, jak któraś pójdzie i zgłosi gwałt.

a co ma piernik do wiatraka? nie zrozumiałam zbyt wiele z tej zamotanej wiadomości.
nie dziwie się, że nie zrozumiałaś.
osoby, które robią coś kontrowersyjnego powinny się liczyć z krytyką, która przecież nie zawsze jest miła. ja też bym chciała, żeby każdy mógł być sobą wszędzie i zawsze, ale świat tak nie działa i nie będę z tym głupio wojować. poza tym to, że ja coś lubię, nie znaczy, że inni też mają to lubić, co nie? mojego dziadka wkurzają moje tunele w uszach i nie będę płakać jaki ten świat niesprawiedliwy i nietolerancyjny, gdyż on przecież mógłby powiedzieć to samo gdybym mu świeciła uszami przed twarzą cały czas. ta odrobina empatii z mojej strony powoduje, że będąc u dziadków na obiedzie rozpuszczam włosy i ubieram sukienkę - dziadek się cieszy, że ma elegancką wnuczkę, a ja po czterech godzinach wracam do domu i przebieram się w normalne ciuchy.
jaka empatia? chyba tchórzostwo. Widzisz, mają to coś w uszach jesteś odbierana źle, więc się narażasz na niemiłe komentarze, więc zakrywasz to, bo jesteś tchórzem i pozwalasz żeby to inni decydowali o Tobie jaka masz być. Rafalala ma tyle odwagi, że nikt nie będzie jej mówił jaka ma być. Dobrze się czuje będąc kobietą i taka chce być.
rozumiesz już o co mi chodzi? Rafalala ma wybór. woli wyglądać kontrowersyjnie nawet w miejscach, w których nie jest to mile widziane i w związku z tym słyszy komentarze, które są krzywdzące.
jako osoba homoseksualna też jesteś niemile widziana w społeczeństwie, więc na dobrą sprawę zamknij się w domu i z niego nie wychodź.

serio nie powoduje u ciebie zażenowania ten pretensjonalny wyrzut o (nie)przepuszczanie w drzwiach? bo moim zdaniem był żałosny i czułam się niekomfortowo oglądając ten cyrk. i też ciężko by mi było traktować tę kobietę jako poważnego rozmówcę.
tak jak to powiedziała od tego się zaczyna, takie drobne sprawy sprawiają, że ktoś źle się czuje. Facet się wepchał pierwszy i jak widział, że Rafalala za nim idzie, to normalne jest żeby komuś przytrzymać drzwi.

Jakbym w pracy tak miała, to takie rzeczy i inne uznałabym za mobbing.
żyj na swój sposób, a nie według instrukcji innych...
Mare
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 603
Rejestracja: 28 sty 2014, o 12:13

Re: nasza biedna tęcza

Post autor: Mare » 10 sie 2014, o 21:17

zosia24 pisze:jaka empatia? chyba tchórzostwo. Widzisz, mają to coś w uszach jesteś odbierana źle, więc się narażasz na niemiłe komentarze, więc zakrywasz to, bo jesteś tchórzem i pozwalasz żeby to inni decydowali o Tobie jaka masz być. Rafalala ma tyle odwagi, że nikt nie będzie jej mówił jaka ma być. Dobrze się czuje będąc kobietą i taka chce być.
Nie tchórzostwo, a umiejętność dostosowania do pewnych reguł, co wynika raczej z dojrzałości emocjonalnej, a nie przewrażliwienia na swoim punkcie charakteryzującego jednostki raczej o niższym stopniu rozwoju emocjonalnym/socjalizacyjnym. Jeżeli, jak w omawianym przypadku , warunkiem uniknięcia sporów, popsucia atmosfery spotkania ze starszą osobą, ma być tylko to, że osoba zapraszana inaczej się ubierze, np. w sukienkę, rozpuści włosy, to dlaczego po prostu - ma tego nie zrobić? Postawić komfort drugiej osoby ponad własny? Po co za każdym razem obstawiać za swoim, nie bacząc na tym czy w ogóle ma to jakiś sens, nie jest kolejnym wariantem "walki z wiatrakami"?

Rafalala ma raczej problemy z nadmierną agresją, nieumiejętnością prowadzenia rzeczowej dyskusji, jak chociażby w studio telewizyjnym. Wystarczył jeden narodowiec, jedno jego sformułowanie, aby osoba ta poczuła, że ten "odbiera jej człowieczeństwo". Czy człowieczeństwo odebrać może jedno sformułowanie "to coś"? W takim wypadku nazwanie kogoś "wariatem" powinno zakwalifikować go jako osobę psychicznie chorą, albo też "kosmitą" - pozbawić obywatelstwa Planeta Ziemia. Szkopuł tkwi w tym, że on/a czuje się kobietą, ale nie jest nią dla wszystkich osób, co jednakże przyjąć do wiadomości nie chce. Chce wymusić na innych zmianę postaw, co skutkuje jedynie tym, że RN zyskał kolejny argument w walce przeciwko np. związkom partnerskim, a także radykalizacją poglądów tych osób, które nie do końca opowiedziały się za którąkolwiek z opcji, są "pomiędzy" LBGT i RN.

Filmik programu telewizyjnego obejrzany do końca, czyli ciąg dalszy wypowiedzi Rafalali, nie poprawia jego/jej wizerunku. Osoba ta, poza kontrowersyjnym wizerunkiem oraz stosowaniem przemocy wobec innych, nie przedstawiła żadnej wizji na wspólne wypracowanie kompromisu. Jak sam/ sama określił/a - obecnie nieco żałuje, że tak postąpił/a wobec mężczyzny wynajmującego mieszkanie. Dziennikarka poruszała dokładnie te same kwestie co my tutaj, m.in. to, że nie powinno się uciekać do przemocy fizycznej, jako do odpowiedzi na zaczepki słowne. Całość prezentowała się żenująco. Także na twarzy dziennikarki widać było pewne oznaki niesmaku, a nawet... zirytowania powtarzalnością odpowiedzi, odwoływania się, przez Rafalalę, do abstrakcyjnych pojęć (wg stylu owego "człowieczeństwa") zamiast skupienia się na konkretach.
Awatar użytkownika
Akumu
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 202
Rejestracja: 25 sty 2012, o 19:43
Lokalizacja: Kraków

Re: nasza biedna tęcza

Post autor: Akumu » 10 sie 2014, o 21:20

wybacz Zosiu, że nie odniosę się do każdego twojego zarzutu, ale kwestie gustu czy nawet doświadczeń związanych z chodzeniem z partnerką za rękę są zbyt indywidualne, by warto się było nad nimi rozwodzić.
Proszę odpowiedz na pytanie, jak byś się zachowała po takim gnębieniu psychicznym? Znosiłabyś to na każdym kroku?
znosiłam. i stałam się dzięki temu twardsza i - co najważniejsze - bardziej empatyczna i wyrozumiała.
:shock: ... piszesz jak zwykły kowalski. Czy Ty aby jesteś osobą homoseksualną?
każda osoba homoseksualna musi dziko walczyć z całym światem? bo ja średnio chcę i marzę o tym, by orientacja seksualna zaczęła być traktowana jak hmm.. kolor włosów lub oczu. no ale widać pokojowe nastawienie do bliźnich automatycznie wykopuje mnie z szeregów homo, co za smutek.
jaka empatia? chyba tchórzostwo. Widzisz, mają to coś w uszach jesteś odbierana źle, więc się narażasz na niemiłe komentarze, więc zakrywasz to, bo jesteś tchórzem i pozwalasz żeby to inni decydowali o Tobie jaka masz być. Rafalala ma tyle odwagi, że nikt nie będzie jej mówił jaka ma być. Dobrze się czuje będąc kobietą i taka chce być.
i tu się Zosiu masakrycznie różnimy. i bardzo cię proszę, żebyś w tym miejscu otworzyła trochę umysł i zadała sobie trudu zrozumienia, że każdy człowiek ma inny charakter, bo póki co wrzucasz wszystkich do jednego wora.

