Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Poważniej, czyli o polityce, sprawach społecznych, ustawodawstwie i naszych prawach.
ODPOWIEDZ
marinnaWR
super forma
super forma
Posty: 1958
Rejestracja: 21 maja 2008, o 02:00
Lokalizacja: Wrocław

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: marinnaWR » 2 mar 2021, o 00:20

She, rozumiem, że te fakty Ciebie poruszają. Zadałaś sobie tyle trudu. Jednak pamiętaj, że wiele kobiet (np będących w ciąży) nie ma Twojej emocjonalności.Nie wzruszają się na wieść, że płód (nawet ich własny !) ma w 7 tygodniu nerki. Kobieta, która chce usunąć własną ciążę (nie cudzą :) czasem czuje zwyczajne, ludzie obrzydzenie do rozwijającego się w niej płodu. Niezależnie od Twoich wzruszeń.

Tak samo subiektywne jak mówienie, że lgbt+ to nie ludzie. Płód też nie człowiek, to ideologia.
Dobra, niech Ci będzie : LGBT i PŁÓD to ideologia.

Masz niezrozumiałą manierę obalania tez już obalonych.
Dlatego nie rozumiem tych, którzy myślą, że jak jest się przeciwnikiem aborcji to jest się też za karaniem kobiet. Dla wielu nie jest ważne to, że jesteś zwolennikiem wolnego wyboru, tylko to, że aborcja jest dla ciebie zabójstwem, przerwaniem życia. To jest sprawa sumienia, dlatego powinien to być wolny wybór kobiety. Kara nie sprawi, że zacznie ona inaczej myśleć, czy zmieni swoje przekonania. Nie chciałabym też, żeby ktoś robił ze mnie kata kobiety, albo kata własnego sumienia., bo musze wybrać albo tak,albo tak,innej opcji nie ma.
Podejrzewam, że robisz to celowo. Niestety nie wzmacnia to Twoich argumentów. Wszyscy już wiemy, że jesteś przeciwniczką karania kobiet i że w ogóle katem kobiet nie jesteś(pisałaś to wielokrotnie). Z drugiej strony podkreślasz, że aborcja to morderstwo. Otóż szanowna She, nie bądź niczyim katem, ani cudzym, ani swoim. Przyjmij do wiadomości, że Twoje wzruszające dywagacje na temat cudzych ciąż, są chybione a co najmniej nietaktowne. Każda kobieta w ciąży wie co czuje i potrafi podjąć samodzielnie decyzję, która należy do niej a nie do Ciebie. Na koniec można westchnąć, że szkoda, że stajesz w równym szeregu z księdzem i funkcjonariuszem PIS. Więcej zaufania do pięknych, mądrych kobiet, które wiedzą, co mają robić.
she76
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 474
Rejestracja: 17 lip 2017, o 15:12

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: she76 » 2 mar 2021, o 14:18

marinnaWR pisze:
2 mar 2021, o 00:20
Każda kobieta w ciąży wie co czuje i potrafi podjąć samodzielnie decyzję, która należy do niej a nie do Ciebie.
Ani do nikogo innego. Cały czas o tym piszę i to podkreślam, więc nie rozumiem, co Ci się nie podoba? Nie podoba Ci się moja wrażliwość? Nie musi, Ty masz swoją i na tym polega różnorodność. I wolność. I szanujmy się. Z mojej strony to tyle.
marinnaWR
super forma
super forma
Posty: 1958
Rejestracja: 21 maja 2008, o 02:00
Lokalizacja: Wrocław

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: marinnaWR » 2 mar 2021, o 16:31

she76 pisze:
2 mar 2021, o 14:18
marinnaWR pisze:
2 mar 2021, o 00:20
Każda kobieta w ciąży wie co czuje i potrafi podjąć samodzielnie decyzję, która należy do niej a nie do Ciebie.
Ani do nikogo innego. Cały czas o tym piszę i to podkreślam, więc nie rozumiem, co Ci się nie podoba? Nie podoba Ci się moja wrażliwość? Nie musi, Ty masz swoją i na tym polega różnorodność. I wolność. I szanujmy się. Z mojej strony to tyle.
Nie podoba mi się rycie bani kobietom przez sprzedajnych, pozornych sprzymierzeńców. Codzienne, uparte wdzieranie się do umysłów pod płaszczykiem fałszywej wrażliwości, empatii czy troski o rodzące się życie. Nie podoba mi się opowiadanie o samodzielnym życiu w ciele kobiety, o jego prawach, w obliczu których kobieta zaczyna być nikim. Wszystko po to, żeby strollować kobiety i żeby dobrowolnie oddawały swój los w ręce fałszywców, którzy przecież wiadomo, lepiej wiedzą co kobiety powinny czuć.
Awatar użytkownika
fern
rozgadana foremka
rozgadana foremka
Posty: 174
Rejestracja: 29 mar 2013, o 00:33

