Mizoandria a homoseksualizm

Poważniej, czyli o polityce, sprawach społecznych, ustawodawstwie i naszych prawach.
ODPOWIEDZ
iga1997
Posty: 1
Rejestracja: 13 mar 2019, o 13:37

Mizoandria a homoseksualizm

Post autor: iga1997 » 13 mar 2019, o 14:07

Witam,
Od zawsze umawiałam się tylko z kobietami, aktualnie jestem w związku z pewną wspaniałą kobietą i nie chcę tego zmieniać, jestem szczęśliwa.
Niemniej jednak nadal mam wątpliwości co do tego kim jestem i nie daje mi to spokoju.
Otóż od dziecka nienawidzę mężczyzn, chociaż sama się do nich upodabniam. Kiedy byłam w pierwszej klasie liceum mama wysłała mnie do psychologa ponieważ martwiła się tym, że wyglądam i zachowuję się jak mężczyzna oraz tym, że umawiam się z osobami tej samej płci. W gimnazjum jej to nie przeszkadzało ponieważ myślała, że to taki głupi wiek i z czasem mi przejdzie.
Psycholog tylko bardziej namieszał mi w głowie. Upierałam się, że jestem osobą homoseksualną i nie chcę tego zmieniać. W tedy zaczął ze mną rozmawiać na temat moich relacji z osobami przeciwnej płci w okresie dzieciństwa. Przyznałam się, że w szkole podstawowej byłam nękana przez rówieśników ale nie były to tylko osoby płci męskiej. Mimo to psycholog stwierdził, że nie jestem osobą homoseksualną tylko cierpię na mizoandrię spowodowaną traumą z dzieciństwa. Natomiast fakt, że upodabniam się do mężczyzn tłumaczył tym, że czuję się gorsza i słabsza jako kobieta tak więc przyjęłam mechanizm obronny jakim jest wyżej wspomniane upodabnianie się do mężczyzn, które daje mi poczucie bezpieczeństwa, siły i pewności siebie. Natomiast to, że umawiam się z kobietami wytłumaczył tym, że skoro przyjęłam rolę mężczyzny i zaangażowałam się w to tak bardzo, że aż uwierzyłam w to, że nim jestem- to logiczne, że uznałam za naturalne umawiać się z kobietami.
Na ponowną wizytę już nie poszłam, postawiłam się mamie i nie wyraziłam zgody na żadną terapię.
Mimo wszystko wątpliwości pozostały do teraz. Mam 22 lata a nadal dręczy mnie pewne zdanie wypowiedziane 6 lat temu przez tego psychologa. Otóż cytując ,,Gdyby nie Pani przeżycia z dzieciństwa to teraz byłaby Pani heteroseksualną kobietą,,
Nie wiem co o tym myśleć, chciałabym poznać opinię innych osób na ten temat. Może ktoś ma podobny problem jak ja. Pozdrawiam
jasandra
super forma
super forma
Posty: 1680
Rejestracja: 23 sty 2014, o 18:24

Re: Mizoandria a homoseksualizm

Post autor: jasandra » 13 mar 2019, o 15:51

To tak nie działa. Ja zostałam skrzywdzona przez przyjaciółki i przez parę lat cierpiałam na mizoginię. Więc siłą rzeczy powinnam być zagorzałą heteryczką. Mimo najlepszych chęci, okazało się, że mężczyźni, jak cudowni by nie byli, mnie po prostu nie kręcą.
To, do kogo się "upodabniasz", nie ma najmniejszego znaczenia, jeśli czujesz się dobrze w swoim ciele i z tym, kim jesteś. Patrząc na nasz kraj, można dziwić się jak spotka się jakiegoś sensownego, nieuprzedzonego psychologa. Dobrze zrobiłaś, że się postawiłaś. Niektóre lesbijki nienawidzą mężczyzn, inne przeciwnie, uwielbiają ich towarzystwo jako kumpli, przyjaciół, kolegów; jedne uwielbiają typowo kobiece "atrybuty" w ubiorze, inne preferują styl chłopięcy lub męski. Jedyne, co ma znaczenie w tym wypadku, to to, z kim się chcesz umawiać, sypiać, wiązać na całe życie albo podrywać. A co do "ról" - owszem, jedne lubią odgrywać "role" bardziej przypisane mężczyznom, inne czują się dobrze, będąc adorowane i rozpieszczane, inne lubią być w "obu" pozycjach zależnie od sytuacji - jedynie warto dobrać się, żeby obie nie były dominujące lub obie nie czekały wiecznie na inicjatywę drugiej. Serio, nie zauważyłam tutaj żadnych reguł związanych z wyglądem czy doświadczeniami w dzieciństwie.
Awatar użytkownika
Ania-94
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 77
Rejestracja: 29 wrz 2018, o 18:41