nie jestem pępkiem świata. ty też nie. nikt nie jest pępkiem świata. dlaczego zatem uważasz dostosowywanie się za akt tchórzostwa? inteligentny człowiek wie kiedy trzeba walczyć, a kiedy trzeba sobie odpuścić. w imię swojej wolności mam denerwować bliskie mi osoby? po co? jestem dużą dziewczynką i ogarniam, że nie wszystko zawsze musi być po mojej myśli. raz ja się ugnę, drugi raz ugnie się ktoś inny - to przecież jedna z podstawowych zasad życia w społeczeństwie. wiele lat zajęło mi nauczenie się tego i wiesz co ci powiem? warto było.

jesteś zapewne dobrych kilka lat starsza ode mnie i dziwi mnie, że muszę ci tłumaczyć tak oczywiste sprawy..
jako osoba homoseksualna też jesteś niemile widziana w społeczeństwie, więc na dobrą sprawę zamknij się w domu i z niego nie wychodź.
eeh, dalej nie rozumiesz. jako osoba nieheteroseksualna jestem niemile widziana w niektórych miejscach, owszem, więc jestem przygotowana na złośliwe i krzywdzące komentarze pod moim adresem. tyle.


jeszcze tytułem podsumowania:
ale ty to czarno-biało postrzegasz.
to nie ja to tak spostrzegam, tylko Ty. A nie daj boże, jak będzie coś kolorowego, to zaraz dziwak :|
to w sumie niezwykłe jak różni ludzie różnie postrzegają te same rzeczy. ja ci się staram jasno wytłumaczyć, że każdy człowiek inaczej reaguje, ma różne przeżycia i różne motywy, zatem reakcje również są różne i trzeba się z tym liczyć, na co ty mi odparowujesz, że widzę wszystko czarno-biało, co dla mnie nie ma sensu, gdyż właśnie próbuję ci wytłumaczyć, że wszystko nie jest czarno-białe :lol:

bardzo różni się nasz sposób myślenia, także chyba powinnyśmy skończyć ten, jakby nie było, off-top.
pozdrawiam cię serdecznie :)
Awatar użytkownika
zosia24
Moderatorka
Moderatorka
Posty: 10525
Rejestracja: 10 lut 2010, o 20:20

Re: nasza biedna tęcza

Post autor: zosia24 » 10 sie 2014, o 21:47

Akumu pisze:
i tu się Zosiu masakrycznie różnimy. i bardzo cię proszę, żebyś w tym miejscu otworzyła trochę umysł i zadała sobie trudu zrozumienia, że każdy człowiek ma inny charakter, bo póki co wrzucasz wszystkich do jednego wora.

nie jestem pępkiem świata. ty też nie. nikt nie jest pępkiem świata. dlaczego zatem uważasz dostosowywanie się za akt tchórzostwa? inteligentny człowiek wie kiedy trzeba walczyć, a kiedy trzeba sobie odpuścić. w imię swojej wolności mam denerwować bliskie mi osoby? po co? jestem dużą dziewczynką i ogarniam, że nie wszystko zawsze musi być po mojej myśli. raz ja się ugnę, drugi raz ugnie się ktoś inny - to przecież jedna z podstawowych zasad życia w społeczeństwie. wiele lat zajęło mi nauczenie się tego i wiesz co ci powiem? warto było.
... więc po co zakładasz coś co jest drażniące dla innych? Domyślam się, że nie tylko dziadek tak reaguje, a pewnie inni ludzie na ulicy, więc jak dla mnie jesteś taką rafalalą.
jesteś zapewne dobrych kilka lat starsza ode mnie i dziwi mnie, że muszę ci tłumaczyć tak oczywiste sprawy..
tłumaczyć? - dobry żart.

Akumu pisze:znosiłam. i stałam się dzięki temu twardsza i - co najważniejsze - bardziej empatyczna i wyrozumiała.
czyli coś zrobiłaś, w pewnym momencie powiedziałaś stop. I na spokojnie komuś powiedziałaś, żeby dał Ci spokój, czy zakrywasz "uszy"?

Akumu pisze:każda osoba homoseksualna musi dziko walczyć z całym światem? bo ja średnio chcę i marzę o tym, by orientacja seksualna zaczęła być traktowana jak hmm.. kolor włosów lub oczu. no ale widać pokojowe nastawienie do bliźnich automatycznie wykopuje mnie z szeregów homo, co za smutek.
nie dziko, ale z pewną asertywnością i jak dla mnie asertywność jest łagodną formą agresywności.
żyj na swój sposób, a nie według instrukcji innych...
Awatar użytkownika
zosia24
Moderatorka
Moderatorka
Posty: 10525
Rejestracja: 10 lut 2010, o 20:20

Re: nasza biedna tęcza

Post autor: zosia24 » 10 sie 2014, o 21:50

Mare pisze:
zosia24 pisze:jaka empatia? chyba tchórzostwo. Widzisz, mają to coś w uszach jesteś odbierana źle, więc się narażasz na niemiłe komentarze, więc zakrywasz to, bo jesteś tchórzem i pozwalasz żeby to inni decydowali o Tobie jaka masz być. Rafalala ma tyle odwagi, że nikt nie będzie jej mówił jaka ma być. Dobrze się czuje będąc kobietą i taka chce być.
Nie tchórzostwo, a umiejętność dostosowania do pewnych reguł, co wynika raczej z dojrzałości emocjonalnej, a nie przewrażliwienia na swoim punkcie charakteryzującego jednostki raczej o niższym stopniu rozwoju emocjonalnym/socjalizacyjnym. Jeżeli, jak w omawianym przypadku , warunkiem uniknięcia sporów, popsucia atmosfery spotkania ze starszą osobą, ma być tylko to, że osoba zapraszana inaczej się ubierze, np. w sukienkę, rozpuści włosy, to dlaczego po prostu - ma tego nie zrobić? Postawić komfort drugiej osoby ponad własny? Po co za każdym razem obstawiać za swoim, nie bacząc na tym czy w ogóle ma to jakiś sens, nie jest kolejnym wariantem "walki z wiatrakami"?
to po co w ogóle ma to coś w uszach? - niech to zdejmie.
żyj na swój sposób, a nie według instrukcji innych...
Awatar użytkownika
rockfury
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 52
Rejestracja: 26 maja 2013, o 03:09

Re: nasza biedna tęcza

Post autor: rockfury » 10 sie 2014, o 22:38

Jedno jest pewne Pan Zawisza i ten Pan od wynajmu muszą bardzo wiele znaczyć dla Pana o przepraszam Pani Rafalali.Normalny człowiek nie przejmuje się opinią ludzi którzy go nienawidzą czy też czują do niego niechęć,nie przejmują się opiniami ludzi których w ogóle nie znają.Problem głównie sprowadza się do tzw.wolności słowa której tak naprawdę nie ma w tym kraju.Każdy powinien mieć niezbywalne prawo do własnego zdania i przekonań.Kneblowanie i atakowanie ludzi pokroju Zawiszy tylko i wyłącznie dlatego,że mają takie a nie inne poglądy spowoduje tylko wzrost nienawiści u tych osób.Zachowanie Rafalali było agresywne i prostackie,naruszyła czyjąś nietykalność cielesną a to jest niedopuszczalne.Odwróćmy teraz sytuację i przypuśćmy,że to Pan od wynajmu poszarpałby Rafalalę i kazał jej przepraszać i klękać bo ta powiedziałaby do niego coś niemiłego.Założę się o stówę,że co poniektóre z was(te które bronią Rafalali) płonęłyby świętym oburzeniem na wstrętnego ksenofoba :D
odbicie
super forma
super forma
Posty: 1364
Rejestracja: 29 cze 2010, o 15:13

Re: nasza biedna tęcza

Post autor: odbicie » 11 sie 2014, o 00:31

drsiwek pisze: Facet ma prawo odmówić wynajmu mieszkania, bo mu się ktoś nie podoba i tyle.
Akumu pisze: my nie wynajmujemy naszego mieszkania młodym małżeństwom z dziećmi i ludziom z kotami. gdzie te paragrafy na mnie?
Czy Wy rozumiecie czym jest w naszej polskiej rzeczywistości postawa anty homo czy anty trans? Bo o niej tu dysputa – a nie o tym że komuś ktoś odmówił wynajmu mieszkania, bo chciał z rybkami w akwarium się wprowadzić. Czy był cis z dzieckiem. Specyfika problemów, praw jakie ma się na co dzień, czy jakich nie ma się wcale. Czy np. za bycie cis biją i zabijają, czy za homo lub trans biją czy zabijają?