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: fern » 2 mar 2021, o 17:07

marinnaWR pisze:
25 lut 2021, o 20:12
Kobieta ma pełne prawo do decydowania o sobie i swoim ciele. Nawet wówczas, gdy decyduje o rozwoju (lub nie) innego człowieka. W każdym cywilizowanym kraju jest to oczywiste,...
Miałam wizje przyszłości, we śnie i nie mogę się tej wizji pozbyć z przed oczu.
Ceglany gmach w Norymberdze, białe hełmy, a na ławie oskarżonych, zamiast strażniczek obozowych, posłanki, europosłanki i profesorki. Same znany twarze.
Zęby mi swędzą, że do tego dojdzie. Wcześniej czy później ale dojdzie.
she76
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 474
Rejestracja: 17 lip 2017, o 15:12

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: she76 » 2 mar 2021, o 20:35

marinnaWR pisze:
2 mar 2021, o 16:31
she76 pisze:
2 mar 2021, o 14:18
marinnaWR pisze:
2 mar 2021, o 00:20
Każda kobieta w ciąży wie co czuje i potrafi podjąć samodzielnie decyzję, która należy do niej a nie do Ciebie.
Ani do nikogo innego. Cały czas o tym piszę i to podkreślam, więc nie rozumiem, co Ci się nie podoba? Nie podoba Ci się moja wrażliwość? Nie musi, Ty masz swoją i na tym polega różnorodność. I wolność. I szanujmy się. Z mojej strony to tyle.
Nie podoba mi się rycie bani kobietom przez sprzedajnych, pozornych sprzymierzeńców. Codzienne, uparte wdzieranie się do umysłów pod płaszczykiem fałszywej wrażliwości, empatii czy troski o rodzące się życie. Nie podoba mi się opowiadanie o samodzielnym życiu w ciele kobiety, o jego prawach, w obliczu których kobieta zaczyna być nikim. Wszystko po to, żeby strollować kobiety i żeby dobrowolnie oddawały swój los w ręce fałszywców, którzy przecież wiadomo, lepiej wiedzą co kobiety powinny czuć.
Marinna, kocham Cię, wiesz? Może to jakoś rozładuje Twoje emocje... :serce: :)
she76
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 474
Rejestracja: 17 lip 2017, o 15:12

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: she76 » 2 mar 2021, o 21:49

Przed chwilą przeczytałam( i dowiedziałam się przy okazji), że Agnieszka Chylińska ma taki pogląd na tą całą sprawę jak ja, albo ja mam taki jak ona. Marinna, też uważasz, że ona jest fałszywym sprzymierzeńcem kobiet?
marinnaWR
super forma
super forma
Posty: 1958
Rejestracja: 21 maja 2008, o 02:00
Lokalizacja: Wrocław

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: marinnaWR » 3 mar 2021, o 23:07

she76 pisze:
2 mar 2021, o 21:49
Przed chwilą przeczytałam( i dowiedziałam się przy okazji), że Agnieszka Chylińska ma taki pogląd na tą całą sprawę jak ja, albo ja mam taki jak ona. Marinna, też uważasz, że ona jest fałszywym sprzymierzeńcem kobiet?
Serio ? Aż weszłam na fanpejdża Chylińskiej i co słyszę ? (6 minutowy filmik z wypowiedzią po deklaracjach pseudo Trybunału garkotłuka Kaczyńskiego) Ani słowa o morderstwach, o których Ty się rozpisujesz...więc chyba Ciebie poniosło :D jak zwykle.
Chylińska opowiada o swojej dwójce niepełnosprawnych dzieci, w wychowywaniu których państwo jej nie pomogło. Mówi o tym, że decyzja kobiety jest osobista i nikt nie ma prawa na nią wpływać.
Na czym polega podobieństwo stanowisk, o którym mówisz ?

Fałszywymi sprzymierzeńcami kobiet są Kościół i partia obecnie rządząca w Polsce, ponieważ chcą wpływać na osobiste decyzje kobiet za pomocą kar (piekło i więzienie). No i każdy naiwny niosący kaganek niewiedzy za tą dwójką.
miss_nikita
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 24
Rejestracja: 25 lis 2020, o 00:24

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: miss_nikita » 17 mar 2021, o 14:39

Według mnie w epoce szerokiego dostępu do antykoncepcji aborcja na życzenie jest przeżytkiem. To było uzasadnione za PRL-u, kiedy możliwości zapobiegania ciąży były mocno ograniczone, ale dzisiaj mamy inne czasy. Powinien wrócić stan sprzed wyroku TK, czyli aborcja ograniczona do trzech przesłanek.
Awatar użytkownika
Unda93
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 78
Rejestracja: 16 sty 2015, o 02:12

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: Unda93 » 22 mar 2021, o 17:56

miss_nikita pisze:
17 mar 2021, o 14:39
Według mnie w epoce szerokiego dostępu do antykoncepcji aborcja na życzenie jest przeżytkiem.