Re: Mizoandria a homoseksualizm

Post autor: Ania-94 » 13 mar 2019, o 21:13

Jak mi kiedyś psycholog powiedział, że wydaje mi się, że jestem lesbijką, bo moi rodzice się rozwiedli to zmieniłam psychologa.

Tylko wiesz kim jesteś. Nie twoja mama, nie psycholog.
spacerowiczka8
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 55
Rejestracja: 12 paź 2018, o 00:22

Re: Mizoandria a homoseksualizm

Post autor: spacerowiczka8 » 14 mar 2019, o 00:05

https://www.encyklopedia.edu.pl/wiki/Pr ... eksualizmu

Spis teorii naukowych i badań nad przyczynami homoseksualizmu (spoiler: pokazują, że jest on wrodzony).
Awatar użytkownika
Ania-94
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 77
Rejestracja: 29 wrz 2018, o 18:41

Re: Mizoandria a homoseksualizm

Post autor: Ania-94 » 14 mar 2019, o 07:36

Ania-94 pisze:
13 mar 2019, o 21:13
Tylko wiesz kim jesteś. Nie twoja mama, nie psycholog.
Tylko TY wiesz. To miałam na myśli :wink:
Awatar użytkownika
ImaSumak
super forma
super forma
Posty: 3473
Rejestracja: 29 paź 2014, o 00:07

Re: Mizoandria a homoseksualizm

Post autor: ImaSumak » 14 mar 2019, o 19:07

spacerowiczka8 pisze:
14 mar 2019, o 00:05
https://www.encyklopedia.edu.pl/wiki/Pr ... eksualizmu

Spis teorii naukowych i badań nad przyczynami homoseksualizmu (spoiler: pokazują, że jest on wrodzony).
A to ci niespodzianka!
Lubię kiedy kobieta...
Awatar użytkownika
hoshi
super forma
super forma
Posty: 1151
Rejestracja: 11 lut 2010, o 02:29
Lokalizacja: Obieżyświat...

Re: Mizoandria a homoseksualizm

Post autor: hoshi » 5 cze 2019, o 23:07

Nigdy nie miałam przyjemności rozmawiać z psychologiem na mój temat ale dokonując porównania, ja zawsze miałam mnustwo kumpli, grałam w piłkę, łaziłam po drzewach byłam tzw chłopczycą. W wieku 16 lat ściekam włosy na jeża. W liceum biegały za mną dziewczyny ale jakoś nie reagowałam na ich zaloty, jedynie mnie to peszyło. Miałam kilku facetów, ich zawsze dziwiło, że nie kleiła się do nich ani jakoś mnie nie pociągali fizycznie. Wszystko się zmieniło gdy mając 25 lat zakochałam się w kobiecie. Kiedy już po fakcie rozmawiałam z moimi znajomymi les one mi mówiły ty zawsze byłaś les my to wiedziałyśmy :pilka: . Teraz przed 40 jestem troche bardziej „kobieca”. Zapuściłam włosy do pasa, sukienki nadal nie założę bo nie czuje się w miej sobą. Każdy z nas dojrzewa jedni szybciej drudzy wolniej. Odkrywamy siebie całe życie, nie wiesz co sie stanie jutro.
So sleep sugar
Let your dreams flood in
ODPOWIEDZ