Zachowanie faceta od „to coś” wynikiem transfobii. Bo nie byłoby z jego strony dezaprobaty, gdyby stała przed nim „normalna” laska, czy normalny chłop. Jakoś się składa że w różnych państwach uznaje się za zasadne szczególne pokłonienie w prawie antydyskryminacyjnym nad losem osób z mniejszości seksualnej. Rozumiejąc specyfikę owej dyskryminacji. Dlatego – mimo że Wam wydaje się to abstrakcyjne – traktuje się działania na rzecz mniejszości w sposób adekwatny dla specyfiki homo i trans na tle ewentualnych problemów z bycia cisem czy heterykiem – u których dyskryminacja rozkłada się z „deka” inaczej, inaczej też skutkując.
Mare pisze: Jak sama napisałaś - ludzie używają wszelakiego słownictwa na określenie innych, seksistowskiego, rasistowskiego itd. Akurat określenie "to" nie niesie ze sobą żadnej treści dodatkowej, w stylu - kobieta, a więc zapewne histeryczka, feministka - na pewno i lesbijka itp., poza odniesieniem do stanu faktycznego. Jak wyjaśniałam w poprzednich moich postach, choć Ty wytłumaczyłaś to po swojemu (bo i masz do tego prawo, jak i ja do swojego zdania) - ludzie nie postrzegają płci w ten sam sposób. Dla Ciebie mogą być jakieś "cisy" czy "modrzewie", lecz dla innych sprawa przedstawia się zero - jedynkowo. Są mężczyźni i są kobiety. Są dlatego, że każde z nich odgrywa inną rolę w procesie rozmnażania. Uprzedzam komentarz - tym różnimy się od zwierząt, że mamy nad popędami, w tym i prokreacji, mniejszą tudzież większą, kontrolę. Możliwość jednak, tak czy owak, mamy, a warunkuje ją własnie posiadana przez nas płeć. Dorabiając sobie narządy płciowe/atrybut danej płci osoba nie wchodzi w rolę danej płci, tj. mężczyzna po operacji zmiany płci w swej istocie nadal pozostaje mężczyzną, dzieci nie urodzi.
Mare – Ty to na poważnie jak widzę?
Ja tego stanu nie ogarniam – więc przemilczę.
O jaja, to on na pewno ma - w końcu chyba nie poddał/a się operacji ich usunięcia. Ja jestem kobietą, więc jaj z natury nie posiadam, a nie muszę odwoływać się do płci męskiej, aby usankcjonować pewnego typu zachowania. Jeżeli ktoś atakuje mnie słownie, to odpowiadam, albo i nie, bo i na cóż strzępić po próżnicy język?
Jaja zapewne ma, a nawet to co pomiędzy nimi. Stąd aktualnie występuje w roli tg, a konkretnie shemale – bo ten zawód pozwala jej sięgać po kasę na życie. Nie komentuję tego. To jej prywatna sprawa. Ts też ma/miał jaja – specyfika ts. Nic nowego. Akurat ona ma bardzo specyficzne podejście do siebie – stąd i trudność w postawieniu diagnozy jak to z nią jest, czyli np. czy kiedykolwiek tych jaj się pozbędzie. Gdy jest się ts – przychodzi często skupiać się na wyborach, do jakich nie musi się ustosunkowywać cis. Trzeba sporego zaangażowania – aby zrozumieć skomplikowaną kwestię – ts.
Lub olać temat. Stwierdzając że ma się prawo ni erozumieć przy jednoczesnym prawie do wyrażenia się na temat…
Nie, nie macam, ani też nie stosuję innych metod, aby stwierdzić czyjąś płeć, z jednej, ale podstawowej przyczyny - obcy ludzie, ich problemy, tożsamość, nie interesują mnie, dopóty rzec jasna los mnie z nimi nie zetknie.
Jak rozumiem, teraz gdy człowiek umawia się na randkę – pierwsze co czyni – to dopytuje się drugiej strony, czy aby jest „prawdziwą” kobietą lub mężczyzną? Taka sytuacja, a u mnie tego jeszcze ludziska nie stosują! To gdzie ja żyję?

I oczywiście jesteś gotowa założyć się – że będziesz miała możliwość zweryfikowania że osoba którą akurat zaprosiłaś na obiad czy do kina – to „prawdziwa” kobieta lub mężczyzna? Za każdym razem jak trafisz na ts?
Transosceptyczka dlatego, że fobia to strach, a ja nie boję się osób transseksualnych, tylko nie akceptuję.
No zobacz, a są tacy którzy mi mówią, że są homosceptyczni, dlatego że fobia to strach, a oni nie boją się osób homoseksualnych, a tylko ich nie akceptują.

Ty oczywiście dajesz innym prawo do nieakceptowania osób homoseksualnych? W ten typowy homofoniczny sposób?
Czy Ty rozumiesz co to jest homofobia? Ale tak poważnie, bez lipy w rodzaju: przecież nie zmuszę aby facet heteryk chodził do łóżka z gejem.
Jak ja nie zmuszam Cię, abyś chodziła do łóżka czy na randki z ts.
Rozumiesz specyfikę homo czy transfobii – bo zdaje się że nie.
Mi do głowy np. nie wpadłaby opcja heterofobiczna w takim wydaniu w jakim występuje fobia u homo i transfobów.
Nie jedziesz Odbicie, nie jedziesz - jedynie co przebija z Twoich wypowiedzi to nieumiejętność zapanowania nad własnymi emocjami, pogodzenia się z tym, że ktoś może mieć inne zdanie na temat Tobie bliski. To, że będziesz głośniej krzyczeć nie sprawi, że argumentów na obronę pewnej tezy/tez przybędzie.
Specyfika rozumienia że przychodzi walić głową o mur – gdy rzeczy oczywiste, nie są takowymi dla innych.
Bo o podstawach tutaj, a nie skomplikowanych rachunkach.
Akumu pisze: ale moim zdaniem mniejszość nie powinna narzucać czegokolwiek większości.
Narzucają Ci się z tym aby ich szanować za samo to że żyją? Bezczelni!
Czy uważasz że akcentowanie by większość odwaliła się od gnębienia mniejszości za inną np. orientację seksualną to przegięcie?
nie będę żałowała kogoś, kto swoim wyglądem i zachowaniem prosi się o złośliwe komentarze.
hm
(zadumać się nad losem tego świata, przy takich poglądach)
to_jest_nick pisze: wytłumacz mi Odbicie jak to jest. Przecież w każdej grupie społecznej znajdziesz osoby, które nie wzbudzają sympatii, postępują niewłaściwie, nie są poważane, odpychają swoją postawą czy cokolwiek.
Tylko że Ty w próbie postawienia diagnozy – czy raczej próbie znalezienia wsparcia u innych dla postawienia jej – pewne rzeczy gmatwasz niepotrzebnie.
Tu nie ma co debatować – gdy siedzimy w temacie „to coś”, biorąc pod uwagę specyfikę polskiej homo i transfobii. Biorąc pod uwagę doświadczenia osób, które ciągle się z nią stykają. Nawet jeśli akurat padło na bardzo specyficzną osobę – czyli Rafalalę, jaka ceni sobie sytuację, gdy jest wokół niej szum. Czyli nie jest do końca adekwatnym przykładem, by w oparciu o jej doświadczenia życiowe tworzyć obraz skali upokorzeń osób danego środowiska – tym spokojem rozważyć czy i kiedy następuje przesilenie w usilnej potrzebie przechodzenia nad upokorzeniami do porządku. Wbrew pozorom – nie widzę problemu we wskazaniu, że muszą zaistnieć sytuacje kiedy nastąpi reakcja, gdzie użyje się mocnych słów, czy dłoni, lub wody w szklance…