Ja tylkoprzypominam, że NADAL nie ma ani jednej 100% skutecznej metody antykoncepcji. Kazda może zawieźć. A nie jesteś w stanie sprawdzić, czy kobieta korzystała z antykoncepcji i wpadła, czy z niej nie korzystała. Czemu mamy odbierać kobietom prawo do podmiotowości, do decydowania o wlasnym ciele, skoro aborcja nijak zarodków/płodów nie krzywdzi, bo robi się ją na etapie ciąży, gdy one nie czują, nie myślą, nie mają świadomości swojego istnienia ani tym bardziej świadomości tego, że niedługo istnieć przestaną.
psychomoc
Posty: 1
Rejestracja: 19 maja 2021, o 18:21

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: psychomoc » 19 maja 2021, o 18:37

Każda kobieta przeżywa usunięcie ciąży inaczej. Nieobce jest poczucie ulgi i spokoju, ale też stresu. Może się on objawiać poczuciem winy, depresją, lękiem, żalem.

Jestem psychologiem, który pracuje z kobietami po usunięciu ciąży i oferuję spotkania terapeutyczne. Jeżeli szukasz pomocy napisz na zg@psychomoc.pl lub zadzwoń 736 846 322.

Nie jesteś sama.
marinnaWR
super forma
super forma
Posty: 1958
Rejestracja: 21 maja 2008, o 02:00
Lokalizacja: Wrocław

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: marinnaWR » 24 maja 2021, o 22:36

psychomoc pisze:
19 maja 2021, o 18:37
Każda kobieta przeżywa usunięcie ciąży inaczej. Nieobce jest poczucie ulgi i spokoju, ale też stresu. Może się on objawiać poczuciem winy, depresją, lękiem, żalem.

Jestem psychologiem, który pracuje z kobietami po usunięciu ciąży i oferuję spotkania terapeutyczne. Jeżeli szukasz pomocy napisz na zg@psychomoc.pl lub zadzwoń 736 846 322.

Nie jesteś sama.
Wiem, że chcesz dobrze. W końcu jesteś psychologiem. Jednak takie szukanie klienteli (za pomocą sugerowania istnienia dolegliwości) jest wątpliwe i nie budzi zaufania. Może popracuj nad ofertą, bo po wpisaniu Twojego nazwiska, pokazuje dziesiątki różnych miejsc z dokładnie tą samą treścią ogłoszenia.
pyra1981
Posty: 3
Rejestracja: 24 maja 2021, o 18:07

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: pyra1981 » 25 maja 2021, o 11:57

Unda93 pisze:
21 maja 2016, o 22:27
Nie znoszę nazwy "dzieci poczęte" i słowa "zabić" w tym kontekście. Nie znoszę tego, że anti-choice zawłaszczyli sobie język dyskusji o in vitro, aborcji, eutanazji.

Co do kwestii, co zrobić z embrionami: niech po prostu zdecyduje kobieta.
Dokładnie. W kwestii aborcji największą manipulacją są właśnie słowa. A czasownik zabić jest tu wysoce nieuprawniony. Zabija się coś co samodzielnie żyje.
Elinor
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 362
Rejestracja: 7 cze 2018, o 12:01

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: Elinor » 25 maja 2021, o 13:06

pyra1981 pisze:
25 maja 2021, o 11:57
Unda93 pisze:
21 maja 2016, o 22:27
Nie znoszę nazwy "dzieci poczęte" i słowa "zabić" w tym kontekście. Nie znoszę tego, że anti-choice zawłaszczyli sobie język dyskusji o in vitro, aborcji, eutanazji.

Co do kwestii, co zrobić z embrionami: niech po prostu zdecyduje kobieta.
Dokładnie. W kwestii aborcji największą manipulacją są właśnie słowa. A czasownik zabić jest tu wysoce nieuprawniony. Zabija się coś co samodzielnie żyje.
Dokładnie. Już mnie to niezmiernie wkurza. A wiecie ile jest poronień, szczególnie tych wczesnych? Mamy wyprawiać pogrzeb i stypę każdej zygocie z 10 komórek?
Imelda
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 33
Rejestracja: 4 mar 2020, o 21:31

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: Imelda » 26 maja 2021, o 16:47

pyra1981 pisze:
25 maja 2021, o 11:57
A czasownik zabić jest tu wysoce nieuprawniony. Zabija się coś co samodzielnie żyje.
Dziwne kryterium. Czyli np. aborcja dzień przed porodem nie byłaby zabiciem, a dokonanie tego dzień po porodzie już tak?

Zresztą po porodzie noworodek też nie żyje samodzielnie, bo choć fizycznie jest oddzielony od organizmu matki, to nadal jest całkowicie zależny od innych.
Elinor
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 362
Rejestracja: 7 cze 2018, o 12:01

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: Elinor » 26 maja 2021, o 17:52

To jak ktoś tak uważa, to niech sobie sam rodzi te chore dzieci i takie, którymi się nie da rady zaopiekować przez finanse, zdrowie... I nich dysponuje własnym materiałem genetycznym, nie cudzym. Co to się ludziom w głowach porobiło, żeby wciskać innych na siłę swoją moralność i religię? Swoich interesów się pilnuje, a nie innym zagląda do lodówki. Życia nie mają takie osoby? Jest pełno rzeczy do roboty na tym pięknym świecie, polecam nimi się zająć, a nie stać na straży moralności.
she76
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 474
Rejestracja: 17 lip 2017, o 15:12

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: she76 » 27 maja 2021, o 17:43

Imelda pisze:
26 maja 2021, o 16:47
pyra1981 pisze:
25 maja 2021, o 11:57
A czasownik zabić jest tu wysoce nieuprawniony. Zabija się coś co samodzielnie żyje.
Dziwne kryterium. Czyli np. aborcja dzień przed porodem nie byłaby zabiciem, a dokonanie tego dzień po porodzie już tak?