Istotna jest w tym wszystkim – co też dość paradoksalne – kolejna specyficzna rzecz. Rafalala pozwoliła sobie na określone reakcje, bo… Wyrastając na określonej bazie (a nie jest osobą „delikatną”, mając określony charakter, pewne doświadczenia nabyte we wcześniejszym życiu) w konfrontacji z facetem od „to coś” który nie był dla niej szczególnym zagrożeniem, plus występując w tv, odczuwając jako takie bezpieczeństwo (czyli że co najwyżej zetknie się z werbalną napaścią) – łatwiej uwzględnia w swym zachowaniu sytuację, że w określony sposób zareaguje. W tym wobec mężczyzn. Na tym tle większość kobiet w związkach ze „swoimi” partnerami czy mężami, lub w trakcie konfrontacji z obcymi, czy ledwie poznanymi mężczyznami – raczej nie pozwoli sobie na taką konfrontacyjną postawę. Stąd istotne jest podłoże reakcji Rafalali – wyróżniając ją przy tej okazji na tle przeciętnej ciski. Na tle typowej transseksualnej kobiety także się wyróżnia.
Transfobiczne wystąpienia najróżniejszych osobników w trakcie jej życia wobec niej w ostateczności będą jednak podstawa dla wyodrębnienia się u niej chęci odreagowania, obrony własnej godności.
Mare pisze: Patrząc na to w jaki sposób został potraktowany przez osobę żądającą tolerancji dla swej inności, nie zdziwi, gdyby po całym tym zajściu dołączył do zwolenników Ruchu Narodowego... Nawet jeśli dotychczas był jedynie transosceptykiem, umiarkowanym liberałem, takim "spokojnym żwirkiem"...
Mare trzymasz poziom.
Akumu pisze: jeśli w Polsce dojdziemy do momentu, w którym małżeństwa jednopłciowe zostaną zalegalizowane, to chcę by stało się to dlatego, że WSZYSCY tego chcemy, a nie dlatego, że mniejszość żąda.
Akumu trzymasz poziom
mojego dziadka wkurzają moje tunele w uszach i nie będę płakać jaki ten świat niesprawiedliwy i nietolerancyjny, gdyż on przecież mógłby powiedzieć to samo gdybym mu świeciła uszami przed twarzą cały czas. ta odrobina empatii z mojej strony powoduje, że będąc u dziadków na obiedzie rozpuszczam włosy i ubieram sukienkę - dziadek się cieszy, że ma elegancką wnuczkę, a ja po czterech godzinach wracam do domu i przebieram się w normalne ciuchy.
Dobre
Trzymam kciuk za jeszcze, i inne w ten sam sposób.
Rafalala ma wybór. woli wyglądać kontrowersyjnie nawet w miejscach, w których nie jest to mile widziane i w związku z tym słyszy komentarze, które są krzywdzące.
Ona obrywa za bycie „trans” – za twarz, czy głos. Że Cię oświecę. Reszta – słowa, zachowanie, charakter… są dodatkiem.
aktualizacja1z5 pisze: Chodzi o istotę prawa własności. Mogę Ci nie dać kluczy do mojej chaty bo jesteś gruba, chuda, piękna, brzydka, mała, duża, mądra, głupia itp, itd.
Rozumiesz specyfikę wystąpień anty homo czy anty trans? I dlaczego jest taka specyficzna na tle takich czy innych spraw/postaw? I nie chodzi tu o stawianie homo czy trans przed kimś/czymś/ponad, tylko uwzględnianie tej… specyfiki homo czy trans w naszej rzeczywistości. Nie tylko Polskiej.
Jeżeli na etapie wczesnej socjalizacji nie widziałaś geja czy transa - będzie dla Ciebie problemem poznawczym, na ktory instynktownie reagujemy bynajmniej nie szacunkiem.
Czy w zawiązku z tym tak trudno zrozumieć skutki po prezentowaniu postaw homofobicznych i transfobicznych? Gdy homo i trans są przeciw kulturze i naturze dla Kowalskich od lat 2 do 125? Więc może to wpływać na zmęczenie materiału – czyli krzyknę wreszcie lub dam w pysk.
Ludzi przekonujesz do siebie, nie do swojej orientacji czy płci. Magia się wtedy dzieje - zauważają że jesteś ludzka jak reszta ludzin i nie pożerasz młodych dziewic na śniadanie.
Aktualizacja – Ty tak poważnie, w obliczu przekonywania mnie o tym, że zawsze jesteś zwarta i gotowa, a nad emocjami panujesz nawet w obliczu gdy Ci torebkę kradną na skrzyżowaniu z drugiego fotela samochodu?
Czytam to jako: Jeśli nie przekonujesz wyglądem – bo wyobraź sobie że duża część trans nie przekonuje – (powtórzę: specyfika bycia ts – bo to naprawdę trudny temat) – zakładasz, że Kowalski przejdzie nad tym do porządku, i skupi się nad Twoim intelektem i tym że bardzo kochasz zwierzęta? W tym tkwi cały problem – zrozumienia specyfiki „trans”, czy tego jak to jest z lesbami po których widać że są lesbami… Kowalski nie skupi się na Twojej duszy, Twojej wiedzy, ładnym uśmiechu – bo go przyćmi awersja do Twojego wyglądu. Zwyczajnie zagłuszy go, przestanie panować nad sobą, zacznie strzelać do Ciebie „to coś” – zabijesz go, on nie przestanie. Tak jest z transfobią i homofobią.

Przymierzyć się z rozsądkiem do tego, czego oczekujesz i że w tym widzisz rozwiązanie problemu tych, którzy się wyróżniają sprowadzając na siebie niemiłe komentarze.
Czyli nadal oczekujesz dostosowania się do warunków (bo to takie proste, cóż u większości orientacji homo nie widać, trans to jednak inna bajka…).
Mare pisze: Nie tchórzostwo, a umiejętność dostosowania do pewnych reguł, co wynika raczej z dojrzałości emocjonalnej, a nie przewrażliwienia na swoim punkcie charakteryzującego jednostki raczej o niższym stopniu rozwoju emocjonalnym/socjalizacyjnym.
Typowe dla Mare
warunkiem uniknięcia sporów, popsucia atmosfery spotkania ze starszą osobą, ma być tylko to, że osoba zapraszana inaczej się ubierze, np. w sukienkę, rozpuści włosy, to dlaczego po prostu - ma tego nie zrobić?
Ta wrażliwość starszych osób. W dupę im wejść.
A o tym co Akumu miała w uszach to zapomniałaś? I że to coś zmusiła się zasłonić?
Czy człowieczeństwo odebrać może jedno sformułowanie "to coś"?
Pyta Mare.
Co by tu odpowiedzieć?
co skutkuje jedynie tym, że RN zyskał kolejny argument w walce przeciwko np. związkom partnerskim
hehe – RN sypie z rękawa argumentami za bycie przeciw – cuda z owych rękawów nigdy się nie wyczerpią. Takie to (św) Mikołaje – pozazdrościć mocy.
Podstawą jest ich własne przekonanie o nienormalności innych. Tyle.
aktualizacja1z5
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 388
Rejestracja: 16 mar 2014, o 10:17