Zresztą po porodzie noworodek też nie żyje samodzielnie, bo choć fizycznie jest oddzielony od organizmu matki, to nadal jest całkowicie zależny od innych.
Dokładnie, ale wiele pań tego nie rozumie i jeszcze raz się potwierdza, że na mądre i logiczne uwagi brakuje im argumentów, dlatego piszą cokolwiek, byle pisać i bronić aborcji według schematu: " bo tak". Gdyby medycyna nie szła z postępem do dziś wykonywanoby operacje na noworodkach bez znieczulenia, podając im tylko środki paraliżujące a nie znieczulające. Twierdzono bowiem, że te środki są szkodliwe dla noworodków, a poza tym, że tak małe dzieci nie odczuwają bólu, a już na pewno nie tak jak dorosły człowiek. W powojennej Europie i Stanach! Jeszcze na początku lat 90-tych w Indiach normą było zapiekanie/znakowanie pępków noworodków za pomocą rozgrzanego żelaza. Wszystko to było czynione w imię dobra. Tak jak dobrem i niczym złym jest dla niektórych aborcja. A to po prostu zabójstwo, choćby nie wiem jak ubierać to słowo w kwiatki i motylki, to zabójstwo. Może za jakiś czas medycyna tak pójdzie z postępem, że będzie można usłyszeć krzyk zabijanych dzieci, albo poznać emocje odczuwane przez nich...Ciekawe co wtedy powiedzą obrońcy aborcji? Że medycyna, nauka myli się?
Sad_Rabbit
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 447
Rejestracja: 12 lis 2017, o 20:08

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: Sad_Rabbit » 28 maja 2021, o 01:06

she76 pisze:
27 maja 2021, o 17:43
, ale wiele pań tego nie rozumie i jeszcze raz się potwierdza, że na mądre i logiczne uwagi brakuje im argumentów, dlatego piszą cokolwiek, byle pisać i bronić aborcji według schematu: " bo tak". Gdyby medycyna nie szła z postępem do dziś wykonywanoby operacje na noworodkach bez znieczulenia, podając im tylko środki paraliżujące a nie znieczulające. Twierdzono bowiem, że te środki są szkodliwe dla noworodków, a poza tym, że tak małe dzieci nie odczuwają bólu, a już na pewno nie tak jak dorosły człowiek. W powojennej Europie i Stanach! Jeszcze na początku lat 90-tych w Indiach normą było zapiekanie/znakowanie pępków noworodków za pomocą rozgrzanego żelaza. Wszystko to było czynione w imię dobra. Tak jak dobrem i niczym złym jest dla niektórych aborcja. A to po prostu zabójstwo, choćby nie wiem jak ubierać to słowo w kwiatki i motylki, to zabójstwo. Może za jakiś czas medycyna tak pójdzie z postępem, że będzie można usłyszeć krzyk zabijanych dzieci, albo poznać emocje odczuwane przez nich...Ciekawe co wtedy powiedzą obrońcy aborcji? Że medycyna, nauka myli się?
She76, rozumiem, ze jestes wegetarianka
You look like Marilyn Monroe and it makes me wanna run...... for president.
she76
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 474
Rejestracja: 17 lip 2017, o 15:12

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: she76 » 28 maja 2021, o 13:53

Sad_Rabbit pisze:
28 maja 2021, o 01:06
she76 pisze:
27 maja 2021, o 17:43
, ale wiele pań tego nie rozumie i jeszcze raz się potwierdza, że na mądre i logiczne uwagi brakuje im argumentów, dlatego piszą cokolwiek, byle pisać i bronić aborcji według schematu: " bo tak". Gdyby medycyna nie szła z postępem do dziś wykonywanoby operacje na noworodkach bez znieczulenia, podając im tylko środki paraliżujące a nie znieczulające. Twierdzono bowiem, że te środki są szkodliwe dla noworodków, a poza tym, że tak małe dzieci nie odczuwają bólu, a już na pewno nie tak jak dorosły człowiek. W powojennej Europie i Stanach! Jeszcze na początku lat 90-tych w Indiach normą było zapiekanie/znakowanie pępków noworodków za pomocą rozgrzanego żelaza. Wszystko to było czynione w imię dobra. Tak jak dobrem i niczym złym jest dla niektórych aborcja. A to po prostu zabójstwo, choćby nie wiem jak ubierać to słowo w kwiatki i motylki, to zabójstwo. Może za jakiś czas medycyna tak pójdzie z postępem, że będzie można usłyszeć krzyk zabijanych dzieci, albo poznać emocje odczuwane przez nich...Ciekawe co wtedy powiedzą obrońcy aborcji? Że medycyna, nauka myli się?
She76, rozumiem, ze jestes wegetarianka
Nie, nie jestem i wiem do czego zmierzasz. Mój organizm potrzebuje czasem mięsa. Wiem, że często zwierzęta zabijane są w niehumanitarny sposób i tez mam nadzieje, że to się kiedyś skończy, wszak nauka idzie z postępem i już dziś są udane próby wyhodowania mięsa w warunkach laboratoryjnych. Dotąd to nie było możliwe, więc jedynym sposobem by pozyskać mięso było niestety zabicie zwierzęcia. Aby człowiek przeżył musiał zabić zwierzę. Potem, z chęci zysku niestety zaczęto produkować i zabijać zwierzęta na masową skalę. Mam nadzieję, że dzięki nauce to się kiedyś skończy.
Zastanawia mnie Twój tok myślenia i porównanie człowieka do zwierzęcia. Uważasz, że nie można być humanitarnym nie będąc wegetarianinem i jedząc czasem mięso zabitego zwierzęcia a jest się humanitarnym zabijając lub namawiając do zabijania nienarodzonych dzieci ? Co ma wspólnego łańcuch pokarmowy z aborcją? Wytłumacz mi to, ale od strony naukowej, poproszę.
Sad_Rabbit
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 447
Rejestracja: 12 lis 2017, o 20:08

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: Sad_Rabbit » 28 maja 2021, o 15:54

she76 pisze:
28 maja 2021, o 13:53
Uważasz, że nie można być humanitarnym nie będąc wegetarianinem i jedząc czasem mięso zabitego zwierzęcia a jest się humanitarnym zabijając lub namawiając do zabijania nienarodzonych dzieci ? Co ma wspólnego łańcuch pokarmowy z aborcją? Wytłumacz mi to, ale od strony naukowej, poproszę.
Gdzie ja napisalam, ze nie mozna byc humanityarnym jedzac mieso? I gdzie tu ktos namawia do zabijania nienarodzonych dzieci?
Tok myslenia “obroncow zycia”, ktorzy kupuja w supermarkecie mieso i jednoczesnie wypowiadaja sie w temacie zabijania jest po prostu niekonsekwentny i nie ma poparcia w zyciu, ich slowa sa puste. To nie jest prawdziwa empatia. Co mam Ci naukowo tlumaczyc, ze zwierzeta rowniez czuja bol i strach? Nie jestem tu po to by nikogo nawracac na wegetarianizm, bo akceptuje wybory osob jedzacych mieso, mysle, ze to kazdego indywidualna decyzja.
You look like Marilyn Monroe and it makes me wanna run...... for president.
Sad_Rabbit
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 447
Rejestracja: 12 lis 2017, o 20:08

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: Sad_Rabbit » 28 maja 2021, o 16:13

she76 pisze:
28 maja 2021, o 13:53
Mój organizm potrzebuje czasem mięsa.
A moze tylko wystarczy dodatkowa suplementacja B12 i omega3? :)
You look like Marilyn Monroe and it makes me wanna run...... for president.
she76
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 474
Rejestracja: 17 lip 2017, o 15:12

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: she76 » 28 maja 2021, o 18:46

Sad_Rabbit pisze:
28 maja 2021, o 15:54


Tok myslenia “obroncow zycia”, ktorzy kupuja w supermarkecie mieso i jednoczesnie wypowiadaja sie w temacie zabijania jest po prostu niekonsekwentny i nie ma poparcia w zyciu, ich slowa sa puste.
Co nie jest konsekwentne? Jest, jak najbardziej. Od zarania dziejów zwierzęta zabijały ludzi i ludzie zabijali zwierzęta. Robili to z KONIECZNOŚCI, w wyniku obrony, albo dla zdobycia pokarmu, ubioru. Jako ludzkość musieliśmy sobie tak radzić by przetrwać. Czy chcemy czy nie, jest to niejako "wpisane" w nasz gatunek. Tak natura to wymyśliła. I oczywiście wszystko idzie z postępem, możliwe, że w przyszłości nie będzie jedzenia w takiej formie jaką znamy dziś tylko np. w formie tabletek, albo czegoś innego. Byłoby świetnie i naprawdę mam taką nadzieję, że kiedyś nie będzie się już zabijać zwierząt. Póki co nie mamy wyboru, jeśli chcemy mięso musimy zabić. Stwierdzam fakt. Inna sprawa, że chów zwierząt poszedł za daleko, że zwierzęta cierpią, człowiek w swojej zachłanności zaczął chować i zabijać więcej zwierząt niż potrzeba, dla zysku. Dużo się produkuje, potem dużo się wyrzuca... Temat rzeka a ja nie mam tyle czasu, żeby o tym wszyskim pisać i polemizować z każdym zdaniem tutaj na forum.
Dlatego trochę cię nie rozumiem. Czy dla Ciebie zabicie zwierzęcia z konieczności jest tak samo moralnie złe co zabicie dziecka, bo jest problemem?
Sad_Rabbit
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 447
Rejestracja: 12 lis 2017, o 20:08