Re: nasza biedna tęcza

Post autor: aktualizacja1z5 » 11 sie 2014, o 01:27

odbicie pisze:
aktualizacja1z5 pisze:Chodzi o istotę prawa własności. Mogę Ci nie dać kluczy do mojej chaty bo jesteś gruba, chuda, piękna, brzydka, mała, duża, mądra, głupia itp, itd.
Rozumiesz specyfikę wystąpień anty homo czy anty trans? I dlaczego jest taka specyficzna na tle takich czy innych spraw/postaw? I nie chodzi tu o stawianie homo czy trans przed kimś/czymś/ponad, tylko uwzględnianie tej… specyfiki homo czy trans w naszej rzeczywistości. Nie tylko Polskiej.
matko z córką. Odbicie - zaciełaś sie. Powiedz mi kto upublicznił to zdarzenie? Kto zrobił z niego medialne show? kto z chamskiej odmowy właściciela zrobił wystąpienie anty trans na skalę kraju? W czym ma to pomóc? Komu? Weź się otrząśnij trochę - chamowata celebrytka, która robi koło siebie sceny bynajmniej nie dla dobra grupy do której należy - zachowuje sie dokładnie tak, jak jej "dręczyciele" a Ty kleisz tu ideologię i mi machasz cienkimi tekstami o "ojej - to szacunku trzeba uczyć"? I Rafalala go uczy przez uderzanie w twarz. No to będziecie mieć teraz falę wystąpień anty trans i cieszcie się jak głupi do sera, że partolicie trudną dla społeczeństwa naukę. Uwierz mi - jestem zdania, że dla wszystkich jest miejsce, że każdy powinien mieć szanse na życie jakie potrafi i chce kleić - ale kiedy słyszę porady w stylu "chamstwo chamstwem zwyciężaj" wiem, że do wielkiego dupska to prowadzi. Chcesz tam iść to ok. Kup sobie sto kilo grubej idei i szerokiej drogi.
odbicie pisze:Czy w zawiązku z tym tak trudno zrozumieć skutki po prezentowaniu postaw homofobicznych i transfobicznych? Gdy homo i trans są przeciw kulturze i naturze dla Kowalskich od lat 2 do 125?
Ależ oczywiście że nie tak trudno. Dodajmy obowiązkowo do każdego domu po jednym geju, jednej lesbijce i jednej Rafalali, która w mordę wystrzela dzieciaki jak zapytają czemu ten pan nosi kiecki i korale z jarzębiny.
odbicie pisze:Więc może to wpływać na zmęczenie materiału – czyli krzyknę wreszcie lub dam w pysk.
idź sobie z tym hasłem do sądu. Powiedz, że dałaś w pysk bo Ci się materiał zmęczył. Dobrze, ze Rafalali męczyć się może i jest to wytłumaczalne. Zawiszy takiemu się meczyć nie może jak sądzę. Ino Rafalala powinna dostać licencje na w pysk walenie.
odbicie pisze:Aktualizacja – Ty tak poważnie, w obliczu przekonywania mnie o tym, że zawsze jesteś zwarta i gotowa, a nad emocjami panujesz nawet w obliczu gdy Ci torebkę kradną na skrzyżowaniu z drugiego fotela samochodu?
widzisz - przeciętny człowiek rzadko liczy się z tym, że padnie ofiarą przestępstwa - stąd emocje które owemu przestępstwu towarzyszą są w pełni wytłumaczalne. A dla przykładu Rafalala, która chyba wie, że w Polsce nie stanowi zjawiska, do którego gawiedź już przywykła - powinna mieć w czerepie zapis o wysokim ryzyku bycia przez kogoś obrażoną (slowem, gestem, spojrzeniem) i umieć na to reagować. Nie umie. Wiecznie udaje zaskoczenie. Widzi tępego Zawiszę, kuma chyba co ten ma miedzy uszami i ojej - aż jej nerwy puściły i wodą oblała. Sorry Odbicie ale mam wrażenie, że Rafalala zrobiła sobie z tych histerycznych reakcji na złe słowa dywanik do lansu. I ma głęboko gdzieś co tym nawyprawia swojemu środowisku i satelitom.
odbicie pisze:Czytam to jako: Jeśli nie przekonujesz wyglądem – bo wyobraź sobie że duża część trans nie przekonuje – (powtórzę: specyfika bycia ts – bo to naprawdę trudny temat) – zakładasz, że Kowalski przejdzie nad tym do porządku, i skupi się nad Twoim intelektem i tym że bardzo kochasz zwierzęta?
nie chcę żeby Kowalski się na mnie skupiał bo i ja się nad nim nie skupię - chce żeby mnie miał w d..., a ma mnie w niej kiedy dochodzi do wniosku, że np. moja orientacja nie była tak ciekawa i skutkorodna jak zakładał.
odbicie pisze:Kowalski nie skupi się na Twojej duszy, Twojej wiedzy, ładnym uśmiechu – bo go przyćmi awersja do Twojego wyglądu. Zwyczajnie zagłuszy go, przestanie panować nad sobą, zacznie strzelać do Ciebie „to coś” – zabijesz go, on nie przestanie.
mam inne doświadczenia. Autentycznie okazałam sie być nudna jak flaki z olejem dla tych, którzy tak łączyli moją orientację z wyobrażonymi dziwactwami. Ale załóżmy, że mamy do czynienia z takim Kowalskim w Twojej wersji. Jakie jest rozwiązanie? Walic Kowalskich po mordzie? Jest ich wiecej - idziesz w piach. Może Rafalalą postraszyć? Może bójki zrobić FifaRafaLalaŁubudu?
odbicie pisze:Czyli nadal oczekujesz dostosowania się do warunków (bo to takie proste, cóż u większości orientacji homo nie widać, trans to jednak inna bajka…).
jak Ci opisuje moje kontakty z homofobami to nie pod kątem "a oni nie wiedzieli że ja homo i tadam! przeżyłam". Dostosowanie sie do tego, że nie zmienisz człowieka w jeden dzień, niektórych nie zmienisz nawet wcale, a tych którzy mogą zmienić swoje poglądy pięścią nie przekonasz. Kropka.
odbicie
super forma
super forma
Posty: 1364
Rejestracja: 29 cze 2010, o 15:13

Re: nasza biedna tęcza

Post autor: odbicie » 11 sie 2014, o 10:14

Rafalala to – sztuk osób: jedna.
Ale jest o co pianę bić – bo robi opinię całej ludzkości.

Oczywiście mamy taką nadzwyczajną sytuację, że jedna osoba pokroju Rafalali (którą można uznać za specyficzną ze względu na osobowość, wygląd na tle tego co normatywne, czy zawód jaki wykonuje – mimo że w Polsce są tysiące prostytutek, no ale Kowalscy o tym na co dzień nie mówią, więc może być ich tak powiedzmy dziesiątki, wliczam w to żony które wyszły nie za mąż, ale za pieniądze męża) – zepsuła wizerunek mniejszości LGBT.

Tysiące facetów wali po mordzie lub gwałci kobiety – ja nie wiem czy oni przy okazji zepsuj wizerunek mężczyznom? Oczywiście kobiety w akcie solidarności z tymi co są bite i były zgwałcone wyjechały na Wenus.
A tutaj jakoś dziwnie jednak nie – i dziwnie jednak życie toczy się dalej. Kobiety nadal są otwarte na związki z mężczyznami…

Przeciętna kobieta w wyniku socjalizacji i przeciętnie dużo mniejszej siły fizycznej boi się zareagować na przemoc stosowaną wobec niej – niezależnie czym by się to skończyło – dla niej to za duże ryzyko, by eksperymentować (jak Rafalala) z reakcją i sprawdzać czy jak da w pysk czy obleje wodą aby nie pójdzie do piachu, albo nie będzie szukać szczęki w pobliskim lesie – po tym, jak złapiesz ją za tyłek na ulicy, na tej ulicy krzykniesz do niej dziwko, czy zaproponujesz szybki numerek. Albo że powinna siedzieć w domu przy garach, czy w ogóle nie zakładać miniówy bo prosi się o gwałt.
Ty jednak zakładasz Aktualizacjo że wynikiem tego że przeciętna kobieta nie daje w pysk i nie leje wodą jest to, że swym obyciem i inteligencją powala kogoś takiego jak niejaka Rafalala. To takie proste.

Rozumiem że mój argument że coś jest takie bo… nie przekonuje Cię, i nadal uznasz że nie ma takiej sytuacji która powinna skłaniać do dania plaskacza lub lania oranżadą po koszuli z takim trudem odprasowanej.

Rafalala otwartą dłonią coś tam, i wodą ze szklanki coś tam – ale przerodziło się to w porównanie zrzutu atomówki na Hiroszimę i Nagasaki. Zresztą naloty z konwencjonalnymi bombkami potrafiły robić większy rozpieprz. Ale medialne są atomówki. I Rafalala jest medialna.


Kazimiera Szczuka dała w ryj (ale ja się pytam – za co? Też ktoś załapał ją na kamerkę, jedynie lepiej panuje w tv, przez to nie oblała jeszcze nikogo wodą. Choć nie wiem czy miałaby powód, bo zdaje się nie jest ts i nie musi rozumieć dyskryminacji siebie poprzez określenie „to coś”. Ale jednocześnie jako feministka i kobieta na prawno uznać – że głupie „żartowanie” z feministek i kobiet ma swoje granice…):
https://www.youtube.com/watch?v=sRiV3E3SMCE

My tak dyskutować możemy długo.
Tak – zwyczajnie bywają sytuacje że ktoś komuś dał z liścia i oblał kogoś spritem.

100% na nie – że nie ma takiej opcji by pozwalać sobie na takie reakcje to ciekawa opcja dla osób, które żyją bezstresowo i mają w głębokim poważaniu różnorodność – także tą w dziedzinie emocji.
Aktualizacja z rozsądkiem oceniaj moją próbę analizy zjawiska emocjonalnych reakcji na coś, gdzie występują plaskacze i lanie wody. Nie obarczając mnie przy okazji, że usilnie przekonuję do dawania w ryj na lewo i prawo i pałowania bejsbolem (pamięta: plaskacz i woda).

To dyskusja – rozważam, biorę pod uwagę argumenty innych. Ale też nie zlewam reszty w imię przekonania o tym, że życie to takie proste „coś” – że już dawno ustalono właściwe dla ludzi postawy, które do ogarnięcia. A my tutaj ponownie koło próbujemy wynaleźć.
aktualizacja1z5 pisze: Powiedz mi kto upublicznił to zdarzenie? Kto zrobił z niego medialne show? kto z chamskiej odmowy właściciela zrobił wystąpienie anty trans na skalę kraju?
Media? I ci co piszą pod filmikami i artykułami skupiającymi się na zdarzeniu?
W czym ma to pomóc? Komu?
Dlaczego od razu w taki ton? Czemu taki akcent?
Miast skupić się na tym, że dana osoba broniła siebie w pierwszej kolejności. Nawet nie myśląc o innych. Że zrobi im opinie swym wystąpieniem?
nie chcę żeby Kowalski się na mnie skupiał bo i ja się nad nim nie skupię - chce żeby mnie miał w d..., a ma mnie w niej kiedy dochodzi do wniosku, że np. moja orientacja nie była tak ciekawa i skutkorodna jak zakładał.
Jak ma dojść do wniosku że Twoja orientacja (masz to na czole wypisane żeś lesbijka, jak Rafalala na twarzy że nie zrodziła się taka jak Ty, ale pracuję nad zmianą fizyczną wizerunku na ile to możliwe) jest nieciekawa – gdy on (Kowalski) jest z zasady ciekawy takich „cudaków” jak Rafalala i nie daje im przejść ulicą swobodnie – ale: zarechocze, pokaże palcem, rzuci „patrz”, ale pedał do gazu z takimi! Oczywiście Ty nie reagujesz, on widząc że go zlewasz dochodzi do wniosku że Twoja orientacja (Rafalali aparycja) byłą nieciekawa i idziecie w swoją stronę. Proste jak budowa cepa…

A ludzie wykupują tabletki na ból głowy z aptek w imię niepojętej psychozy – bo tacy zawzięci na punkcie swojego dobrego samopoczucia.
aktualizacja1z5
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 388
Rejestracja: 16 mar 2014, o 10:17

Re: nasza biedna tęcza

Post autor: aktualizacja1z5 » 11 sie 2014, o 12:50

odbicie pisze:Tysiące facetów wali po mordzie lub gwałci kobiety – ja nie wiem czy oni przy okazji zepsuj wizerunek mężczyznom?
pewnie, że psują. Pokłosiem tego jest słabsza pozycja panów np. w sądzie rodzinnym. I bardzo automatycznie orzekanie o znęcaniu się. Oba te zjawiska należy zresztą zwalczać. Poza tym ile widziałas aktów przemocy (w tym seksualnej) serwowanych przed kamerami albo szybko raportowanych mediom przez bijącego/gwałcącego?
odbicie pisze:Oczywiście kobiety w akcie solidarności z tymi co są bite i były zgwałcone wyjechały na Wenus.
A tutaj jakoś dziwnie jednak nie – i dziwnie jednak życie toczy się dalej. Kobiety nadal są otwarte na związki z mężczyznami…
ale to teraz chodzi o to kto się zwiąże z Rafalalą? i jeżeli bijesz to zrywu w duchu solidarności - to mnie tam nie było, raczej posty Rafalali idą w pląs pt. "dobrze zrobiła, choćby nie wiem co zrobiła, bo się jej materiał zmęczył, a my - jako LGBT - będziemy popierać żeby pokazać że literki L, G i B nie zapominaja o T"
odbicie pisze:Przeciętna kobieta w wyniku socjalizacji i przeciętnie dużo mniejszej siły fizycznej boi się zareagować na przemoc stosowaną wobec niej – niezależnie czym by się to skończyło – dla niej to za duże ryzyko,
a polecałabyś im takie rozwiązanie? wpadnij do osadzonych za zabójstwo z "OK" i zapoznaj się ze skutkami.
odbicie pisze: by eksperymentować (jak Rafalala) z reakcją i sprawdzać czy jak da w pysk czy obleje wodą aby nie pójdzie do piachu, albo nie będzie szukać szczęki w pobliskim lesie – po tym, jak złapiesz ją za tyłek na ulicy, na tej ulicy krzykniesz do niej dziwko, czy zaproponujesz szybki numerek. Albo że powinna siedzieć w domu przy garach, czy w ogóle nie zakładać miniówy bo prosi się o gwałt.
super. Ja jestem większa od przeciętnej baby - idę na miasto i jak kto krzywo popatrzy na mojego ryja - będę chlastać.
odbicie pisze:Ty jednak zakładasz Aktualizacjo że wynikiem tego że przeciętna kobieta nie daje w pysk i nie leje wodą jest to, że swym obyciem i inteligencją powala kogoś takiego jak niejaka Rafalala. To takie proste.
gdzie? kiedy? jak tak napisałam? chcesz porozmawiać o przemocy w rodzinie i skutkach? załóż wątek. Opowiem Ci też o paniach, które są swietne w znęcaniu sie psychicznym, choć i fizycznego nie unikają. Żyjesz w świecie sprzed 500 lat. Słabe, bezbronne, oczywiście średnio inteligentne kobiety pozwalają sobie na łubudubu i nic nie mogą zrobić poza próbą stawiania fizycznego oporu. Bzdury Odbicie.
odbicie pisze:Rozumiem że mój argument że coś jest takie bo… nie przekonuje Cię, i nadal uznasz że nie ma takiej sytuacji która powinna skłaniać do dania plaskacza lub lania oranżadą po koszuli z takim trudem odprasowanej.
oczywiście - plaskacze i oblewanie wodą/zupą itp. to częste przejawy przemocy domowej. Jak widzisz - owi tępieni przez Ciebie panowie myślą jak Ty - są sytuacje, które powinny skłaniać do dania plaskacza.
odbicie pisze:Aktualizacja z rozsądkiem oceniaj moją próbę analizy zjawiska emocjonalnych reakcji na coś, gdzie występują plaskacze i lanie wody. Nie obarczając mnie przy okazji, że usilnie przekonuję do dawania w ryj na lewo i prawo i pałowania bejsbolem (pamięta: plaskacz i woda).
może Rafalala ma problem ze sobą? bo gdzie nie polezie - wali po mordzie i życzy spalenia. Próbujesz mi przedstawić jej zachowanie jako jednostkowy incydent - ale tak nie jest. Ty uważasz, że tak często zmuszają ją do tego inni, ja - że innego podkładu na swoją celebryckość nie znalazła. Nic w tym dziwnego - werbalnie nie przekazuje niczego ciekawego.
odbicie pisze:To dyskusja – rozważam, biorę pod uwagę argumenty innych.
w którym miejscu?
odbicie pisze:TAle też nie zlewam reszty w imię przekonania o tym, że życie to takie proste „coś” – że już dawno ustalono właściwe dla ludzi postawy, które do ogarnięcia. A my tutaj ponownie koło próbujemy wynaleźć.
jeżeli pod pojęciem "nie zlewam" masz na myśli jeno obronę - owszem. Krytyka Twoim zdaniem to już zlewanie.
odbicie pisze:
aktualizacja1z5 pisze: Powiedz mi kto upublicznił to zdarzenie? Kto zrobił z niego medialne show? kto z chamskiej odmowy właściciela zrobił wystąpienie anty trans na skalę kraju?
Media?