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: Sad_Rabbit » 28 maja 2021, o 19:37

Nie, jedzenie miesa w obecnych czasach nie jest koniecznoscia aby zyc i aby zdrowo zyc- jest wyborem. Po prostu nie skleja mi sie w calosc jak mozna mowic o bolu i cierpieniu, ‘bronic zycia’ w imie wysoce rozwinietej empatnii a jedniczenie traktowac inne zyjace gatunki jako ostatni etap lancucha pokarmowego. Gdzie Ci znikaja wtedy te wszystkie “uczucia wyzsze”? I tylko tyle, bo tez mi sie nie chce zbyt wiele rozwijac :wink:
You look like Marilyn Monroe and it makes me wanna run...... for president.
she76
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 474
Rejestracja: 17 lip 2017, o 15:12

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: she76 » 28 maja 2021, o 22:12

Sad_Rabbit pisze:
28 maja 2021, o 19:37
Nie, jedzenie miesa w obecnych czasach nie jest koniecznoscia aby zyc i aby zdrowo zyc- jest wyborem. Po prostu nie skleja mi sie w calosc jak mozna mowic o bolu i cierpieniu, ‘bronic zycia’ w imie wysoce rozwinietej empatnii a jedniczenie traktowac inne zyjace gatunki jako ostatni etap lancucha pokarmowego. Gdzie Ci znikaja wtedy te wszystkie “uczucia wyzsze”? I tylko tyle, bo tez mi sie nie chce zbyt wiele rozwijac :wink:
Nie wiem, czy nie jest koniecznością. Dla niektórych, może nawet dla większości nie jest, dla mnie jest. Próbowałam kiedyś przejść na wegetarianizm, właśnie dlatego, że mam empatię i kocham zwierzęta. Niestety po jakimś czasie czułam, że mój organizm domaga się mięsa. Czuję, że mam więcej siły, czuję się sytniejsza gdy raz na jakiś czas zjem konkretny kawałek mięsa. Mam naprawdę duże problemy, żeby przytyć. Chciałabym nie jeść mięsa w ogóle i czuć się zdrowo i dobrze, naprawdę, ale nie wiem jak to zrobić, bo moje dotychczasowe próby nie powiodły się. I masz rację, fatalnie się czuję, wiedząc, że jakieś zwierzę cierpiało przy zabijaniu, ale nie mam czym zastąpić tego mięsa. Może znasz jakiś sposób to chętnie skorzystam, chociaż tak jak pisałam, próbowałam i nie czułam się najlepiej na diecie bezmięsnej. Co do empatii, pewnie masz rację, w sklepie masz już wszystko gotowe, nie musisz patrzeć na cierpienie zwierząt. Gdybym miała sama zabić zwierzę dla mięsa, nie zrobiłabym tego, chyba że byłby to warunek przeżycia( chociaż nawet wtedy nie gwarantuję, że zrobiłabym to). I tak, to prawda, mam wyrzuty sumienia kupując mięso, ale nie znalazłam jeszcze recepty na to jak pogodzić niejedzenie mięsa z byciem zdrową, w pełni sił i energii...Może mój organizm jest jakiś dziwny...
Sad_Rabbit
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 447
Rejestracja: 12 lis 2017, o 20:08

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: Sad_Rabbit » 29 maja 2021, o 01:12

she76 pisze:
28 maja 2021, o 22:12

Nie wiem, czy nie jest koniecznością. Dla niektórych, może nawet dla większości nie jest, dla mnie jest. Próbowałam kiedyś przejść na wegetarianizm, właśnie dlatego, że mam empatię i kocham zwierzęta. Niestety po jakimś czasie czułam, że mój organizm domaga się mięsa. Czuję, że mam więcej siły, czuję się sytniejsza gdy raz na jakiś czas zjem konkretny kawałek mięsa. Mam naprawdę duże problemy, żeby przytyć. Chciałabym nie jeść mięsa w ogóle i czuć się zdrowo i dobrze, naprawdę, ale nie wiem jak to zrobić, bo moje dotychczasowe próby nie powiodły się. I masz rację, fatalnie się czuję, wiedząc, że jakieś zwierzę cierpiało przy zabijaniu, ale nie mam czym zastąpić tego mięsa. Może znasz jakiś sposób to chętnie skorzystam, chociaż tak jak pisałam, próbowałam i nie czułam się najlepiej na diecie bezmięsnej. Co do empatii, pewnie masz rację, w sklepie masz już wszystko gotowe, nie musisz patrzeć na cierpienie zwierząt. Gdybym miała sama zabić zwierzę dla mięsa, nie zrobiłabym tego, chyba że byłby to warunek przeżycia( chociaż nawet wtedy nie gwarantuję, że zrobiłabym to). I tak, to prawda, mam wyrzuty sumienia kupując mięso, ale nie znalazłam jeszcze recepty na to jak pogodzić niejedzenie mięsa z byciem zdrową, w pełni sił i energii...Może mój organizm jest jakiś dziwny...
Ale wiesz, ja Ci nie mowie, ze masz przestac jesc mieso- to jest Twoj wybor. Zwroc tylko uwage, ze z kogos innego punktu widzenia w tym co mowisz a co robisz jest sprzecznosc, wiec czemu ktos mialby tego sluchac? Moze dieta bezmiesa nie jest dla Ciebie, a moze ciaza tez nie jest dla wszystkich kobiet?