no ale co media? kamera za nią jeździła? Myślisz, że media mają swój sprzęt w każdym kącie świata? Kto je powiadomił? Kto je zainteresował tematem? Zastanów sie.
odbicie pisze:I ci co piszą pod filmikami i artykułami skupiającymi się na zdarzeniu?
wejdź i poczytaj.
odbicie pisze:Miast skupić się na tym, że dana osoba broniła siebie w pierwszej kolejności. Nawet nie myśląc o innych. Że zrobi im opinie swym wystąpieniem?
to po co te Twoje wezwania do solidarności LGBiT? niech se każdy rzepkę skrobie. Siebie broniła. Świetnie. Właściciel mieszkania i Zawisza też bronili siebie i swoich przekonań. Wszyscy równie chamsko.
odbicie pisze:Jak ma dojść do wniosku że Twoja orientacja (masz to na czole wypisane żeś lesbijka, jak Rafalala na twarzy że nie zrodziła się taka jak Ty, ale pracuję nad zmianą fizyczną wizerunku na ile to możliwe) jest nieciekawa – gdy on (Kowalski) jest z zasady ciekawy takich „cudaków” jak Rafalala i nie daje im przejść ulicą swobodnie – ale: zarechocze, pokaże palcem, rzuci „patrz”, ale pedał do gazu z takimi!
no jasne jasne. W ogóle ustawi mi sie na codziennie uczęszczanej trasie, balony se dokupi z obraźliwymi napisami i będzie kpił i lżył do usranej śmierci. Poznałaś kogoś takiego?
odbicie pisze:Oczywiście Ty nie reagujesz, on widząc że go zlewasz dochodzi do wniosku że Twoja orientacja (Rafalali aparycja) byłą nieciekawa i idziecie w swoją stronę. Proste jak budowa cepa…
a skądże. Podejdę i wystrzelam po pysku. To mi zagwarantuje, ze jutro go nie zobaczę. Jakie to proste. Jak budowa cepa.
Mare
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 603
Rejestracja: 28 sty 2014, o 12:13

Re: nasza biedna tęcza

Post autor: Mare » 11 sie 2014, o 15:16

odbicie pisze:Jak rozumiem, teraz gdy człowiek umawia się na randkę – pierwsze co czyni – to dopytuje się drugiej strony, czy aby jest „prawdziwą” kobietą lub mężczyzną? Taka sytuacja, a u mnie tego jeszcze ludziska nie stosują! To gdzie ja żyję?

I oczywiście jesteś gotowa założyć się – że będziesz miała możliwość zweryfikowania że osoba którą akurat zaprosiłaś na obiad czy do kina – to „prawdziwa” kobieta lub mężczyzna? Za każdym razem jak trafisz na ts?
Moim zdaniem - moralnym obowiązkiem każdej osoby transseksualnej jest poinformować tę drugą osobę o tym, że jest osobą po zmianie, albo też w trakcie zmiany, płci. Nie tylko dlatego przez wzgląd na samo zjawisko transofobii, czy też transosceptycyzmu, u osób mniej skłonnych do agresywnych wystąpień, lecz również na oczekiwania jakie ta druga osoba może żywić odnośnie ciała osoby, z którą planuje wejść w stały związek.
Zgodnie z prawem m.in. zatajenie choroby właśnie może być podstawą do rozwodu (z orzeczeniem winy, dla zainteresowanych religijnie - również do udzielenia rozwodu kościelnego). A, że wg WHO, a także Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego (APA) umieszczającego transseksualizm, jako chorobę psychiczną, na liście „Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders”, transseksualizm chorobą jest (za wyjątkiem jednego kraju, tj. Francji) i to przewlekłą, jako, że nawet po chirurgicznej interwencji potrzeba stałego przyjmowania hormonów, ro sprawa wydaje się jasna i przede wszystkim - takie, a nie inne potraktowanie jej przez sąd nie będzie wynikiem szalejącej w kraju nagonki na transseksualistów, lecz opierać się będzie na udokumentowanej oraz zapewne obiektywnej, a przez to wiarygodnej opinii lekarzy.
odbicie pisze:No zobacz, a są tacy którzy mi mówią, że są homosceptyczni, dlatego że fobia to strach, a oni nie boją się osób homoseksualnych, a tylko ich nie akceptują.
No i? Jaki z tego płynie wniosek Odbicie? Można tolerować kogoś, tj. nie naruszać czyjejś nietykalności cielesnej, werbalnie nie ukazywać swojej niechęci w myśl, że póki mnie nie bije w twarz za stwierdzenie "to coś", to można potraktować jako element tłumu, przy jednoczesnym braku akceptacji danego zjawiska, tj. opowiadając się za formalnym sprzeciwem przeciwko uznaniu np. mężczyzny po zmianie płci za kobietę.
odbicie pisze:Ty oczywiście dajesz innym prawo do nieakceptowania osób homoseksualnych? W ten typowy homofoniczny sposób?
Czy Ty rozumiesz co to jest homofobia? Ale tak poważnie, bez lipy w rodzaju: przecież nie zmuszę aby facet heteryk chodził do łóżka z gejem.
Jak ja nie zmuszam Cię, abyś chodziła do łóżka czy na randki z ts.
Rozumiesz specyfikę homo czy transfobii – bo zdaje się że nie.
Mi do głowy np. nie wpadłaby opcja heterofobiczna w takim wydaniu w jakim występuje fobia u homo i transfobów.
Nie daję nikomu prawa, bo takie prawo już posiadają. Prawo do wolności wypowiedzi, akceptowania/nieakceptowania danych zjawisk, typów ludzkich, zachowań itp. i, czy to się Tobie podoba, czy nie, ludzie korzystają i będą z tego prawa korzystać.
Nie można w imię tolerancji także przymykać oczy na to, że transseksualizm jest chorobą, że nie jest tym samym co jedynie pociąg do osób tej samej płci ponieważ w tym drugim wypadku nie mamy do czynienia z patologiczną sytuacją niechęci do własnego ciała, przekonaniem, że do zsynchronizowania psychiki z ciałem wystarczy ciało "przerobić". Dla mnie kobiety niedopuszczalne byłaby ponadto sytuacja, w której uważający się za kobiety biologiczni mężczyzn, których ciała nie były i nie będą nigdy funkcjonowały w sposób dla kobiet istotny, zwłaszcza w sferze prokreacji, rościli prawo (jako "kobiety") np. do wypowiadania się na temat możliwości przerywania ciąży, planowania rodziny.
Jest coś takiego jak heterofobia i Ty Odbicie, a także Rafalala jesteście przykładami osób nią dotkniętych. O ile "nie nakazujecie" hetero stanie się, sypianie z homo czy trans, to postawę waszą określa przekonanie, że społeczeństwo (bezpodstawnie) się na Was "uwzięło". Nie przyjmując jednocześnie, że i Wasi oponenci mogą mieć za sobą zapoznanie z tematem. Dywagacje w stylu subtelnych różnic w psychice osób transseksualnych nie odgrywają tutaj znaczącej roli. Ważne jest to co zostało udokumentowane, to co faktycznie, w praktyce, niesie choćby zmiana w płci.
odbicie pisze:Specyfika rozumienia że przychodzi walić głową o mur – gdy rzeczy oczywiste, nie są takowymi dla innych.
Bo o podstawach tutaj, a nie skomplikowanych rachunkach.
Dobrze, że choć w tym jednym punkcie Nasze opinie są zbieżne. Choć tylko w sformułowaniu, że są rzeczy oczywiste, nie będące takowymi dla innych...
odbicie pisze:Istotna jest w tym wszystkim – co też dość paradoksalne – kolejna specyficzna rzecz. Rafalala pozwoliła sobie na określone reakcje, bo… Wyrastając na określonej bazie (a nie jest osobą „delikatną”, mając określony charakter, pewne doświadczenia nabyte we wcześniejszym życiu) w konfrontacji z facetem od „to coś” który nie był dla niej szczególnym zagrożeniem, plus występując w tv, odczuwając jako takie bezpieczeństwo (czyli że co najwyżej zetknie się z werbalną napaścią) – łatwiej uwzględnia w swym zachowaniu sytuację, że w określony sposób zareaguje. W tym wobec mężczyzn. Na tym tle większość kobiet w związkach ze „swoimi” partnerami czy mężami, lub w trakcie konfrontacji z obcymi, czy ledwie poznanymi mężczyznami – raczej nie pozwoli sobie na taką konfrontacyjną postawę. Stąd istotne jest podłoże reakcji Rafalali – wyróżniając ją przy tej okazji na tle przeciętnej ciski. Na tle typowej transseksualnej kobiety także się wyróżnia.
Transfobiczne wystąpienia najróżniejszych osobników w trakcie jej życia wobec niej w ostateczności będą jednak podstawa dla wyodrębnienia się u niej chęci odreagowania, obrony własnej godności.
Uważasz zatem, że bycie osobą transseksualną daje prawo do naruszania czyjejś nietykalności cielesnej, zrobienia komuś rzeczywistej krzywdy, a nie tylko zrobienia przykrości poprzez użycie niewłaściwego sformułowania? Dobrze, dajcie sobie zatem prawo do bicia tzw. transfobów, jednakże nie zdziwcie się wtedy, że druga strona również odwoływać się zacznie, coraz częściej i chętniej, do argumentu siły. I używający siły nie będą kulturalnymi drobnymi panami w klapakach czy kontrolowanym przez oko kamery narodowcem, któremu zależy o złagodzenie medialnego wizerunku swojego ruchu...
odbicie pisze:Mare trzymasz poziom.
I Ty Odbicie trzymasz poziom, dlatego rozmowa ta może być tak zajmująca...
odbicie pisze:Ta wrażliwość starszych osób. W dupę im wejść.
A o tym co Akumu miała w uszach to zapomniałaś? I że to coś zmusiła się zasłonić?
Że się tak niektórym wszystko z "dupą" kojarzy... No i co się tak naprawdę stało, że Akumu przystosowała swój ubiór oraz wygląd do konkretnej okoliczności? Moim zdaniem zachowała się prawidłowo, widać że nie jest egocentryczką, tylko leży jej na sercu także, choćby, co dla niektórych może być wszak dziwne, miałoby to być dobre samopoczucie starszej osoby. W efekcie czego, paradoksalnie, Akumu zyskała ponieważ pokazała, że nieobcy jej dystans do samej siebie, że walka o abstrakcyjne idee nie przysłania jej realnych potrzeb będących skutkami życia pośród różnych ludzi.
odbicie pisze:Tysiące facetów wali po mordzie lub gwałci kobiety – ja nie wiem czy oni przy okazji zepsuj wizerunek mężczyznom? Oczywiście kobiety w akcie solidarności z tymi co są bite i były zgwałcone wyjechały na Wenus.
A tutaj jakoś dziwnie jednak nie – i dziwnie jednak życie toczy się dalej. Kobiety nadal są otwarte na związki z mężczyznami…
Co ma jedno do drugiego? Przemoc podlega karze, ale zrozumiałym jest, że nie można na podstawie jednostkowego wypadku, a nawet i tego, jak w przypadku przemocy domowej, przewagi bijących mężczyzn nad bijące kobiety, twierdzić, że mężczyźni są tacy, a owacy. W przypadku Rafalali mowa jest o czym innym. Nie bije dlatego, że np. nadużywa alkoholu, tylko dlatego, że "nerwy puściły". Nerwy puściły z konkretnego powodu i ten właśnie powód, a dokładniej nieadekwatność reakcji do czynnika wywołującego jest przedmiotem dyskusji. Występując jako osoba transseksualna, przedstawiając zajście w kontekście napaści na osobę transseksualną, Rafaflala odwołał/a się do całej tej grupy, a więc i wyciągane wnioski wizerunkowo zaszkodzić mogą środowisku LGBT.
aktualizacja1z5 pisze:uper. Ja jestem większa od przeciętnej baby - idę na miasto i jak kto krzywo popatrzy na mojego ryja - będę chlastać.
Nie zapomnij tylko wziąć ze sobą maczety, Aktualizacjo. Ostatnio ponoć modne zrobiło się obnoszenie z białą bronią, jako gwarantem słyszalności głoszonych poglądów...
Awatar użytkownika
zosia24
Moderatorka
Moderatorka
Posty: 10525
Rejestracja: 10 lut 2010, o 20:20

Re: nasza biedna tęcza

Post autor: zosia24 » 11 sie 2014, o 17:30

macie tę swoją agresję, betony (to do osób, które mówią, że Rafalala jest agresywna).

http://www.pudelek.pl/artykul/69909/w_m ... ampaign=o2
żyj na swój sposób, a nie według instrukcji innych...
Awatar użytkownika
drama_t
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 361
Rejestracja: 25 mar 2014, o 10:47

Re: nasza biedna tęcza

Post autor: drama_t » 11 sie 2014, o 17:36

zosia24 pisze:macie tę swoją agresję, betony (to do osób, które mówią, że Rafalala jest agresywna).

http://www.pudelek.pl/artykul/69909/w_m ... ampaign=o2

Nie bądź żałosna i daruj sobie te "betony". 8 lat masz?

A co do sprawy; oczywiście, że nie powinno się to wydarzyć, oczywiście, że to było słabe i sprawca musi ponieść konsekwencje.

Ale... przemoc rodzi przemoc, sory.
Nie dajcie sobie, drodzy państwo, srać w duszę.
Awatar użytkownika
zosia24
Moderatorka
Moderatorka
Posty: 10525
Rejestracja: 10 lut 2010, o 20:20

Re: nasza biedna tęcza

Post autor: zosia24 » 11 sie 2014, o 17:45

drama_t pisze:Ale... przemoc rodzi przemoc, sory.
ona na każdym kroku znosi przemoc, ale o tym się już nie mówi, tylko jak raptem obleje wodą osobę, która wyzywa albo palanta spoliczkowała, bo też ją wyzywał :roll: ... ani jednemu, ani drugiemu krzywdy nie zrobiła, a co to za facet, który wyzywa słownie, a żeby się już bronić, to nie potrafi, tylko ucieka albo o pomoc woła :lol:
drama_t pisze:A co do sprawy; oczywiście, że nie powinno się to wydarzyć, oczywiście, że to było słabe i sprawca musi ponieść konsekwencje.
tylko tyle? :|
żyj na swój sposób, a nie według instrukcji innych...
aktualizacja1z5
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 388
Rejestracja: 16 mar 2014, o 10:17

Re: nasza biedna tęcza

Post autor: aktualizacja1z5 » 11 sie 2014, o 17:50

zosia24 pisze:macie tę swoją agresję, betony (to do osób, które mówią, że Rafalala jest agresywna).
http://www.pudelek.pl/artykul/69909/w_m ... ampaign=o2
no i co tym udowodniłaś? Że Rafalalowe "nauki o szacunku" odniosły skutek? Widzisz chyba jaki. Świetne podsumowanie tematu, który ciągnie się od kilku postów. Teraz Rafalala pójdzie z kręgiem betonowym od studni i wybije sobie nim spokój w ścianie.
zosia24 pisze:
drama_t pisze:A co do sprawy; oczywiście, że nie powinno się to wydarzyć, oczywiście, że to było słabe i sprawca musi ponieść konsekwencje.
tylko tyle? :|
to idź do sądu i zapytaj ile. Sąd Ci obliczy stawkę. Ale To Rafalali do łba nie przyjdzie. A szkoda.
ODPOWIEDZ