A jesli naprawde nie chcesz jesc zwierzat, a bez miesa brakuje Ci potrzebnych mikroelementow, zadbaj o dobra jak najmniej przetworzona diete i odpowiednia, niesyntetyczna suplementacje. Zeby suplementy sie odpowiednio przyswajaly trzeba zwrocic uwage na zrodlo ich pozyskiwania. Powodzenia.
You look like Marilyn Monroe and it makes me wanna run...... for president.
she76
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 474
Rejestracja: 17 lip 2017, o 15:12

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: she76 » 29 maja 2021, o 12:33

Sad_Rabbit pisze:
29 maja 2021, o 01:12


Ale wiesz, ja Ci nie mowie, ze masz przestac jesc mieso- to jest Twoj wybor. Zwroc tylko uwage, ze z kogos innego punktu widzenia w tym co mowisz a co robisz jest sprzecznosc, wiec czemu ktos mialby tego sluchac? Moze dieta bezmiesa nie jest dla Ciebie, a moze ciaza tez nie jest dla wszystkich kobiet?

Nie zrozumiałaś. Natura tak wymyśliła, że człowiek aby przeżyć musiał zabić zwierzę. Zabicie zwierzęcia czemuś służyło, wartości nadrzędnej- życiu człowieka. W przypadku aborcji ( poza przypadkami zagrożenia życia matki, choć to też kwestia dyskusyjna i nie ma tyle czasu by pisać o tym na forum) tego nie ma. Naprawdę nie widzisz różnicy? Zabić, by przeżyć a zabić, by pozbyć się problemu?
Sad_Rabbit
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 447
Rejestracja: 12 lis 2017, o 20:08

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: Sad_Rabbit » 29 maja 2021, o 15:25

Nie wiem, czy zauwazylas ale nie zyjemy juz dluzej w czasach gdzie musimy latac z dzida za mamutem. Zamiast miesa masz wybor aby zjesc tofu, a zamiast skory, ktora ochtoni Cie przed zimnem nastawiasz sobie ogrzewania, albo ubierasz puchowke :)
Jestes za obrona zycia ale sa to tylko puste slowa, nie zyjesz wedlug kodeksu, ktory sama glosisz. Jesli nie widzisz, ze tak to wyglada, to tough life.
You look like Marilyn Monroe and it makes me wanna run...... for president.
she76
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 474
Rejestracja: 17 lip 2017, o 15:12

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: she76 » 29 maja 2021, o 21:04

Sad_Rabbit pisze:
29 maja 2021, o 15:25
Nie wiem, czy zauwazylas ale nie zyjemy juz dluzej w czasach gdzie musimy latac z dzida za mamutem.
Otóż to! Żyjemy w czasach, gdzie zabicie dziecka nazywa się zwykłym zabiegiem...
Awatar użytkownika
neutrall
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 274
Rejestracja: 5 kwie 2014, o 16:27

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: neutrall » 29 maja 2021, o 22:49

she76 pisze:
29 maja 2021, o 12:33
W przypadku aborcji ( poza przypadkami zagrożenia życia matki, choć to też kwestia dyskusyjna i nie ma tyle czasu by pisać o tym na forum) tego nie ma. Naprawdę nie widzisz różnicy? Zabić, by przeżyć a zabić, by pozbyć się problemu?
Zawężanie tematu aborcji w kontekście decyzji trybunału Przyłebskiej, tylko do kwestii światopoglądowych czy moralnych, jest jakimś kolosalnym upraszczaniem i spłaszczaniem tematu, bo w rzeczywistości to problematyka wielowymiarowa a przede wszystkim systemowa.
Mimo zmiany przepisów ws. Aborcji to w systemie wsparcia osób niepełnosprawnych i ich opiekunów prawie nic się nie zmieniło. Zakaz jest, ale realnej pomocy i zmian w systemie, ze strony obecnego rządu nie ma.
Tutaj link jak to w rzeczywistości wygląda...
https://konkret24.tvn24.pl/polska,108/osoby-niepelnosprawne-jak-rzady-pis-otoczyly-ich-szczegolna-opieka,1036087.html
Czyli życie od poczęcia tak, ale już jakość tego życia osób z niepełnosprawnością do naturalnej śmierci, obecnych rządzących za bardzo nie obchodzi... I to ma być ta moralność (????) A czy zastanawiał się ktoś, jak to będzie wyglądać gdy domy dziecka, czy ośrodki zaczną pękać w szwach(?) Jak wygląda adopcja i czy są chętni na adopcje niepełnosprawnego dziecka(?) Bo w statystykach to nadal wygląda tragicznie...

Kolejny przykład kary dla Sopotu za wsparcie dla opiekunów, dorosłych niepełnosprawnych https://oko.press/skandaliczna-decyzja-wojewody-pomorskiego/

Obecny rząd na każdym kroku pokazuje że dzieci i osoby dorosłe niepełnosprawne są dla nich problemem i metaforycznie mówiąc kamieniem w bucie. To było widać na strajku niepełnosprawnych, a teraz chociażby pokazał przy okazji klasyfikacji poszczegolnych grup społecznych na szczepienia przeciw Covid-19.

Także przerzucanie na kobiety odium tej moralnej heroicznej decyzji jest jakimś nieporozumieniem, bo z drugiej strony jest obecna władza, która prócz pustych haseł, zakazów i jakiejś fasadowej moralności nie oferuje żadnej realnej pomocy, tylko jak zwykle umywa ręce.
''Wolność to stan umysłu''
she76
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 474
Rejestracja: 17 lip 2017, o 15:12

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: she76 » 30 maja 2021, o 11:36

neutrall pisze:
29 maja 2021, o 22:49
she76 pisze:
29 maja 2021, o 12:33
W przypadku aborcji ( poza przypadkami zagrożenia życia matki, choć to też kwestia dyskusyjna i nie ma tyle czasu by pisać o tym na forum) tego nie ma. Naprawdę nie widzisz różnicy? Zabić, by przeżyć a zabić, by pozbyć się problemu?
Zawężanie tematu aborcji w kontekście decyzji trybunału Przyłebskiej, tylko do kwestii światopoglądowych czy moralnych, jest jakimś kolosalnym upraszczaniem i spłaszczaniem tematu, bo w rzeczywistości to problematyka wielowymiarowa a przede wszystkim systemowa.
Mimo zmiany przepisów ws. Aborcji to w systemie wsparcia osób niepełnosprawnych i ich opiekunów prawie nic się nie zmieniło. Zakaz jest, ale realnej pomocy i zmian w systemie, ze strony obecnego rządu nie ma.
Tutaj link jak to w rzeczywistości wygląda...
https://konkret24.tvn24.pl/polska,108/osoby-niepelnosprawne-jak-rzady-pis-otoczyly-ich-szczegolna-opieka,1036087.html
Czyli życie od poczęcia tak, ale już jakość tego życia osób z niepełnosprawnością do naturalnej śmierci, obecnych rządzących za bardzo nie obchodzi... I to ma być ta moralność (????) A czy zastanawiał się ktoś, jak to będzie wyglądać gdy domy dziecka, czy ośrodki zaczną pękać w szwach(?) Jak wygląda adopcja i czy są chętni na adopcje niepełnosprawnego dziecka(?) Bo w statystykach to nadal wygląda tragicznie...

Kolejny przykład kary dla Sopotu za wsparcie dla opiekunów, dorosłych niepełnosprawnych https://oko.press/skandaliczna-decyzja-wojewody-pomorskiego/

Obecny rząd na każdym kroku pokazuje że dzieci i osoby dorosłe niepełnosprawne są dla nich problemem i metaforycznie mówiąc kamieniem w bucie. To było widać na strajku niepełnosprawnych, a teraz chociażby pokazał przy okazji klasyfikacji poszczegolnych grup społecznych na szczepienia przeciw Covid-19.

Także przerzucanie na kobiety odium tej moralnej heroicznej decyzji jest jakimś nieporozumieniem, bo z drugiej strony jest obecna władza, która prócz pustych haseł, zakazów i jakiejś fasadowej moralności nie oferuje żadnej realnej pomocy, tylko jak zwykle umywa ręce.
Dokładnie, pisałam i o tym problemie na tym forum. Również w innym temacie, dotyczącym sytuacji i niesprawiedliwego traktowania osób lgbt. Wtedy odezwały się głosy, że wcale osoby niepełnosprawne ani ich opiekunowie nie mają gorzej, a wręcz lepiej, bo są różnego rodzaju organizacje, które walczą w ich imieniu, mogą skorzystać ze wsparcia państwowego itp. Pisałam też o innych ważnych sprawach i już naprawdę nie chce mi się powtarzać..., pisałam, że problem jest złożony i nie można go upraszczać. Ale trzeba nazywać rzeczy po imieniu. Aborcja jest zabójstwem.
Sad_Rabbit
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 447
Rejestracja: 12 lis 2017, o 20:08

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: Sad_Rabbit » 30 maja 2021, o 19:52

she76 pisze:
30 maja 2021, o 11:36
Ale trzeba nazywać rzeczy po imieniu. Aborcja jest zabójstwem.
A czy kobieta po zazyciu tabletki ‘dzien po’ rowniez powinna sie czuc jak potencjalna zabojczyni czy moze jednak nie? Bo przeciez na dobra sprawe ciezko powiedziec czy byla juz w tej ciazy czy nie :roll: Czy jednak bys uwzglednila tu jakies widelki czasowe? Czy moze kara w zawieszeniu?
You look like Marilyn Monroe and it makes me wanna run...... for president.
ODPOWIEDZ